Gość: kobieta IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 30.05.07, 18:06 Jestem wściekła, na swoją głupotę...ciężko pracuję, zarabiam grosze, za które ciężko mi jest przeżyć... Żyjemy w jednym wielkim absurdzie i zakłamaniu... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Wolf Re: Szukam poważnego sponsora... IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 30.05.07, 23:31 Aha to lepiej z siebie robic dzi*ke by zyc na normalnym poziomie? Zastanow sie kobieto co ty wogole piszesz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obojetny Re: Szukam poważnego sponsora... IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 30.05.07, 23:36 Lepi to sie koszula do dupy , a Ty to pewno Bronek czy taki niby Wolf ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obojetny Re: Szukam poważnego sponsora... IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 30.05.07, 23:55 Ps:A dlaczego sadzisz ze Kobiecie chodzi o sponsora na dupe , pewno do agencji bez wachania bys monete odprowadzl? A kto Ci wtedy ten koniec zwiaze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobieta Re: Szukam poważnego sponsora... IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 31.05.07, 10:20 Właśnie, typowe, stereotypowe myślenie mężczyzny, że kobieta nie może nic innego zaoferować. To przykre, bo to także się dzieje w wielu związkach "miłosnych", małżeńskich, niestety. Nie zniżę się do poziomu agencji towarzyskich, chyba zacisnę zęby i będę robić dalej, to co robię, bo szansy na zmianę, mam tylko na gorsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobieta Re: Szukam poważnego sponsora... IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 31.05.07, 10:16 Zrobiłam z siebie, niemal darmową dziwkę, jak wybrałam taki chory zawód, pracuję wiele lat, a nie stać mnie nawet na podstawowe utrzymanie, o przyjemnościach i wakacjach niemal zapomniałam. Chyba nie masz pojecia o takim życiu...dlatego obrażasz i oceniasz ludzi. Ps. Wątek jet rodzajem prowokacji i pokazaniem absurdu dzisiejszego świata.Ludzie, ktorzy niewiele sobą reprezentują zarabiają dziesiątki tysięcy na miesiąc, a człowiek, który ciężko, odpowiedzialnie i wwiele lat pracuje, jest poniżany taką płacą. Pomijam to, że wciąż musi dbać o swoje wysokie wykształcenie. Pozdrawaim i życzę więcej refleksji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: Szukam poważnego sponsora... IP: 195.229.236.* 31.05.07, 10:36 Kobieto,jezeli masz takowy zawod to co tu(tam) jeszcze robisz?Zycie masz jedno (przynajmniej to ktore znasz) i szkoda marnowac czasu na zmienianie rzeczywistosci.Nie zmienisz,nie zdazysz,szkoda sil i cennego czasu.Postaraj sie lepiej wyjechac z tego kraju zamiast narzekac.To nic nie pomoze,a wrecz wpedzi Ciebie w zamkniety krag kompleksow,problemow.Dla wyjasnienia wyjechalem z tego kraju i miasta kilka lat temu,wiec nie sa to rady teoretyka-gawedziarza. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tnbd Re: Szukam poważnego sponsora... 31.05.07, 10:52 Do kobiety: od początku świata nigdy nie liczyła się wiedza czy sumienność, pierwszą i jedyną wartością (kwiestia zarobków nie uczuć) jest fakt zarabiania pieniędzy (kiedyś posiadania towarów - nie złodziejstwa lecz ZARABIANIA), Wg mnie bardziej "wartościową" osobą w kwesti zarabiania nie jest dr nauk, który wykłada na uniwerku za 6 koła miesięcznie a naprzykład, Jan Kowalski po zawodówce, który otworzył np. mechanike pojazdową i zatrudnia 5 osób i zarabia 7 tysięcy... sorki za błędy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Poszukiwacz Re: ja też szukam ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 11:01 Szukam poważnej sponsorki ! A niby co! Tylko babą wolno? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobieta Re: ja też szukam ... IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 31.05.07, 12:52 Oczywiście, że wolno. A poważniej. Mam takie kiepskie dni, czuję się wtedy jak desperatka. Wiem, że nie zmienię rzeczywistości, ale nie kazdy może rzucić wszystko i wyjechać za granicę. Jak sądzę internauta, ktory to pisał, jest młody, zdrowy, pewnie nie ma rodziny, pracy, ani innych rzeczy, które trzymają trochę, przynajmniej mnie. A poza tym, nie wiem, czy dobrze czułabym się za granicą ( nie chodzi o język ), tam człowiek niemal zawsze będzie na gorszej pozycji, bo jest tym obcym. Ja lubię Polskę, ale nie podobają mi się tu władze i wszystko to co robią z ludźmi. Przeraża mnie ich pazerność, nieprzebieranie w środkach, aby dostać jak najwięcej łupów ( pieniędzy, kontaktów, możliwości ). Nie obchodzą ich ludzie wogóle, oszukują ich, cieszę się, że są strajki, własciwie powinni zaostrzyć formy, powinni się dołączyć inne grupy zawodowe i społeczne, aby pokazać swoją siłę i pokazać, że nie można nie liczyć się z ludźmi. Ale w polityce nie ma ludzi honoru, takich, którzy nie robią z gęby...d...y. Nie ma ludzi słownych, nie ma chyba mądrych, są tylko karierowicze i cwaniacy. Czuję obrzydzenie jak zdarzy mi się oglądać tych ludzi. Nie chciałabym uogólniać, ale chyba niewiele słownych osób bym przytoczyła. Ta cała sytuacja mnie przygnębia, bo nie mam już nadziei na poprawę sytuacji. Jestem już w tym wieku, że niełatwo jest rzucić wszystko i się stąd wynieść. Choć kto wie, może będę tak zdesperowana i to zrobię. Ps. Tu chyba ciężko byłoby znaleźć sponsora. Zauważyłam pewną prawidłowość, im ktoś więcej ma kasy, tym jest bardziej pazerny i z pewnością nie chce się dzielić z innymi. Tu niestety większość ludzi żyje na granicy ubóstwa i ja ich rozumiem, ale to ciężkie życie, bez perspektyw, bez nadziei. I proszę nie wysyłajcie wszystkich za granicę, bo ludzie nie mieliby nawet na bilet na lotnisko do Wrocławia. Odpowiedz Link Zgłoś
drimon Re: ja też szukam ... 31.05.07, 13:16 Posty poszukującej sponsora to jakis bełkot. I nie wiadomo, czy jest dziwką szukającą sponsora, czy tyczkarką szukającą sponsora, czy żebraczka szukającą sponsora. Jesli jest tak źle, to naprawde zalecam wyjazd za granicę. Tam naprawdę jest lepiej i jeśli ma sie wykształcenie, to nawet specjalnie gorszym czuć się nie trzeba. Ale zdje się, że autorka wątku nie ma wyższego wykształcenia, albo ma do czynienia z internetem po raz pierwszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobieta Re: ja też szukam ... IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 31.05.07, 13:30 Autorka wątku nie jest dziwką, tyczkarką, ani kimś kto poszukuje sponsora do jakich celów. Autorka wątku ma wyższe wykształcenie i nie po raz pierwszy do czynienia z internetem. Autorka wątku nie może wyjechać, autorka wątku ma prawo do pisania swoich opinii i ma prawo do słownego prowokowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sponsor Re: Dobra rada lepsza niż pieniądze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 14:56 Autorka wątku jeśli nie ma pieniędzy na wyjazd zamiast robić z siebie dziada lub (dwuznacznie) dziwki, niech włoży kieckę na dupę i ruszy piechotą do Czech. Kraj normalny, praca za godziwe wynagrodzenie, ludzie zrównoważeni psychicznie a jeśli się trafi na zajoba, to tylko z Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feniks Re: ja też szukam ... IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 31.05.07, 13:19 To nie jest tak do końca, że ludzie w innym kraju są inaczej traktowani. Zauważ, że w samej Francji jest już więcej emigrantów, aniżeli rodowitych Francuzów i to oznacza, że wszyscy z nich są inaczej traktowani przez społeczeństwo? Fakt, że duża ich liczba żyje na przedmieściach, ale to z racji tego, że nie znają języka, nie chcą podnosić swoich umiejętności zawodowych. Tylko widzisz tam mieszkania socjalne są bardziej komfortowe, aniżeli mieszkania na Podzamczu, więc sporo z tych ludzi dostając zasiłek socjalny i mieszkanie ma gdzieś pracę:) Także ja bym na Twoim miejscu zaryzkował i spróbował zamieszkać w bardziej cywilizowanym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o zenada.. IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 31.05.07, 13:25 Ale skoro kolezanka widzi, ze jest tak zle to czemu nic nize zrobi, tylko gderac potrafi? To jest wolny kra i kazdy moze tu zostac politykiem, a poza tym kazy ma prawo do swobodnie wybranej pracy.. no ale jak ktos nic nie robi w tym kierunku, tylko narzeka, to wybacz.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobieta Re: zenada.. IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 31.05.07, 13:38 Koleżanka cały czas pracuje na polski dobrobyt, politykiem nigdy nie zostanie, bo nie potrafi zrobić z siebie aż takiej szmaty i wybacz ale nie kazdy może sobie pozwolić na swobodne zmienianie zawodu, bo na to także trzeba mieć pieniądze i to całkiem spore. A poza tym możliwości w Wałbrzychu nie są aż tak wielkie. Najłatwiej wszystkich wysłać za granicę, dużo trudniej jest rozwiązywać problemy na miejscu i starać się, aby ciężko pracujący ludzie żyli godnie i rzeczywiście odczuli "poprawę " w gospodarce Polski. Ja nie czuję jej, a powiedziałabym nawet, że jest mi coraz gorzej. Pieniądze na moje podwyżki, zwykle ktoś przeznacza na swoje inwestycje, a ja nigdy ich nie widzę. Jak się przed tym bronić??????? Odpowiedz Link Zgłoś
drimon Re: zenada.. 31.05.07, 13:43 Jak to jak? Wyjeżdżając do normalnego kraju, czyli za granicę! A nie tylko niadolić i pitolić jak to jest źle. Brać sprawy w swoje ręce! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: zenada.. IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 31.05.07, 13:44 walczyc o soje prawa! niekoniecznie na forum.. a poza tym nikt nie kazal ci zmienic zawodu, ale prece.. a mozna wiedziec, czym sie zajmujesz, ze tak ci ciezko..?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobieta Re: zenada.. IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 31.05.07, 13:47 żałosna służba zdrowia, ale nie lekarz, bo im akurat dzieje się całkiem dobrze. Dużo gorzej mają inni przedstawiciele ochrony zdrowia Odpowiedz Link Zgłoś
drimon Re: zenada.. 31.05.07, 13:55 No to tym bardziej jestem w szoku! Pielęgniarki, ba! nawet salowe, za granicą zarabiają znakomicie i maja możliwośc rozwoju zawodowego (no, może z wyjątkiem salowych). Ale jak ktoś woli narzekać zamiast wyjechać.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: ja też szukam ... IP: 195.229.236.* 31.05.07, 14:44 Kobieto! w Polsce i Walbrzychu zostawielem rodzine,zone i dziecko ktorych nie widzialem od prawie 3 lat.Tylko rozmawiamy telefonicznie,internetowo.Jak dobrze pojdzie to w tym roku spotkamy sie.Dla informacji mam ponad 40 wiosen. Wiec glowa do gory! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: ja też szukam ... IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 31.05.07, 14:59 i co.. dobrze ci z tym? a jak juz nigdy nie zobaczysz swoich dzieci?? pieniadze to nie wszystko! i ja sie kobiecie nie dziwie, ze nie chce jechac, bo nie kazdy jest zdolny do takich poswiecej.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Europejczyk Re: ja też szukam ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 15:05 Gość portalu: o napisał(a): > i co.. dobrze ci z tym? a jak juz nigdy nie zobaczysz swoich dzieci?? pieniadze > to nie wszystko! i ja sie kobiecie nie dziwie, ze nie chce jechac, bo nie kazdy > jest zdolny do takich poswiecej.. Prorok się znalazł. Czekaj na trzesienie ziemi i gnij - jak ci tak dobrze w tym szambie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: ja też szukam ... IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 31.05.07, 15:16 a czy ja gdzies choc slowem narzekalam? po czym wnosisz, ze gnije? mieszkam sobie w polsce, mam wysokie kwalifikacje, dobra prace i wcale nie narzekam.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutek21 Re: A ja nie szukam ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 16:25 a moja emerytura stale 640,00 zł i nie narzekam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: ja też szukam ... IP: 195.229.236.* 31.05.07, 19:46 gosciu o - Wiesz,dobrze mi z tym,wiem ze mojej rodzinie niczego nie brak.Ja tez zyje dobrze.To ze nie ma mnie pare lat wynika z pracy,kontraktu,ktory to tez jest efektem raczej wysokich kwalifikacji,a nie pracy za marne grosze(centy) przy wyrzucaniu gnoju u bauera.Gdybys rzeczywiscie posiadal wysokie kwalifikacje to nie wypisywalbys takich bzdurnych postow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Poszukująca Re: Szukam poważnego sponsora... IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 01.06.07, 21:45 Ja też szukam i nic. Cholera może się zrażają tą służbą zdrowia? Ja też pracuję w szpitalu i wiem jak to wygląda. A są tacy co stać ich na sponsoring. Może słabo się staramy. Trzeba chyba trochę odbiegać od grupy żeby nas zauważano, bo te szare myszki nic nie "złapią".Że też jestem taka nieśmiała. Facetom podobają się laski te bardziej przebojowe. Muszę się zmienić, ale czy w moim wieku wypada? A może zaryzykuję i upoluję jakiegoś darczyńcę? Tobie i sobie życzę powodzenia. Mam nadzieję że nie pracujemy w tym samym szpitalu to by było zajeb...cie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobieta Re: Szukam poważnego sponsora... IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 01.06.07, 22:45 Kto wie, może pracujemy??? To dobrze wiesz o czym piszę. I chyba musze popracować nad wizerunkiem, nawet w moim wieku...to może się ktoś znajdzie. Szkoda, że inteligencja nie jest sexi. Miałabym spore wzięcie. Ps. Też jestem nieśmiała...niestety. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: Szukam poważnego sponsora... IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 02.06.07, 12:13 Alez nie zgadzam sie, inteligencja jest sexi:) Odpowiedz Link Zgłoś
d.man Re: Szukam poważnego sponsora... 02.06.07, 12:34 byłem ostatnio w szpitalu, i musze przyznać, że bylo tam kilka bardzo miłych, ładnych i inteligetnych kobiet, jeżeli trafiłem na którąś z was to nie macie sie czym martwić napewno mężczyźni się wami interesują, a kasa i wiek to tylko liczby:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobieta Re: Szukam poważnego sponsora... IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 02.06.07, 23:23 Miło nam, być może trafiliśmy na siebie, może wreszcie zmieni się opinia o części pracowników służby zdrowia, bo wśród personelu średniego jest dużo osób wykształconych równie dobrze jak lekarze, a czasem lepiej. I duża część tych ludzi ma wyższe wykształcenie, a państwo doktorostwo zapominają o tym, nazywając wszystkich średnim i niższym personelem...szkoda tylko, ze nie potrafią się obyć bez tych osób. A odpowiedzialnośc za życie i zdrowie mamy równie dużą, takoż i obowiązek ustawicznego kształcenia. Zapewniam państwa, że lekarze by nie istnieli, a także ich sukcesy bez tych ludzi, diagnostów laboratoryjnych, techników radiologii, diagnostów histopatologii, bez rehabilitantów, bez sprawnych i obeznanych ze swoim fachem pielęgniarek. Gdyby nie ci ludzie, lekarze nie zrobili by sami wiele. I oni obrażają resztę pracowników, mając się za kogoś lepszego. Nie wszyscy, ale niestety duża większość nie ma w sobie pokory i szacunku dla pracy innych ludzi...równie ważnej. Pozdrawiam. Ps. Nie wiem, czy inteligencja jest sexi, bo mało oznak zainteresowania nią widzę...szkoda...bo obcowanie z inteligentnymi osobami, daje dużo satysfakcji...i nie trzeba wszystkiego tłumaczyc dwa razy, duzymi literami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wax Re: Szukam poważnego sponsora... IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 02.06.07, 23:55 Dorzucę i ja swoje dwa grosze do tego co napisałaś. Ładnych kilka lat temu pracowałem w jednym z ZOZ w dziale technicznym, zajmowałem się sprzętem elektromedycznym w jednym ze średniej wielkości szpitali na Śląsku. Lekarze jak i każda inna grupa zawodowa, trochę wybitnych jednostek, większość średniaków a i miernot nie brakowało. Łączyła ich jedna wspólna cecha, bardzo wysokie mniemanie o jakości swojej pracy. Dodam, mniemanie nieuzasadnione, bo część ich wiedzy potrafiłem zweryfikować. No i ich bezwględna pazernośc na kasę. Czy inteligencja jest sexi? Sądzę, że tak. Chociaż z drugiej strony doskonale wiemy , że z biegiem lat atrakcyjnośc fizyczna przemija, natomiast inne cechy rosną w cenie. Wracając do tematu wątku proszę o sprecyzowanie co dokładnie rozumiesz pod pojęciem sponsoringu, bo chyba nie jego najwulgarniejszą formę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobieta Re: Szukam poważnego sponsora... IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 03.06.07, 09:29 Sama potrafię zweryfikować część ich wiedzy, która wcale nie jest tak duża, a na pewno nie wszystkich. Jest część mądrych lekarzy, którzy powaznie traktują zawód, ale znając ich dużo, na palcach (chyba jednej ręki) wyliczyłabym takich, dla których mam szacunek, bo są dobrymi fachowcami, przyzwoitymi ludźmi, mają szacunek dla ludzi, nie traktują ich przedmiotowo, potrafią się naprawdę poświęcić ( nie dla pieniędzy), a także mają szacunek dla innych pracowników, bo wiedzą, że każdy z nich dokłada cegiełki na sukces leczenia człowieka. A w tych ciężkich stanach, znacznie więcej pracy wykonują właśnie ci inni pracownicy, a splendor zawsze spada na lekarza. Mało zwykłych ludzi potrafi docenić tę pracę, chyba nawet nie mają pojęcia jak jest wielka i mrówcza, jak wiele godzin poświęca się na różne czynności. Myślę, że ci ludzie nie chcieliby wykonywać takiego ogromu pracy, gdzie trzeba być bardzo uważnym, bo pomyłka może kosztować życie, za takie grosze. Bardzo żałuję, że wybrałam kiedyś medyczny zawód, myślę nawet że zmarnowałam sporo swojego życia, na zcekanie na poprawę, bez nadziei na nią. Ludzie śmieją się ze mnie, że nie stać mnie nawet na kino raz w miesiącu. Żyję w marazmie i czasem popadam w jakąś apatię, bo wszędzie wokół słyszę od ludzi o wyjazdach, wakacjach, o książkach, które nabyli, jakimś sprzęcie, o koncertach. A ja mam wrażenie, że nigdy nie będzie to dla mnie możliwe.A pracuję wiele lat, i z całą pewnością zapracowałam na godne życie, a nie takie poniżające. Masz rację, że niestety pazerność lekarzy jest bardzo duża, podobnie jak mniemanie o sobie, ale tego uczą już na studiach, im młodszy lekarz, tym bardziej zmanierowany, zadufany w sobie, zarozumiały, choć niewiele sobą reprezentuje. Nie chciałabym uogólniać, ale moje wieloletnie spotkania z nimi spowodowały taką opinię. Są między nimi ludzie skromni, ale to rzadkie perełki. W sprawie atrakcyjności fizycznej, to rzeczywiście przemija, a ci ludzie dla których jest jedynym wyznacznikiem człowieczeństwa, zamiast inwestować w rozwój intelektualny ( jakikolwiek ), muszą zbierać kasę na operacje plastyczne. Takie myślenie o ludziach weryfikuje także często choroba, czy wypadek. Takie brutalne spotkanie z brudami człowieka, z jego brzydotą, brakiem sprawności, czasem powoduje u nich refleksję, że np. woleliby być grubsi, ale chodzić, albo mniej atrakcyjni, a nie mieć choroby nowotworowej, albo innych przypadłości, o których się nie myśli, gdy jest się pięknym, zdrowym i bogatym. Zmienia się wtedy perspektywa. A inteligencja, jeśli jest i jest nieuszkodzona, pozostaje. Co rozumiem pod pojeciem sponsoringu? Na pewno nie jego wulgarną stronę, a o takiej myślą wszyscy, czytając słowo "sponsoring". To zawsze pierwsza myśl. Nie myslę o żadnym, to była tylko prowokacja, wolałabym sama zapracować na siebie. Każdy sponsoring jest uzależnieniem od kogoś, kto stawia warunki, a osoba sponsorowana nie ma nic do powiedzenia. Jestem zbyt wolnym duchem, jeśli nie potrafiłabym zaakceptować warunków, to nie zgodziłabym się na nie...i nic by nie było ze sponsoringu. Sponsoring to rodzaj władzy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wax Re: Szukam poważnego sponsora... IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 03.06.07, 10:33 Skoro w niedzielny poranek poświęcasz tak sporo czasu na pisanie sporego postu oznacza to, że sprawa jest bardzo poważna. Przeczytałem wszystkie twoje posty w tym wątku i rozumiem, że tytuł stanowi li tylko formę prowokacji, więc wybaczmy tym, którzy przyjmują twoje słowa w sposób prostacki. Moja pierwsza propozycja to dajmy już spokój lekarzom, nie o nich tu chodzi. Spuśćmy miłosierną kurtynę milczenia. Bardzo cenne są twoje uwagi o przemijaniu i zdrowiu. Nieczęsto pojmujemy, że nasze życie jest bardzo kruche i szybciutko przemija. Dopiero gdy sami staniemy twarzą w twarz wobec sytuacji krytycznych czy terminalnych dociera do nas jak nietrwałe jest życie. Rozumiem, że codziennie stajesz wobec takich sytuacji więc tym bardziej powinnaś zroumieć, że trzeba sie cieszyć z każdej przeżytej chwili. Jest wiele sprawdzonych sposobów na pozbycie się frustracji i stresu. Pierwszy z nich to ucieczka w życie osobiste, najlepiej pod skrzydła wyrozumiałego i delikatnego partnera, który potrafi wysłuchać i przytulić. Jeśli nie ma takowego, trzeba poszukać przyjaciół, którym można się zwierzyć i zaufać i wybrac się z nimi na spacer, posłuchac wspólnie muzyki, na wycieczkę w góry, na rower, do teatru, czy na zakupy. Najważniejsze by chociaż na krótko wyrwać się z toksycznego środowiska w inny świat. Kolejna sprawa to hobby, by oderwać się od codziennej prozy zawodowej. Ponad to hobby stanowi wspaniałą okazję do poszerzenia grupy znajomych osób. Generalnie trzeba szukać nowych kontaktów w wielu płaszczyznach, a widzę, że założenie przez ciebie tego wątku jest właśnie takim działaniem. Wracając do sponsoringu, o ile dobrze zrozumiałem, to traktujesz go jako formę podporzadkowania się i utraty swojej niezależnosci w zamian za dobra materialne. Trywializując, to całe nasze życie jest pasmem transakcji handlowych typu coś za coś i nie uciekniemy od tego. W pracy poświęcamy swój czas za pieniądze i podporządkowujemy się hierarchii, w związku partnerskim musimy tolerować zachowania partnera w zamian za opiekę, nawet w stosunkach rodzinnych czasami trzeba zacisnąć zęby i przemilczeć. Warto pomagać ludziom, którzy tego potrzebują , nie dlatego że jest to politycznie poprawne altruistyczne zachowanie, ale jak dowodzi mądrość życiowa zawsze dobre uczynki do nas wracają. Ot, wyszło, że to zwykły egoizm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mbg Re: Szukam poważnego sponsora... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 20:38 wolny duchu , bede w w Twoim ( a i moim poniekąd - urodzenie ) miescie juz niedlugo. Facet w moim wieku (45) jak sama wiesz , potrzebuje fizycznosci jak tlenu , oczywiscie oprucz rozmow do switu przy blasku swiec :-))) . proponuje wiec małe tet-a-tet w sieci lupuss42@tlen.pl ( blaski i cienie ......) pozdrawiam R Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Viola Re: Szukam poważnego sponsora... IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 04.06.07, 20:45 Tak, tak masz rację bo kiedy czterdziestka mija dłuższa torba niż fuzyja... Odpowiedz Link Zgłoś
pressforum Re: Szukam poważnego sponsora... 04.06.07, 21:50 Viola, wypada mi sie z toba nie zgodzic :) ale kolega mtb czy jak mu tam, wział sobie do serca kobiece poszukiwania sponsora i dobra dusza - pomóc chce ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mbg Re: Szukam poważnego sponsora... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 22:09 zasada nr 1 - dajesz ,-jak masz z tego radoche ! musisz dac - nie dajesz ( cokolwiek to znaczy ..) @ violu , wspolczuje partnerow :-)))) ( mimo wszystko ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do kobiety Re: Szukam poważnego sponsora... IP: *.wroclaw.mm.pl 05.06.07, 09:24 przykro ... może jednak jest wyjście ? właściwie zawsze jest , trzeba tylko pomysleć i uwolnić się od dołka ... siedzenie w dołku to strata czasu , tam zostaje dawanie dupy , alkohol i inne świństwa ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobieta Re: Szukam poważnego sponsora... IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 05.06.07, 18:54 Próbuję znaleźć wyjście, ale w tym momencie różne sprawy i okoliczności uniemożliwiają mi swobodę decyzji. W pewnym wieku człowiek jest uwikłany w życie na tyle dużo, że nie może rzucić wszystkiego i wyjechać, czy też rzucić pracę, o którą wciąż nie jest łatwo ( taką, gdzie człowiek nie będzie upodlony do granic za grosze - bo takiej jest sporo ). Szczególnie w sytuacji, kiedy człowiek może liczyć wyłącznie na siebie. A ja mam taką sytuację. Tak więc to wszystko nie jest takie proste i nieproste jest wykopanie się z dołka psychicznego. Ja czuję się już bardzo zmęczona tą sytuacją i czasem nie mam siły by o coś walczyć, bo to bezsensowna walka z wiatrakami. Nie przekroczyłam granicy, o której piszesz i długo jeszcze nie przekroczę, ale sama nie wiem ile jeszcze wytrzymam. Ktoś wspominał o przyjaciołach, hobby, wyrwaniu się z domu. To wszystko robię, ale potem wracam do domu i nie zmienia się moja sytuacja. Zresztą, niełatwo przyznać się do biedy, kiedy się pracuje, to upokarzająca sytuacja i jeśli ktoś nie jest w podobnej, to ci daje idiotyczne rady, sądząc chyba, że tego wszystkiego nie wiem. Moją sytuację zrozumie ktoś, kto jest w podobnej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lilla Re: Szukam poważnego sponsora... IP: *.wroclaw.mm.pl 05.06.07, 20:31 lub ktoś kto był w podobnej ... jadłam przez kilka miesięcy wyłącznie z diałki ... teraz już nie mamtakich problemów , ale wiem jak to smakuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wax Re: Szukam poważnego sponsora... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.07, 18:59 Ostatnio musiało coś się wydarzyć takiego w twoim życiu, że masz obniżone poczucie swojej wartości. Ty nazywasz to dołkiem, ale w rzeczy samej jest to brak akceptacji swojej osoby. Trudno samemu poradzić sobie z czymś takim, wskazana byłaby porada psychologa. Zastanów się chwilkę, może ja mógłym w czymś pomóc? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomi Re: Szukam poważnego sponsora... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 14:45 wax jestes dla mnie guru , metoda super :-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobieta Re: Szukam poważnego sponsora... IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 08.06.07, 23:11 To prawda, że było kilka trudnych wydarzeń, ale nie miały one wpływu na poczucie mojej wartości. Jestem w dołku, bo trudno mi jest normalnie żyć, mimo ciężkiej pracy. Myślę, że psycholog niezbyt wiele mi pomoże, ponoieważ nie poprawi mojej sytuacji materialnej...zresztą Ty także. A to jest główny powód moich codziennych stresów i upokarzających sytuacji, gdzie muszę się tłumaczyć przed obcymi ludźmi ze swojej biedy. Nie wiem czy mógłbyś mi pomóc? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wax Re: Szukam poważnego sponsora... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.07, 21:50 Trudno jest mi powiedzieć czy mógłbym w czymś pomóc, ponieważ w gruncie rzeczy nie znam twoich oczekiwań i nie wiem jaką pomoc gotowa jesteś zaakceptować. Jednakże rozumiem, że nie chodzi ci tylko o stronę materialną, to byłoby zbyt proste. Jeśli zechcesz to pisz na priv wax2222@wp.pl Również pozdrawiam i powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś