oazowiczka2
08.08.09, 09:29
Złapałam wielkiego doła... Jak nigdy nie smęcę... Zazwyczaj jestem pełną optymizmu dziewczyną to teraz mam dość... Dość tej zasranej choroby... Ja mam różne rodzaje ataków, między innymi grand malle, wyłączenia, oraz miklonie. Wyłączenia i miklonie mam codziennie... I już mnie to męczy, strasznie męczy... Inaczej by było, gdyby to był jeden atak a to jest ich po kilka, czasami kilkanaście :( Wczoraj między innymi był taki dzień... Ale mimo wszystko chciałam pójść spać do przyjaciół... I poszłam... Nie spałam tam do 3, mówiłam im, że ja już muszę iść spać, ale oni dalej byli głośno, nie szanowali tego... Już tam zaczęłam dostawać kolejne ataki, chciało mi się ryczeć... Ubrałam się i wyszłam do domu... W domu wybuchłam płaczem i usnęłam... Boję się, że ta zasrana padaczka zmieni się w lekoodporną... :(