chemikpolibuda 07.02.08, 20:52 Moj opiekun naukowy chce bysmy wzieli grant promotorski. Czy zgodzic sie, czy warto? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mimimimimis Re: GRANT PROMOTORSKI-WARTO? 07.02.08, 21:07 No pewnie, że warto. U mnie to ja musiałam prosić mojego promotora, żeby się zgodził na grant promotorski. Fakt, że jego opracowanie zajęło mi z 1,5 miesiąca, ale opłacało się. Dostaliśmy. Promotorskie są o tyle "lepsze" od własnych, że przechodzi ich mniej więcej połowa, więc masz większą szansę, że go dostaniesz. Poza tym z tego co się orientuję to można starać się o większą kasę, niż np. ten własny dla doktorantów. Odpowiedz Link
malgunia Re: GRANT PROMOTORSKI-WARTO? 07.02.08, 23:10 A skad masz kase na badania? Zazdroszcze promotora, ktory prosi dranta o to, by pisal granta.... Jak mowi, ze pomoze to korzystaj, koniecznie! mimimimimis napisała: > Poza tym z tego co się orientuję to można starać się o większą kasę > , > niż np. ten własny dla doktorantów. Moim zdaniem jest wlasnie na odwrot - promotorskie sa mniejsze, niz wlasnie. Co do tego ile grantow przechodzi i jakie kwoty sawnioskowane - mozna latwo sprawdzic - wystarczy wejsc na strone opi - gdzies nizej byl link o wynikach:) Odpowiedz Link
flamengista własne a promotorskie 08.02.08, 12:57 Ok, ale czy doktorant może w ogóle składać wniosek o grant własny? Poczytaj sobie, kto składa takie wnioski. Od doktora w górę, przy czym doktorzy na ogół dostają odmowę. Grant promotorski to szansa ok 50% na sukces, przy założeniu że twoja uczelnia składa dużo wniosków. Im mniej wniosków z danej uczelni, tym mniejsze szanse na finansowanie. Moim zdaniem pomyliłaś grant własny z uczelni - który jest o wiele mniej prestiżowy, dostaje się mniej kasy niż z promotorskiego i nie ma z niego kasy na wynagrodzenia - z własnym kbnowskim. To jednak dwie zupełnie różne sprawy. Odpowiedz Link
mimimimimis Re: GRANT PROMOTORSKI-WARTO? 09.02.08, 21:22 > Moim zdaniem jest wlasnie na odwrot - promotorskie sa mniejsze, niz wlasnie. Z tego co sie orientuje to wlasne dla doktorantow sa jakies male, do 20 tys. bodajze. Przynajmniej tak bylo jeszcze jakies dwa lata temu. Mowie tutaj o tych kbnowskich, a nie wydzialowych. U mnie max. wydzialowy to 6 tys. Natomiast promotorskie, jak ja skladalam byly do 50 tys. Odpowiedz Link
malgunia Re: GRANT PROMOTORSKI-WARTO? 10.02.08, 15:09 mimimimimis napisała: > > Z tego co sie orientuje to wlasne dla doktorantow sa jakies male, do 20 tys. bo > dajze. Przynajmniej tak bylo jeszcze jakies dwa lata temu. Mowie tutaj o tych k > bnowskich, a nie wydzialowych. O granatach z KBN: Z mojej dzialki promotorskie rzadko kiedy przekraczaja 30 tys. Wlasne to juz powazne kwoty - nawet do 300 tys. Inna sprawa, ze prosciej chyba dostac promotorskiego niz wlasnego dla mgr:) O wydzialowych - dostaje sie tak malo, ze nie wystarcza nawet na najpotrzebniejsze rzeczy:( Odpowiedz Link
malgunia Re: GRANT PROMOTORSKI-WARTO? 07.02.08, 23:15 osf.opi.org.pl/app/adm/start.do wspomniany link :) Odpowiedz Link
flamengista ??? 08.02.08, 12:53 Odpowiedz sobie na 2 pytania: 1. czy uczelnia oferuje ci kupno książek, finansowanie konferencji międzynarodowych, badań do twojej pracy, nowy sprzęt komputerowy? 2. czy masz za dużo pieniędzy i nie potrzebujesz ekstra kasy z grantu? Jeśli na oba odpowiedź brzmi tak, nie ma sensu pisać o grant promotorski. Normalnie jednak: - grant własny-uczelniany jest mniej prestiżowy i dostaje się mniej kasy, w tym zero PLN na wynagrodzenia (u nas, a mamy 1 kategorię jest to 11 tys. A mój grant promotorski jest na 25 tys.) - grant własny z kbn-u dostają nieliczni szczęśliwcy - na ogół profesorowie i doktorowie habilitowani. Mało który doktor może nań liczyć, a co dopiero doktorant (pytanie, czy w ogóle może składać wniosek o taki grant) - kasy z uczelni na konferencje i książki nie ma - wysoce optymistyczny scenariusz zakłada finansowanie jednej konferencji zagranicznej rocznie (z badań statutowych) + kupno kilku książek zagranicznych. Realny - grosze na książki, ew. jedną konferencję krajową. Bez dodatkowego finansowania ani rusz - sprzęt, w tym i zwykły laptop do pracy też kupuje się na ogół z grantów. Ciesz się, że promotor ci to proponuje i pisz natychmiast - jeśli nie złożysz do lipca, w następnym okienku być może promotor złoży wniosek o grant własny, a wtedy ty nie będziesz mógł złożyć promotorskiego. Odpowiedz Link
malgunia Re: ??? 09.02.08, 00:22 Ciesz się, że promotor ci to proponuje i pisz natychmiast - jeśli nie złożysz do lipca, w następnym okienku być może promotor złoży wniosek o grant własny, a wtedy ty nie będziesz mógł złożyć promotorskiego. Moze byc kierownikiem i wlasnego i promotorskiego - nie moze byc szefem dwoch wlasnych:) Odpowiedz Link
flamengista Re: ??? 09.02.08, 13:44 Hmm... Ja mam innne informacje. Od mojego promotora słyszałem, że nie może być równocześnie kierownikiem promotorskiego i własnego. Może być za to uczestnikiem grantu własnego. Odpowiedz Link
carduelis Re: ??? 09.02.08, 20:24 Jest tak jak napisała malugnia. Można być kierownikiem grantu własnego i promotorskiego a nie 2 grantów własnych. Odpowiedz Link
flamengista jeszcze jedno pytanie... 10.02.08, 07:46 skoro się znasz. A w zasadzie dwa: 1. Czy można składać równocześnie dwa wnioski na badania własne w tym samym konkursie (na dwa różne tematy i w dwóch różnych dziedzinach)? 2. Czy można w tym samym roku kierować dwoma różnymi grantami własnymi? Odpowiedz Link
malgunia Re: jeszcze jedno pytanie... 10.02.08, 15:05 flamengista napisał: > skoro się znasz. A w zasadzie dwa: > > 1. Czy można składać równocześnie dwa wnioski na badania własne w tym samym > konkursie (na dwa różne tematy i w dwóch różnych dziedzinach)? mozna, ale i tak dostanie sie fundusze tylko na jedne projekt. W tym konkursie byl takie przypadek:) Dwa projekty - jednen przeszedl:) > 2. Czy można w tym samym roku kierować dwoma różnymi grantami własnymi? Nie, powod w punkcie pierwszym:) Konczysz jeden grant, zaczynasz drugi. Odpowiedz Link
coalla Re: GRANT PROMOTORSKI-WARTO? 09.02.08, 01:46 Ty rozważasz grant promotorski (oczywiście że warto!) ale jeśli chodzi o grant własny dla doktoranta i pytanie, czy w ogóle może składać wniosek o taki grant, to też twierdzę, że warto! ja składałam wniosek o grant własny na I roku studiów doktoranckich, a potem na II- rzeczywiście, szanse na przyznanie są żadne, ale tak kazała mi promotorka, żeby pisać i składac wniosek dla treningu :) Na III dostałam promotorski. Mi to dało bardzo dużo, zebranie tego co się już wie, opisanie tego co się zamierza, aby odpowiedzieć na pytania z formularza wniosku (cyt. 2004) 1. Cel naukowy projektu - jaki problem wnioskodawca podejmuje się rozwiązać, co jest jego istotą, co uzasadnia podjęcie tego problemu w Polsce, jakie przesłanki skłaniają wnioskodawcę do podjęcia proponowanego tematu? 2. Istniejący stan wiedzy w zakresie tematu badań - jaki oryginalny wkład wniesie rozwiązanie postawionego problemu do dorobku danej dyscypliny naukowej w świecie i w Polsce, czy w kraju i w świecie jest to problem nowy czy kontynuowany i w jakim zakresie weryfikuje utarte poglądy i dotychczasowy stan wiedzy? kiedyś nie było ograniczeń ilościowych, więc napisałam naprawdę na duużo stron (wiem, że w innych dyscyplinach tak nie ma, ale u mnie pisało się bardzo obszernie, 50-70 stron to norma). No i trenig z kalkulowaniem kosztów, honorarium, harmonogramem zadań. Co z tego miałam? a no za każdym razem po 3 recenzje, konstruktywne i rzeczowe, mogłam więc się przekonać, co sądzą o moim projekcie anonimowi inni, żeby nie było, że tylko ja i promotorka uznajemy nasz projekt za znakomity. Za każdym następnym razem wprowadzałam zmiany, udoskonalałam i wniosek, i plan badawczy. Jeśli chodzi o punktację, to miałam całkiem przyzwoitą, w kalkulacji kosztów i honorarium tez nie było zarzutów. Za pierwszym podejściem szans i tak nie miałam, bo nie miałam jeszcze publikacji, za drugim razem ktoś napisał "szkoda że to nie chodzi o grant promotorski". Za trzecim razem mialam już otwarty przewód (konspekt dzięki pisaniu wniosków pisałam bez najmniejszego trudu) więc składając wreszcie wniosek o grant promotorski byłam pewna sukcesu :) czy warto? a co to kosztuje?! parę zarwanych nocy i dni, oraz koszt wydruku? (a teraz i tak jest o niebo prościej), przecież nie trzeba wpłacać wadium ;) a zysk moim zdaniem jest, wprawa i waśnie te recenzje, im szybciej projekt badań pokaże się w świetle dziennym i wystawi na ocenę, tym lepiej i dla projektu, i dla doktoranta (żeby nie było tak, że dopiero recenzent zewnętrzny rozprawy dr...) na moich studiach regulamin przewiduje, że trzeba ubiegac się o grant (nie jest to napisane, ale dla każdego w domyśle promotorski więc się zwleka), ale jak się późno przewód otworzy, np. na trzecim roku, to zdarza się, że nie ma już czasu na realizację grantu, bo gdy do tego dojdzie, doktorant jest już po większej części badań, a granty na 6 miesięcy brzmią przecież niepoważnie jeśli promotor sam proponuje, to zapewne i pomoze i dopiluje, więc śmiało! zwłaszcza że czasu mnóstwo, powodzenia! Odpowiedz Link
mimimimimis Re: GRANT PROMOTORSKI-WARTO? 09.02.08, 12:12 ja składałam wniosek o grant własny na I roku studiów > doktoranckich, a potem na II- rzeczywiście, szanse na przyznanie są > żadne Wiesz, co to nie jest do końca tak. Mój kumpel z pokoju będąc na pierwszym roku dr dostał za pierwszym razem grant własny. Fakt miał już trochę publikacji i naprawdę super napisał ten grant. Drugi kolega i koleżanka dostali za drugim razem. Za pierwszym im nie przyznano, bo nie mieli "dorobku naukowego". Ale tak jak piszesz, ważne są w grancie "słowa kluczowe" tzn., że gdy pytają o cel to nie ściemniasz, tylko rzeczowo i konkretnie piszesz. Przeczytałam parę przykładowych grantów (znajomych , którzy dostali i nie dostali), i w tych ostatnich, to ja sama, która nie mam wprawy w ocenianiu grantów, wyłapałam dużo "błędów", które grant dyskwalifikują. Odpowiedz Link