Gość: Klientka
IP: *.walbrzych.vectranet.pl
22.03.09, 14:33
witam wszystkich forumowiczow. moje pytanie dotyczy salonu,
bodajze "blask" na piaskowej gorze, kolo reala- ten najwiekszy.
otoz bylam w nim, wyszlam z nieco zmieszanymi odczuciami.
wydaje mi sie ze szanowne panie fryzjerki postepuja nieco
nietaktownie. oczywiscie nie mowie o wszystkich.
kiedy usiadłam na fotel, pani podeszla, rozczesujac wlosy mowila: "
o boze a czemu one takie splatane...", ochy, achy. "
zniecierpliwione spojrzenia, ze duzo pracy. rozumiem, kazdy jest
zmeczony ale atmosfera powinna by bardziej przyjazna.