Gość: ilona
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.09.09, 15:14
Od 7 lat jestem mężatką. Jednak nie mamy dzieci, ponieważ mąż ich
nie lubi. Według niego są za głośne i "kosztują". Oboje pracujemy.
Tylko, że moje zarobki w porównaniu z zarobkami męża są małe. Ja
pracuję codziennie po 10 godzin, mąż 6 godz.
Zawsze muszę być:
- zadbana
- uśmiechnięta
- zdrowa
- dotrzymująca towarzystwa tylko i wyłącznie mężowi. Dlatego z pracy
muszę wracać prosto do domu.
Nigdy nie dostałam od niego prezentu. Wypłatę ma dla siebie, a ja
swoją dla siebie. Wyłącznie rachunki płacimy po połowie. Często
krytykuje mnie w swoim towarzystwie, kpiąc z mojego wykształcenia a
i nawet wyglądu. Chociaż podobno jestem ładna (ale nie o to chodzi).
Coraz częściej się zastanawiam, czy tak właśnie
funkcjonują "nowoczesne" małżeństwa? Jednak ostatnio sama sobie
odpowiadam, że chyba mi się to nie podoba i szkoda trochę mojego
czasu na coś takiego. Mam dopiero 35 lat. Czy w tym wieku można
jeszcze ułożyć sobie życie? Czy można mieć jeszcze choć jedno
dziecko?