Gość: feniks
IP: *.walbrzych.dialog.net.pl
15.10.05, 08:11
Na dzielnicy Piaskowa Gora trwaja treningi tajskiego boksu. Prowadzi je
trener kyokushin Eugeniusz Stanislawek. Dziwna sprawa, ze facet ktory jest
trenerem karate, moze sobie pozwolic na zalozenie klubu tajskiego boksu.
Wiem, ze gosc zapewne liczy na jeszcze wiekszy naplyw mamony, bo i tak juz
siedzi m.in. w polityce. Z tego co wiem to ma juz spora grupke czarnych
pasow, ktorzy zapewne w ramach prac spoleczno-uzytecznych robia za trenerow.
Niby biznes jest biznes, jednak trenujac w takim klubie czuje sie, ze trener
zamiast postawic na jakosc stawia na ilosc. Co myslicie o tym wszystkim?
pozdro