Dodaj do ulubionych

Mam klopot :-((

21.02.05, 20:34
Od ponad dwoch lat pisze na forum GW. Pod jednym nick.
Z dwoma wyjatkami. Pisze na wielu forach i udalo mi si wyhodowac wroga
(wrogow ?).
Nie mam paranoi , slowo. Ale co i raz sie spotykam z jakims wielonikowcem lub
pajacykiem ktory wyciaga jakies fakty z mojego netowego zycia.
Pisze to co chce i odkrywam sie na tyle ile chce. Ale zaczynam byc zmeczona
tymi ciaglymi atakami i aluzjami.
Kran.

Obserwuj wątek
    • gherarddottir Re: Mam klopot :-(( 21.02.05, 20:36
      no juz mielismy tu dyskusje na temat prywatnosci w sieci, wspolczuje Ci, nie
      wiem co poradzic moze po prosty nie reaguj, nie odpowiadaj na takie posty i
      koniec?pozdrawiam
    • asia.sthm Re: Mam klopot :-(( 21.02.05, 20:44
      Kranie, albo stylowo wypnij sie na wrogow, albo zmien nicka informujac o tym
      grono zaprzyjaznionych forumowcow.
      W koncu wiesz, gdzie wrog, a swoj wrog, na wlasnej krwi wyhodowany lepszy niz
      obcy. Tak mowil Pawlak o Kargulu i wspaniala historia z tego wyszla.
      W obu wypadkach masz plusy i plusy mniej plusowe. Ni ma lekko jednym slowem.
      Trzym sie, co bys nie postanowila.
      smile)))
      • cobaea Re: Mam klopot :-(( 21.02.05, 20:53
        ja sie pod Asia podpisuje.
        A swoja droga, to niektorzy sie naprawde nudza, albo maja powazne problemy z
        samoakceptacja.
        Kran, trzymaj sie!!!
      • jan.kran Re: Mam klopot :-(( 21.02.05, 20:53
        Po pierwsze Asia oplulam kompasmile))
        Po drugie nick nie zmienie, po moim kranowym trupie!! Po trzecie mam
        wrazenie , ze za ta cala niechecia do mnie stoi osoba ktora bardzo lubiesad(
        Znam Ja netowo i osobiscie i nie wiem jaki odcisk nadepnelam , ze przekazuje
        swoja niechec innym ludzim ktorzy mnie nie znaja. K.
        • asia.sthm Re: Mam klopot :-(( 21.02.05, 21:00
          Jak oplulas, to se wytrzyj.
          Po drugie, nick przedni.
          Po trzecie : kochacie sie inaczej.
          No i co swoj wrog to swoj! smile))
          czyli wypnij sie i juz.
        • semantics Re: Mam klopot :-(( 22.02.05, 00:45
          kraniku, juz mielismy dyskusje na te tematy i to jest to rowniez nadeptywanie wielu osobom na odcisk.
          Mam wspaniala rade:
          "olej to cieplym moczem" ( dostalam to od znajomej)

          I nie dawaj sie jakis flafulcom glupim!
        • elagrubabela Re: Mam klopot :-(( 22.02.05, 02:50
          jan.kran napisała:

          > Znam Ja netowo i osobiscie i nie wiem jaki odcisk nadepnelam , ze przekazuje
          > swoja niechec innym ludzim ktorzy mnie nie znaja. K.

          Przepraszam, ze sie wtracam choc raczej nic nie wiem o sprawie ale tak sobie
          mysle, ze jesli znacie sie osobiscie to moze najprosciej jest wymienic
          uwagi "na zywca"? Ja nie znam nikogo z Forum (przynajmniej tak mi sie wydaje) w
          realu i wydaje mi sie, ze tak jest lepiej. Jakos dziwnie by mi bylo czytac
          uwagi, do ktorych moglabym dopasowac twarz. Moze w tym jest Wasz problem albo
          przynajmniej problem tej osoby, ktora Cie gnebi?
          Pozdrawiam,
          Elka
          • tamsin Re: Mam klopot :-(( 22.02.05, 03:32
            a mnie sie wydaje, ze wlasnie ten brak poznania osobistego, czesto powoduje ze
            ludzie dorabiaja innym "opinie" bo ktos cos nie tak napisal, lub nie tak kropke
            nad "i" postawil. Sa takie agresywne typy na necie, zyjace swiatkiem
            wirtualnym, zreszta wystarczy wystosowac jeden post na forum "polonia" i
            zobaczycie ile normalnych i tych normalnych "inaczej" odezwie sie.
    • nataasza Re: Mam klopot :-(( 21.02.05, 20:52
      Domyslam sie, ze to nie latwe, ale moze sprobuj nie reagowac.Dyskusja z takim
      osobnikiem tylko pobudza jego wyobraznie.
      Zycze wytrwalosci!
      natasza
      • bibi1 Re: Mam klopot :-(( 22.02.05, 08:52
        Kranie,jak mialam kiedys podobny problem,
        to w koncu zrezygnowalam z forum(a nawet z forow),gdzie taka osoba
        mnie "przesladowala".
        Teraz je tylko czytam,ale to mi wystarcza,bo powiem Ci,
        ze nawet nie mam juz ochoty pisac na innych.

        A ta osoba,byla nmoja znajoma jeszcze z PL,pisalysmy do siebie maile,ale
        ona w pewnym momencie zaczela przenosic to, co o mnie wiedziala do netu.
        Nawet takie informacje jak moja miejsce zamieszkania.

        Kiedys zmienilam nick,nie z jej powodu,ale wtedy juz nie mogla mnie znalezc i to
        tez mi bardzo pomoglo.
        • kurczak1976 Re: Mam klopot :-(( 22.02.05, 09:57
          Moze postarac sie wyjasnic sprawe mailowo?
          A jesli to nie pomoze to niestety calkowity ignor albo zabranie zabawek z
          piaskownicy i tyle....Smutne to opuscic stara lajbe ale czasem trzeba jak cos
          kluje.
        • gherarddottir Re: Mam klopot :-(( 22.02.05, 13:37
          swoja droga - na serio ludzie maja za duzo czasu. A poza tym czemu to niby ma
          sluzyc zeby pisac o prywatnych sprawach jak adres itd na ogolnym forum? mi to
          zawsze (takie zachowania) pachna zawiscia i zazdroscia.
          Kranie, sprobuj napisac maila, jak nie podziala olej to.
          Pozdrawiam i trzymaj sie!

          ostatecznie zmien nick i poinformuj o tym zaprzyjaznione osoby, ale to moim
          zdaniem ostatecznosc
    • maedel Re: Mam klopot :-(( 22.02.05, 10:05
      jan.kran napisała:

      > Ale zaczynam byc zmeczona
      > tymi ciaglymi atakami i aluzjami.
      > Kran.
      >
      Współczuję...
      Jeśli masz pewność co do swoich podejrzeń to może wyjaśnijcie to sobie via e-
      mail lub rozmowa?
      Swoją drogą zupełnie nie rozumiem zachowania takich osób - chyba rzeczywiście
      jakieś zachwiane ego, brak zajęć i prawdziwych problemów.

      Pozdrawiam i trzymaj się! smile

      Maedel
      • mijaczek Re: Mam klopot :-(( 22.02.05, 17:54
        Niestety na forum zdarzaja sie rozne sytuacje, rozni ludzie. Ale musimy
        pamietac, ze nikt nas nie zmusza do kontaktow z nimi. jesli ktos cie przesladuje
        to w ustawieniach mojego forum wpisac takiego pacjenta jako wroga, zaznaczyc
        "nie pokazuj opini wroga" i nawet nie bedziesz wiedziala, ze ktos za toba lazi.
        pofodzenia!
    • monari Przykre 22.02.05, 18:21
      Jest to niewatpliwie bardzo przykre.
      Jestem ciekawa jednak co sie dzieje?
      Mozesz podac jakas linke czy przyklad?
      • basia553 Re: Przykre 22.02.05, 19:29
        Oj Kranie, najwiekszy problem masz z soba. Po co wskrzeszasz stare klötnie?
        Przeciez "ta osoba" dala Ci dawno temu ignora i od tygodni nie dopisuje sie do
        Ciebie, proszac Cie o to samo. Wiec co Cie nagle naszly smuteczki? Od dawna
        piszesz dalej i nikt Ci zadnych zlosliwych uwag nie robi, nawet nasz szwedzki
        kolega zrobil sie milusi! Wiec nie jecz tutaj, usmiechnij sie, a zaraz bedzie
        lepiej!
        • monari Re: Przykre 22.02.05, 19:45
          Poczekajmy co pani jan.kran odpisze.
          Mam nadzieje ze zaprezentuje post z ostatnich dni gdzie ktos ja brzydko traktuje.
          Jestem bardzo ciekawa jak to moze wygladac ze az tak jej przykro.
          Mnie po prostu to nigdy nie spotkalo.
          • jan.kran Re: Przykre 22.02.05, 21:20
            Ta cala sytuacja gryzie mnie od dluzszego czasu.
            Poznalam bardzo fajna dziewczyne na necie jakies dwa lata temu.
            Najpierw czatowalysmy, potem zaczela sie prywatna korespondencja , telefony.
            Bylo bardzo milo.
            Poznalam Ja osobiscie i polubilam.
            Potem stracilysmy kontakt , bo ja nie mialam kompa i telefonu , ale netowo bylo
            okej .
            Jakos kilka miesiecy temu zaczela sie mnie troche czepiac , ale bardzo
            nienacznie na necie.
            Gdzies w listopadzie zaczelam pisac na forum na ktorym Ona pisala od pewnego
            czasu. Forum prywatne , otwarte , takie na ktorym kazdy moze pisac i czytac.
            Najpierw napisala do mnie bardzo agresywny prywatny majl na ktory nie
            odpowiedzialam. Zatkalo mnie.
            Na forum na ktorym zaczelam pisac a ktore bardzo mi odpowiadolo zostalam milo
            przyjeta i stwierdzilam ze paranoja jest rezygnowanie z pisania tam ze wzgledu
            na Nia.
            Staralam si omijac Ja szerokim lukiem a efekt byl taki ze na forum zamknietym
            na ktorym pisalysmy od dawna zagrozila mi ze jak nie zareaguje na Jej majl to
            go oglosi publicznie.Napisalm ze prosze bardzo i rzeczywiscie ten majl znalazl
            sie na forum ukrytym.
            Od tej pory stosunek osob ktore Ona zna osobiscie bardzo sie w stosunku do
            mnie zmienil.
            Nie wszystkich ale sporej czesci. Ewidentne bylo ze zrobila sie opcja ja - Ona.
            Przez kilka miesiecy nie dopisywalam sie do jej postow , staralam sie jak
            najmniej miec z Nia kontaktu netowego.
            Po trzech miesiacach napisalam jedno zdanie bedace komentarzem do komentarza
            Jej postu.
            Po pieciu minutach otrzymalam agresywnu i nieprzyjemny post zebym sie od Niej i
            od Jej zycia odchrzanila.
            Co robie.
            Moze to wszystko brzmi smiesznie i dziecinnie ale kompletnie nie rozumiem tej
            zmiany w stosunku do mnie i nie czuje sie winna. Kran.
            • asia.sthm Re: Przykre 22.02.05, 21:39
              Dziewczyny kochane, czuje ze przeniesienie konfliktow czy nieporozumien na
              nastepne forum nie jest dobrym pomyslem,
              My tu pocieszamy , poduchy podstawiamy ale wtracac sie bedzie glupio.
              Obstaje przy utrzymaniu starych zwyczajow.
              Dlatego dobrze by bylo wyjac i przewietrzyc musztardowki.
              Co wy na to ?
              Kranie , przypomne, lepszy swoj niz obcy smile))
              • jan.kran Re: Przykre 22.02.05, 21:44
                To Basia zaczela :-ppp
                Nie chodzi o przeniesienie konfliktow. Chodzi o zrozumienie Netusmile))
                Ja odpuscilam i wyciagam musztardowke wytarta brzegiem koszuli. Nalewam
                koniaczku i sie usmiecham smile))) Reszta butelki na stole wraz z ogoreczkiem i
                sledzikiem. Kran.
                • tamsin Re: Przykre 22.02.05, 21:46
                  ja tam w swoja musztardowke dobrze chuchnelam i jest czysta wink) ogoreczek i
                  sledzik mowisz? do koniaczku? a niech i bedzie do koniaczku!! smile)
                  • tamsin Re: Przykre 22.02.05, 21:48
                    a czy chucha sie przez C H??
                    • asia.sthm Re: Przykre 22.02.05, 21:49
                      Oj jaka ty Tamsin drobiazgowa smile)
                      • jan.kran Re: Wesole:-))) 22.02.05, 21:53
                        Owszem chuchacsmile) Ale ja bym nie chuchala po tym sledziku i koniaczku:-ppp
                        Koniak domowej roboty sama upedzilam w koncu mam sie gdzie uczyc. W Norge
                        wielu pedzi smile))
                        W zasadzie nie wiem co do samogonu pasuje? Kielbasa domowej roboty? K.
                        • asia.sthm Re: Wesole:-))) 22.02.05, 21:58
                          Ooo kielbasa w sam raz !
                          W Szwecji tez pedza i glownie tam gdzie mnie nie ma, ale owszem,
                          pokosztowalam , nawet sie raz porzadnie opilam, bo zdradliwe bylo. Poszlam spac
                          jako pierwsza i od tego czasu mam sie na bacznosci jak ktos z gasiorkiem w moja
                          strone.
                          A twoj koniaczek wysmienity i do eleganckiej butelki przelany .
                          Skål!
                • asia.sthm Re: Przykre 22.02.05, 21:49
                  Sledzik , ogoreczek i pelna musztardowa..
                  Wiecie, zycie potrafi byc piekne. smile))
                  Toz my tu slawe jako zgraja pijakow sobie zdobedziemy.
                  A w koszuli, bez majtek i boso... to byl jakis przeboj kiedys dawno , czy znowu
                  mi sie pokickalo ?
                  smile))
              • monhann2 pocieszamy , poduchy podstawiamy 22.02.05, 22:06
                Dziewczyny tak czytam, czytam i naprawde to Wy jestescie wspaniale wirtualne
                kumpele....
                To tylko mozna byc dumnym, ze jest sie czlonkiem takiej Partii.
                Musztardowka to najlepszy pomysl na takie cus...po niej zaden problem nie
                grozny.
                • jan.kran Re: pocieszamy , poduchy podstawiamy 22.02.05, 22:09
                  Moze bym i jaks linke podrzucila tylko zapomnialam jak to sie robi. Cos mi sie
                  paluszki po tym koniaczku... lubie Was ..ptrweprazsam za litrowki...litrowki?
                  Literowki!Ten koniazcek mniam...
                  Czy ktos ma kafke ????? Kran.
                  • asia.sthm Re: pocieszamy , poduchy podstawiamy 22.02.05, 22:11
                    O cholera, kafkie nastawie , ocuci cie troche, bo jak ty z tej kawiarki do
                    domu... zara bedzie kafka .
            • monari To rzeczywiscie jest okropne! 22.02.05, 22:01
              A mozesz podrzucic jakas linke do postow twojego alter ego?
              Rozumiem ze to stalo sie ostatnio? Moze ja z nia porozmawiam?
              Chcialabym ci jakos pomoc smile))
              • asia.sthm Re: To rzeczywiscie jest okropne! 22.02.05, 22:05
                Monari, upomnienie partyjne, teraz tu sie pije!!!
                • ulkaa Re: To rzeczywiscie jest okropne! 22.02.05, 22:11
                  Asiu , ja znowu latam z butelka !!!!!!
                  To gdzie w koncu pijemy ???? smile
                  Czy to sie nigdy nie skonczy - to moje bieganie,
                  bo sie zalamie !
                  • asia.sthm Re: To rzeczywiscie jest okropne! 22.02.05, 22:13
                    Ulkaa, tu ja pije, ale teraz trzeba krana cucic , cucic jak cucic, kafki
                    zarzadala.
                    Tu sie bimbrowy koniaczek leje , poki co, kranowy zreszta .smile))
                  • tamsin Re: To rzeczywiscie jest okropne! 22.02.05, 22:13
                    ja chetnie tutaj sie napije, bo te lazanki jakies takie trzezwe mi w zoladku
                    siedza wink)
                    • jan.kran Re: To rzeczywiscie jest okropne! 22.02.05, 22:15
                      Ja ma prosta droge do domu . tramwaj spod kawiarenki a z przystanku pod domem
                      dzieci mnie odbiora.
                      Pod warunkiem ze bede umiala obsluzyc komorke po tej libacji i dzieci
                      zawiadomic smile)))
                      Kran.
                  • monhann2 Okazja goni okazje... 22.02.05, 22:14
                    To tylko cieszyc sie trza, ze tyle okazji mamy...
                    • ulkaa Re: Okazja goni okazje... 22.02.05, 22:16
                      No dobrze , to bimberku poprobuje a finlandia bedzie na tym drugim watku.
                      Odstawiam, bo znowu wyleje. Kran-ula , ciesze sie, ze juz zalalas
                      swojego robaka smile))))
                      • jan.kran Re: Okazja goni okazje... 22.02.05, 22:19
                        ulkaa napisała:

                        > No dobrze , to bimberku poprobuje a finlandia bedzie na tym drugim watku.
                        > Odstawiam, bo znowu wyleje. Kran-ula , ciesze sie, ze juz zalalas
                        > swojego robaka smile))))

                        Ja mam bardzo dobry i lagodny charakter dopoki mnie ktos nie ... wyprowadzi z
                        rownowagismile))
                        A po wodeczce to rany goje do ktorych mnie przykladaja.
                        Ciesze sie ze ten wontek skrecil sie na milsze tony niz moje jeremiadysmile))
                        Ale czasem kazdy ma swoj dzien do marudzeniasmile)) Kran.
                        • asia.sthm Re: Okazja goni okazje... 22.02.05, 22:23
                          Na robaka najlepsza dolewka.
                          Kran, czym ty ten koniak doprawialas? Jak zywy, taki dobry smile))
                        • tamsin Re: Okazja goni okazje... 22.02.05, 22:23
                          ja tak z moja podchmielona kolezanka kiedys wracalam do domu, w zimie, i na
                          dodatek bardzo snieznej. Kolezanka wysiadla z tramwaju jak w proznie! Po prostu
                          wielkiego kroka zrobila zupelnie nie w kierunku schodka tylko zaspy snieznej po
                          przeciwnej stronie chodnika smile)) wyladowala tam twarz w dol. O bosze, ja nie
                          jezdzilam przez nia z tego wstydu przez rok tramwajami!!!
                • monari Re: To rzeczywiscie jest okropne! 22.02.05, 22:16
                  Wiem Asiu, i przepraszam.
                  Ale rowniez wiem ze oskarzenie latwo jest rzucic.
                  A jak sie juz rzuca to trzeba by udowodnic zeby kogos nie skrzywdzic i co
                  niemniej wazne mozna latwo wprowadzic w blad ufne i mile osoby na tym forum.

                  smile))))
                  • basia553 Re: To rzeczywiscie jest okropne! 22.02.05, 22:24
                    zaraz mnie wykopiecie za drzwi, zamiast polac do musztardöwki w wyciagnietej
                    dlonismile)) ale musze jeszcze jedno slowo do adremu: jasiu, jeszcze raz ci
                    przypominam, ze od miesiecy nie bilyscie sie na forum, dlatego mnie zaskoczylo,
                    ze nagle wyjezdzasz z tym tematem. a tak sie przeciez zrobilo milo!
                    No dobra, wychodze, ale dajcie choc pare kropli na droge!
                    • tamsin No to Basia karniak cie czeka bo wychodzisz.. 22.02.05, 22:27
                      szybko nastawiaj musztardowke, moze byc przykurzona, bimberek wszystko
                      wysterelizuje. No to jednym duszkiem, zeby kropla nawet na dnie nie zostala wink)
                    • jan.kran Re: To rzeczywiscie jest okropne! 22.02.05, 22:27
                      Nalewam od serca. Cos lezy na dnie musztardowki ? O to chyba ten robak co mnie
                      gryzlsmile)))
                      Ja juz kiedys pilam jakas pld. amerykanska wodke z robakiem , bdb.
                      Koniak z wkladka tez moze byc dobrysmile))
                      P.S. Mow mi Janiesmile)) Jas jakos takos brzmi... Kran.
                      • mulinka Re: To rzeczywiscie jest okropne! 22.02.05, 22:32
                        to juz na dwoch watkach jednoczesnie pijemy????
                        ja tez chce!
                        • tamsin Re: To rzeczywiscie jest okropne! 22.02.05, 22:33
                          tutaj koniaczek wlasnej kranowej roboty sie leje!
                        • asia.sthm Na robaki 22.02.05, 22:34
                          To Jan robakami juz czestuje.
                          Dobre to nawet smile)
                      • monari Nie daj sie prosic jan.kran 22.02.05, 22:34
                        Jednak domagam sie konkretow.

                        Rzuc jakas linka.

                        • asia.sthm Re: Nie daj sie prosic jan.kran 22.02.05, 22:35
                          Monari, ostrzegam cie po raz drugi .
                          • mulinka Re: Nie daj sie prosic jan.kran 22.02.05, 22:38
                            bimberek i robaki na zakaske
                            mniam, mniam
                            baaaardzo dobre
                            wink))
                            • tamsin Nigdy robakow nie pilam, ale czemu nie? 22.02.05, 22:39
                              To chyba te duze glizdowate Meksykanie wkadaja do butelki az sie robak upije na
                              smierc i tak sprzedaja z nieboszczykiem w srodku smile
                              • asia.sthm Re: Nigdy robakow nie pilam, ale czemu nie? 22.02.05, 22:42
                                Raz kozie smierc, niech bedzie z nieboszczykiem.
                                • mulinka Re: Nigdy robakow nie pilam, ale czemu nie? 22.02.05, 22:45
                                  no nie!
                                  robak - ok.
                                  ale nieboszczyk?????!!!!
                                  • tamsin Re: Nigdy robakow nie pilam, ale czemu nie? 22.02.05, 22:47
                                    nieboszczyk czy robak, z koniaczkiem powinnien miekko wleciec do zoladka smile)
                                    • mulinka Re: Nigdy robakow nie pilam, ale czemu nie? 22.02.05, 22:49
                                      partia kaze
                                      nie dyskutuje
                                      niech bedzie i nieboszczyk

                                      ups...poszedl
                                      i piecze w zoladku
                                      smile)
                                  • jollyvonne Re: Nigdy robakow nie pilam, ale czemu nie? 23.02.05, 12:36
                                    mulinka napisała:

                                    > no nie!
                                    > robak - ok.
                                    > ale nieboszczyk?????!!!!

                                    To jest niepoprawnie politycznie odmawiac nieboszczykom, a swoja droga to ten
                                    robak tez nieboszczyk, eh? No chyba ze to jakas obca forma zycia z planety
                                    gdzie procenty rzekami do jezior wpadaja, na wakacje bym tam pojechala ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka