pseudodoktorant
31.01.06, 00:11
Ciekawi mnie, co najbardziej trapi statystycznego doktoranta.
1) Chroniczny brak kasy.
2) - II - powodzenia u osób płci przeciwnej.
3) Brak zrozumienia u osób postronnych (rodzina, znajomi) - bo
mógłby się zająć trzaskaniem kasy, a nie uprawiać sztukę dla
sztuki, jaką niewątpliwie
stanowią studia doktoranckie w naszym kraju; ta sama argumentacja
tyczy się zresztą punktu 2.
4)?