Buuuuu!
Wlasnie odkrylam, schowana w miejscu miedzy jednym zebem (6) a drugim (7)...
Ahhh, nie "flossowalo" sie regularnie to teram mam...
A najgorsze, ze nie mam ubezpieczenia dentystycznego.
Jakos mnie niepozytywnie nastraja ta dziura, bo to naprawde dziura, a nie
jakas kropka czarna, ktore usilnie wmawialam mojemu polskiemu dentyscie kiedys
ze sa dziurami a nie byly.
ahhh, zle

psychicznie, bo na razie jeszcze nie boli - moze przechodze do
wrzesnia??? juz sie boje, we wrzesniu jade do Polski tam moze zalatwie te
wszystkie "dziury i kropki"
jak myslicie? - tu jak pojde wmowia mi dziesiec rentgenow, jakies polerowania,
czyszczenia bajery, na koncu moja dziura, moze znajda jakies inne jeszcze -
czekac do Polski czy ladowac karte kredytowa rachunkami za dentyste (tzn
spedzac wakacje na summer job zeby potem ja splacic?)
uuhhh zle byc dorosla
dziurawy karolek