Dodaj do ulubionych

majaki senne

23.06.06, 07:39
Mam pytanie - czy macie zaburzenia snu ? Pytam dlatego, bo takie męczące sny
ma mój syn. Kiedy miał 7-8 lat budził się nocą i spacerował po mieszkaniu,
płakał. EEG było wtedy nieprawidłowe i rozpoznano to jako padaczkę. Napadów
typowych dla padaczki nigdy nie zaobserowałam, ale może coś przeoczyłam.
Obecnie ma 19 lat i od ok,1/2 roku nie zażywa już nic. Wszystko pod nadzorem
lekarza - prawidłowe EEG, brak napadów - zadecydował o powolnym wycofywaniu
się z leczenia i tak też się stało. Natomiast w ciągu ostatnich 2-ch miesięcy
obudził się 3 razy w nocy z krzykiem i tłumaczył, że widział jakieś wędrujące
głowy, światełka. Martwi mnie czy nie nie jest to jakaś nowa forma napadów.
Czy komuś z Was zdarzają się takie nocne koszmary ? Może jstem
przewrażliwiona, teraz syn zdawał maturę i być może to sytuacja stresowa tak
podziałała. Wybieramy się do neurologa, ale chciałabym usłyszeć Wasze zdanie
na ten temat. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • agulka242 Re: majaki senne 23.06.06, 10:09
      Syn moich bliskich sąsiadów,a zarazem przyjaciół(ma 13 lat) także miał
      takie "majaki".Budził się po kilka razy w nocy,nie wspominając o
      zasypianiu,któremu również towarzyszyły lęki i koszmary.Rodzice zrobili nawet
      testy na narkotyki,konsultowali sprawę z psycholożką ,aż w końcu trafili do
      dobrego psychiatry dziecięcego,który skierował ich do neurologa i w ten sposób
      ustalono,że chłopak ma padaczkę(eeg podczas snu było katastrofalne).Młody
      bierze leki przeciwpadaczkowe(troszkę to trwało,aż dostosowali mu odpowiednie
      po których nie tył np).Minęło już 1,5 od rozpoznania i od brania leków,kłopty
      się skończyły.Wczoraj dowiedziałm się,że eeg jest super i odstawiają mu Depakine
      (oprócz niej bierze jeszcze inne leki) i wygląda na to,że wszystko jest na jak
      najlepszej drodze.Chłopak miał takie schizy,że włos się na głowie nawet mi
      (także mam padaczkę i wystepowały u mnie lęki,ale to był pikus!)jeżył.Widział
      jakieś maszkarony,bał się zasnąć,mama musiała spać z nim,a w dzień był
      padnięty,niewyspany i jak czasami też w dzień bał się być sam(bo akurat nie był
      w szkole z powdu np.anginy) to przychodził do mnie(byłam na wychowawczym)i było
      mu raźniej,a poza tym ja go doskonale rozumiałam.Rodzice odetchneli w gruncie
      rzeczy po tym jak zdiagnozowano u niego epi.Brali pod uwagę również inne choroby
      (w tym psychiczne).Myślę,że młody także odetchnął.Na początku był oczywiście
      załamany,że ma epi.Płakał i nie wyobrażał sobie chyba dalszego bytowania,ale
      rodzice wzieli się za niego i wytłumaczyli,że są na tym świecie gorsze
      nieszczęścia,ja też rozmawiałam z nim i teraz jest juz ok.No i jak już
      wspomniałam jest na dobrej drodze do wyjścia z tego.
    • missy27 Re: majaki senne 25.06.06, 15:00
      Mam 27 lat , na epilepsję sie leczę od 12 roku życia tj 15 lat...Moje napady nie
      mają charakteru napadowości w ten sposób że mnie ,,rzuca" po prostu trace
      kontakt z otoczeniem...Przez cały czas choroby , bywało raz lepiej raz
      gorzej...te utraty świadomości miały czas trwania od ułamku sekund...a czasem do
      nawet kilku minut....było juz dobrze...nawet zamirzałam robić prawo
      jazdy...teraz znowu nie mogę, Gdy mam napad, wydaje mi się jakbym wiedziła co
      nastąpi w danej chwili...Stosowałam długo jeden lek...nie potrafiłam od niego
      odejśc...pojawiły się skutki uboczne..Depakine chrono 500 , także proponuję nie
      stosowac zbyt wiele lat jednego lekarstwa...a może takie o jak najmniejszych
      skutkach ubocznych...
      MÓj zapis EEG niewielka patologia rozsiana, napadowości nie notuje się
    • gozia22wr Re: majaki senne 27.06.06, 21:50
      polecam wizytę u neurologa. mi przez 7 lat wciskali, że mam EEG
      prawidłowe...zróbcie badanie jeszcze raz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka