Gość: Gośc IP: *.181.109.60.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 13.02.12, 14:40 Witam.Czy ktoś z Was miał problem z firmą windykacyjną?Jakich argumentów używają dzwoniąc do Was z nakłanianiem do spłaty zadłużenia?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Ja Re: Problem z firmą windykacyjną IP: *.dynamic.chello.pl 13.02.12, 15:58 Jakich argumentów?Nie przegadasz ich,baba tak pier...i że nie daje dojść do głosu,sama nie wie za co są te pieniądze do zapłacenia.Zero kompetencji tylko gada że dług i takie tam,straszenie,za wszelką cenę chcą odzyskać pieniądze.Dokumenty sprzedaży samochodu wysłane pocztą,przedstawiłem im dowód nadania,oświadczenie ubezpieczyciela że to wysłał,a ta jebni..a że poczta nawaliła i w moim interesie jest to żeby dostarczyć dokumenty(nie wiem jak chyba osobiście jechać do Warszawy i pokazać umowę sprzedaży) i że będę musiał zapłacić,no żeby się nie zdziwili. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd Re: Problem z firmą windykacyjną IP: *.walbrzych.vectranet.pl 13.02.12, 16:14 po pierwsze nie odbierac tel, drzwi nic nie podpisywac!Jak ci sie uda 3 lata tak bujac to sie o nic nie musisz bac bo dług sie przedawnia i jak przyjdzie ci wezwanei do sądu to mówisz tylko jedno: wnosze o przedawnienie długu. I koniec masz wygraną na 100%. Oczywiscie przez cały ten czas będą ci wysyłać jakieś smieci, straszeniem ale to normalne. Jesli nie pracujesz na czarno to komornik musi zostawic ci co najmniej 900 zł. Do tego zona moze pozwac cie o alimenty, one bedą ściągane w pierwszej kolejności. Czyli jesli masz 2 dzieci to po 300 zł na głowę. To juz masz 1500zł. Jeśli zarabiasz więcej i nie chcesz dawać kasy lichwiarzom to o alimenty moga cię pozwać także rodzice też po 300 zł na głowe, one też będą ściągane w pierwszej kolejności Czyli masz już 2100 zł. Plus jest tego jeszcze taki że będzie ci sie należeć żywność z unii, dopłata do mieszkania i inne takie bajery które wychodzisz. Trzmajcie sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd Re: Problem z firmą windykacyjną IP: *.walbrzych.vectranet.pl 13.02.12, 16:25 i jeszcze jedno jak nie macie gdzie sie ulotnic na te 3 lata, to najlepiej wziac jakies mieszkanie z gminy do remontu na ciotke czy kuzyna i zarejstrowac na nich A jak musiscie tam mieszkac to wezcie jakiegos znajomego co otworzy drzwi windykatorom ten niech powie ze was tu nie ma od dłuższego czasu . Jak będa dalej nachodzić to niech ten znajomy zacznie straszyc ich pozwaniem do sądu o stalking. Ostatnio weszła ustawa : "Według nowych przepisów za stalking będzie można ukarać osobę, która poprzez uporczywe nękanie wzbudza u ofiary poczucie zagrożenia lub „istotnie narusza jej prywatność”. Za nękanie sąd będzie mógł uznać wykonywanie licznych telefonów do ofiary, wysyłanie jej sms-ów, śledzenie, ale też obdarowywanie ofiary prezentami, których ona sobie nie życzy." Jeśli się okaże, że czujemy się nękani ciągłymi telefonami windykatorów, lub ich nieludzkim podejściem do naszej osoby, można taki wniosek przeciwko firmie czy windykatorowi złożyć w sądzie. Jeśli sąd wyda wyrok 3 lat więzienia to może wówczas taki delikwent nabierze innego podejścia do swojej pracy i swoich „ klientów" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eurobank Re: Problem z firmą windykacyjną IP: *.16.243.lan.EkoNet.info 13.02.12, 17:07 Dzień dobry. Dług zostaje przedawniony po 10 latach, kiedy nie zostanie wszczęte postępowanie umożliwiające odzyskanie długu. Wystarczy zwykły pozew do sądu i dług jest do zapłaty przez całe życie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd Re: Problem z firmą windykacyjną IP: *.walbrzych.vectranet.pl 13.02.12, 17:21 nie wciskaj ludziom ciemnoty animatek.w.interia.pl/przedawnienie.html www.se.pl/wydarzenia/kraj/tych-dugow-nie-musisz-spacac_129429.html Przeważnie jest tak: -przestajesz splacac -miesiac - bank wysyla ci powiadommienie -2 miesiac telefony z banku -3-5 miesięcy pisma straszace sądem 5-18 miesiace wewnętrzna windykacja w banku, 18-36 miesięcy sprzedanie długu do zewnętrznej firmy windykacyjnej >36 miesięcy- pocałujcie mnie w dupę dług przedawnił się 10 lat to -roszczenia stwierdzone prawomocnym wyrokiem sądu lub innej instytucji powołanej do rozpoznawania spraw danego rodzaju albo orzeczenie sądu polubownego, a także stwierdzone ugodą zawarta przed sądem lub sądem polubownym albo przed mediatorem i zatwierdzone przez sąd A do tego jest zawsze długa droga i banki tego unikają jak tylko mogą bo to są dodatkowe koszty od ludzi co i tak nie spłacą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd Re: Problem z firmą windykacyjną IP: *.walbrzych.vectranet.pl 13.02.12, 17:42 każda rata przedawnia się oddzielnie czyli np miałeś spłacić pierwszą ratę za porsche 911 w wysokości 50 tys 14 lutego 2000 r to przedawnienie masz 14 lutego 2003, drugie 50 tys 14 marca 2000 to przedawnienie masz 14 marca 2003 itd Tylko tak jak pisałem nie możesz podpisywać pism, przyznawać się, odbierać telefonów bo to wszystko przerywa bieg przedawnienia. Dlatego w tych reklamach kruka tak zacheca skontaktuj sie z nami, rozłożymy ci na raty, tylko skontaktuj sie z nami. Oczywiście może sie zdarzyć że wyślą jednak sprawę do sądu a my nie będziemy odbierać listów bo nas nie będzie to wtedy rozprawa odbędzie się bez nas na podstawie tzw doręczenia zastępczego. Niby można od takiego wyroku się odwołać jesli udownimy że nie byliśmy w stanie odebrać listów np gdy sie ktoś połamał. Wiadomo że takie zaświadczenie też można załatwić ale po co to robić jak można bawić sie w alimenty które opisałem w pkt 1. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xds Re: Problem z firmą windykacyjną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.12, 10:29 PROCEDURA POSTEPOWANIA Z FIRMAMI WINDYKACYJNYMI Art. 1 W sytuacji kiedy zwraca się do nas firma windykacyjna należy niezwłocznie porozumieć się nie z w/w firmą (o co ona usilnie zabiega), ale z naszym prawnikiem. Jeżeli takiego nie mamy należy go poszukać. Prawnik winien być biegły i doświadczony w zakresie prawa dotyczącego wierzytelności; należy zasięgnąć opinii na jego temat i nie kierować się do pierwszego lepszego. Pieniądze wydane na usługę prawniczą mogą być nieporównywalnie mniejsze od zaspokojenia żądań firmy windykacyjnej. Nasz prawnik również zauważy moment, kiedy ktoś względem nas narusza prawo i kiedy należy zawiadomić wymiar sprawiedliwości (np. policję). Art. 2 Z firmą windykacyjną nie ma negocjacji i nie należy w żadnym wypadku ich prowadzić. 1) Celem zabiegów firm ściągających długi od społeczeństwa jest dochodzenie własnych żądań. Priorytetowym zadaniem prowadzącym do tego celu jest pozbawienie obywateli prawa do obrony przed organami państwa, np. doprowadzenie do uznania długu, uzgodnienie rat, terminów wpłat, etc. Firma prowadzi negocjacje tylko na tym polu. Należy bezwzględnie uważać, by nie doszło do osiągnięcia sukcesu firmy naszym kosztem. Firma jest cwana, my musimy być bardziej cwani. 2) Z podmiotami tego rodzaju nie należy w żadnym wypadku nawiązywać lub podejmować jakiejkolwiek korespondencji – ani słownej (telefonicznie), ani (tym bardziej) pisemnej (pisma, e-maile, SMS-y, etc.). W żadnym wypadku nie należy potwierdzać naszych danych osobowych (w celu naszej „identyfikacji”) lub stosować się do wskazówek, sugestii, rad, ostrzeżeń przedstawicieli w/w firm. Rozwiązaniem przed nękającymi telefonami jest odpowiednie ustawienie wewnętrznych parametrów telefonu, lub zmiana numeru. Nie zastosowanie się do tego zalecenia skutkuje przejęciem inicjatywy przez w/w firmę, uzyskania przez nią interesujących dla niej informacji i, z reguły do doprowadzenia nas do niekorzystnego rozporządzenia naszym majątkiem. W żadnym wypadku nie wolno, nie tylko „iść na ugodę”, ale wręcz nie należy rozmawiać wcale. Obywatel Rzeczypospolitej Polskiej nie ma obowiązku rozmawiać z kimkolwiek (poza przypadkami ściśle określonymi w obowiązującym prawie). Pisma kierowane do nas przez w/w podmioty gospodarcze trudniące się windykacją nie mają żadnego znaczenia finansowego ! Osoba, która wypłaca firmom windykacyjnym pieniądze na podstawie wątpliwej jakości korespondencji lub rozmów telefonicznych (jeszcze bardziej wątpliwych) należy do naiwnych i zaspokaja niesprawdzone zachcianki podmiotu społecznego (prywatnej firmy), co jest wysoce szkodliwe. Pieniądze wypłacamy tylko na prawomocny (!) sądowy nakaz zapłaty lub notarialną ugodę – na co musi być konieczna zgoda i zalecenie naszego prawnika. 3) Logika postępowania podpowiada, że gdy firma w końcu wygra tzn. na „do widzenia” wejdzie w posiadanie prawomocnego sądowego nakazu zapłaty, (co nie jest z góry przesądzone) to będziemy musieli uregulować zobowiązanie lub okazać naszą niewypłacalność. Jeżeli płacimy bez walki na „dzień dobry”, to z góry przesądzamy wynik własnych spraw. Koszty sądowe nie są tak astronomicznie duże w stosunku ze stratą, jaką byśmy ponieśli nieroztropnie dając zarobić w/w firmom. Pamiętajmy: - każda nasza inicjatywa wobec w/w firm prowadzi do nieuchronnej straty naszych pieniędzy; - wszystko, co powiemy (nie daj Boże napiszemy: list, e-mail, sms) może być (i będzie) wykorzystane przeciwko nam - jeżeli, cokolwiek wpłacimy bez prawomocnego sądowego nakazu zapłaty (nawet 1 gr) pod jakimkolwiek pozorem to przegraliśmy Absolutnie nie wolno: pisać, prowadzić dyskusji, rozmów, wpłacać, zawierać (np. ugodę), deklarować, ulegać, przyjmować (np. propozycje, wizyty, etc.), wpuszczać, wierzyć, oczekiwać wobec firm windykacyjnych ! Art. 3 Z firmą windykacyjną nie ma sentymentów i nie należy ich jej okazywać; Firma nam ich nie okaże, ponieważ skończyłaby się jej racja istnienia (zysk). Firma windykacyjna prowadzi swoją działalność z pobudek czysto ekonomicznych; jedynym (!) motywem (powodem) jej działalności jest uzyskanie korzyści materialnych. Art. 4 Osoba zadłużona (dłużnik), jest podmiotem, któremu przysługuje elementarne prawo do obrony. Działania firm windykacyjnych zawsze (!) zmierzają do pozbawienia nas tego prawa (tzw. egzekucja przed sądowa, polubowna, etc) oraz do uczynienia z nas przedmiotu do zarabiania pieniędzy. Art. 5 Obroną należy także objąć naszych spadkobierców Dług jest tam gdzie są dłużnicy. Zobowiązanie (dług) nie istnieje wiecznie w świecie abstrakcji (np. w dokumentach księgowych). Należy pozbawić naszych spadkobierców (np. dzieci, wnuki, etc) statusu dłużników, którymi mogliby się stać podczas naszej nieobecności lub po naszej śmierci; należy zabezpieczyć naszą i spadkobierców przyszłość pod kątem działania w/w podmiotów gospodarczych korzystając z porad zaufanych prawników. Art. 6 Tzw. „dylematy moralne” dłużnika. Wobec firm windykacyjnych nie należy się nimi kierować. Są to podmioty prywatne i nie zawieraliśmy z nimi żadnych umów; nie pożyczają nam pieniędzy lub innych dóbr, nie są wierzycielami - nie czynią z nas dłużników, ale długi przejmują od innych; mogą reprezentować wierzycieli lub wykupić wierzytelności (w celu zarobienia pieniędzy); stają się one, zatem wierzycielami tylko w sensie prawnym i prawo jest tą siłą, które należy im przeciwstawić. Wszelkie obawy, że wyrządzamy komukolwiek krzywdę są manipulacją naszego źle rozumianego poczucia uczciwości lub manipulacją ze strony samych firm (nikt im nie kazał reprezentować czy kupować czegokolwiek). Nie łudźmy się: miłość do Ojczyzny, interes społeczny czy sprawiedliwość nie są wartościami, którymi kierują się omawiane podmioty gospodarcze; wręcz odwrotnie: cwaniacki charakter prowadzonej przez nie działalności określa ich pozycję moralną. Art. 7 Żerowanie na wierzycielach. Podstawą początku działalności firm trudniących się windykacją jest żerowanie na wierzycielach oferując im reprezentowanie przed dłużnikiem i organami państwa lub wprost odkupienie wierzytelności w zamian za spodziewane korzyści majątkowe. Oczywiście należy wspomnieć, iż wierzyciel ma pełne prawo dysponować swoimi wierzytelnościami i nikt do niczego go nie zmusza. Szkodliwy charakter prywatnych podmiotów gospodarczych trudniących się windykacją polega na tym, iż podmioty te z czystej chęci zarobienia pieniędzy „wcinają” się pomiędzy obywateli i na własną rękę dążą do swoistego „wymierzenia sprawiedliwości”. Pamiętajmy: - prawo Rzeczypospolitej Polskiej broni swoich obywateli przed w/w praktykami i należy posłużyć się tym prawem. Pieniądze to nie wszystko. Art. 8 Pokusa „świętego spokoju”. tj. pokusa, by ulec żądaniom za cenę tzw. „świętego spokoju”; 1) dotyczy ona osób starszych, samotnych, słabszych psychicznie, etc; 2) pojawia się pytanie o cenę tego spokoju (np., co innego, jeżeli gra idzie o 100 PLN, a co innego, jeżeli o 30.000 PLN); 3) osoby słabsze winne zwrócić się do osób silniejszych (rodziny, proboszcza, rzecznika praw, etc.). Art. 9 Ugodę, spłatę, pertraktacje, deklaracje wobec firm windykacyjnych (cwaniackich) pod patronatem prawnika prowadzimy i zawieramy tylko w dwóch przypadkach: - ponieważ tego chcemy i już - ponieważ wg opinii zaufanych przez nas prawników jest to dla nas najlepsze rozwiązanie Art. 10 Zauważone działania firm windykacyjnych polegają na: - zastraszeniu; - przedstawianiu w sposób narastający potencjalnych możliwości firmy windykacyjnej w celu wyegzekwowania pieniędzy (np. skierowania sprawy do agencji detektywistycznej, następnie do „komórki” spraw sądowych, do sądu, do komornika, etc); - sugerowaniu niebotycznych kosztów niezastosowania się do żądań - pustym nękaniu: pisma, telefony, wizyty, skierowania, p Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xds Re: Problem z firmą windykacyjną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.12, 10:32 - pustym nękaniu: pisma, telefony, wizyty, skierowania, pozwy które nie mają żadnego znaczenia. - blefie, który trwa, aż do końca: firma, np. będzie próbowała się „dogadać” tzn. nakłonić nas do dobrowolnego spełnienia jej żądań na każdym etapie jej starań nawet, gdy wniosła już pozew do sądu; jeżeli go wycofa należy skorzystać z przysługującego nam prawa do rozstrzygnięcia przez sąd naszej sprawy - pomimo wycofania pozwu, by uniemożliwić jej powtórzenie zabiegów w przyszłości - swoistej sofistyce (odwróceniu kota ogonem), tzn. takiemu przedstawieniu spraw, by dłużnik, który ma firmie posłużyć tylko do zarabiania pieniędzy, miał wrażenie, że znalazł upragnioną, długo oczekiwaną pomoc, nadzieję i poszedł na współpracę tzn. dał sobą manipulować; wyrobieniu przez dłużnika takiego wrażenia, że to on „ma problem”, kiedy w rzeczywistości jest dokładnie odwrotnie: często nasze zobowiązanie jest zobowiązaniem nie ściągalnym, nie jasnym lub zobowiązaniem naturalnym tzn. można je uregulować tylko dobrowolnie, ale firma przyjęła zlecenie, poczyniła kroki lub skupiła dług czyli poniosła koszty, wydała pieniądze na nasze zobowiązanie, i to ona musi je odzyskać i maksymalnie zarobić – w przeciwnym wypadku poniesie straty. Odpowiedz Link Zgłoś