feldkuratkatz99
02.12.13, 16:52
By wyrazić swoje uznanie dla prac misyjnych kardynała z Podkarpacia, jakie prowadził na czarnym kontynencie, samorządowcy wybrali się na poświęconą kardynałowi wystawę w Zambii. Za 10-dniowy pobyt urzędników w Afryce zapłacili, oczywiście, podatnicy. W sumie ok. 40 tys. zł…
Samorządowcy polecieli do Afryki na zaproszenie fundacji „Serce bez granic”, by tam uczestniczyć w wystawie „Z otwartymi dłońmi” organizowanej w Muzeum Zambii w Lusace. Wystawa jest próbą upamiętnienia trwającej 60 lat działalności misyjnej ks. kard. Kozłowieckiego. Jako że urzędnicy poczuli się w obowiązku dla okazania swojego szacunku wobec postawy misjonarza, za podróż „służbową” podatnikom przyszło zapłacić aż 40 tys. zł.
Tylko jeden z podkarpackich samorządowców, radny Zbigniew Sycz, pokrył wydatki związane z pobytem za granicą z własnej kieszeni. Reszta utrzymuje, że 10-dniowa podróż była jedynie obowiązkiem publicznym, jaki przyszło im spełnić, dlatego nie ma podstaw do tego, by płacili za wyjazd ze środków prywatnych. Za pieniądze podatników na wczasy pojechali tym samym: członek zarządu województwa Bogdan Romaniuk, radna Rzeszowa Krystyna Wróblewska, starosta kolbuszowski Józef Kardyś (PiS), wójt gminy Majdan Królewski Jerzy Wilk, przewodniczący rady gminy Majdan Królewski Bogusław Godek, a także radny Głogowa Małopolskiego Zbigniew Sycz (PiS).
Urzędnicy zgodnie przekonują, że podróż pozwoliła im szerzej otworzyć oczy na potrzeby biednej ludności afrykańskiej. Szkoda tylko, że jednocześnie zamknęła je na sprawy finansowe ich własnej gminy.
Źródło: nowiny24.pl