Dodaj do ulubionych

Bono (z U2) i moda..

26.01.06, 17:59
Bono bedzie mial swoja linie z ciuchami. Pieniazki ze sprzedazy pojda na cele
charytatywne:

26/01/06
07:27
Bono to launch Red fashion brand today

Some of the world's major fashion names - Converse, Gap and
Giorgio Armani - have agreed to sell some of their products under
the Red brand, to be launched by Bono today

The rock star's brand is aimed at "conscience customers", and
some of its products' revenue will go to fight Aids

Among the first products will be Converse sports shoes made with
African mud-cloth, a new line of Gap vintage-style T-shirts - in
red and other colours - and wraparound Emporio Armani sun glasses
embossed with the Red logo



American Express will launch a new Amex Red credit card

Bono is to alunch his brand today at the World Economic Summit in
Davos

He describes Red as "a 21st century idea".

He says that "doing the Red thing, doing good" will catch o0n with
many consumers

Red's do-good money will be paid into the Global Fund, a
public-private partnership that has committed USD4.5 billion for
Aids, tuberculosis and malaria programmes since it was created in
2002.

Amex will contribute 1 pc of Red card transactions, plus 1.25
per cent of any spending above UK£5,000 on each card a year.


more stories
This external information has been sourced from Business World,
a service of Media World Ltd.
Obserwuj wątek
    • tamsin Re: Bono (z U2) i moda.. 26.01.06, 18:49
      Bono (razem z U2) znajduje sie na mojej liscie artystow, ktorzy powinni juz
      dawno zakonczy swoja kariere. Jest w doborowym towarzystwie:
      Rolling Stones
      Bruce Springstein
      Aerosmith
      Kiss
      Ozzy Osborne
      Tom Petty
      • asia.sthm Re: Bono (z U2) i moda.. 26.01.06, 18:56
        O nie ! Nie zgadzam sie !
        To dinozaury prawdziwe i zawsze zywe smile))
        szczegolnie Ozzy smile
        • asica74 Re: Bono (z U2) i moda.. 26.01.06, 19:00
          Asiu, a piersc nastawiona w ich obronie to gdzie sie podziala??? wink
          • tamsin Re: Bono (z U2) i moda.. 26.01.06, 19:02
            Asia nie ma piersci wink
            • asica74 Re: Bono (z U2) i moda.. 26.01.06, 19:04
              co? zgubila? To ja jej troche moge dac... B conajmniej, a C pozostawie dla
              siebie smile I z zadka tez jej moge dac.
              • tamsin Re: Bono (z U2) i moda.. 26.01.06, 19:07
                ja mam lepsza propozycje: ja jej dam moje C a sobie zostawie B, za duzo mi tego
                wszystkiego z przodu. A do tego cos z bioder moge dolozyc za friko!
                • asica74 Re: Bono (z U2) i moda.. 26.01.06, 19:15
                  wiesz co ona bedzie miala jak sobie to zlozy do kupy? E! Potezne E! I nie
                  wiadomo czy jej zadkowi sie to spodoba... Myslimy na zas, na zas myslimy
                  towarzyszu!
                  • asia.sthm Re: Bono (z U2) i moda.. 26.01.06, 19:19
                    smile)) bede jak Wanka Wstanka , tylko odwrotnie smile))
                    i znowu na moj mikry biust zeszlo. Jak wy to robicie do cholery?
                    Watek sie wykoleil, toz to przeciez o dinozaurach bylo smile
                • asia.sthm Re: Bono (z U2) i moda.. 26.01.06, 19:16
                  he he , moze i nie mam duzo ale uzbrojone w taki stanik, ze moge smialo i
                  czolgom sie oprzec. Jak chcesz troche swojego oddac to biore.

                  Z bioder nic nie chce, tak na marginesie, sama sobie na skakance wyskacz albo
                  co innego wymysl.
                  • ania_2000 Re: Bono (z U2) i moda.. 26.01.06, 19:50
                    widzialyscie to?..
                    www.victoriassecret.com/commerce/application/prodDisplay/?namespace=productDisplay&origin=onlineProductDisplay.jsp&event=display&prnbr=SH-
                    149641&page=1&cgnameshockSBRPSEADCB&rfnbr=1176
                    • tamsin Re: Bono (z U2) i moda.. 26.01.06, 19:53
                      ja bym sie bala ze mi wypadna wink
                      • ania_2000 Re: Bono (z U2) i moda.. 26.01.06, 20:03
                        tamsin - nic nie wypadnie, pamietaj o duct tape (w razie czego)

                        tak sie teraz zastanowilam - co wole...
                        wygodne bawelniane bra, czy mniej wygadna ale elegancka eksluzywna bielizne?
                        no bo jezeli chodzi o "ladnosc" to wole exlusive - ale jak ma drapac?
                        ..
                        ech..kobiece rozterki..
                        • tamsin Re: Bono (z U2) i moda.. 26.01.06, 20:06
                          wybieraj satynowe! tez nie lubie jak mnie cos drapie po cyckach.
                          • bietka1 Re: Bono (z U2) i moda.. 26.01.06, 20:14
                            A ja lubie sportowe z drutem i usztywnione. To ktora to kategoria?
                            Jeszcze sportowe, czy juz te drugie?
                            • tamsin Re: Bono (z U2) i moda.. 26.01.06, 20:15
                              oooo! zapomnialam o tych drutach! u mnie stanik jest nic nie warty jezeli nie
                              ma drutow. To jest pierwsze co musi miec. Lubie tez skrzyzowane na plecach.
                              • bietka1 Re: Bono (z U2) i moda.. 26.01.06, 20:16
                                No, co Ty, a po co ten krzyz?
                                • tamsin Re: Bono (z U2) i moda.. 26.01.06, 20:27
                                  krzyz mi potrzebny do biegania, lepiej jakos podtrzymuje mi ten moj
                                  caly "ladunek" z przodu. To wyglada tak:
                                  images.shopping.msn.com/img/6/2985/6/3799648.jpg
                              • ania_2000 Re: Bono (z U2) i moda.. 26.01.06, 20:21
                                ja tez lubilam - ale od jakiegos czasu bola mnie ramiona w takim modelu.
                                hmm..
                                moze cos mam z ramionami? przeczytalam gdzies ze trzeba chodzic z ramionami
                                silnie! opuszczonymi i z glowa do gory - z broda znaczy sie. ja chodze odwrotnie
                                jezuuuu...jak jakis slimak skulony..
                                staram sie o tym pamietac - zeby sie prostowac i wyciagac...powinnam pracowac
                                wsrod jakichs gigantow,tobym nie miala problemow z wyciaganiem szyji.
                                • tamsin Re: Bono (z U2) i moda.. 26.01.06, 20:28
                                  mysle ze ten krzyz powoduje, ze zamiast garbic sie, jakos prosciej sie chodzi,
                                  i moze od tego te ramiona bola?
                                  • monhann2 Re: Bono (z U2) i moda.. 26.01.06, 20:56
                                    A te z drutami pierzecie w pralce? Bo ja ciagle w reku, boje sie, ze sie druty
                                    wygna, i tak piore, piore i sie zastanawiam, a moze by tak do pralki?
                                    • tamsin Re: Bono (z U2) i moda.. 26.01.06, 21:01
                                      pralka ci wykonczy bardzo szybko kazdy stanik. Druty zaczna ci wychodzic
                                      bokami, bo sie "rozruszaly" w praniu. Ja moje biustonosze wrzucam do wiaderka z
                                      ciepla woda i delikatnego plynu do prania "Woolite" chyba, pomocza sie z
                                      godzinke, potem raz dwa reka pomietosze je i plucze i koniec.
                                      • bietka1 Re: Bono (z U2) i moda.. 26.01.06, 21:23
                                        Na poczatku piore w rekach, a juz za trzecim razem to w woreczku z innymi biustonoszami
                                        wrzucam do pralki.
                                        Myslicie, ze to im szkodzi?
                                        Proszek tez normalny sad
                                        • ania_2000 Re: Bono (z U2) i moda.. 26.01.06, 21:25
                                          ja tez jak bietka - na poczatku to sie jeszcze pogimnastykuje i piore recznie -
                                          ale potem do woreczka i do pralki - program delikatny, woolite "pralkowy" (bez
                                          wirowania tylko plukanie.. - bo ja mam obsesje plukania, i wiem, ze sama tak
                                          dokladnie nie wyplucze.
                                          • monhann2 Re: Bono (z U2) i moda.. 26.01.06, 22:07
                                            Myslisz Ania, ze pralka Ci lepiej wyplucze niz sama? Jak piore w reku, to
                                            plucze kilka razy, a pralka to chyba max dwa. Co to za woreczki, ktorych
                                            uzywacie? Ja takowych nie mam!
                                            • ania_2000 Re: Bono (z U2) i moda.. 26.01.06, 22:13
                                              no kurde pralka plucze jak szalonasmile ja sama tak rady nie dam ( przynajmniej
                                              tak myslesmile - zreszta przewaznie mam ustawione podwojne plukanie - ale jak juz
                                              wspomnialam to moj odchyl.
                                              no i piore w chlodnej wodzie, i jakbym dlugo plukala to by mnie rece bolaly smile

                                              a ten woreczek to cos w tym stylu:
                                              www.handylaundry.com/scripts/prodView.asp?idProduct=65
                                              ja mam troche mniejsze - tak na 2 bra - oprocz tego piore rajstopy w nich.
                                              • ania_2000 Re: Bono (z U2) i moda.. 26.01.06, 22:14
                                                osobno - rajstopy osobno - nie z bra (zeby nie bylo watpliwosci)wink
                                                • monhann2 Re: Bono (z U2) i moda.. 26.01.06, 22:24
                                                  Musze sie wiec zaopatrzyc w taki, bo pranie rajstop to moja zmora,
                                                  nienawidze!!!! Zreszta stanikow tez nienawidze, nie mozna porzadnie wyrzac (czy
                                                  wyzac?) kapie potem z tego....
                            • bietka1 Re: Bono (z U2) i moda.. 26.01.06, 20:15
                              Ale Bono to jeszcze chyba nie jest taki stary jak ta reszta dinozaurow...
                              Mi sie podoba smile
                              • a.polonia Re: Bono (z U2) i moda.. 26.01.06, 21:04
                                postawienie Bono i U2 w jednym rzedzie (a raczej kolumnie) z dinozaurami to
                                letka przesada, moje panie!
                                Lapy precz od Bono, moj Ci On!
                                • bietka1 Re: Bono (z U2) i moda.. 26.01.06, 21:21
                                  Wiedzialam, ze nie ja jedna...
                                  • ania_2000 Re: Bono (z U2) i moda.. 26.01.06, 22:26
                                    jaki dinozaur?? on ma 45 lat!!
                                    to juz diznozary sa w tym wieku??? no waysmile


                                    U2 front man Bono said Thursday that his band mates had feared his activism
                                    would "wipe out" their music and have bristled at his meetings with "uncool"
                                    politicians.
                                    In an interview with The Associated Press, the 45-year-old Irish rock star and
                                    global activist also said the band was looking closely at hip-hop in its search
                                    for new avenues for experimentation — and dismissed the idea of a solo album.

                                    "I hope not, God!" he said. "More work!"

                                    • asia.sthm Re: Bono (z U2) i moda.. 26.01.06, 22:36
                                      to nie ja, to Tamsin go do jednego worka z dinozaurami zapakowala !
                                      smile)
                                      • tamsin Re: Bono (z U2) i moda.. 26.01.06, 22:38
                                        to ty go nazwalas dinozaurem! ja kazalam mu przestac spiewac!!
                                        • a.polonia Re: Bono (z U2) i moda.. 26.01.06, 23:08
                                          ja kazalam mu przestac spiewac


                                          czemuz to, ach czemuz? calkiem niezle mu to wychodzi, lepiej niech nie
                                          przestaje. Polecam U2 na zywo, ech, wspomnienia wink
                                        • asia.sthm Re: Bono (z U2) i moda.. 26.01.06, 23:09
                                          a co , mialam te twoja czarna liste rozdrabniac na dinozaury i dinozaurniatko ?
                                          przeciez kazdy golym okiem widzi ze, Bono to mlodzieniaszek przy Stonesach

                                          Uwaga, znowu wlosy bede farbowac wiec ryzyko istnieje ze sie do Ozziego znow
                                          upodobnie smile
    • samo Re: Bono (z U2) i moda.. 26.01.06, 23:16
      No ladnie, wstaje, zagladam na KP, patrze-ciekawy watek, a ile wpisow pod
      spodem, pewnie rozpetala sie dyskusja na temat etycznosci calego
      przedsiewziecia... A tu pudlo! Na dodatek pelne stanikow.

      Ja swoje piore w pralce, nawet nie mialabym gdzie ich suszyc, poza tym jestem
      na to za leniwa. Druty po jakims czasie wychodza, to sobie nowy stanik kupuje,
      mam przynajmniej pretekst big_grin

      A wracajac do TEMATU, to akurat tworzenie kolejnej marki i sprzedawanie pod nia
      ciuchow firm, ktore produkuja je w sweatshop'ach, w niewolniczych warunkach za
      jalmuzne, wykanczajac lokalna gospodarke i eksploatujac tania sile robocza
      wlacznie z kilkuletnimi dziecmi, jest dla mnie ironia losu i kolejnym dowodem
      na to, ze Mr Pro Publico Bono dba raczej o swoj wizerunek-public relations, niz
      dobro publiczne.
      • maja92 Re: Bono (z U2) i moda.. 27.01.06, 10:24
        Alescie pieknie skurwily watekwink))))

        Nie mozna Was na dwie minuty samych zostawic....

        Kart kredytowych Amex'u raczej w sweatshop'ach sie nie produkuje. Zamierzam
        sobie taka fundnac jak tylko sie pokaze u nas na rynku.
        A Armanii tez nie dba o etyke swoich wyrobow? nie wiedzialam...

        A od mojego SASIADA to sie odczepcie, prosze.... bo podjade do Niego
        wieczorem...w koncu Bono mieszka tylko 8 mil ode mnie.....
        • samo Re: Bono (z U2) i moda.. 27.01.06, 10:50
          AMEX sponsoruje szkoly w Stanach i wtlacza dzieciakom do glow swoja
          korporacyjna polityke w formie latwo przyswajalnej papki, dzieki temu
          praktycznie nie placac podatkow w USA.
          Ciuchy Armaniego sa produkowane w tych samych fabrykach, co ciuchy z Wal-martu.

          Do twojego sasiada niestety mozna sie przyczepic bardzo latwo, jak chcesz to
          podjedz do niego i zapytaj dlaczego zamiast zachecac do antykonsumeryzmu i
          swiadomych wyborow zacheca do kolejnych zakupow i dlaczego nie mowi prawdy o
          przyczynach biedy, tylko wchodzi w tylek ludziom za nia odpowiedzialnym.
          • maja92 Re: Bono (z U2) i moda.. 27.01.06, 11:04
            tak samo producenci polskich ozdob choinkowych - zadne z "tradycyjnych" poskich
            aniolkow nie jest wyprodukowany w Polsce. 99% made in China....

            Widocznie nie sluchalas mojego sasiada zbyt dokladnie wczoraj...

            Dosc dlugo krytykowal polityke rolnicza Unii Europejskiej z jej dotacjami i
            ograniczeniami w eksporcie i imporcie, co calkowicie rozklada na lopatki
            farmerow afrykanskich...
            On, niestety, tylko moze panow politykow krytykowac i wspomagac firmy
            charytatywne... polityki i ukladzikow (takich jak np. panow Bush'ow) sam nie
            moze zmienic...
            A konsumeryzm....jest w kazdym z nas - inaczej nie przeszkadzaly by nam puste
            polki komunistycznych sklepow...
            • maja92 Re: Bono (z U2) i moda.. 27.01.06, 11:37
              Konsumeryzmu z ludzi nie da sie wytluc, wiec czemu nie "go with the flow" i cos
              z tego zyskac dla potrzebujacych:

              27/01/06
              08:29
              Bono harnesses consumerism for AIDS

              Irish rock musician and campaigner, Bono, has launched his RED
              campaign to target consumers to fund the fight against AIDS in the
              third world

              The initiative is designed to deliver a sustainable flow of
              private sector money to the Global Fund to Fight AIDS,
              Tuberculosis and Malaria and has the support of some of the
              world's leading brands including Converse sneakers, Gap T-shirts
              and Giorgio Armani sunglasses

              have designed products that will take on the RED mark and will be
              available from 1 March 2006. Bobby Shriver, Chief Executive
              Officer of Product RED, said, "This is a long-term initiative
              designed for sustainability. RED partners expect that they will
              broaden their own customer base and increase loyalty in a manner
              that delivers a sustainable revenue stream to both the company and
              the Global Fund." Shriver continued, "It's incredible to have the
              marketing brilliance of these companies behind the AIDS emergency.
              " Currently, the private sector contributes less than 1pc of the
              Global Fund's resource needs


              more stories
              This external information has been sourced from Business World,
              a service of Media World Ltd.
            • samo Re: Bono (z U2) i moda.. 28.01.06, 05:53
              Bono nie wykorzystuje tego, ze ma dostep do mediow. Sa 2 uzasadnienia takiej
              sytuacji- po pierwsze, wlasciciele tychze mediow sa rowniez wlascicielami jego
              wytworni plytowej, a po drugie korporacje, ktore wlasnie promuje Bono sa
              glownym zrodlem dochodow tych mediow- wykupuja reklamy za miliony dolarow.
              Jakakolwiek prawda nie wchodzi wiec w rachube.
              Afrykanskich farmerow nie wykancza polityka rolna UE, tylko koncerny z
              budzetami wartymi wiecej od budzetow wielu krajow na swiecie, ktore wykupuja
              cale polacie ziemi, wyniszczaja ja i upustynniaja swoja bezmyslna i nastawiona
              jedynie na blyskawiczna i tania produkcje strategia. Makdonaldowe bulki sa
              robione z afrykanskiej pszenicy, kubki sa z lasow deszczowych, a krowy sa
              karmione pasza hodowana w Afryce. Shell wykonczyl totalnie delte rzeki Niger i
              zanieczyscil nieodwracalnie srodowisko Nigerii doprowadzajac do epidemii raka
              wsrod mieszkancow. Kiedy Nigeryjczycy podniesli bunt, Shell zagrozil rzadowi
              karami za zerwanie wspolpracy i doprowadzil do naslania wojska na swoj wlasny
              narod i publicznych egzekucji dzialaczy ekologicznych.
              Nie nazywaj Armaniego czy Gap'a firma charytatywna. Cale to przedsiewziecie
              jest po prostu zalosna proba ratowania sie przez korporacje mocno juz
              skompromitowane w dziedzinie praw czlowieka i prowadzenia biznesu, ktory nie
              nosi zmian niewolnictwa. Dzialy PR robia co moga, ale krol jest nagi.
              • annie_laurie_starr Re: Bono (z U2) i moda..samo! 28.01.06, 11:07
                Kurka siwa, samo - brawo!!! Z tymi sweatshopami to masz swieta racje. Moze z
                Ciebie bedzie polska Naomi Klein.

                Bono jak dla mnie ma dobre intencje, ale wydaje mi sie, ze nie widzi, albo nie
                chce widziec, co jest prawdziwym powodem biedy na swiecie. Jego metody pomoga
                malej grupie ludzi, co sie chwali, ale problem biedy pozostanie taki jak byl.
                • gherarddottir Re: Bono (z U2) i moda..samo! 28.01.06, 11:21
                  a ja nie lubie Boba bo kiedys w wywiadzie powiedzial, ze Polki sa brudne i sie
                  nie myja i ze nigdy by nie poszedl z zadna Polka do lozka. Co to wiesz
                  chlopczyku o Polsce i Polkach? ignorant

                  no to skrecilam watek
              • maja92 Re: Bono (z U2) i moda.. 28.01.06, 11:29
                samo napisała:

                > Bono nie wykorzystuje tego, ze ma dostep do mediow.
                %%%%%%%%%
                Czy robi malo, czy duzo - nie nam tu decydowac...
                Wazne, ze to robi i uzywa swoja pozycje jednej z najwiekszych gwiazd rocka, by
                zwrocic uwage ludzi na problem.
                Chcesz zeby Bono poszedl jak Don Kichote z szabelka walczyc z wiatrakami -
                amerykanskimi koncernami razem z politykami z obu stron swiata, ktorzy
                wykanczaja aftrykanska gospodarke...
                Mam znajomego z Kongo, ktory znalazl sie w Irlandii poniewaz stal sie
                bezrobotnym rolnikiem - nikt nie chcial kupowac towaru od Niego, poniewaz
                amerykanska przenica byla sprzedawana na Jego lokalnym rynku za tak dumpingowa
                cene, ze Jemu kompletnie nie oplacalo sie produkowac.
                Czy w ramach protestu nie podejmiesz pracy w amerykanskiej firmie? Nie kupisz
                amerykanskiego (dotowanego) miesa? Nie wypelnisz baku samochodu paliwem,
                poniewaz przez oligarchie naftowa rzadona prerz rodzine Bush'ow mamy teraz
                balagan na swiecie i gina bezbronne dzieci?
                Jakie sa Twoje swiadome wybory w celu pomocy ludziom i naprawienia swiata?
                Widze, ze jestes wygadana i a jak z dzialalnoscia - nie pochwalilas sie jeszcze.

                Pozdrowienia,
                • jan.kran Re: Bono (z U2) i moda.. 28.01.06, 11:32
                  Niestety wypadam za chwilę do fabryki...
                  Ale z niecierpliwością czekam na riposty.
                  Serio , bo temat bardzo interesujący.
                  Kran.
                  • maja92 Re: Bono (z U2) i moda.. 28.01.06, 13:45
                    Samo,
                    wczoraj na watku z tlumaczeniami angielskimi naoisalam Ci co to jest bond.
                    Moze tutaj rozwine ten watek, jezeli chcesz, bo zauwazylam, ze chcesz pracowac
                    dla instytucji, ktora profituje z naszego konsumpcyjnego zycia, a bond, jako
                    jedna z form "securities" jest glownym zrodlem dochodu obrotu gieldowego i
                    czesci banku zwanej Global Treasury - Capital Markets. W uproszczeniu: bank
                    finansuje te ochydne, komercjalistyczne firmy i zyje z procentu + oplaty
                    obrotowe. Lub w przypadku "bond'ow" wydanych przez rzady biednych krajow - gdy
                    trzeba wykupic bond w dniu jego zapadalnosci - bank nie jest zainteresowany
                    skad rzad np. Ugandy ma pieniadze na jego wykup - data jest data i bank musi
                    dostac swoje pieniazki plus oprocentowanie.
                    Zastanow sie czy z takimi "czystymi" pogladami jak Twoje, chcesz pracowac dla
                    instytucji tak ochydnej, ktora posrednio kompletnie niszczy zycie przecietnego
                    Afrykanczyka?

                    Pozdrowienia,
                    • asia.sthm Re: Bono (z U2) i moda.. 28.01.06, 14:37
                      Robie krok do tylu i bede sie przygladac jak na prawdziwego obserwatora debat
                      przystalo.
                      smile)
                      • a.polonia Re: Bono (z U2) i moda.. 28.01.06, 16:58
                        Asiu, ja tam wole dyskusje o stanikach - z drutem czy bez tongue_out
                        • asia.sthm Re: Bono (z U2) i moda.. 28.01.06, 17:38
                          Z drutem !!
                          Bez druta to jak bez reki smile))

                          A ty Pola nie podjudzaj, bo znow wypaczymy watek.
                          • a.polonia Re: Bono (z U2) i moda.. 28.01.06, 17:50
                            ale coz zlego w niewielkim wypaczeniu, Asiu mila?
                            wink)
                          • maja92 Re: Bono (z U2) i moda.. 28.01.06, 17:52
                            no nie wiem czy w tym staniku z drutem to zbyt blisko mnie mozesz stac, Asiu
                            wink))
                            Jeszcze ze zlosci wyrwe drut i wykole nim komus oko?
                            wink))))))))
                            • asia.sthm Re: Bono (z U2) i moda.. 28.01.06, 17:59
                              Maja, liczylam ,ze chociaz ty zachowasz powage w obliczu powaznych tematow ...a
                              ty z drutem na moje medrca oko sie zamierzasz ?
                              No nic, poczekamy az Samo sie z betow wykaraska i przyleci z awantura smile))
                              • maja92 Re: Bono (z U2) i moda.. 28.01.06, 18:06
                                asia.sthm napisała:

                                > Maja, liczylam ,ze chociaz ty zachowasz powage w obliczu powaznych
                                tematow ...a
                                >
                                > ty z drutem na moje medrca oko sie zamierzasz ?
                                %%%%%%%%%%%%
                                lubie czasami drut w mrowisko wsadzic i podlubac...
                                wink)))))))))))))
                • samo Re: Bono (z U2) i moda.. 28.01.06, 23:58
                  maja92 napisała:
                  > Czy robi malo, czy duzo - nie nam tu decydowac...
                  > Wazne, ze to robi i uzywa swoja pozycje jednej z najwiekszych gwiazd rocka,
                  by
                  > zwrocic uwage ludzi na problem.

                  Nie bardzo rozumiem, dlaczego "nie nam tu decydowac".Mamy prawo do wyrazania
                  opinii na temat jego dzialalnosci. Roznimy sie jednakowoz stanowiskami, bo moim
                  zdaniem on nie robi nic, co przyczynialoby sie do wartosciowych zmian i WCALE
                  nie zwraca uwagi ludzi na zrodlo problemow, bo nawolywanie do zakupu jeszcze
                  wiekszej ilosci towarow z ktorych 1% dostana biedni,to jest w ogole jakas
                  zenada! Realna wartosc T-shirtu Armaniego wynosi jakies $3, a sprzedawany jest
                  za 100, wiec moga sobie rzucic ten jeden procen i malo tego, chyba nie ludzisz
                  sie, ze nie odlicza sobie tego od podatku? Poza tym ten 1% i cala afera wokol
                  tego pozwoli zaoszczedzic na reklamie, bo za darmo zapewnia ja media podjarane
                  pseudocharytatywnym charakterem calej akcji. Jestes naiwna jak wiekszosc ludzi,
                  jesli myslisz,ze to ma cokolwiek wspolnego z autentyczna checia zmiany.
                  Pomiedzy zachwalaniem Amexa i Gap'a a donkichoteria jest jeszcze wiele innym
                  mozliwosci.
                  Nie bede bila poklonow przed lesnikiem, ktory majac do obsadzenia drzewami
                  pustynie i tysiace drzew, na ktore go stac,postawi na niej plastikowa palme,
                  dookola ktorej beda tanczyc dziennikarze.Dla mnie ta akcja jest akurat
                  plastikowa palma. Kolejnym dowodem na to, ze prawdziwa dzialalnosc na rzecz
                  Fair Trade, praw czlowieka czy ochrony srodowiska nie ma dostepu do mediow, nie
                  jest tak spektakularna jak nowa marka Bono i zbyt klulaby w oczy przecietnych
                  zjadaczy chleba. Lepiej wiec zagasic sumienie kupujac swoja karta kredytowa
                  kolejna sterte firmowych lachow i chodzic z usmiechem pokazujac czerwone metki.

                  Kolejna czesc twojej wypowiedzi, dotyczaca mnie i MOJEJ dzialalnosci
                  (rozumiem,ze jesli nie robilabym nic, to mam siedziec cicho i nie mam prawa do
                  krytykowania) rozbawila mnie, bo za kazdym razem, kiedy podnosze raban, to
                  dookola ludzie ze zloscia mowia:a ty co?nie masz sobie nic do zarzucenia?
                  Nie zyje w lesie niczym Thoreau ani nie jestem Janem od Krzyza na Karmelowej
                  pielgrzymce. Zyje w kraju owladnietym zadza kupowania, ktorego mieszkancy
                  stanowia kilka procent ludnosci Ziemi,a zuzywaja wiekszosc jej wody i produkuja
                  wiekszosc smieci i smogu. W srode mam rozmowe w sprawie pracy w banku. Powinnam
                  wiec milczec? Dzialalam i dzialam w Amnesty International,PETA, w Polsce Food
                  Not Bombs, Kampania Przeciwko Homofobii, Zieloni. Nie bede ci pisac,co
                  zamierzam robic po studiach, bo wydaje mi sie,ze chodzilo ci raczej o to,ze
                  rowniez przyczyniam sie do zlego. Owszem, natomiast rownoczesnie nie jem miesa,
                  nie odwiedzam fast food'ow, nie kupuje calego tego g..., nie mam i nie
                  zamierzam miec zadnych kart kredytowych, a samochodem jade wtedy, kiedy musze,
                  na co dzien korzystajac z wlasnych nog, autobusu lub roweru. Jest jeszcze wiele
                  innych rzeczy,o ktorych chyba nawet nie ma sensu tu pisac, bo nie o mnie mowa,
                  tylko o Bono (i Kranowym Geldofie ;o)))
                  • jan.kran Re: Bono (z U2) i moda.. 29.01.06, 05:45
                    Sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć i jak pomóc.
                    Kiedyś płaciłam regularnie na kilka organizacji charytatywnych. Ale po
                    zorientowaniu się jak te pieniądze sż zużywane przestałam.
                    Akcje typu nie będę jadła w fasfood albo kupowała bananów z Nicaragui i dywanów
                    z Indii mnie śmieszyły bo uważam je za spektakularne i nic nie dające jedynie
                    poprawiające samopoczucie.
                    Dość napatrzyłam się w DE na różne nawiedzone koleżanki zielone i ekolożki nie
                    mające zielonego pojęcia o ekonomii i polityce i dające sobie robić wodę z mózgu
                    róznym niezbyt mądrym działaczom i politykom.
                    Jednak sama też nie mam pomysłu jak pomóc Afryce bo akurat ten kontynet chociaż
                    minimalnie znam i mam do niego jaiś osobisty stosunek.
                    Sama byłam w Tunezji dwa razy jako turystka choć nie do końca spędzałam czas
                    tylko w hotelu na baseniesmile
                    Sporo rozmawiałam z ludżmi którzy znają Afrykę albo z samymi Afrykańczykami.
                    Mało wiemy co tam sie naprawdę dzieje , jeszcze mniej rozumiemy ...

                    Co do Twojego podejści Samo niejedzenie w fastfoodach popieram bo tylko na
                    zdrowie wyjdzie i jestem absolutnie zdania że samochód bywa czasem wynalazkiem
                    Szatana jak się dostanie w nieodpowiednie ręce.
                    Nie jestem fanatyczką chodzenia na piechote czy odżegnywania sie od samochodu.
                    Jednak gdy widzę jak ludzie bezmyślnie i z wygodnictwa używją samochodu szlag
                    mnie trafia.
                    Mam natomiast pytanie . Czemu uważasz że wegetarianizm może pomóc biednym
                    ludziom w Afryce czy gdziej indziej. Pytam serio i bez złośliwości , po prostu
                    mnie to interesuje.
                    Poza tym czemu nie używasz kart kredytowych ?
                    I czy to że ja oszczędzam wodę i nie wyrzucam jedzenia ( a robię to ) ma wpływ
                    na cokolwiek ?
                    Ja uważam że jedną z bardziej sensownych form pomocy jest fizyczne pojechanie
                    gdzieś i zbudowanie jakiejś studni albo nauczenia kilkorga dzieci czytać i pisać.
                    Może to idealizm i naiwność ale tak myślę.
                    Inne formy pomocy np.pieniężnej też popieram tylko problem jak te pieniądze dać
                    sensownie naprawdę potrzebującym.
                    Ostatnio czytałam znakomity artykuł w szpiglu o tym jak używane ubrania z Europy
                    dają pracę wielu ludziom w Afryce.
                    Spróbuję go streścić jutro .
                    Pokazuje to co ja myślę: że pomocy ważniejsze od spektakularnej jest danie
                    ludziom pracy i przyszłości.
                    Czytająć wywiad z Geldofem miałam poczucie że On to rozumie i że Jego
                    zainteresowanie Afryką to nie chwilowy kaprys.
                    Kran_pełen_wątpliwości
                    • samo Re: Bono (z U2) i moda.. 29.01.06, 11:12
                      Kranie, zgadzam sie z toba w kwestii konkretnego dzialania, ze to jest
                      najlepsza pomoc. Uwazam jednak za rownie wazna edukacje ludzi, ktorzy swoimi
                      swiadomymi wyborami konsumpcyjnymi, wymaganiem od politykow i naciskami na
                      korporacje moga wiele zdzialac bez wyjezdzania do np Afryki.
                      Problem sweatshop'ow (sweat=pot, shop=fabryka) dotyczy nie tylko Afryki. To
                      jest globalne niewolnictwo.
                      Nie jem miesa z wielu powodow. Nie chce zjadac wraz z nim gigantycznych ilosci
                      antybiotykow i hormonow. Krowy amerykanskie sa faszerowane substancjami
                      zakazanymi w UE. To jest temat na ksiazke, nie post na forum. Nie chce sie
                      przyczyniac do cierpienia.
                      Nie mam kart kredytowych, bo nie chce zyc na kredyt ani kupowac, kiedy mnie na
                      to nie stac. Wychodze z zalozenia,ze jesli nie mam pieniedzy, to mnie na cos
                      nie stac.Nie chcialabym zyc ponad stan.
                      To nie chodzi o to,zeby pomagac akurat Afryce. Ludzie zyjacy w bogatych krajach
                      europejskich i Ameryki Pln powinni rowniez dla wlasnego dobra wyhamowac.
                      Niestety, wynalazek jest ojcem potrzeby, nie odwrotnie. Po co kupowac tyle
                      jedzenia, skoro je wyrzucasz? Dlaczego nie oszczedzac wody, ktorej w koncu
                      zabraknie? Czy to jest fanatyzm? Dla mnie fanatyzmem jest zycie bez myslenia o
                      konswekwencjach naszego zachowania, o bezmyslnosci w stosunku do przyszlych
                      pokolen i naszych bliznich na innych kontynentach.
                      Moje stanowisko jest proste: popre akcji naklaniajacej do kupowania ubran firm,
                      ktore produkuja swoje ubrania w fabrykach, w ktorych pracuja dzieci, kobiety sa
                      gwalcone przez nadzorcow, a kilkudolarowe wynagrodzenia niewyplacane
                      miesiacami. Nie widze tez wiekszego sensu w organizowaniu koncertow, za ktorych
                      prawa do transmisji sa sprzedawane za miliony dolarow, a ich przeslanie i tak
                      ginie w medialnym szumie.
                      Wlasnie obejrzalam film "The constant gardener", akcja dzieje sie w Afryce.
                      Bardzo w temacie.
                      Napisalabym wiecej, ale jest 4 rano i jestem bardzo zmeczona. Poza tym musze
                      pomyslec.
                      • samo A propos Geldofa 29.01.06, 11:18
                        www.bbc.co.uk/polish/entertainment/story/2005/12/051228_geldof.shtml
                        Przedostatni paragraf polecam uwadze.
                        • jan.kran Re: A propos Geldofa 29.01.06, 18:09
                          No więc na razie po Twom poście sobie usiadłam Samo smile)))))
                          Jak wstanę to coś napiszę.
                          Jestem też bardzo zmęczona ale Cię mocno przytulam.
                          Nie zmieniaj się...

                          A jutro w banku zachowuj się poważnie i odważnie.
                          Ksmile)))
                  • annie_laurie_starr Re: Bono (z U2) i moda.. 29.01.06, 18:32
                    Samo,
                    Ale gdybys miala wybor pracy za mniejsze pieniadze w etycznej firmie czy
                    organizacji to nie poszlabys chyba pracowac do firmy, ktora na przyklad niszczy
                    spolecznosci lokalne w Afryce lub Azji np. Chevron, Texaco, Coca-Cola, Pepsico,
                    Exxon Mobile i tym podbne, nawet gdyby ci ofereowali lepsza cene?
                    • jan.kran Re: Bono (z U2) i moda.. 29.01.06, 18:50
                      Samo zostałaś wywołana do tablicy smile)))

                      Ja chętnie posłucham o etycznych i nieetycznych firmach oraz niszczeniu
                      społeczności lokalnych w Afryce
                      Samo , ja za dwa lata , góra trzy ląduję w Afryce żeby się przekonać.
                      Taki mam cel w życiu...
                      Może coś razem smile)))
                      Kran
                    • samo Re: Bono (z U2) i moda.. 29.01.06, 23:46
                      Annie,
                      ja nie zamierzam pracowac dla korporacji. Poza tym gdyby mnie interesowaly duze
                      pieniadze, to studiowalabym tu np business administration, albo prawo.Juz w
                      innym watku byla mowa o idealizmie:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16726&w=34567329&a=34825073
                      Predzej sie zapisze do College Greens (Zielonych) i razem z nimi bede bojkoty
                      urzadzac, niz stane sie trybikiem w maszynie generujacej zyski akcjonariuszy :op
                      • annie_laurie_starr Re: Bono (z U2) i moda.. 30.01.06, 09:05
                        To sie ciesze, ze tak czujesz, bo dla mnie tzw. "integrity" to wazna rzecz.
                        Moze moj post brzmial jak wywolywani do tablicy, ale chcialam sie tylko
                        upewnic. Dzieki za odp.
            • jan.kran Re: Bono (z U2) i moda.. 28.01.06, 10:35
              maja92 napisała:

              > A konsumeryzm....jest w kazdym z nas - inaczej nie przeszkadzaly by nam puste
              > polki komunistycznych sklepow...

              --------------------> No po prostu muszę skręcić jeszcze raz smile))
              Ale znalazłam dowcip który podam dalejsmile))

              Mówi współczesny nastolatek:
              - W życiu nie uwierzę, że za komuny na półkach był tylko
              ocet ... może w jakichś małych sklepach, ale w Carrefourze?

              > Zwizualizowałam Karfur pełen półek z octemsmile)))
              Kran
      • robina Re: Bono (z U2) i moda.. 30.01.06, 05:28
        Witaj Samo,podpisuje sie pod twoim postem. Mam wrazenie ze wszystko co sie
        teraz dzieje to jest jakis zly sen, a jak slysze o nastepnych zakupach moich
        znajomych (przyjaciol raczej nie mam przez swoje 'popaprane' poglady) i
        tematach typu 'to jeszcze potrzebuje i musze KUPIC', to mi sie robi niedobrze i
        przechodzi mi ochota na rozmowe. Nawet nie chce mi sie wszczynac dyskusji na te
        tematy tyle razy probowalam to przerabiac ze znajomymi polakami i zawsze
        konczylo sie na'czemu nie pojedziesz do tej afryki czy jakiejs innej azji i nie
        zaczniesz dzialac'
    • jan.kran Re: Bob Geldhof versus działalnośc charytatywna. 28.01.06, 10:28
      Ja na Bono się nie znam ale mam ochotę podyskutowac ogólnie na temat
      działalności słynnych i bogatych.
      Tu kopiuję swój wpis z sąsiedniego forum :

      > Po pierwsze bardzo szanuję Boba Geldofa.Jest to człowiek który nie potrzebuje
      podbijać bębenka z afrykańskim dzieckiem na ręku żeby uzyskać popularność
      którą i tak posiada.
      Jest zaangażowany w sprawy Afryki od wielu lat. I ma pojęcie o Afryce.
      Bardzo szanuję Jego poglądy i chęć pomocy.
      Czytałam wywiad z Nim w szpiglu krotko po katastrofie tsunami w Azji.
      Powiedział że owszem współczuje ofiarom tego katklizmu ale w Afryce ludzie
      na codzień przeżywają takie kataklizmy tylko nie są one tak spektakularne.

      Śmierć w Afryce jest rozciągnięta na lata a nie na dni jak w Azji.
      Chętnie pokontynuuję jak kogoś interesuje ,bo mam kontakt z Afrykańczykami i
      Norwegami którzy byli w Afryce.
      Sama się tam wybieram za jakieś kilka lat i każdy głos na ten temat mnie
      interesuje.
      Kran.

      -------------> Nie jestem taka wygadana i zorientowana jak kol. Samo smile)
      ( Samo , nie bij ! )
      ale swoje przemyślenia posiadam.
      Zdaję sobie sprawę że nie zawsze działaność charytatywna ma podłoże tylko
      moralne. Często stoi za tym chęć poprawienia sobie image i reklama.
      Jednak uważam że kropla drąży skałe.
      Po napisaniu tekstu o B.G. zostało Mu i mnie przy okazji smile zarzucone że Jego
      działalność to komercja , że Afryce przy pomocy spektakularnych akcji i
      koncertów nie da się pomóc.
      Pieniądze jakie posiada wydaje na luksusowe hotele i eleganckie życie.
      Tylko patrząc z drugiej strony 99 % bogatych i bardzo bogatych oraz sławnych
      ludzi ma w nosie Afrykę , pomoc njbiedniejszym i siedzą na swoich pieniądzach.
      Więc jeżeli znajdzie sie ktoś taki jak Bob który ma ochotę pojechać do Afryki ,
      interesuje tym co tam sie dzieje i próbuje pomóc to popieram.
      Kran
    • paloma49 Samo i Jan.Kran 30.01.06, 00:10
      Samo i Kranie,
      Bardzo lubię popaprańców i idealistów. Chętnie się do was przyłączę jakbyście
      chciały zacząć zmieniać świat. Też mi różne rzeczy chodzą po głowie, ale
      najbardziej interesuje mnie stwarzanie szans dla dzieci i młodzieży w
      najbardziej biednych krajach, takich jak możliwość zdobycia wykształcenia,
      dostęp do opieki lekarskiej i zdrowe jedzenie. A mój drugi konik to zwierzęta.
      • jan.kran Re: Samo i Jan.Kran 30.01.06, 01:34
        No chyba się obrażę tongue_outPPP
        Ja jestem poważna osoba a nie takie fru - fru jak Samo i na pewno nie jestem
        popaprańcem smile
        A serio to miło mi że tak napisałaś bo rzeczywiście pozytywistycznze działanie u
        podstaw ma sens.
        Muszę koniecznie znależć ten artykuł zw szpigla bo to dobry przykłąd jak można
        samemu pomóc i przy tym zarobić , dać zarobić i zapewnić miejsca pracy w Afryce.

        Mam znajoma z Ugandy , mieszka w Norwegii i odziedziczyłą spory majątek.
        Mogłą zaiwestować w Europie ale zrobiła to w Afryce , właśnie w Ugandzie.
        Ośrodek dla sierot chorych na AIDS.
        Nie wiem w jaki sposó ale ma jakieś skromne dochody z tego a poza tym daje
        pracę ludziom tam na miejscu.
        I pomaga tym dzieciom.
        Takie pomysły powinny być popierane.
        Kran
        • paloma49 Re: Samo i Jan.Kran 30.01.06, 02:13
          Kranie,

          To popapraniec to był cytat odnoszący się do Samo, bo ona siebie tak z humorem
          określiła, a idealista to do was obu smile

          Bardzo dobry pomysł, jestem zainteresowana tematem.
        • samo Re: Samo i Jan.Kran 30.01.06, 07:18
          Jakie fru-fru?Bo tam do ciebie przyfrune i cie skrzydelkiem trace, no!

          Ja z Kranem bardzo chetnie do Afryki! 2-3 lata to akurat, juz bede troche
          wyedukowana, dokoncze w Skandynawii. To do Ugandy sie wybierasz, czy gdzie
          indziej?
          • samo Paloma i Robina 30.01.06, 07:19
            witam w klubie idealistycznych popaprancow (Kran tylko ten pierwszy czlon, nie
            bedziemy jej z bledu wyprowadzac, niech sie ma za normalna ;o)))
            Dziekuje za poparcie!
            Maja zas wsadzila kij w mrowisko i zwiala?
            • sylwek07 Re: Paloma i Robina 30.01.06, 10:00
              tez sie zgadzam z tym ze nalezy uczyc ludzi (tzn pomagac)aby mogli wejsc w
              zycie i zaczynac mozna od dzieci,mlodziezy ale nie nalezy tez zapominac o
              ludziach doroslych i to obojetnie gdzie by sie nie bylo(kochaj blizniego swego
              jak siebie samego).
              • maja92 Nie zwiala, nie zwiala.... 30.01.06, 16:10
                ....ale ma bardzo napiete i konsumpcyjne zycie realnewink))

                Samo, nie doczytalas dokladnie - jak nie jestem idealistka jak Ty - chociaz
                watpie w ten Twoj idealizm, gdyz chcesz pracowac dla banku - insytytucji tak
                samo nieetycznej jak Coca-Cola czy Nikewink)) Widze, ze malo o bankach
                wiesz...ale zycze Ci powodzenia na rozmowach...w bankach tez sie duzo zarabia -
                bonusy sa duzo wieksze niz w multinationals. Jak sie tam juz dostaniesz to sie
                dowiedz, z czego Twoj bank-pracodawca tak na prawde zyje: z prowadzenia
                rachunku dla Joe Smith, czy z np. "Convertible Bond Arbitrage" (moze nie
                sprawdzaj jakie bond'y sie za tym kryja, bo dostaniesz palpitacji sercawink))

                Moja reakcja na przylaczenie sie do Bono apelu bylo zamiana mojej karty Visa na
                Amex "Red"...

                Ani z Bono Mesjasz, ani ze mnie, czy wiekszosci spoleczenstwa, altruisci...
                Bono jest muzykiem, a nie politykiem i niech tak zostanie...a ze uzywa swojej
                pozycji "Gwiazdy" od czasu do czasu, by cos powiedziec...fajnie.

                Jak sie juz pytasz o moje sumienie - male swoje co nieco robie w sposob jak
                najbardziej konsumpcyjny: co miesiac place do Oxfamu i Jurka Owsiaka...zakrecam
                kurki z woda, selekcjonyje moje smieci na kupki i uzywam "bottle banks" i inne
                recyclingowe miejsca...
                Ostatnio zasponsorowalam znajomego - musial zebrac €5000, by moc pojechac do
                Afryki, by wybudowac dzieciom plac zabaw w jednym miasteczku. Ja do odwaznych
                nie naleze, bym nie pojechala - pomoglam mu w sposob bardzo konsumpcyjny,
                ktorego nie pochwalasz - dalam mu pieniadze....chcesz moge podeslac fotki z tej
                budowy, sa piekne i ujmujace za serce...

                Swiat jest jak najbardziej konsumpcyjny - awanturujac sie tutaj tego nie
                zmienisz, tylko doprowadzisz sie do przegrzania zwoi mozgowych i bezsennosciwink)
                Bono juz dawno do tego wniosku doszedl - ja tez - wiec plyne z pradem.
                Jezeli Ty wolisz pod prad - szanuje Twoj wybor - ja osobiscie mam dwojke dzieci
                do wychowania - zbyt duzo do stracenia, by odmawiac wyzszego zarobku w
                zachodnim banku, niz pracujac np. w polskim rolnictwie....ale to nie bylo by
                pomaganie swiatu, tylko robienie swiata nieznosnego dla samej siebie i wlasnej
                rodziny....

                Jak juz z Kranem sie zadomowicie w Afryce za te pare lat, to z milo checia
                przyjade turystycznie - uzyje mojej Red Amex karty, by zjesc cos w lokalnej
                restauracji i pokupowac pamiatki, ze moja konsumpcyjna pensje. Kranie ugoscisz?
                wink)))))))))))))

                Samo, powodzenia w srodewink

                Pozdrowienia,
                • jan.kran Re: Nie zwiala, nie zwiala.... 30.01.06, 17:57
                  No więc ja mam też dwoje dzieci i do tego exa a to ostatnie gorsze jak dżuma i
                  choleratongue_outPPP
                  Afrykę i kopanie studni oraz naukę Murzynka Bambo musze odłożyc na póżniej...

                  *Ani z Bono Mesjasz, ani ze mnie, czy wiekszosci spoleczenstwa, altruisci...
                  Bono jest muzykiem, a nie politykiem i niech tak zostanie...a ze uzywa swojej
                  pozycji "Gwiazdy" od czasu do czasu, by cos powiedziec...fajnie.

                  ---------> Jak juz wcześniej napisałam większość gwiazd ma w uchu cokolwiek
                  oprócz tego żeby ładnie wyglądać . Podoba mi sie że są tacy ludzie jak Bono ,
                  Sting , Geldof.

                  *Jak juz z Kranem sie zadomowicie w Afryce za te pare lat, to z milo checia
                  przyjade turystycznie - uzyje mojej Red Amex karty, by zjesc cos w lokalnej
                  restauracji i pokupowac pamiatki, ze moja konsumpcyjna pensje. Kranie ugoscisz?
                  wink)))))))))))))

                  Samo, powodzenia w srodewink

                  Pozdrowienia,
                • samo Re: Nie zwiala, nie zwiala.... 30.01.06, 20:11
                  maja92 napisała:
                  chociaz
                  > watpie w ten Twoj idealizm, gdyz chcesz pracowac dla banku - insytytucji tak
                  > samo nieetycznej jak Coca-Cola czy Nikewink)) Widze, ze malo o bankach
                  > wiesz...ale zycze Ci powodzenia na rozmowach...w bankach tez sie duzo
                  zarabia -bonusy sa duzo wieksze niz w multinationals.

                  Moj bank to lokalna instytucja, nie wydaje mi sie,zeby mozna bylo porownywac go
                  do gigantow typu Nike. Duzo zarabiac nie bede, bonusy pewnie pojawia sie, kiedy
                  ja juz bede te prace rzucac.
                  Wspaniale,ze dajesz kase i wspaniale,ze oszczedzasz wode. Nie rozumiem,
                  dlaczego tak ubodla cie moja krytyka Bono, skoro nie masz z tym nic wspolnego.
                  Cynizm w moim kierunku zupelnie niepotrzebny.

                  > Swiat jest jak najbardziej konsumpcyjny - awanturujac sie tutaj tego nie
                  > zmienisz, tylko doprowadzisz sie do przegrzania zwoi mozgowych i bezsennosci

                  Rozumiem, ze ja sie awanturuje, a ty tylko stoisz z boku i fachowo wkladasz kij
                  w mrowisko?

                  > Moja reakcja na przylaczenie sie do Bono apelu bylo zamiana mojej karty Visa
                  na
                  >
                  > Amex "Red"...

                  I taka tez bedzie reakcja innych ludzi, jesli daje ci to satysfakcje. Nie wiem
                  tylko jak jednoczesnie mozesz pisac o grzechach bankow :o)
                  Nie zamierzam sie zadomowic w Afryce, bo bardziej interesuja mnie inne sposoby
                  wplywania na rzeczywistosc. Poza tym niekoniecznie lubie siadac do stolu z
                  cynikami, to zle wplywa na trawienie.
                  • maja92 Re: Nie zwiala, nie zwiala.... 30.01.06, 23:20
                    Hm, cyniczna jestem?.......przygadal kociol garnkowi....wink))))))))))))

                    Ja juz po prostu przestalam sie buntowac przeciwko temu jak swiat jest
                    poukladany....

                    Pozdrowienia i powodzenia jutro - szczerzewink)
                    Bo pamietliwa na pewno nie jestemwink)))
                    • samo Re: Nie zwiala, nie zwiala.... 30.01.06, 23:31
                      Ani pamietliwa, ani dobrej pamieci nie masz- mam rozmowe w srode :o)
                      Ja nie jestem cyniczna, tylko bywam sarkastyczna.
                      A jesli ty nie jestes cyniczna, tylko sie po prostu przestalas buntowac, to
                      znaczy,ze jestes juz stara ;o)
                      • asia.sthm Re: Nie zwiala, nie zwiala.... 30.01.06, 23:40
                        Odczep ty sie od starosci. Ty masz pojecie jak to wygodnie powiedziec: ja juz
                        sie nawojowalam , juz mi sie tak nie chce, jak kiedys mi sie chcialo.
                        Na starosc wszystko mozna !
                        W srode potrzymamy kciuki, a ty sie tam staraj i uzeraj z nimi.
                        smile
          • jan.kran Re: Samo i Jan.Kran 30.01.06, 07:32
            samo napisała:

            > Jakie fru-fru?Bo tam do ciebie przyfrune i cie skrzydelkiem trace, no!
            >
            > Ja z Kranem bardzo chetnie do Afryki! 2-3 lata to akurat, juz bede troche
            > wyedukowana, dokoncze w Skandynawii. To do Ugandy sie wybierasz, czy gdzie
            > indziej?

            Nie wiem czy pojadę ale myślę o tym.
            Albo za dwa lata na kilka tygodni jak się uda albo trochę później trochę na dłużej.
            Raczej do krajów francuskojęzycznych.
            Rozmawiałm z ludżmi którzy byli w Afryce i ją dobrze znają.
            Niestety wcale nie jestem pewna na ile można Afeyce pomóc jadąc tam ,robiąc coś
            na miejscu. Raczej niewiele ale może kropla drąży skałę...
            Z jednej strony spotkałam się z opinią że afrykańskie dzieci bardzo chcą się
            uczyć ale nie wiem na ile dotyczy to małej grupy a na ile jest powszechne.
            Na pewno ma sens pomagać tym dzieciom które chcą zdobyć jakieś wykształcenie.
            Pomoc medyczna to też kropla w morzu ale np. ta dziewczyna z Ugandy opowiadała
            mi że wprawdzie te dzieci chore na AIDS w większości umierają ale mają czyste
            łółko, jedzenie , lekarstwa łagodzące cierpienie.
            Nie mam pasji zbawcy świata ale poznałam tutaj wielu ciekawych Afrykańczyków ,
            wartościowych i pracowitych.
            Ale też leniów i leserów jak wszędzie.
            Chciałabym zobaczyć Afrykę z bliska.
            Nie ciągnie mnie żeby zobaczyć Stany czy Australię.
            Jak chodzi o Azję to trzeba tam pobyć kilka miesięcy żeby coś zobaczyć i zrozumieć.
            Podobnie chyba jest z Afryką.
            Kran.
    • tamsin Re: Bono (z U2) i moda.. 19.04.06, 18:39
      nasza lokalna gazeta Boston Globe wypuscila opinie czytelnikow, ktore z
      zespolow powinny przestac dawac koncerty:
      www.boston.com/ae/music/gallery/over_the_hill_rockers/
      Bono znalazl sie na ich liscie smile)
      • asia.sthm Re: Bono (z U2) i moda.. 19.04.06, 18:56
        a czy ten wasz Globus umie przepowiadac pogode zamiast sie dinozaurow
        wypelniajacych wielkie areny czepiac??

        wiem wiem , koszmar nie zdanie ;=)
        • tamsin Re: Bono (z U2) i moda.. 19.04.06, 19:00
          podoba mi sie co napisali o U2, lepiej nie umialabym smile)

          p.s.
          This Afternoon: A slight chance of showers before 3pm. Partly cloudy, with a
          high around 66. North wind between 17 and 20 mph, with gusts as high as 30 mph.
          Chance of precipitation is 20%.

          Tonight: Mostly clear, with a low around 48. North wind between 14 and 16 mph.

          Thursday: Partly cloudy, with a high near 63. North wind between 14 and 16 mph.
          • asia.sthm Re: Bono (z U2) i moda.. 19.04.06, 19:08
            bedziesz miala jutro czesciowe zachmurzenie i polnocne wiatry za te wyglupy.

            A o Stonesach napisali ze beda umierac na scenie. Czyz to nie piekna smierc dla
            artysty? W te respiratory, wozki inwalidzkie i torebki na kupke to nie uwierze
            zebyscie mnie pokroili i posolili. Oni sa nie do zdarcia!!
            • tamsin Re: Bono (z U2) i moda.. 19.04.06, 20:12
              z ta torba na kupe to ja wierze, ze juz moga miec doczepiona - tylko tak
              dyskretnie.
      • monika_a_b Re: Bono (z U2) i moda.. 19.04.06, 20:32
        Tamsin, ale dlaczego ktoś ośmiela się żądać zaprzestania koncertowania muzykom,
        którzy nie są młodzi, piękni i nie odpowiadają ogólnemu popędowi ku temu? To są
        przecież muzycy - osoby, których pasją jest muzyka, śpiew, pisanie utworów i
        ich wykonywanie... Którzy doszli do swojej pozycji li tylko ciężkiej pracy i
        talentowi... Oj, chyba ktoś w tej Boston Globe zazdrości im ich życia... smile))
        Czy starym pisarzom również powinno się zabronić pisania książek, no bo
        przecież taka młoda pisarka o rozmiarach 90-60-90 i ślicznej twarzy bez
        zmarszczek (a na okładkach książek w dzisiejszych czasach często widnieje
        podobizna autora/autorki) nie miała by szans na zaistnienie na rynku obok tych,
        których nazwiaska zna już cały świat? I dlaczego nie zamieszczono na tejże w.w.
        liście piosenkarki country, chyba nazywa się Bonnie Taylor, nie pamiętam, jest
        jednakże tutaj bardzo znana - kto wie, czy bardziej niż dzięki muzyce raczej
        dzięki opercjom plastycznym, gdyż robi ona konkurencję lalce Barbie. Widziałam
        ten szkielet z cycami-odrzutowcami na rozdaniu Oskarów, i prawdę mówiąc
        dostałam odruchu wymiotnego...
        • tamsin Re: Bono (z U2) i moda.. 19.04.06, 20:48
          napisz do Boston Globe, tam chyba byl adress emailowy. Gorzej bedzie jezeli
          zebrali opinie z ulicy, wtedy pewnie nie cofna tego artykulu.
          Osobiscie nie moge wspierac Stonesow, bo moja babcia tak skakala (nie na
          scenie), zlamala sobie biodro i...kaplica!
          • asia.sthm Re: Bono (z U2) i moda.. 19.04.06, 21:23
            no bo twoja babcia nie byla stonesem. Pamietaj oni sa na specjalnych prawach!
            O cyrografie z diablem podpisanym juz wspominalam ..

            A taka torebke na brzuchu latwo ukryc za gitara. Z Mickiem taki numer nie
            przejdzie bo on lubi rozpiety wystepowac i za bardzo sie wierci smile))
            • maja92 Re: Bono (z U2) i moda.. 20.04.06, 18:04
              Przypuszczam, ze Bono i inni maja w nosie co pisze Boston Globe, jezeli tylko
              bilety na ich koncerty rozchodza sie w ciagu paru miniut. Widocznie ci do
              kupuja te bilety nie czytaja Boston Globewink)))))))))))))))))
              • asia.sthm Re: Bono (z U2) i moda.. 20.04.06, 19:59
                Pamietam wywiad z bardzo leciwa juz wtedy Marlena Ditrich gdzie z blyskiem w
                oku ale skromnie skomentowala wielkie ilosci kwiatow rzucanych na scene swoim
                po koncercie.
                - Publicznosc chce zobaczyc czy jeszcze moge sie po nie schylic..
                wink
    • monika_a_b Do Samo... 19.04.06, 21:19
      Samo, nie za bardzo zrozumiałam, dlaczego jesteś tak kontra kartom kredytowym???
      Moim zdaniem dobrze jest mieć taką kartę "na czarną godzinę", moja sąsiadka np.
      przed Gwiazdką musiała z takiej karty skorzystać - jej ojciec umierał, a więc
      musiała lecieć w ten sam dzień do Belgii, a zanleźć miejsce w samolocie w ten
      sam dzień kosztuje dobre kilka tysięcy dolców, więc gdyby nie ta karta
      kredytowa, to ona nie miałaby możliwości pożegnania się z ojcem... Wydaje mi
      się, że czasem warto spojrzeć na przedmiot z drugiej strony, czyli nie tylko
      pod względem ideologii... wink Jak również posiadanie samochodu jest dla mnie w
      dzisiejszych czasach po prostu niezbędne i to z wielu powodów... wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka