Dodaj do ulubionych

Mam problem

15.01.05, 19:00
Wysłałam poprzedni post pod innym nickiem (też zaczynał się moim imieniem)
ale już zapomniałam hasła i musiałam oworzyć nowe konto.
Czytam wasze posty od kilku dni i wydajecie się bardzo miłymi i mądrymi
osobami. Także zauważyłam że jesteście bardzo szczęśliwe. Macie kochających
mężów, narzeczonych, dom, dzieci są lub w planach. Chciałabym wiedzieć jak to
osiągnęłyście. Moje życie to pasmo niepowodzeń. W szkole radziłam sobie
bardzo dobrze, jestem zdolna, w pracy też mnie szanują i chyba lubią bo
jetsem solidna i uczynna. Wydaje mi się że jestem miłą osobą, chociaż trochę
nieśmiałą i mnie to trochę ogranicza w działaniu. W życiu osobistym nie
układa mi się i chciałaby wiedzieć czy jest jakis sposób na zmianę. Mam już
trochę lat i chciałabym założyć rodzinę. Czy możecie mi doradzić? W pracy i
szkole jak zdarzały się niepowodzenia potrafiłam im zaradzić w sprawach
osobistych nie mam wpływu i pomysu co zrobić żeby było inaczej. Staram się
myśleć pozytywne ale niepowodzenie za niepowodeniem powodują że coraz
trudniej jest mi wierzyć.
Obserwuj wątek
    • mulinka Re: Mam problem 15.01.05, 19:18
      Nadiu,
      kazdy ma w zyciu rozne etapy i....tak w krotkim poscie nie jest latwo poradzic
      (pomijajac juz fakt, ze dobrymi radami....) smile
      Mysle, ze najwazniejsza w zyciu sprawa to : szacunek do samej siebie
      poznanie samej siebie
      poznanie wlasnych potrzeb
      tak najogolniej

      moze zaproponuje Ci "zabawe"
      popatrz w lustro i powiedz sama do siebie to, co o sobie myslisz
      (staraj sie skupic na swoich uczuciach i zaobserwuj siebie i swoje emocje)
      potem umyj twarz zimna woda, wez pare glebokich oddechow i powiedz :
      - jestem wspaniala kobieta, madra, dobra i radosna; ciesze sie zyciem i ciesze
      sie, ze to odbicie w lustrze to moja twarz; jest po prostu wspaniala!
      (mow to z przekonaniem i obserwuj swoje emocje)

      a pozniej napisz jak Ci bylo
      smile
      (mozesz na priv.)
      buziak!
      • asia.sthm Re: Mam problem 15.01.05, 19:22
        Witaj Nadiu smile
        Nikt by tego od Mulinki lepiej nie ujal.
        Skad piszesz i co cie tam ponioslo?
        Pozdrawiam serdecznie
        • nadia338 Re: Mam problem 15.01.05, 19:43
          Cześć Asiu, piszę z Polski, zainteresowałam się Polonią poniważ mieszkałam
          kiedyś w Angii i zastanawiam się nad ponownym wyjazdem.
      • nadia338 Re: Mam problem 15.01.05, 19:40
        Mulinko już wcześniej zauważyłm że jesteś bardzo pozytywn i ciepłą osobą.
        Dziekuję ci za dobre słowa spróbuje ćwiczenie z lustrem. Mój problem polega na
        tym że przez krótki etap wydaje mi się że mogę osiągnąć wszystko ale po paru
        dniach znowu popadam w zwątpienie i cały wysiłek na nic!
        • mulinka Re: Mam problem 15.01.05, 21:08
          he,he
          to sie nazywa....slomiany ogien!
          smile)
          kazda z nas to miewa

          a tak na powaznie, to pewnie Twoja podswiadomosc Cie blokuje
          dlatego....warto popracowac nad soba
          i dzieki za mile slowa
          buziak!
    • sylwek07 Re: Mam problem 15.01.05, 20:52
      Nadia338 ja mam ten sam problem wiec nie jestes w tym sama..jesli Ci to pomoze
      to wyjdz do Anglii ,zycze powodzenia
    • bietka1 Re: Mam problem 15.01.05, 23:24
      Wiesz Nadia, mysle, ze jest ci czego pozazdroscic.
      Przypuszczam, ze kazdy z nas zaplacil jakies frycowe za swoje szczescie, wiec i do ciebie ono
      dotrze. Moze nawet juz jest blisko...
      Bycie lubianym i cenionym to tez nie byle co. O mnie wielu mowilo, ze jestem arogancka i
      zarozumiala i tez nie wiedzialam dlaczego. Nadal nie wiem, ale jest mi wszystko jedno smile
      Glowa do gory i sluchaj Mulinka.
      smile

      • ponponka1 Nic na sile :) 16.01.05, 00:02
        Nadia , nic na sile, jak Ci jest pisane to sie samo przypaleta, nawet nie
        zauwazysz kiedy i jak :0)
        W kazdym razie, wiara w siebie pomaga.....ale ona przychodzi do osob niesmialych
        wraz z miloscia drugiej osoby, wiem cos o tym. Wazne zebys chciala i byla
        otwarta - na wszystkich. Nie oceniaj po pozorach, po pierwszym spotkaniu (na
        takim obie strony to bardzo przezywaja!!!!!! i maja prawo popelnic gafy!!!).
        Jesli znajomi Cie zapraszaja, nie odmawiaj! Zarejstruj sie na forach, listach
        dyskusyjnych lub specjalistycznych portalach "randkowych" i nie czekaj na listy
        tylko sama dzialaj! Jesli nie uslyszysz "nie" to tez nigdy nie uslyszysz "tak".
        Zycze powodzenia
    • sylwek07 Re: Mam problem 16.01.05, 10:08
      Nadia338 ja np jade do Francji i mysle ze to mi przyniesie duzo sily i jade z
      pozytywnym nastawieniem smile)tak wiec trzymam kciuki za Twoje i Innych szczecie
      • mijaczek Re: Mam problem 16.01.05, 15:27
        Wiesz Nadia powiem ci tak...
        [nie wypowiadam sie za inne dziefczyny, tylko za siebie... zeby nie bylo :o)]
        Forum jest cudowne! To taka nasza mala oaza, gdzie przychodzimy codziennie w
        roznych celach...
        Zaprzyjaznilysmy sie ze soba, wiec chcemy wiedziec co slychac w Sztokholmie,
        Londynie, Australii i Holandii [o Hameryce nie zapomnialam :o)], chcemy sie
        oderwac od codziennosci [jaka by ona nie byla], chcemy poczuc bliskosc Polski
        [w sensie bardzo hm... mistycznym :o)], umawiamy sie na wirtualne popijawy [nie
        ma czym sie chwalic... chyba... :o)], ogladamy swoje i cudze zdjecia [+
        obgadujemy forum w albumie :o)] i piszemy o wszystkim i o niczym.
        To jest miejsce, w ktorym czujemy sie inaczej niz w tym samym domu, w kktorym
        siedzimy. Roznica polega na tym, ze glowe trzymamy w monitorze i nic innego do
        nas nie dociera :o)
        Czy moje zycie jest idealne? Nie. Chyba daleko mi do idealu. W kazdym sensie.
        Popatrz na Mulinke i Asie.Sthm. To sa dopiero cudne przyklady kobiet
        szczesliwych w swoim zyciu!!! [BTW - GRATKI dziefczyny! Jestescie cudowne].
        Ja jestem bardzo zakrecona... Moje zycie pelne perypetii i szalonych przypadkow
        jest efektem mojego postepowania i moich decyzji i w ten sposob na nie patrze -
        mowie sobie - jak sobie poscielisz, tak sie wyspisz... no i sie cholibka nie
        wysypiam...
        Kiedy przychodze na forum doladowuje swoje bateryjki i mowie sobie, ze trzeba
        robic tak, zeby bylo dobrze...
        Fitamy na forum!
        Mijaczek
        • ulkaa Re: Mam problem 16.01.05, 16:00
          Mijaczku, ale mnie refleksyjnie nastroilas...
          Ja tez sie tu doladowuje, bardzo czesto, "cholibka" wink
          Jestes super dziefczyna , lubie te twoje "f".
          Eryczysko Ci pomoze w scieleniuwink
          Co do asi i mulinki -popieram.
          Buzkasmile)))))))
          • asia.sthm Re: Mam problem 16.01.05, 16:22
            A Mijaczkowe forum opeerkowe dostalo gwiazdke i ho ho jaka ona zdolna.

            Mijaczku, dziekuje za mile slowa,ale..prosze sobie nie wyobrazac czasem, ze
            szczesliwe zycie znaczy bezproblemowe zycie. Kazdy ma swoja szkole do
            odpracowania. Sztuka polega na przechodzeniu z klasy do klasy.
            smile))
            A wy jestescie moje niezastapiane przyprawy w codziennym rozgardiaszu.
            • ulkaa Asiu, 16.01.05, 16:27
              Czekalam i sie doczekalam. Wiedzialam, ze jak napiszesz, to bedzie cos.
              Musze to sobie zapamietac. W szkole - nie , ale w zyciu dwa razy powtarzalam
              jedna klase . I nadal za madra w tym jednym temacie nie jestemsmile
            • mulinka Re: Mam problem 16.01.05, 16:28
              qrcze Dziewczyny,
              i sorki, ze kopiuje i sciagam, ale...znow mi sie podobalo
              smile)

              "Mijaczku, dziekuje za mile slowa,ale..prosze sobie nie wyobrazac czasem, ze
              szczesliwe zycie znaczy bezproblemowe zycie. Kazdy ma swoja szkole do
              odpracowania. Sztuka polega na przechodzeniu z klasy do klasy.
              smile))" (asia.sthm)
              • asia.sthm Re: Mam problem 16.01.05, 16:35
                Ha ha , to jeszcze dodam, ze te klasy repetuje sie do skutku, trzeba zaliczyc !
                Za wszystkie zle wyciagniete wnioski los podsyla nam jeszcze raz to samo i
                jeszcze raz, az wyciagniemy te wlasciwe.

                To juz sie nie madrze bom sie namadrzyla
                smile)
                • ulkaa Re: Mam problem 16.01.05, 16:40
                  Wyglada na to, ze trzeba mi bylo korepetycji!!!
                  Kurcze, za ambitna bylamsmile))
                • st0krotka Re: Mam problem 16.01.05, 17:50
                  Asia! sle uklony w twoja strone! i Mulinki tez, bo tez madrze napisala wyzej!
                  ja sie od was duuuuuzo ucze!
    • malpka108 Re: Mam problem 16.01.05, 16:46
      Witam Nadiu, nie zalamuj sie, glowa do gory. Ja jeszcze nie tak dawno bylam
      przekonana, ze w moim zyciu pod wzgledem uczuciowym nic sie dobrego nie
      wydarzy, ale stalo sie! Spotkalam mezczyzne swojego zycia, smiesznie, bo za
      posrednictwem internetu (najpierw) i w realu (pozniej), Jestesmy ze soba juz
      dluzszy czas i planujemy slub. Mieszka bardzo daleko, bo za oceanem, ale
      dzielnie pokonujemy trudnosci. Tak wiec nigdy nie wiesz kidy i gdzie czeka na
      Ciebie Twoja milosc. Jestem pewna, ze Twoja tez na Ciebie gdzies czeka.
      Pozdrawiam i zycze powodzenia
    • asica74 Re: Mam problem 16.01.05, 18:02
      nadia, dziewczyny juz napisaly ksiege madrosci powyzej, wiec nawet nie wiem, co
      mozna tu dorzycic.
      Chcialam ci napisac, ze byl taki czas, gdy czulam sie dokladnie tak jak
      piszesz. Byl taki czas w moim zyciu i to dosc dlugo, gdy czulam sie tak sama,
      ze az bolalo i zastanawialam sie, co z tym fantem zrobic. Mialam rozne plany
      a, b, c, a zaden sie nie sprawdzal. W miedzyczasie doszlam do wniosku, z
      ejezeli sie skoncetruje na owym bolesnym fakcie, nieposiadana kogos kogo bym
      kochala i wzajemnie, to jak nic zjade po rowni pochylej do owego dolka, zwanego
      syndromem starej panny (nikt mnie nie lubi, nikt mnie nie kocha, to i ja nikogo
      nie kocham!).
      A potem, sama nie wiem jak i kiedy, poznalam M, i jakos juz tak zostalo.
      Glowa do gory, urodzilas sie by chodzic w sloncu, czyz nie?
    • nadia338 Re: Mam problem 16.01.05, 21:50
      Dziękuje wam za rady i za potraktowanie mojego problemu poważnie, bo obawiałam
      się pisać o tym na forum. Znowu we wmnie wiara wstąpiła.
      • malpka108 Re: Mam problem 16.01.05, 22:06
        Nadiu, chyba kazda kobieta wie co to za powazny problem i nigdy nie pozwolilaby
        sobie go zlekcewazyc. Po gorszym okresie zawsze przychodza lepsze dni,
        szczegolnie gdy sie ich nie spodziewasz. Mysle, ze najwazniejsze jest byc
        otwarta na milosc, bo inaczej mozemy ja przegapic.
        Zalaczam usciski i wszystkie trzymamy kciuki.
    • ulkaa Re: Mam problem 16.01.05, 22:07
      Nadia, pisz, jesli poczujesz taka potrzebe.
      Tu mozna sie naprawde pozytywnie naladowac.
      Nie mysl, ze kazda z nas ma same rozowe dni
      pomimo poukladanego zycia, pracy, udanych dzieci i meza.
      Zdarzaja sie takie dni, ze sie chce wyc.
      Trzeba wtedy znalezc jakies antidotum i mowic sobie , jak asica, ze urodzilam
      sie po to , aby chodzic w sloncu
      lub pomyslec o tych , co maja nieporownywalnie gorzej...
      Inaczej wszystko nie mialoby sensu
      pozdrawiam cieplutkosmile))))
    • sylwek07 Re: Mam problem 16.01.05, 23:09
      ja potrzebuje korepetycji z zycia no i korepetycji co do poznawiania
      dziewczynsmile)
      • bietka1 Re: Mam problem 16.01.05, 23:30
        Sylwek, a nie ma na rynku zadnej ksiazki-poradnika?
        Facet musi byc "cool".
        Jest bardzo fajnie, gdy ma jakas odjechana pasje, ale nie musi byc odjechana smile
        Pierwsze kroki sa zawsze niewinne i niepewne...
        Wiesz, niby latwo sie pisze, ale trudniej zrealizowac. Mowiac szczerze to ciesze sie, ze mam to
        juz poza soba.
        Powiezchownosc tez odgrywa pewna role, ale chyba mniej niz u kobiety. Dla mnie w kazdym
        razie nie bylo to obojetne, zawsze cos sobie ubzduralam i zycie bylo tym trudniejsze.
        Pewnie ci nie pomoge, ale nie martw sie, bo jestes bardzo mlody. Wszystko przed toba. Moze
        nawet wcale nie potrzebujesz korepetycji smile
        • semantics Re: Mam problem 16.01.05, 23:39
          Dziewczyny- uklon w Wasza strone! Nauczylam sie od Was duzo, wlasnie jestem po pierwszym
          semestrze w mojej "klasie" i swiadectwo takie sobie, ale w koncu jest tez drugi semest- no i zapisuje
          sobie Wasze "zlote mysli" na takich malych karteczkach post it notes - i przyklejam na monitorze zeby
          czesto na nie patrzyc i ladowac bateryjki przed nastepna powtorka do klasowki! smile

          fajnie ze jestescie!
          • mijaczek Re: Mam problem 18.01.05, 02:26
            Dziefuszki moje kochane!!!
            Asiu i Mulinko - jestescie dla mnie jak starsze siostry [ale tylko miesiacami,
            bo wszyscy wiedza, ze jestesmy rowiesniczkami :o)].
            To co napisalyscie o szkole zycia - sfieta prafda! Ja jak na razie przeslizguje
            sie z klasy do klasy [jakims cudem] i obiecuje sobie za kzdym razem, ze nadrobie
            zaleglosci w przyszlym semestrze... No, a ze ze mnie sangwnik, to sie tych
            zaleglosci zbiera i zbiera... no i tak ciagne za soba worek z niedokonczonymi
            sprawami jak przedszkolak worek z kapciami i tylko wrzucam do niego kolejne
            sprawy do zalatwienia.
            Co to znaczy idealne zycie? To wszystko zalezy tylko li wylacznie od nas...
            Jesli komus sie marzy zycie samotne z kotem za partnera, spedzanie polowy zycia
            na wedrowkach po gorach, brak rodziny, prace dorywcze, chodzenie w tych samych
            ciuchach przez trzy dni z rzedu i jadania w barach mlecznych [taki Majster
            Bieda... jesli ktos wie o czym mowie], to niech tak zyje.
            Tu na forum promujemy dosc ciekawy tryb zycia i nam sie to podoba
            [alkoho-tfu-liczki :o)]
            Uszy do gory jak to mawial moj dawny znajomy...
            Bedzie git!
            Mijaczek
    • sylwek07 szkola zycia :) 18.01.05, 09:01
      ja narazie zostalem w tej samej klasie smile)ale kto wie co bedzie w przyszlosci
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka