Dodaj do ulubionych

obrzezanie - glownie do matek "amerykanskich"

22.06.09, 18:12
Jaka jest wasza opinia, stosunek do tej praktyki (i jak zapewne sie
domyslacie nie chodzi mi o wzgledy religijne, tylko po prostu -
obyczajowo-higieniczne). Bo ja widze duzo pozytywow, ale z drugiej
strony tak chlopaka ciac, juz w pare dni po urodzeniu fundujac mu
jakis tam stres i (marginalne, ale jednak) mozliwosci zakazenia
itd... Jednym slowem, rozumowo prawie sie zdecydowalam, ale serce
troche boli...
Obserwuj wątek
    • tamsin Re: obrzezanie - glownie do matek "amerykanskich" 22.06.09, 18:39
      Jezeli w Kanadzie jest to tak popularne jak w USa, to radze zrobic
      bo "wszyscy maja" i w locker room chlopak nie bedzie sie tlumaczyl
      czemu on nie ma. Bedzie mial mniej stresu w przyszlosci.
      • syswia Re: obrzezanie - glownie do matek "amerykanskich" 22.06.09, 18:46
        Tak, jest to popularne, choc czytalam, ze teraz sie od tego
        odchodzi... wiec jak juz mlody dorosnie, to moze sie okazac, ze
        chlopaki w przebieralni maja a on nie wink
        • tamsin Re: obrzezanie - glownie do matek "amerykanskich" 22.06.09, 18:51
          sprawdz tez z punktu ubezpieczenia: u nas pokrywa te procedure u
          noworodkow a dorosly musi sam zaplacic, no chyba ze jest to zlecone
          przez lekarza z jakis tam innych wzgledow niz higiena na zapas.
          • syswia Re: obrzezanie - glownie do matek "amerykanskich" 22.06.09, 19:02
            przypuszczam, ze pokrywa - nawet jesli nie OHIP (ontaryjskie
            ubezpieczenie zdrowotne), to pewnie albo moje albo mezowskie
            dodatkowe ubezpieczenie z pracy...
      • monhann2 Re: obrzezanie - glownie do matek "amerykanskich" 22.06.09, 18:49
        Alez wcale nie wszyscysmile I nie slyszalam, zeby chopak sie tlumaczyl,
        czy aby wrecz sie dziwiono, ze nie obrzezany. Moj syn nie ma i nie
        ma zadnego stresu z tym zwiazanego. Wiekszosc dzieci znajomych tez
        nie obrzezana. To troche moda czy presja naszych czasow, ktorej nie
        wszyscy sie poddajawink
        • syswia Re: obrzezanie - glownie do matek "amerykanskich" 22.06.09, 18:59
          Na "mody" to ja jestem uodporniona. Po prostu poczytalam troche na
          ten temat i dane medyczne mnie przekonuja. Poza tym, hmmm, jakby to
          ujac (bo to pewnie kwestia niezwykle prywatna), wiele kobiet
          preferuje mezczyzn obrzezanych i wcale sie im nie dziwie wink
          • monhann2 Re: obrzezanie - glownie do matek "amerykanskich" 22.06.09, 19:26
            A czy moglabys Syswia przytoczyc, z czystej ciekawosci pytam, w
            telegraficznym skrocie te dane medyczne, poza oczywiscie wzgledami
            higieniczno/estetycznymi?
            • syswia Re: obrzezanie - glownie do matek "amerykanskich" 22.06.09, 21:08
              Pewnie - ale z pamieci wink- naukowcy zastanawiali sie dlaczego
              Zydowki rzadziej zapadaja na pewnego rodzaju nowotwory narzadow
              plciowych i okazalo sie, ze istnienie tych nowotworow u nie-Zydowek
              jakos tam sie korelowalo z istnieniem pewnego rodzaju bakterii pod
              napletkiem ich partnerow. A podobno u Zydowek akurat ten rodzaj
              nowotworow prawie w ogole nie wystepuje. Skojarzono to z brakiem
              napletka i brakiem tejze bakterii u partnerow.

              Drugi argument pro to prafilaktyka w przypadku stulejki, nie mowiac
              juz o innych infekcjach bedacych ewidentnie rezultatem
              niedostatecznej higieny (nie zaglebiam sie, bo o ile stulejki nie da
              sie w inny sposob wykluczyc, jak przez obrzezanie, o tyle mycie sie
              jeszcze nikomu nie zaszkodzilo).

              Trzeci argument to mniejsza zapadalnosc na infekcje drog moczowych i
              pochwy u partnerek obrzezanych mezczyzn.
              • monhann2 Re: obrzezanie - glownie do matek "amerykanskich" 22.06.09, 22:04
                Dzieki Syswia. Moj dociekliwy charakter zmusil mnie do poguglowania
                i znalazlam troche wiecej szczegolow. Chodzi o wirus HPV, ktorego
                obecnosc w drogach rodnych kobiety zwieksza ryzyko raka szyjki
                macicy. Moze ona tego wirusa zlapac od partnera, ktory to z kolei ma
                wieksze szanse na jego posiadanie jesli nie jest obrzezany. Czy to
                nie jest jednak tak, jak z ryzykiem zlapania choroby wenerycznej? Im
                wieksza swoboda seksualna i wiecej partnerow tym wieksze ryzyko
                zachorowania. Podobnie jest z wirusem HPV, ze stalym parnterem
                raczej nie ma sie czego obawiac. Wg mnie to tu wszystko sprowadza
                sie do higieny i rozwiazlosci badz wstrzemiezliwosci seksualnej.
                Stulejka to rzeczywiscie cos zupelnie innego ale jak czesto chlopcy
                maja ten problem?

                Ot, takie moje dywagacje na temat obrzezac czy nie.

                Prosze napisz jeszcze czemu zaczeto od tego odchodzic?Pozdrawiam.
                • syswia Re: obrzezanie - glownie do matek "amerykanskich" 22.06.09, 22:56
                  Przypuszczam, ze na fali "nie-ingerencji w naturalna kolej rzeczy",
                  ekologii, czy jak tam to inaczej okreslic wink Byc moze tez
                  przyczynila sie zla slawa obrzezania u kobiet (muzulmanskich)
                  pochodzacych z Afryki.
                  • monhann2 Re: obrzezanie - glownie do matek "amerykanskich" 23.06.09, 13:57
                    Doczytalam sie, ze w czesciach USA spadlo do 40% a w niektorych
                    czesciach Kanady nawet do 25%, czyli nie jest az takie powszechne.
          • maja92 Re: obrzezanie - glownie do matek "amerykanskich" 23.06.09, 11:16
            syswia napisała:

            > Na "mody" to ja jestem uodporniona. Po prostu poczytalam troche na
            > ten temat i dane medyczne mnie przekonuja. Poza tym, hmmm, jakby
            to
            > ujac (bo to pewnie kwestia niezwykle prywatna), wiele kobiet
            > preferuje mezczyzn obrzezanych i wcale sie im nie dziwie wink

            ********************************

            Zaciekwilo mnie...rozwin prosze... wink
            Jeszcze nie wiem czy preferuje wink doswiadczenie mam tylko z takim
            polskim, skorzastym... wink wysle go na obrzezanie jezeli to ma cos w
            sexie pomoc wink
            Na raka szyjki macicy sa teraz szczepionki...w Irlandii wszystkie
            dziewczynki sie szczepi do 14-tego roku zycia, wiec ten argument dla
            mnie jest przez okno wink
            Poslucham z checia o tych walorach przyjemnosciowych... wink
            • rudzikowa Re: obrzezanie - glownie do matek "amerykanskich" 23.06.09, 11:24
              no ale ja nie rozumiem dlaczego jak ojciec tak i syn. to co jak
              ojciec jest taksowkarzem to syn tez, jak ojciec wybral na zone ruda
              piegowata chuda laske, to syn tez musi chociaz podobaja mu sie grube
              brunetki o sniadej cerze?!?!
              ja stoje dalej przy swoim zeby decyzje zostawic mlodemu. higiene z
              obrzezaniem czy nie trzeba trzymac tak czy siak, na wirusa jest
              szczepionka. jedyne co mnie przekonuje to to co Maje :p, ale sadze
              ze nim chlopak zacznie sprawiac przyjemnosc plci pieknej to troche
              czasu jeszcze minie wink
            • syswia Re: obrzezanie - glownie do matek "amerykanskich" 23.06.09, 14:44
              ... eee ... hmmm .... a to nie jest forum .... eeee.....
              rodzinne? ... wink
              • maja92 Re: obrzezanie - glownie do matek "amerykanskich" 23.06.09, 15:14
                syswia napisała:

                > ... eee ... hmmm .... a to nie jest forum .... eeee.....
                > rodzinne? ... wink
                ***************************

                eeeee...tu mi sie nie wymigiwac prosze....
                Moze byc w spiewniku jak sie wstydzi....

                Kurcze balans! Tak nie wypada...rzucic haslo a potem woda w usta!
                wink
                I teraz do konca zycia bede chodzic nie wiedzac co trace wink wink wink
                • syswia Re: obrzezanie - glownie do matek "amerykanskich" 23.06.09, 18:34
                  ja sie nie wstydzewink nie uwazam tego za temat tabu, ale moze inne
                  owieczki urazic ...

                  no wiec powolujac sie na zasoby internetowe:

                  nr 1 - obrzezanie podobno zwieksza mozliwosc wielkokrotnych
                  orgazmow, jeden za drugim

                  nr 2 - podobno zazwyczaj ulatwia przedluzanie stosunkow

                  nr 3 - estetyka zdaje sie pelnic jedna z kluczowych rol w
                  konwersacjach po francusku
                  • beetaa Re: obrzezanie - glownie do matek "amerykanskich" 23.06.09, 19:47
                    A ja znalazlam calkiem ciekawa dyskusje na temat obrzezania ze spora iloscia
                    linkow do roznych stron
                    www.arabia.pl/smf/index.php?topic=4497.0,
                    chyba najciekawsze sa strony przeciwnikow obrzezania i to w srodowiskach zydowskich.


      • ma.pi Re: obrzezanie - glownie do matek "amerykanskich" 28.06.09, 19:58
        tamsin napisała:

        > Jezeli w Kanadzie jest to tak popularne jak w USa, to radze zrobic
        > bo "wszyscy maja" i w locker room chlopak nie bedzie sie tlumaczyl
        > czemu on nie ma. Bedzie mial mniej stresu w przyszlosci.


        W Kanadzie raczej nie jest to popularne jak w USA. Nie znam zadnego
        chlopaka urodonego tutaj co bylby obrzezany. Moi synowie tez nie sa
        i nawet nikt w szpitalu sie mnie nie pytal czy chce.

        Trzeba sie o to samemu upomniec.
        • ma.pi Re: obrzezanie - glownie do matek "amerykanskich" 28.06.09, 21:11
          ma.pi napisała:
          Nie znam zadnego
          > chlopaka urodonego tutaj co bylby obrzezany.

          Sklamalam smile. Znam jednego, ale to bylo 20 lat temu i mi z pamieci
          wylecialo. Zostal obrzezany zaraz po urodzeniu. I we wczesnym
          dziecinstwie mial ciagle problemy z infekcjami. Pamietam jak mu
          babcia nasiadowki z rumianku robila :o)
    • beetaa Re: obrzezanie - glownie do matek "amerykanskich" 22.06.09, 19:56
      Jakis czas temu ogladalismy z m program o zwyczajowym obrzezaniu w USA,
      argumentow przytoczonych za i przeciw nie pamietam zbyt dokladnie, wiec cytowac
      nie bede, ale jedno mnie zastanowilo, ze taki zabieg u niemowlat wykonywany jest
      bez jakiegokolwiek znieczulenia.
      I to mnie zastanawia, bo ja bym tego mojemu synowi nawet w tak wczesnym
      dziecinstwie nie zrobila. Z przyczyn medycznych (ale u nowowrodka nie ma jeszcze
      przeslanek), czy religijnych to inna sprawa, ale tak z powodu mody to nie.
      Zreszta tyle sie dyskutuje o przekluwaniu uszu u dziewczynek, a obrzezanie to
      duzo wieksza ingerencja w cialo dziecka. Chyba zostawilabym decyzje mojemu synowi.
      • rudzikowa Re: obrzezanie - glownie do matek "amerykanskich" 22.06.09, 20:45
        ja chyba tez raczej zostawilabym decyzje mlodemu, bo tak wlasciwie
        jego siusiak a rodzice decyduja. i ot decyzja na zawsze bo
        nieodwracalna, bo obrzezac mozna zawsze i w kazdym wieku
        ale "odbrzezac" pozniej to juz niebardzo.
      • syswia Re: obrzezanie - glownie do matek "amerykanskich" 22.06.09, 21:12
        Nie znam szczegolow, ale jesli sie to robi bez znieczulenia, to moze
        nie jest potrzebne? Tez mnie to zastanawialo, ale skoro to trwa
        doslownie minute i nie wiaze sie z przecieciem zadnych naczyn
        krwionosnych ani zakonczen nerwowych (no bo chyba w napletku ich nie
        ma) to moze jest to dokladnie tak samo skomplikowany i bezbolesny
        zabieg jak przeklucie uszu...
        • beetaa Re: obrzezanie - glownie do matek "amerykanskich" 22.06.09, 21:25
          Moj m nie pamieta, ale kolega twierdzi, ze strasznie bolalo (no po zabiegu),
          wiec porownanie z przekluwaniem uszu chyba nie trafione, a zreszta ingerencja
          zdecydowanie wieksza niz dwie malenkie dziurki w uszach.
          A brak znieczulenia, czyz to nie pozostalosc teorii, ze noworodki nie odczuwaja
          bolu?
          • syswia Re: obrzezanie - glownie do matek "amerykanskich" 22.06.09, 21:49
            Moze i tak... a kolega mial to robione jako niemowle i pamieta?
            Moze to jest kwestia profesjonalizmu tego, kto wykonuje zabieg....
            Ja nie czulam nic przy przekluwaniu uszu, a moja kolezanka miala
            narastajace bole glowy, ktore przestaly ja meczyc, kiedy dziurki jej
            zarosly...
            Sama nie wiem, glosno mysle.
            • beetaa Re: obrzezanie - glownie do matek "amerykanskich" 23.06.09, 07:25
              kolega mial zabieg jako osmiolatek i pamieta bol po, raczej dosyc traumatycznie
        • tamsin Re: obrzezanie - glownie do matek "amerykanskich" 22.06.09, 21:27
          Syswia a co na to maz? Jako mezczyzna ma chyba swoje zdanie? aha, i
          koniecznie zobacz odcinek Seinfelda, jak mu niechcaco palec
          obrzezali wink
          • syswia Re: obrzezanie - glownie do matek "amerykanskich" 22.06.09, 21:53
            Mojemu mazowi nie przyszlo do glowy, ze ja moge miec jakikolwiek
            problem z tym. On po prostu zdebial na moje stwierdzenie, ze w
            Europie sie tego nie robi... Jak latwo sie domyslic, jest obrzezany.
            • tamsin Re: obrzezanie - glownie do matek "amerykanskich" 22.06.09, 22:23
              nawet nie zastanawiaj sie, finalowy argument: jak ojciec tak i syn.
              • parasol-ka Re: obrzezanie - glownie do matek "amerykanskich" 23.06.09, 03:06
                tamsin napisała:

                > nawet nie zastanawiaj sie, finalowy argument: jak ojciec tak i syn.

                smile Wlasnie tak jest u nas.
    • roseanne Re: obrzezanie - glownie do matek "amerykanskich" 22.06.09, 22:37
      w naszym przypadku byly wskazania lekarskie, mial juz kilka lat i niestety
      potem troche komplikacji
    • pal0ma Ja bym tego nie robila 24.06.09, 04:44
      Oto co mowi dr Oz, znany w USA lekarz:

      Another topic many men wonder about—but are often afraid to discuss—
      is circumcision. Dr. Oz says the rate of circumcision in the United
      States has dropped from 90 percent to 57 percent in the last 40
      years.

      He says there are some reasons that circumcision makes sense—
      religious or family traditions, hygiene, and reduced risk of
      transmitting sexually transmitted diseases and viruses.

      There are reasons to not circumcise as well. Some people consider it
      disfiguring, and doing it will reduce sensation during sex. "In a
      circumcised male, the bottom part, the underneath part of the penis,
      is the most sensitive part," Dr. Oz says, using a cucumber wrapped
      in a sock as a demonstration. "If you've not been circumcised, about
      half of the erogenous tissue on the penis is actually that foreskin
      area. Plus the foreskin covers over the glans—that front part, and
      that's the most sensitive part of the penis—so it doesn't get rubbed
      on, so it stays a little bit more preserved for when the foreskin
      eventually does pull back during intercourse."

      The American Academy of Pediatrics doesn't take a position on
      circumcision. "They say it's up to you," Dr. Oz says.

      For boys who haven't been circumcised, it is important to learn the
      proper way to clean themselves. Uncircumcised boys are 10 times more
      likely to get an infection than those who are circumcised, Dr. Oz
      says.

      To do it correctly, "You pull the skin back and you can actually get
      under here and clean this corner out. Now these edges are where
      something called smegma resides, and that stuff can get pretty nasty
      if you don't clean it up," Dr. Oz says. "But here's the bigger issue—
      as a doctor I care about this. Most guys who are uncircumcised have
      the foreskin leading off. This touches the pants and it gets scarred
      after a while. It can get pretty taut. Sometimes it goes over the
      tip of the penis and squeezes down on it and that can actually
      strangle the tip of the penis. That's called a phimosis. When we see
      it, that's an emergency.
      • maja92 Nie wiem.... 24.06.09, 11:50
        .... nie jestem przekonana...

        Moi synowie, 12 i 8 lat, nie sa obrzezani i klopotow z higena nie
        mamy zadnych...codzienna kapiel z myciem tu i owdzie nigdy nie
        zaszkodzila wink
        Ze podobno przedluza przyjemnosci...to chyba raczej zalezy od faceta
        i jaki z niego kochanek... wink
        Ja bym sobie nie dala usunac lechtaczki, to jednak do czegos musi
        byc potrzebna jezeli natura nam ja dla...dlatego zapewne jest to
        samo u panow. Podobno bez ucha tez mozna slyszec wink

        Zaproponowalam wczoraj mezowi...stwierdzil ze z powodow religijnych
        i kulturowych sie nie da wyslac pod noz wink Jak nie ma nic przeciwko
        Zydom, to nie zamierza sie z nimi utozsamiac przez jednosc w
        okaleczniu penisow wink Zamieni za to z checia ten rytual na inny,
        jak picie koszernej wodki...

        ...no i jak tu gadac z facetem, ze to podobno dla jego dobra wink
        • syswia Re: Nie wiem.... 24.06.09, 16:35


          No bez lechtaczki to wiekszosc kobiet nie ma orgazmu ... napletek to
          chyba troche inna bajkawink

          A propos Twoich rozmow z mezem, ja myslalam wczoraj, ze umre ze
          smiechu, bo moj mial podobna reakcje to Twojego tylko, ze w druga
          strone. A jak sie mnie zapytal: so.... when you don't have it
          done ... is it like ... flapping around your cock? myslalam, ze
          zejde, bo sobie wyobrazilam siebie z penisem z napletkiem falujacym
          po bokach jak uszy slonia wink
          • maja92 Re: Nie wiem.... 24.06.09, 17:30
            syswia napisała:

            >
            >
            > No bez lechtaczki to wiekszosc kobiet nie ma orgazmu ... napletek
            to
            > chyba troche inna bajkawink
            ****************************
            No moze inna...ale jednak po cos jest i cel jakis tam ma...inaczej
            Natura by go czlowiekowi nie dala.. wink

            *****************************
            >
            > A propos Twoich rozmow z mezem, ja myslalam wczoraj, ze umre ze
            > smiechu, bo moj mial podobna reakcje to Twojego tylko, ze w druga
            > strone. A jak sie mnie zapytal: so.... when you don't have it
            > done ... is it like ... flapping around your cock? myslalam, ze
            > zejde, bo sobie wyobrazilam siebie z penisem z napletkiem
            falujacym
            > po bokach jak uszy slonia wink

            ***********************

            wink wink wink

            Oplulam kompa!!!
          • tamsin Re: Nie wiem.... 24.06.09, 20:22
            Syswia, przez ciebie to sie tutaj dwa przeciwne obozy wylonia:
            "obrony napletka" i ta bardziej radyklana: "ciąć i sie nie
            zastanawiac"
            • mon101 Re: Nie wiem.... 24.06.09, 22:04
              W Szwecji byla niedawno dyskusja na ten temat,tu nie ma tej
              tradycji, zabieg przeprowadzaja tylko mniejszosci ze wzgledow
              religijnych. Wielu lekarzy odmawia wykonania go twierdzac, ze nie
              robia zbiegow nie uzasadnionych wzgledami medycznymi. Oczywiscie
              wylonilo sie pytanie kto ma za to placic, w Szwecji prywatna sluzba
              zdrowia praktycznie nie istnieje i za te "fanaberie" placa podatnicy.
              W zwiazku z tym dyskutowali na ten temat czytelnicy jednego z
              dziennikow ktory podjal ten temat. Kilku mezczyzn, ktorzy zrobili
              ten zabieg jako dorosli, ze wzgledow zdrowotnych twierdzilo, ze ich
              zycie seksualne na tym ucierpialo. Napewno obrzezanie ulatwia
              utrzymanie czystosci i pewnie dlatego jest obrzadkiem w reigiach
              gdzie bylo to problemem przede wszystkim ze wzgledu na brak wody i
              klimat.
              • aka10 Re: Nie wiem.... 25.06.09, 16:38
                Ja bym tego definitywnie nie robila. Uwazam, ze jak dziecko dorosnie
                i samo zechce, to prosze bardzo. Inaczej-w zadnym wypadku.
                Nie uwazam, ze mam prawo do "okaleczania" dziecka, bo ja to tak
                wlasnie widze.
                Co do wirusa HPV, to moze i ryzyko zarazenia sie troche zmniejsza,
                ale nie zanika zupelnie.Uwazam, ze np. szczepionka plus prezerwatywa
                to lepszy pomysl, niz decydowanie za dziecko.
                • sylwek07 pare slow 25.06.09, 17:15

                  pl.wikipedia.org/wiki/Obrzezanie
                  • syswia Re: pare slow 25.06.09, 22:12
                    Troche mnie rozczarowales. Myslalam, ze dodasz cos od siebie... wink
                    • beetaa Re: pare slow 25.06.09, 22:52
                      no wlasnie Sylwek, a co Ty w tym temacie? Bo chyba jako jedyny masz najwiecej do
                      powiedzenia, my mozemy tylko tak sobie teoretycznie dywagowac
                • asia.sthm Re: Nie wiem.... 25.06.09, 23:37
                  Ja podzielam opinie moich skandynawskich kamratek. Tez nie widze powodu aby
                  okaleczac niemowle. Rozumiem nakaz religijny, lecz obrzezanie bez znieczulenia
                  wzbudza u mnie dziki protest.
                  Wszystkie inne "za" nie przekonuja mnie za grosz.


                  Dorosli niech sobie robia ze swoimi cialami co chca.
                  • gherarddottir Re: Nie wiem.... 30.06.09, 11:09
                    Mysle, ze to jest prywatny wybor Syswi i jej meza, ale obalam mity jakoby
                    obrzezany facet mial byc lepszym kochankiem (moze niektorzy sa, ale to jest tak
                    wzgledne ze trudno ocenic, bo co to znaczy wlasciwie? dla kazdego co innego jest
                    dobre wink. Mysle ze to jest tak samo jak z wielkoscia, "sposobem wrobel i kobyle
                    dogodzil" ha ha ha lol
                    Ja bym chyba pozostawila decyzje synowi jak dorosnie.
                    Ale nam sie tu dyskusja rozpetala. zaczynam zalowac ze nie ma u nas wiecej
                    facetow to by dopiero nam arguymenty za i przeciw podniesli smilesmile
                    • rudzikowa Re: Nie wiem.... 30.06.09, 11:39
                      gherarddottir napisała:


                      > Ale nam sie tu dyskusja rozpetala. zaczynam zalowac ze nie ma u
                      nas wiecej
                      > facetow to by dopiero nam arguymenty za i przeciw podniesli smilesmile
                      >

                      eeeeeee tam Sylwek wkleil linka tylko i... nabral wody w usta.
                      myslalam ze zamiesci jakies swoje przemyslenia a tu nico sad
                      • kociaszek HPV 19.07.09, 14:33
                        czuje sie w obowiazku, z racji spedzonych 5 lat zycia nad praca na temat HPV
                        primo:wiekszosc kobiet JEST zarazona wirusem (jest nosicielkami)
                        secundo:wiekszosc z nich NIE zachoruje jednak na raka szyjki macicy
                        terzio: im wiecej parnerow seksualnych tym wieksza szansa, ze jest sie zarazonym/nosicielem
                        czy obrzezanie cos zmienia? nie wiem, ale mycie na pewno...ciekawe, ze u Zydow nikt nie skorelowal mniejszej zapadalnosci ze wstrzemiezliwoscia, zdecydowanie mniejsza rozwiazloscia seksualna i generalnie lepsza higiena (mykwa etc)...
                        • portala1 obrzezanie 23.10.09, 18:00
                          Mam synka, nawet przez chwile nie myslalam by go obrzezac. W naszej
                          kulturze nie robimy tego, nawet gdy mieszkamy nie w Polsce.
                          Mysle, ze niektore zony ktore maja obrzezanych mezow (z innych
                          kultur), po prostu musza dziecko obrzezac, bo nakazuje to ich
                          obrzezany facet i chce by jego syn byl taki sam jak i on. Tylko
                          niech te kobiety pomysla co bedzie jesli za kilka lat gdy facet sie
                          z nimi rozwiedzie i zostanie wtedy z nimi okaleczony syn.
                          • syswia Re: obrzezanie 26.10.09, 14:46
                            Udalo Ci sie w jednej wypowiedzi obrazic mnie, mojego meza i
                            nasza/jego kulture - gratulacje!
                            S.
                            • fogito Re: obrzezanie 30.10.09, 17:17
                              Maz Amerykanin - obrzezany. Syn urodzony w Polsce nieobrzezany. Zero
                              przymusu ze strony meza.
                              Napletek pelni funkcje ochronna dla zoledzi penisa i odciecie go to
                              narazanie jej na ciagle otarcia. Co w efekcie prowadzi do utraty
                              czesci wrazliowosci na bodzce zewnetrzne i problemow z osiagnieciem
                              satysfakcji seksualnej. Dlatego czesto obrzezanym panom jest
                              trudniej 'dobiec do celu' co oczywiscie moze byc bardzo przyjemne
                              dla ich pan. Czesto tez sama penetracja pochwy nie stymuluje penisa
                              wystarczajaco i panowie musza pomagac sobie recznie lub pomagaja im
                              w tym ich partnerki.

                              Ja nie chcialabym pozbawiac syna mozliwosci osiagniecia pelnej
                              satysfakcji seksualnej i dlatego nie ma mowy o obrzezaniu.
                              A poza tym czas chyba w Stanach skonczyc z ta post-purytanska
                              tradycja. W koncu panowie tez maja prawo czerpac pelna radosc z
                              seksu wink
                          • rudzikowa Re: obrzezanie 01.11.09, 12:34
                            portala1 napisała:

                            > Mysle, ze niektore zony ktore maja obrzezanych mezow (z innych
                            > kultur), po prostu musza dziecko obrzezac, bo nakazuje to ich
                            > obrzezany facet i chce by jego syn byl taki sam jak i on.

                            przejzalam wszystkie wypowiedzi, ze szczegolna uwaga syswii i nie
                            zuwazylam nigdzie stwierdzenia ze jej maz nakazuje jej obrzezac ich
                            wspolnego syna. byl tylko zdziwiony ze mozna takiego zabiegu
                            niedokonywac, tak jak maz innej z dziewczyn ze mozna. ale slowa o
                            nakazaniu nie bylo.
                            poza tym uwazam ze jesli wiazemy sie z mezami/zonami z innych kultur
                            powinnismy liczyc sie takze z ich uczuciami religijnymi i
                            tradycjami. zawsze mozna dojsc do rozsadnego kompromisu uzywajac
                            konkretnych nieobrazliwych argumentow.

                            > Tylko niech te kobiety pomysla co bedzie jesli za kilka lat gdy
                            >facet sie z nimi rozwiedzie i zostanie wtedy z nimi okaleczony syn.

                            scenariusz mega czarny, wiem ze roznie sie dzieje ale bez przesady.
                            chociaz tez nie jestem zwolenniczka obrzezania nie posunelabym sie
                            do takich argumentow. zreszta obrzezac mozna sie chyba w kazdym
                            wieku i jesli moj syn kiedys stwierdzi ze to zrobi, to zrobi i juz.
                            jedyna moja rada do niego (o ile w ogole bedzie sie pytal i
                            poinformuje ze to zrobi/zrobil) bedzie to zeby zasiegnal opinni
                            lekarskiej z kilku zrodel i juz.
                            • mam1dom Re: obrzezanie 01.11.09, 19:11
                              Tak naprawde obrzezanie ,tak jak i niejedzienia swinskiego miesa nie mialo nic
                              wspolnego z religia. Po prostu tam gdzie sie ten zwyczaj zaczal jest strasznie
                              goraco i brakowalo wody. Prawdopodobnie jakis synek wazniejszej osoby mial za
                              dlugi napletek i zrobilo mu sie od brudu zakazenie, no i obcieli mu te
                              skoreczke. Zeby przekonac ciemny lud trzeba bylo powiedziec,ze to nakaz ,potem
                              wplatalo sie w to religie. Swinskie mieso bardzo szybko sie psuje, ma
                              strychnine , ludzie chorowali, umierali wiec cos trzeba bylo wymyslic.
                              • fogito Re: obrzezanie 01.11.09, 20:10
                                Dokladnie tak. Dawno dawno temu nie myto sie tygodniami i jedynym
                                sposobem unikniecia zakazenia bylo obciecie napletka. A potem
                                dobudowano do tego ideologie.
                                • rudzikowa Re: obrzezanie 01.11.09, 21:18
                                  do wszystkiego jest dobudowane cos wystarczy spojrzec skad wziela
                                  sie "tradycja" krepowania stop. idac tym tropem patyczki do uszu
                                  wcale nie sa higieniczne jak nazwa wskazuje tylko wpychaja woskowine
                                  w glab ucha itp itd. natomiast rzecz prywatna kazdego w co chce
                                  wierzyc, jak i na czym ta wiare budowac.
                                  • fogito Re: obrzezanie 02.11.09, 09:08
                                    Wszystko super do momentu jak dorośli w imię jakiejs ideologii
                                    zaczynaja dzieciom obcinac lechtaczki, napletki albo krepowac stopy
                                    lamiac przy okazji kosci. Mamy XXI wiek a zwyczaje w niektorych
                                    krajach nadal sredniowieczne jesli nie starozytne surprised
                                    • rudzikowa Re: obrzezanie 02.11.09, 15:34
                                      wszystko sprowadzasz do "krzywdy fizycznek" uciecie, polamanie.
                                      wszystkie te zachowania sa zwiazane z pewna wiara, tradycjami inna
                                      niz wyznajesz Ty. a moze pomyslmy ze rowniez narzucajac dziecku
                                      wiare w jakiej zostalismy wychowani np. chrzescijanstwo robimy
                                      dziecku krzywde psychiczna, bo nie dajemy mu rowniez mozliwosci
                                      wyboru tylko od malego chrzest, komunia i dopiero moze sie zbuntowac
                                      przy bierzmowaniu, do tego czasu jednakowoz musi smigac do kosciolka
                                      spowiadac sie z grzechow przed obcym kolesiem w drewnianej budce i
                                      sluchac jak rodzice temu kolesiowi sie tlumacza a czemu to rok
                                      wczesniej nie przyjeli koledy, a czemu w kosciolku nie byli. to moze
                                      zacznijmy wychowywac malych ateistow i gdy dorosna niech sobie
                                      wybieraja wiare ze wszelkimi konsekwencjami wyboru, czyli poddadza
                                      sie obrzezaniu, polamaniu stop (tyle ze w wieku doroslym to juz za
                                      pozno) nie wiem ogola glowe, zloza sluby milczenia itp itd.
                                      a pewnych zachowan raczej nie zaliczalabym do zwyczajow, tylko
                                      tradycji i wierzen religijnych.


                                      --
                                      "Żadna noc nie może być aż tak czarna, żeby nigdzie nie można było
                                      odszukać choć jednej gwiazdy. Pustynia też nie może być aż tak
                                      beznadziejna, żeby nie można było odkryć oazy." P.B.
                                      • fogito Re: obrzezanie 02.11.09, 21:43
                                        rudzikowa napisała:

                                        > wszystko sprowadzasz do "krzywdy fizycznek" uciecie, polamanie.
                                        > wszystkie te zachowania sa zwiazane z pewna wiara, tradycjami inna
                                        > niz wyznajesz Ty.

                                        Obrzezanie u Amerykanow nie ma nic wspolnego z wiara wink Poza tym coz
                                        to za wiara, tradycja, ktora wymaga okaleczania dzieci.

                                        a moze pomyslmy ze rowniez narzucajac dziecku
                                        > wiare w jakiej zostalismy wychowani np. chrzescijanstwo robimy
                                        > dziecku krzywde psychiczna,

                                        Krzywde psychiczna w moim skromnym mniemaniu to wyrzadza dziecku
                                        kazdy fundamentalizm niezaleznie do religii w jakiej wystepuje. Ja
                                        fundamentalistka nie jestem. Moje dziecko bywa w kosciele katolickim
                                        albo protestanckim albo nie bywa wcale.

                                        , do tego czasu jednakowoz musi smigac do kosciolka
                                        > spowiadac sie z grzechow przed obcym kolesiem w drewnianej budce i
                                        > sluchac jak rodzice temu kolesiowi sie tlumacza a czemu to rok
                                        > wczesniej nie przyjeli koledy, a czemu w kosciolku nie byli.

                                        Jakies wspomnienia z dziecinstwa? Ja takich nie mam. Wiara w Boga to
                                        jedno a obrzadek religijny to drugie.

                                        to moze
                                        > zacznijmy wychowywac malych ateistow i gdy dorosna niech sobie
                                        > wybieraja wiare ze wszelkimi konsekwencjami wyboru,

                                        Zeby wybrac musza poznac.

                                        • syswia Re: obrzezanie 02.11.09, 22:42
                                          Widze, ze sie dyskusja gwaltownie spolaryrowala za moja przyczyna...
                                          Fogito, ja mam kompletnie odmienne doswiadczenia od Twoich w kwestii
                                          obrzezanych mezczyzn i przychylam sie do Gerardowej Cory - to nie
                                          kawalek skory lub jego brak czyni mezczyzne kochankiem doskonalym.
                                          Generalizowanie jest kompletnie bez sensu. Zreszta, odnoszac sie do
                                          Twojej wypowiedzi nie uwazam, aby jeden rodzaj seksu byl "lepszy" od
                                          innego. Wszystkie sprawiaja frajde i sa na rozne okazje. Nie widze
                                          logiki w Twoich agrumentach - jak twierdza badacze tych kwestii -
                                          wiekszosc kobiet nie osiaga orgazmu pochwowego, a najczesciej
                                          lechtaczkowy albo mieszany. Szybkostrzelny facet ma mniejsze szanse
                                          zaspokoic swoja partnerke... A ja uwazam, ze jako przyszla tesciowa
                                          powinnam dbac nie tylko o dobro mojego syna, ale takze jego
                                          partnerki/ek wink
                                          W kwestii obcinania i krzywdzenia fizycznego: odobnie jak Rudzikowa,
                                          mysle, ze o wiele wieksze krzywdy mozna wyrzadzic psychiczne. Bez
                                          przesady - te miliony obrzezanych facetow na swiecie jakos nie czuja
                                          zadnej traumy z powodu braku napletka. A ile jest osob, ktore
                                          cierpia latami przez toksycznych rodzicow, maja traumy i leki z
                                          dziecinstwa i lat nastoletnich? Tego z zewnatrz nie widac...
                                          Niestety wiekszosc religii, w tym katolicyzm, przoduje w utrwalaniu
                                          jakis bzdurnych koncepcji dotyczacych seksu, ktore pozniej ciagna
                                          sie za ludzmi latami i prowadza do roznych zaburzen. Tego nie wolno,
                                          tamtego nie wolno, a to jest grzeszne, a tamto jest tabu, a nie
                                          dotykaj sie, a bron boze masturbacja... wielu ludziom z generacji
                                          naszych rodzicow rozmowa nt seksu, czyli jednej z najbardziej
                                          naturalnych czynnosci/funkcji/przyjemnosci w zyciu nie przechodzi
                                          przez gardlo. Jak myslisz dlaczego?
                                          • fogito Re: obrzezanie 03.11.09, 12:18
                                            syswia napisała:

                                            >- to nie
                                            > kawalek skory lub jego brak czyni mezczyzne kochankiem doskonalym.

                                            Oczywiscie, ze tak. Ale napletek pelni funkcje ochronna i po to go
                                            natura swtorzyla. Odcinanie go w wieku niemowlecym to ingerowanie w
                                            naure. A przy okazji pozbawianie zoledzi penisa ochrony co prowadzi
                                            do utraty pierwotnej wrazliwosci tejze wink

                                            nie uwazam, aby jeden rodzaj seksu byl "lepszy" od
                                            > innego.

                                            Zgadzam sie, ale obrzezani meżczyźni nie wiedzą co by czuli
                                            uprawiajac seks gdyby jednak ten napletek mieli.

                                            . Nie widze
                                            > logiki w Twoich agrumentach

                                            Naprawde? Myslalam, ze wyrazam sie jasno. Stoje po stronie
                                            okaleczonego mezczyzny a nie kobiety, ktorej mam byc lepiej lub
                                            gorzej.

                                            - jak twierdza badacze tych kwestii -
                                            > wiekszosc kobiet nie osiaga orgazmu pochwowego, a najczesciej
                                            > lechtaczkowy albo mieszany.

                                            No wlasnie. A te kobiety, ktorym w imie tradycji i religii odcieto
                                            lechtaczki? Ja osobiscie bym nie chciala a Ty?



                                            Szybkostrzelny facet ma mniejsze szanse
                                            > zaspokoic swoja partnerke...

                                            To zaciekawi Cie zapewne, ze paradokslanie wielu obrzezancow ma
                                            problem z przedwczesnym wytryskiem.

                                            A ja uwazam, ze jako przyszla tesciowa
                                            > powinnam dbac nie tylko o dobro mojego syna, ale takze jego
                                            > partnerki/ek wink

                                            Jasne, ale ja jednak wolalabym nie okaleczac syna nawet w imie dobra
                                            przyszlej synowej. Jednak 'koszula blizsza cialu' i ja chcialabym
                                            aby syn mogl odczuwac w pelni stosunek seksualny a nie tylko zostac
                                            sprowadzony do roli zaspokajacza parterki.
                                            Zreszta ja mam obrzezanego meza i porownujac, wcale nie jest lepszym
                                            kochankiem niz moi wczesniejsi nieobrzezani partnerzy. A wiec
                                            wszystko zalezy nie od dlugosci stosunku tylko od jakosci wink Brak
                                            napletka nie czyni nikogo ekspertem w zaspokajaniu kobiecych zadz big_grin
                                            No i jeszze - jak wyzej - moze sie okazac, ze taki obrzezany ma
                                            problem z przedwczesnym wytryskiem i wtedy to juz sytuacja jest
                                            patowa.


                                            > W kwestii obcinania i krzywdzenia fizycznego: odobnie jak
                                            Rudzikowa,
                                            > mysle, ze o wiele wieksze krzywdy mozna wyrzadzic psychiczne.

                                            Mozna, ale gdzie widzisz krzywde psychiczna w NIEOBCIECIU napletka
                                            albo lechtaczki. Ja nie widze surprised



                                            Bez
                                            > przesady - te miliony obrzezanych facetow na swiecie jakos nie
                                            czuja
                                            > zadnej traumy z powodu braku napletka.

                                            Naprawde? A znasz termin Circumcision trauma?
                                            Poszukaj sobie w necie o stowarzyszeniach zawiazywanych przez
                                            obrzezanych mezczyzn, ktorzy bardzo chcieliby miec te napletki. Np
                                            Brothers United for Future Foreskins albo National Organization of
                                            Restoring Men.



                                            > Niestety wiekszosc religii, w tym katolicyzm, przoduje w
                                            utrwalaniu
                                            > jakis bzdurnych koncepcji dotyczacych seksu,

                                            jakis przyklad?

                                            > tamtego nie wolno, a to jest grzeszne, a tamto jest tabu, a nie
                                            > dotykaj sie, a bron boze masturbacja...

                                            piszesz o katolicyzmie czy o purytanach amerykanskich...?


                                            wielu ludziom z generacji
                                            > naszych rodzicow rozmowa nt seksu, czyli jednej z najbardziej
                                            > naturalnych czynnosci/funkcji/przyjemnosci w zyciu nie przechodzi
                                            > przez gardlo. Jak myslisz dlaczego?

                                            Nie wiem dlaczego, ale mysle, ze napletek nie ma z tym nic
                                            wspolnego. Bo problemy takie maja rodzice zarowno w Polsce jak i w
                                            Stanach.

                                            • syswia Re: obrzezanie 03.11.09, 17:50
                                              Nie lubie odpowiadac na posiekane wypowiedzi. Pisz w calosci - wtedy
                                              podyskutuje, jak bede miala chwile.

                                              Porownywanie obciecia lechtaczki do obrzezania napletka uwazam za
                                              grube naduzycie. Nie sadze, aby obrzezany mezczyzna tracil na
                                              jakosci zycia seksualnego. Nie chce mi sie szukac, ale mam jednak
                                              wrazenie, ze przedwczesny wytrysk jest bardziej jednak problemem
                                              panow z napletkiem. Jak sama stwierdzilas faceci bez napletkow
                                              najczesciej maja dluzsze stosunki, bo potrzebuja wiecej czasu. Mnie
                                              koszula jest bliska cialu - znasz powiedzenie: szczesliwa zona -
                                              szczesliwy maz? Nie rozumiem o co Ci chodzi z tym zaspokajaczem
                                              partnerki - to tak wyglada w Twoim mniemaniu relacja z kochana
                                              kobieta/kochanym mezczyzna??? brrrr - bardzo instrumentalnie
                                              podchodzisz do zagadnienia.
                                              Odnosnie religii katolickiej - please - chodzilam do zenskiego
                                              liceum zakonnego w Polsce i chyba sie orientuje jak wyglada
                                              katolickie wychowanie seksualne ... pardon to sie nazywalo
                                              wychowanie do zycia w rodzinie. Pruderia purytanska moze sie
                                              schowac...skoro juz porownujesz do USA (mieszkasz tam?) Zreszta ta
                                              pruderia purytanska wywodzi sie w duzej mierze z pruderii
                                              katolickiej - wszak zrodlo jest to samo. Przyklady? Naprawde? Seks
                                              przedmalzenski be, samozaspokojenie be, pornografia be,
                                              antykoncepcja be, seks francuski/analny - a co to jest?, cialo jest
                                              grzeszne, grzeszne, grzeszne... czyj byl pomysl przescieradla z
                                              dziurka na noc poslubna? wink innym slowem badz czysta jak szklanka
                                              wody, grzeszne mysli niech ci nie chodza po glowie a z mezem odbywaj
                                              seks tylko bedac otwarta na "nowe zycie". Malo?
                                              • fogito Re: obrzezanie 03.11.09, 18:48
                                                syswia napisała:

                                                > Nie lubie odpowiadac na posiekane wypowiedzi. Pisz w calosci -
                                                wtedy
                                                > podyskutuje, jak bede miala chwile.

                                                Nie musisz wink Odnoszę się do poszczególnych twoich opinii i tak jest
                                                mi po prostu łatwiej.

                                                > Porownywanie obciecia lechtaczki do obrzezania napletka uwazam za
                                                > grube naduzycie. Nie sadze, aby obrzezany mezczyzna tracil na
                                                > jakosci zycia seksualnego.

                                                No coz. Na ten temat to moga sie wypowiedziec mezczyzni jedynie. My
                                                mozemy sobie tylko gdybac. Jednakze ja lechtaczki nie chcialabym
                                                miec obcinanej niezalenie od wszystkiego. I zaden dorosly facet a
                                                nawet chlopiec nie dalby sobie obciac napletka na zywca ani ze
                                                znieczuleniem pewnie tez nie.

                                                Jak sama stwierdzilas faceci bez napletkow
                                                > najczesciej maja dluzsze stosunki, bo potrzebuja wiecej czasu.

                                                Tak twierdza badania. ALe rowniez sa w tej grupie jednostki z
                                                przedwczesnym wytryskiem.

                                                Mnie
                                                > koszula jest bliska cialu - znasz powiedzenie: szczesliwa zona -
                                                > szczesliwy maz?

                                                I mozna odwrotnie - szczesliwy maz to szczesliwa zona smile

                                                Nie rozumiem o co Ci chodzi z tym zaspokajaczem
                                                > partnerki - to tak wyglada w Twoim mniemaniu relacja z kochana
                                                > kobieta/kochanym mezczyzna??? brrrr - bardzo instrumentalnie
                                                > podchodzisz do zagadnienia.

                                                Ja podchodze instrumentalnie? Czy moze rzesze kobiet, ktore
                                                chcialyby obrzezac wszystkich facetow dla wlasnej przyjemnosci surprised


                                                > Odnosnie religii katolickiej - please - chodzilam do zenskiego
                                                > liceum zakonnego w Polsce i chyba sie orientuje jak wyglada
                                                > katolickie wychowanie seksualne ... pardon to sie nazywalo
                                                > wychowanie do zycia w rodzinie.

                                                A ja skonczylam katolicka uczelnie. I co? I nic zatem.

                                                Pruderia purytanska moze sie
                                                > schowac...

                                                Niekoniecznie. Znam takie przypadki, ze ja jestem rozwiazlym
                                                katolikiem przy nich big_grin

                                                >skoro juz porownujesz do USA (mieszkasz tam?)

                                                Pomieszkuje czesc roku. Obecnie jestem w Polsce.

                                                Zreszta ta
                                                > pruderia purytanska wywodzi sie w duzej mierze z pruderii
                                                > katolickiej - wszak zrodlo jest to samo.

                                                Purytanie to radykalny odłam protestantyzmu angielskiego!


                                                Przyklady? Naprawde? Seks
                                                > przedmalzenski be, samozaspokojenie be, pornografia be,
                                                > antykoncepcja be, seks francuski/analny - a co to jest?, cialo
                                                jest
                                                > grzeszne, grzeszne, grzeszne... czyj byl pomysl przescieradla z
                                                > dziurka na noc poslubna? wink innym slowem badz czysta jak szklanka
                                                > wody, grzeszne mysli niech ci nie chodza po glowie a z mezem
                                                odbywaj
                                                > seks tylko bedac otwarta na "nowe zycie". Malo?


                                                Wystarczy, ale mozna to odniesc do purytan w Stanach rowniez. Za
                                                seks analny to chyba w niektorych stanach jeszcze wiezienie grozi.
                                                • syswia Re: obrzezanie 03.11.09, 21:46
                                                  fogito napisała:

                                                  > syswia napisała:
                                                  >
                                                  > > Nie lubie odpowiadac na posiekane wypowiedzi. Pisz w calosci -
                                                  > wtedy
                                                  > > podyskutuje, jak bede miala chwile.
                                                  >
                                                  > Nie musisz wink Odnoszę się do poszczególnych twoich opinii i tak
                                                  jest
                                                  > mi po prostu łatwiej.

                                                  Rzeczywiscie nie musze. Odnoszenie sie do poszczegolnych opinii w
                                                  sposob w jaki Ty to robisz rozbija cala dyskusje i nie prowadzi do
                                                  niczego. Ja tez sie odniose i nikt juz nie bedzie w stanie tego
                                                  nawet przeczytac.
                                                  >
                                                  > > Porownywanie obciecia lechtaczki do obrzezania napletka uwazam
                                                  za
                                                  > > grube naduzycie. Nie sadze, aby obrzezany mezczyzna tracil na
                                                  > > jakosci zycia seksualnego.
                                                  >
                                                  > No coz. Na ten temat to moga sie wypowiedziec mezczyzni jedynie.
                                                  My
                                                  > mozemy sobie tylko gdybac. Jednakze ja lechtaczki nie chcialabym
                                                  > miec obcinanej niezalenie od wszystkiego. I zaden dorosly facet a
                                                  > nawet chlopiec nie dalby sobie obciac napletka na zywca ani ze
                                                  > znieczuleniem pewnie tez nie.

                                                  Nie, mezczyzni tez nie moga sie wypowiedziec, jesli podazamy Twoja
                                                  droga, bo Ci co nie maja napletka od urodzenia nie wiedza jak to
                                                  jest kiedy sie go nie ma, a Ci ktorzy go maja nie wyobrazaja sobie
                                                  go nie miec. Vide moja rozmowa z maja nieco wyzej...
                                                  >
                                                  > Jak sama stwierdzilas faceci bez napletkow
                                                  > > najczesciej maja dluzsze stosunki, bo potrzebuja wiecej czasu.
                                                  >
                                                  > Tak twierdza badania. ALe rowniez sa w tej grupie jednostki z
                                                  > przedwczesnym wytryskiem.

                                                  No i czego to dowodzi, ze sa? Od kazdej reguly sa jakies wyjatki...
                                                  >
                                                  > Mnie
                                                  > > koszula jest bliska cialu - znasz powiedzenie: szczesliwa zona -
                                                  > > szczesliwy maz?
                                                  >
                                                  > I mozna odwrotnie - szczesliwy maz to szczesliwa zona smile

                                                  Sugerujesz, ze maz bez napletka to nieszczesliwy maz? wink
                                                  >
                                                  > Nie rozumiem o co Ci chodzi z tym zaspokajaczem
                                                  > > partnerki - to tak wyglada w Twoim mniemaniu relacja z kochana
                                                  > > kobieta/kochanym mezczyzna??? brrrr - bardzo instrumentalnie
                                                  > > podchodzisz do zagadnienia.
                                                  >
                                                  > Ja podchodze instrumentalnie? Czy moze rzesze kobiet, ktore
                                                  > chcialyby obrzezac wszystkich facetow dla wlasnej przyjemnosci surprised

                                                  Nie tylko dla przyjemnosci... a jesli nawet to dla obopolnej...
                                                  Ludzie rozne rzeczy robia dla przyjemnosci...

                                                  >
                                                  >
                                                  > > Odnosnie religii katolickiej - please - chodzilam do zenskiego
                                                  > > liceum zakonnego w Polsce i chyba sie orientuje jak wyglada
                                                  > > katolickie wychowanie seksualne ... pardon to sie nazywalo
                                                  > > wychowanie do zycia w rodzinie.
                                                  >
                                                  > A ja skonczylam katolicka uczelnie. I co? I nic zatem.

                                                  Dla Ciebie moze nic. Ja umiem obserwowac i wyciagac wnioski.
                                                  >
                                                  > Pruderia purytanska moze sie
                                                  > > schowac...
                                                  >
                                                  > Niekoniecznie. Znam takie przypadki, ze ja jestem rozwiazlym
                                                  > katolikiem przy nich big_grin
                                                  >
                                                  > >skoro juz porownujesz do USA (mieszkasz tam?)
                                                  >
                                                  > Pomieszkuje czesc roku. Obecnie jestem w Polsce.
                                                  >
                                                  > Zreszta ta
                                                  > > pruderia purytanska wywodzi sie w duzej mierze z pruderii
                                                  > > katolickiej - wszak zrodlo jest to samo.
                                                  >
                                                  > Purytanie to radykalny odłam protestantyzmu angielskiego!

                                                  No prosze, a ten protestantyzm angielski to odlamem od czego byl...?
                                                  przecie chyba nie judaizmu, nie?
                                                  >
                                                  >
                                                  > Przyklady? Naprawde? Seks
                                                  > > przedmalzenski be, samozaspokojenie be, pornografia be,
                                                  > > antykoncepcja be, seks francuski/analny - a co to jest?, cialo
                                                  > jest
                                                  > > grzeszne, grzeszne, grzeszne... czyj byl pomysl przescieradla z
                                                  > > dziurka na noc poslubna? wink innym slowem badz czysta jak
                                                  szklanka
                                                  > > wody, grzeszne mysli niech ci nie chodza po glowie a z mezem
                                                  > odbywaj
                                                  > > seks tylko bedac otwarta na "nowe zycie". Malo?
                                                  >
                                                  >
                                                  > Wystarczy, ale mozna to odniesc do purytan w Stanach rowniez. Za
                                                  > seks analny to chyba w niektorych stanach jeszcze wiezienie grozi.

                                                  Owszem grozi. No i co? Ja nie porownuje katolicyzmu do purytanizmu.
                                                  To jest raczej moj argument podtzrymujacy teze, ze religie (albo
                                                  raczej ich konserwatywni wyznawcy i wykladnie) maja tendencje do
                                                  wyznaczania dosc drastycznych nakazow i zakazow w sferze intymnej.
                                                  Ja po prostu uwazam, ze takie wychowanie moze wyrzadzic wiecej
                                                  krzywdy i na dluzej niz jakiekolwiek zabiegi kosmetyczne - chocby
                                                  najglupsze i bez sensu.
                                                  • fogito Re: obrzezanie 04.11.09, 11:00
                                                    syswia napisała:

                                                    Ja tez sie odniose i nikt juz nie bedzie w stanie tego
                                                    > nawet przeczytac.

                                                    I tu masz racje, bo cytujac po calosci i nie robiac przerw
                                                    faktycznie gorzej sie to czyta tongue_out


                                                    > Nie, mezczyzni tez nie moga sie wypowiedziec, jesli podazamy Twoja
                                                    > droga, bo Ci co nie maja napletka od urodzenia nie wiedza jak to
                                                    > jest kiedy sie go nie ma, a Ci ktorzy go maja nie wyobrazaja sobie
                                                    > go nie miec.

                                                    Ale jednak to ci co nie maja napletka zakladaja stowarzyszenia i
                                                    probuja sobie napletek dokleic, wiec chyba tak nie do konca
                                                    akceptuja ten fakt.


                                                    > Sugerujesz, ze maz bez napletka to nieszczesliwy maz? wink

                                                    Jest chyba sporo mezow bez napletka, ktorzy nie sa szczesliwi skoro
                                                    uciekaja sie do przyklejania napletkow surprised


                                                    >> Nie tylko dla przyjemnosci... a jesli nawet to dla obopolnej...
                                                    > Ludzie rozne rzeczy robia dla przyjemnosci...


                                                    No coz, ja dla wlasnej przyjemnosci nikomu nic nie obcinam.



                                                    > > A ja skonczylam katolicka uczelnie. I co? I nic zatem.
                                                    >
                                                    > Dla Ciebie moze nic. Ja umiem obserwowac i wyciagac wnioski.

                                                    To jeszcze sobie troche poczytaj na temat i bedzie git big_grin



                                                    > > Purytanie to radykalny odłam protestantyzmu angielskiego!
                                                    >
                                                    > No prosze, a ten protestantyzm angielski to odlamem od czego
                                                    byl...?
                                                    > przecie chyba nie judaizmu, nie?

                                                    Chcac dokopac sie do zrodel musisz przyznac, ze Chrystus byl Zydem,
                                                    a chrzescijanstwo wywodzi sie z religii zydowskiej, bo przeciez
                                                    obowiazuje nas Stary Testament. A skoro protestantyzm wywodzi sie z
                                                    katolicyzmu to analogicznie wywodzi sie z judaizmu wink



                                                    > To jest raczej moj argument podtzrymujacy teze, ze religie (albo
                                                    > raczej ich konserwatywni wyznawcy i wykladnie) maja tendencje do
                                                    > wyznaczania dosc drastycznych nakazow i zakazow w sferze intymnej.

                                                    A kazdy rodzic pozwalajacy na obrzezanie syna podporzadkowuje sie
                                                    tym drastycznym nakazom konserwatywnych wyznawcow. Wiekszosc bez
                                                    chwili zastanowienia i odrobiny wiedzy na temat. Jak stado baranow
                                                    bezmala.


                                                    > Ja po prostu uwazam, ze takie wychowanie moze wyrzadzic wiecej
                                                    > krzywdy i na dluzej niz jakiekolwiek zabiegi kosmetyczne - chocby
                                                    > najglupsze i bez sensu.

                                                    Obciecie napletka to nie jest zabieg kosmetyczny tylko chirurgiczny.
                                                    Napletek nie odrasta jak wlosy czy paznokcie.

                                                    Rozumiem, ze dziecku juz ten napletek obcielas i teraz bedziesz
                                                    bronic tego 'kosmetycznego zabiegu' do upadlego.

                                                  • kociaszek Re: obrzezanie 04.11.09, 12:01
                                                    Jezeli moge cos wtracic: sprowadzanie zabiegu obrzezania do poziomu okaleczenia
                                                    jest chyba nieporozumieniem. Nie sadze rowniez zeby decyzja o obrzezaniu
                                                    podjmowana byla tylko ze wzgledu na przyszla sprawnosc seksualna malego
                                                    mezczyzny. Ta zalezy od wielu czynnikow, i podejrzewam, ze najmniej od tegoz
                                                    wlasnie. Dla mnie obrzezanie ma wymiar badz religijny badz higieniczny - i z
                                                    zadnym nie sposob dyskutowac. Po co?
                                                    Moj malz nie jest obrzezany, choc stanal przed taka opcja ze wzgledow
                                                    medycznych, nie byl zachwycony - bal sie, ze odsloniecie tak wrazliwego miejsca
                                                    po latach ukrywania go w faldzie skornej, moze byc bolesne. Wiec jesli rzezac,
                                                    to chyba rzeczywiscie po narodzinach.

                                                  • fogito Re: obrzezanie 04.11.09, 14:37
                                                    kociaszek napisała:

                                                    Dla mnie obrzezanie ma wymiar badz religijny badz higieniczny - i z
                                                    > zadnym nie sposob dyskutowac. Po co?

                                                    Faktycznie z aspektem religijnym trudno dyskutowac, ale juz z
                                                    aspektem higienicznym w dobie mydla antybakteryjnego bym
                                                    polemizowala wink

                                                    Wiec jesli rzezac,
                                                    > to chyba rzeczywiscie po narodzinach.
                                                    >

                                                    Swieta racja, bo przeciez noworodek poza wrzaskiem nie jest w stanie
                                                    wyartykulowac swojego sprzeciwu i sumienie rodzicow na pewno jest
                                                    czystsze.
                                                  • rudzikowa Re: obrzezanie 04.11.09, 18:34
                                                    a ja sobie mysle ze ktos tu szuka zaczepki :p
                                                    syswia zadala pytanie, wypowiedzialy sie osoby ktore chcialy,
                                                    niektore w tonie spokojnym nie ublizajac nikomu, niektore w tonie
                                                    troche mniej przyjemnym.
                                                    watek nie jest najswiezszy, wiec mysle ze syswia z mezem podjeli juz
                                                    decyzje i prawdopodobnie wprowadzili w zycie.
                                                    ja na tym etapie koncze polemike
                                                    pozdrawiam
                                                  • syswia Re: obrzezanie 04.11.09, 20:11
                                                    swieta racja wink decyzja zostala juz podjeta

                                                    a propos wrzasku dzieciecia - obrzezanie robi sie pod miejscowym
                                                    znieczuleniem, wiec wrzasku nie ma
                                                  • aga_rn Re: obrzezanie 05.11.09, 07:02
                                                    syswia napisała:

                                                    > swieta racja wink decyzja zostala juz podjeta
                                                    >
                                                    > a propos wrzasku dzieciecia - obrzezanie robi sie pod miejscowym
                                                    > znieczuleniem, wiec wrzasku nie ma

                                                    Wiesz Syswia, musze sie wtracic do Waszej dyskusji wink Sama
                                                    zwolenniczka obrzezania nie jestem (z przyczyn hiegienicznych, z
                                                    religijnymi/rytualnymi "wskazaniami" trudno polemizowac). Maz i syn
                                                    nieobrzezani wiec moze jestem "biased" smile Ale ... W 1997 roku, w
                                                    Toronto East General, bylam swiadkiem "masowego" obrzezania 5
                                                    noworodkow naraz, przez jednego lekarza. Dzieciaczki byly
                                                    unieruchomione w czyms takim

                                                    www.danheller.com/images/Topics/Circumcision/circumcision-00-big.jpg

                                                    znieczulenie oczywiscie miejscowe. Jedno z najbardziej
                                                    traumatycznych przezyc jakiego doswiadczylam (od lat pracuje jako RN
                                                    w ICU, niejedno widzialam). Wszystkie dzieci plakaly sad
                                                    i "walczyly" z unieruchomieniem w tym "przyrzadzie". Czasami mysle
                                                    ze np. rytualne obrzezanie przez mohel'a w 8 dniu po urodzeniu (w
                                                    tradycji zydowskiej) byloby naturalnym swietem rodzinnym w
                                                    porownaniu do tej sterylnej, bezdusznej procedury w warunkach
                                                    szpitalnych. Rodzice oczywiscie nie byli obecni (? nie byliby w
                                                    stanie tego obserwowac? nie wiem...). ja w tym czasie nie mialam
                                                    emocjonalnego podejscia do tego zabiegu (moja corka miala 2 lata,
                                                    syn urodzil sie 4 lata pozniej), a jednak bardzo mnie to
                                                    uderzylo ...
                                                  • fogito Re: obrzezanie 05.11.09, 08:07
                                                    aga_rn napisała:

                                                    Rodzice oczywiscie nie byli obecni (? nie byliby w
                                                    > stanie tego obserwowac? nie wiem...).

                                                    pewnie ze strachu surprised
                                                  • syswia Re: obrzezanie 05.11.09, 20:14
                                                    hmmm - o ile wiem, to w szpitalach sie tego nie wykonuje juz... w
                                                    kazdym razie nasze polozne polecily lekarza, ktory ma wlasna
                                                    praktyke, a sadzac po nazwisku jest pochodzenia zydowskiego i
                                                    oferuje wlasnie zabiegi rytualne w gronie rodzinnym, trwa chwile i
                                                    dziecko nie placze
                                                  • aga_rn Re: obrzezanie 06.11.09, 02:34
                                                    Fakt, to bylo ponad 12 lat temu. Obrzezanie nie bylo juz wykonywane
                                                    rutynowo (na zyczenie rodzicow tylko), zabieg byl odplatny
                                                    (niedrogo, chybo ok. 100 dolarow/zabieg).
                                                    Opcja wykonania zabiegu w gabinecie, w obecnosci rodzicow/rodziny,
                                                    kiedy mozna od razu po zabiegu wziac dziecko na rece (czy mozliwosc
                                                    trzymania go w czasie zabiegu) na pewno jest bardziej kameralna i
                                                    znacznie mniej traumatyczna dla wszystkich.
                                                  • mam1dom Re: obrzezanie 10.11.09, 18:40
                                                    syswia napisała:

                                                    > hmmm - o ile wiem, to w szpitalach sie tego nie wykonuje juz... w
                                                    > kazdym razie nasze polozne polecily lekarza, ktory ma wlasna
                                                    > praktyke, a sadzac po nazwisku jest pochodzenia zydowskiego i
                                                    > oferuje wlasnie zabiegi rytualne w gronie rodzinnym, trwa chwile i

                                                    > dziecko nie placze

                                                    Wyje!!! Bylam na takim rytulanym obrzezaniu, moj maz prawie zemdlal.



                                                  • mam1dom Re: obrzezanie 10.11.09, 18:48
                                                    Bylam na rytualnym obrzezaniu, widzialam,slyszalam. Dziecko nie placze, wyje!
                                                    Moj maz o malo nie zemdlal, musial wyjsc.
                                                  • mam1dom Re: obrzezanie 10.11.09, 18:50
                                                    Sorry, post wskoczyl z takim opoznieniem,ze myslalam,ze nie poszedl i stad
                                                    powtorzenie.
                                                  • fogito Re: obrzezanie 05.11.09, 08:02
                                                    rudzikowa napisała:


                                                    > watek nie jest najswiezszy, wiec mysle ze syswia z mezem podjeli
                                                    juz
                                                    > decyzje i prawdopodobnie wprowadzili w zycie.


                                                    Ale moze jakas inna mama przeczyta ten watek i sie troche zastanowi
                                                    zanim podporzadkuje sie zwyczajom religijnym albo obyczajowym albo
                                                    po prostu presji ojca, ktory zostal obrzezany.
    • co.tam.panie Co z prawami dziecka? 09.11.09, 19:19
      Napletek stworzyła natura, więc jest do czegoś potrzebny.
      Dla mnie obrzezanie chłopaka to łamanie praw dziecka.
      Ciekawe, że jest wiele wrzasku, bo w Afryce jest rytualne obrzezanie dziewczynek. A co z chłopcami? Im też niekiedy uszkadzają żołądź prącia.
      • co.tam.panie Re: Co z prawami dziecka? 03.12.09, 21:44
        Chyba za ostro pojechałem ale...
    • monika_a_b Re: obrzezanie - glownie do matek "amerykanskich" 15.12.09, 14:34
      Będę miała syna, więc będzie obrzezany. Ze względów obyczajowych
      (jeśli tak to można nazwać wink) - mój mąż jest Meksykaninem.
      • brytnej Re: obrzezanie - glownie do matek "amerykanskich" 16.12.09, 10:20
        monika_a_b napisała:

        > Będę miała syna, więc będzie obrzezany. Ze względów obyczajowych
        > (jeśli tak to można nazwać wink) - mój mąż jest Meksykaninem.

        I bardzo slusznie. Bardzo mnie cieszy, ze niektore Polki maja jednak
        wlasne zdanie i nie przejmuja sie tym, ze tego czy owego "sie nie
        robi" albo "nie wypada".

        Twoj maz tez jest obrzezany?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka