17.02.05, 13:33
Milosc to uczucie ktorego trzeba sie uczyc.

To napiecie i spelnienie.To gleboka tesknota i wrogosc.
To radosc i bol.
Nie ma jednego bez drugiego.
Szczescie jest tylko czescia milosci- oto czego trzeba sie nauczyc.
Cierpienie takze nalezy do milosci.
To jest tajemnica milosci,jej piekno i jej ciezar.

Milosc jest uczuciem,ktorego trzeba sie uczyc.
Obserwuj wątek
    • bietka1 Re: Milosc 17.02.05, 13:44
      To prawda Sylwek, ajak sie juz nauczysz to mozna gory przenosic smile
      A tak na powaznie to przejscie od zakochania do kochania nie jest az tak bolesne, jesli dobrze
      trafisz smile))

      Pozdrawiam
      • sylwek07 Re: Milosc 17.02.05, 13:47
        no wlasnie jak dobrze trafie
        • asia.sthm Re: Milosc 17.02.05, 14:12
          Sylwek, nigdy nie ma gwarancji.
          Wiesz ze trzeba czasem wiele zab pocalowac zanim sie na ksiecia/ ksiezniczke
          natrafi.
          Tu potrzebna odwaga i zaufanie. Zaufanie do siebie przede wszystkim, ze
          wytrzyma sie ewentualne rozczarowanie i zacznie na nowo. To jest sztuka ,
          ktorej musimy sie nauczyc, a nie milosci. Milosc juz jest w nas, jej nie trzeba
          sie uczyc.
          Od zakochania do prawdziwej milosci czasem trudno przejsc, bo chcemy ciagle
          zakochanie, takie z dreszczykiem i gesia skorka smile))) I ot zaczyna sie ambaras.
          Sylwek trzymaj sie . Twoja Melania jest gdzies, ale sie pewnie rozmijacie.
          Pozdrawiam i hej.
        • bietka1 Re: Milosc 17.02.05, 14:19
          I nie watp w to na pewno trafisz. Jestes mlodym facetem i wszystko przed toba.

          Asia ma racje, czasem przejscie od zakochana do kochania to ciezka praca, bo trzeba sie siebie
          uczyc na nowo. Ale nie wolno rezygnowac smile)
    • nadia338 Re: Milosc 17.02.05, 14:43
      Ladnie napisane, Sylwek.

      Zycze tobie poznania prawdziwej milosci, najlepiej bez cierpienia, bo, chociaz
      jak piszesz, cierpienie nalezy do milosci, to lepiej, gdy jest go jak najmniej.
      Sobie zycze uwierzyc na nowo w milosc.
    • gherarddottir Re: Milosc 17.02.05, 15:04
      Sylwek, milosc jest ciezarem tylko wtedy gdy zle sie trafi. Gdy trafi sie
      dobrze to jest motorem calego zycia..
      Tak jak napisala jednak z towarzyszek - czasami niestety trzeba wiele zab
      pocalowac zanim trafi sie na krolewne.
      Ale czekac warto i miec nadzieje, bo takie to dziwne prawidla zycia, ze ten kto
      nie wierzy - nie uwierzy nawet jesli odpowienia osobe spotka.. bedzie watpic,,
      czasami warto zaufac.
      Jestem pewna, ze sie odnajdzieciesmile
    • beetaa Re: Milosc 17.02.05, 15:30
      ...i przychodzi zawsze kiedy tego zupelnie sie nie spodziewamy, albo
      stracilismy juz nadzieje, ze kiedykolwiek nadejdzie
    • sylwek07 Re: Milosc 17.02.05, 15:33
      ten watek napisalem i dla Was bo jak wiadomo milosc to nie tylko to co sie
      dzieje pomiedzy mezczyna a kobieta ale to co jest miedzy dziecmi a rodzicami i
      pomiedzy przyjaciolmi smile)
      • mijaczek Re: Milosc 17.02.05, 17:05
        Moze to oklepane, ale mowia, ze milosc przychodzi wtedy, kiedy sie jej najmniej
        spodziewasz... ja uwazam, ze zauroczenie tak przychodzi... milosc przychodzi
        zasluzenie i powoli... trzeba sie nauczyc kogos kochac... ale jak juz se tego
        nauczysz... to potem jak to zdaje sie bietka napisala - gory przenosisz!
      • monhann2 Re: Milosc 17.02.05, 17:44
        Tak, ale milosc rodzica do dziecka i vice versa to inny rodzaj uczucia niz ten,
        ktorym sie darzy dwoje ludzi w zwiazku. Taka milosc powinna byc zawsze
        rownolegla i nie 'byc w konflikcie' jedna do drugiej....co sie niestety czesto
        zdarza!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka