Dodaj do ulubionych

Olbrzymie zmiany nadchodza olbrzymimi krokami :o)

09.08.06, 16:41
Czesc Kochane!!!
Strasznie dawno mnie tu nie bylo, bo dziecie me zajmuje mi 24/7...a dodatkowo
moja matula ze sjestra wizytuja i to dopelnia mlynu :o)

hehe...

a teraz historia w skrocie :o)

moze sie okazac, ze za miesiac bedziemy mieszkac albo a Anglii, albo w
Holandii albo w Norwegii...

Najpewniej w Anglii...

pytanie do mam z Anglii - jak sie tam zyje z dzieckiem [chodzi mi o ceny, etc.]

Dziekuje

Mijaczek
Obserwuj wątek
    • eunika Re: Olbrzymie zmiany nadchodza olbrzymimi krokami 09.08.06, 16:59
      witajsmile ja zyje w anglii ale nie jestem mama, co wiecej namietnie korzystam z
      urokow zycia bez macierzynskich zobowiazansmile ale podaje ci link do forum na
      ktorum znajdziesz duzo mam z anglii forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=591
      sprobuj tez na innym fantastycznym forum "polki w anglii", tez na gazecie gdzie
      sporo dziewczyn ma dzieci
      pozdrawiam cieplutko smile
      • sylwek07 Re: Olbrzymie zmiany nadchodza olbrzymimi krokami 09.08.06, 17:20
        witaj mijaczek smile
        widze ze wielkie beda zmiany ,zycze powodzenia smile
        • mijaczek Re: Olbrzymie zmiany nadchodza olbrzymimi krokami 09.08.06, 20:05
          oj dzieki Sylwek!
          Potrzeba nam duuuuuuuuzo zacisnietych kciukow i.... zaje.iscie dobrego kredytu :o)
          • sylwek07 Re: Olbrzymie zmiany nadchodza olbrzymimi krokami 09.08.06, 20:44
            no to zaciskam smile
    • mijaczek Re: Olbrzymie zmiany nadchodza olbrzymimi krokami 09.08.06, 22:47
      Sytuacja na dzisiaj -

      swietnie przeprowadzona rozmowa ze szkola w Oslo, jutro decyzja, najpewniej
      Eryczysko przyjety.

      Jak sie zyje w Norwegii????
      • annah11 Re: Olbrzymie zmiany nadchodza olbrzymimi krokami 10.08.06, 00:32
        Trzymam mocno palce w figach za Twoje plany!!!
      • gherarddottir Re: Olbrzymie zmiany nadchodza olbrzymimi krokami 10.08.06, 10:09
        mijaczek napisała:

        > Sytuacja na dzisiaj -
        >
        > swietnie przeprowadzona rozmowa ze szkola w Oslo, jutro decyzja, najpewniej
        > Eryczysko przyjety.
        >
        > Jak sie zyje w Norwegii????

        No zyje sie bardzo dobrze, malo pracuje i duzo zarabia (przynajmniej niektorym
        sie udaje smile))) No i mamy wszystko najlepsze na swiecie smile)))PPPP
        A tak na serio: zyje sie dobrze, i wszedzie gdzie nie pojedziesz jest TANIO!!!! smile))
        Przyjezdzajta,ogrod u nas wielki i chalupa tez, dla Emci bedzie jak znalazlsmile
    • sylwek07 Norwegia 10.08.06, 09:34
      mijaczek jest pare dziewczyn z Norwegii wiec bedziesz miec informacje z 1 reki.
      • gherarddottir Re: Norwegia 10.08.06, 10:07
        hip hip hurra!!!! Mijaczku mamy tu ponoc dobry system socjalny, spokoj w miare i
        zywa nature, dzieci sie hartuje od najmlodszego, a potem kaze sie im jesc
        suszone ryby co chyba dobrze na nie wplywa bo moj slubny chlop wielki i silny no
        i zdrowysmile))
        HURRA Mijaczek zasila norweska kobieca polonie!smile
    • asia.sthm Re: Olbrzymie zmiany nadchodza olbrzymimi krokami 10.08.06, 16:19
      Hej Mijaczku.
      Bedziecie znaczy po sasiedzku to i tu was na weekend przyniesie.
      Czy Eryczysko bedzie uczyc czy sie uczyc ?
      Uchyl rąbka.
      • mijaczek Re: Olbrzymie zmiany nadchodza olbrzymimi krokami 10.08.06, 17:38
        No wiec, dzisiaj potwierdzone, ze erik dostal sie do szkoly na MBA program...
        bedzie sie uczyc moje kochane malzatko :o)
        W tym momencie Erik ma interview ze szkola w anglii - Cranfield [ktos wie gdzie
        to jest?] i jesli ta rozmowa pojdzie dobrze i go przyjma w Cranfield, to jednak
        wybierzemy Anglie [wyzej w rankigu 100 najlpeszych programow MBA na swiecie],
        ale caly czas nic nie wiadomo. Co do Norwegii, to wszyscy mi mowia, ze cholernie
        tam drogo!!!! a my nie bedziemy pracowac, tylko musimy wziasc kredyt na wszytsko!!!
        No chyba, ze ja bym znalazla jakas prace, ktora by oplacila i emki nianie/day
        care i jeszcze by starczylo na zycie...
        Oj... wielkie zmiany :o)
        ps. szkola w Norwegii zaczyna sie 29.sierpnia, wiec tuz tuz :o)
        • pulzara Re: Olbrzymie zmiany nadchodza olbrzymimi krokami 10.08.06, 17:56
          Cranfield University to bardzo dobra szkola, potwierdzam. Bylam tam rok temu na
          kursie specjalizacyjnym. oto link: www.cranfield.ac.uk/

          Znajduje sie na polnoc od lotniska Luton, pomiedzu Bedford i Milton Keynes.
        • asica74 Re: Olbrzymie zmiany nadchodza olbrzymimi krokami 10.08.06, 19:59
          No chyba, ze ja bym znalazla jakas prace, ktora by oplacila i emki nianie/day
          > care i jeszcze by starczylo na zycie

          Mijaczku, zycie w Anglii tez nie jest tanie sad. A wszelaka childcare...hm... no
          powiem tylko, ze tez do tanich nie nalezy sad
          • mijaczek Re: Olbrzymie zmiany nadchodza olbrzymimi krokami 10.08.06, 22:44
            wiem, ze zycie w Europie W OGOLE jest drozsze od stanow, szczegolnie jesli zyje
            sie ze student loan, ale co zrobic?
            a jak daleko z cranfield do Londynu?
            • asica74 Re: Olbrzymie zmiany nadchodza olbrzymimi krokami 10.08.06, 23:57
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37418
              zajrzyj na to forum.

              Nie wiem jak jest daleko z Cranfield do Londynu sad
            • izabelski Re: Olbrzymie zmiany nadchodza olbrzymimi krokami 11.08.06, 01:18
              nie znam okolic Berdfodshire
              ale to blisko Milton Keynes
              streetmap.co.uk/newmap.srf?x=494079&y=242615&z=5&sv=494079,242615&st=4&ar=Y&mapp=newmap.srf&searchp=newsear
              ch.srf&ax=494079&ay=242615

              jesli cie usatysfakcjonuje praca za 5-7 funtow na godzine, to mysle, ze
              powinnas cos znalezc, aczkolwiek niektorzy pracodawcy wymagaja wyrobienia NIN
              (national insurance number)
              mozesz rownie dobrze na kilkanascie tygodni pojechac do Polski a z tego na
              pewno bedziesz zadowolonasmile

              dowiedzcie sie jak to bedzie z mieszkaniem - moze bardziej sie oplaci wynajac
              one bedroom flat poza campusem?

              duzo rzeczy w anglii mozna kupic uzyawnych - dlatego pewnie przyjedziecie na
              lekko - mysle ze szkoda pieniedzy na bagarze czy transport rzeczy
    • asica74 Re: Olbrzymie zmiany nadchodza olbrzymimi krokami 11.08.06, 10:38
      Nurtuje mnie jedna rzecz: maz mojej kolezanki (w tym ona tez) wyjechal z
      Londynu do Nowego Jorku na studia MBA. Bo taniej, bo lepsze perspektywy. Co
      wami kieruje by przyjechac do Europy?
      • tamsin Re: Olbrzymie zmiany nadchodza olbrzymimi krokami 11.08.06, 15:31
        tez sie tak zastanawiam... jak ten program ma sie do rynku pracy w USA?
        • asica74 Re: Olbrzymie zmiany nadchodza olbrzymimi krokami 11.08.06, 15:50
          No. Poza tym... hm, w UK kredyty studenckie nie ciesza sie zbyt dobra slawa.
          Nie znam szczegolow oprocentowan i procedur, ale wydaje mi sie, ze ladowanie
          sie w taki kredyt z rodzina... moze byc co najmniej ryzykowne.

          Zreszta nie bede sie wymadrzac, bo moze glupio gadam.
          • tamsin Re: Olbrzymie zmiany nadchodza olbrzymimi krokami 11.08.06, 15:58
            zauwazylam w Anglii, ze ludzie zarabiaja i ceny sa podobne w relacji jak w USA,
            czyli za obiad placi sie tyle funtow co tutaj dolcow. Jedyny mankament jest, ze
            dolar to nie jeden funt, wiec placi sie praktycznie podwojnie. Dlatego wydaje
            mi sie, ze biorac pieniadze z USA na zycie w UK, trzeba wziasc podwojnie.
            • asica74 Re: Olbrzymie zmiany nadchodza olbrzymimi krokami 11.08.06, 16:09
              Tamsin, nie mam porownania z USA, i nie jest moim zamiarem wykazywanie, ze tu
              jest drogo, po prostu sie zastanawiam, jakim sposobem to wszytsko dziala? Znam
              po prostu zycie tutaj, co rusz slysze o skandalach z kredytami, etc. wiec...

              Dla przykladu (warunki londynskie)utrzymanie 2 osob, bez dziecka w mieszkaniu
              one bedroom flat, bez samochodu, to wydatek rzedu ok. £400 funtow (mniej
              wiecej). Opieka nad dzieckiem, to ok. £7 per hour, a przedszkole kosztuje od
              120 do 200 £ za tydzien w wymiarze kilku godzin dziennie. Hm...
              • asica74 Re: Olbrzymie zmiany nadchodza olbrzymimi krokami 11.08.06, 16:09
                £400 funtow na tydzien
            • mijaczek Re: Olbrzymie zmiany nadchodza olbrzymimi krokami 11.08.06, 16:24
              No wiec odpowiadajac szybciutko -

              -kredyt wezmiemy albo w Szwecji albo w USA
              -Erik wybral ten program kierujac sie jakims tak rankingiem 100 najlepszych
              programow MBA na swiecie.
              -nie dostal sie na program w Columbia University [pol na pol - Nowy jork,
              Londyn], bo wtedy jego GMAT score byl slaby, powtorzyl egzamin i wypadl o niebo
              lepiej,
              -wybor zalezal od szkol, ktore zaczynaja sie teraz, a nie np. w styczniu...
              -naciskam Erika, zebysmy uciekali od Denver jak najdalej, zeby w koncu uwolnic
              sie od mojego znienawidzonego tescia [zazwyczaj do jego "tytulu" dodaje jeszcze
              jakies 4 miesiste epitety, ale tu nie moge]
              -co jeszcze? drogo, ja wiem, ale nie mamy innego wyjscia...
              pojscie Erika do szkoly wymyslil oczyiwscie jego ojciec... na poczatku plan
              wygladal w ten sposob, ze erika ojciec mial pokryc wszystkie koszty tekj szkoly
              i zycia, jednak z czasem zaczal sie wycofywac ze wszystkiego, no i w tym
              momencie jestesmy na lodzie...
              poza tym, jego ostatnia runda zachowan w stosunku do rodziny erika zmusza nas do
              zachowania "zastaw sie a postaw sie", bo wiecie.... jak ktos ci powtarza, ze co
              najwyzej nadajesz sie do pracy w Mc Shit'ie, to masz ochote zapozyczyc sie we
              wszystkic bankcahc swiata, zeby tylko sku....lowi udowodnic, ze sie myli, nie?
              wiem, infantylne zachowanie, ale kurde, co zrobic?
              nie twierdze, ze sytuacja bedzie latwa, ze ten rok bedzie jak rog obfitosci, ale
              my chyba juz dojrzelismy do "zacisniecie pasa", zeby w koncu z odleglosci
              Wielkiej Brytanii pokazac temu skur....lowi srodkowy palec....
              Prawde powiedziawszy bede naciskac Erika ze wszystkich sil, aby szukal pracy
              poza Stanami, zebym juz nigdy nie musiala widziec zawszonej mordy tego sukin....na
              ech...
              • tamsin Re: Olbrzymie zmiany nadchodza olbrzymimi krokami 11.08.06, 16:30
                o chorobcia Mijaczek, to rzeczywiscie ten tesciu wam dopiekl sad(
                • mijaczek Re: Olbrzymie zmiany nadchodza olbrzymimi krokami 11.08.06, 18:31
                  jak donosi agencja PAP Eryczysko dostal sie do Cranfield :o)

                  Najpiękniejszy dzień w moim życiu
                  Emusia
                  Emusia ma...
              • asica74 Re: Olbrzymie zmiany nadchodza olbrzymimi krokami 11.08.06, 20:31
                Mijaczku, to juz nic nie dodaje, a jedynie szczescia zycze i trzymam kciuki.
                • asia.sthm Re: Olbrzymie zmiany nadchodza olbrzymimi krokami 11.08.06, 20:40
                  Ja tez trzymam.
                  Dobrze bedzie ! Aby w kupie i aby w zgodzie.
                  I bez tescia pod bokiem.
                  §#§
                  • mijaczek Re: Olbrzymie zmiany nadchodza olbrzymimi krokami 11.08.06, 22:31
                    oj, przydadza sie nam te kciukasy!!!
                    szkola zaczyna sie 2.pazdziernika!!!!
                    • jan.kran Re: Olbrzymie zmiany nadchodza olbrzymimi krokami 12.08.06, 00:45
                      Caluje Mijaczku i zycze powodzenia! Dawaj czasami znak jak leci.
                      Kransmile
    • mijaczek Re: Olbrzymie zmiany nadchodza olbrzymimi krokami 16.08.06, 03:00
      Wiadomosci z ostatniej chwili [doslownie]
      Nie musimy brac zabojczego kredytu!!!! Firma Erika zaplaci za wszystko!! Tzn. za
      szkole i zycie mojego meza... a my, dwie szare myszki jakos przezyjemy na
      sucharkach :o) hihi
      W zcwartek Erik ma interview ze szkola Erasmus w Rotterdamie... moze jednak
      zasilimy frakcje Holenderska?
      • tamsin Re: Olbrzymie zmiany nadchodza olbrzymimi krokami 16.08.06, 03:34
        o ludie ludie, Mijaczku toz to w Holandii charkocza okropnie, ale kciuki
        trzymam!
    • mijaczek Re: Olbrzymie zmiany nadchodza olbrzymimi krokami 27.08.06, 16:17
      Szyciutko uzupelnie wiesci :o)

      Erik dostal sie do Erasmus w Rotterdamie, tak wiec jedziemy do Holandii...
      szkola zaczyna sie 2.pazdziernika, do Holandii pojedziemy najprawdopodobniej
      okolo 25.wrzesnia...
      Nie mamy jeszcze mieszkania, ale dzisiaj nad ranem moj tesc polecial do Holandii
      nam cos znalezc... [oczywiscie wcale sie ztego powodu nie ciesze, bo wiecie jak
      bardzo przepadam za nim, ale w zwiazku z ostatnimi strasznymi klotniami z nim
      juz nic nie mowie, bo ten facet jest chory psychicznie...]
      Tak wiec jest szansa, ze w ciagu 2-3 dni okaze sie, ze mamy gdzie mieszkac...
      Jesli tak, to pozostanie nam zlikwidowanie naszych spraw w Denver, pakowanko,
      przeprowadzka...
      Ech... nienawidze sie przeprowadzac, ale co zrobic?
      • a.polonia Re: Olbrzymie zmiany nadchodza olbrzymimi krokami 27.08.06, 16:30
        ale dzisiaj nad ranem moj tesc polecial do Holandii
        > nam cos znalezc... [oczywiscie wcale sie ztego powodu nie ciesze, bo wiecie ja
        > k
        > bardzo przepadam za nim
        --------------hm, nie bardzo rozumiem, facet leci, zeby Wam znalezc mieszkania,
        a Ty sie z tego nie cieszysz?
    • tracey Re: Olbrzymie zmiany nadchodza olbrzymimi krokami 27.08.06, 17:03
      Czesc -

      Gratulacje!
      Na pewno bedzie Ci sie w Holandii podobac, choc ostrzegam ze jedzenie jest
      fatalne sad - przynajmniej w moim odczuciu.

      Fantastyczne jest to, ze mozesz wszedzie na rowerze sie dostac i zazwyczaj
      ludzie z malymi dziecmi pakuja je tez w siodelko na rower albo w rodzaj takiego
      malego radio-flyer, ktory sie do roweru doczepia. Wszedzie drogi rowerowe - po
      prostu super.

      Jezyk holenderski jest straszny (to jest oczywiscie relatywne ale dla mnie
      brzmi jakby sie ludzie wlasnym jezykiem dlawili) ale wszycy mowia po
      angielsku - tudziez w innych jezykach. To chyba najbardziej jezykowo "do
      przodu" kraj na swiecie.

      W takim Amsterdamie to sie czesciej angielski slyszy niz holenderski.

      Popatrz na takie forum www.expatica.com, na czesc holenderska to sie
      duzo rzeczy dowiesz o pracy i zyciu w Holandii.

      Serdecznie zycze Wam powodzenia!

      Nie wiem czym Ci tesciu zaszedl za skore ale jezeli chcesz nabrac od niego
      dystansu to chyba nie jest na to najlepszym spobem branie od niego
      kolejnych "favors", no nie? To tak jak w "Godfather" - on Tobie cos, a potem
      sie okazuje ze musisz jakiegos nieboszczyka w ogrodzie zagrzebac.

      Poprzez akceptowanie od niego pomocy, finansowego wsparcia, czy innych favors
      jak szukanie mieszkania (nie rozumiem czemu ktores z Was sie tym nie zajelo
      samo - przeciez nie jestescie teenagers) to potwierdzacie tylko tescia
      przekonanie ze ma prawo sie w Wasze zycie wtracac.

      Nie wobrazam sobie zeby mi na MBA mieszkania szukal tato...Mam nazieje ze Twoj
      maz nie bedzie opowiadac na interview o prace po MBA jak sobie poradzil z
      adaptacja w holandii: "...noi moj tato polecial do Halndii i znalazl mi
      mieszkanie..." - rany julek...

      Ja tam wolalabym trzecia prace wziasc (bo dwie na studiach juz mialam) niz sie
      w takiej sytuacji postawic. Ale jak to mowia "diffrent strokes for diffrent
      folks..."













      • marjanna1 Re: Olbrzymie zmiany nadchodza olbrzymimi krokami 27.08.06, 17:46
        Mijaczku,

        gratulacje dla M. i powodzenia w deszczolandzie. Jakbys mila jakies pytania to
        pisz na priv. Postaram sie odpowiedziec. Wysle Ci zaraz na priv moj numer
        telfonu wiec jak juz sie tutaj sprowadzicie to zawsze mozesz zadzwonic do mniesmile))
      • mijaczek Re: Olbrzymie zmiany nadchodza olbrzymimi krokami 27.08.06, 18:34
        Dzieki za link :o)

        co do mojego tescia to czlowiek ten jest niezrownowazony psychicznie i niestety
        na dzien dzisiejszy jestesmy od niego uzaleznieni finansowo. Facet szantazuje
        cala swoja rodzinie i generalnie albo jest po jego mysli, albo jest taki sajgon,
        ze hej...

        ja sie nie godze na jego tyranie i wlasnie tym zalazl mi za skore... tesc chce
        kontrolowac kazdy jeden aspekt naszego zycia, co doprowadza mnie do szalu...

        erik dostal sie do Erasmus i oboje obiecujemy sobie, ze dzieki temu uda nam sie
        wyzwolic spod jego absolutnie niechcianej protekcji...
        dokladnie tak jak napisalas - on nam cos daje, a potem mysli, ze upowaznia go to
        do wtracania sie w nasze zycie...
        jestesmy w dosc pokreconej sytuacji w tym momencie i generalnie nie mamy wyjscia
        jak tylko przeczekac nastepny rok i potem zrobic wszystko co w naszej mocy, zeby
        stanac na nogi i wyjsc na prosta...

        zgadzam sie z toba, ze "tatus zalatwiajacy synkowi mieszkanie" to nie najlepsza
        wizytowka nie tylko w szkole, ale i w ogole...
        ja sama jestem na skraju wyczerpania jesli chodzi o nasza obecna sytuacje, ale
        nie wiem za bardzo co zrobic, bo wszystko rozbzija sie o cholerne pieniadze...
        • asia.sthm Re: Olbrzymie zmiany nadchodza olbrzymimi krokami 27.08.06, 20:16
          Mijaczku nie zginiecie, widze ,ze masz juz w tej Holandii pare serdecznych
          dusz smile))
          Dopoki nie uniezaleznicie sie od tescia na stopiedziesiatosiem procent doputy
          nie mozecie zrobic porzadnej rewolucji. Niektorzy tak maja cale zycie. Istny
          Dallas z JR Ewing albo Falcon Crest ze slynna Angela Jakjejtambylo.
          Wiec ja wam zycze zebyscie staneli rowno na nozki jak tylko to sie da zrobic.
          Bedzie dobrze!
          Usciskaj panienke Emme... delikatnie ale z uczuciem smile))))
          Ciocia Klocia
        • monika_a_b Re: Olbrzymie zmiany nadchodza olbrzymimi krokami 31.08.06, 02:41
          Hej, Mijaczku, a kiedy przeprowadzka? wink Powodzenia! wink
          • maja92 Re: Olbrzymie zmiany nadchodza olbrzymimi krokami 04.09.06, 13:20
            OOO Mijaczku!!!

            Gratulacje dla Erczyska i Ciebie, bo bedziesz przez rok blizej do Polski miala,
            a to tez moze Wam obnizyc koszty znaczniewink)))
            Glownie walowke mam na mysliwink)))))

            A tak z ciekawosciwink)) co to za lista najlepszych MBA? I gdzie ja znalezc?
            Zastanawiam sie czy zaczac oszczedzac pieniadze poki chlopacy sa maliwink)))
            • mijaczek Re: Olbrzymie zmiany nadchodza olbrzymimi krokami 04.09.06, 21:00
              Tak wiec...przeprowadzamy sie pod koniec wrzesnia, mieszkanko mamy od
              1.pazdziernika, ale musimy byc w roterku kilka dni wczesniej.
              co do listy MBA to musze zapytac sie maleszonka, bo nie wiem dokladnie skad oni
              wytrzasneli te liste :o)
              • claudia207 Re: Olbrzymie zmiany nadchodza olbrzymimi krokami 04.09.06, 22:11
                Ale masz zdrowie do przeprowadzek.
                Powodzenia w Holandii.
    • sylwek07 Re: Olbrzymie zmiany nadchodza olbrzymimi krokami 27.08.06, 17:53
      zycze powodzenia mijaczek smile

    • mijaczek Z Rotterdamu 03.10.06, 18:00
      Uffffffffffffff...... w koncu.... po wielkich przejsciach jestesmy w Rotterdamie...
      dobrze byc w Europie...
      czy jest ktos na naszym forum kto mieszka w tym zacnym miescie?
      Pozdrafiam
      Mia [jet lag wciaz nie odpuszcza....]
      • marjanna1 Re: Z Rotterdamu 03.10.06, 18:44
        Hej Mijaczku,
        witaj w deszczolandziesmile) Ja co prawda nie mieszkam w Rotterdamie, ale jakbys
        miala ochote na kawe z koleznka z Haarlem to daj znac. Pociagiem to niecala
        godzina.smile))
        • mijaczek Re: Z Rotterdamu 04.10.06, 10:09
          Lo Matko!

          Oczyfiscie, ze mam ochote na kawe! Niestety, ja za bardzo mobilna nie jestem,
          nawet pociagiem [Emka+nasz tragiczny wozek=wiele kooooorev rzucanych pod adresem
          projektanta Peg Perego, ktory doprowadza mnie do szalu, poniewaz jest bardzo
          srednio skretnym wozkiem]...ale jakbys miala ochote przyjechac do Rotterdamu to
          zapraszam... to nic, ze nie potrafie nawet zapamietac nazwy ulicy, na ktorej
          mieszkam, o wypowiedzeniu w/w nawet nie ma mowy :o)
          Nie mam nawet telefonu, zeby sie skontaktowac ze mna, do netu podlaczona jestem
          na dziko, ale jest dobrze, hehe... aaaa... i jeszcze dziecko mi sie zupelnie nie
          chce przestawic na czas Europejski... hihi
          Niech mi ktos wytlumaczy o co chodzi tutaj z majonezem i prysznicem, ktory jest
          jedyna rzecza w mojej lazience [doslownie - otwieram drzwi a tam prysznic..
          brzmi jak kawal z serii "przychodzi baba do lekarza..." haha]
          Buzka!
          Jakby co, to pisac na mijaczek@gmail.com
          • a.polonia Re: Z Rotterdamu 04.10.06, 10:49
            Z majonezem jada sie np. frytki (patrz: Pulp Fiction), a pod prysznicem
            czlowiek sie myje smile.
            • corneliss Re: Z Rotterdamu 04.10.06, 10:54
              hej Mijaczku w r'damie bywam czesto u znajomych, a z hagi jestem wiec rzut
              beretem mamy smile kawa of course z dzieciaczkami pewnie wink)))
              pisz na gazetowy.
              w r'damie to jeszcze maja kibelek z prysznicem, trzeba tylko powiesic kotare,
              ale to standard na tak malej powierzchni kamienice oszczedzaja na metrazu
              lazienkowym wink
              • mijaczek Re: Z Rotterdamu 05.10.06, 09:09
                hehe...dobre...tylko ciezko mi kapac mala... a te ich wanienki dla dzieci????
                jesoooo....
                a na kawe to koniecznie!!! :o)
            • mijaczek Re: Z Rotterdamu 05.10.06, 09:03
              no to, ze sie je to wiem, ale czemu w takich ilosciach????
              a z prysznicem to tez jasne, tylko gdzie miejsce na lustro, jakas szafeczke,
              umywalke, reczniki??????? i swiatlo??????
              • marjanna1 Re: Z Rotterdamu 05.10.06, 10:53
                Mijaczku co do prysznica to w naszym poprzednim ieszkaniu w Amsterdamie mielismy
                go w sypialnismile))))
                • blue_ice1 Re: Z Rotterdamu-marjanna:) 05.10.06, 11:46
                  ten prysznic w sypialni (AAA!!) - pomylka pijanego projektanta?smile))
                  • marjanna1 Re: Z Rotterdamu-marjanna:) 05.10.06, 11:48
                    Nie. Tylko kamienica stara bardzo i w dawnych czasach nie nbylo tam lazienki.
                    Wiec toaleta w bylej szafie a prysznic w sypialnismile))
                • mijaczek Re: Z Rotterdamu 05.10.06, 12:38
                  marjanna1 napisała:

                  > Mijaczku co do prysznica to w naszym poprzednim ieszkaniu w Amsterdamie mielism
                  > y
                  > go w sypialnismile))))

                  lo jesooo... no to pieknie.... hehe
          • marjanna1 Re: Z Rotterdamu 04.10.06, 18:01
            Nic sie nie martw. Ja jestem kompletnie mobilna. Aczkolwiek na razie od piatku
            zaczyna mi sie Miesiac Wizytowania Krolestwa Niderlandow i zaczynaja sie
            wedrowki ludow. Ale odezwe sie jak tylko sie ludow pozbedesmile)))
      • tracey Re: Z Rotterdamu 04.10.06, 16:07
        Czesc -

        Ja ostatnio co prawda ciagle miedzy kontynentami sie przemieszczam ale witaj w
        Europie.

        Jak Ci sie podoba? Sprawilas juz sobie rower z odpowiednim "nosidelkiem" na
        baby? smile

        Pozdrawiam.



        • corneliss Re: Z Rotterdamu 05.10.06, 12:21
          Mijaczku swiatlo pewnie masz 'na sznurek' wink))
          wieszaki na drzwiach i ew. plastikowe poleczki, standard w starym
          budownictwie wink
          a wanienka, hmmm to timmy tuby? takie niby wiaderko? sa tez normalne
          co jest fajnego w R'damie to olbrzymie pchle targi np. na stadione Feyenord'u i
          na hali Ahoy, mozna sie obkupic w potrzebne rzeczy za grosze, polecam, tez
          czasem bywam - wanienke normalna mozna tam kupic -zareczam smile
          • mijaczek Re: Z Rotterdamu 05.10.06, 12:47
            O boszsz... a jak trafic na te pchle targi? Bo ja w Kralingen mieszkam i w ogole
            sie jeszcze nie orientuje w tzw. miescie... jak na razie wyczailam jeden sklep z
            art. dzieciecymi "baby superstore" ale ceny sa okrutne, a poza tym wiekszosc
            rzeczy to mebelki...
            • corneliss Re: Z Rotterdamu 05.10.06, 12:57
              stadion Feyenordu jest dosyc duzym obiektem, tylko bardziej w okolicach
              Rotterdam-Zuid, ale jezdza tam autobusy, w ten weekend od 10-16 jest pchli targ

              Kralingen - super okolica, zwl. jeziorko i super sciezki rowerowe na wycieczki,
              minizoo ze zwierzetami domowymi dla dzieci; mam znajomych niedaleko w Rotterdam-
              Noord smile
              tego bakcyla trzeba zlapac wink ale oplaca sie mam mnostwo rzeczy z pchlich
              targow, meble, lozeczka tez sa itp. itd. wybierzcie sie smile
              • mijaczek Re: Z Rotterdamu 05.10.06, 13:37
                Ja tam wszelakie secon hand'y lubie, byleby rzeczy byly porzadne... w Stanach
                Emci cudne ubranka i zabawki zawsze kupowalam w takich sklepach...
                Teraz potrzebuje wozka, bo ten moj to tylko na amerykankie mall'e sie
                nadaje...hehe... a nie na ciezkie przeprawy po kaluzach i chodnikach...
                A ceny nowych wozkow [marzy mi sie Quinny Buzz] to mnie do placzu doprowadzaja...
                No nic... trzeba sie bedzie wybrac...
                • corneliss Re: Z Rotterdamu-korekta 05.10.06, 14:39
                  Vlooimarkt czyli pchli targ na Feyenordzie jest 11-12 listopada
                  (tak to jest jak sie czyta cos z dzieckiem na kolanie wink))
                  • mijaczek Re: Z Rotterdamu-korekta 05.10.06, 14:47
                    A ILE TWOJ MAluszek ma lat?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka