09.01.06, 22:07
www.enneagram.pl/
Ja jestem 7w6 - komiksmile)))

Dobrej zabawy
Obserwuj wątek
    • gherarddottir Re: test 09.01.06, 22:34
      jestem 5w6 jak Bill Gates wiec gdzie do cholery sa te miliony dla mnie???smile
      • gherarddottir Re: test 09.01.06, 22:42
        Piątka to typ introwertyczny, ciekawy świata, z potrzebą wiedzy o nim,
        analityczny i wnikliwy. Potrzebuje prywatności aby przemyśleć wszelkie sprawy i
        uzupełnić energię życiową.

        to sie o mnie zgadza nie do konca, ale duzo, reszte przemilcze smile))
        • gherarddottir Re: test 09.01.06, 22:44
          najbardziej w tym podoba mi sie dzial "jak obchodzic sie " z danym typem
          o mnie:
          "daj mi odczuć, że jestem mile widziana, ale nie zbyt mocno, bo mogę zacząć
          wątpić w twoją szczerość" - o rany to jakies czary, ale to prawdasmile

    • asia.sthm Re: test 09.01.06, 22:35
      a ja 7w8

      Siódemka jest bardzo energiczna, żywotna i nastawiona optymistycznie. Chce
      uczestniczyć w życiu i czerpać z niego pełnymi garściami.

      Ósemki są bezpośrednie, ufne we własne możliwości, odważne, opiekuńcze.

      W szczegoly sie nie bede wdawac zeby sie nic nie wydalo wink
    • triskell Re: test 09.01.06, 22:45
      Wyszło mi 2w3. Bardzo to podobne (i pytania i odpowiedzi) do testu Kierseya,
      który parę lat temu rozwiązywałam.
      • triskell Re: test 09.01.06, 22:49
        Hehe, w świetle ostatniej dyskusji o bliskości, też chyba muszę tu wspomnieć o
        "czarach" ;-P:

        Co lubię w byciu dwójką

        * łatwość w nawiązywaniu znajomości i znajdowaniu sobie przyjaciół
        * wiem czego ludzie potrzebują i wiem jak uczynić ich szczęśliwszych
        * jestem hojna, czuła i opiekuńcza
        * jestem wrażliwa na uczucia innych i łatwo je dostrzegam
        * jestem entuzjastycznie nastawiona, lubię zabawę i mam duże poczucie humoru

        Co jest trudne w byciu dwójką

        * nie umiem mówić "Nie"
        * brakuje mi szacunku do samej siebie
        * czuję się wyczerpana od ciągłego pomagania innym
        * krytykuję siebie za to, że nie jestem tak czuła wobec innych jak mogłabym być
        * smucę się gdy inni nie chcą być tak blisko mnie jak ja chcę być blisko nich

        To akurat tak dotknęło sedna sprawy, że aż jest spooky ;-P
        • abere8 A ja odwrotnie niz Triskell :-) 10.01.06, 07:22
          Jestem 3w2. Ale nie zgadzam sie z tym zbytnio. Jak w wielu horoskopach, w
          wiekszosci opisow potrafilabym siebie czesciowo odnalezc, bo napisane sa
          ogolnikami. Poza tym w tych odpowiedziach pare razy bylo tak, ze A i B byly
          moim zdaniem tozsame. Albo czasami A, czasami B. A nie chcialam wybierac
          srodka, bo powiedzieli, ze wtedy moze byc problem z okresleniem mojego typu.

          A juz najgorsze ze wszystkiego jest to, ze nie lubie zadnej z gwiazd podanych
          pod moim typem! wink))
    • iwo19 Re: test 09.01.06, 22:55
      7w8 i opis by sie sprawdzal.
      • tamsin Re: test 09.01.06, 23:04
        Iwo, ja tez 7w8, jeszcze nie czytalam opisu.
        • kociaszek Re: test 09.01.06, 23:18
          8w7
          skoncze na odwyku albo zabije swoim wlasnym smiechem, a nocny bedzie cierpial z okazji
          moch napadow furii i wysysanej z niego energii hahaha!!! uwaga!!! moge miec problemy z
          abstrakcyjnym mysleniem - czy fizyka jest abstrakcyjna? oraz okazuje sie, ze Stalin byl moim
          chrzestnym....
          • gherarddottir Re: test 09.01.06, 23:21
            nic sie nie martw Kociaszku, mi wyszlo, ze niby mam problem z mowieniem o
            swoich uczuciach a to jest akurat cos co mi idzie jak splatka smile
            • gherarddottir Re: test 09.01.06, 23:22
              z platka ! o rany
          • greentea2 Re: test 09.01.06, 23:23
            Ja rowniez jestem 8w7 i nie po raz pierwszy mi wychodzi,ze mam jakies cechy wspolne ze Stalinemsmile
            • triskell Re: test 09.01.06, 23:28
              greentea2 napisała:
              > i nie po raz pierwszy mi wychodzi,ze mam jakies cechy wsp
              > olne ze Stalinemsmile

              Może wąsy? wink
              • greentea2 Re: test 09.01.06, 23:29
                No, ze ja na to nie wpadlamsmile))
        • iwo19 Re: test 09.01.06, 23:28
          calkiem biale to my nie jestesmy.
    • bietka1 Re: test 10.01.06, 00:09
      A mi wyszla 6w5,
      A ja bym wolala 6w7...
      Mozna zrobic jeszcze raz?
      • asia.sthm Re: test 10.01.06, 00:15
        jak nie pasuje to trzeba..do trzech razy sztuka smile
    • samo Re: test 10.01.06, 06:46
      4w5 czyli "Wloczega"
      Fragmenty:Ta czwórka może być intelektualistką ale posiada wyjątkową głębię
      uczuć. Jest otwarta na duchowe i estetycznie doznania.W stresie, 4w5 bardzo
      łatwo popada w alienację i depresję. Może mieć bardzo chorą duszę, wyobrażać
      sobie i interesować się własną śmiercią.

      Coz, zgadza sie u mnie wszystko. Nie cierpie testow, zawsze mi wychodza, ze
      jestem popaprancem emocjonalnym. W podstawowce juz mi wyszlo, ze b.wysokie IQ,
      a do tego neuroza :o))) Jade na wozku z Van Goghiem i Cobainem, ale paczka tongue_out
      • triskell Re: test 10.01.06, 06:58
        samo napisała:
        > 4w5

        Samo, to może Ty się jednak staraj o moją rękę (jak już rzeźnikiem zostaniesz)?
        Bo zobacz, co u mnie wyczytałam:
        "Tak jak jedynki, dwójki odczuwają emocjonalne połączenie z czwórką. Obydwa typy
        mogą popadać w stany melancholii. Zdrowe połączenie z czwórką pomaga dwójce
        rozwijać jej wewnętrzne życie i utrzymywać niezależność, może jej dać również
        artystyczny punkt widzenia. Koncentruje więcej swojej energii na poszukiwaniu
        własnej drogi i zaspokajaniu własnych potrzeb. Połączenie to pomaga dostrzec
        dwójce, ciemne strony w usilnej chęci pomagania innym i w ciągłych zmianach
        motywów swojego zachowania. Dwójka w tym połączeniu bardziej otwarcie przyznaje
        się do własnych głębokich i złożonych emocji oraz do posiadania własnych potrzeb."

        ale zaraz, zaraz, doczytałam dalej... to może jednak się nie staraj, _nawet_ jak
        już tym rzeźnikiem zostaniesz? ;-P
        "Gdy dwójka jest w stresie, połączenie z czwórką przynosi jej tendencje do
        depresji, odczuć żałowania siebie oraz obsesyjnych zachowań. Może posiadać
        poczucie winy za złą sytuację życiową. Nie wierzy w możliwość szczęśliwego życia
        gdy jest się samotnym. Zaczyna bać się bycia porzuconym i osamotnionym. Może
        łatwo się zakochiwać bez wzajemności i cierpieć z tego powodu, jak również
        rozwijać obsesję na temat romantyzmu. Stresowe połączenie z ósemką dodatkowo
        dodaje agresję, którą dwójka może starać się wykorzystywać w zdobywaniu serca
        innej osoby. Zła strona tego połączenia daje dwójce również zarozumiały
        pretensjonalizm."
        (z tą "ósemką" to mniemam, że się walnęli, bo o ósemce jest poniżej)
        • triskell Re: test 10.01.06, 07:00
          Zastanawia mnie, dlaczego przy moim typie jest tylko o dwójce w związku z
          czwórką i z ósemką. A reszta?
          • triskell Re: test 10.01.06, 07:04
            Aaaa, już doczytałam. Samo, jesteś moim "skrzydłem" big_grin
            • samo Re: test 10.01.06, 08:06
              I believe I can fly...

              big_grin

              Uwazaj, bo jak popadne w stany depresyjne i zajme sie wyobrazaniem sobie swojej
              smierci, to skonczysz jak Ikar.
              Natomiast cos w tym jest,glownie w pierwszym fragmencie (drugi jakos nie
              bardzo, bo ja wcale nie uwazam,ze do tanga trzeba dwojga, chociaz obiektywnie
              rzecz biorac nienawidze samotnosci i wlasciwie zawsze pakowalam sie z jednego
              zwiazku w drugi, co sie konczylo roznie :o))- racja z ta niezaleznoscia i
              zaspokajaniem wlasnych potrzeb. Mam taka przyjaciolke, ktora zyla zawsze
              potrzeba pomagania innym, studiowala psychologie, nie byla asertywna, byla
              kochana jak Gryzon, ale i baardzo czesto nieszczesliwa. I wlasciwie ja pelnilam
              czesto role wiadra zimnej wody, przypominajac jej o NIEJ i to tym,ze zyjemy dla
              siebie, ze nie ma drugiego zycia i nie mozna dac sie zarabac. Niezaleznosc to
              podstawa. Nie chodzi bynajmniej o to,zeby wiecznie podkreslac swoja odrebnosc,
              izolowac sie itp, tylko raczej hmmm... o to,zeby w tym wszystkim nie zapominac
              o sobie, zeby nie czekac na cudza wdziecznosc, tylko robic dobrze dla wlasnej
              przyjemnosci,zeby sie nigdy od nikogo nie uzaleznic tak,ze kiedy tej osoby z
              pewnych wzgledow zabraknie, to zycie posypie sie jak domek z kart. I skupiac
              sie na swoich przyjemnosciach, nie pozwalac sie lepic innym ani pokornie chylic
              glowy. Juz napisalam w innym watku-precz z pokora, viva indywidualizm. Pokorne
              ciele jest ssane tongue_out Albo inaczej:

              Being a submissive calf sucks.
              • triskell Re: test 10.01.06, 08:30
                No to ja też odwdzięczę się przykładem mojej przyjaciółki: znałam (a własciwie
                nadal znam, choć teraz jesteśmy na różnych kontynentach) już jedną osobę, która
                w bardzo dramatyczny sposób lubiła wyobrażać sobie swoją śmierć. Miała też
                okres, gdy fantazjowała na temat bycia pacjentką szpitala psychiatrycznego,
                pisała wiersze o kaftanach bezpieczeństwa itp - i przeżyłam wink Nawiasem mówiąc,
                bardzo tą osobę lubię, więc może coś jest w tym, że ten typ osobowości w jakiś
                sposób mnie przyciąga. Tak w zasadzie, to jak poznałam mojego męża, on też był
                bardzo czarnowidzącą osobą, która potrafiła wygłosić zdanie typu "Nie ma
                szczęścia. Ludzie, którzy mówią, że są szczęśliwi, są nieszczerzy"... choć on
                akurat bardzo się pod tym względem zmienił, a zresztą to przekonanie mogło
                wynikać bardziej z doświadczeń życiowych, niż z cech osobowości.

                Ja natomiast chyba aż tak ekstremalnym typem, jak Twoja przyjaciółka, nie
                jestem. Jestem osobą szczęśliwą, potrafię być asertywna no i wydaje mi się, że
                sporo jednak dla siebie też robię (no bo czy na tańce lub jogę chodzę dla
                zbawienia ludzkości? no chyba raczej nie). Ale to fakt, że nie tylko jestem
                zależna od ludzi, ale w dodatku zdaję sobie z tego sprawę i nie chcę tego
                zmienić. Pamiętam, jak jakieś 10 czy 15 lat temu wiele znanych mi osób
                zachwycało się książkami Anthony'ego de Mello. A ja przeczytałam i odrzuciło
                mnie zdanie "Powinieneś potrafić spojrzeć w twarz swojemu przyjacielowi i
                powiedzieć 'Nie potrzebuję Cię'" Ja _nie_chcę_ być osobą, która potrafi coś
                takiego zrobić. Wiem, że jest w tym dużo co-dependence i że to nie jest uważane
                powszechnie za zdrowe, pocieszam się jednak, że skoro zdaję sobie z tego sprawę,
                skoro już wiele lat temu zwerbalizowałam swoją największą potrzebę i wyszło mi,
                że jest to "a need to be needed", to chyba nie jest tak źle, jak byłoby, gdybym
                robiła to nieświadomie lub zaprzeczając, że to robię. Bo tak to przynajmniej
                jest _wybór_ (którego zresztą przed przyjaciółmi nie ukrywam, więc chyba jest to
                uczciwe), nie brak asertywności.
                • samo Re: test 10.01.06, 10:32
                  Ja na temat szpitala nigdy nie fantazjuje.Moja babcia zostala sparalizowana z
                  powodu elektrowstrzasow, ktorymi leczono u niej schizofrenie.Choroba zlamala te
                  piekna, inteligentna i nadwrazliwa kobiete. Nie ciagnie mnie w tamta strone,
                  zbyt duzo wiem o tej chorobie.
                  Nie powiedzialabym o mojej przyjaciolce, ze jest typem ekstremalnym. Jesli juz,
                  to ekstremalnie dobrym, za dobrym, zeby przetrwac w swiecie pelnym
                  drapieznikow. Nie mozna tylko dawac, nie mozna starac sie zrozumiec ludzi i ich
                  wiecznie usprawiedliwiac. Mozna powiedziec, ze ona byla i jest Matka Teresa, a
                  ja Matka Krytyka :o)
                  Moim zdaniem De Mello ma racje. Powinienes potrafic- nie oznacza to, ze
                  powinienes tak zrobic. Nie tylko dla siebie powinienes potrafic, ale i dla
                  przyjaciela. "Nie potrzebuje cie", zeby przetrwac, nie jestem od ciebie
                  uzalezniony, nie obarczam cie odpowiedzialnoscia za siebie. Moze i jestes Malym
                  Ksieciem, a ja oswojonym lisem, ale kiedy ty znajdziesz sie na innej planecie,
                  ja wciaz bede zyc.
                  • viki2lav Re: test 10.01.06, 11:00
                    zadnej dziewiatki?
                    viiki9w1
                  • asia.sthm Re: test 10.01.06, 11:00
                    Samo, po raz 158 zgadzam sie z toba !
                    W tym wypadku sformulowalas to pierwszorzednie:

                    "Powinienes potrafic- nie oznacza to, ze
                    powinienes tak zrobic. Nie tylko dla siebie powinienes potrafic, ale i dla
                    przyjaciela. "Nie potrzebuje cie", zeby przetrwac, nie jestem od ciebie
                    uzalezniony, nie obarczam cie odpowiedzialnoscia za siebie.
                    Moze i jestes Malym Ksieciem, a ja oswojonym lisem, ale kiedy ty znajdziesz
                    sie na innej planecie, ja wciaz bede zyc."

                    Gdyby znudzilo ci sie kiedys byc dyktatorem to zawsze mozesz zostac poeta smile
                    • samo Re: test 10.01.06, 11:09
                      Hitler byl malarzem, Samo bedzie poeta 8-)

                      Stowarzyszenie Zywych Poetow wyzwala Polske od Moherowych Beretow!
                  • triskell Re: test 10.01.06, 11:01
                    Samo, rozum wie, że w tym, co piszesz jest dużo racji. Ale serce chyba żyje
                    własnym życiem wink

                    Bardzo smutno zrobiło mi się, gdy przeczytałam o Twojej Babci sad
                    *uścisk*
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka