Dodaj do ulubionych

Odpryski codzienności V

14.03.06, 18:54
Ja z powodu zmęczenia nie mam wiele do napisania...
Ale może Wy się podzielicie.
Kransmile
Obserwuj wątek
    • tamsin Re: Odpryski codzienności V 14.03.06, 19:24
      No to ja napisze historyjke swojego dnia smile
      przeprowadzamy rozmowy kwalifikacyjne bo jedno miejsce u mnie w dziale sie
      zwolnilo. wprowadzili nowy prikaz w firmie, ze na kazdej rozmowie musza
      siedziec trzy osoby aby bylo rowno i sprawiedliwie. wczorajszy kandydat zjawil
      sie nam na czas, zadzwonil ze jest i potem zniknal! na recepcji oznajmili, ze
      nikt taki sie nie pojawil, i mamy przewidzenia. po pol godzinie oczekiwania
      zdecydowalismy sie rozejsc. po nastepnych 20 minutach delikwent dzwoni i pyta
      kiedy po niego zejdziemy - okazlo sie ze tak, przyszedl, ale nie do naszego
      budynku! czasami zastanawiam sie jak ci ludzie dostaja MBA i to na dodatek nie
      z uniwerku intenetowego, ale z bardzo dobrej prywatnej uczelni jaka jest boston
      university a nie sa w stanie odczytac adresu?
      • iwo19 Re: Odpryski codzienności V 14.03.06, 21:41
        No to moze teraz ja.
        Od tygodnia mam remont na calego.Nie mam dwoch scian ,nie mam zlewu w kuchni
        (naczynia myje w umywalce w lazience na dole)oczywiscie zmywarki tez juz nie
        mam.Zamiast bialych scian ,wszedzie widac deski i wate szklana,kaszle wiec jak
        dibli.W lazience na gorze sciany jak powyzej ,ale mam nowa nie plastikowa wanne!
        Natomiast zamiast toalety mam dziure w podlodze.Podloga w lazience na gorze z
        plyty ,plytek na razie brak ,pomyslow tez.Wykladzina zdjeta ze schodow(widac
        jakie sa okropnei trzeszcza jeszcze bardziej)podobnie w pokoju na dole,zamiast
        wykladziny plyta pazdziezowa.Zapomnialam ze nie mam tez szafek w kuchni a
        wszedzie alaja sie tony roznego rodzaju mlotkow ,srubek i pil.Na to kurz po
        sciankach gopsowych.
        Nie mam sil ,zaczal mi sie okres i musze latac w nocy potych golych schodach do
        lazinki na dole.
        A z dobrych wiadomosci? Za 6 tygodni przyjezdzaja moi tesciowie i kuzynka na
        1sza komunie mojego Kacpra.
        Ufffffff.Pozdrawiam was wszystkie ,i prosze o przeslanie mi troszke wiecej
        sil.Myslami oczywiscie.
        • moni-bel Re: Odpryski codzienności V 14.03.06, 21:58
          To ja juz szybciutko przesylam "sily"zeby starczylo ci ich na nastepne dni i
          tygodnie.Glowa do gory, na pewno to przezyjesz.
          A jeszcze troche i bedziesz miala rodzinke u siebie.
          Pozdrawiam
          Monika
          Ps: ja tez mam u siebie za kilka tygodni "komunikanta" i rodzinke z wizyta.Juz
          sie nie moge doczekacsmile)
          • ania_2000 Re: Odpryski codzienności V 15.03.06, 21:19
            A ja bede sie z Wami, drogie forumowiczki chyba zeganac - z banalnego powodu -
            braku czasu..
            Dostalam promocje - rownoczenie zakres obowiazkow mi sie zwiekszyl,- jak na
            razie to nie wiem gdzie i w co rece wlozyc.. nauki duzo, nowe rzeczy - ale
            interesujace, wiec jestem zadowolona. No i dostalam nowe duze biuro - z oknemsmile
            Wiem, wiem - nic takiego, ale dla kogos kto siedzi w cubiclu jest to powod do
            szczescia - okno na swiatsmile
            No i jade do Cobo San Lucas na cale 7 dni! HURRAsmile)
            • bietka1 Re: Odpryski codzienności V 15.03.06, 21:24
              No nieee, zawsze jest troszke czasu na nic...
              Albo na urlopie...
              Wpadnij po prostu smile
            • asia.sthm Re: Odpryski codzienności V 15.03.06, 22:10
              Aniu, gratulacje i nie wychylaj sie za bardzo.
              Wpadaj na kielicha..tfu na musztardowke, a jak cie dlugo nie bedzie to nie
              martw sie...calkowitej sklerozy nie mamy , bedziemy wiedziec ze to Ty nawet jak
              wskoczysz znienacka.
              Buzka.
            • monika_a_b Re: Odpryski codzienności V 16.03.06, 06:10
              Aniu, gratuluję!!! smile)) Zuch z ciebie! wink A jaki widok będziesz miała za oknem?

              I nie zapomnij o nas, plizzzz... wink
            • triskell Re: Odpryski codzienności V 16.03.06, 19:21
              Aniu, serdeczne gratulacje!!! Cieszę się razem z Tobą, choć nie powiem, żeby w
              przypadku tak mądrej, zdolnej i ambitnej dziewczyny ta promocja była dla mnie
              jakimś zaskoczeniem. Jestem pewna, że w 100% na nią zasłużyłaś i że to Twojemu
              szefowi przede wszystkim należy pogratulować smile.

              I nie pisz, że własne biuro to "nic takiego", bo to zdecydowanie powód do
              radości i satysfakcji (zwłaszcza jeśli widok ładny wink ).

              Trzymam kciuki za to, żebyś to nowe stanowisko uwielbiała i czuła się na nim
              super. I zajrzyj tu do nas chociaż czasem, z doskoku smile.
    • monika_a_b Re: Odpryski codzienności V 16.03.06, 06:07
      A ja właśnie wróciłam z mężem ze spotkania klubu (jakich jest wiele w jego
      zakładzie pracy) narciarzy... wink Drugi raz poszliśmy na spotkania z tego klubu,
      i za każdym razem coś wylosowaliśmy! smile Ostatnio mój mąż był takim
      szczęśliwcem, a teraz ja: wylosowałam nocleg w schronisku bedącym własnością
      tego klubu i znajdującym się przy Crystal Mountain, a poza tym dano nam 2
      vouchery 2w1 na wyciąg w kanadyjskim Whistler!!! smile)) Ale się cieszę! wink Za dwa
      tygodnie byliśmy już umówieni z przyjaciółmi na narty w Mount Backer (gdzie
      jeszcze nie dotarliśmy), a na kwiecień zafundujemy sobie znów Whistler! wink I
      chyba tak jak otworzyliśmy w Whistler, tak też zamkniemy tam ten sezon... wink

      Bożesz, ja nigdy w życiu nie myślałam, że tak się "roznartuję", hehe... wink A tu
      wypad za wypadem... wink

      Buziaki, dziewczyny... wink
    • asia.sthm Re: Odpryski codzienności V 16.03.06, 13:17
      Sniegu ubywa nareszcie, topi sie przy minusie, bo musi.
      Sloneczko mu dopieka
      smile)
    • jan.kran Re: Odpryski codzienności V 16.03.06, 23:57
      Szkoda że nie mogę Wam podzrzucić zapachu dobywającego sie z kuchni... Junior
      zrobił tartę cytrynową zupełnie samodzielnie. Optycznie wyglda super , dokładnie
      tak jak na zdjęciu w książce.
      Nie spróbuję bo jutro zaniesie do szkoły i zostanie sprzedane na klasową
      wycieczkę do Drezna:a
      Aż się zdziwiłam że ma takie sprytne łapki.
      Kran
      • monika_a_b Re: Odpryski codzienności V 17.03.06, 00:45
        A to wyrodny syn! Zrobić mamie smaka tartą i zmyć się, fe! tongue_out Jak on taki
        zdolny w te klocki, to może zrobi jeszcze jedną specjalnie dla ciebie? A mogę
        również poprosić o przepisik na wątku kulinarnym?

        Właśnie przyszłam z lanczu z koleżanką Kanadyjką, którą poznałam na naszym
        ostatnim wypadzie narciarskim do Whistler. Bożesz, jak ja się naszprechałam po
        angielsku, aż mi sie z języka supełek zrobił, hehe... smile)) Cieszę się, że znów
        mogłam poznać bardzo fajną osobę - szczęściara jestem, a co! tongue_out Zaprosiłam ją
        do nas na śniadanie wielkanocne - ktoś jeszcze chce do nas przyjechać? Mam
        zamiar zaprosić jeszcze kilku tutejszych przyjaciół, więc będzie wesoło... A
        więc - kto reflektuje? smile
        • jan.kran Re: Odpryski codzienności V 17.03.06, 10:48
          Ja smak tarty znam bo Młoda produkuje masowo smile
          Podrzucę na wątek kulinarny jak mi Junior pomoże przetłumaczyć bo przepis po
          norwesku choć tarta francuskasmile
          Gratuluję nart jednakowoż nigdy nie zrozumiem pasji do żadnego sportu a
          zwłaszcza zimowego.
          Na Wielkanoc będę miała Młodą a Junior u Ojca na tydzień. Ex nabywa aktualnie
          bilet na samolotsmile Miłośc do dziecka przezwyciężyła wrodzone skąpstwo.
          Młodej tez musi bilet zasponsorować:ppp
          Kran
          • jan.kran Re: Odpryski codzienności V 17.03.06, 10:50
            Tak mnie widzi moja córka , to chyba dobrze..

            Lady Madonna,
            Children at your feet
            Wonder how you manage to make ends meet.

            Who find the money
            When you pay the rent?
            Did you think that money was Heaven sent?

            Friday night arrives without a suitcase
            Sunday morning creeping like a nun
            Monday's child has learned to tie his bootlace

            See how they run

            Lady Madonna
            Baby at your breast
            Wonders how you manage to feed the rest

            See how they run

            Lady Madonna
            Lying on the bed
            Listen to the music playing in your head

            Tuesday afternoon is neverending
            Wednesday morning papers didn't come
            Thursday night your stockings needed mending

            See how they run

            Lady Madonna,
            Children at your feet
            Wonder how you manage to make ends meet
    • jan.kran Re: Odpryski codzienności V 20.03.06, 14:20
      Dziś zadzwoniłam do Brata Numer Dwa do firmy w PL. No i mówię czy mogę poprosić
      Panią X albo Pana X ( Bratowa i Brat ) .
      Na co usłyszałam :
      - Pani poczeka szef chyba wychodzi ale Go zawołam.
      Wybąkałam nieśmiało że jestem siostrą szefa .
      Jak ja sie odzwyczaiłam od pięknego polskiego językasmile)))
      Siostra
      • asia.sthm Re: Odpryski codzienności V 20.03.06, 14:41
        a mnie wlasnie jeden starszy pan zatytulowal "dziewczynko" no i ja nie wiem czy
        to dobrze smile))
        • ewelinka202 Re: Odpryski codzienności V 21.03.06, 07:55
          ja bym sie cieszylasmile

          u nas tak swieci sloneczko, ze az glupio...sie cieszyc, zeby nie zapeszyc...
          uwielbiam wiosne, przez okno wdzieraja sie spiewy ptaszkow, cieple powietrze i
          tyyyyyyyyle slonca.....
          tak trzymac!smile
        • gherarddottir Re: Odpryski codzienności V 21.03.06, 20:14
          asia.sthm napisała:

          > a mnie wlasnie jeden starszy pan zatytulowal "dziewczynko" no i ja nie wiem
          czy
          >
          > to dobrze smile))

          jak poszlam kiedys do ginekologa, a mialam wtedy 24 lat to mi kazal przyjsc z
          mama!!!!smile))) do dzis sie z tego ryje smile no ale to bylo jakis czas temu smile
          ja bym sie Asia cieszyla smile))))
        • mon101 Re: Odpryski codzienności V 21.03.06, 20:18
          asia.sthm napisała:

          > a mnie wlasnie jeden starszy pan zatytulowal "dziewczynko" no i ja nie wiem
          czy
          >
          > to dobrze smile))
          Hm, o ile wiem, to w Szwecji mowi sie "czesc dziewczynki" ("hej flickor") do
          towarzyszek z syjunty, na ogol powyzej osiemdziesiatkiwink)
          • asia.sthm Re: Odpryski codzienności V 21.03.06, 21:11
            To to ja tez wiem smile
            Wlecialam na niego z poslizgnietego rozpedu, nawet mu lekko rozmachnieta torba
            przylozylam, a on:
            - Hur gick det, flicka lilla ?
            I slowo daje z przodu mnie widzial.
    • blaubeeree Re: Odpryski codzienności V 22.03.06, 10:44
      Nareszcie zawitala wiosnasmile
      Rower juz odkurzony,oponki napompowane i czas wyruszyc na wiedenskie
      ulicesmilekoniec z zapchanymi tramwajami!smileosmile
      • gherarddottir Re: Odpryski codzienności V 24.03.06, 22:54
        blaubeeree napisała:

        > Nareszcie zawitala wiosnasmile
        > Rower juz odkurzony,oponki napompowane i czas wyruszyc na wiedenskie
        > ulicesmilekoniec z zapchanymi tramwajami!smileosmile

        Oj Wieden wiosna wspominam baaardzo romantycznie i milosmile))

        >
        • elagrubabela Re: Odpryski codzienności V 25.03.06, 14:39
          Wczoraj o swicie wrocilismy z naszej ukochanej Kuby. Henry poznal Kube i Kuba
          poznala Henka - ha ha ha. Probuje sie doczytac, co sie dzieje na Bialorusi.
          Nasze media sa skape w tym temacie. W ogrodku tulipany wystawily listki mimo,
          ze jesscze jest troche chlodno. Heniek ma 2 zeby na dole a Scott bedzie musial
          zaczac nosic okulary do czytania. Jest to dla Niego jak tragedia osobista - ha
          ha ha. Bo On ma dopiero 41 lat wiec to podobno wczesnie. Na dodatek Jego
          okulista Mu powiedzial, ze pewnie za malo czyta albo za malo korzysta z
          komputera, bo ma niewycwiczony wzrok - tak powiedziec prawnikowi, ktory siedzi
          w papierach i w komputerze wiekszosc zycia - ha ha ha. Rodzina sie smieje, ze
          pewnie Szkot wyglada na takiego prostego czlowieka, co to nie-cytaty i nie-
          pisaty - ha ha ha. On sie tym okropnie przejal i pytal mnie chyba z 10 razy 'no
          ale powiedz prawde, Ela - tak nieinteligentnie wygladam?' To tak jak niektore
          kobiety pytaja swoich facetow po 100 razy, czy nie wygladaja za grubo. Ha ha ha,
          Elka
          • asia.sthm Re: Odpryski codzienności V 25.03.06, 16:09
            Ela, to nasz Heniek juz za kasownik moze robic zebiskami smile))))))
            No pol dorosly juz twoj panicz.

            Dzis moj maz odgarnal caly spadniety z dachu snieg z werandy, tak dwie
            ciezarowki tego bylo na oko, i rozstawil meble ogrodowe w tych zaspach...po
            czym wysiedzielismy sie na sloneczku jak te dwa lordy dopoki nam sie slonce za
            sosne nie schowalo. Jak dalismy dyla do chalupy to az wizg bylo slychac.
            • mon101 Re: Odpryski codzienności V 25.03.06, 18:36
              To Heniek juz ma dwa zeby??? Niedowiary, jak ten czas leci.Ja tez dzisiaj
              przycisnelam sie do sciany domu na tarasie i wystawialam paszcze do slonca.
              Potem poszlam na godzinny spacer i nogi mi sie rozjezdzaly bo jest przeokropnie
              slisko. Dom opuscilam z ulga, bo od tygodnia remontuja nam kuchnie i jest
              kompletna ruina. Jedyne pozytywne, ze nie trzeba sprzatac (bo i tak sie
              nakurzy) i gotowac (bo nie ma na czym). Mam zaleglosci na KP, podczytuje poznym
              wieczorem ale palca pdniesc zeby cos skrobnac juz nie mam sily....
              • gherarddottir Re: Odpryski codzienności V 25.03.06, 20:22
                Oj, ale sie Heniek wyrwal, ze tak powiem z tymi zebami. To tak
                szybko???!!!!smile)))Gratulacje, niedlugo zacznie w pilke grac - czas szybko leci.
                Odnosnie okularow - mam meza w podobnym wieku i tez od paru miesiecy ma
                nakazane okulary i ....hahahahha mam z Nim ubaw, bo przezywa tak samo ten fakt,
                jak Twoj M!!! Moj to w ogole nawet w jakis lekki stan depresyjny z tego powodu
                wpadl i ..uwaga!!!! przez kilka dni po "wyroku" robil sobie oklady z herbaty na
                powieki (ze niby nalezy dbac o oczy!). W duchu sie niezla ubawilamsmile Tylko, ze
                moj to pracuje caly czas z kompem i tez duzo czytac musi - wiec i wzrok leci.
                • asia.sthm Re: Odpryski codzienności V 25.03.06, 20:45
                  Wy sie tak nie smiejcie ze swoich mezow, bo ja pare lat temu tez sie ciezko i
                  smiertelnie obrazilam na wszystkich jak mi radzili zalozyc okulary do czytania.
                  Sama twierdzilam ze ktos zlosliwie coraz mniejszej czcionki w gazetach i na
                  opakowaniach roznych produktow uzywa. Wreszcie jak mi sie reka za krotka
                  zrobila zeby wogole jakies male litery przeczytac , uprzejmie zgodzilam sie na
                  okulary. Za to w ramach protestu sprawilam sobie bardzo ekstrawaganckich kilka
                  par, w najglupszych kolorach swiata. Wydziwialam tak z tymi okularami pare
                  dobrych lat..teraz mam fioletowe, malutkie , bardzo dyskretne wink
                  • elagrubabela Re: Odpryski codzienności V 25.03.06, 21:55
                    3 dni temu Heniek skonczyl 5 miesiecy - jak sie wyrazil synek (11 lat) mojej
                    znajomej - "robi sie stary". Zebyscie jeszcze slyszaly ten ton politowania w
                    glosie tego chlopca - ha ha ha. Co do oczu, to zdaniem pana okulisty, czytanie
                    i komputerowanie cwiczy oczy i wcale nie skraca ich funkcjonowania bez
                    okularow. Wrecz przeciwnie. Dlatego tak sie Scott tym przejal, ze ktos
                    pomyslal, ze on nie czyta, nie korzysta z komputera i w ogole tych oczu swych
                    przepieknych (ha ha ha) nie cwiczy. A juz kompletnie jest zalamany, ze takich
                    do czytania to nie da sie miec kontaktow czyli - uwaga! uwaga! - WSZYSCY sie
                    dowiedza, ze sie 'posatarzal' - znowu: ha ha ha.
                    A jutro bedziemy odwiedzac znajoma i podziwiac Jej nowy dom. Ona jest Rumunka,
                    przyjechala do Kanady do narzeczonego, ktory na lotnisku dal Jej $50.00 i
                    powiedzial zeby sobie sama dalej poradzila. Pieknie, co? Poradzila sobie -
                    wlasnie po chyba niecalych 5 latach samodzielnego radzenia sobie kupila sobie
                    sama townhouse. W tym roku sprowadzi z Rumunii swoja mame. Kobiety potrafia!
                    Wiec jutro bedziemy chwalic i podziwiac, bo sie dziewczynie nalezy solidne
                    poklepanie po plecach. Scott to w ogole uwaza, ze kobiety z bylego soc-bloku to
                    sa 'super-humans'. No bo jestesmy, co nie?
                    Elka
                    • asia.sthm Re: Odpryski codzienności V 25.03.06, 22:05
                      Ela poklep pieszczotliwie Szkota za te nieszczesne okulary.
                      Poklep tez Rumunke , jak ja lubie takie dobrze konczace sie historie. Kobiety
                      potrafia!!

                      Heniusia "geting old" pogilgaj w pietki i daj mu sie ugryzc w palec w moim
                      imieniu.
                    • gherarddottir Re: Odpryski codzienności V 25.03.06, 22:35
                      elagrubabela napisała:

                      > A juz kompletnie jest zalamany, ze takich
                      > do czytania to nie da sie miec kontaktow czyli - uwaga! uwaga! - WSZYSCY sie
                      > dowiedza, ze sie 'posatarzal' - znowu: ha ha ha.
                      >
                      Moj M ma ten sam syndrom! Smutnym glosem powiedzial, ze teraz to juz wszyscy
                      sie dowiedza hahaha!
                      Acha - oczywiscie, ze kobiety potrafia. Historie pdobna do tej z Twoja znajoma,
                      znam. Ta kobieta ma okolo 50 lat i super prace tutaj, dom, dwa mieszkania i
                      zyje jak u Pana Boga za piecem. Roznica tylko taka, ze jak ona wyladowala na
                      lotnisku (25 lat temu!) to nie dosc ze "narzeczony" nie dal jej grosza to
                      jeszcze po tygodniu ja wywalil z domu bo sie "nie sprawdzala". A poradzila
                      sobie super! Kobiety gora!smile))
                      • marjanna1 Re: Odpryski codzienności V 31.03.06, 17:54
                        Wlasniee zakupilam bilet do Wawki na Wielkanoc. smile)))
                        Robie niespodzianke mojej rodzince i zamist 12 to przylece 7 kwietnia.smile)))
                        Juz sie nie moge doczekac.
                        smile))))))))))))
                        • jan.kran Re: Odpryski codzienności V 31.03.06, 22:03
                          Dzisiaj nie był dobry dzień ale pełen refleksji.
                          Idę spać smile))
                          Kran
                          • bietka1 Re: Odpryski codzienności V 31.03.06, 22:27
                            Mi jest dzisiaj jakos dziwnie.
                            • jan.kran Re: Odpryski codzienności V 31.03.06, 22:28
                              To tak ja mnie. Mam nadzieję że to zgaga albo niestrawność...
                              Ksmile
                              • tamsin Re: Odpryski codzienności V 31.03.06, 22:30
                                a jaka u was pogoda, ze wam tak dziwnie? moze to ma wplyw?

                                • jan.kran Re: Odpryski codzienności V 31.03.06, 22:40
                                  Jakbym chciała zwracać uwagę na tutejszą pogodę to już by mnie dawno szlag
                                  trafiłsmile))
                                  Dziś po prostu dałam sie ponieśc emocjom w niewłaściwym kierunku...
                                  Chyba zgaga jednak mnie męczy... moralna.
                                  Raz na rok mnie nachodzi myśl : czemu ja się nie mogłam w jakimś normalnym kraju
                                  urodzić...
                                  Ech...
                                  • bietka1 Re: Odpryski codzienności V 31.03.06, 23:03
                                    Ja chyba wiem co mi jest, ale nie sadzilam, ze tak potrafi to wplynac na moj nastroj.
                                    Wrocilam z mojego polskiego spotkania z malym. Chyba mam za wysokie oczekiwania...
                                    • jan.kran Re: Odpryski codzienności V 31.03.06, 23:06
                                      Bietko , jak masz ochotę to napisz... Ja idę spać , koniecznie ale jutro wpadnęsmile
                                      Ściskam.
                                      Kransmile
                                      • asia.sthm Re: Odpryski codzienności V 01.04.06, 12:01
                                        Bietko, co ci zrobili?


                                        Pokaze wam siebie, to ja ! W poszukiwaniu wiosennego deszczu.
                                        onephoto.net/info.php3?id=253871
    • jan.kran Re: Odpryski codzienności V 01.04.06, 14:01
      Dziecko przyleciało. Powiedziało że chce od razu do DE z powrotem po
      przeżyciach na osloańskim lotnisku i obglądzie Oslo.
      Może jednak zostanie ze względu na mnie i Bratasmile)
      Kran
      • gherarddottir Re: Odpryski codzienności V 01.04.06, 14:19
        jan.kran napisał:

        > Dziecko przyleciało. Powiedziało że chce od razu do DE z powrotem po
        > przeżyciach na osloańskim lotnisku i obglądzie Oslo.
        > Może jednak zostanie ze względu na mnie i Bratasmile)
        > Kran


        Janie to wreszcie rozumiesz dlaczego ja z Oslo uciekalam. Wole swoje rejony -
        przynajmniej moge na grzyby i jagody chodzic smile))PPP a latem zapraszam na nasz
        taras i nalewke domowej roboty mojej zony!!!!!!!!! auuu strasznie to
        zabrzmialosmile)))PP
        • elagrubabela Re: Odpryski codzienności V 01.04.06, 16:40
          Stracilam humor. Pani Ewa ma jakis guzek w piersi i w srode ma miec biopsje -
          obowiazkowo myslimy pozytywnie ale Ona ma historie rodzinna wiec jest nerwowo.
          Ja znow przechodze zapalenie pluc co jest zawsze mocno denerwujace, bo musze
          spac jak ludzie w sredniowieczu - prawie na siedzaco. Inaczej nie moge
          oddychac - stresujace dla mnie i dla Szkota. Diabli mnie biora, bo to jest
          zawsze skutek mojego wlasnego lenistwa. Jak nie cwicze i sie nie wentyluje, to
          potem tak sie robi. Czlowiek niby wie a wciaz glupi i leniwy. No i Henkowi ida
          chyba kolejne zeby, bo jest marudny i obsliniony. Taki komplet na 1 kwietnia.
          Zadnych zartow - wszystko az za bardzo powazne. Zaraz sie wybieram na dlugi
          spacer po Edwards Gardens zeby popatrzec co kwitnie. Przynajmniej cos
          optymistycznego w perspektywie. Pozdrawiam Was ponuro i troche zalosnie. Czy u
          Was tez tak jest, ze jak cos sie pieprzy to we wszystkich kierunkach
          jednoczesnie? Elka
          • zarzad-forum Re: Odpryski codzienności V 01.04.06, 16:55
            Bardzo współczujemy, ale pińć złoty sie należy
            • elagrubabela Re: Odpryski codzienności V 01.04.06, 17:22
              Ja bardzo przepraszam ale ja mam tylko stare 50 zlotych w papierku schowane na
              pamiatke albo na czarna godzine (to sie jeszcze kiedys okaze) - czy moze byc
              photokopia? Prosze podac numer faxu gdzie przeslac wzmiankowana kopie smile
              Elka
              • zarzad-forum Re: Odpryski codzienności V 01.04.06, 17:43
                Zarzad wniosek rozpatruje, a jak rozpatrzy, to napisze jak rozpatrzyl.
            • jan.kran Re: Odpryski codzienności V 01.04.06, 23:56
              zarzad-forum napisała:

              > Bardzo współczujemy, ale pińć złoty sie należy

              ---------> Jezu , jakie toto wredne i chciwe.
              Ty się Elka nie szczyp , będzie dobrze , kciuki potrzymamy dobre fluidy posy
              lamysmile))
              A z tym zarządem z Boży łaski to się rozprawimy.
              JAN
              • triskell Re: Odpryski codzienności V 02.04.06, 00:26
                jan.kran napisał:
                > Ty się Elka nie szczyp , będzie dobrze , kciuki potrzymamy dobre fluidy posy
                > lamysmile))

                No widzisz Elka, grunt to męskie wsparcie smile. Ja również swoje umięśnione,
                owłosione męskie ramię postawiam. Będzie dobrze smile
          • asia.sthm Re: Odpryski codzienności V 02.04.06, 18:45
            > No i Henkowi ida
            > chyba kolejne zeby, bo jest marudny i obsliniony.

            Elka, na idace zeby najlepsze lody smietankowe. Swoje odcierpi ale marudzic
            bedzie mniej. Jak go nie chcesz rozbisurmanic lodami w tak mlodym wieku, to
            wkladaj gryzik do lodowki, albo do zamrazalnika na chwile i daj mu dziaselka
            tym ukoic na chwile....ale lody lepsze.
            smile)
            I trzymaj sie, zapaleniu pluc nie dawaj, a za pania Ewe potrzymamy wiesz co.
            • mon101 Re: Odpryski codzienności V 02.04.06, 18:56
              Wrocilam wlasnie z Domu Kultury w jednym tutejszych osiedli peryferyjnych
              (Skarpnäck, dla Sztokholmiakow) gdzie obchodzila dwudziestolecie (to osiedle
              zbudowano okola 20 lat temu)grupa teatralno/choralna okolicznych napalencow.
              Bylo to przedstawienie jubileuszowe, kawalkada z ich przedstawien, przy torcie
              i kawie. Och, jacy oni byli wspaniali! Spiewali piosenki irlandzkie
              gregorainskie, Verdiego itd . Bardzo mnie to podnioslo na duchu i jestem w
              swietnym nastroju, gotowa na walke z nastepnym tygodniem, ktory,jak kazdy
              pierwszy tdzien miesiaca bedzie dla mie baaardzo pracochlonnycrying


              -
              Niemożliwe jest tylko gołemu w kieszeń nasrać
          • asica74 Re: Odpryski codzienności V 02.04.06, 21:47
            Ela i jak? Przeszlo juz zapalenie? Pani Ewa? A malemu-czy dalas mu lody
            smietankowe jak Asia kazala?

            A co do pytania: tak, jak sie u mnie pieprzy to na wszystkich kierunkach. A jak
            na owych wszytskich kierunkach przestanie sie pieprzyc, to znajda sie inne
            wszystkie kierunki i na nich sie tez pierprzy... ech ...

            Ps. Ela wysylam ci @ na gazete
      • wiedzma30 Re: Odpryski codzienności V 02.04.06, 04:11
        A ja mam grype... Mialo byc tylko przeziebienie, ale niestety sad
        Czuje sie jakbym byla przejechana przez walec, "obtluczona" i jeszcze jakby mi
        ktos gar zalozyl na glowe i potlukl po nim czyms metalowym... W dwoch slowach -
        glucha i do d...
        Tak sobie wiosne zaczelam...

        Pozdrawiam!

        Nawet nie bylam w piatek na zakonczeniu semestru...
        • mon101 Re: Odpryski codzienności V 02.04.06, 18:38
          Elu, nie dawaj sie, bedzie lepiej!!!!
          • tamsin Re: Odpryski codzienności V 03.04.06, 17:01
            dzisiaj pierwszy poniedzialek czasu wiosennego - tragedia!! nie wiem jak
            wytrzymam caly dzien w pracy, ale mam na pocieszenie to, ze wczesniej wychodze
            (oczywiscie w/g starego czasu smile
            • elagrubabela Re: Odpryski codzienności V 03.04.06, 17:51
              Lody zaaplikowalam - Heniek sie zdziwil i chyba to zdziwienie jakos Go
              uspokaja - ha ha ha. Moze tak w ogole jest z facetami - trzeba ich zaskoczyc i
              pozniej juz latwiej ich okielznac - ha ha ha. Asica - bardzo dziekuje za
              poczte - szukam odpowiedniej 'odpowiedzi' w obrazkach smile
              Za 3 tygodnie wracam part-time do pracy. Jestem pewnie wyrodna matka ale sie
              ciesze. Powiedzielismy sobie ze Szkotem, ze nie bedziemy szukac zadnej
              alternatywy do opieki nad Henkiem zeby nie zapeszyc wynikow badan pani Ewy -
              zakladamy, ze wszystko bedzie pozytywnie i ze plany sie nie zmienia. Szkot bywa
              taki zabobonny - smieszne i wzruszajace.
              Mam z polskiego sklepu sloik z jarzebina do mies i serow - objadam sie tym jak
              wyglodzone zwierze. W Polsce to tylko robilismy koraliki z jarzebiny i rodzice
              pijali jarzebiak, konfitur z jarzebiny nie pamietam. Bardzo pyszne.
              Elka
    • jan.kran Re: Odpryski codzienności V 06.04.06, 09:25
      Raport lakoniczny.
      Śnieg pada.
      Idę spać.
      Kran
      • sylwek07 Re: Odpryski codzienności V 06.04.06, 13:52
        jan.kran umnie tez spadl snieg ale stopnial.

        a tak to chodze codziennie na nauke jezyka angielskiego i do tego uczy sie ze
        mna Wloszka smile
        • wiedzma30 Re: Odpryski codzienności V 06.04.06, 14:02

          A mnie nie "puszcza" wirus. Skonczylam antybiot, ale nadal nie czuje sie
          zdrowa... I slaba jestem okropnie.

          Pozdrawiam!
          • ania_2000 Re: Odpryski codzienności V 06.04.06, 22:06
            polamalo mnie - mam "cold" i z nosa cieknie mi jak z kranu.
            mam goraczke, wszystko mnie boli i siedze od rana na szkoleniu.
            zaraz mnie trafi jakis szlag - echhhhhh....

            wlasnie kolega poleca jako abslutna "remedy" na cieknacy nos - wsadzic sobie
            kostki lodu na minute. jezzzzuuuu....smile
            lepsze to niz tampony - bo chyba na tym sie u mnie skonczy, jezeli dalej tak
            bedzie jak jest.

            macie jakies sposoby na katar? oprocz tych powywzszych?
            • asica74 Re: Odpryski codzienności V 07.04.06, 10:48
              Ania, nie chce cie straszyc, ale takie przechodzenie grypy (bo to chyba grypa z
              tego co piszesz), skonczylo sie dla mojej tesciowej niemal tragicznie. I nic
              lepszego nie polece jak cieple lozko, goraca herbata i lulu!

              A z rozmowek wczorajszych, przestawiam panstwu maly freudian slip:

              Dla wyjasnienia: po wlamaniu wymieniono nam drzwi, ale mino uplywu juz niemal 3
              miesiecy sa nadal niepomalowane. Scigamy wiec nasza landlordke, by przyslala
              nam kogos, a ona sie ocigala. W koncu kogos znalazla, ale jako, ze oboje
              pracujemy, a malowanie musi byc na otwartych drzwiach, umowilismy sie na jutro,
              na sobote. Wczoraj pytam Alexa:

              - Is this guy who is going to paint our door coming tommorow?
              - I do not know. I will KILL him tommrow. Jeeezzz! CALL HIM!
            • wiedzma30 Re: Odpryski codzienności V 07.04.06, 13:54
              Najczesciej wszystki eleki na przeziebienia wysuszaja tez katar - od tablety do
              tablety.
              Inny super sposob (dobrze jak ma sie buteleczke po zuzytych kroplach, a jak nie
              to wystarczy pipetka - zdziwilam sie, bo u mnie w aptece mozna dostac takie
              cudo i to nawet szklane!) - w niewielkiej ilosci letniej przegotowanej wody
              rozpuscic troszeczke soli - na czubek moza. Uzywac zamiast kropli aptecznych.
              Odtyka nos na kilka godzin i najwazniejsze NIE PODRAZNIA gardla. Po normlanych
              kroplach zaraz wysiadalo mi gardlo, a po tych "solnych" jest ok.

              A ja nadal "sflaczala" i nie do zycia. Jak wracam ze szkoly musze sie
              zdrzemnac, bo nie mam sil na nic.
              I jeszcze doszla mi jedna "atrakcja" - w srode rano (ostatni dzien antybiotu)
              zauwazylam na twarzy pryszczyki i plamy... Wczoraj "zabilam"... 43 pryszczyki!
              Wygladam jakbym miala tradzik w ciezkiej wersji tfuuuu! To napewno reakcja
              poantybiotykowa. W lecie musialam przestac jesc antybiot po 2 dniach, bo
              zrobilo mi sie podobnie, a tu az po skonczeniu... buuuu... A sadzilam, ze
              wszystko ok sad((

              Pozdrawiam!
              • ania_2000 Re: Odpryski codzienności V 07.04.06, 16:23
                melduje sie nadal polamana - cale szczescie piatek, to sobie "odleze" w weekend.
                Asico - wiem, najlepsza rada to lezec pod puchowa koldra...ale ja pomarzyc
                tylko sobie moge o tym teraz ale za pare godzin, to mnie ciagnikiem spod niej
                nie wyciagnasmile mam nadzieje, ze nie skonczy sie to dla mnie tragicznie.

                Wiedzmo - pipetki nie mam, ale sprobuje cos w zamian - woda z sola hm? tutaj
                sprzedaja takie krople do nosa - z saline. dzieki, sprobuje. wczoraj zuzylam
                prawie dwa pudla chusteczek. nos jest czerwony i ma zdarta skore.
                no dosyc narzekania!
                Idzie wiosna, ma byc prawie 20C dzisiajsmilesmile
    • sylwek07 Re: Odpryski codzienności V 06.04.06, 14:00
      co Ela napisala o tej Rumunce to faktycznie mam cos nie tak ze soba sad((
      • marjanna1 Re: Odpryski codzienności V 09.04.06, 09:57
        Pozdrawiam Was ze slonecznej Warszawy.smile)))
        • blaubeeree Re: Odpryski codzienności V 09.04.06, 11:31
          Od czterech dni mam 39 stopni goraczki,okropny kaszel i az boje sie isc do
          lekarzasad zdazylam juz zarazic wspollokatorke..
          to juz chyba 8 grypa tej niekonczacej sie zimy,mam dosc!
          zakatarzona Blau
          • asia.sthm Re: Odpryski codzienności V 09.04.06, 11:58
            Jagodko to raczej nie 8 grypa tylko powracajace komplikacje pogrypowe, bardzo
            powazne jak piszesz. Musisz isc do lekarza!! Najlepiej od razu, najpozniej
            jutro rano.
            Przytulam cie wirtualnie, dbaj o siebie, bo tylko jedna sie masz smile))

            Wszystkim chorym, zakaslanym, zasmarkanym dziewczynom zdrowka zycze i pieknej
            wiosny.
            Buzka.
    • asica74 Re: Odpryski codzienności V 09.04.06, 15:39
      Wstalam bardzo pozno. Boli mnie glowa (pewnie z nadmiernego spania?). Szaro za
      oknem. Nie mamy zadnych planow. Alex zmywa gore naczyn. Prasowanie patrzy na
      mnie spod oka. Ide sie upije...
      • gherarddottir Re: Odpryski codzienności V 09.04.06, 15:49
        Wstalam obudzona telefonem od przyjaciela. Pada snieg wielkimi platami za
        oknem, jest - 2 czyli jak na kwiecien w Norwegii to chyba standardowo.
        Jestem bardzo dumna, bo wczoraj uszylam poduszki i pokrowce na kanapy do
        wielkiego pokoju na gorze i teraz od czasu do czasu ide na gorke sobie rzucic
        okiem na moje dzielosmile
        Mam gory maili czekajacych na odpisanie,sterte prasowania i rozpoczete dwie
        ksiazki - ale jednak sprzatanie chyba wygra z czytaniem ksiazki. Od czwartku u
        nas wszystko bedzie zamkniete - swieta. Czeka mnie spotkanie swiateczne z moja
        tesciowa heheeh
        • ewelinka202 Re: Odpryski codzienności V 09.04.06, 15:59
          moj slubny umiera...ma 39 stopni goraczki i podejrzenie salmonelli...
          jak mu temperatura nie spadnie, to jedziemy wieczor do szpitala...
          oby malej nic nie bylo...
          a ja mam znowu kryzys braku przyjaciol...ech!
          • jan.kran Re: Odpryski codzienności V 10.04.06, 02:17
            ewelinka202 napisała:

            > moj slubny umiera...ma 39 stopni goraczki i podejrzenie salmonelli...
            > jak mu temperatura nie spadnie, to jedziemy wieczor do szpitala...
            > oby malej nic nie bylo...
            > a ja mam znowu kryzys braku przyjaciol...ech!

            --------> Trzymaj sie i daj znac jak maz.
            Pozdrawiam.
            Kran
          • monika_a_b Re: Odpryski codzienności V 10.04.06, 18:49
            Ewelinko, trzymaj się!

            Mam nadzieję, że podejrzenie co do salmoneli nie potwierdziło się?
    • gosia_t Re: Odpryski codzienności V 09.04.06, 20:20
      W Polsce swieci sloneczko. Jest cieplutko.
      Dzis niestety mialam nieprzyjemne spotkanie z Polska rzeczywistoscia. W
      supermarkecie wjechal na mnie babsztyl wozkiem. Zdarla mi ta kobieta skorez
      nogi do krwi, rozwalila spodnie. A przepraszam nawet nie umiala powiedziec. Jak
      do niej podeszlam zeby mi zaplacila za szkode to wjechala we mnie wozkiem drugi
      raz. naprawde nie nawidze takiego zachowania.
      • bietka1 Re: Odpryski codzienności V 09.04.06, 23:22
        A ja bylam dzisiaj w teatrze na polskiej sztuce o milosci lesbijskiej w Pl. Po polsku oczywiscie.
        Ale byla tlumaczona. I wiecie jak to jest w teatrze?... A ja juz wiem...
        Interesujace smile
    • monika_a_b Re: Odpryski codzienności V 12.04.06, 18:41
      Wczoraj miała Dzień Spa... smile))Spędziłyśmy tam z koleżanką (też Polką wink)
      cudowny dzień relaksując się maksymalnie... wink

      www.olympusspa.com

      A dzisiaj czeka mnie przygotowanie zajęć do Polish2... wink Kurs zaczął się
      tydzień temu, przygotowałam moim studentom potórzeniową grę planszową (trochę
      się przy tym napiciłam, ale warto było), która bardzo im się spodobała. Jedna z
      moim studentek z Polish1 przyniosła mi w prezencie 4 duże opakowania herbatki
      Pu-Ehr, hehe, które nabyła specjalnie dla mnie na Greenpoincie w NY... wink Ale
      mi było miło... smile Musze Wam się pochwalić, że mój kurs się rozmnożył, hehe, w
      Polish 1 miałam 9 studentów, a teraz aż 13! wink
      • gherarddottir Re: Odpryski codzienności V 12.04.06, 21:36
        monika_a_b napisała:

        > Wczoraj miała Dzień Spa... smile))Spędziłyśmy tam z koleżanką (też Polką wink)
        > cudowny dzień relaksując się maksymalnie... wink
        >
        > www.olympusspa.com
        >
        > A dzisiaj czeka mnie przygotowanie zajęć do Polish2... wink Kurs zaczął się
        > tydzień temu, przygotowałam moim studentom potórzeniową grę planszową (trochę
        > się przy tym napiciłam, ale warto było), która bardzo im się spodobała. Jedna
        z
        >
        > moim studentek z Polish1 przyniosła mi w prezencie 4 duże opakowania herbatki
        > Pu-Ehr, hehe, które nabyła specjalnie dla mnie na Greenpoincie w NY... wink Ale
        > mi było miło... smile Musze Wam się pochwalić, że mój kurs się rozmnożył, hehe,
        w
        > Polish 1 miałam 9 studentów, a teraz aż 13! wink

        Monia czy to Amerykancow poslkiegho uczysz? I jakei sa motywy uczenia sie tak
        trudnego jezyka? ?smile) Pozdrawiam

        Ewelinko mam nadzieje, ze wszystko w porzadku???
        • ewelinka202 Re: Odpryski codzienności V 13.04.06, 08:40
          dziekuje, ze pytacie!

          no niedziela i noc z soboty na niedziele byla koszmarna...
          M sie wil z bolu, tak go brzuch bolal, jeszcze go takiego nie widzialam, on nie
          z tych, co zaraz legnie...
          ale w niedziele gdzies o 17 mial prawie 39 stopni i powiedzialam, ze jak za
          godzine mu nie spadnie, to jedziemy do szpitala...noi sie wystraszyl i mu
          spadlasmile
          najpierw do 37 i pol, potem bylo coraz lepiej, choc i tak mial bole brzucha i z
          toalety nie schodzil...

          na 100 zatrul sie majonezem, kupil sobie w piatek po pracy bulke z kielbasa i w
          srodku byl majonez, ktorego widac nie bylosmile (on nienawidzi majonezu i NIGDY
          nie je), ale ze glodny byl, to zjadl...
          noi mu sie dostalo
          Boze, jak mi go szkoda bylo
          na mysl, ze moglby zostac w szpitalu wyc mi sie chcialo...
          oj, jak ja go lubiesmile
        • monika_a_b Re: Odpryski codzienności V 20.04.06, 07:14
          Córo Gerarda... wink
          Właśnie wróciłam za zajęć Polish2, jak zwykle zbyt podekscytowana, aby od razu
          wylądować w łóżku (chociaż mój mąż przez całą powrotną drogę powtarzał pod
          nosem "idziemy do łóżeczka", tak mu się oczy kleiły, haha, środy to dla niego
          zawsze bardzo długie dni)...
          Co motywuje moich studentów do nauki polskiego? Otóż najczęściej mają męża,
          żonę, narzeczoną, narzeczonego, któregoś z rodziców, albo ich oboje rodem z
          Polski (niepotrzebne skreślić)... Mam na przykład studentkę ok.60-tki, która
          przychodzi wraz ze swoim synem (ok.35 lat), aby auczyć się języka, którego nie
          chcieli nuczyć jej własni rodzice - gdy ci przyjechali do Stanów tak byli
          szykanowani za nieznajomość angielskiego, że nie chcieli utrudniać życia swoim
          dzieciom ucząc ich polskiego... A teraz, po tylu latach, dziecię już w
          zaawansowanym wielu uczy się z własnej woli tego trudnego języka... wink I jeszce
          przyciąga własne dziecię... wink Wzruszające... wink
          Muszę przyznać, że bardzo mnie wzruszają ich postępy w nauce, nawet gramatyka
          już im nie taka straszna, haha, chociaż dzisiaj jakoś nie chcieli mi uwierzyć,
          że ja nie cierpię gramatyki - choć to prawda! - gdyż chyba trochę ich tym
          męczę... wink Ale staram się urozmaicać zajęcia jak tylko się da, zawsze słuchamy
          jakiegoś tekstu na CD, czytamy, gramy w różne przeze mnie wymyślone gry (na
          końcowy test w poprzednim semetrze to nawet krzyżówkę wymyśliłam, haha), na
          zadanie domowe piszą krótkie wypracowania - staram się, aby jak najlepiej
          umieli sami posługiwać się językiem polskim... wink Niesamowita frajda... wink
          Jedna z moich studentek w ubiegłym tygodniu napisała maila do swojej kuzynki w
          Polsce... wink Inna zapraszała mnie na swoje wesele w Bielsko-Białej, ale
          niestety muszę odmówić... A jeszce inna przyciągnęła po pierwszym kursie swoją
          koleżankę, bo ta również chciała nauczyć się polskiego... wink
          W ogóle mam super grupę - w tą sobotę jedna z moich studentek organizuje
          polskie party "składkowe", czyli każdy z nas coś przyniesie... wink Ona sama ma
          zamiar zrobić gołąbki, inna studentka przyniesie żubrówkę, a jeszcze inna
          kiełbasy (obowiązkowo te polskie! wink) w kapuście... Mój mąż wrobił mnie w
          pieczenie sernika, a więc sam będzie mielił twaróg, haha, nie ma tego... wink
          No, teraz chyba już pójdę w poziom, adrenalina spadła... wink Dobranoc... wink
    • iwo19 Re: Odpryski codzienności V 14.04.06, 16:45
      Nie chce rozpoczynac nowego watku,wiec ten codzienny bedzie jak najbardziej na
      miejscu.
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34254,3277866.html
      Jest to dla mnie o tyle wazne ze mnie i moja cala rodzinke dotyczy.Jestesmy tu
      6 lat ,nielegalnie i ostatnio moja mala 16tka z przerazeniem i lzach w oczach
      spytala sie czy my jestesmy juz "przestepcy" i ze ona nie chce isc do
      wiezienia.Na pocieszenie moglam jej odpowiedziec ze nie ona a my mozemy
      pojsc ,ona jest za mloda.
      Od 5ciu lat staramy sie zalegalizowac nasz pobyt ,ale zmiany w przepisach po
      11tym i nasz "prawnik",nie pomaga nam w tym.
      wiec moze jest ktos w podobnej do naszej sytuacji i rowniez potrzebuje
      moralnego uscisku?Ja wszystkim nam zycze najlepszego!
      • tamsin Re: Odpryski codzienności V 14.04.06, 17:04
        Iwo, sciskam cie, mam nadzieje ze jakis kompromis zostanie osiagniety. A
        rzeczywiscie tocza sie bardzo burzliwe debaty, nawet i u mnie w domu..przepisy
        robia sie bardzo ostre, jezeli nawet znajda ten "zloty srodek" dla osob ktore
        przebywaja wiele lat nielegalnie aby wreszcie uregulowali swoj pobyt, to na sto
        procent dla reszty przepisy sie bardzo zacisna. W obecnej chwili nie ma
        praktycznie zadnych kar dla pracodawcow zatrudniajacych nielegalnie, mysle ze
        to kwestia czasu i cos wprowadza,. Fakt jest, ze paranoja opanowala caly kraj,
        i podzielila opinie spolecznensta rowno po polowie. Jedni chca budowac wysoki
        mur, inni troche bardziej realistycznie patrza sie na miliony ludzi ktorzy po
        prostu chca tutaj zyc i pracowac.
        • iwo19 Re: Odpryski codzienności V 14.04.06, 18:44
          A i tym ostrym tez trzeba troche racjii przyznac.Sa nielegalni i
          nielegalni.Mysle ze problem jest z nie z iloscia a "jakoscia".Nie wszyscy
          zachowuja sie jak u siebie w domu.Raczej jak w gosciach u nizbyt lubianego
          gospodarza.Rozumiem strach amerykanow przed naplywem ludzi ktozy nie szanuja
          prawa.Nie zgadzam sie sie jednak z tym ze nielegany to przestepca,gdyz lamie
          prawo imigracyjne.Czesto slysze o jakie prawa chcecie walczyc ,przeciez wy
          zlamaliscie prawo.Oj sama nie wiem
          • asia.sthm Re: Odpryski codzienności V 14.04.06, 19:41
            > Czesto slysze o jakie prawa chcecie walczyc ,przeciez wy
            > zlamaliscie prawo.Oj sama nie wiem
            Bardzo bezduszny ten tekst. Iwo, tak mowia ludzie ktorzy wcale nie blyszcza
            przykladem prawosci . Tak mowia ludzie , ktorzy nie znaja uczucia wspolczucia.
            Wydaje mi sie ze te sytuacje da sie humanitarnie rozwiazac i bedziesz mogla
            wreszcie po tylu latach oddetchnac.
            §¤§ !!!
          • monika_a_b Re: Odpryski codzienności V 14.04.06, 22:54
            Iwo, trzymam mocno kciuki, aby nowe prawa były dla was korzystne... Mamy
            przyjaciół w takiej jak ty sytuacji (o mały włos sama byłabym tutaj
            nielegalnie), dużo o tym wszystkim rozmawialiśmy z nimi, mam nadzieję, że
            wszystko dobrze się ułoży... wink
            • asica74 Re: Odpryski codzienności V 14.04.06, 23:11
              Ivo to ja tez sie przylacze z trzymaniem kciukowsmile Pamietam, dawno temu, przed
              Unia, skonczyla mi sie wiza, a do wyjazdu mialam chyba z jakies 10 dni, co
              oznaczalo, ze bylam przez ten krotki czas nielegalnie. O rany, myslalam, ze
              sie z nerwow zapale na smierc. Jak wyjechalam z UK, na promie rozbeczalam sie
              koncertowo!
              • iwo19 Re: Odpryski codzienności V 15.04.06, 04:03
                Dzieki dziewczyny.Staramy sie zyj jakbysmy byli tu Ok.Czasami tylko
                rozne :lapanki"wyprowadzaja mnie z rownowagi.
                serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,3284049.html
                • triskell Re: Odpryski codzienności V 15.04.06, 21:13
                  Iwo, dołączam się do kciuków i dobrej energii, przesyłanych w Twoją stronę.
    • sylwek07 Re: Odpryski codzienności V 15.04.06, 13:34
      iwo19 dobrze napisalas o tym ze nie chodzi o ilosc a o jakosc tych nowych
      emigrantow.Mysle ze bedzie ok w tej sprawie i bedziesz mogla spokojnie spac.
      • kasiasmom Re: Odpryski codzienności V 18.04.06, 00:03
        Dolaczam sie do dobrych mysli, przesylanych dla Iwo...Trzesie mna, gdy moi
        wspolpracownicy codzien sluchaja durnego radia z LA, gdzie facet pluje wciaz
        jadem pod adresem nielegalnych imigrantow (glownie Meksykanow), zwlaszcza gdy
        na oko 95 % pracownikow w mym zakladzie jest meksykanskiego pochodzenia, i
        jesli nie oni sami lub ich rodzice, to pewnie dziadkowie byli nielegalni... A
        juz zupelnie rozlozylo mnie na lopatki stwierdzenie jakiejs niedoksztalconej
        kobity w publicznym radio: "powinni zostac o siebie, bo przywlekaja
        choroby" !!!!! (program radiowy ilustrowal podzial opinii publicznej na ten
        temat pod wzgledem miejsca zamieszkania i poziomu wyksztalcenia - mieszkancy
        wybrzezy oraz posiadajacy wyzsze wyksztalcenie uwazaja, ze jakas reforma
        imigracyjna jest niezbedna, zas reszta kraju i mniej wyksztalceni - jak
        powyzej.)
    • jan.kran Re: Widzialam KROKUSA !!! ntxt 18.04.06, 23:45

      • mon101 Re: Widzialam KROKUSA !!! ntxt 19.04.06, 22:45
        Ha, ha, a ja tu (Warszawa) widziala dzis kwitnace tulipany i zaczynajace
        kwitnac forsycje! Zazdroscie,ziemlaczki Skandynawki!!! Niestety wracam e
        poniedzialek i we wtorek siup, prosto do Helsinek, a tam brr!! Krokusa pewnie
        nie uswiadczysz. Jutro w Warszawie ma byc 19 stopni, jak zwykle mam za cieple
        ubranko, pewnie bede musiala sobie cos kupicsmile)
        • triskell Re: Widzialam KROKUSA !!! ntxt 19.04.06, 23:32
          No to ja przebijam - krokusy kwitły tu ponad miesiąc temu czy może nawet dwa,
          tulipany też jakoś tak na dzień kobiet kwitły, a forsycja (w niektórych
          częściach Polski perwersyjnie zwana "złoty deszczyk" podobno) pod naszym oknem
          powoli przekwita... co zresztą wcale niestety nie znaczy, że pogoda wiosenna, bo
          zimno ciągle jest i pada mniej więcej co drugi dzień.

          Jakieś dwa tygodnie temu posadziłam kwiatki na balkonie - no i czekam, kiedy
          wreszcie na tym balkonie trochę czasu można będzie spędzać.
          • gherarddottir Re: Widzialam KROKUSA !!! ntxt 20.04.06, 00:07
            A u mnie nadal snieg lezy, jak nie wierzycie to w album wrzuce zdjecia z
            wczoraj sad((
            • tamsin Re: Widzialam KROKUSA !!! ntxt 20.04.06, 01:20
              u nas zielono, nie wiem co poradzic na ten snieg w Norwegii, ale zdecydowanie
              przeginaja wam tam z zima. Ktos powinien podkrecic temperature - przeciez
              niedlugo 1 Maja!!!
              • jan.kran Re: Widzialam KROKUSA !!! ntxt 20.04.06, 01:37
                Sniegu kurna nie ma , w koncu nie mieszkam za kolem polarnym tylko nad fjordem.
                Macie kompletnie falszywe wyobrazenia o osloanskim klimacie.
                Kran:pppp
                • tamsin Re: Widzialam KROKUSA !!! ntxt 20.04.06, 01:55
                  a kwitnace wisnie masz? u mnie za oknem moje gruszki kwitna, pieknie wygladaja
                  ale kwiatki maja smierdzace, za oknem w pracy wisnie tak pieknie wygladaja, ze
                  az musialam sobie skrocic dzien pracy o dwie godziny bo myslalam, ze wyjde ze
                  skory i stane obok wink
                  • monhann2 Re: Widzialam KROKUSA !!! ntxt 20.04.06, 02:38
                    Ale tamsin, tu i tak wegetacja opozniona. W Londku wszystko naprawde juz
                    kwitlo,drzewa tak pieknie kolorowe, trawka zielona, u nas dopiero powolutku
                    budzi sie do zycia. Rozkwitnie dopiero na dobre w maju. Krzaczki w moim ogrodku
                    jeszcze wygladaja jak by byly calkiem dead.
                    • tamsin Re: Widzialam KROKUSA !!! ntxt 20.04.06, 18:38
                      no u nas wszystko nagle pozielenialo. Z dnia na dzien doslownie. trawa zaczela
                      rosnac jak zwariowana, mojego krokuska-samotnika mi zjadla.
      • wiedzma30 Re: Widzialam KROKUSA !!! ntxt 20.04.06, 21:02
        A tutaj juz trawka zielona, soczysta (wczoraj nam kosili) a w niej mlecze piekne
        smile Kwitna fiolki, pierwiosnki, zonkile i fuksja juz "na przekwicie", o krokusach
        i przebisniegach trzeba zapomniec do nastepnej wiosny... Drzewa maja malutkie
        listeczki albo wieelkie paki. Ptaki swiruja nawet w nocy... Ludziska juz z
        bosymi stopkami i krotkimi rekawkami.
        Wiosna pelna geba smile
    • monika_a_b Re: Odpryski codzienności V 20.04.06, 07:16
      Córo Gerarda... wink
      Właśnie wróciłam za zajęć Polish2, jak zwykle zbyt podekscytowana, aby od razu
      wylądować w łóżku (chociaż mój mąż przez całą powrotną drogę powtarzał pod
      nosem "idziemy do łóżeczka", tak mu się oczy kleiły, haha, środy to dla niego
      zawsze bardzo długie dni)...
      Co motywuje moich studentów do nauki polskiego? Otóż najczęściej mają męża,
      żonę, narzeczoną, narzeczonego, któregoś z rodziców, albo ich oboje rodem z
      Polski (niepotrzebne skreślić)... Mam na przykład studentkę ok.60-tki, która
      przychodzi wraz ze swoim synem (ok.35 lat), aby auczyć się języka, którego nie
      chcieli nuczyć jej własni rodzice - gdy ci przyjechali do Stanów tak byli
      szykanowani za nieznajomość angielskiego, że nie chcieli utrudniać życia swoim
      dzieciom ucząc ich polskiego... A teraz, po tylu latach, dziecię już w
      zaawansowanym wielu uczy się z własnej woli tego trudnego języka... wink I jeszce
      przyciąga własne dziecię... wink Wzruszające... wink
      Muszę przyznać, że bardzo mnie wzruszają ich postępy w nauce, nawet gramatyka
      już im nie taka straszna, haha, chociaż dzisiaj jakoś nie chcieli mi uwierzyć,
      że ja nie cierpię gramatyki - choć to prawda! - gdyż chyba trochę ich tym
      męczę... wink Ale staram się urozmaicać zajęcia jak tylko się da, zawsze słuchamy
      jakiegoś tekstu na CD, czytamy, gramy w różne przeze mnie wymyślone gry (na
      końcowy test w poprzednim semetrze to nawet krzyżówkę wymyśliłam, haha), na
      zadanie domowe piszą krótkie wypracowania - staram się, aby jak najlepiej
      umieli sami posługiwać się językiem polskim... wink Niesamowita frajda... wink
      Jedna z moich studentek w ubiegłym tygodniu napisała maila do swojej kuzynki w
      Polsce... wink Inna zapraszała mnie na swoje wesele w Bielsko-Białej, ale
      niestety muszę odmówić... A jeszce inna przyciągnęła po pierwszym kursie swoją
      koleżankę, bo ta również chciała nauczyć się polskiego... wink
      W ogóle mam super grupę - w tą sobotę jedna z moich studentek organizuje
      polskie party "składkowe", czyli każdy z nas coś przyniesie... wink Ona sama ma
      zamiar zrobić gołąbki, inna studentka przyniesie żubrówkę, a jeszcze inna
      kiełbasy (obowiązkowo te polskie! wink) w kapuście... Mój mąż wrobił mnie w
      pieczenie sernika, a więc sam będzie mielił twaróg, haha, nie ma tego... wink
      No, teraz chyba już pójdę w poziom, adrenalina spadła... wink Dobranoc... wink

      PS: Zapomniałam - jedna z moich studentek założyła specjalnie dla naszego kursu
      newsgroup na yahoo... wink
      • monika_a_b Re: Odpryski codzienności V 20.04.06, 07:22
        A i jeszcze coś - w ostatnim wydaniu European Weekly pisano o Polsce...

        www.europeanweekly.org/
        wink
        • gherarddottir Re: Odpryski codzienności V 20.04.06, 19:40
          Monika dziekuje za wyjasnienie. Bardzo podoba mi sie, ze cudzoziemcy chca sie
          uczyc polskiego bo nie jest to jednak jezyk latwysmile
          Kranie chyba powinnam wrocic znowu do Oslo, bo wystarczylo kilkadziesita km od
          Oslo i "u nas na wsi" lezy normalnie snieg. Na drogach juz go nie ma, ale u
          mnie w ogrodzie snieg jak bialy dywan, zaspy sniezne usypane w grudniu topnieja
          od dolu, ale nadal sa przed domem. W nocy mamy -1 lu -2 wiec to topnienie
          jeszcze potrwa myslesad
          Na razie w sprawie wiosny - posadzilam w doniczkach kwiatki i ziola, juz powoli
          widac cos zielone kielkuje no i mam nadzieje, ze i u nas stopnieje snieg w
          koncu. Pozdrawiam
    • jan.kran Re: Odpryski codzienności V 21.04.06, 00:56
      Dziś miałam ciężki dzien. Okazuje się ze są ludzie którzy nie rozumieją że
      słowo obojętnie mówione czy pisane potrafi dotknąc i zranić.
      Wiele osób myśli ze net to miejsce gdzie można pod płaszczykiem anonimowości
      kogoś zranić bezkarnie, pisać co klawiatura na palce przyniesie, odgrywać swoje
      kompleksy i problemy.
      Na sąsiednim forum posypały się niepotrzebne słowa , oskarżenia , kompletnie
      beznmyślnie i bez sensu.
      Jak mi się trochę w głowie poukłada to może otworzę wątek na temat życia
      netowego , cenzury na necie i takich róznych.
      Na razie idę otworzyć nowe Odpryskismile))))
      Kran

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka