Dodaj do ulubionych

po operacji

02.10.13, 22:10
Prosze ludzie odezwijcie sie, ktorzy jestescie po operacji. Nie wiem gdzie mam szukac ludzi z takimi doswiadczeniami.
Czy ktos mial (slyszal, zna) przypadki w ktorych po operacji przez jakis czas pojawialy sie ataki (lub jakies formy atakow nie przypominajace poprzednich) a potem zanikly i pacjent wyzdrowial.
Ponoc to mozliwie, ale na ile realne?
Obserwuj wątek
    • zikos80 Re: po operacji 03.10.13, 13:20
      Witam :) Jestem już 2-lata po operacji i w moim przypadku ,ataki jeszcze nie ustąpiły ale ich ilość i siła zmalała ,tez słyszałem że po pewnym czasie może to ustapić a nie musi -bądzmy dobrej mysli.Pozdrawiam
      • milamala Re: po operacji 05.10.13, 23:30
        Zikos, czyli Tobie tez powiedzieli, ze moze sie zdarzyc tak, ze po operacji ataki sa a potem moga ustac?
        Czy powiedzieli Ci ile maksymalnie mozna czekac? W ktorym momencie lezy ta granica po ktorej juz raczej cudow nie nalezy oczekiwac?
        Mnie nie chca powiedziec, nawet w przyblizeniu.
        • zikos80 Re: po operacji 07.10.13, 14:24
          Nie milamala przed operacją nie dawano mi gwarancji wyleczenia ,po prostu teraz mam tak że lekarz mówi iż jest możliwe, że ataki moga z czasem zniknąc, bo tak sie czasmi zdarza a nie musi -poprostu duży lotek i tyle -Jak tu czarulek napisał kazdy przypadek jest inny.
          • milamala Re: po operacji 07.10.13, 22:27
            zikos80 napisał(a):

            "> Nie milamala przed operacją nie dawano mi gwarancji wyleczenia"

            Nie no pewnie, przed opracja to nikomu gwrancji nie moga dac.

            "po prostu teraz
            > mam tak że lekarz mówi iż jest możliwe, że ataki moga z czasem zniknąc, bo tak
            > sie czasmi zdarza a nie musi "
            No wlasnie mnie tez tak mowia. Wiec chyba cos jednak w tym musi byc.Bo sie zastanawiam czy mnei tak pocieszaja, czy jak.
            Ale chyba rzeczywiscie ciezko cokolwiek przewidywac. Wszystko sie moze zdarzyc, odpogorszenia po cudowne uzdrowienie.
    • czarulek05 Re: po operacji 06.10.13, 16:22
      Witam!jestem już pół roku po operacji padaczki,która wykonywał prof.Marchel.Czuje się bardzo dobrze i co najważniejsze nie miałam żadnego ataku.Ognisko padaczkowe miałam w lewej skroni.Leki biorę jak przed operacją a zmniejszane dawki lekarstw bedą od marca przyszłego roku.Przed operacją nikt mi nie powiedział jak mogę się czuć,jak będzie z atakami.Ale ja wierzyłam,że skoro zostałam zakwalifikowana na operację to musi być dobrze.Znam jedną osobę po operacji,która miała ataki,ale minęły z czasem.Myślę,że każdy przypadek jest inny i do każdego trzeba podchodzić indywidualnie.Jezeli masz jakieś pytania to chętnie odpowiem.
      Pozdrawiam!
      • gold_paula Re: po operacji 06.10.13, 21:18
        Ja jestem 2,5 roku po operacji i też bez ataku. Obecnie jestem na etapie odstawiania leków.

        Ale mam koleżankę u której ataki są nadal prawie codziennie a do tego ma rozsiane ogniska padaczki po całym mózgu. Wcześniej miała tylko w lewej skroni...
        • milamala Re: po operacji 07.10.13, 22:20
          "> Ja jestem 2,5 roku po operacji i też bez ataku. Obecnie jestem na etapie odstaw
          > iania leków."

          Jak to pieknie brzmi.

          "> Ale mam koleżankę u której ataki są nadal prawie codziennie a do tego ma rozsia
          > ne ogniska padaczki po całym mózgu. Wcześniej miała tylko w lewej skroni..."
          Jejku, az mi ciary przeszly.Co sie stalo? Wiesz cos wiecej o tej dziewczynie tzn. jak bylo przed operacja. Wyglada na to jakby podczas operacji uszkodzono inne czesci, ale to przeciez chyba nie jest bardzo mozliwie.
          Ja w kazdym razie po operacji sie dowiedzialam, ze wszsytko jest mozliwie ...nawet to, ze bedzie gorzej. Takiej opcji nie bralam pod uwage. Najgorsze dla mnei bylo to, ze sie nie poprawi.
          • gold_paula Re: po operacji 07.10.13, 22:44
            Ta dziewczyna jest i była upośledzona umysłowo. Jej rodzice mówili że to ataki z niej zrobiły właśnie taką osobę. Rozmawiałam z nimi prawie trzy lata temu przed jej i moją operacją.
            Ją podiagnozowali, wyszło że ognisko jest w lewej skroni. Była operowana. Przez miesiąc od operacji nie miała ataków, później się zaczęły. Na początku dr Rysz mówił że to tak może być ale z czasem przejdzie. Jednak nie przechodziło. Po 1,5 roku chyba miała jakieś tam kolejne badania (nie wiem jakie bo od niej to się tak nie dowiem) i wyszły właśnie rozsiane ogniska padaczki. Raczej jej nic nie uszkodzili ale zmiana którą wcześniej miała widocznie miała taki chraakter "usuniesz mnie to się rozrosnę". tak jak czasami bywa z nowotworem - przerzuty.
            Ataki ma ponoć codziennie, głowa ją boli na zmianę pogody, ona nawet odczuwa bół tej nogi na której miała dominację półkul. A to już przezcież 2,5 roku!

            Mnie 2,5 roku minęło, jakieś ta, aury były ale doktor twierdzi że mi się wydawało, że to niemożliwe. Obecnie zażywam Kepprę 750-1000 mg, a było 1500 - 1500. Pracuję
      • milamala Re: po operacji 07.10.13, 22:25
        czarulek05 napisała:

        "co najważniejsze nie miałam żadnego ataku.Ognisko padacz
        > kowe miałam w lewej skroni."
        W takim przypadku najlatwiej jest przewidywac przyszlosc. Gorzej jak jednak ataki sie pojawiaja i to nowej jakosci (ze swiadomoscia, zamiast bez jak przed operacja) i czlowiej wie, ze jakas szansa jest jeszcze ale jaka to juz nei wie nikt.

        "Ale ja wierzyłam,że skoro zostałam zakwalifi
        > kowana na operację to musi być dobrze"
        Ja dalej wierze mimo wszsytko.

        "Znam jedną osobę po operacji,która miała
        > ataki,ale minęły z czasem."
        Dzieki za ta informacje, bo ciagle slysze, ze moze sita tak zdarzyc, ale na oczy nie widzialam.

        "Jezeli masz jakieś pytania to chętnie odpowiem"
        Dzieki, czy moglabym ew. na gazetowego pisac?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka