11.07.05, 02:20
Dziś się zaniedbałam czatowo , ale dopiero teraz emocje ze mnie opadają i jest
dobrze !
Juhuuu !
Poprzedni huragan zerwał przyjaciółce dach z domu a firmę zmienił w kupe gruzu.
Dziś nie mogłam się dodzwonić na telefon domowy ,przez paryską przyjaciółkę
via skype dostałam numer na komórkę.
Po kilku próbach się dodzwoniłam na chwilę , bo komórka jest jedynym kontaktem
ze światem i trzeba oszczędnie używać.

Nie ma prądu , drzwi i okna zabite na stałe ale już po wszystkim.

Ufff...
Joanna dostała ataku śmiechu jak zadzwoniłam i się zapytałam sztucznie
spokojnym głosem :
Co słychać ?
Nie umiem rozmawiać z ofirami katostrof żywiołowychtongue_outPPP
Ona mieszka na Florydzie ponad dwadzieścia lat więc jest przyzwyczajona.
Kran.
Obserwuj wątek
    • annah11 Re: Floryda. 11.07.05, 03:57
      Dzwonilam na Floryde wczoraj i znajomy powiedzial ze Ich ominal tenkataklizm
      bokiem na szczescie. Ucierpieli mocno w czasie poprzednich takich strasznych
      wichur. U mnie tutaj w innym swiecie juz dzisiaj spokojniej, ale tez wialo jak
      nie powiem co przez dwie noce i dwa dni. Zimno.
      • asia9111 Re: Floryda. 11.07.05, 10:56
        w moim rejonie udalo sie tym razem, bo skonczylo sie na deszczu (nic nowego, i
        tak leje chyba juz miesiac) i silnych wiatrach, plus zakazie wychodzenia z domu
        w sobote. I utracie pradu wczoraj na kilka godzin. Poza tym strat zadnych,
        ominelo nas. martwie sie o liloom, bo poza tym postem, ze ugrzezli w Miami, nic
        wiecej nie mam-Jej komorka nadal nie odbiera nic, ani sms-ow ani rozmow. Od
        innych znajomych w Miami tez kotaktow brak.
        Jan Kran-jezeli Ty myslisz ze nie umiesz rozmawiac z ofiarami kataklizmow, to
        wyobraz sobie tutejszych reporterow, ktorzy wciskaja ci mikrofon pod nos, na
        podlodze zwloki kogos z Twojej rodziny, przykryte przescieradlem, a pytanie
        pada "How do you feel?"
        • liloom Re: Floryda. 13.07.05, 22:34
          zyje!
          jestesmy na key west, asiu, ja wysylalam ci smsy ale od ciebie tez niec nie
          przechodzi, wiec chyba sieci nie kompatybilne czy "cus", myslalam ze to ty nie
          odpowiadasz a to jednak sieci.
          tu juz po huraganie, wprawdzie plaze zamkniete bo jakis brzydki sy. sie porobil
          po huraganie, wiec siedzimy na basenie, przedluzylismy nawet pobyt w key west,
          bo tu fajnie i kolege spotkalismy i wogole jest ok.
          odlatujemy w sobote, ale nie mowmy o tym jeszcze...
          w tym hotelu gdzie sie wlasnie przenosimy jest internet za darmo!
          • asia.sthm Re: Floryda. 13.07.05, 22:45
            Jak dobrze cie widziec smile))
            Juz myslalysmy, ze cie zwialo albo cos zjadlo wink
            Odpoczywajcie sobie przednio. W Key West bylam, pamietam nastroj i wsio .
            Super miejsce.
            • asia.sthm Re: Floryda. 13.07.05, 22:47
              W Sloopy Joe i u Hemingwaya w domu byliscie? Kotom palce policzyliscie. Trzeba
              policzyc na szczescie. Te koty mialy wodopoj z pisuaru, maja jeszcze ?
              Pozdrowiam serd.
              • marta_midwest Re: Floryda. 13.07.05, 22:51
                no i te slynne zachody slonca na Key West.....smile
              • asia9111 Re: Floryda. 13.07.05, 22:56
                maja maja, przynajmniej rok temu mialy nadal...
          • asia9111 Re: Floryda. 13.07.05, 22:55
            jak dobrze, ze sie odzywasz!!! Key West jest boskie i troche Wam zazdroszcze,
            ale co robic...Zadnych sms nie dostalam od Waszego wyjazdu, a takze usilowalam
            wyslac kilka razy i dzwonic takze! to na razie cieszcie sie sloncem i
            odpoczywajcie!
          • triskell Re: Floryda. 13.07.05, 23:07
            Liloom, super, że wszystko u Was w porządku. Do soboty jeszcze dużo czasu,
            łapcie go garściami smile.
          • tamsin Re: Floryda. 14.07.05, 03:45
            Liloom dobrze ze sie nam znalazlas, bo rzeczywiscie na tej Florydzie jak nie
            krokodyle to inne huragany, zamartwialysmy sie o ciebie. Wygrzewaj sie ile sie
            da,bo takiego upalu to ciezko bedzie ci znalezc w Austrii..
            • mulinka Re: Floryda. 14.07.05, 03:58
              i dobrze, ze sie odezwalas i jestescie cali i w ogole
              i pomachaj sloneczku ode mnie (jak zachodzi!) smile
              pieknie, co?
              • liloom Re: Floryda. 17.07.05, 23:16
                juz w austrii
                ale bylo bosko!
                szkoda ze plaze w key west nieczynne, ale domu hemingwaya a jakze, kotow chyba
                z 60, hehe z tym liczeniem pazurow w temp 40 to litosci!
                naprzeciwko domu hemingwaya jest super resort , a macie
                www.lighthousecourt.com/
                a tu macie duvalstreet:
                images.google.at/images?svnum=10&hl=de&lr=&q=key+west+duval+street&btnG=Suchecdn.
                usciski
                • mulinka Re: Floryda. 18.07.05, 01:31
                  fajnie, ze juz jestes w domku - cala i zdrowa
                  i pelna wrazen
                  smile
                  buziak
                • triskell Re: Floryda. 18.07.05, 03:51
                  Super, że już cała i zdrowa w domku jesteś.

                  I czekamy na zdjęcia, oczywiście jak troszkę odpoczniesz po podróży smile
                  • liloom Re: Floryda. 20.07.05, 23:51
                    wlasnie wczytalam kilka zdjec i ze spotkania z asia tez!
                    do obejrzenia w naszym albumie
                    opowiesc chyba dopiero w weekend
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka