A co by szanowna frakcja powiedziała na spotkanko 26 lub 27 maja? Będę wtedy
przez parę dni w Berlinie i tak sobie pomyślałam, że super byłoby Was poznać,
pogadać przy kawce, porobić głupie zdjęcia do albumu

.
Już podczas pierwszej wizyty mojego męża (który wtedy mężem jeszcze nie był) w
Europie chciałam pokazać mu Berlin, w końcu z Wrocławia to tylko 320 km, a ja
Berlin bardzo lubię, ale nie starczyło czasu. Parę miesięcy temu obejrzeliśmy
po raz nie wiem który "Niebo nad Berlinem" i zapadła decyzja: jak w maju
będziemy we Wrocławiu, to koniecznie zahaczymy o Berlin. Będziemy tam od 25 do
28 maja, ale na 25 zaplanowane mam już spotkanie penfriendek (z którymi
koresponduję od lat ale jeszcze nigdy ich nie spotkałam, jedna przyjedzie z
Hamburga, jedna z południa Niemiec, jedna ze Szwajcarii!) a 28 wyjeżdżamy koło
południa, ale albo 26 albo 27 byłby super