azja1974
22.03.06, 12:47
kochane dziewczyny!
sorry za ten glupi wstep, ale jakos musze zaczac, nie? otoz mam w planach
podroz po waszym pieknym kraju, ma trwac ok. miesiaca, bedziemy przemieszczac
sie i spac w camperze (to sie chyba caravan nazywa po ang, ale po polsku za
bardzo kojarzy mi sie z pogrzebem, w kazdym razie chodzi o taki woz drzymaly,
co sie w nim spi) i jest nas 4: ja, malz i dwie pociechy w wieku 2 i 4; i ma
to byc coast to coast. obowiazkowe przystanki - floryda, bo musze zobaczyc
przyjaciolke ze studiow, new york, bo nie bylam, no i koniec myslalam, zeby
byl w kaliforni, konkretnie w la, gdzie mam baze w domu wuja. na razie sa
dwie opcje:
1 przejechac przez stany poludniowe, ale wtedy:
- po pierwsze primo, jesli byloby to w czerwcu lub lipcu, ponoc goraco bardzo
- po drugie primo w nevadzie, arizonie i kaliforni dozyc szczegolowo juz bylam
2. zaatakowac dziki zachod od polnocy, ale:
- jesli we wrzesniiu, to czy nie bedzie juz za zimno, szczegolnie w gorach?
(moim domem bedzie wtedy dominikana, wiec nie chcialabym z europy tachac
puchowek i podobnych sprzetow)
w ogole to chyba bardziej prawdopodobna jest opcja wrzesniowa, bo w czerwcu
chyba kolanko bede operowac, ale zobaczymy.
w ogole to pojechalabym wszedzie, ale przez miesiac...wicie, rozumicie
no i chcialam powiedziec, ze na trasie bardzo chetnie spotkamy sie z frakcja
amerykanska, wiec kto chetny, to wpisywac sie.
acha, prosba byla o rade - gdzie najlepiej pojechac i kiedy i co fajnego
mozna tam zobaczyc, oprocz waszych sympatycznych fizjonomii oczywiscie