Dodaj do ulubionych

po 4 latach opiekun wycofuje sie przed otwarciem p

06.10.08, 23:50
czesc
czy tez tak mieliście? Jestem załamana, we wrześniu miął być
otwierany przewód (propozycja opiekuna), studia przedłużyłąm o
semestr i ...coż... "współpraca na m się nie układa. Radzę szukać
innego opiekuna." Co mam zrobić? Wysłałam maile do innych, ale
coż..na razie brak odpowiedzi..zamiast siedzieć i nanosić ostatnie
poprawki do rozdziałów, nie robię nic...Totalna załamka...:( Mam
ochotę wszystko rzucić w diabły....:(
Poradzcie, co robić w takiej sytuacji?
Kasia
Obserwuj wątek
    • adept_ltd Re: po 4 latach opiekun wycofuje sie przed otwarc 06.10.08, 23:54
      za mało danych... by coś powiedzieć, ale spróbuj może dać komuś to, co napisałaś
      do przeczytania (komuś, kto jest w stanie się wypowiedzieć, co to jest) i
      poczekaj na jego głos.
    • olcha11 Re: po 4 latach opiekun wycofuje sie przed otwarc 07.10.08, 06:09
      No właśnie - jeśli nic nie wiadomo o przyczynach decyzji promotora,
      to jak ocenić sytuację? Ja promotorowi oddałem gotową pracę, na
      którą naniósł drobne uwagi redakcyjne - do tego się sprowadziła jego
      rola. Jeśli więc praca jest dobra, to znalezienie nowego promotora
      nie będzie trudne. Popieram przedmówcę - znajdź kogoś, kto uczciwie
      i kompetentnie wyda opinię o twej pracy.
    • krysiulka Głowa do góry! 07.10.08, 09:20
      Hej, głowa do góry!
      1) Masz kogoś znajomego, zaufanego w swojej katedrze (wydziale,uczelni, branży),
      kogo możesz się poradzić?
      2) Znasz jakiegoś doktora z Twojej branży, który wprost nie może się nachwalić
      swojego promotora (recenzenta)?
      3) Kto (z samodzielnych) w Polsce ma publikacje z Twojej działki?
      4) A może na konferencji spotkałaś kogoś, kto interesował się Twoją
      prezentacją/posterem?
      Warto właśnie teraz uruchomić takie kontakty.

      Autumna ma rację, maile sobie odpuść, szkoda czasu. A jak już będziesz mieć
      kontakty do potencjalnych dwóch promotorów, umów się z nimi na spotkania - i
      jeśli zależy Ci na obronieniu pracy, nie wahaj się jechać nawet na drugi koniec
      Polski.
      W takich sytuacjach spotyka się często wspaniałych ludzi ;)))
      Trzymam kciuki!
    • devon07 Re: po 4 latach opiekun wycofuje sie przed otwarc 07.10.08, 09:41
      dziwna sprawa, z lektury Twoich postów wynikało, że wszystko układa
      się świetnie, że praca na ukończeniu itd..., mam pytanie, czy osoba
      która się Tobą zajmowała, zakomunikowała Ci koniec współpracy przez
      czy po przeczytaniu "dzieła", czy miała wczesniej wgląd w to, co
      powstawało, czy zaprezentowałaś jej gotową juz pracę? czy
      przedstawiła Ci merytoryczne uwagi do pracy, czy tylko enigmatyczne
      o nieukladaniu współpracy?
      • doktorantkafr Re: po 4 latach opiekun wycofuje sie przed otwarc 07.10.08, 13:18
        Dzięki za Wasze odpowiedzi:)
        No właśnie do tej pory wszystko układało się wręcz super między mną
        a opiekunem..Praca sprawdzana była na bieżąco, konsultacje na
        seminarium i skypie. Po prostu oddałam ostatnią część z opóżnieniem
        (3 rozdział zajął mi więcej niż się spodziewałam). Ok, mogł się
        zdenerwować, że nie dotrzymałam terminu, ale ja naprawdę w tym
        czasie siedziałam i pisałam z językiem na brodzie.
        No i ten ostatni mail o nieudanej współpracy to po prostu do tej
        pory jest dla mnie zaskoczeniem (sporym) bo jakby uzasadnienia nie
        ma. Mogę się jedynie domyślać, że chodzi o to, ze 2 tyg pożniej
        dostarczyłam część rozdziału..
        Z tymi mailami to faktycznie dziwna sprawa..Odpowiedzi brak. Więc
        zatelefonuję. Ale mam pytanie: skoro ja studiuję zaocznie to czy
        propmotor musi być z tej uczelni, która opłacam, czy też jest to
        obojętne i np. mogę szukać kogoś na uczelni, na której pracuję lub w
        ogóle jakiejś innej?
        Pozdrawiam,
        Kasia
        • krysiulka Re: po 4 latach opiekun wycofuje sie przed otwarc 07.10.08, 20:39
          > No i ten ostatni mail o nieudanej współpracy to

          Mail? On Ci to powiedział mailem???? Czy potwierdziłaś to ustnie?
          Może to jakaś pomyłka? Zweryfikuj to koniecznie.

          > czy propmotor musi być z tej uczelni, która opłacam,

          A co jest zapisane w regulaminie studiów? Jeśli regulamin studiów nie precyzuje
          tego, moim zdaniem możesz szukać, gdzie chcesz. Ale poradź się kogoś z Twojej
          branży.
          • devon07 Re: po 4 latach opiekun wycofuje sie przed otwarc 07.10.08, 22:53
            mnie też przyszło do głowy, że to może być jakaś pomyłka, tego typu
            wiadomość, z sugestią o poszukiwaniu innego opiekuna można
            ewentualnie wysłać do seminarzyty, który np. napisł kiepska pracę
            magisterską, a teraz zachciało mu się studiów doktoranckich, a nie
            do kogoś, z kimś pracowało się cztery lata...
            • doktorantkafr Re: po 4 latach opiekun wycofuje sie przed otwarc 08.10.08, 21:48
              niestety to nie jest pomyłka...potwierdził mailem jeszcze
              innym...ehhhh:( dzwonie do innych, ale nie odbieraja telefonu, jedna
              odmówiła, bo ma za dużo już doktorantów swoich, reszta nie
              odpisuje...Leci dzień za dniem, a ja nie moge nic zrobić...ani nie
              piszę do końca (bo i po co?), ani nie zdaję egzamin (na co?).
              Naprawdę mam już wszystkiego dosyć, czuję się, jakbym grała w jakimś
              kiepskim filmie..Że nie oddałam na czas rozdziału? Po 4 latach...Jak
              obuchem w łeb..Naparwdę zaczynam miec tego dosyć...Dzięki za Wasze
              rady, spróbuję tez na innych uczelnaich, ale z drugiej strony jak
              sobie przypomnę, to 4 lata temu też nie było tłumu opiekunów do
              wyboru..I jak własciwie mam wytłumaczyć rezygnację opiekuna ze mnie?
              Skoro ja sama nie wiem dlaczego...eeehhh :( dlaczego człowiek
              człowiekowi wilkiem... dlaczego....
              • charioteer Re: po 4 latach opiekun wycofuje sie przed otwarc 08.10.08, 23:00
                A nie przyszlo ci do glowy, zeby osobiscie z promotorem porozmawiac i zapytac o
                przyczyny takiej decyzji? Trudno naprawde cokolwiek sensownego poradzic, skoro
                nie wiadomo, o co chodzi. W podobnych sprawach, jakie obily mi sie kiedys tam o
                uszy, przyczyny byly przerozniste: od urazonej dumy promotora (doktorantka nie
                byla tak calkiem bez winy) po plagiat w pracy.
                • krysiulka Re: po 4 latach opiekun wycofuje sie przed otwarc 08.10.08, 23:26
                  Takich spraw nie załatwia się mailem - umów się z promotorem i z nim porozmawiaj
                  (zadaj mu pytanie, jaki jest powód jego decyzji i co Ci radzi - jeśli zmianę
                  promotora, to na kogo).
                  Jeśli nie będzie chciał się spotkać, przyjdź w godzinach konsultacji dla
                  studentów...
    • devon07 co ty na to, dalatato 08.10.08, 22:07
      to nie jest post prowokacyjny, po prostu brakuje mi Twojego głosu w
      tej sprawie, która to przyznaję - przejęła mnie
      • doktorantkafr Re: co ty na to, dalatato 08.10.08, 23:10
        no probowalam to jakos wyjasnic w mailu ale nie wyszlo...ehhh, brak
        jakby odpowiedzi... Wlasnie przeczytalam w regulaminie, że: "W
        szczególnych przypadkach dotychczasowy opiekun naukowy może
        zrezygnować ze sprawowania opieki naukowej, o czym powiadamia
        pisemnie drogą służbową: kierownika WSD i swego doktoranta
        oraz kierownika jednostki organizacyjnej. W takim wypadku
        obowiązek znalezienia nowego opiekuna naukowego spoczywa na
        kierowniku WSD." Wiec czekam na pisemna decyzje i tyle, nie zawracam
        sobie glowy szukaniem, naprawde jestem tym juz zmeczona...:-<
        Widocznie są w życiu sprawy, które tak naprawde nie zależą od nas
        samych...
        • charioteer Re: co ty na to, dalatato 09.10.08, 02:15
          Email jest powiadomieniem pisemnym. Przestan zaprzeczac rzeczywistosci i idz do
          promotora osobiscie. A potem do kierownika WSD.
          • olcha11 Re: co ty na to, dalatato 09.10.08, 09:21
            Czytam jeszcze raz od początku wypowiedzi doktorantki i mam
            wrażenie, że szuka u nas wsparcia psychicznego a nie merytorycznego.
            Wszystkie konkretne rady kwituje stwierdzeniami, że ma tego dość ...
            etc. Może przed spotkaniem z promotorem potrzebne jest wsparcie od
            przyjaciół, czy psychologa, aby najpier opanować sytuację
            emocjonalnie? BArdzo przepraszam, że się ośmielam tak pisać, to z
            czystej zyczliwości.
            • adept_ltd he, he ale Dalatatów się znalazło... 09.10.08, 13:37
              takie sprawy załatwia się osobiście i niestety do bólu...
      • dalatata Re: co ty na to, dalatato 09.10.08, 17:30
        bardzo mi milo :-). ja wlasnie siedze na walizce przed wyjazdem na
        lotnisko, no to pisze.i powiem dwie rzeczy, z zastrzezeniem, ze to
        co mamy to tylko to co napisala dr-fr (bo musze przyznac ze mi sie w
        pale nie miesci, ze tak mozna postapic), a to tylko jedna strona
        medalu.

        1. jesli wiec jest tak jak pisze dr-fr, to mi sie to straaaaaszznie
        nie podoba. choc ja uwazam ze promotor ma prawo do tego, zeby wybrac
        sobie doktoratna (ja sam rezygnowalem ze wspolpracy z dokotrantem).
        jednak po 4 latach wspolpracy, wycofywanie sie jest nieetyczne,
        niepowazne i nie znajduje zadnego usprawiedliwnienia na takie
        zachowanie.

        2.co bym zrobil? no porozmawialbym z promotorem. zanim zrobilbym
        cokowliek, porozmawialbym. mnie sie nie chce wierzyc, ze po 4 latach
        wspolpracy nie da sie porozmawiac o tym co sie dzieje. ja rozumiem
        ze mozna sie obrazic (nie sa mi to emocje nieznane :-) ), ale nie
        mozna sie chyba obrazic na 4 lata wspolpracy. i jak poweidzialem,
        mnie sie troche nie chce wierzyc, ze ot tak, facet poweidzial papa,
        bo akurat mial pms'a

        3. nalezy jednak pamietac, ze wspolpraca nie moze byc na sile. i byc
        moze rzeczywiscie nalezy poszukac kogos innego. ale wtedy nie za
        pomoca emaila, tylko za pomoca sensownej rozmowy z nowym wybrankiem,
        najprawdopodobniej szczerze opowiadajac o problemie.
        • dalatata PS 09.10.08, 17:41
          jeszcze przeczytalem nowszego posta, zdaje sie ze to co napisalem
          jest juz za pozno na rozmowy z promotorem....... zupelnie nie
          rozumiem tego, nie wyobrazam soebie (i nadal chce myslec jest cos o
          czym nie wiemy) takiego postepowania, no ale jest jak jest.

          to powtorze. nie dzwonilbym, poszedlbym do delikwenta i porozmawial.
          moze warto by poszukac kogos na innej uczelni. jednak opowiedzialbym
          dokladnie o tym co sie stalo. gdyby przyszedl delikwent do mnie i
          nie bylby szczery w pelni, to bylbym bardzo zawiedziony gdybym nie
          wiedzial wszsytkiego

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka