jan.kran 14.03.06, 18:54 Ja z powodu zmęczenia nie mam wiele do napisania... Ale może Wy się podzielicie. Kran Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tamsin Re: Odpryski codzienności V 14.03.06, 19:24 No to ja napisze historyjke swojego dnia przeprowadzamy rozmowy kwalifikacyjne bo jedno miejsce u mnie w dziale sie zwolnilo. wprowadzili nowy prikaz w firmie, ze na kazdej rozmowie musza siedziec trzy osoby aby bylo rowno i sprawiedliwie. wczorajszy kandydat zjawil sie nam na czas, zadzwonil ze jest i potem zniknal! na recepcji oznajmili, ze nikt taki sie nie pojawil, i mamy przewidzenia. po pol godzinie oczekiwania zdecydowalismy sie rozejsc. po nastepnych 20 minutach delikwent dzwoni i pyta kiedy po niego zejdziemy - okazlo sie ze tak, przyszedl, ale nie do naszego budynku! czasami zastanawiam sie jak ci ludzie dostaja MBA i to na dodatek nie z uniwerku intenetowego, ale z bardzo dobrej prywatnej uczelni jaka jest boston university a nie sa w stanie odczytac adresu? Odpowiedz Link
iwo19 Re: Odpryski codzienności V 14.03.06, 21:41 No to moze teraz ja. Od tygodnia mam remont na calego.Nie mam dwoch scian ,nie mam zlewu w kuchni (naczynia myje w umywalce w lazience na dole)oczywiscie zmywarki tez juz nie mam.Zamiast bialych scian ,wszedzie widac deski i wate szklana,kaszle wiec jak dibli.W lazience na gorze sciany jak powyzej ,ale mam nowa nie plastikowa wanne! Natomiast zamiast toalety mam dziure w podlodze.Podloga w lazience na gorze z plyty ,plytek na razie brak ,pomyslow tez.Wykladzina zdjeta ze schodow(widac jakie sa okropnei trzeszcza jeszcze bardziej)podobnie w pokoju na dole,zamiast wykladziny plyta pazdziezowa.Zapomnialam ze nie mam tez szafek w kuchni a wszedzie alaja sie tony roznego rodzaju mlotkow ,srubek i pil.Na to kurz po sciankach gopsowych. Nie mam sil ,zaczal mi sie okres i musze latac w nocy potych golych schodach do lazinki na dole. A z dobrych wiadomosci? Za 6 tygodni przyjezdzaja moi tesciowie i kuzynka na 1sza komunie mojego Kacpra. Ufffffff.Pozdrawiam was wszystkie ,i prosze o przeslanie mi troszke wiecej sil.Myslami oczywiscie. Odpowiedz Link
moni-bel Re: Odpryski codzienności V 14.03.06, 21:58 To ja juz szybciutko przesylam "sily"zeby starczylo ci ich na nastepne dni i tygodnie.Glowa do gory, na pewno to przezyjesz. A jeszcze troche i bedziesz miala rodzinke u siebie. Pozdrawiam Monika Ps: ja tez mam u siebie za kilka tygodni "komunikanta" i rodzinke z wizyta.Juz sie nie moge doczekac) Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Odpryski codzienności V 15.03.06, 21:19 A ja bede sie z Wami, drogie forumowiczki chyba zeganac - z banalnego powodu - braku czasu.. Dostalam promocje - rownoczenie zakres obowiazkow mi sie zwiekszyl,- jak na razie to nie wiem gdzie i w co rece wlozyc.. nauki duzo, nowe rzeczy - ale interesujace, wiec jestem zadowolona. No i dostalam nowe duze biuro - z oknem Wiem, wiem - nic takiego, ale dla kogos kto siedzi w cubiclu jest to powod do szczescia - okno na swiat No i jade do Cobo San Lucas na cale 7 dni! HURRA) Odpowiedz Link
bietka1 Re: Odpryski codzienności V 15.03.06, 21:24 No nieee, zawsze jest troszke czasu na nic... Albo na urlopie... Wpadnij po prostu Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Odpryski codzienności V 15.03.06, 22:10 Aniu, gratulacje i nie wychylaj sie za bardzo. Wpadaj na kielicha..tfu na musztardowke, a jak cie dlugo nie bedzie to nie martw sie...calkowitej sklerozy nie mamy , bedziemy wiedziec ze to Ty nawet jak wskoczysz znienacka. Buzka. Odpowiedz Link
monika_a_b Re: Odpryski codzienności V 16.03.06, 06:10 Aniu, gratuluję!!! )) Zuch z ciebie! A jaki widok będziesz miała za oknem? I nie zapomnij o nas, plizzzz... Odpowiedz Link
triskell Re: Odpryski codzienności V 16.03.06, 19:21 Aniu, serdeczne gratulacje!!! Cieszę się razem z Tobą, choć nie powiem, żeby w przypadku tak mądrej, zdolnej i ambitnej dziewczyny ta promocja była dla mnie jakimś zaskoczeniem. Jestem pewna, że w 100% na nią zasłużyłaś i że to Twojemu szefowi przede wszystkim należy pogratulować . I nie pisz, że własne biuro to "nic takiego", bo to zdecydowanie powód do radości i satysfakcji (zwłaszcza jeśli widok ładny ). Trzymam kciuki za to, żebyś to nowe stanowisko uwielbiała i czuła się na nim super. I zajrzyj tu do nas chociaż czasem, z doskoku . Odpowiedz Link
monika_a_b Re: Odpryski codzienności V 16.03.06, 06:07 A ja właśnie wróciłam z mężem ze spotkania klubu (jakich jest wiele w jego zakładzie pracy) narciarzy... Drugi raz poszliśmy na spotkania z tego klubu, i za każdym razem coś wylosowaliśmy! Ostatnio mój mąż był takim szczęśliwcem, a teraz ja: wylosowałam nocleg w schronisku bedącym własnością tego klubu i znajdującym się przy Crystal Mountain, a poza tym dano nam 2 vouchery 2w1 na wyciąg w kanadyjskim Whistler!!! )) Ale się cieszę! Za dwa tygodnie byliśmy już umówieni z przyjaciółmi na narty w Mount Backer (gdzie jeszcze nie dotarliśmy), a na kwiecień zafundujemy sobie znów Whistler! I chyba tak jak otworzyliśmy w Whistler, tak też zamkniemy tam ten sezon... Bożesz, ja nigdy w życiu nie myślałam, że tak się "roznartuję", hehe... A tu wypad za wypadem... Buziaki, dziewczyny... Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Odpryski codzienności V 16.03.06, 13:17 Sniegu ubywa nareszcie, topi sie przy minusie, bo musi. Sloneczko mu dopieka ) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Odpryski codzienności V 16.03.06, 23:57 Szkoda że nie mogę Wam podzrzucić zapachu dobywającego sie z kuchni... Junior zrobił tartę cytrynową zupełnie samodzielnie. Optycznie wyglda super , dokładnie tak jak na zdjęciu w książce. Nie spróbuję bo jutro zaniesie do szkoły i zostanie sprzedane na klasową wycieczkę do Drezna:a Aż się zdziwiłam że ma takie sprytne łapki. Kran Odpowiedz Link
monika_a_b Re: Odpryski codzienności V 17.03.06, 00:45 A to wyrodny syn! Zrobić mamie smaka tartą i zmyć się, fe! Jak on taki zdolny w te klocki, to może zrobi jeszcze jedną specjalnie dla ciebie? A mogę również poprosić o przepisik na wątku kulinarnym? Właśnie przyszłam z lanczu z koleżanką Kanadyjką, którą poznałam na naszym ostatnim wypadzie narciarskim do Whistler. Bożesz, jak ja się naszprechałam po angielsku, aż mi sie z języka supełek zrobił, hehe... )) Cieszę się, że znów mogłam poznać bardzo fajną osobę - szczęściara jestem, a co! Zaprosiłam ją do nas na śniadanie wielkanocne - ktoś jeszcze chce do nas przyjechać? Mam zamiar zaprosić jeszcze kilku tutejszych przyjaciół, więc będzie wesoło... A więc - kto reflektuje? Odpowiedz Link
jan.kran Re: Odpryski codzienności V 17.03.06, 10:48 Ja smak tarty znam bo Młoda produkuje masowo Podrzucę na wątek kulinarny jak mi Junior pomoże przetłumaczyć bo przepis po norwesku choć tarta francuska Gratuluję nart jednakowoż nigdy nie zrozumiem pasji do żadnego sportu a zwłaszcza zimowego. Na Wielkanoc będę miała Młodą a Junior u Ojca na tydzień. Ex nabywa aktualnie bilet na samolot Miłośc do dziecka przezwyciężyła wrodzone skąpstwo. Młodej tez musi bilet zasponsorować:ppp Kran Odpowiedz Link
jan.kran Re: Odpryski codzienności V 17.03.06, 10:50 Tak mnie widzi moja córka , to chyba dobrze.. Lady Madonna, Children at your feet Wonder how you manage to make ends meet. Who find the money When you pay the rent? Did you think that money was Heaven sent? Friday night arrives without a suitcase Sunday morning creeping like a nun Monday's child has learned to tie his bootlace See how they run Lady Madonna Baby at your breast Wonders how you manage to feed the rest See how they run Lady Madonna Lying on the bed Listen to the music playing in your head Tuesday afternoon is neverending Wednesday morning papers didn't come Thursday night your stockings needed mending See how they run Lady Madonna, Children at your feet Wonder how you manage to make ends meet Odpowiedz Link
jan.kran Re: Odpryski codzienności V 20.03.06, 14:20 Dziś zadzwoniłam do Brata Numer Dwa do firmy w PL. No i mówię czy mogę poprosić Panią X albo Pana X ( Bratowa i Brat ) . Na co usłyszałam : - Pani poczeka szef chyba wychodzi ale Go zawołam. Wybąkałam nieśmiało że jestem siostrą szefa . Jak ja sie odzwyczaiłam od pięknego polskiego języka))) Siostra Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Odpryski codzienności V 20.03.06, 14:41 a mnie wlasnie jeden starszy pan zatytulowal "dziewczynko" no i ja nie wiem czy to dobrze )) Odpowiedz Link
ewelinka202 Re: Odpryski codzienności V 21.03.06, 07:55 ja bym sie cieszyla u nas tak swieci sloneczko, ze az glupio...sie cieszyc, zeby nie zapeszyc... uwielbiam wiosne, przez okno wdzieraja sie spiewy ptaszkow, cieple powietrze i tyyyyyyyyle slonca..... tak trzymac! Odpowiedz Link
gherarddottir Re: Odpryski codzienności V 21.03.06, 20:14 asia.sthm napisała: > a mnie wlasnie jeden starszy pan zatytulowal "dziewczynko" no i ja nie wiem czy > > to dobrze )) jak poszlam kiedys do ginekologa, a mialam wtedy 24 lat to mi kazal przyjsc z mama!!!!))) do dzis sie z tego ryje no ale to bylo jakis czas temu ja bym sie Asia cieszyla )))) Odpowiedz Link
mon101 Re: Odpryski codzienności V 21.03.06, 20:18 asia.sthm napisała: > a mnie wlasnie jeden starszy pan zatytulowal "dziewczynko" no i ja nie wiem czy > > to dobrze )) Hm, o ile wiem, to w Szwecji mowi sie "czesc dziewczynki" ("hej flickor") do towarzyszek z syjunty, na ogol powyzej osiemdziesiatki) Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Odpryski codzienności V 21.03.06, 21:11 To to ja tez wiem Wlecialam na niego z poslizgnietego rozpedu, nawet mu lekko rozmachnieta torba przylozylam, a on: - Hur gick det, flicka lilla ? I slowo daje z przodu mnie widzial. Odpowiedz Link
blaubeeree Re: Odpryski codzienności V 22.03.06, 10:44 Nareszcie zawitala wiosna Rower juz odkurzony,oponki napompowane i czas wyruszyc na wiedenskie ulicekoniec z zapchanymi tramwajami!o Odpowiedz Link
gherarddottir Re: Odpryski codzienności V 24.03.06, 22:54 blaubeeree napisała: > Nareszcie zawitala wiosna > Rower juz odkurzony,oponki napompowane i czas wyruszyc na wiedenskie > ulicekoniec z zapchanymi tramwajami!o Oj Wieden wiosna wspominam baaardzo romantycznie i milo)) > Odpowiedz Link
elagrubabela Re: Odpryski codzienności V 25.03.06, 14:39 Wczoraj o swicie wrocilismy z naszej ukochanej Kuby. Henry poznal Kube i Kuba poznala Henka - ha ha ha. Probuje sie doczytac, co sie dzieje na Bialorusi. Nasze media sa skape w tym temacie. W ogrodku tulipany wystawily listki mimo, ze jesscze jest troche chlodno. Heniek ma 2 zeby na dole a Scott bedzie musial zaczac nosic okulary do czytania. Jest to dla Niego jak tragedia osobista - ha ha ha. Bo On ma dopiero 41 lat wiec to podobno wczesnie. Na dodatek Jego okulista Mu powiedzial, ze pewnie za malo czyta albo za malo korzysta z komputera, bo ma niewycwiczony wzrok - tak powiedziec prawnikowi, ktory siedzi w papierach i w komputerze wiekszosc zycia - ha ha ha. Rodzina sie smieje, ze pewnie Szkot wyglada na takiego prostego czlowieka, co to nie-cytaty i nie- pisaty - ha ha ha. On sie tym okropnie przejal i pytal mnie chyba z 10 razy 'no ale powiedz prawde, Ela - tak nieinteligentnie wygladam?' To tak jak niektore kobiety pytaja swoich facetow po 100 razy, czy nie wygladaja za grubo. Ha ha ha, Elka Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Odpryski codzienności V 25.03.06, 16:09 Ela, to nasz Heniek juz za kasownik moze robic zebiskami )))))) No pol dorosly juz twoj panicz. Dzis moj maz odgarnal caly spadniety z dachu snieg z werandy, tak dwie ciezarowki tego bylo na oko, i rozstawil meble ogrodowe w tych zaspach...po czym wysiedzielismy sie na sloneczku jak te dwa lordy dopoki nam sie slonce za sosne nie schowalo. Jak dalismy dyla do chalupy to az wizg bylo slychac. Odpowiedz Link
mon101 Re: Odpryski codzienności V 25.03.06, 18:36 To Heniek juz ma dwa zeby??? Niedowiary, jak ten czas leci.Ja tez dzisiaj przycisnelam sie do sciany domu na tarasie i wystawialam paszcze do slonca. Potem poszlam na godzinny spacer i nogi mi sie rozjezdzaly bo jest przeokropnie slisko. Dom opuscilam z ulga, bo od tygodnia remontuja nam kuchnie i jest kompletna ruina. Jedyne pozytywne, ze nie trzeba sprzatac (bo i tak sie nakurzy) i gotowac (bo nie ma na czym). Mam zaleglosci na KP, podczytuje poznym wieczorem ale palca pdniesc zeby cos skrobnac juz nie mam sily.... Odpowiedz Link
gherarddottir Re: Odpryski codzienności V 25.03.06, 20:22 Oj, ale sie Heniek wyrwal, ze tak powiem z tymi zebami. To tak szybko???!!!!)))Gratulacje, niedlugo zacznie w pilke grac - czas szybko leci. Odnosnie okularow - mam meza w podobnym wieku i tez od paru miesiecy ma nakazane okulary i ....hahahahha mam z Nim ubaw, bo przezywa tak samo ten fakt, jak Twoj M!!! Moj to w ogole nawet w jakis lekki stan depresyjny z tego powodu wpadl i ..uwaga!!!! przez kilka dni po "wyroku" robil sobie oklady z herbaty na powieki (ze niby nalezy dbac o oczy!). W duchu sie niezla ubawilam Tylko, ze moj to pracuje caly czas z kompem i tez duzo czytac musi - wiec i wzrok leci. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Odpryski codzienności V 25.03.06, 20:45 Wy sie tak nie smiejcie ze swoich mezow, bo ja pare lat temu tez sie ciezko i smiertelnie obrazilam na wszystkich jak mi radzili zalozyc okulary do czytania. Sama twierdzilam ze ktos zlosliwie coraz mniejszej czcionki w gazetach i na opakowaniach roznych produktow uzywa. Wreszcie jak mi sie reka za krotka zrobila zeby wogole jakies male litery przeczytac , uprzejmie zgodzilam sie na okulary. Za to w ramach protestu sprawilam sobie bardzo ekstrawaganckich kilka par, w najglupszych kolorach swiata. Wydziwialam tak z tymi okularami pare dobrych lat..teraz mam fioletowe, malutkie , bardzo dyskretne Odpowiedz Link
elagrubabela Re: Odpryski codzienności V 25.03.06, 21:55 3 dni temu Heniek skonczyl 5 miesiecy - jak sie wyrazil synek (11 lat) mojej znajomej - "robi sie stary". Zebyscie jeszcze slyszaly ten ton politowania w glosie tego chlopca - ha ha ha. Co do oczu, to zdaniem pana okulisty, czytanie i komputerowanie cwiczy oczy i wcale nie skraca ich funkcjonowania bez okularow. Wrecz przeciwnie. Dlatego tak sie Scott tym przejal, ze ktos pomyslal, ze on nie czyta, nie korzysta z komputera i w ogole tych oczu swych przepieknych (ha ha ha) nie cwiczy. A juz kompletnie jest zalamany, ze takich do czytania to nie da sie miec kontaktow czyli - uwaga! uwaga! - WSZYSCY sie dowiedza, ze sie 'posatarzal' - znowu: ha ha ha. A jutro bedziemy odwiedzac znajoma i podziwiac Jej nowy dom. Ona jest Rumunka, przyjechala do Kanady do narzeczonego, ktory na lotnisku dal Jej $50.00 i powiedzial zeby sobie sama dalej poradzila. Pieknie, co? Poradzila sobie - wlasnie po chyba niecalych 5 latach samodzielnego radzenia sobie kupila sobie sama townhouse. W tym roku sprowadzi z Rumunii swoja mame. Kobiety potrafia! Wiec jutro bedziemy chwalic i podziwiac, bo sie dziewczynie nalezy solidne poklepanie po plecach. Scott to w ogole uwaza, ze kobiety z bylego soc-bloku to sa 'super-humans'. No bo jestesmy, co nie? Elka Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Odpryski codzienności V 25.03.06, 22:05 Ela poklep pieszczotliwie Szkota za te nieszczesne okulary. Poklep tez Rumunke , jak ja lubie takie dobrze konczace sie historie. Kobiety potrafia!! Heniusia "geting old" pogilgaj w pietki i daj mu sie ugryzc w palec w moim imieniu. Odpowiedz Link
gherarddottir Re: Odpryski codzienności V 25.03.06, 22:35 elagrubabela napisała: > A juz kompletnie jest zalamany, ze takich > do czytania to nie da sie miec kontaktow czyli - uwaga! uwaga! - WSZYSCY sie > dowiedza, ze sie 'posatarzal' - znowu: ha ha ha. > Moj M ma ten sam syndrom! Smutnym glosem powiedzial, ze teraz to juz wszyscy sie dowiedza hahaha! Acha - oczywiscie, ze kobiety potrafia. Historie pdobna do tej z Twoja znajoma, znam. Ta kobieta ma okolo 50 lat i super prace tutaj, dom, dwa mieszkania i zyje jak u Pana Boga za piecem. Roznica tylko taka, ze jak ona wyladowala na lotnisku (25 lat temu!) to nie dosc ze "narzeczony" nie dal jej grosza to jeszcze po tygodniu ja wywalil z domu bo sie "nie sprawdzala". A poradzila sobie super! Kobiety gora!)) Odpowiedz Link
marjanna1 Re: Odpryski codzienności V 31.03.06, 17:54 Wlasniee zakupilam bilet do Wawki na Wielkanoc. ))) Robie niespodzianke mojej rodzince i zamist 12 to przylece 7 kwietnia.))) Juz sie nie moge doczekac. )))))))))))) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Odpryski codzienności V 31.03.06, 22:03 Dzisiaj nie był dobry dzień ale pełen refleksji. Idę spać )) Kran Odpowiedz Link
jan.kran Re: Odpryski codzienności V 31.03.06, 22:28 To tak ja mnie. Mam nadzieję że to zgaga albo niestrawność... K Odpowiedz Link
tamsin Re: Odpryski codzienności V 31.03.06, 22:30 a jaka u was pogoda, ze wam tak dziwnie? moze to ma wplyw? Odpowiedz Link
jan.kran Re: Odpryski codzienności V 31.03.06, 22:40 Jakbym chciała zwracać uwagę na tutejszą pogodę to już by mnie dawno szlag trafił)) Dziś po prostu dałam sie ponieśc emocjom w niewłaściwym kierunku... Chyba zgaga jednak mnie męczy... moralna. Raz na rok mnie nachodzi myśl : czemu ja się nie mogłam w jakimś normalnym kraju urodzić... Ech... Odpowiedz Link
bietka1 Re: Odpryski codzienności V 31.03.06, 23:03 Ja chyba wiem co mi jest, ale nie sadzilam, ze tak potrafi to wplynac na moj nastroj. Wrocilam z mojego polskiego spotkania z malym. Chyba mam za wysokie oczekiwania... Odpowiedz Link
jan.kran Re: Odpryski codzienności V 31.03.06, 23:06 Bietko , jak masz ochotę to napisz... Ja idę spać , koniecznie ale jutro wpadnę Ściskam. Kran Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Odpryski codzienności V 01.04.06, 12:01 Bietko, co ci zrobili? Pokaze wam siebie, to ja ! W poszukiwaniu wiosennego deszczu. onephoto.net/info.php3?id=253871 Odpowiedz Link
jan.kran Re: Odpryski codzienności V 01.04.06, 14:01 Dziecko przyleciało. Powiedziało że chce od razu do DE z powrotem po przeżyciach na osloańskim lotnisku i obglądzie Oslo. Może jednak zostanie ze względu na mnie i Brata) Kran Odpowiedz Link
gherarddottir Re: Odpryski codzienności V 01.04.06, 14:19 jan.kran napisał: > Dziecko przyleciało. Powiedziało że chce od razu do DE z powrotem po > przeżyciach na osloańskim lotnisku i obglądzie Oslo. > Może jednak zostanie ze względu na mnie i Brata) > Kran Janie to wreszcie rozumiesz dlaczego ja z Oslo uciekalam. Wole swoje rejony - przynajmniej moge na grzyby i jagody chodzic ))PPP a latem zapraszam na nasz taras i nalewke domowej roboty mojej zony!!!!!!!!! auuu strasznie to zabrzmialo)))PP Odpowiedz Link
elagrubabela Re: Odpryski codzienności V 01.04.06, 16:40 Stracilam humor. Pani Ewa ma jakis guzek w piersi i w srode ma miec biopsje - obowiazkowo myslimy pozytywnie ale Ona ma historie rodzinna wiec jest nerwowo. Ja znow przechodze zapalenie pluc co jest zawsze mocno denerwujace, bo musze spac jak ludzie w sredniowieczu - prawie na siedzaco. Inaczej nie moge oddychac - stresujace dla mnie i dla Szkota. Diabli mnie biora, bo to jest zawsze skutek mojego wlasnego lenistwa. Jak nie cwicze i sie nie wentyluje, to potem tak sie robi. Czlowiek niby wie a wciaz glupi i leniwy. No i Henkowi ida chyba kolejne zeby, bo jest marudny i obsliniony. Taki komplet na 1 kwietnia. Zadnych zartow - wszystko az za bardzo powazne. Zaraz sie wybieram na dlugi spacer po Edwards Gardens zeby popatrzec co kwitnie. Przynajmniej cos optymistycznego w perspektywie. Pozdrawiam Was ponuro i troche zalosnie. Czy u Was tez tak jest, ze jak cos sie pieprzy to we wszystkich kierunkach jednoczesnie? Elka Odpowiedz Link
zarzad-forum Re: Odpryski codzienności V 01.04.06, 16:55 Bardzo współczujemy, ale pińć złoty sie należy Odpowiedz Link
elagrubabela Re: Odpryski codzienności V 01.04.06, 17:22 Ja bardzo przepraszam ale ja mam tylko stare 50 zlotych w papierku schowane na pamiatke albo na czarna godzine (to sie jeszcze kiedys okaze) - czy moze byc photokopia? Prosze podac numer faxu gdzie przeslac wzmiankowana kopie Elka Odpowiedz Link
zarzad-forum Re: Odpryski codzienności V 01.04.06, 17:43 Zarzad wniosek rozpatruje, a jak rozpatrzy, to napisze jak rozpatrzyl. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Odpryski codzienności V 01.04.06, 23:56 zarzad-forum napisała: > Bardzo współczujemy, ale pińć złoty sie należy ---------> Jezu , jakie toto wredne i chciwe. Ty się Elka nie szczyp , będzie dobrze , kciuki potrzymamy dobre fluidy posy lamy)) A z tym zarządem z Boży łaski to się rozprawimy. JAN Odpowiedz Link
triskell Re: Odpryski codzienności V 02.04.06, 00:26 jan.kran napisał: > Ty się Elka nie szczyp , będzie dobrze , kciuki potrzymamy dobre fluidy posy > lamy)) No widzisz Elka, grunt to męskie wsparcie . Ja również swoje umięśnione, owłosione męskie ramię postawiam. Będzie dobrze Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Odpryski codzienności V 02.04.06, 18:45 > No i Henkowi ida > chyba kolejne zeby, bo jest marudny i obsliniony. Elka, na idace zeby najlepsze lody smietankowe. Swoje odcierpi ale marudzic bedzie mniej. Jak go nie chcesz rozbisurmanic lodami w tak mlodym wieku, to wkladaj gryzik do lodowki, albo do zamrazalnika na chwile i daj mu dziaselka tym ukoic na chwile....ale lody lepsze. ) I trzymaj sie, zapaleniu pluc nie dawaj, a za pania Ewe potrzymamy wiesz co. Odpowiedz Link
mon101 Re: Odpryski codzienności V 02.04.06, 18:56 Wrocilam wlasnie z Domu Kultury w jednym tutejszych osiedli peryferyjnych (Skarpnäck, dla Sztokholmiakow) gdzie obchodzila dwudziestolecie (to osiedle zbudowano okola 20 lat temu)grupa teatralno/choralna okolicznych napalencow. Bylo to przedstawienie jubileuszowe, kawalkada z ich przedstawien, przy torcie i kawie. Och, jacy oni byli wspaniali! Spiewali piosenki irlandzkie gregorainskie, Verdiego itd . Bardzo mnie to podnioslo na duchu i jestem w swietnym nastroju, gotowa na walke z nastepnym tygodniem, ktory,jak kazdy pierwszy tdzien miesiaca bedzie dla mie baaardzo pracochlonny - Niemożliwe jest tylko gołemu w kieszeń nasrać Odpowiedz Link
asica74 Re: Odpryski codzienności V 02.04.06, 21:47 Ela i jak? Przeszlo juz zapalenie? Pani Ewa? A malemu-czy dalas mu lody smietankowe jak Asia kazala? A co do pytania: tak, jak sie u mnie pieprzy to na wszystkich kierunkach. A jak na owych wszytskich kierunkach przestanie sie pieprzyc, to znajda sie inne wszystkie kierunki i na nich sie tez pierprzy... ech ... Ps. Ela wysylam ci @ na gazete Odpowiedz Link
wiedzma30 Re: Odpryski codzienności V 02.04.06, 04:11 A ja mam grype... Mialo byc tylko przeziebienie, ale niestety Czuje sie jakbym byla przejechana przez walec, "obtluczona" i jeszcze jakby mi ktos gar zalozyl na glowe i potlukl po nim czyms metalowym... W dwoch slowach - glucha i do d... Tak sobie wiosne zaczelam... Pozdrawiam! Nawet nie bylam w piatek na zakonczeniu semestru... Odpowiedz Link
mon101 Re: Odpryski codzienności V 02.04.06, 18:38 Elu, nie dawaj sie, bedzie lepiej!!!! Odpowiedz Link
tamsin Re: Odpryski codzienności V 03.04.06, 17:01 dzisiaj pierwszy poniedzialek czasu wiosennego - tragedia!! nie wiem jak wytrzymam caly dzien w pracy, ale mam na pocieszenie to, ze wczesniej wychodze (oczywiscie w/g starego czasu Odpowiedz Link
elagrubabela Re: Odpryski codzienności V 03.04.06, 17:51 Lody zaaplikowalam - Heniek sie zdziwil i chyba to zdziwienie jakos Go uspokaja - ha ha ha. Moze tak w ogole jest z facetami - trzeba ich zaskoczyc i pozniej juz latwiej ich okielznac - ha ha ha. Asica - bardzo dziekuje za poczte - szukam odpowiedniej 'odpowiedzi' w obrazkach Za 3 tygodnie wracam part-time do pracy. Jestem pewnie wyrodna matka ale sie ciesze. Powiedzielismy sobie ze Szkotem, ze nie bedziemy szukac zadnej alternatywy do opieki nad Henkiem zeby nie zapeszyc wynikow badan pani Ewy - zakladamy, ze wszystko bedzie pozytywnie i ze plany sie nie zmienia. Szkot bywa taki zabobonny - smieszne i wzruszajace. Mam z polskiego sklepu sloik z jarzebina do mies i serow - objadam sie tym jak wyglodzone zwierze. W Polsce to tylko robilismy koraliki z jarzebiny i rodzice pijali jarzebiak, konfitur z jarzebiny nie pamietam. Bardzo pyszne. Elka Odpowiedz Link
jan.kran Re: Odpryski codzienności V 06.04.06, 09:25 Raport lakoniczny. Śnieg pada. Idę spać. Kran Odpowiedz Link
sylwek07 Re: Odpryski codzienności V 06.04.06, 13:52 jan.kran umnie tez spadl snieg ale stopnial. a tak to chodze codziennie na nauke jezyka angielskiego i do tego uczy sie ze mna Wloszka Odpowiedz Link
wiedzma30 Re: Odpryski codzienności V 06.04.06, 14:02 A mnie nie "puszcza" wirus. Skonczylam antybiot, ale nadal nie czuje sie zdrowa... I slaba jestem okropnie. Pozdrawiam! Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Odpryski codzienności V 06.04.06, 22:06 polamalo mnie - mam "cold" i z nosa cieknie mi jak z kranu. mam goraczke, wszystko mnie boli i siedze od rana na szkoleniu. zaraz mnie trafi jakis szlag - echhhhhh.... wlasnie kolega poleca jako abslutna "remedy" na cieknacy nos - wsadzic sobie kostki lodu na minute. jezzzzuuuu.... lepsze to niz tampony - bo chyba na tym sie u mnie skonczy, jezeli dalej tak bedzie jak jest. macie jakies sposoby na katar? oprocz tych powywzszych? Odpowiedz Link
asica74 Re: Odpryski codzienności V 07.04.06, 10:48 Ania, nie chce cie straszyc, ale takie przechodzenie grypy (bo to chyba grypa z tego co piszesz), skonczylo sie dla mojej tesciowej niemal tragicznie. I nic lepszego nie polece jak cieple lozko, goraca herbata i lulu! A z rozmowek wczorajszych, przestawiam panstwu maly freudian slip: Dla wyjasnienia: po wlamaniu wymieniono nam drzwi, ale mino uplywu juz niemal 3 miesiecy sa nadal niepomalowane. Scigamy wiec nasza landlordke, by przyslala nam kogos, a ona sie ocigala. W koncu kogos znalazla, ale jako, ze oboje pracujemy, a malowanie musi byc na otwartych drzwiach, umowilismy sie na jutro, na sobote. Wczoraj pytam Alexa: - Is this guy who is going to paint our door coming tommorow? - I do not know. I will KILL him tommrow. Jeeezzz! CALL HIM! Odpowiedz Link
wiedzma30 Re: Odpryski codzienności V 07.04.06, 13:54 Najczesciej wszystki eleki na przeziebienia wysuszaja tez katar - od tablety do tablety. Inny super sposob (dobrze jak ma sie buteleczke po zuzytych kroplach, a jak nie to wystarczy pipetka - zdziwilam sie, bo u mnie w aptece mozna dostac takie cudo i to nawet szklane!) - w niewielkiej ilosci letniej przegotowanej wody rozpuscic troszeczke soli - na czubek moza. Uzywac zamiast kropli aptecznych. Odtyka nos na kilka godzin i najwazniejsze NIE PODRAZNIA gardla. Po normlanych kroplach zaraz wysiadalo mi gardlo, a po tych "solnych" jest ok. A ja nadal "sflaczala" i nie do zycia. Jak wracam ze szkoly musze sie zdrzemnac, bo nie mam sil na nic. I jeszcze doszla mi jedna "atrakcja" - w srode rano (ostatni dzien antybiotu) zauwazylam na twarzy pryszczyki i plamy... Wczoraj "zabilam"... 43 pryszczyki! Wygladam jakbym miala tradzik w ciezkiej wersji tfuuuu! To napewno reakcja poantybiotykowa. W lecie musialam przestac jesc antybiot po 2 dniach, bo zrobilo mi sie podobnie, a tu az po skonczeniu... buuuu... A sadzilam, ze wszystko ok (( Pozdrawiam! Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Odpryski codzienności V 07.04.06, 16:23 melduje sie nadal polamana - cale szczescie piatek, to sobie "odleze" w weekend. Asico - wiem, najlepsza rada to lezec pod puchowa koldra...ale ja pomarzyc tylko sobie moge o tym teraz ale za pare godzin, to mnie ciagnikiem spod niej nie wyciagna mam nadzieje, ze nie skonczy sie to dla mnie tragicznie. Wiedzmo - pipetki nie mam, ale sprobuje cos w zamian - woda z sola hm? tutaj sprzedaja takie krople do nosa - z saline. dzieki, sprobuje. wczoraj zuzylam prawie dwa pudla chusteczek. nos jest czerwony i ma zdarta skore. no dosyc narzekania! Idzie wiosna, ma byc prawie 20C dzisiaj Odpowiedz Link
sylwek07 Re: Odpryski codzienności V 06.04.06, 14:00 co Ela napisala o tej Rumunce to faktycznie mam cos nie tak ze soba (( Odpowiedz Link
marjanna1 Re: Odpryski codzienności V 09.04.06, 09:57 Pozdrawiam Was ze slonecznej Warszawy.))) Odpowiedz Link
blaubeeree Re: Odpryski codzienności V 09.04.06, 11:31 Od czterech dni mam 39 stopni goraczki,okropny kaszel i az boje sie isc do lekarza zdazylam juz zarazic wspollokatorke.. to juz chyba 8 grypa tej niekonczacej sie zimy,mam dosc! zakatarzona Blau Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Odpryski codzienności V 09.04.06, 11:58 Jagodko to raczej nie 8 grypa tylko powracajace komplikacje pogrypowe, bardzo powazne jak piszesz. Musisz isc do lekarza!! Najlepiej od razu, najpozniej jutro rano. Przytulam cie wirtualnie, dbaj o siebie, bo tylko jedna sie masz )) Wszystkim chorym, zakaslanym, zasmarkanym dziewczynom zdrowka zycze i pieknej wiosny. Buzka. Odpowiedz Link
asica74 Re: Odpryski codzienności V 09.04.06, 15:39 Wstalam bardzo pozno. Boli mnie glowa (pewnie z nadmiernego spania?). Szaro za oknem. Nie mamy zadnych planow. Alex zmywa gore naczyn. Prasowanie patrzy na mnie spod oka. Ide sie upije... Odpowiedz Link
gherarddottir Re: Odpryski codzienności V 09.04.06, 15:49 Wstalam obudzona telefonem od przyjaciela. Pada snieg wielkimi platami za oknem, jest - 2 czyli jak na kwiecien w Norwegii to chyba standardowo. Jestem bardzo dumna, bo wczoraj uszylam poduszki i pokrowce na kanapy do wielkiego pokoju na gorze i teraz od czasu do czasu ide na gorke sobie rzucic okiem na moje dzielo Mam gory maili czekajacych na odpisanie,sterte prasowania i rozpoczete dwie ksiazki - ale jednak sprzatanie chyba wygra z czytaniem ksiazki. Od czwartku u nas wszystko bedzie zamkniete - swieta. Czeka mnie spotkanie swiateczne z moja tesciowa heheeh Odpowiedz Link
ewelinka202 Re: Odpryski codzienności V 09.04.06, 15:59 moj slubny umiera...ma 39 stopni goraczki i podejrzenie salmonelli... jak mu temperatura nie spadnie, to jedziemy wieczor do szpitala... oby malej nic nie bylo... a ja mam znowu kryzys braku przyjaciol...ech! Odpowiedz Link
jan.kran Re: Odpryski codzienności V 10.04.06, 02:17 ewelinka202 napisała: > moj slubny umiera...ma 39 stopni goraczki i podejrzenie salmonelli... > jak mu temperatura nie spadnie, to jedziemy wieczor do szpitala... > oby malej nic nie bylo... > a ja mam znowu kryzys braku przyjaciol...ech! --------> Trzymaj sie i daj znac jak maz. Pozdrawiam. Kran Odpowiedz Link
monika_a_b Re: Odpryski codzienności V 10.04.06, 18:49 Ewelinko, trzymaj się! Mam nadzieję, że podejrzenie co do salmoneli nie potwierdziło się? Odpowiedz Link
gosia_t Re: Odpryski codzienności V 09.04.06, 20:20 W Polsce swieci sloneczko. Jest cieplutko. Dzis niestety mialam nieprzyjemne spotkanie z Polska rzeczywistoscia. W supermarkecie wjechal na mnie babsztyl wozkiem. Zdarla mi ta kobieta skorez nogi do krwi, rozwalila spodnie. A przepraszam nawet nie umiala powiedziec. Jak do niej podeszlam zeby mi zaplacila za szkode to wjechala we mnie wozkiem drugi raz. naprawde nie nawidze takiego zachowania. Odpowiedz Link
bietka1 Re: Odpryski codzienności V 09.04.06, 23:22 A ja bylam dzisiaj w teatrze na polskiej sztuce o milosci lesbijskiej w Pl. Po polsku oczywiscie. Ale byla tlumaczona. I wiecie jak to jest w teatrze?... A ja juz wiem... Interesujace Odpowiedz Link
monika_a_b Re: Odpryski codzienności V 12.04.06, 18:41 Wczoraj miała Dzień Spa... ))Spędziłyśmy tam z koleżanką (też Polką ) cudowny dzień relaksując się maksymalnie... www.olympusspa.com A dzisiaj czeka mnie przygotowanie zajęć do Polish2... Kurs zaczął się tydzień temu, przygotowałam moim studentom potórzeniową grę planszową (trochę się przy tym napiciłam, ale warto było), która bardzo im się spodobała. Jedna z moim studentek z Polish1 przyniosła mi w prezencie 4 duże opakowania herbatki Pu-Ehr, hehe, które nabyła specjalnie dla mnie na Greenpoincie w NY... Ale mi było miło... Musze Wam się pochwalić, że mój kurs się rozmnożył, hehe, w Polish 1 miałam 9 studentów, a teraz aż 13! Odpowiedz Link
gherarddottir Re: Odpryski codzienności V 12.04.06, 21:36 monika_a_b napisała: > Wczoraj miała Dzień Spa... ))Spędziłyśmy tam z koleżanką (też Polką ) > cudowny dzień relaksując się maksymalnie... > > www.olympusspa.com > > A dzisiaj czeka mnie przygotowanie zajęć do Polish2... Kurs zaczął się > tydzień temu, przygotowałam moim studentom potórzeniową grę planszową (trochę > się przy tym napiciłam, ale warto było), która bardzo im się spodobała. Jedna z > > moim studentek z Polish1 przyniosła mi w prezencie 4 duże opakowania herbatki > Pu-Ehr, hehe, które nabyła specjalnie dla mnie na Greenpoincie w NY... Ale > mi było miło... Musze Wam się pochwalić, że mój kurs się rozmnożył, hehe, w > Polish 1 miałam 9 studentów, a teraz aż 13! Monia czy to Amerykancow poslkiegho uczysz? I jakei sa motywy uczenia sie tak trudnego jezyka? ?) Pozdrawiam Ewelinko mam nadzieje, ze wszystko w porzadku??? Odpowiedz Link
ewelinka202 Re: Odpryski codzienności V 13.04.06, 08:40 dziekuje, ze pytacie! no niedziela i noc z soboty na niedziele byla koszmarna... M sie wil z bolu, tak go brzuch bolal, jeszcze go takiego nie widzialam, on nie z tych, co zaraz legnie... ale w niedziele gdzies o 17 mial prawie 39 stopni i powiedzialam, ze jak za godzine mu nie spadnie, to jedziemy do szpitala...noi sie wystraszyl i mu spadla najpierw do 37 i pol, potem bylo coraz lepiej, choc i tak mial bole brzucha i z toalety nie schodzil... na 100 zatrul sie majonezem, kupil sobie w piatek po pracy bulke z kielbasa i w srodku byl majonez, ktorego widac nie bylo (on nienawidzi majonezu i NIGDY nie je), ale ze glodny byl, to zjadl... noi mu sie dostalo Boze, jak mi go szkoda bylo na mysl, ze moglby zostac w szpitalu wyc mi sie chcialo... oj, jak ja go lubie Odpowiedz Link
monika_a_b Re: Odpryski codzienności V 20.04.06, 07:14 Córo Gerarda... Właśnie wróciłam za zajęć Polish2, jak zwykle zbyt podekscytowana, aby od razu wylądować w łóżku (chociaż mój mąż przez całą powrotną drogę powtarzał pod nosem "idziemy do łóżeczka", tak mu się oczy kleiły, haha, środy to dla niego zawsze bardzo długie dni)... Co motywuje moich studentów do nauki polskiego? Otóż najczęściej mają męża, żonę, narzeczoną, narzeczonego, któregoś z rodziców, albo ich oboje rodem z Polski (niepotrzebne skreślić)... Mam na przykład studentkę ok.60-tki, która przychodzi wraz ze swoim synem (ok.35 lat), aby auczyć się języka, którego nie chcieli nuczyć jej własni rodzice - gdy ci przyjechali do Stanów tak byli szykanowani za nieznajomość angielskiego, że nie chcieli utrudniać życia swoim dzieciom ucząc ich polskiego... A teraz, po tylu latach, dziecię już w zaawansowanym wielu uczy się z własnej woli tego trudnego języka... I jeszce przyciąga własne dziecię... Wzruszające... Muszę przyznać, że bardzo mnie wzruszają ich postępy w nauce, nawet gramatyka już im nie taka straszna, haha, chociaż dzisiaj jakoś nie chcieli mi uwierzyć, że ja nie cierpię gramatyki - choć to prawda! - gdyż chyba trochę ich tym męczę... Ale staram się urozmaicać zajęcia jak tylko się da, zawsze słuchamy jakiegoś tekstu na CD, czytamy, gramy w różne przeze mnie wymyślone gry (na końcowy test w poprzednim semetrze to nawet krzyżówkę wymyśliłam, haha), na zadanie domowe piszą krótkie wypracowania - staram się, aby jak najlepiej umieli sami posługiwać się językiem polskim... Niesamowita frajda... Jedna z moich studentek w ubiegłym tygodniu napisała maila do swojej kuzynki w Polsce... Inna zapraszała mnie na swoje wesele w Bielsko-Białej, ale niestety muszę odmówić... A jeszce inna przyciągnęła po pierwszym kursie swoją koleżankę, bo ta również chciała nauczyć się polskiego... W ogóle mam super grupę - w tą sobotę jedna z moich studentek organizuje polskie party "składkowe", czyli każdy z nas coś przyniesie... Ona sama ma zamiar zrobić gołąbki, inna studentka przyniesie żubrówkę, a jeszcze inna kiełbasy (obowiązkowo te polskie! ) w kapuście... Mój mąż wrobił mnie w pieczenie sernika, a więc sam będzie mielił twaróg, haha, nie ma tego... No, teraz chyba już pójdę w poziom, adrenalina spadła... Dobranoc... Odpowiedz Link
iwo19 Re: Odpryski codzienności V 14.04.06, 16:45 Nie chce rozpoczynac nowego watku,wiec ten codzienny bedzie jak najbardziej na miejscu. serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34254,3277866.html Jest to dla mnie o tyle wazne ze mnie i moja cala rodzinke dotyczy.Jestesmy tu 6 lat ,nielegalnie i ostatnio moja mala 16tka z przerazeniem i lzach w oczach spytala sie czy my jestesmy juz "przestepcy" i ze ona nie chce isc do wiezienia.Na pocieszenie moglam jej odpowiedziec ze nie ona a my mozemy pojsc ,ona jest za mloda. Od 5ciu lat staramy sie zalegalizowac nasz pobyt ,ale zmiany w przepisach po 11tym i nasz "prawnik",nie pomaga nam w tym. wiec moze jest ktos w podobnej do naszej sytuacji i rowniez potrzebuje moralnego uscisku?Ja wszystkim nam zycze najlepszego! Odpowiedz Link
tamsin Re: Odpryski codzienności V 14.04.06, 17:04 Iwo, sciskam cie, mam nadzieje ze jakis kompromis zostanie osiagniety. A rzeczywiscie tocza sie bardzo burzliwe debaty, nawet i u mnie w domu..przepisy robia sie bardzo ostre, jezeli nawet znajda ten "zloty srodek" dla osob ktore przebywaja wiele lat nielegalnie aby wreszcie uregulowali swoj pobyt, to na sto procent dla reszty przepisy sie bardzo zacisna. W obecnej chwili nie ma praktycznie zadnych kar dla pracodawcow zatrudniajacych nielegalnie, mysle ze to kwestia czasu i cos wprowadza,. Fakt jest, ze paranoja opanowala caly kraj, i podzielila opinie spolecznensta rowno po polowie. Jedni chca budowac wysoki mur, inni troche bardziej realistycznie patrza sie na miliony ludzi ktorzy po prostu chca tutaj zyc i pracowac. Odpowiedz Link
iwo19 Re: Odpryski codzienności V 14.04.06, 18:44 A i tym ostrym tez trzeba troche racjii przyznac.Sa nielegalni i nielegalni.Mysle ze problem jest z nie z iloscia a "jakoscia".Nie wszyscy zachowuja sie jak u siebie w domu.Raczej jak w gosciach u nizbyt lubianego gospodarza.Rozumiem strach amerykanow przed naplywem ludzi ktozy nie szanuja prawa.Nie zgadzam sie sie jednak z tym ze nielegany to przestepca,gdyz lamie prawo imigracyjne.Czesto slysze o jakie prawa chcecie walczyc ,przeciez wy zlamaliscie prawo.Oj sama nie wiem Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Odpryski codzienności V 14.04.06, 19:41 > Czesto slysze o jakie prawa chcecie walczyc ,przeciez wy > zlamaliscie prawo.Oj sama nie wiem Bardzo bezduszny ten tekst. Iwo, tak mowia ludzie ktorzy wcale nie blyszcza przykladem prawosci . Tak mowia ludzie , ktorzy nie znaja uczucia wspolczucia. Wydaje mi sie ze te sytuacje da sie humanitarnie rozwiazac i bedziesz mogla wreszcie po tylu latach oddetchnac. §¤§ !!! Odpowiedz Link
monika_a_b Re: Odpryski codzienności V 14.04.06, 22:54 Iwo, trzymam mocno kciuki, aby nowe prawa były dla was korzystne... Mamy przyjaciół w takiej jak ty sytuacji (o mały włos sama byłabym tutaj nielegalnie), dużo o tym wszystkim rozmawialiśmy z nimi, mam nadzieję, że wszystko dobrze się ułoży... Odpowiedz Link
asica74 Re: Odpryski codzienności V 14.04.06, 23:11 Ivo to ja tez sie przylacze z trzymaniem kciukow Pamietam, dawno temu, przed Unia, skonczyla mi sie wiza, a do wyjazdu mialam chyba z jakies 10 dni, co oznaczalo, ze bylam przez ten krotki czas nielegalnie. O rany, myslalam, ze sie z nerwow zapale na smierc. Jak wyjechalam z UK, na promie rozbeczalam sie koncertowo! Odpowiedz Link
iwo19 Re: Odpryski codzienności V 15.04.06, 04:03 Dzieki dziewczyny.Staramy sie zyj jakbysmy byli tu Ok.Czasami tylko rozne :lapanki"wyprowadzaja mnie z rownowagi. serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,3284049.html Odpowiedz Link
triskell Re: Odpryski codzienności V 15.04.06, 21:13 Iwo, dołączam się do kciuków i dobrej energii, przesyłanych w Twoją stronę. Odpowiedz Link
sylwek07 Re: Odpryski codzienności V 15.04.06, 13:34 iwo19 dobrze napisalas o tym ze nie chodzi o ilosc a o jakosc tych nowych emigrantow.Mysle ze bedzie ok w tej sprawie i bedziesz mogla spokojnie spac. Odpowiedz Link
kasiasmom Re: Odpryski codzienności V 18.04.06, 00:03 Dolaczam sie do dobrych mysli, przesylanych dla Iwo...Trzesie mna, gdy moi wspolpracownicy codzien sluchaja durnego radia z LA, gdzie facet pluje wciaz jadem pod adresem nielegalnych imigrantow (glownie Meksykanow), zwlaszcza gdy na oko 95 % pracownikow w mym zakladzie jest meksykanskiego pochodzenia, i jesli nie oni sami lub ich rodzice, to pewnie dziadkowie byli nielegalni... A juz zupelnie rozlozylo mnie na lopatki stwierdzenie jakiejs niedoksztalconej kobity w publicznym radio: "powinni zostac o siebie, bo przywlekaja choroby" !!!!! (program radiowy ilustrowal podzial opinii publicznej na ten temat pod wzgledem miejsca zamieszkania i poziomu wyksztalcenia - mieszkancy wybrzezy oraz posiadajacy wyzsze wyksztalcenie uwazaja, ze jakas reforma imigracyjna jest niezbedna, zas reszta kraju i mniej wyksztalceni - jak powyzej.) Odpowiedz Link
mon101 Re: Widzialam KROKUSA !!! ntxt 19.04.06, 22:45 Ha, ha, a ja tu (Warszawa) widziala dzis kwitnace tulipany i zaczynajace kwitnac forsycje! Zazdroscie,ziemlaczki Skandynawki!!! Niestety wracam e poniedzialek i we wtorek siup, prosto do Helsinek, a tam brr!! Krokusa pewnie nie uswiadczysz. Jutro w Warszawie ma byc 19 stopni, jak zwykle mam za cieple ubranko, pewnie bede musiala sobie cos kupic) Odpowiedz Link
triskell Re: Widzialam KROKUSA !!! ntxt 19.04.06, 23:32 No to ja przebijam - krokusy kwitły tu ponad miesiąc temu czy może nawet dwa, tulipany też jakoś tak na dzień kobiet kwitły, a forsycja (w niektórych częściach Polski perwersyjnie zwana "złoty deszczyk" podobno) pod naszym oknem powoli przekwita... co zresztą wcale niestety nie znaczy, że pogoda wiosenna, bo zimno ciągle jest i pada mniej więcej co drugi dzień. Jakieś dwa tygodnie temu posadziłam kwiatki na balkonie - no i czekam, kiedy wreszcie na tym balkonie trochę czasu można będzie spędzać. Odpowiedz Link
gherarddottir Re: Widzialam KROKUSA !!! ntxt 20.04.06, 00:07 A u mnie nadal snieg lezy, jak nie wierzycie to w album wrzuce zdjecia z wczoraj (( Odpowiedz Link
tamsin Re: Widzialam KROKUSA !!! ntxt 20.04.06, 01:20 u nas zielono, nie wiem co poradzic na ten snieg w Norwegii, ale zdecydowanie przeginaja wam tam z zima. Ktos powinien podkrecic temperature - przeciez niedlugo 1 Maja!!! Odpowiedz Link
jan.kran Re: Widzialam KROKUSA !!! ntxt 20.04.06, 01:37 Sniegu kurna nie ma , w koncu nie mieszkam za kolem polarnym tylko nad fjordem. Macie kompletnie falszywe wyobrazenia o osloanskim klimacie. Kran:pppp Odpowiedz Link
tamsin Re: Widzialam KROKUSA !!! ntxt 20.04.06, 01:55 a kwitnace wisnie masz? u mnie za oknem moje gruszki kwitna, pieknie wygladaja ale kwiatki maja smierdzace, za oknem w pracy wisnie tak pieknie wygladaja, ze az musialam sobie skrocic dzien pracy o dwie godziny bo myslalam, ze wyjde ze skory i stane obok Odpowiedz Link
monhann2 Re: Widzialam KROKUSA !!! ntxt 20.04.06, 02:38 Ale tamsin, tu i tak wegetacja opozniona. W Londku wszystko naprawde juz kwitlo,drzewa tak pieknie kolorowe, trawka zielona, u nas dopiero powolutku budzi sie do zycia. Rozkwitnie dopiero na dobre w maju. Krzaczki w moim ogrodku jeszcze wygladaja jak by byly calkiem dead. Odpowiedz Link
tamsin Re: Widzialam KROKUSA !!! ntxt 20.04.06, 18:38 no u nas wszystko nagle pozielenialo. Z dnia na dzien doslownie. trawa zaczela rosnac jak zwariowana, mojego krokuska-samotnika mi zjadla. Odpowiedz Link
wiedzma30 Re: Widzialam KROKUSA !!! ntxt 20.04.06, 21:02 A tutaj juz trawka zielona, soczysta (wczoraj nam kosili) a w niej mlecze piekne Kwitna fiolki, pierwiosnki, zonkile i fuksja juz "na przekwicie", o krokusach i przebisniegach trzeba zapomniec do nastepnej wiosny... Drzewa maja malutkie listeczki albo wieelkie paki. Ptaki swiruja nawet w nocy... Ludziska juz z bosymi stopkami i krotkimi rekawkami. Wiosna pelna geba Odpowiedz Link
monika_a_b Re: Odpryski codzienności V 20.04.06, 07:16 Córo Gerarda... Właśnie wróciłam za zajęć Polish2, jak zwykle zbyt podekscytowana, aby od razu wylądować w łóżku (chociaż mój mąż przez całą powrotną drogę powtarzał pod nosem "idziemy do łóżeczka", tak mu się oczy kleiły, haha, środy to dla niego zawsze bardzo długie dni)... Co motywuje moich studentów do nauki polskiego? Otóż najczęściej mają męża, żonę, narzeczoną, narzeczonego, któregoś z rodziców, albo ich oboje rodem z Polski (niepotrzebne skreślić)... Mam na przykład studentkę ok.60-tki, która przychodzi wraz ze swoim synem (ok.35 lat), aby auczyć się języka, którego nie chcieli nuczyć jej własni rodzice - gdy ci przyjechali do Stanów tak byli szykanowani za nieznajomość angielskiego, że nie chcieli utrudniać życia swoim dzieciom ucząc ich polskiego... A teraz, po tylu latach, dziecię już w zaawansowanym wielu uczy się z własnej woli tego trudnego języka... I jeszce przyciąga własne dziecię... Wzruszające... Muszę przyznać, że bardzo mnie wzruszają ich postępy w nauce, nawet gramatyka już im nie taka straszna, haha, chociaż dzisiaj jakoś nie chcieli mi uwierzyć, że ja nie cierpię gramatyki - choć to prawda! - gdyż chyba trochę ich tym męczę... Ale staram się urozmaicać zajęcia jak tylko się da, zawsze słuchamy jakiegoś tekstu na CD, czytamy, gramy w różne przeze mnie wymyślone gry (na końcowy test w poprzednim semetrze to nawet krzyżówkę wymyśliłam, haha), na zadanie domowe piszą krótkie wypracowania - staram się, aby jak najlepiej umieli sami posługiwać się językiem polskim... Niesamowita frajda... Jedna z moich studentek w ubiegłym tygodniu napisała maila do swojej kuzynki w Polsce... Inna zapraszała mnie na swoje wesele w Bielsko-Białej, ale niestety muszę odmówić... A jeszce inna przyciągnęła po pierwszym kursie swoją koleżankę, bo ta również chciała nauczyć się polskiego... W ogóle mam super grupę - w tą sobotę jedna z moich studentek organizuje polskie party "składkowe", czyli każdy z nas coś przyniesie... Ona sama ma zamiar zrobić gołąbki, inna studentka przyniesie żubrówkę, a jeszcze inna kiełbasy (obowiązkowo te polskie! ) w kapuście... Mój mąż wrobił mnie w pieczenie sernika, a więc sam będzie mielił twaróg, haha, nie ma tego... No, teraz chyba już pójdę w poziom, adrenalina spadła... Dobranoc... PS: Zapomniałam - jedna z moich studentek założyła specjalnie dla naszego kursu newsgroup na yahoo... Odpowiedz Link
monika_a_b Re: Odpryski codzienności V 20.04.06, 07:22 A i jeszcze coś - w ostatnim wydaniu European Weekly pisano o Polsce... www.europeanweekly.org/ Odpowiedz Link
gherarddottir Re: Odpryski codzienności V 20.04.06, 19:40 Monika dziekuje za wyjasnienie. Bardzo podoba mi sie, ze cudzoziemcy chca sie uczyc polskiego bo nie jest to jednak jezyk latwy Kranie chyba powinnam wrocic znowu do Oslo, bo wystarczylo kilkadziesita km od Oslo i "u nas na wsi" lezy normalnie snieg. Na drogach juz go nie ma, ale u mnie w ogrodzie snieg jak bialy dywan, zaspy sniezne usypane w grudniu topnieja od dolu, ale nadal sa przed domem. W nocy mamy -1 lu -2 wiec to topnienie jeszcze potrwa mysle Na razie w sprawie wiosny - posadzilam w doniczkach kwiatki i ziola, juz powoli widac cos zielone kielkuje no i mam nadzieje, ze i u nas stopnieje snieg w koncu. Pozdrawiam Odpowiedz Link
jan.kran Re: Odpryski codzienności V 21.04.06, 00:56 Dziś miałam ciężki dzien. Okazuje się ze są ludzie którzy nie rozumieją że słowo obojętnie mówione czy pisane potrafi dotknąc i zranić. Wiele osób myśli ze net to miejsce gdzie można pod płaszczykiem anonimowości kogoś zranić bezkarnie, pisać co klawiatura na palce przyniesie, odgrywać swoje kompleksy i problemy. Na sąsiednim forum posypały się niepotrzebne słowa , oskarżenia , kompletnie beznmyślnie i bez sensu. Jak mi się trochę w głowie poukłada to może otworzę wątek na temat życia netowego , cenzury na necie i takich róznych. Na razie idę otworzyć nowe Odpryski)))) Kran Odpowiedz Link