kociaszek 08.07.05, 12:33 kukam do Was, mile Panie, z Lyonu...szukam dobrych znajomych na piknik, piwo, do smiechu i niekoniecznie...wirtualnych lub realnych...troche mi bowiem francuski pomiot nie podchodzi... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
asia.sthm Re: akuku!!! 08.07.05, 12:46 pomiot ?????????? co to znaczy?? slowek sie jeszcze nie czepialam, ale mnie bodnelo Odpowiedz Link
kociaszek Re: akuku!!! 08.07.05, 12:55 bylo z przymrozeniem oka...sorki nie chcialabym nikogo urazic!!! Odpowiedz Link
asia.sthm Re: akuku!!! 08.07.05, 12:59 no dobra, juz dobra.) Witaj i napisz cos wiecej moze, bo jakos krociutko ci wyszlo to kukniecie. ) Odpowiedz Link
kociaszek Re: akuku!!! 08.07.05, 13:08 Prowadze cyganskie zycie i tulam sie po swiecie juz ladnych kilka lat. Najpierw rok UK, potem 5 lat Wlochy, teraz od roku jestem we Francji. Pracuje naukowo i tak mnie to zajecie gania tu i owdzie. Moja slowianska dusza wyje we mnie czasami, sa rzeczy, ktorych nie przetlumaczy najlepszy tlumacz... Odpowiedz Link
mulinka Re: akuku!!! 08.07.05, 15:02 witaj Kociaszku, poopowiadaj troche o tym cyganskim zyciu zabrzmialo bardzo interesujaco ) Odpowiedz Link
kociaszek Re: akuku!!! 08.07.05, 15:42 oj, ciezko pisac, powstaloby kilka tomow pewnie... najlepsze jest to, ze tu tez nie jestem na stale...i zaczyna mi brakowac mojej przystani...takiego miejsca, ktore mozna nazwac swoim...z domu rodzinnego (Gdynia° juz wyroslam jak z dzieciecej sukienusi Odpowiedz Link
marjanna1 Re: akuku!!! 08.07.05, 15:45 Witaj kociaszku. Tutaj na pewno znajdziesz to czego szukasz Odpowiedz Link
st0krotka Re: akuku!!! 08.07.05, 20:47 przypomniala mi sie piosnka 'kukuleczka kuka, gniazdka sobie szuka' witaj kociaszku! cyganskie zycie? brzmi interesujaco! Odpowiedz Link
triskell Re: akuku!!! 08.07.05, 21:55 Kociaszku, to ja tam do Ciebie wirtualnie na pikniczek dołączam (niestety troszkę za daleko jestem, by dołączyć w bardziej materialnej formie). A tak a propos "kuku", to wczoraj zjedliśmy ostatnie kukułki z Polski . Czy nie ma tu kogoś, kto chciałby jakieś produkty spożywcze (lub inne) ze Stanów i miałby ochotę wymieniać się paczkami żywnościowymi? Odpowiedz Link
kociaszek Re: akuku!!! 08.07.05, 23:11 ja mam gdzies zachomikowane wedlowskie pytsie mleczkoi jakis inne drobne smakolyki na ciezkie czasy...no i oczywiscie w lodowce niesmiertelna zubrowke i zoladkowa gorzka, ktora nie wiedziec czemu jest slodka... PS Fajne babeczki jestescie!!! Odpowiedz Link
triskell Re: akuku!!! 08.07.05, 23:24 kociaszek napisała: > ja mam gdzies zachomikowane wedlowskie pytsie mleczkoi jakis inne drobne smakol > yki na ciezkie > czasy...no i oczywiscie w lodowce niesmiertelna zubrowke i zoladkowa gorzka, kt > ora nie wiedziec > czemu jest slodka... Ptasie mleczko już dawno zjedzone, podobnie jak i baryłki czekoladowe i "praliny z advocaatem". Kończę ostatni sok z czarnej porzeczki . Ale też mam jeszcze trochę tej słodko-gorzkiej żółądkowej, dwie butelki miodu pitnego (w tym jeden półtorak!) oraz (mój absolutni faworyt, odkryłam dopiero podczas majowo/czerwcowej wizyty w Polsce) Krupnik (likier miodowo-ziołowy) w ilości jednej normalnej butelki i jednej miniaturki. Odpowiedz Link
samo do triskell 09.07.05, 00:03 Nie przyczepili się do Ciebie na lotnisku?Wciąż słyszę że nie wolno nic przywozić... Sama się niedługo wybieram do Polszy i jakbym mogła to jedną walizkę napakowałabym jedzeniem a drugą książkami :o) Odpowiedz Link
triskell Re: do triskell 09.07.05, 00:18 Nie wszystkie te rzeczy wwoziłam sama, wracaliśmy z mężem w innych terminach i on połowę wziął. Ale i tak moge Cię uspokoić... Na pewno i kategorycznie nie można wwozić mięsa. Pod żadną postacią, nawet w konserwie. Natomiast jeśli chodzi o słodycze itp, to nie jest to problemem. Przed wyjazdem zapytałam na Forum USA i Kanada co ja mam zrobić, jeśli chcę przywieźć z Polski więcej alkoholu, niż wynosi darmowy limit. Chciałam to zrobić legalnie, zapłacić podatek. Ktoś mi odpowiedział, że jeśli jest to 4-5 butelek, to nie będzie problemu, najprawdopodobniej nic nie będę musiała płacić, tylko muszę to zgłosić celnikowi. Oboje z mężem tak zrobiliśmy. Celnik wtedy ogląda bagaże, w obu naszych przypadkach oglądał i wszystkie te produkty brał do ręki, więc mogę Ci na pewno powiedzieć, że nie jest problemem przewożenie słodyczy (w duuuużej ilości), soków, przypraw, herbat, dań "gorący kubek" (to miał mój mąż, bo wracał do pustego mieszkania i nie wiedział, czy będzie mial siłę pójść do sklepu przed położeniem się spać), chleba... I za alkohol też ani jemu ani mnie nie kazali zapłacić cła, choć oboje byliśmy na taką ewentualność przygotowani. Tak więc przywoź . Odpowiedz Link
jan.kran Re: do triskell + Lyon 09.07.05, 02:45 Nie znam Stanów więc jestem ciekawa jakie typowe produkty amerykańskie chcesz zaproponować w zamian za sok z czarnej porzeczki i ptasie mleczko ))) W Lyon mieszkałam sześć miesięcy i nie podobało mi się. Marzyłam o Paryżu i mi się spełniło... Kran. Odpowiedz Link
mulinka Re: do triskell + Lyon 09.07.05, 03:45 kranie, teraz wszedzie wszystko jest - teoretycznie ale ja do Polski woze cale walizy... 1)tabletki roznego rodzaju(i inne medyczne) 2)papierki do suszarki 3)ciuchy kaszmirowe 4)perfumy wszelkiej masci 5)ciuszki dla dzieci 6)w ogole ciuszki 7)kamery, aparaty fotograficzne itd., itp...... a z polski przywoze...ksiazki,fajki (bo tamte najlepsze , czerwona herbate, no...te kukulki kielbasy, zurki i slodycze mam w polskim sklepie no i jakby na to nie patrzec, jak ktos sie chce powymieniac, to jest na co ) Odpowiedz Link
triskell Towary eksportowe z USA 09.07.05, 22:05 jan.kran napisała: > Nie znam Stanów więc jestem ciekawa jakie typowe produkty amerykańskie chcesz > zaproponować w zamian za sok z czarnej porzeczki i ptasie mleczko ))) - Orzechy macadamia nuts - rosną tylko na Hawajach, są pyszne, choć potwornie drogie. - W związku z punktem poprzednim: white chocolate and macadamia nuts cookies (takie, jak nasze Pieguski, tylko z ww). - Cookies o smaku sernika truskawkowego. - Mój austriacki kuzyn (a konkretnie syn kuzynki z Polski, która chyba z 30 lat temu wyjechała do Wiednia. Chłopak teraz studiuje we Wrocławiu, zakochany jest w Polsce i chce sobie znaleźć polską żonę i uskutecznić emigrację w druga stronę, bo woli Wrocław od Wiednia... ale nie, to nie on jest produktem eksportowym ;-P) mieszkał przez parę miesięcy w Stanach i zaskoczył mnie informacją, że jemu, obok cidera, najbardziej brakuje ... macaroni'n'cheese. To takie najtańsze danie tutaj, a chłopakowi śni się po nocach. Podobno Kraft najlepszy. - Chipsy kukurydziane o smaku guacamole. - Cider, choć to trudno wysłać, bo w szkle. - Sosy sałatkowe typu raspberry vinaigrette. - Pop tarts - słodkości, które wklada się do tostera i je na ciepło, typowo amerykańska rzecz moim zdaniem. To mi na razie przychodzi do głowy. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Macadamia. 09.07.05, 22:41 Rosną też w Austrlii. Uwielbiam i można kupić w Oslo w sklepie na rogu. Ale mają milion karoli. A ja tylko pomidory i szczaw (((( Odpowiedz Link
jan.kran Re:Cidre natomiast ... 09.07.05, 22:45 ...jest w zasadzie francuski. www.info-cidre.com/ Kran Odpowiedz Link
triskell Re:Cidre natomiast ... 10.07.05, 09:56 jan.kran napisała: > ...jest w zasadzie francuski. A tak właściwie to i Francuzi i Anglicy uważają go za swój i spierają się, kto był pierwszy . Ale nie o to mi chodziło. Nie twierdziłam, że wszystkie produkty z mojej listy są historycznie amerykańskie (guacamole też z Meksyku, podobnie jak same chipsy kukurydziane). Chodziło mi o produkty, których nie można dostać w Polsce (cydr się ostatnio w knajpach co prawda pokazał, ale nie gruszkowy ) Odpowiedz Link
abere8 Re: Towary eksportowe z USA 12.07.05, 11:18 triskell napisała: najbardziej brakuje ... macaroni'n'cheese. To takie najtańsze danie > tutaj, a chłopakowi śni się po nocach. Podobno Kraft najlepszy. No tak, Kraft najlepszy, bo kupowalam tez organiczny Macaroni 'n' cheese w Bread and Circus i nie byl tak dobry. Domowej roboty, mimo ze zdrowszy (jesli w ogole takie danie moze byc zdrowe), tez nie byl tak dobry jak Kraft A my ze Stanow sobie ostatnio przywiezlismy kilka puszek roznych meksykanskich chilis, Mexican chili powder (bo tu maja glownie indyjski, straszliwie ostry), syrop klonowy, wielka butle, bo tu jest bardzo drogi. Ciezko mi bedzie kiedys mieszkac w miejscu, gdzie nie bedzie wszedzie go kupienia przypraw chinskich i indyjskich, bo teraz to dla mnie naturalne. Brakuje mi tu tylko polskiego i meksykanskiego zarcia. Odpowiedz Link
abere8 Re: Towary eksportowe z USA 12.07.05, 12:19 kociaszek napisała: > a gdzie teraz mieszkasz? W Nowej Zelandii - widze, ze kolezanka jeszcze niedouczona partyjnie - co wazniejsze informacje znajduja sie w linkach na gorze forum Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Towary eksportowe z USA 12.07.05, 12:33 Kociaszku , partyjne szkolenie sila narzucamy )))) PS. Aberku, widzialas, ze na TWCH powiesc sie pitrasi ??? Odpowiedz Link
kociaszek Re: Towary eksportowe z USA 12.07.05, 12:54 czytam wszystkie love stories, ocierajac lezke i noszac sie z zamiarem opisania swojej. przyznac musisz, ze to lepszy punkt do poznania osob niz nudnawe kto skad dokad... cmok cmok Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Towary eksportowe z USA 12.07.05, 13:07 oczywiscie masz racje ))) I nie nos sie z zamiarem za dlugo. Czekamy ))))) Odpowiedz Link
abere8 Re: Towary eksportowe z USA 12.07.05, 21:58 asia.sthm napisała: > PS. > Aberku, widzialas, ze na TWCH powiesc sie pitrasi ??? Widzialam, ale nie mam na nia czasu, chociaz mnie ciagnie. Prawie nie nadazam z czytaniem naszego forum, a wczoraj sie po raz pierwszy odezwalam na nim od baardzo dawna. Jak to bylo? "Niech ktos zatrzyma ten swiat, ja wysiadam" Odpowiedz Link
kociaszek Re: Towary eksportowe z USA 12.07.05, 12:33 aaa bo ja jestem nowa... i nie ma tam sklepikow z wyrobami tzw kolonialnymi? albo duzych marketow gdzie bylby dzial: kuchnie swiata? Odpowiedz Link
abere8 Re: Towary eksportowe z USA 12.07.05, 21:56 Sa wielkie supermarkety, jasne, ale akurat meksykanskiego zarcia tam nie ma duzego wyboru. Wiadomo, Old El Paso, ktore nawet w Polsce jest, ale poza tym to ciezko. A jak juz jest, to ze skrzywieniem nowozelandzkim (tak jak np. maja tu korniszony na slodko! Za to kuchnia chinska, tajska, malezyjska, indyjska, pakistanska, koreanska, japonska i jaka tylko sie zamarzy azjatycka - do wyboru, do koloru. Pisalam tu chyba kiedys, ze jest taki supermarket tylko azjatycki, do ktorego poszlam z wydrukowanym przepisem, gdzie skladniki byly po angielsku i po chinsku, no i zaczelam sobie porownywac te robaczki z tym na sloikach. Kreseczka w ta strone, kreseczka w tamta, az sie poddalam i zapytalam faceta z obslugi i on mi znalazl - taki jakby sos z drobnej zoltej fasoli, sfermentowany. Pyszny, zawsze z nim robie fried rice. Najgorsze bylo to, ze nie mialam pojecia, czy to bedzie w sloiku, czy w butelce, jakie konsystencji itp. I ciagle nie moge sie zdecydowac, czy moja ulubiona kuchnia to meksykanska (tex- mex), czy chinska (szeszuanska, na ostro) Odpowiedz Link
kociaszek Re: do triskell + Lyon 10.07.05, 00:56 hey, jan to jestes tuz za miedza!!! Lyon jest fajnym miejscem, mam cudna prace, tylko Ci ludzie tutaj...nie potrafie do nich dotrzec, przebic sie przez mur... Odpowiedz Link
jan.kran Re: do triskell + Lyon 10.07.05, 01:49 Ja meszkam w Oslo... Paris to przeszłoścK Odpowiedz Link
kociaszek Re: akuku!!! 10.07.05, 00:54 triskell, Krupnik zima to podstawa...dolewany do goracej herbatki z miodem i cytryna... czytam te spozywcze wywody i az mi slinka kapie na mysl o golabkach, bigosie i kapustce na krotko, klopsikach, zupkach, zacierkach, sernikach.... Odpowiedz Link
sylwek07 Re: akuku!!! 08.07.05, 23:15 hej kociaszek mam kolege w Lyonie ale cos dawno do mnie nie pisal ( ale za to gral w pilke tam z Lublina chlopak Jacek Bak Odpowiedz Link
kociaszek Re: akuku!!! 08.07.05, 23:17 wiem o Baku, bylam na meczu Olimpic'u!!! super przezycie, fantastyczna atmosfera... dzieki... Odpowiedz Link
sylwek07 Re: akuku!!! 08.07.05, 23:29 to mojego kolegi brat cioteczny ,kilka razy znim sie widzialem i rozmawialem Odpowiedz Link
annah11 Re: akuku!!! 09.07.05, 02:49 W Lyonie bylam wieki temu, wiec nie wiem jak jest obecnie, ale moze sa polskie delikatesy, gdzie mozesz dobre polskie jedzenie kupic. To tylko oczywiscie taka ogolna rada. Trzymajcie sie panie mile - a Odpowiedz Link
asia9111 Re: akuku!!! 09.07.05, 16:42 Witaj kociaczku-ja tez tesknie za polskimi produktami, bo w mojej okolicy tylko mozna kupic sok z aronii...mieszkam w USA, wiec moje paczki zywnosciowe bylyby takie sobie....A w ogole to jestem z Gdanskia, wiec Twoja stara sasiadka. Odpowiedz Link
kociaszek Re: akuku!!! 09.07.05, 18:14 jak milo!!! mam tutaj sklep z rozmaitosciami z roznych stron swiata...i tak moge kupic kiszone i konserwowe ogorki, buraczki, chrzan, przecier ze szczawiu, kefirek czasem nawet...ale nie ma ani suchej kielbaski ani cukiereczkow...hlip hlip hlip... moze na pocieche zrobie pysznej jarzynowej salatki, ktos chce sie przysiasc do miseczki? Odpowiedz Link
macsue Re: akuku!!! 10.07.05, 03:47 Witaj Kociaszek, bylam kiedys kilka dni w Lyonie z wizyta u kolezanki, pamietam piekny kosciol czy zamek na wzgorzu... asia9111, z tego co pamietam to polskie sklepy sa na Florydzie w okolicach Fort Lauderdale, kiedys robilam takie poszukiania i wyszlo mi ze 50 mil od Miami, ale nie wiem gdzie Ty tam na tej Florydzie bo to moze byc daleko jesli jestes gdzies na polnocy, Dennis wam tam nie dokucza? Ja z amerykanskiego jedzonka nic nie polecam moze oprocz sernika z Cheesecake Factory, wiem ze mozna przeslac bo sama kiedys dostalam w prezencie w lodoweczce od tesciowej.... Odpowiedz Link
tamsin Re: akuku!!! 12.07.05, 16:20 ja jeszcze sie nie witalam z kociaszkiem, wiec dolaczam do powitan - witaj nam na lonie partii kociaszku )) ja macham ci lapka z przeciwnej strony "wielkiej" kaluzy, czyli z usa. Co do jedzenia, to we Francji podobnie jak w Hiszpanii mozna ewentualnie zwariowac od codziennego jedzenia bagietek/pistoli Odpowiedz Link
kociaszek Re: akuku!!! 12.07.05, 16:34 wiesz co, francuskie jedzenie jest koszmarne..tzn swieza bagietka, serek i winko, nalesniki sa ok, ale cala reszta fuj. i ponoc mieszkam w kulinarnej stolicy rancji... Hiszpanskie/meksykanskie jedzonko jest pyszne, lepiej doprawione. 2 tyg temu wrocilam z San Fran, zaluje, ze nie znalam Was wczesniej, pewnie ktos by sie znalazl na male piwko... Plusy USA, ze mozna tam znalezc kazda dowolna kuchnie w dobrym wydaniu... Tesknie do Wloskiej kuchni (tam uczylam sie gotowac) i tej najlepszej na swiecie: maminej... buzka Odpowiedz Link
asia.sthm Re: akuku!!! 12.07.05, 17:34 Kociaszku, nie bede zasmiecac watku LS bo mnie ochrzania, ale chce cie tu wysciskac za taka piekna historie. )) Zeby wam sie pieknie zylo , dluuugo i szczesliwie. Dzieki, z zapartym tchem czytalam i wyszlo na moje )) Odpowiedz Link