29.08.06, 12:16
Jak to jest możliwe że osoba chora na padeczke nie moze uczyć się w medycznej szkole na kierunku terapii zajęciowej?ostatnio składałam papiery do szkoły w toruniu pytałam się w sekretariacie czy chory na epi moze się uczyć doastałam odp. że może i że nie ma żadnych przeciw wskazań zapłaciłam wpisowe i w dniu egzaminu okazało się ze nie moge.nie potrzebny stres i wogóle. nastepnego dnia do tej szkoły wybrała sie osoba z biura poselskiego była nie przyjemna rozmowa dyrektorki z tą osobą. rodzina mowi mi że powinnam coś zrobić ale nie wiem co mogłabym zrobić
Obserwuj wątek
    • ania_1609 Re: pomocy 29.08.06, 14:29
      Może do Rzecznika Praw Ucznia? Poszukaj też w ustawach o szkolnictwie, żeby
      mieć na czym się oprzeć, choć ja nigdy nie słyszałam o tym, żeby epi była
      przeszkodą w nauce. W pracy owszem, jest kilka takich zawodów, których nie
      powinna wykonywać osoba z epi, ale o tym, że nie chcą przyjąć do szkoły? To
      jest bezprawne! Z tego, co wiem, to w ustawie o szkolnictwie nie ma żadnej
      wzmianki, żeby epi była przeszkodą do podjęcia nauki. Kto Ci powiedział, że nie
      możesz? Znam kilka osób, które interweniowały w swoich sprawach u Rzecznika
      Praw Ucznia, więc Ty też powinnaś to zgłosić.
      Pozdrawiam i trzymam kciuki!
    • michailm Re: pomocy 30.08.06, 09:36
      Dziwny jest ten świat tak śpiewał Czesław Niemen.
      Zamieńmy to dziwny i CHORY jest ten KRAJ LUDZIE I PRZEPISY PRAWA.Nie rozumiem
      jak można nam chorym na epi zabraniać i by ktoś za nas decydował o tym co
      możemy robić.Widocznie każda z osób(może są wyjątki :) siedzących za biurkiem
      na swój sposób interpretuje przepisy więc nie ma się co dziwić,że ich GŁUPOTA
      nie zna GRANIC.
      Kasia nie poddawaj się walcz do końca i udowodnij,że masz takie same prawa do
      tego by się kształcić i osiągać swoje cele w życiu jak każdy zdrowy człowiek.
      My nie jesteśmy inni czy chorzy jesteśmy tacy sami jak wszyscy tylko
      społeczeństwo nie zna tej choroby i może nie chce znać w ten sposób spostrzega
      nas inaczej.
      Pozdrawiam serdecznie:)
      • fantagiro4 Re: pomocy 31.08.06, 16:20
        Witam Cie serdecznie. Kierunek terapeuta zajęciowy nie jest łatwym zawodem wiem
        cos o tym bo sama sie ucze w takiej skole i zastanawiam sie czy nie zrezygnowac.
        Jestem juz po pierwszym roku i zaliczyłam go z bardzo dobra srednia wiec oceny
        nie sa problemem (bo my chorzy na epi jestesmy zdolni pamietaj o tym;-))teoria
        nie jest trudna ale praktyki wymeczaja psychicznie i fizycznie. W drogim roku sa
        same praktyki i jeden dzin teori w szkole. Ale jak bedziesz chciała widziec o
        tym zawodzie wiecej to moge Ci powiedziec.
        Jesli chodzi o to ze cie nie przyjeli do szkoły to wcale tego nie rozumiem ja
        rozmawiałam z lekarzem na temat tej szkoły i tego zawodu mowi ze nie ma problemu
        opiekun roku wiedział o mojej chorobie i tak samo było z nauczycielko z patologi
        i kazdy zrozumiał jednak mnie przestrzegali, ze to nie jest łatwy zawód.
        Nie wszyscy wykładowcy wiedzieli o tym ze choruje bo wiem ze by nie zrozumieli
        szczegolnie jedna wredna baba;-) kiedys na zajeciach powiedziała ze epileptycy
        powinni siedziec w domu a nie pracowac ale to inny wątek.
        Pozdrawiam Cie i nie denerwuj sie bo to jest złe dla nas
        PS wszystko zalerzy od objawow epi jakie masz?? jednak nic nie powinno ci
        przeszkodzic w nauce zawodu.
        • mmkasia Re: pomocy 03.09.06, 13:53

          moje obiawy były tylko 3 razy. miałam pierwszy atak w życiu 30 maja drógi troche później jakieś 4 miesiące później a trzeci 29 marca tego roku.nie ma powodów żeby się obawiać bo teraz biore leki i kontroluje mnie lekarz a wtedy nie brałam leków.w tej szkole nikt nie rozumiał co czuje epileptyk bo według wszystkich w komisji egzaminacyjnej uważaj że epi powinni być gdzieś żeby się nie pozabijali podczas ataku i żeby innych nie starszyć w tarie ataku bo jak ktoś będzie w szoku to i tak nic nie zrobi bo nie będzie widział co ma robić. chciałam pomagać chorym ludziom ale niestety niemożliwili mi tego. teraz sie cisze że nie dostałam się do tej szkoły bo znalazłam inną i to ciekawszą. nie będe terapeutą ale za to będę miała do czynienia z prawem bo dostała się do szkoły policealnej na kierunek technik administracji zarządzanie kadr i obsługa celna.przynajmniej tam nikt nie ma nic przeciwko chorobie ale najlepiej ten fakt jest ukrywać.po raz pierwszy spotkałam się z oceną negatywną przeciw tej chorobie.to nie było przyjemne ale teraz wiem czego moge się spodziewać.pozdrawiam:-):-)
          • mirella67 Re: pomocy 04.09.06, 11:36
            Poproś o interwencję Fundację Neuronet, wiem, że oni ostro występują przeciwko
            jakimkolwiek objawom dyskryminacji chorych, czy to na uczelni, czy w miejscu
            pracy. Wiem, że kilkakrotnie dr Zwoliński nam o tym mówił, żeby w takich
            przypadkach się do nich zwracać. Powodzenia!
    • basiulka999 Re: pomocy 22.09.06, 13:27
      ja na twoim miejscu nie gadałbym ze mam epi. ludzie są nietolerancyjni i się
      boją potencjalnej odpowidzialności. i do tego ta niewiedza na temat
      choroby..... j w pracy nikomu nie mowiedziałam. a poza tym złożyłabym odwołani
      i zrobiła diabelska awnturę (tylko pewnie sobie bym musiała łyknąć relanium- bo
      a nóż...)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka