summerdays
18.11.05, 22:07
Mam problem i prosze o rade :(
Dzisiaj moja grupa seminaryjna "odstawila" taka szopke na zajeciach, ze po raz
pierwszy w swojej "karierze" nie wiedzialam co mam zrobic. Bylo: rzucanie w
siebie papierkami, rozmowy przez telefony, o rozmowach i smiechach nie
wspomne. Dodam, ze nie mowie o przedszkolakach tylko o studentach ostatniego -
III roku. Jezeli sytuacja powtorzy sie w przyszlym tygodniu to sama nie wiem
co mam zrobic?
- wypraszac za drzwi "prowodyrow"???
- samej opuscic sale???
- wyjsciowki???
- inne propozycje "dyscyplinowania"????
Poradzcie, bo zalapalam dola na koniec tygodnia :(