Dodaj do ulubionych

Zima za zimno

21.09.04, 00:56
Rozmawialam z moim lubym o Swietach Bozonarodzeniowych, znaczy w jakim kraju
je spedzamy, razem czy osobno (poki nie jestesmy malzenstwiem roznorodnosc
opcji jest zwiekszona). I moj mezczyzna z jekiem na twarzy stwierdzil, ze on
to nie przezyje takich mrozow w Polsce wiec chyba raczej woli pojechac do
mamusi......
Dziewczyny, czy Wy tez (a raczej Wasi Mezczyzni) macie tego typu "problemy"?
Pozdrawiam i do mojego jutra.
Obserwuj wątek
    • szpulkaa Re: Zima za zimno 21.09.04, 08:53
      u mnie nie dyskutujemy o tym za duzo. po prostu ustalamy, ze na Swieta jedziemy
      do Polskismile mieszkamy we Francji, wiec Sylvain widuje swoich rodzicow srednio
      raz na tydzien /co sobote jezdziemy do nich sie stolowacwink/. moja mama mieszka
      sama i nie wyobrazam sobie, zeby taka sama byla w Swieta. tez nie jestesmy
      malzenstwem... i do tego ja jakos nie bardzo chce to zmieniac /pasuje mi jak
      jestsmile/, ale nie chce, zebysmy jakies Swieta spedzali osobno. sprawy troche
      sie teraz skomplikuja, bo wyjezdzamy z Francji... ale juz postawnowilismy, ze
      na Swieta pojedziemy do Polski!smile
    • semantics Re: Zima za zimno 21.09.04, 09:40
      Hej !
      a my jezdzilismy do tej pory w krateczki- czyli zalezy od sytuacji i hmoru ale moj luby to wlasnie
      jeszcze nie legalny.
      Teraz gdy moi rodzice "poprosili" mnie zeby on juz nie przyjezdzal wogole do naszego domu sparawa
      sie bardzo skomplikowala...
      • kendo Re: Zima za zimno 21.09.04, 10:55
        jezdze co drugi rok na swieta,
        z siostra sie zmieniamy,a inaczej cala rodzina spotyka sie u nas w domu
        przy stole wigilijnym....
      • syswia Re: Zima za zimno 21.09.04, 15:03
        O matko, jak to "poprosili"?
        Ja mieszkam w Kanadzie , jak wiecie, wiec argument typu "zimno" odpada. Zreszta
        moj maz uwielbia jezdzic do Polski i zwiedzac. Ostatnio zakochal sie w polskich
        dworkach w wielkopolsce i koniecznie musimy zrobic po nich objazdowke.
        Wybieramy sie w te swieta - moj maz jest tak samo podekscytowany jak ja. Juz
        zabukowal bilety wchodzac w komitywe z pania Kasia z polskiego biura podrozy.
        Ja nie wiem jak on to robi, zawsze oczaruje te wszystkie panie Kasie i zawsze
        dostanie lepsza cene. Taki czarus, wystarczy, ze powie cos po polsku...
        • semantics Zima za zimno 21.09.04, 21:36
          syswia - ano normalnie "poprosili" bo inaczej nie umiem napisac- "Zabronili", "nie zycza sobie".
          Niestety trafilo mi sie ze moi rodzice nienawidza mojego chlopaka i nawet niedawno zmow"poprosili"
          zebym sie od niego wyprowadzila... wspomne tylko ze jestesmy na umowie o wynajem podpisani we
          dwoje i place polowe, wiec nie rozumiem dlaczego mam sie wyprowadzac ze swojego mieszkania..

          Ach mam taka trudna sytuacje teraz, bieda..

          no ale usmiech i dalej wink
          • osobista nie martw się 21.09.04, 22:55
            Moi teściowie też mnie nienawidzą - miałam jeden "występ gościnny" który zapadł
            im w pamięć i od tej pory moja tesciowa to Imperator Zła, hihismile Da się z tym
            życ ale wiem, że małżonkowi jest strasznie ciężko (żyje między młotem a
            kowadłem) dlatego bardzo Ci współczuję i mam nadzieję, że wszystko się jakoś
            ułoży.
            • semantics Re: nie martw się 21.09.04, 22:57
              dzieki serdeczne. To prawda to cholernie trudne w takim ukladzie.
              ide zjesc czekolade .-)
    • lili76 Re: Zima za zimno 21.09.04, 12:33
      W naszej sytuacji jest o tyle zle, ze nasze rodziny mieszkaja w Polsce,
      Hiszpanii a my w ... Anglii. Musimy zawsze gdzies jechac. Postanowilismy w
      koncu, ze w tym roku kazde jedzie na same swieta do wlasnych rodzicow, a zaraz
      po swietach ja lece do Hiszpanii i zastane tam do Trzech Kroli (kiedy to
      Hiszpanie rozdaja sobie prezenty!)
    • asica74 Re: Zima za zimno 21.09.04, 13:08
      my jestesmy rzem od dwoch lat niemal i juz dwa razy stuknal nam problem gdzie
      mamy pojechac: do jego rodzicow czy moich? mieszkajac w uk a majac rodzicow w
      Pl i Hollandi,, to jest probelem... a sprawde nieco komplikuje radosny fakt, iz
      Misiu ma urodziny 24 grudnia! Wiec... same rozumiecie...
      I chyba w tym roku pojade z nim, a potem expresowym tempem, katapultujemy sie
      na zamojsczyzne... jaki prywany jet trzeba bedzie wynajac....
      • lili76 Re: Zima za zimno 21.09.04, 13:40
        Asica74 nie uwierzysz!!! Zgadnij kiedy moj facet ma urodziny..... wink
        • asica74 Re: Zima za zimno 22.09.04, 01:47
          no nie mam pojecia! ;-0 a ktory rok?
          • lili76 Re: Zima za zimno 22.09.04, 11:03
            1971
            • asica74 Re: Zima za zimno 22.09.04, 23:17
              no to jestesmy dziewczynami astrologicznych braci !
    • jagienkaa Re: Zima za zimno 21.09.04, 14:52
      u nas ZAWSZE jest o to wojna. Dla mnie Święta w UK to brak śniegu, brak
      atmosfery, jedzenie to samo co w każdą niedzielę, jeden dzień Świąt i
      beznadziejne prezentywink dla męża Święta w Polsce to zmulony karp i wstrętna
      kapucha, pozamykane knajpy, nuda (nie ma co oglądać w TV).
      Generalnie zasada jest raz tutaj raz w Polsce. Powiem wam że naprawdę ciężko
      przeżywam święta tutaj. W tym roku padło na Polskę całe szczęście ale bilety
      wyszły bardzo drogo (musimy już płacić za syna).
      • karola333 Re: Zima za zimno 21.09.04, 21:40
        Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie Świąt bez śniegu, chociaż i w Polsce pare
        razy się zdarzylo, że 24 grudnia była jedna wielka chlapa. Ciekawe jak to jest
        spędzać święta na plaży np. w Australiismile
        • szpulkaa Re: Zima za zimno 22.09.04, 09:44
          zgadzam sie, ze Swieta bez sniegu i Wigili i calej tradycji wkolo sie nie
          licza!
          jagienko, ja mam ten sam problem. Swieta we Francji nie wyrozniaja sie niczym
          szczegolnym. uroczysty obiad i prezenty i to wszystko. moj facet rozumie, ze
          Swieta w Polsce to cos "wyjatkowego", wiec zawsze ze mna jezdzismile doceniam to
          zwlaszcza, ze wiem o jego wstrecie do wiekszosci wigilijnych potraw. a juz
          szczytem obrzydlistwa sa dla niego makielki... do tej pory nie rozumie, co to
          wlasciwie jest: zupa, deser, czy cos specjalnie, zeby testowac jego
          wytrzymaloscsmile zawsze jest tez zniesmaczony sposobem serwawania potraw. we
          Francji kazdy posilek przebiega wg. okreslonego schematu: najpierw aperiftif,
          przystawka, danie glowne, salata, ser i na koniec deser albo owoce. w Polsce na
          stole swiatecznym stawia sie prawie wzystkie potrawy i w miedzyczasie serwuje
          sie cos cieplego. moj ukochany nie jes w stanie tego pojac. Swieta sa dla niego
          jedym wielkim eksperymentowaniemsmile
    • gosiash Re: Zima za zimno 22.09.04, 20:56
      To ja Was teraz pocieszę/zasmucę, podobno na Swieta ma byc 20 stopni +!!!!!!
      NIby takie ocieplenie, czy co? Mam jednak wrazenie, ze troche przesadzili z
      tymi prognozami. Tak czy inaczej pogoda nam sie zmienia i wg mnie to zima w
      Polsce i Anglii zaczyna byc podobna. Czasami w Polsce jest niby lepsza, bo nie
      wieje tak i nie jest mokro (to z opowiadan meza, bo ja jeszcze nie mialam
      okazji zimy w uk spedzac).
      A swoja sciezka, to tez mam zagwozdke, bo ostatio moj luby rzucil, ze moze te
      Swieta spedzimy w uk. Ale mam nadzieje, ze jednak w Polsce, bo wiadomo, ze
      bedzie swiateczniej. A poza tym moj to najpierw tak wydziwia, a tak na prawde
      strasznie mu sie u moich rodzicow podoba, bo on lubi dobrze zjesc, a moja mama
      swietnie gotuje smile A juz w Swieta to wiadomo smile
    • ag.ni Re: Zima za zimno 23.09.04, 17:33
      Bogu dzieki ja takich problemow nie mam. mieszkamy w tym samy miescie i
      obchodzimy inne dni.
      Tzn. my (mama i ja) robimy Wigilie i zapraszamy rodzinke meza. Za pierwszym
      razem moj tesc nie chcial sie przelamac oplatkiem bo stwierdzil ze jest
      ateista, w nastepnym roku nie mial oporow, moze zrozumial ze mozna oddzielic
      religie od tradycji.
      Drugi dzien swiat (25.12) robia tesciowie co w praktyce oznacza ze czesto go
      nie robia bo sa zbyt zmeczeni (pracownicy umyslowi na uniwerku, wolne od 20
      grudnia)- na deser nas zaprosili, nawet 3 ciata byly. I wtedy glupia Agnieszka
      (czyli ja ) ktora sie dowiaduje o tym oczywiscie w ostatnie chwili leci do
      sklepu po indorka i ratuje swiateczny obiadek. Tak bylo w zeszlym roku,
      zobaczymy co bedzie w tym...

      Agnieszka


      • semantics Re: Zima za zimno 23.09.04, 17:40
        haha to gratuluje refleksu z tym indorkiem!!!
      • tamsin Re: Zima za zimno 23.09.04, 18:01
        z tym oplatkiem to ja tez mialam problemy, bo moj maz (nie katolik), patrzyl
        sie na ta cala procedure bardzo podejrzanie, a jego rodzice to mysleli chyba ze
        wraz z polknieciem oplatka, papiez stanie w gardle albo co. Dalam sobie spokoj
        i z wigilia i z oplatkiem. Obchodzimy boze narodzenie na tutejszy sposob.
        • szpulkaa Re: Zima za zimno 23.09.04, 18:10
          dzielenie sie oplatkiem to typowo polska piekna tradycjasmile moj ukochany jest
          katolikiem, ale o czyms takim nigdy nie slyszal. przed Wigilia uprzedzilam go,
          ze jest taki zwyczaj i ze tak sie robi i jest fajnie, wiec wiedzial, co go
          czeka. nauczyl sie nawet pieknie skladac zyczeniawink wszyscy sie podzielili
          oplatkiem /moj M zalapal o co chodzi/ i zaczeli sobie nawzajem skladac zyczenia
          i moj M zdebial! no bo on myslal, ze sie glosno mowi zyczenia, usmiechamy sie
          do siebie, zjadamy oplatek i juz... a tymczasem... cala rodzina uznala za
          stosowne zlozyc mu wylewne zyczenia, z ktorych nic a nic nie zrozumial...
          powtarzal tylko swoja wyuczona kwestie "wesolych Swiat i szczesliwego Nowego
          Roku", co tym bardziej mobilizowalo reszte do kontynuacji zyczen big_grin
        • ag.ni Re: Zima za zimno 23.09.04, 18:48
          Pewnie jakby mama nie mieszkala tutaj to bym zmodyfikowala polskie
          zwyczaje,ale czesc bym zachowala takie jak barszczyk i uszka, losos i piernik.

          Od tamtego czasu tesciowie niecierpliwie czekaja na czerwona zupe i mini
          pierogi (barszczyk i uszka) lososia na cieplo i w galarecie oraz
          pierogi...najesc sie nie moga

          A tak wogole to tesc byl uprzedzony o tym oplatku i mogl sie po prostu
          odpowiednio zachowac, a tak to tylko sprawil przykrosc mojej mamie.
          A skoro jest niewierzacy to mogl po prostu zezrec to jako wafelek smile, takie
          mini-entre

          Agnieszka

          • semantics Re: Zima za zimno 23.09.04, 19:01
            z tam jedzeniem jako wafelek zgadzam sie!! Mogl tak zrobic, ale moze mu sie nie chcialo a moze nie
            pomyslal ze czyms takim robi przykrosc.

            Mnie najbardziej wkorza ze podczas gdy ja jestem otwarta na inne tradycje, to moi nie katoliccy
            znajomi patrza na mnie jak z ogromnym niedowierzeniem i jakby wlasnie strachem o tego papieza w
            gardle.
            Jest mi z tego powodu smutno, ale bede to robila dalej bo to piekna tradycja ( jak rowniez jedzonko
            polskie wigiijne). Dlaczego ja musze sie dostosowac do kogos? chcialabym zeby istnialy kompromisy:
            Indorek a zaraz obok karpik i kazdy je to co chce
            • ag.ni Re: Zima za zimno 23.09.04, 19:23
              No wlasnie o ta otwarosc mi chodzi!!
              Ja nie zmuszam nikogo do niczego chodzi tylko o wzajemne uszanowanie
              tradycji.

              A propos tego indorka to Wigilie chyba bym go nie byla w stanie przelknac smile,
              osc tfu... kosc by mi stanela w gardle.

              Kompromisy sa. Mozna zrezygnowac z karpia na rzecz lososia zmienic lub dodac
              zupe, jakies owoce morza, byle bezmiesnie.

              • semantics Re: Zima za zimno 23.09.04, 19:31
                zgadzam sie! 100%! Moj luby nie lubi ryb w zadnej postaci, no ale jak mamy miec swieta razem to on
                przeciez moze sobie jesc cos innego a ja sobie wstrzachne rybke smile) ( Ach losos!!)
                Na szczescie kapustka wigilijna laczy wszystkich smile)
                • ag.ni Re: Zima za zimno 23.09.04, 19:42
                  Wiesz jak z ta rybka jest...
                  Moi tesciowie ryb nie lubia , ale na pierwszej wigilii, tesc sobie lososia 3
                  razy dokladal. Chyba ze losos to nie ryba?

                  A mezus ryb tez nie lubi,ale lososia bardzo, no i uwielbia pierogi i barszcz.

                  A tak naprawde to naucz go lubic ryby. Z jedzeniem tak bywa, pamietam ze pare
                  lat minelo zanim bylam w stanie przelknac awokado bez odruchu wymiotnego...a
                  teraz bardzo lubie

                  a tak wogole to ty nie masz sie uczyc!?

                  • semantics Re: Zima za zimno 23.09.04, 19:49
                    hahaha!
                    No prosze ! Ja musze sprobowac lososia w galarecie zrobic ( taki maly kawaleczek najpierw) i moze
                    sprobuje ten moj niejadek rybny. Najsmieszniejsze jest to ze jajek ( jajko sadzone, omlet lub gotowane)
                    tez nie lubi i jak byl na swieta wielkanocne u moich rodzicow to ta swieconke przelknal z takim wielkim
                    "gulp" mi patrzac w oczy jak zraniony jelonek!

                    Och pierogi to kazda ilosc ale ja tez kazda ilosc!! smile)

                    no wiem, musze sie uczyc i juz ten moj "Aniol" nade mna tez stoi i mowi "ty masz nie pisac zawsze
                    dzien w ten forum, tylko 30 minut jak ja" myslalam ze pekne!!

                    ag.ni- napisalas mi o studiach w Montrealu, czyli mieszkasz sobie tam na stale? Moge Ci zadac kilka
                    pytan na priv?
                    • ag.ni Re: Zima za zimno 23.09.04, 20:08
                      Na stale od lat 12
                      Mozesz pytac smile chetnie ci odpowiem, z tym ze dopiero podczas weekendu.

                      Cudnie mowi twoj luby po polsku

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka