Dodaj do ulubionych

Prośba :)

25.04.05, 19:22
Jak w temacie, czy mogłobyście zajrzeć na forum "Allegro kontra eBay" i
podzielić się swoim doświadczeniem o zakupacha na eBay'u? W Polsce do tej
pory nie był to zbyt popularny portal i raczej jego start to krótko mówiąc,
falstart. A Wy pewnie "stare wyjadaczki" jesteście smile.
Obserwuj wątek
    • st0krotka Re: Prośba :) 28.04.05, 23:49
      na ebay nic nie kupowalam, ale chcialam sprzedac buty i - nie udalo siesad(((

      wiecej doswiadczen z ebay na razie nie mam. moze jak mi przejdzie zawod po
      niesprzedanych butach, to znowu tam zajrzesmile
      • jennifer_e Re: Prośba :) 29.04.05, 00:14
        ja kupilam kilka rzeczy, ostatnio aparat fotograficzny. Jak narazie bez
        problemow, aparat zabytkowy po bardzo przyjemnej dla kieszeni cenie wink
        Owszem, zawsze jest ryzyko, dlatego szczegolnie kupujac cos bardziej
        wartosciowego warto zwrocic uwage na:
        -zdjecia przedmiotu, im wiecej tym lepiej, niektorzy sprzedajacy oferuja
        wyslanie zblizen, co jest wazne, zeby ocenic faktyczny stan rzeczy (z daleka
        wszystko wyglada o wiele lepiej)
        -rating sprzedajacego- nie wiem jakie slowko jest uzywane po polsku- im wiecej
        pozytywnych opinii tym lepiej, jesli sa negatywne warto poczytac dlaczego
        -placenie przez paypal- najbezpieczniejsze- w razie problemow masz dowod, ze
        zaplacilas
        - niektorzy sprzedajacy oferuja mozliwosc zwrotu jesli rzecz nie bedzie taka
        jak sie spodziewasz- to tez jest bardzo przydatne.
        - aukcje to dreszczyk emocji! szczegolnie gdy sobie cos upatrzysz, ja swoj
        aparat kupilam za polowe ceny komisowej, bo aukcja byla w nocy i niewiele osob
        uczestniczylo.
        Jeszcze jedno co jest niesamowite w ebay, to ze mozna tam kupic praktycznie
        wszystko, no przynajmniej w UK. Szczegolnie jesli szukasz czegos co jest nie do
        zdobycia w sklepie.
        Ale oczywiscie, zawsze jest ryzyko, ze trafisz na kogos nieuczciwego.
        • triskell Re: Prośba :) 29.04.05, 00:28
          Ja właśnie na eBay często kupuję książki (choć tu czasem lepsze jest half.com ,
          ale jak chce się coś kupić w zestawie, typu "three Terry Pratchett books", to
          tylko eBay), kupowałam też biżuterię, DVD's, pieczątki i inne materiały do
          ozdabiania listów, ostatnio szpulkę do maszyny do szycia (o rany, jak po polsku
          jest bobbin, ta szpulka, na której jest nitka spod spodu... no i wychodzi ze
          mnie, że szyć zaczęłam dopiero w Stanach. W każdym razie mam nietypową maszynę i
          tego małego paskudztwa do mojej maszyny nie mogłam znaleźć w kilku
          specjalistycznych sklepach tu w Olympii... a na eBay bez problemu!) i sporo
          innych rzeczy. Zawsze byłam zadowolona i naprawdę znacznie taniej.

          Allegro nie znam.
          • monhann2 Re: Prośba :) 29.04.05, 02:54
            Nie jestem krawcowa choc maszyne mam. To zdaje sie jest bebenek?? Mam racje?
            • pyzol1 Re: Prośba :) 29.04.05, 07:38
              A ta polska nazwa - bebenek - to wlasnie chyba od tego pochodzi, bo od czego?
              Nie?


              Dziwne, ale wczoraj wlasnie o tym myslalam ( mam maszyne, ale nie umiem szyc,
              to sie jezykowo nad szyciem znecamwink

              Kaska
              • triskell Bębenek, was: Re: Prośba :) 29.04.05, 08:22
                Ach, dzięki. Faktycznie, teraz jak o tym napisałyście, to słowo bębenek (jako
                część maszyny) na pewno kiedyś słyszałam, ale gdyby mnie ktoś przed moim
                wyjazdem so Stanów koło maszyny postawił i kazał pokazać, to miałabym problem.
                No ale chyba fakt, że sądziłam wówczas, że "stopa" to w maszynie jest ten pedał,
                który się naciska stopą, świadczy dobitnie o głębii mojej ówczesnej ignorancji ;-P.

                Polska nazwa może faktycznie być od bobbina, ale może też od tego, że kształtem
                trochę to bębenek przypomina?

                A szycie wydawało mi się czymś trudniejszym, niż okazało się być. Po ok. pół
                roku od czasu, gdy zaczęłam eksperymentować z quiltami/narzutami, parę tygodni
                temu postanowiłam uszyć pierwszą w życiu spódnicę i chyba wyszła nieźle (mogę
                wrzucić zdjęcia do albumu, jak któraś ciekawa).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka