Dodaj do ulubionych

Bul inteligęta

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.11, 21:45
Polacy nie umieją pisać – nie tylko ortograficznie, ale i w ogóle. Bo „...co dziesiąty student”.
Przyczyn tego jest kilka.
Najprostsza – to telewizja. Ludzie oglądają, a nie czytają. Nie widzą więc słów.
Po drugie: słowniki komputerowe: Ludzie piszą byle jak – a komputer automatycznie poprawia. Z tych samych powodów przestają umieć liczyć: po co, skoro jest kalkulator?
Po trzecie: mamy chyba ze dwadzieścia razy więcej studentów, niż przed wojną. Ludziom, którzy intelektualnie nadają się raczej do zamiatania ulic „trzeba było” dać maturę – a teraz „trzeba dać” dyplom – byśmy mieli wysoki wskaźnik ludzi z wyższym wykształceniem. Tacy „studenci” robią dokładnie takie same byki, jakie przed wojną robili zamiatacze ulic – bo niby czemu mieliby robić ich mniej?To znaczy: przed wojną często nie robili ich w ogóle, bo nie umieli pisać....
Po czwarte: co gorsza ta 1/20 obecnych studentów, odpowiadająca studentom przedwojennym, nie narzuca reszcie swojego stylu, nie zmusza ich do dorównywania sobie; przeciwnie: w d***kracji starają się dopasować do 19/20 – których celem nie jest doskonalenie ortografii, lecz wypicie kolejnego piwa.
Po piąte: panuje klimat tolerancji dla błędów – no, to po co się starać?
Po szóste: nasze elity zostały wymordowane lub zwiały na emigrację. Być może więcej niż połowa tych 5%...
Obserwuj wątek
    • don.kichote Re: Bul inteligęta 30.03.11, 22:25
      Fajnie by było, gdybyś ten "Bul inteligęta" w cudzysłów ujął, bo wtedy jasnym by było, że owa 2 byki w 2 słowach to efekt zamierzony - prowokacja taka.

      Poza tym zgadam się całkowicie Twoimi tezami. Miałem okazję pracować ze starymi inżynierami (czyli takimi, którzy dyplom zdobyli do połowy lat 80-tych) i młodymi "inżynierami". Poziomu tych drugich - szczególnie z lat 90-tych - komentował przez litość nie będę.

      Jedyne, co w Twoim wywodzie budzi mój sprzeciw, to nadużycie słowa "elity" w stosunku do osób, które na to określenie nie zasługują.
      Ale jak to w życiu; jeden woli córkę, a drugi teściową... :-)
      • Gość: jkm Re: Bul inteligęta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.11, 22:37
        Fajnie by było, gdybyś ten
        Jasne jest i tak. To taka śluza - sito, przez ktore trzeba przebrnąc.

        Nie widzę różnicy pomiędzy inteligencją pracującą miast i wsi z epoki PRL-u a obecną, doprodukowaną na potrzeby UE. Obie są bandą pożytecznych idiotów.
        Nie jest to opinia obraźliwa. To historyczne pojęcie.

        Poza tym zgadam się całkowicie Twoimi tezami
        Nie są to moje tezy. Oznacza to niestety, że nie jesteś inteligentem. Tylko, właśnie inteligętem.
        To też nie oznacza nic złego, możesz być dumny, masz po swej stronie większość.
        • Gość: bnm Re: Bul inteligęta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.11, 22:45
          "JKM"to jedyny inteligent w tym kraju,najmądrzejszy ,najinteligentniejszy ,najbystrzejszy .....osobnik ,który kosztem innych chce podnieść własne ego .Nieznoszę takich typów ,co twierdzą ,że "wszyscy to kretyni z wyjątkiem mnie" .Generalnie ciekawie się zapowiadało , a wyszło do dupy ...Panie autorze!
          • Gość: lupus Re: Bul inteligęta IP: *.centertel.pl 30.03.11, 23:56
            A mi się podoba, ty wałbrzyski ćwoku wychowany na GW. A może dodatkowo 5 kolumna platformy obornikowej?
            • Gość: taki jeden Re: Bul inteligęta IP: *.dynamic.chello.pl 31.03.11, 01:39
              @lupus: nie nadymaj się tak.

              Tekst, jak widać, jest wzięty z blogu JKM.
              Wielu naszym obywatelom - co widać po wynikach wyborów - nie odpowiadają jego poglądy.
              I takie jest prawo d***kracji (że zacytuję ;)).
              Sam również nie zgadzam się z kilkoma jego tezami ale....
              Nie da się ukryć, że większość jest logiczna i prawdziwa do bólu (przepraszam, ale nie chcę aby błędy prezydenta weszły do języka codziennego. Więc skończmy z "bulem". Chyba, że komuś chodzi o ten czerwony).
              A wisienką na torcie jest dowód, że żyjemy w socjalistycznym kraju, w socjalistycznej wspólnocie i że sami sobie dobrowolnie daliśmy założyć kaganiec, uzdę i jeszcze sami włożyliśmy bat do ręki ludziom, którzy za potężne pieniądze z naszych podatków decydują o tym, że krzywizna ogórka musi wynosić 7,5 stopnia. Oczywiście ten bat jest przeznaczony na nasze - podatników - grzbiety.
              Wracają do tzw. "ad remu". Zawsze lepiej jest wiedzieć więcej.
              Więc polecam czytanie. Również (podkreślam również a nie wyłącznie) wywodów JKM.
              Wobec miałkości papki serwowanej w mediach "spojrzenie zezem" może mieć skutki zbawienne - przede wszystkim dla zdrowia psychicznego.

              I to by było na tyle (jak mawiał mój ulubiony profesor mniemanologii stosowanej)
              • Gość: czytająca Re: Bul inteligęta IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 31.03.11, 08:55
                Do tych wywodów na temat niewiedzy z dziedziny ortografii, i nie tylko, pozwolę sobie "dorzucić" jeszcze jedną życiową naukę z lat nauczania dzieci w publicznej szkole powszechnej. Były to lata 1952 -1958 i tak nazywały się szkoły podstawowe 7 klasowe. W tych latach języka polskiego uczyła mnie nauczycielka, która skończyła przedwojenną polską szkołe pedagogiczną. Potrafiła wszystkich nauczyć poprawnej polszczyzny i pisania bez błędów. Zdarzały się wyjątki,że ktoś za tzw. Chiny Ludowe nie mógł pojąć ortografii, ale to nie byli dyslektycy, jak to dzisiaj się zwie i kwalifikuje jako chorobę niemalże. To były matoły i te matoły są do dzisiaj z tą różnicą, że kiedyś jakiś wpływowy matoł matołectwo zakwalifikował do schorzenia pn. dyslekcja. Stwierdzenie dyslekcji pozwala zatem matołom zdać maturę i studiować. No i mamy,co mamy.
                • Gość: ksg Re: Bul inteligęta IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.03.11, 09:45
                  tylko gurnik nasz ks

                  kmwtw
                • Gość: cyryll Re: Bul inteligęta IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.03.11, 11:07
                  >> Zdarzały się wyjątki,że ktoś za tzw. Chiny Ludowe
                  >>nie mógł pojąć ortografii, ale to nie byli dyslektycy,
                  >>jak to dzisiaj się zwie i kwalifikuje jako chorobę niemalże.
                  >>To były matoły i te matoły są do dzisiaj

                  Dokładnie. Zauważ jednak, że i sami nauczyciele załapali (stracili !) "poziom pokoleniowy".
                  Który z "dzisiejszych", młodych nauczycieli j. polskiego potrafi wypowiedzieć "paszczowo - samo ha" ?

                  >> z tą różnicą, że kiedyś jakiś wpływowy matoł matołectwo
                  >> zakwalifikował do schorzenia pn. dyslekcja.

                  Trafniej - raczej dysgrafia.

                  Dodatkowo mamy debilny dla mnie aspekt korekt językowych, bo ponoć to lud kreuje język. Zbierają się więc mądrzy tego kraju (czyt. Miodki i inne brodacze) i ustalają, że od dziś przyjmuje się za poprawną formę "spóźniać" a "spaźniać" (zobacz że i komputerowe słowniki to podkreśla jako błąd!) wyrzucamy do śmietnika. Tak więc każdy kto był poprawny językowo i rozróżniał różnicę znaczenia w "spóźniać / spaźniać" - zacznie uchodzić za matoła, a matoł staje się normą i wręcz poprawnym językowo.

                  Takie czasy :(.

                  Do tego dochodzą głupkowate zasady "cukrowania" na zapas w niedouczonych (młodych?) mediach. Słyszymy więc - Pan Prezydent Bronisław Komorowski. Zamiast Prezydent - Pan Bronisław Komorowski. Takich kwitków można doszukać się naście w każdym przekazie TV.
                  To jest dopiero BUL ;)

                  • Gość: czytająca Re: Bul inteligęta IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 31.03.11, 11:33
                    Do cyryla. Masz rację i to mi się podoba, że są jeszcze wśród piszących na tym forum osoby, które nie dały się ogłupić narzucanej ideologii tłumu. Wiem jedno: jak tak dalej pójdzie, to szkoły i media będą "produkowały" coraz więcej półanalfabetów. A po tych półanalfabetach ich dzieci oddziedziczą matołectwo itd.,itd.
                    Obawiam się, że z pozoru nie wiele znaczące fakty matołectwa mogą jednak w niedalekiej przyszłości być przyczyną zacofania coraz to większych kręgów naszej społeczności.
                    Dokąd my zatem zmierzamy?
                    • Gość: cyryll Re: Bul inteligęta IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.03.11, 11:47
                      Dokąd?
                      Do muzeum. ;)

                      Co robić?
                      Nie godzić się na to, czyli ganić.

                      Lać po łapach (jak i nas lano :).
                      Gonić do książki drukowanej i nie robić tego (co i ja robię w desperacji! :), czyli nie korzystać do BULU ze zdobyczy techniki (czyt. naprędce wgrywać smarkaczowi na mp3 e-booka, który "nie zdążył" przeczytać na czas lektury :).

                      Jeżeli się da.
                      Bo co tu się wymóżdżać nad poprawnym wychowaniem i wyrabianiem naweków, skoro w każdej księgarni znajdziesz "ściągi i streszczenia" lektur !!! :). Czy to aby nie bardziej szkodliwe, niż legalizacja marihuany, o której tyle się mówi? :)

                      pozdrawiam
                      • Gość: cyryll Re: Bul inteligęta IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.03.11, 11:50
                        korekta ;)

                        (...) naprędce wgrywać e-booka mp3 - smarkaczowi, który "nie zdążył" na czas przeczytać lektury :).
                      • Gość: EncyklopediaPWN Tylko nie "dyslekcja", barany! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.11, 21:06
                        dysleksja [gr. dys˜ ‘nie˜’, ‘źle’, léxis ‘wyraz’], utrata już opanowanej umiejętności czytania, najczęściej u osób dorosłych wskutek uszkodzenia mózgu; łagodna postać aleksji; d. rozwojowa, trudności w opanowaniu umiejętności czytania u dzieci w wieku szkolnym; często łączy się z zaburzeniami pisania (dysgrafią).
                        P.S.
                        boicie się mnie?
                        lekarzspecjalista
                        • Gość: cyryll Re: Tylko nie "dyslekcja", barany! IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.04.11, 06:59
                          Przecież wyraźnie to sprostowałem wcześniej.
                          • Gość: baranolog Re: Tylko nie "dyslekcja", barany! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.11, 15:31
                            opuść rękę, to nie do ciebie
                  • Gość: ... Re: Bul inteligęta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.11, 12:04
                    Gość portalu: cyryll napisał(a):
                    > ...Tak więc każdy kto był poprawny językowo... zacznie uchodzić za matoła, a matoł staje
                    > się normą i wręcz poprawnym językowo.
                    ..........................

                    Zgadza się.
                    Oto jeden z przykładów zdania z użyciem często stosowanego wyrazu POZA (po za):

                    Poza poza pozą, nie dostarczyła pozującej żadnej przyjemności ( sex na "pieska").




                    • Gość: cyryll Re: Bul inteligęta IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.03.11, 12:11
                      >> Poza poza pozą, nie dostarczyła pozującej żadnej przyjemności ( sex na "pieska")

                      No to pojadę "po dzisiejszemu" - ROTFL :)
                  • Gość: QQ Re: Bul inteligęta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.11, 12:11
                    Zgadza się. W czasach mojej młodości (tzw. komuny) nie było dyslektyków, dysortografików, dyskalkulików, itp. Zdarzały się dyskopatie i skoliozy :))) z którymi walczono bezwzględnie, a wykrywane były szybko, gdyż w każdej szkole był lekarz. Z dysortografikami (wg dzisiejszej nomenklatury) radzili sobie rodzice. Problem z dzieciakiem był szybko diagnozowany i błyskawicznie sygnalizowany przez nauczyciela - na wywiadówce :) W mojej klasie były trzy osoby, które wyleczyły się z dysortografii dzięki metodzie "ojcowskiego paska" lub/oraz terapii pn. "wakacje z książką". Nie było przymusu ukończenia studiów, pomimo tego, każdy edukował się dalej. Jeden został lekarzem, inny prawnikiem, a inny spawaczem, bo to lubił i się do tego nadawał. Biorąc pod uwagę poziom nauczania, myślę, że wówczas trudniej było ukończyć technikum i zdać maturę, niż dziś ukończyć studia. Miało to też swoje pozytywy, gdyż absolwenci techników posiadali naprawdę dużą wiedzę ogólną i zawodową oraz (w toku nauczania) odbyli pierwsze praktyki. To co zaprezentował Prezydent RP Pan Komorowski to obraz nędzy. Wątpię, żeby udało mu się przebrnąć przez szczeble edukacji w PRL-u z taką znajomością j. polskiego. Przypuszczam, że "sadzenie" tak żałosnych byków może świadczyć o złym stanie zdrowia P. Komorowskiego, co skutkuje dysortografią wtórną.
                    • Gość: cyryll Re: Bul inteligęta IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.03.11, 12:17
                      > W mojej klasie były trzy osoby, które wyleczyły
                      > się z dysortografii dzięki metodzie "ojcowskiego paska"
                      > lub/oraz terapii pn. "wakacje z książką".

                      Metody może nieco "barbarzyńskie", ale jak wiemy - skuteczne - a o to przecież idzie :).
                      Instynkt samozachowawczy dyslektyka okazywał się bowiem silniejszy od jego schorzenia :)
                      Takie antyciała :). Szczepionka przez zad :).

                      Do tego dochodzi aspekt "psychologiczny" (i mentalny).
                      Kiedyś była to zwykła "siara" być klasowym baranem (ośle ławki, ośle uszy, itd.).

                      Dziś jest "looz".
                      Im większy pacan, tym bardziej "cool".
                      Smutne.
                  • Gość: cyryll Re: Bul inteligęta IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.04.11, 07:32
                    >> Zbierają się więc mądrzy tego kraju (czyt. Miodki i inne brodacze)
                    >> i ustalają, że od dziś (...)

                    Gdyby nie dzisiejsza data przy tym artykule - przegryzłbym sobie nadgarstek ;)
    • Gość: cyryll Re: Bul inteligęta IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.03.11, 12:45
      > Po piąte: panuje klimat tolerancji dla błędów – no, to po co się starać?

      Wiesz co jest najgorsze?
      To nie tyle tolerancja (choć i owszem),
      tylko dziś na 10 czytających pięciu już nie widzi byków.

      To jest BUL.
      • Gość: czytająca Re: Bul inteligęta IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 31.03.11, 13:54
        Dzięki dla cyryla i QQ. Wymiana poglądów w temacie BUL INTELIGĘTAj est konstruktywna.
        Tego BULU nie da się chyba USÓNĄĆ bez wprowadzenia w życie radykalnych zmian prawa w zakresie obowiązkowej edukacji dzieci, młodzieży i dorosłych.
        Piszecie b. dobrze, tak jak ja myślę i oceniam zjawisko niemalże powszechnego matołectwa.
        Ja też zdawałam maturę w czasie, kiedy co 10 Polak miał telewizor czarno - biały. Jak rozpoczynałam studia, to w NBP ( obcych banków w owym czasie nie było z oczywistych względów ustrojowych w naszym państwie) funkcjonowały jeszcze liczydła i maszynki do liczenia na korbkę. Nie było mowy o żadnych ściągach i gotowcach, które dzisiaj co niektórzy z internetu ściągają. Jednym słowem, większość na łatwiznę idzie i dlatego mamy całą armię wykształconych niedouków. No i taki jeden z drugim niedokuk do władzy się pcha, rządzi, inny zaś buble produkuje, etc.,etc. Nigdy tego nie zaakceptuję.
    • Gość: PKS Re: Bul inteligęta IP: *.walbrzych.vectranet.pl 31.03.11, 20:20
      Generalnie masz rację JKM, ale czy to taki straszny ból, że młodzi ludzie nie opanowali ortografii? Dobrze wiesz, że język i ortografia ulegała i ulega (coraz szybciej w miarę rozwoju społecznego)-stałym zmianom. Młodzi ludzie dokonują właśnie takich szybkich zmian.
      Sam jestem pasjonatem czytania słowa pisanego ( cóż wiek!),ale rozumiem młodych, którzy poprzez teleinformatykę znacznie szybciej implikują wiedzę, umiejętności i informacje. Młodzież nie ma czasu na czytanie!
      Oczywiście mówimy o 10-20% młodzieży. Mało? Wcale nie! Jak sięgnąć w historię, procent ten od czasów kultury opisywanej przez Kraszewskiego w Starej Baśni - rośnie.
      • lekarzspecjalista Re: Bul inteligęta 31.03.11, 21:13
        I w ten sposób elity sięgają "pod strzechy". Nie tak jak Jacek (Malczewski) pod spódnice ....
        Jeno zbydlęcenie już większe. Zatem i szanse......................................znikome.
        Tzw. inteligencja techniczna to technicy inteligentni. Coś na kształt mojego laptopa tylko w wersji organicznej.
        I tacy mają prawa wyborcze!
        To jakbym (ta sama analogia) dał prawo wyborcze mojemu samochodowi (on też ma procesor, prawdopodobnie lepszy niż mózg 70% Wałbrzyszan!).
        PS
        Oj, bez obrazy, to tylko obserwacje kliniczne i dopuszczalny eksperyment!
        • Gość: ksg Re: Bul inteligęta IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.03.11, 22:39
          tylko gurnik nasz kaes
        • Gość: cyryll Re: Bul inteligęta IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.04.11, 06:58
          > Tzw. inteligencja techniczna to technicy inteligentni.
          > Coś na kształt mojego laptopa tylko w wersji organicznej.
          > I tacy mają prawa wyborcze!

          Chyba trochę przesadziłeś.
          Prawo wyboru ma każdy i to, że ktoś sadzi byki jeszcze go nie dyskwalifikuje.

          Zaobserwuj natomiast, jakie spustoszenie wyborcze potrafią zrobić Ci, którzy
          w decydowaniu o przyszłości kraju / miasta nie powinni mieć za wiele do powiedzenia
          (czyt. żulownia). To jednak sprawa na osobny wątek.
          • lekarzspecjalista Re: Bul inteligęta 01.04.11, 15:39
            Chyba trochę przesadziłeś.
            Prawo wyboru ma każdy

            To tak, ale nie prawa wyborcze, o nich mówi konstytucja.
            Niestety, w Polsce rządzi tłum, motłoch. Masa bezrefleksyjna. Arogancką agresją w sterowaniu łatwa. Patrz na wpisy i komentarze - od fryzjera do ogiera. Wszystko kręci się wokół samozadowolenia lub jego braku.
            Wystarczy drobny dysonans, patyk w tym mrowisku i rzucają się jak poszczuci.
            vide
            • Gość: taki jeden Re: Bul inteligęta IP: *.dynamic.chello.pl 01.04.11, 17:50
              > Niestety, w Polsce rządzi tłum, motłoch. Masa bezrefleksyjna. Arogancką agresją
              > w sterowaniu łatwa. Patrz na wpisy i komentarze - od fryzjera do ogiera. Wszys
              > tko kręci się wokół samozadowolenia lub jego braku.


              Tym bardziej polecam czytanie.
              Zacznijcie od tego, co napisałem parę postów wyżej.
              A później wojek Google i sami POMYŚLCIE!
              • Gość: fuko Re: Bul inteligęta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.11, 18:05
                Takie są skutki rozwoju telewizji, internetu i innych gadżetów. Proces - lawina, której zatrzymać się już nie da. Co nam grozi? Wtórny analfabetyzm, odmóżdzenie? Wpływ seriali, głupich talk show, żałosnych reklam, które obrażają inteligencje każdego Polaka.
                Mam prawo wyboru (głos wyborczy), ale co mi po nim. Skoro idąc na wybory, kieruje się zasadą - lepiej wybrać mniejsze zło.
                • lekarzspecjalista Re: Bul inteligęta 01.04.11, 21:42
                  Wpływ seriali, głupich talk show, żałosnych reklam, które obrażają inteligencje każdego Polaka.
                  Błąd myślowy!
                  Każdy Polak - istnieje ktoś taki?
                  Popatrz jak "Polak" wypada w oczach anglosasa (polishjoke), Niemca (filmik na Yuotubie - Marek z Wrocławia szuka żony), czy Rosjanina ...
                  Jeśli myślisz o przeciętnym Polaku, to jeszcze gorzej - Według badań międzynarodowych organizacji PISA (Międzynarodowego Programu Oceny Umiejętności Uczniów) i OECD (Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju) z 2006 blisko 40% Polaków nie rozumie tego, co czyta, a kolejne 30% rozumie, ale w niewielkim stopniu.
                  Badanie dotyczyło 15-latków. Obecnie mają lat 25!
                  www.ifispan.waw.pl/index.php?lang=pl&m=page&pg_id=98
                  • Gość: fuko Re: Bul inteligęta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.11, 22:22
                    Myślałam o przeciętnym "polaku" i przeciętnej polskiej reklamie, bo przecież lubimy epatować swoją polskością oraz lubować się we własnym niedorozwoju. Jeżeli chodzi o kwestie naszej wymuskanej narodowości to pozwolę sobie użyć cytatu: "Czy Polak nie jest obciążony dziedzicznie Polską, tzn. chorą przeszłością narodu i jego nieustannym umieraniem?" Raczej osmieszamy się swoim marzeniem o mesjanizmie a jak to nie wychodzi to przecież "polak potrafi", ale przecież to nie wina człowieka a systemu.
                    Uczenie czytania to zadania edukacji. Reformy na nic się nie zdały a dziś zdobycie wyksztalcenia wyższego to żaden wyczyn (1/4 osób z wykształceniem wyższym nie przeczytała w ubiegłym roku żadnej ksiązki).
                    • lekarzspecjalista Re: Bul inteligęta 01.04.11, 23:28
                      Reformy na nic się nie zdały ?
                      Ależ właśnie zdały! O to chodziło by kolejne pokolenie bezmyślnie powtarzało:
                      cztery nogi - dobrze, dwie nogi - źle.
                      Owce miały wszak poczucie przynależenia do elity!
                      • Gość: fuko Re: Bul inteligęta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.11, 23:48
                        Amen.
                        • Gość: ksg Re: Bul inteligęta IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.04.11, 10:12
                          tylko gurnik nasz kaes
                          • Gość: rtg Re: Bul inteligęta IP: *.ip.netia.com.pl 04.04.11, 17:37
                            śmieszą mnie opinie : "za naszych czasów" było inaczej, lepiej, młodzież się uczyła bo dostała w tyłek.
                            kto jak nie nauczyciel ma wpływ na to co potrafi przeciętny nastolatek?
                            kto jak nie rodzic decyduje o tym jakim jestem człowiekiem?
                            to przecież Wy nas wychowaliście..
                            teraz tylko możecie napisać że dzisiejsza młodzież to 'matoły'. to niestety wasza porażka.



                            • Gość: edi Re: Bul inteligęta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.11, 21:40
                              > śmieszą mnie opinie : "za naszych czasów" było inaczej, lepiej, młodzież się uc
                              > zyła bo dostała w tyłek.
                              > kto jak nie nauczyciel ma wpływ na to co potrafi przeciętny nastolatek?
                              > kto jak nie rodzic decyduje o tym jakim jestem człowiekiem?
                              > to przecież Wy nas wychowaliście..
                              > teraz tylko możecie napisać że dzisiejsza młodzież to 'matoły'. to niestety was
                              > za porażka.

                              No fakt, porażka. Nasza, w tym sensie, że wasze pokolenie musi zapewnić nam emerytury, natomiast to, że jesteście matołami to wina bandy tzw. "polityków", którzy od 20 lat (praktycznie ci sami) konsekwentnie realizują plan zagłady Polski. Twoja nędzna edukacja jest elementem tej układanki.
                              • Gość: rtg Re: Bul inteligęta IP: *.ip.netia.com.pl 05.04.11, 05:38
                                nasze pokolenie to matoły.
                                wasze to Wy - umiejący czytac i pisac i politycy - winni naszej głupoty.


                              • lekarzspecjalista Re: Bul inteligęta 06.04.11, 23:06
                                no ... fakt
                                to zachłyśnięcie się wolnością i ... to heglowskie ukąszenie...
                                jak tu nie zostać ...
                                ... satanistą?
                            • Gość: cyryll Re: Bul inteligęta IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.04.11, 07:50
                              Powiem coś Tobie z pełną świadomością, że nie powinienem wdawać się w tego typu, bezcelowe dysputy. Ale co tam.

                              Są dwie metody do uzyskania posłuchu.
                              Pierwsza, to strach.
                              Druga, to szacunek.

                              W przypadku młodszego pokolenia obie poszły w kibel.

                              Strach.
                              Z duchem czasu utrącono możliwości nadrabiania szacunku poprzez strach. Nauczyciel nie może walić "łapy" linijką ani strzelić liścia matołowi, który błaznuje na lekcjach. Sąsiad nie zasadzi kopa smarkaczowi, który ciągnie kota za ogon, a Policja dziś broni gó...arza, gdy ojciec chce mu spuścić lanto za blanty (kiedyś Milicja przyprowadzała smarkacza - wstyd na cała kamienice - i mówiła - panie zrób pan z gó...arzem porządek, bo my to zrobimy).
                              Siły nacisku więc dziś nie ma na "wychowanie" poprzez tyłek. Kiedyś była.

                              Szacunek.
                              Kiedyś, gdy ktoś chciał być cool i wyrwało mu się przekleństwo, gdy za plecami w kolejce stał sąsiad, to się chciał się kozak ze wstydu spalić i purpura na twarzy murowana. Do tego cały dzień strachu - czy ojciec się dowie. Wchodzący do klasy nauczyciel nie musiał prosić o ciszę, bo sama jego obecność powodowała "mak na sali". Dziś na youtubie oglądamy, jak smarkateria zakłada śmietnik na głowę nauczyciela. Albo jak w autobusie robi sie imprezka z piwem i papierosami.

                              Nie porównuj więc czasów, bo się nie da.
                              Kiedyś był większy szacunek do człowieka (czyt. nauczyciela), większy wstyd, gdy było się matołem i większa siła nacisku, gdy zdarzył się jednak przypadek wymagający pracy. Dziś więc albo ktoś się uczy, bo czuje potrzebę lub ma wrodzone pokłady wstydu/szacunku, albo jest po temacie.
                              • Gość: rtg Re: Bul inteligęta IP: *.ip.netia.com.pl 06.04.11, 05:52
                                może jaśniej.
                                nigdzie nie napisałam że nie zgadzam się z Toba i reszta forumowiczów.
                                chcialam zaakcentować że TAKŻE rodzice i nauczyciele maja wplyw na to jaka jest ta dzisiejsza mlodziez. zabrali wam mozliwosc bicia po tylku i nie daliście rady? prosze cie..

                                brak szacunku pojawił się niestety już u was.
                                bo kim ma byc dla mnie nauczyciel ktory nie widzi sensu w tym co robi?
                                z doświadczenia, przykladowo-wychowawcy usprawiedliwiajacy godziny bez odpowiedniego dokumentu, bez problemu, z usmiechem na twarzy.
                                dla nas - gó...arzy wowczas - to bylo fajne, owszem. ale patrzac troszeczke wstecz no to cóz...chyba nie musze tlumaczyc.
    • Gość: khnl'h Re: Bul inteligęta IP: *.walbrzych.vectranet.pl 04.04.11, 17:39
      h cchgfr sersj /ljm'b .,m.lkopjhbjb
      • Gość: Młode pokolenie Re: Bul inteligęta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.11, 20:06
        Przeczytałam wątek i podsumuję go pobłażliwym usmiechem i wyrozumiałością. Dzisiejsze pokolenie czterdziestolatków/piećcdziesięciolatków tęskni za dawnymi czasami, nieco to wzruszające i rozczula mnie chyba tak samo, kiedy od mojej babci słyszę: "Za czasów PRL było jak było, ale żyło się lepiej". Żyło się lepiej, bo byliście młodzi a jak wiadomo młodość rządzi się własnymi prawami i widzimy wszystko w kolorowych barwach.
        A teraz to co mnie wkurza, bo przez pryzmat młodości nie zauważacie faktów. Procent matołów w każdym pokoleniu jest taki sam, kto chce w życiu coś osiągnąć to zrobi to mimo wszystko. Jeżeli wówczas wychowywano "kijem" i ta metoda była wg was fenomenalna to dlaczego w pokoleniu dzisiejszych 40/50 latków i wzwyż tak duża część to alkoholicy, osoby zdegenerowane, pozbawione (trudno w to uwierzyć) podstawowego wykształcenia? Idąc tym tropem myślenia i zadając kolejne retoryczne pytanie to czy "pasek" sprawił, że nie nauczyliście się palić, wypiliście alkohol po 18-stce? Bzdury.
        I na koniec dobra rada, ja jako szczęśliwa posiadaczka mądrych rodziców, wiedziałam, że nauka jest w życiu ważna. Mój mądry ojciec nie bił mnie, nie "darł się" i nie odrabiał za mnie prac domowych. Upewniał mnie, że nauka jest dla mnie a nie dla mamy czy taty. Swoją dobrocią sprawili, że nie bałam się a szanowałam i pilnowałam aby nie zrobić im przykrości i dzięki nim dostałam się na najbardziej oblegany kierunek w Polsce. Jestem również pewna, że dzieci przenoszą swoje zachowanie z domu do szkoły, odworowując zachowanie rodziców. Szanujcie swoje dzieci a wtedy one szanować będą i Was.
        Teraz to już naprawdę koniec i mała dygresja "Zbierają się więc mądrzy tego kraju (czyt. Miodki i inne brodacze) i ustalają, że od dziś przyjmuje się za poprawną formę "spóźniać" a "spaźniać" (zobacz że i komputerowe słowniki to podkreśla jako błąd!) wyrzucamy do śmietnika" Chłopie poczytaj i nie rób sobie siary. jestem pewna, że nie znasz procesu zmian w języku (od praindoeuropejskiego po praslowiański), gdybyś znał to zapewne wiedziałbyś, proces zmian języka jest ciągły, ponieważ język kształtują ludzie a nie odwrotnie, jest on symbolem kultury spoleczeństwa. Prof. Miodek i brodacz (zapewne prof. Bralczyk) są obsrwatorami i badaczami kultury języka, jeżeli wiedzą że forma ewoluuję (swoją drogą jak w każdym języku) to uznają ją za prawidłową - oczywiście rozsądnie. Zapewniam cię, że ich miłośc do języka na pewno nie pozwoli im dokonać drastycznych i katastrofalnych zmian w naszym języku. To tyle. Pozdrawiam:)
        • Gość: asd Re: Bul inteligęta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.11, 21:15
          Widać, że wychowała cię korporacja - bardzo wąsko myślisz. W sposób właściwy egocentrykom. Dla jasności; mam 27 lat.
        • lekarzspecjalista Re: Bul inteligęta 08.04.11, 00:19
          w pokoleniu dzisiejszych 40/50 latków i wzwyż tak duża część to alkoholicy, osoby zdegenerowane, pozbawione (trudno w to uwierzyć) podstawowego wykształcenia?
          Ale walisz głupoty!
          Proszę o konkrety, konkretyyyyy! Jaka to część?
          Ja myślę, że 80%, a ty jak sądzisz? Popatrz na rodziców i ich kumpli? Może wszyscy?
          Nikogo nie da się POZBAWIC wykształcenia. Jak widać ty go jeszcze nie NABYŁAS. Ale gdy się uksztaLtuje twój światopogląd, poczucie wartości, krytyzyzm i samodzielność w myśleniu to nikt Cię tego nie jest w stanie pozbawić.
          Zanim to osiągniesz to masz podstawowe wykształcenie będące od II wojny światowej w Polsce przymusem.
          Karalne jest jego "nienabycie", czyli uchylanie się od obowiązku szkolnego.
          • Gość: rtg Re: Bul inteligęta IP: *.ip.netia.com.pl 08.04.11, 17:01
            zamilczcie matoły! głupoty gadacie boście młodzi.

            lekarzu. po czym wnosisz ze kolezanka nie nabyla wyksztalcenia? konkrety prosze konkretyyy!
            po drugie dlaczego czyjes- odmienne zdanie nazywasz glupotami? masz jakieś problemy ze sobą? czy jako człowiek tutaj wybitnie mądry i wykształcony nie wiesz że rozmowa na poziomie to wymiana poglądów a nie obrażanie kogoś, płytkimi zresztą, tekstami?

          • Gość: Młode pokolenie Re: Bul inteligęta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.11, 17:43
            Odpowiem choć niechętnie, ponieważ czuję się jakbym tlumaczyla coś 6-latkowi. Fakt, w pełni wykształcona nie jestem. Dopiero trzeci rok studiów, przede mną jeszcze trzy...
            A teraz lekcja języka polskiego: słowa pozbawiać można używać w stosunku do odebrania praw, wlasności czy innych dóbr; natomiast można go również uzywać w stosunku do osoby lub grupy osób, które nie posiadają wartości abstrakcyjnych np. Ta kobieta jest pozbawiona dobrego smaku, lekarzspecjalista pozbawiony jest kultury ;).
            • lekarzspecjalista Re: Bul inteligęta 10.04.11, 23:44
              Da zdrastwujet Pobieda!
              No i o to chodziło. Zmusiłem kogoś do myślenia.
              Czuję się usatysfakcjonowany. Tłumaczenie sześciolatkowi czegokolwiek nie jest jednak zbyt dla ciebie trudne, ale i tak nie rozumiesz tematu wątku.
              Poza tym, nie jestem grupą, "milionem", ani innym reprezentantem grupy.
              Jako jednostka i indywiduum nie czuję się dobrze gdy rozmydla się konkrety. Nie odpowiada mi zacieranie prawdy. A prawda i "kultura" to dwie różne rzeczy.
              Tak jak sześciostopowy dół i ciuszki Paris Hilton.
              Zrzekłem się tej "kultury" tak dawno, jak Mick Jagger dziewictwa.
              • Gość: taki jeden Re: Bul inteligęta IP: *.dynamic.chello.pl 11.04.11, 01:42
                Niestety, nie czytacie.
                Każdy swoje pluje i nie słucha, nie czyta.
                Ot, znak czasów.
                Nawet, gdy zdarzy się "mądrze napluć", to co? Wszak to tylko ślina.
                Temat wątku - wg mnie ważny - rozmył się w równie ważnym temacie.
                Prawo Murphy'ego?
                • Gość: Młode pokolenie Re: Bul inteligęta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.11, 17:56
                  Wątek się nie rozmył, bo przecież szukamy zaowalowanej prawdy o czynnikach, o etiologii stanu (bądź co bądź) jakiegoś rodzaju analfabetyzmu. Powodów szuka się podając za przykłady rozluźnienie obyczajów oraz "kija" i generalizowanie, wpychając wszystkich do jednego worka. Jak ktoś zauważył (trafnie) każdy jest a przynajmniej chciałby być indywidualnością. Prawdą jest, że wszechobecna cybernetyka utrudnia samodzielność w myśleniu, ale generalizowanie, że każdy maturzysta to debil jest delikatnie mówiąc nieporozumieniem. Trudno może w to uwierzyć, ale wciąż żyjemy wg zasady kto pracuje ten zbiera plony tej pracy. A co z maturzystami, którzy mają 80 - 100% i dostają się na medycynę, prawo czy inzynierię? Wciąż obstaje przy tym, że procent matolęctwa w społeczeństwie nigdy się nie zmieni, taka jest struktura w tej drabinie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka