Dodaj do ulubionych

przygotowanie doktoratu do druku

18.08.06, 12:25
Właściwie jest to pytanie wykraczające poza zakres tematyczny forum, ale może
jest tu kilku doktorów, którzy wydawali swoją pracę drukiem. Moje wydawnictwo
chce zobaczyć treść recenzji, prawdopodobnie będziemy też zwracać się do
recenzentów o pozwolenie na umieszczenie fragmentu recenzji na okładce książki.
Na co trzeba zwrócić uwagę rozpoczynając współpracę z wydawnictwem? Czy
spotkały Was jakieś niespodzianki?
Na ile zaznaczyliście, że jest to praca doktorska? Podobno rożnie są takie
książki odbierane, niekiedy niezbyt przychylnie (?)
Jaki wpływ mieliście na szatę graficzną książki?
Co warto twardo negocjować?
Obserwuj wątek
    • niewyspany77 Re: przygotowanie doktoratu do druku 18.08.06, 18:57
      szokiren napisała:

      > Na ile zaznaczyliście, że jest to praca doktorska? Podobno rożnie są takie
      > książki odbierane, niekiedy niezbyt przychylnie (?)

      Wiesz jesli piszesz prace z bardzo waskiej tematyki ktora bez specjalnego
      przygotowania przeczyta i zrozumie moze kilka osob to chyba sensu nie ma. Wiesz
      ksiazka tez chyba ma sie jakos sprzedac i koszta co najmniej zwrocic? Wsadzanie
      doktoratu zywcem w forme ksiazki to nieprozumienie. Wszyscy moi znajomi po
      obronach w mniejszym lub wiekszym stopniu beletryzowali swoje prace.

      > Co warto twardo negocjować?

      Hmm. Negocjowac? Kazdy kogo znam (kilka osob) musial sam zabulic za wydanie
      ksiazki ;/
      • asinus_sapienti_potens Re: przygotowanie doktoratu do druku 22.08.06, 22:10
        A jakie są szanse na drukowanie doktoratu za pośrednictwem Fundacji na Rzecz
        Nauki Polskiej? Jakie oni mają ( tak naprawdę )kryteria?
        • szokiren Re: przygotowanie doktoratu do druku 23.08.06, 22:04
          Przykro mi, tutaj Ci nie odpowiem. Ja znalazłam wydawnictwo odpowiadające mi
          profilem i z nimi sama załatwiałam sprawy.
      • szokiren Re: przygotowanie doktoratu do druku 23.08.06, 22:03
        Dzięki za odpowiedź. Oczywiście "bulę" w dużym stopniu sama i dlatego
        zastanawiam się czy coś można negocjować, np. własny projekt okładki czy inne
        detale estetyczne.
        Doktorat zostanie "zbeletryzowany" i przeredagowany ale nie łudzę się że trafi
        pod strzechy więc mam zamiar głównie powycinać wywody typowo akademickie.
        • niewyspany77 Re: przygotowanie doktoratu do druku 24.08.06, 04:42
          szokiren napisała:

          > Dzięki za odpowiedź. Oczywiście "bulę" w dużym stopniu sama i dlatego
          > zastanawiam się czy coś można negocjować, np. własny projekt okładki czy inne
          > detale estetyczne.

          Jak mysle, jest to kwestia dogadania sie. Oczywiscie nie ma zasadniczo problemu
          typu "chcialabym zaprojektowac okladke". Wydawcy (ogolnie, nie chodzi o
          konkretnie doktoraty) jednak sie przed tym bronia, gdyz przygotowanie dobrej
          okladki i jako tako "ladnej" wymaga nieco wiedzy z zakresu np DTP. Pozniej sie
          okazuje ze klient wymyslil fikusna okladke na swoim domowym komputerku, ktorej
          "przepisanie" pod druk zajmie 3x wiecej czasu niz zrobienie przez wydawce po
          swojemu. Natomiast "detale" w sensie uzycia konkretnej czcionki, swiatla miedzy
          wierszami, marginesow, ukladu i spisow tabel etc to jak najbardziej, tylko
          generalnie to sztuka dla sztuki, gdyz prace o profilu naukowym sa generalnie
          drukowane wg jednego szablonu wydawniczego - z niewielkimi odchyleniami gdy trzeba.

          > Doktorat zostanie "zbeletryzowany" i przeredagowany ale nie łudzę się że trafi
          > pod strzechy więc mam zamiar głównie powycinać wywody typowo akademickie.

          Generalnie "beletryzacja" to takie pojecie - wytrych. Po spisie tresci da sie
          poznac czy praca jest doktoratem "zbeletryzwoanym" czy nie. Jezeli pierwszy
          rozdzial to jakies teoretyczne wprowadzenie, drugi to zazwyczaj doslownie
          "metodologia badan", kolejne to jakies rezultaty, to niestety - przynajmniej dla
          mnie - jest to zadna beletryzacja. Beletryzacja jest wtedy gdy tekst jest w
          stanie zrozumiec typowa pani domu. Same wywalenie statystyki z pracy i
          zastapienie tego % niespecjalnie cos wnosi. Jak przypuszczam az tak pracy nie
          zbeletryzujesz, pewnie i dobrze ;) ale warto prace przeredagowac na poziom tzw
          "studencki", by praca nadawala sie jako np. zrodlo do prac mgr i to by byl juz
          sukces ;)

          Powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka