Dodaj do ulubionych

Chodzicie na basen?

10.09.10, 14:08
Od dawna bardzo dużo czasu siedzę przy komputerze. Praca, a teraz dojdą studia informatyczne. Coraz gorzej jest u mnie z kręgosłupem. Lekarz ogólny poradził mi więcej ćwiczyć i dał mi jedynie ulotkę z paroma ćwiczeniami, które i tak zawsze robiłem podczas codziennej gimnastyki. Czy przy epilepsji można chodzić na basen? Najczęściej mam ataki uogólnione, takie krótkie wyłączenia, zamroczenia, ale od czasu do czasu miewam pełne grand mall. Czy osoby z takimi dolegliwościami mogą chodzić na basen (oczywiście strzeżony), aby się zregenerować i poprawić kondycję? Miałem teraz wizytę u mojej epileptolog, ale zapomniałem się zapytać. Trzeba mieć na to jakieś konkretne zaświadczenie o tym, czy wystarczy np. o zdolności do pracy, które teraz wziąłem. Następną wizytę mam dopiero za 2 miesiące.
Obserwuj wątek
    • omen_1990 Re: Chodzicie na basen? 10.09.10, 15:02
      Mysle że jeśli basen jest strzeżony to nie ma problemu - ten ratownik, ew ratownicy przecież od czegos tam siedzi:) Sam od czasu do czasu chodzę na basen, raczej rzadko ale to jest kwestia mojego lenistwa niz choroby:)
    • ania_1609 Re: Chodzicie na basen? 10.09.10, 18:53
      Ja chodzę czasem. Nawet z moim dzieckiem dwuletnim w wodzie "pływamy".
      Ale zawsze jestem z kimś, najczęściej z mężem, czasem z tatą.
      Poza tym ja nie chodzę pływać - umiem, ale nie lubię, brodzimy z maluchem po płytszych basenach, gdzie więcej dzieci, no i tam nadzór jakby większy.
    • very.martini Re: Chodzicie na basen? 11.09.10, 13:06
      Ja chodzę, ale nie mam żadnych napadów, a ostatni napad miałam półtora roku temu.

      16%VOL
      22%VAT
      • very.martini Re: Chodzicie na basen? 11.09.10, 13:07
        nie mam żadnych odlotów, miało być.

        16%VOL
        22%VAT
      • jakubsky Re: Chodzicie na basen? 17.09.10, 09:00
        a ja nie chodze, bo:

        1. mi sie nie chce
        2. kiedys topilem sie w domowej wannie (tata byl na miejscu, a calosc mi sie wysnila)
        3. wole morze :)

        • qbishtal Re: Chodzicie na basen? 17.09.10, 10:02
          ...
          > 3. wole morze :)

          tylko trzeba mieć czyste morze, żeby się w nim kąpać a raczej taplać.
          Ja mam jakieś 500 metrów do morza i tam nie wchodzę. Pływające worki, puszki i inne śmieci, pełno glonów. Meduzy dawno wyginęły. Tak jest w Zatoce Gdańskiej.
    • qbishtal Re: Chodzicie na basen? 13.09.10, 11:54
      Chodzę z żoną i maluchami. Jesteśmy przeważnie wszyscy na małym basenie lub jedno z nas idzie sobie popływać na duży a drugie bawi się z dzieciakami (w rękawkach). Ja na początku mówiłem ratownikowi, żeby na mnie zwracał uwagę bo się wyłączam ale z czasem jak zobaczyłem jaki jest nadzór, przestałem to robić.
      Na rowerze i rolkach też jeżdżę :)
      (tylko żeby tak było więcej kasy i wolnego czasu)
    • igotepi Re: Chodzicie na basen? 19.09.10, 20:15
      Mysle, ze spokojnie mozesz wybrac sie na basen, moj chlopak chodzi, a nawet uczy plywania, ale jesli sie obawiasz ze cos moze sie stac to popros ratownikow, zeby zwrocili na ciebie wieksza uwage.
    • kajda28 Re: Chodzicie na basen? 15.12.10, 16:21
      Dzisiaj zapytałam się neurolog córki czy ta może chodzić na basen- nie może, a jak już to jedynie nauka indywidualna. Córa nie ma typowych napadów, zaślepień itd. Więc trochę jestem zawiedziona decyzją lekarza, nie mówiąc o córce bo uwielbia pływać- do tej pory chodziła. Jeszcze nie wiem co zrobić, w szkole powiedziałam o jej chorobie i chcieli zaświadczenie ode mnie w sprawie basenu.
      • ted1988.pl Re: Chodzicie na basen? 15.12.10, 18:32
        Witam serdecznie ja też mam różne problemy z tą chorobą ale się nie poddaje się a nawet korzystam z tego życia aż za dużo między innymi na basen raz na tydzień jeżdzę i zawsze spędzam jedną całą godzinę na basenie nic mi się nie dzieje a lekarza nawet się nie pytałem bo napewno mi odpowie że zgadzam się że możesz jeździć na basen.Mogę się też pochwalić że nawet legalnie pracuje umowa na dwa lata lekarz dał mi zgodę do pracy nic nawet pracodawca nie miał do mnie bo wiedział o mnie że mam taką chorobę.Po prostu można stwierdzić że jest choroba wyleczona.Jeśli są jeszcze jakieś pytania to proszę dzwonić na ten numer 501031849 jak będę mógł to pomogę albo poradze w tej chorobie co nie co. Pozdrawiam Tadeusz z Działdowa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka