Witajcie,
Postanowilam tu zapukac, bo w sumie trojka dzieci, to w naszym kraju juz
rodzina wielodzietna.
Ale ja chcialabym poprosic o odrobine wsparcia. Dziecie jak najbardziej
chciane i wyczekane, ale jak juz zaszlam w ciaze, to ogarnely mnie leki i
obawy. Mam dobra prace (wciaz jeszcze, bo przedluzajace sie zwolnienie jej nie
sluzy), dobry zawod, nawet meza mam dobrego
Mieszkamy obecnie w Warszawie, ale wczesniej przewinelismy sie przez Krakow i
Bielsko-Biala. Wynajmujemy mieszkanie, ja koncze drugi fakultet zaocznie,
Mlodzi smigaja do szkoly (3 i 5 klasa).
Niby wszystko gra, ale ja juz zdazylam zalapac oddech po "kupkach i zupkach" i
teraz planuje powrot do pracy od razu po macierzynskim... Ale im dluzej jestem
w ciazy, tym bardziej czuje, ze nie bedzie mi latwo zostawic 4miesieczne
dziecko z opiekunka...
Chcialabym znow miec tyle sily i determinacji ile mialam jak urodzil sie Mlody
a pozniej Mloda... Bo teraz jakos wszystko mnie przeraza...
Czy to normalne?
Kania