Gość: pacjent
IP: 78.9.17.*
06.01.11, 20:21
Wczoraj miałem okazje przebywac w przychodni przy ulicy wysockiego.Koło mnie siedziała starsza kobieta , która najwyrazniej zle sie czuła,zapytana wyżaliła się ,że 40 lat przepracowała jako pielęgniarka słuzac chorym,a teraz bedac w nagłej potrzebie nie została przyjeta przez panią doktor .Na szczęscie dostała się do innego lekarza.Zapomniałbym o tym incydencie bo przeciez takie zachowanie w służbie zdrowia to nie nowośc , ale niespełna godzine potem na Nowym Miescie widziałem tą sama kobiete lezacą na sniegu,i nadjezdzajaca karetke.