Dzień dobry!
Wpadłam tu niedawno i bardzo się ucieszyłąm, ze Was znalazłam. Chciałabym
założyć wątek głównie dla tych które-którzy źle się czują tu gdzie są. Albo w
ogóle dziś się źle czują. Taki bardziej depresjny. Jestem w Kijowie prawie
dwa lata (z możliwie długimi przerwami) i coraz bardziej nie lubię tego
miasta. Sytuację mam idealną: mąż pracuje, synek 2,5 letni w przedszkolu, ja
w domu, aktualnie 6 miesiąc drugiej ciąży. NIc mi do szczęścia nie
brakuje...ale jak widać źle mi jest. W większości chyba pracujecie i dobrze
się czujecie w miejscach gdzie Was rzuciło, ale moze bywają takie momenty ze
z tego czy innego powodu macie dość. Wyżalmy się razem! Kobietom to ponoc
pomaga bardziej niż wieczne podnoszeni ich na duchu ...

Jak nie będzie
popytu to obiecuje wątek zamknąć.