22.04.05, 01:57
Moze mi pomozecie moze nie .
Jutro tu zajrze.
Nie wiem co zrobic. Przyjaciolka mojej corki ma powazna depresje. Probowala sie dzis powiesic ale Ja odratowano. Dowiedzialam sie o tym przed chwila.
Jest w szpitalu. Prosze nie bierzcie mnie za histerycake ale ja wiem jak wyglada psychiatria w Norge. Jest rowna zeru. Mieszkam tu osiem lat i wiem co mowie. Nie wiem jak rozmawiac z corka jak pomoc Jej przyjaciolce.
Kran.
Obserwuj wątek
    • mulinka Re: :-(((((( 22.04.05, 02:27
      Mialam podobna historie w zeszle wakacje.
      Na szczescie panienka (ze sznurem w samochodzie!) przyjechala do mnie ("bo w
      lesie wciaz byli jacys ludzie")
      Przetrzymalam dzieciaka ponad tydzien, udalo sie doprowadzic (to byl chyba
      cud!) do porozumienia z jej rodzicami
      Wszystko dobrze sie skonczylo
      Ale troche nerwow mnie ta cala historia kosztowala smile

      Jesli przyjaciolka Twojej corki ma...mlodziencze odbicia (sorki, ze tak
      bezposrednio, ale...17 latki czesto miewaja takie historie, czesciej niz
      myslimy), to postaraj sie z nia rozmawiac, rozmawiac, rozmawiac i dojsc, o co
      chodzi

      Ale jesli jej przypadek, to depresja kliniczna, to ...przykro mi bardzo, nic
      nie zrobisz i nie pomozesz
      W takim wypadku mozesz chyba tylko wspierac swoje dziecko
      sad

      • jan.kran Re: :-(((((( 22.04.05, 02:34
        To jest depresja kliniczna.
        Ale napisze dwa slowa choc powinnam leciec do corki i zaraz to zrobie.
        Dziewczyna ma 20 lat, jest swietna, madra i inteligentana. Ma chlopaka Norwega i Jego Rodzina bardzo stoi za tym zwiazkiem.
        Ona jest Chinka, miala siedem lat jak przyjechala do Norge.
        16 lat jak sie wyniosla z domu.
        Daje sobie swietnie rade finansowo, mieszka sama, chodzi do znakomitej szkoly.
        Jest jedynaczka a rodzice sa bardzo konserwatywni.

        Przespie to.
        Najgorsze jest to ze mam wrazenia ze jest zle prowadzona medycznie i psychiatrycznie.
        Jest na oddziaile zamknietym wiec mam nadzieje ze choc na razie jest bezpieczna.
        Mam ochote z Nia pogadac ale nie wiem czy to ma sens.
        lece do domu. Pozdrawiam . Kran.
        • triskell Re: :-(((((( 22.04.05, 02:42
          Naprawdę chciałabym móc cokolwiek poradzić, ale doświadczenie mam w tych
          sprawach zerowe, więc przesyłam jedynie silne (((UŚCISKI))) i dobrą energię.
          Jedyne, co przychodzi mi do głowy, to zmienić lekarza. Może, jeśli faktycznie
          psychiatria jest tam na tak złym poziomie, warto spróbować metod mniej
          konwencjonalnych, np. chińskiej medycyny (i to wcale nie dlatego, że dziewczyna
          jest Chinką)? Albo mieć nadzieję, że trafi się do "konwencjonalnego" psychiatry,
          który akurat będzie zapaleńcem i będzie lepszy, niż jego koledzy po fachu? Wiem,
          że to nie do Ciebie należy decyzja, ale pewnie możesz ją do tego namówić? Daj
          znać, jak było na wizycie.
          • mulinka Re: :-(((((( 22.04.05, 03:04
            kraniku, sorki
            ale w takim wypadku, nietety, jej miejsce jest na oddziale zamknietym
            i teraz z nia nie pogadasz
            a jesli nawet Ci sie uda, to...slowa , ktore od niej uslyszysz (chocby byly nie
            wiem jak logiczne), to beda slowa osoby chorej
            skoro probowala teraz sie zabic, to ma atak choroby
            jedyne (moim zdaniem) wyjscie, to oddzial zamkniety i leki
            ambulatoryjnie lekow nie podasz, naprawde
            dopiero jak ja troche podlecza, to mozna sprobowac zaczac rozmawiac

            dlaczego sadzisz, ze jest zle leczona?

            ona teraz moze byc (to bedzie norma) apatyczna, ospala lub agresywna
            i...nie mozesz jej sluchac
            bo przez nia teraz mowi choroba

            przykro mi bardzo, ze to taka smutna historia

            na pocieszenie powiem Ci, ze depresje mozna niezle zaleczyc, a ludzie z
            depresja moga bardzo dobrze funkcjonowac w spoleczenstwie (jesli tylko sie
            lecza)
            pozdrawiam
            • semantics Re: :-(((((( 22.04.05, 08:52
              Kranie jest mi bardzo smutno po przeczytaniu tej historii. Nie umiem pomoc, bo po prostu moja wiedza
              jest malutka. czytajac ten opis mialam jednak wrazenie ze wszyscy dla tej dziewczyny i co
              najwazniejsze ona sama - postawila sobie poprzeczke bardzo wysoko i byc moze nie umiala jej
              przeskoczyc.
              Mam nadzieje ze tak jak pisze Mulinka, beda ja leczyc a ona tego bedzie chciala

              Gruß!
    • gosia_t Re: :-(((((( 22.04.05, 10:26
      Janie sa w Norwegii polscy specjalisci w tym kierunku i moze warto tam
      dziewczyne skierowac.
      Nie wiem co wiecej poradzic, bo wiem sama jak wyglada norweska sluzba zdrowia w
      tym zakresie.
    • merhaba1982 Re: :-(((((( 22.04.05, 10:46
      Jedynym(!!!)sposobem teraz sa lekarstwa.Musi brac antydepresanty i moze gdzies
      po miesiacu mozna bedzie do niej dotrzec.Nie wiem,jak wyglada u Was
      psychiatria,ale odpowiednie leki chyba moga przepisac,bo to takie
      miedzynarodowe...
    • sylwek07 Re: :-(((((( 22.04.05, 11:46
      jan.kran jedyna rada to rozmowa ale taka otwarta bez zadnych granic,zapytaj sie
      jej co tak naprawde czuje,chce itp...wiele osob tego nie czuje ale po pewnym
      czasie odkrywa ze tak naprawde zla droga ida i to co inny widza za sukces Ona
      moze rozpatrywac jako porazke lub tez ciezar ..........
      a jesli to depresja kliniczna to Ona musi brac leki nie ma innego wyjscia,znam
      takie osoby ktore braly te leki i potem przestawaly bo sie czuly juz dobrze i
      po pewnym czasie znow bylo to samo i tak w kolko

      zycze Ci cierpliwosci i wytrwalosci
      • jan.kran Re: :-(((((( 22.04.05, 16:44
        Jestem jeszcze roztrzesiona ale nie jest najgorzej.
        Po pierwsze Mloda wyslala do Niej SMS czemu kolejny raz nie byla w szkole. Odpowiedz byla... ze chciala popelnic samobojstwo ale teraz jest na oddziale zamknietym i zeby Mloda sie nie martwila.
        Czytalam ten SMS i naprawde brzmial rozsadnie.

        Po drugie Mloda sie dzisiaj spotkala z Jej chlopakiem wiec jak bede znala blizsze szczegolyb to zobaczymy.
        Na moje laickie oko to jest cyklofrenia. Pluje sobie w brode bo X: ( tak nazwijmy przyjaciolke Mlodej) tydzien temu dostala antydepresiva. Mam troche pojecia o chorobach psychicznych i od razu trzeba bylo sie zastanowic.
        Czesto srodki przeciwdepresyjne znosza apatie osob chorych. I powoduja naped ktory niekiedy prowadzi do samobojstwa.
        Na razie odczekan. W Oslo jest bardzo malo miejsc na oddzialach zamknietych psychiatrycznych dla dzieci i mlodziezy. Na razie najwazniejsze zeby Ja miec na oku.
        Jak Ja tylko wypuszcza to sobie pogadam z Jej lekarzem jezeli bedzie chciala.
        Poza tym szkola tez sie nieco przylozyla do Jej stanu wiec bede sledzila co sie dalej bedzie dzialao.
        Nie bede sie na pewno wtracac za bardzo ale w tej chwili mam wrazenie ze musze minimum zajac pozycje bacznego obserwatora.
        Kran.
        • jan.kran Re: Troche lepiej:-) 22.04.05, 21:42
          Wiec dzis Mloda odwiedzila X. Na razie bedzie trzy tygodnie na oddzale psychiatrycznym. Podpisala zgode ze moga Ja tam zatrzymac te trzy tygodnie nawet wbrew Jej woli.
          Czuje sie jako tako. W sumie nie najgorzej.
          Wiem z Jej choroba mozna w miare normalnie funkcjonowac. Zeby tylko jakos przebrnela mature to bedzie ok.
          jest bardzo uzdolniona w kierunku przedmiotow scislych, chce studiowac fizyke czyli zawod w reku zwlaszcza jako kobieta.
          Mysle ze na razie skupie sie na tym zeby wspierac Mloda. X. jest wlasciwie Jej najlepsza przyjaciolka. Junior Ja tez bardzo lubi.
          Mloda na pewno bedzi sie starala ja odwiedzac. Wazne ze Ona chce rozmawiac.
          Kran.
          • monhann2 Re: Troche lepiej:-) 22.04.05, 22:09
            Dobrze, ze jest swiatlo w tunelu dla tej Mlodej Dziewczyny. Miejmy nadzieje, ze
            wszystko zakonczy sie pomyslnie, trzymam kciuki za jej jak najszybsze
            wyleczenie (zaleczenie). Kranie, sorry, ze pytam, czy rodzice tej X wspieraja
            ja w tych ciezkich chwilach, bo wyglada, ze Ty przejelas ich role. Terapia
            przebiegalaby na pewno skuteczniej gdyby ta dziewczyna wiedziala, ze Rodzina
            jest z nia!
            • jan.kran Re: Troche lepiej:-) 22.04.05, 22:46
              Rodzice na pewno Ja wspieraja. Tylko ze Oni nie rozumieja moim zdaniem istoty tej choroby. Moze teraz cos do nich dotrze.
              Ja nie przejmuje roli Rodzicow , bo X. nie jest mi na tyle bliska.
              Bardziej patrze na to z perspektywy mojej Corki i razem z Nia to przezywam.
              Kran.
              • jan.kran Re: Troche lepiej:-) 23.04.05, 08:07
                Juz troche wiecej wiem i jestem spokojniejsza. Jej Rodzice zachowuja sie bardzo w porzadku. Ma dobra opieke, wlasny ladny pokoj, lazienke. A co najwazniejsze jest bardzo chetna do wspolpracy z lekarzami i moze jakos wszystko sie pouklada.
                Dziekuje Wam za wsparcie . Bardzo mi pomoglo ze moglam sie tym wszystkim podzielic . Kransmile)))
                • liloom Re: Troche lepiej:-) 23.04.05, 08:29
                  No to oby sie ulozylo.
                  Mi sie wydaje, ze dziewczyna potrzebuje duzego wsparcia psychicznego od rodziny
                  i znajomych. I jesli znaleziona zostanie przyczyna (bo wcale to nie musi byc
                  trwala choroba) to wlasciwie sprawa jest rozwiazana. Trzymam kciuki.
    • sylwek07 Re: :-(((((( 23.04.05, 10:46
      to dobrze ze slucha polecen lekarza
    • mon101 Re: :-(((((( 23.04.05, 18:21
      Mieszkam w Szwecji wiec doskonale rozumiem Twoje watpliwosci co do psychiatrii
      w Norwegii. Mam doswiadczenie z depresija, mysle ze doraznie srodki
      antydepresyjne rozwiazuja sprawe, ale potem terapia, terapia, terapia!!!!
      Walczcie o dobrego terapeute, miejcie odwage zadac zmiany jesli od razu nie
      nawiaze sie kontaktu z terapeuta. Niestety stany depresyjne to stany
      nawracajace, jak mowil profesor Leder "Nerwicy sie nie da wyleczyc ale mozna
      sie nauczyc z nia zyc". Trzymamy kciuki, miejcie sile walczyc!
      • sylwek07 Re: :-(((((( 23.04.05, 19:09
        mon101 co do nerwicy masz racje,trzeba sie z tym nauczyc zyc..a co do depresji
        to beda nawracac jej symptomy ale da sie z tym zyc smile)
        • mon101 Re: :-(((((( 23.04.05, 19:11
          trzeba z tym zycwink
    • bietka1 Re: :-(((((( 23.04.05, 22:38
      Kranie, a moze to rodzice powinni wyjsc jej na przeciw i porozmawiac, zrozumiec, wybaczyc,
      itd. Moze z nimi nalezaloby porozmawiac.
      Zyjac w jakims ciaglym konflikcie trudno wyjsc z depresji, lata terapii nie zawsze pomoga.
      Chyba, ze nie ma konfliktu, a depresja jest rzeczywiscie absolutnie kliniczna. To oczywiscie cos
      innego, wtedy powinna sie zdac na lekarzy.
    • sylwek07 Re: :-(((((( 24.04.05, 21:13
      wczoraj ogladalem Piekny umysl na TVN i tak sobie mysle ze wszytsko mozna
      pokonac jesli kolo Nas sa przyjazni ludzie i milosc smile)
      • greentea2 Re: :-(((((( 24.04.05, 22:36
        Czy mozecie mi wytlumaczyc roznice pomiedzy depresja kliniczna i ta druga?
        • jan.kran Re: :-(((((( 24.04.05, 22:51
          greentea2 napisała:

          > Czy mozecie mi wytlumaczyc roznice pomiedzy depresja kliniczna i ta druga?


          Depresja kliniczna to choroba. Wymaga podawania lekow i w zasadzie nie jest uleczalna. Depresja jest jedna ze skladowych elementow cyklofrenii i schzofrenii.

          "Ta druga" to stan ducha, czesto dramatyczny i niebezpieczny ale z reguly wywolany czynnikami zewnetrznymi. Czesto przy tej formie depresji pomaga tzw, "wziecie sie w garsc" ale czasem tez moze skonczyc sie tragicznie.
          Pisze jako laik i troche z doswiadczenia.

          Jest na tym forum lekarzsmile))))
          Kran.
          • jan.kran Re: :-(((((( 24.04.05, 22:53
            Mial byc pytajnik w tym ostatnim zdaniu... A tak to stracilo na wyrazie. Kran.
            • greentea2 Re: :-(((((( 24.04.05, 23:09
              Dzieki Jan.
              Powinnam o tym troche poczytac.
              Mam nadzieje, ze stan X sie poprawi, trzeba przede wszystkim myslec pozytywnie.
              Wspaniale, ze tyle ludzi ja wspiera.
              Bedzie dobrze.

              Calusysmile
    • sylwek07 Re: :-(((((( 25.04.05, 09:18
      a mozesz mi wytlumaczyc to "tzw, "wziecie sie w garsc" ",czesto sie zdarza ze
      do ludzi z depresja lub nerwica ludzie mowia wez sie w garsc a to jest bardzo
      bledne stwierdzenie .....
      • mon101 Re: :-(((((( 25.04.05, 15:24
        Wlasnie, na ogol osoby w stanie depresyjnym nie sa w stanie wziac sie w garsc.
        latwo jest tak mowic tym ktorzy nigdy czegos takiego nie przezywali.
        Powiedzenie "wez sie w garsc" brzmi w takie sytauacji jak szyderstwo i ma
        zupelnie odwrotny skutek - osoba czuje sie jeszcze gorzej i traci resztki wiary
        w siebie (jesli jeszcze je ma) bo stwirdza ze musi byc kompletnym
        nieudacznikiem jesli nawet nie potrafi po prostu "wziac sie w garsc"
    • sylwek07 Re: :-(((((( 25.04.05, 09:24
      Termin „depresja” bywa nadużywany, gdy jest stosowany do opisu zwykłego
      przygnębienia czy chwilowego obniżenia nastroju. Kliniczna depresja jest czymś
      więcej niż zły dzień czy chwila słabości. Jest to zaburzenie pracy mózgu, które
      wpływa na specyficzny sposób myślenia, odczuwania i działania. Z powodu faktu,
      iż zachwianie równowagi emocjonalnej jest pewną prawidłowością okresu
      rozwojowego, depresja u dzieci i młodzieży często bywa nie rozpoznawana we
      właściwym czasie. Występuje ona u około 2 proc. dzieci do 12 roku życia oraz u
      około 8 proc. młodzieży w wieku 15-18 lat. Nieleczona może prowadzić do
      poważnych problemów, uzależnień i samobójstw.

      • st0krotka Re: :-(((((( 25.04.05, 13:02
        a jak poznac czy ktos ma depresje kliniczna czy nie?
    • sylwek07 Re: :-(((((( 25.04.05, 18:17
      st0krotka poczytaj na tym forum:

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=99
    • gherarddottir Re: :-(((((( 28.04.05, 16:35
      hej Kranie
      bardzo wstrzasajaca ta historia...Niestety miejsce dziewczyny jest na oddziale
      zamknietym bo musi byc pod obserwacja, a leki ktore pewnie przyjmuje musza
      ja "stonizowac" najpierw aby mogla byc gotowa do terapii... Mam tu znajomego
      Polaka psychiatre moge sie go zapytac czy moze polecic kogos znajomego i
      dobrego bo nie kazdy psychiatra specjalizuje sie w depresjach klinicznych...W
      razie czego napisz do mnie na maila gazetowego.
      I rada ( jesli moge Ci doradzic) wiem, ze masz duzo zapalu, ale w takich
      sytuacjach chyba rozmowa z dziewczyna niewiele pomoze bo zaburzenie jest zbyt
      glebokie i wymaga silnej farmakologii. Porozmawiaj o tym raczej ze swoimi
      dziecmi..w sensie takim, ze w razie jakby mieli jakies problemy czy sobie nie
      radzili to zawsze jestes ich przyjacielem...zawsze moga przyjs do Ciebie i z
      Toba pogadac...Byc moza ta dziewczyna czula sie bardzo samotna i nie potrafila
      wysylac wczesniejszych sygnalow, ze jest jej zle...proba samobojcza to sygnal
      bardzo skrajny i desperacki..

      Bardzo mi przykro z powodu tej osoby. Kranie trzymaj sie cieplo! Sciskam
    • monie_pl Re: :-(((((( 28.04.05, 17:51
      Jan_Kran

      Skoro dziewczyna juz wspolpracuje to jest nadzieja, ze sprawa pojdzie w dobrym
      kierunku. Trzeba pamietac o tym, ze znaczna czesc samobojcow to ludzie, ktorzy
      nie potrafia zawolac "POMOCY" i przez akt samobojczy probuja to zrobic.

      Napisalas, ze rodzice konserwatywni i moze teraz, ale przed tem nie rozumieli
      istoty choroby. Pamietaj, ze ona jest z rodziny o zupelnie innej kulturze,
      systemie wartosci, bo rodzice to Chinczycy a ona jest pierwszym pokoleniem
      pomiedzy CHinami i Norwegia, co zawsze jest trudne.

      Moim zdaniem dobrze robisz, ze interesujasz sie tam mocno cala sprawa, bo to
      teraz i w przyszlosci bedzie bardzo dotyczylo twojej corki, ktora mocno
      rpzyjazni sie z panna X. Mysle, ze masz w tej chwili genialna sytuacje do
      poglebienia relacji z twoimi dziecmi (nie sugeruje, ze jej nie mialas!).

      To co przychodzi mi do glowy to grupa wsparcia dla rodzin, ktore stracily kogos
      w akcie samobojczym. Ja sama stracilam koleznake (nie moge powiedziec, ze
      przyjaciolke), a i tak do tej pory miewam smutne mysli i zastanawiam sie "co by
      bylo gdyby". Na Amazonie sa takie ksiazki dla dzieci do czytania z rodzicami,
      zeby rozmawiac o emocjach...moze dla starszych dzieciakow tez cos sie znajdzie?!

      Trzymaj sie i pomysl, ze masz trzy tygodnie na to by wzmocnic siebie i dzieci
      zanim beda mialy bezposredni kontakt z panna X, a moze to byc trudne.

      POzdrawiam
      monia
    • sylwek07 Re: :-(((((( 28.04.05, 23:28
      Trzeba pamietac o tym, ze znaczna czesc samobojcow to ludzie, ktorzy
      nie potrafia zawolac "POMOCY" i przez akt samobojczy probuja to zrobic.
      ---------------------------------------------------------------
      a czasami jest tak ze Ktos wysyla sygnaly o pomoc ale nie ma odbiorcy
    • sylwek07 strona 30.04.05, 19:47
      www.psychiatriapsychoterapia.pl/
      • jan.kran Re: c.d. 17.07.05, 13:00
        Bardzo mi wtedy pomogła wymiana myśli z Wami więc napisze co dalej.
        X.rozstała się ze swoim chłopakiem... był to spory problem ale jest już ok.

        Po pobycie w szpitalu przebywała w domu , miał bdb opiekę lekarską.
        Ale były i są problemy ze zdiagnozowaniem Jej choroby.

        I NAJWAŻNIEJSZE. Szkoła Jej poszła na ręke !
        Teoretycznie miała tyle opuszczone , że nie powinna zdać matury.
        Ale jest bardzo zdolna i otrzymała maturęsmile))))))
        Tak się cieszę !

        Zacznie niebawem studiować fizykę na uniwersytecie w Oslo.
        W tej chwili jest w Szasnghaju z Rodzicami. Jeżdżą tam co dwa lata.
        Ona mówi po chińsku ale nie pisze i ma w planach w przyszłości postudiować w
        Chinach.
        Nie wiem czy o tym pisałam ale Ona należy do bardzo starej rodziny i Jej
        przodkiem był... Konfucjusz. Serio !
        Kran.










































































































        Serio!
        Napewno nie będzie Jej łatwo wzyciu ,ale coś zaczyna się prostować smile))))
        Kran.
        • sylwek07 Re: c.d. 17.07.05, 14:49
          to dobrze ze szkola poszla jej na reke ..
        • asia9111 Re: c.d. 17.07.05, 15:08
          dopiero teraz przeczytalam caly watek, i pewnie i tak nie mialoby to zadnego
          wplywu na sytuacje, poza tym w koncu lekarze powinni to wiedziec, ale tu
          calkiem niedawno (na wiosne chyba) wybuchl duzy (kolejny) skandal z lekami na
          depresje. Okazuje sie , ze Prozac np. podawany mlodziezy ma rezultat taki, ze
          procentowo jeszcze wiecej mlodych ludzi popelnia samobojstwo, pomimo, ze
          lekarze, terapeuci, i rodzina byli przekonani, ze sprawa wychodzi na prosta.
          Jest to dzialanie uboczne o ktorym producenci oczywiscie mowic nie chca. Czy
          Mloda wie, co X pobiera?
          • gherarddottir Re: c.d. 17.07.05, 15:42
            badania nad prozakime pokazuja, ze jego dzialanie jest wrecz odwrotne od
            zamierzonego. Mimo watpliwosci, nadal przepisywany jest jako lek
            antydepresyjny, mimo ze powoduje skoki nastroju, czasami pogorszenie sie a
            takze uzaleznia fizycznie.
        • malpka108 Re: c.d. 17.07.05, 15:16
          Dolaczam sie od wyrazow sympatii i wsparcia, ciezka sytuacja. Zgaddzam sie z
          przedmowczyniami (cami), ze w przypadku klinicznym TYLKO dobrze dobrane leki a
          pozniej psychoterapia. Same rozmowy nie pomoga, trzeba wplynac na fizjologie
          mozgu, to nie jest tylko obnizenie nastroju. Oczywiscie sa takie przypadki
          (czeste) prob samobojczych wsrod mlodych, ktore sa tylko wolaniem o pomoc i
          niedoszly samobojca liczy na odratowanie, ale w tym przypadku to raczej wyglada
          na przypadek kliniczny. Znam w stanach osobe, ktora miala powazna depresje
          (kliniczna) oraz zachowania obsesyjno-kompulsyjne i po dobrze dobranych lekach
          i terapii wyszla z tego i zyje normalnie (ale jeden z tych lekow nadal bierze) .
          Buziaki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka