Dodaj do ulubionych

Kto wie ??/

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.05, 21:51
pomóżcie mój syn skończyl 18 lat popadł w picie alkocholu coraz częściej
przychodzi pijany i wymyślaniestworzone reczy,chhciałabym go uratować od tego
nałogu gdzie mam się udać po porade,?/co robić już nie wytrzymam.
Obserwuj wątek
    • arek354 Re: Kto wie ??/ 30.11.05, 21:55
      Klub AA w Szczawnie Zdroju na Sienkiewicza 40 lub Poradnia Zdrowia Psychicznego
      na Broniewskiego w Wałbrzychu. Najważniejsze jest jednak, aby syn sam zmądrzał.
    • Gość: ja Re: Kto wie ??/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 23:29
      Stowarzyszenie Krzewienia Trzeźwości w Rodzinie
      Klub Abstynenta "ODNOWA"
      ul. Beethovena 10
      58-300 Wałbrzych

      FUNDACJA „MERKURY”
      ul. Beethovena 10
      58-300 Wałbrzych


      • Gość: press not logo Re: Kto wie ??/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 23:38
        dziwie sie ze ludzie o takie rzeczy pytaja na forum. przeciez takie informacje
        sa w internecie na stronach www, albo w ksiazce telefonicznej.
      • Gość: Tom Re: Kto wie ??/ IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 01.12.05, 00:52
        Jakie AA czy klub abstynenta ??? W wieku 18 lat to jeszcze nie alkoholizm ( no
        chyba, że pozwalałaś mu na alkohol w dzieciństwie). Poza tym te kluby są
        dobrowolne i nakłonienie 18 latka do wizyty w nich jest praktycznie awykonalne.
        Trudno coś radzić nie znając szczegółów i motywów jego zachowania.
        To teraz zaczął ? Jakoś trudno w to uwierzyć :-/
        A może ma kupę innych problemów o których nie wiesz? Na jakiej stopie z nim
        żyjesz (czy potrafisz z nim jeszcze normalnie rozmawiać)? Jak było i jest z
        konsekwencją wobec niego u Ciebie? Czy jest agresywny? Czy popadł już w konflikt
        z prawem? Czy uczy się? Co znaczy: "...wymyśla niestworzone rzeczy..."?
        18 latek to już nie dziecko i bez jego zgody nie zrobisz nic. Pozostaje poznać
        jego problemy i motywy...
        Wizyta u psychologa też może pomóc, ale u 18 latka psycholog prawie na pewno
        równa się psychiatrze i też wątpliwe, aby dobrowolnie poszedł :-/ Tylko osoba
        która jest dla niego prawdziwym autorytetem może go do tego skłonić. Czy jest
        taka osoba? Może jakiś rozsądny kolega? Może dziewczyna?
        Może wojsko coś mu pomoże ( postaraj się o powołanie dla niego, jeśli się nie
        uczy lub postrasz powołaniem jeśli nie chce się uczyć)?
        Sporo tego "może", ale trudno radzić coś na podstawie tak skąpych informacji.

        Trudna droga przed Tobą i trudno liczyć na pomoc z zewnątrz, ale nie dopuść aby
        skończyło się to jak "Ballada o Januszku".


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka