Dodaj do ulubionych

OSÓWKA&RZECZKA I INNE

IP: *.lodz.gazeta.pl 27.08.02, 13:29
Zapewne wałbrzyscy autochtoni znają sprawy dotyczące hitlerowskich
podziemnych fabryk w Górach Sowich, toteż dokładnie nie będę tłumaczyć, o co
chodzi.
Po pierwsze:
Może jesteście w stanie opowiedzieć, jak wyglądały przed udostępnieniem ich
turystom. Może są wśród Was osoby, które chodziły po korytarzach w latach
siedemdziesiątych, osiemdziesiątych i wcześniej? Czy wiecie, co robiły tam
wojska radzieckie? Popytajcie dziadków. Dlaczego zginął leśniczy, który miał
pokazać miejsce ukrycia tajemniczego transportu, który niemcy ukryli w
lochach.
Po drugie: Co myślicie o straszeniu dzieci w podziemiach w Osówce Gacoperzem
(przebierają faceta i robią z tego atrakcję dla turystów)? Czy to nie jest
przegięcie? W końcu zginęło tam kilkadziesiąt tysięcy ludzi i miejsce godne
jest większej powagi. To tak jakby po Oświęcimiu obwozić turystów kolorową
ciuchcią i trąbić z gumowej tutki pod krematorium.
Obserwuj wątek
    • olin Re: OSÓWKA&RZECZKA I INNE 27.08.02, 23:50
      Ja tak dosyc ogolnie odpowiem. :)

      Gość portalu: Szura napisał(a):

      > Może jesteście w stanie opowiedzieć, jak wyglądały przed udostępnieniem ich
      > turystom. Może są wśród Was osoby, które chodziły po korytarzach w latach
      > siedemdziesiątych, osiemdziesiątych i wcześniej?

      No wowczas nie chodzilem, ale moge napisac tyle, ze wygladaly mniej wiecej tak,
      jak obecnie wyglada Wlodarz. W nim sie w sumie nic nie zmienia od lat, oprocz
      tego, ze co roku coraz to nowsze kawalki skal zalegaja sobie na spongu. Zalezy,
      co rozumiesz poprzez "jak wygladaly". :)

      > Czy wiecie, co robiły tam
      > wojska radzieckie?

      A wojska radzieckie stacjonowaly zaraz po wojnie, a potem jeszcze w latach 60,
      zdaje sie, penetrowali gory wzdluz i wszerz... Ale to pewnie nie nowina.
      Zinwentaryzowali wtedy wszystkie znane obiekty; zreszta nasze wojsko tez pare
      razy mialo okazje to robic, o ile sie nie myle. Do Armii Czerwonej wracajac -
      ponoc stacjonowali na (pod?) Wlk. Sowie przez 6 miesiecy.

      > Po drugie: Co myślicie o straszeniu dzieci w podziemiach w Osówce Gacoperzem

      No tak. Faktycznie, jest to chyba zbedne. Marketing owszem, ale moze troche
      inaczej... (Tylko jak?) :)

    • Gość: ZbiWa Re: OSÓWKA&RZECZKA I INNE IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.09.02, 01:26
      Przez jakiś czas na terenie Walimia mieszkało dwóch folksdojczów : Gawroński i
      Hajn. Hajn był przez jakiś czas wożnym w szkole i mieszkał w rejonie Rzeczki.
      Niemcy którzy przyjeżdżali w latach 60-tych wiedzieli jak powinny wyglądać
      wejścia do tuneli bo gdy pokazywało się im kopalnie srebra przy drodze na
      Pieszyce to twierdzili że to nie to.
    • Gość: Szura Re: OSÓWKA&RZECZKA I INNE IP: *.lodz.gazeta.pl 17.09.02, 13:16
      Olin i ZbiWa, dzięki za komentarze. Czekam na następne. Interesuje mnie też,
      dlaczego - mimo 57 lat, jakie minęły od budowy kompleksów - ciągle komuś nie
      zależy na ujawnieniu prawdy o nich. Wyraźne opory dało się przecież zauważyć
      nawet w połowie lat ”90, kiedy lokalne władze uruchamiały trasy turystyczne w
      Rzeczce i Osówce.
      Ciekawą sprawą są też korytarze pod Wałbrzychem, o których piszecie na forum.
      Nigdy o nich nie słyszałem. Zresztą w Wałbrzychu byłem tylko raz w życiu. Cóż
      za przestronne miasto. Czy korytarze też są taaaaaakie długie?
      Pozdrawiam.
    • Gość: autocośtam Re: OSÓWKA&RZECZKA I INNE IP: 210.69.13.* 22.10.02, 14:50
      > Może jesteście w stanie opowiedzieć, jak wyglądały przed udostępnieniem ich turystom.
      Tak. Mówiąc krótko wyglądały bardziej niebezpiecznie.

      > Może są wśród Was osoby, które chodziły po korytarzach w latach siedemdziesiątych, osiemdziesiątych i wcześniej?
      Tak. Ja chodziłem. Jako dzieci (10-14l) właziliśmy w najmniejsze dziury jakie udało się znaleźć w lesie. Korytarze były zawalone lub zatopione już blisko wejścia. Kiedy dzisiaj wracam w te miejsca, ze zdiwieniem widzę, że nie ma nawet śladu dawnych (lata 60) wejść do tuneli.

      > Czy wiecie, co robiły tam wojska radzieckie?
      To wiedzą tylko Oni. Jakiś czas po wojnie, na krótko podjęli się eksploracji. Nic na ten temat nie wiem. Jeśli mają plany kompleksu Riese mogli zrealizować swoje zamierzenia. W przeciwnym przypadku odeszli z niczym.
      Być może nie wszyscy wiedzą, że okres pracy więźniów przy budowie kompleksu Riese to tylko prace pozoracyjne i kamuflażowe wykonywane przed opuszczeniem budowy. Rzeczywiste prace budowlane wykonywali wyłącznie pracownicy niemieccy i węgierscy.

      > W końcu zginęło tam kilkadziesiąt tysięcy ludzi...
      Nieprawda. Proszę sprawdzić w Instytucie Badawczym Muzeum Gross Rosen z siedzibą w Wałbrzychu.

      >Gacoperz
      Rzeczywiście idiotyzm. Po prostu brakuje pomysłów i pieniędzy na profesjonalizm. Poczucia godności czy choćby automatyzmu w przestrzeganiu norm etycznych nie było nigdy.

      Pozdrawiam autocośtam.
      • Gość: Bogdan Re: OSÓWKA&RZECZKA I INNE IP: *.res.in 22.10.02, 15:17
        Nie zamierzam rozszerzać dyskusji, więc tylko kilka informacji.
        Pasjonaci zajmujący się poszukiwaniami są coraz bardziej zgodni w opinii mówiącej, że cała południowa część Dolnego Śląska pokryta jest siecią podziemnych korytarzy wykonanych w okresie kiedy należały do Niemiec.
        Pomijając zakres takiego stwierdzenia (tzn. czy budowle te stanowiły jednolity kompleks budowli, czy też stanowią indywidualne kompleksy) należy zauważyć, że posiadamy w Polsce element mogący stanowić podstawę rozwoju ruchu turystycznego atrakcyjny w skali światowej.
        Ponująca moda na poszukiwania i odkrycia bardzo sprzyja takim przedsięwzięciom.

        Co do głównego wątku dyskusji. Rzeczywiście nie sposób zrozumieć skąd bezczynność lokalnych gospodarzy i centralnych decydentów, skoro od r.45 dochodzą sygnały o przygotowywaniu w Sudetach niemieckiego ośrodka badań naukowych, w tym ośrodka jądrowego. W szybach kopalni wałbrzyskich zamontowano największy w tamtych czasach (i długo potem) akcelerator. Prace były na ukończeniu.

        Jest już prawie pewnym, że informacje jakoby budowano tu kwaterę dla Hitlera mają na celu rozmycie sprawy.

        Urodziłem się obok Osówki i mieszkam tu całe życie. Wierzcie mi, że ogrom prac prowadzonych w tych górach przekracza rozmiarami wszelkie budowle socjalizmu, włącznie z radzieckimi.
    • Gość: ann Re: OSÓWKA&RZECZKA I INNE IP: *.wzmp.pwr.wroc.pl 23.10.02, 09:41
      Gość portalu: Szura napisał(a):
      Odpowiadając na Twoje pytania:
      gdy mój dziadek przyjechał na "Ziemie Odzyskane" (1946) to do kompleksu miedzy
      Walimiem a Rzeczką wjeżdżała wąskotorówka z wagonami i w olbrzymiej hali
      zakręcała. Prawdopodobnie Rzeczka i Głuszyca są ze sobą połączone podziemneym
      korytarzem. W latach osiemdziesiątych część korytarzy dało się nawet przejść
      suchą stopą, natomiast pozostałe były zalane bądź zasypane. Od czasu do czasu
      można było znaleźć jakiś hełm lub inną część garderoby (nawet w dobrym stanie).
      Ruskie przyjeżdżali w nasze rejony kilka razy zaraz po '46 i wysadzili część
      korytarzy (prawdopodobnie coś znaleźli i wywieżli do siebie), a w latach 60-
      tych zniszczyli następne przejścia.
      Odnośnie transportu- taki transport miał jechać w kierunku Wielkiej Sowy w
      okolicach styczeń- luty 1945, w Sokolcu żyli faktyczni autochtoni, którzy to
      widzieli- transport eskortował oddział SS, kilka rodzin straciło wtedy życie bo
      w oknach ich domów poruszyły sie zasłonki.
      Co się z nim dalej działo nie wiadomo, w każdym bądź razie nad ranem słychać
      było strzały.
      Co do tego gajowego to nie ma w jego śmierci nic tajemniczego- po prostu to
      było zabójstwo- prawdopodobnie zemsta za wydanie jakiegoś kłusownika.
      A co do tych strażników sztolni- ludzie lubią legendy, a obydwaj byli ciągnieni
      na UB, wiec....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka