bergo1
27.10.05, 14:16
Zastanawiam sie czy tez doswiadczylyscie czegos podobnego?
Dom w ktorym mieszkamy zostal zakupiony przez mojego meza i jego przyjaciela, wyremontowany i w rezultacie podzielony na 3 prawie samodzielne mieszkania. W piwnicy wynajmujemy, na pierwszym pietrze mieszka sasiad z zona, my zajmujemy drugie i poddasze (najwieksze, najlepszy widok, z balkonem ). Dzielni chlopcy jakos nie zglosili gdzie trzeba tego podzialu, chodzi mi o zwiekszenie zuzycia wody, wydalania sciekow itp. Mieszkamy sobie tak z 2 lata. Kontener na smieci jest wiekszy od normalnego i za taki tez placimy.
No ale wyobrazcie sobie, ze ostatnio przychodzi list od sluzb oczyszczania miasta, ze maja podstawy przypuszczac, ze w naszym domu jest wiecej "mieszkan" niz jedno i prosza o kontakt w ciagu 3 tyg. W razie braku odezwu podwyzsza nam oplaty 3- krotnie. Kurcze, wiem ze maja racje, ale zastanowilo nas skad oni wiedza, ze tutaj sa akurat 3 mieszkania??? MOga byc 2 itd.
MAz dzisiaj zadzwonil do nich i co sie okazuje.....ze sluzby porzadkowe "biegaly po naszym ogrodzie", sprawdzaly liczbe dzwonkow przy drzwiach ( a powiem wam ze jest ich cala masa, polowa niesprawna ), liczyly nazwiska na skrzynce pocztowej---kurcze moze i przegladali nasze smieci???????? Coz to za metody?? toz to gorzej niz u Big Brothera!!!!!!!
W kazdym razie oplaty wzrastaja o 2000 nok rocznie (tj ok 1000 zl). Za wywoz smieci nie bedziemy placili dodatkowo (tego by brakowalo) ale oplaty sa naliczane wedle ilosci pomieszczen kuchennych w domu.