Gość: WIERCIOCH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.09, 09:03 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Pismak Panie Jacku dziekujemy za spoilery!!!!!!!!!! IP: *.adsl.wanadoo.nl 26.10.09, 22:32 Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_plama Finał "Millennium" 20.10.09, 09:46 Opis zachęcający - jeszcze nie czytałem żadnej z powieści. Niemniej jeśli chodzi o stosunek do demokracji chyba bardziej odpowiada mi sceptyczny i zmęczony Wallander. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agjan Finał "Millennium" IP: 151.81.138.* 20.10.09, 11:00 Obejrzalam we Florencji juz dwie czesci tego filmu.Pomimo,ze przeczytalam cala trylogie to mimo tego wciaz filmy trzymaja w napieciu.Polecam Refleksja: tyle sie mowi o przystojnych Szwedach a tam zadnego nie uswiadczysz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agjan Finał "Millennium" IP: 151.81.17.* 20.10.09, 14:57 Pragne jeszcze dodac,ze w drugiej czesci filmu Niederman jest faktycznie wielki jak pol TIRa a Paolo Roberto jest postacia autentyczna! Gra sam siebie.Mozecie sprawdzic w internecie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezportek Advocatus diaboli IP: *.unassigned.ntelos.net 21.10.09, 01:11 Nie ogladalem filmu. I nie obejrze. Udalo mi sie zmeczyc pierwszy tom ksiazki, pare wieczorow uzywalem zamiast luminalu. Nie powiem, rzemioslo na przyzwoitym poziomie, chociaz to moze tlumacz sie postaral, a i tytul w wersji zaoceanicznej jest mniej kretynski. Niemniej, drewniana postac bohaterki razi jak anorektyczka z hufnalem w pepku i krostami na posladkach, oklep ujezdzajaca jednorozca w brzozowym gaju u brzegu Switezi. Do tego, lewackie widzenie swiata przez czerwone okulary, stereotyp jadacy na zabobonie i podpierajacy sie zakleciami XiX-wiecznej dialektyki. No i eksploatacja mitu glupiego Jasia - menelka bez pojecia o wyobrazeniu nagle okazuje sie genialnym a)hackerem b)oszustem finansowym c)multilinwgwista z trzydziestoletmi stazem w udawaniu prowincjonalnych dialektow. Dobrze choc, ze autor nie skopiowal kota w butach, ani konika garbuska, uffff. Reasumujac: bajeczka dla postarzalych socjalistycznych dementow, koloryzowana fantasy z krainy postepu i wiecznego szczescia. To juz wole wypociny Klein czy Chomsky'ego, lewacka fikcja jest smieszniejsza, gdy nie probuje bawic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: svenska Re: Advocatus diaboli IP: *.dll.se 27.10.09, 09:56 Lisbeth Salander jest, jaka jest, bo ma autyzm, co sie Larssonowi udalo bardzo prawdziwie przedstawic (stad leczenie psychiatryczne, stad opiekun prawny, decydujacy np. o finansach Salander). Nigdy wczesniej nie bylo chyba w literaturze tak wiarygodnego i autentycznego portretu osoby autystycznej. Odpowiedz Link Zgłoś
n0e2008 lewacka propaganda 27.10.09, 09:15 oczywiście bohater to kobieta geniusz, wszystkie 'dobre' postacie są wyzwolone seksualnie, a Szwecja to ostoja demokracji. tylko mi się wydaje, że szwedzcy lewacy mają jakieś kompleksy i muszą się dowartościowywać ciągle takimi produkcjami? Odpowiedz Link Zgłoś
bazoooka Re: lewacka propaganda 08.11.09, 13:52 no tak. czysta propaganda. bo przecież autor powinien trzymać się oczywistej prawdy, ogłoszonej bodajże w latach 80-tych przez dwójkę dziennikarzy, autorów naukAwego opracowania "płeć mózgu", że nie ma inteligentnych kobiet, a co dopiero genialnych. no jakżeż to tak! kobieta zawsze powinna być postacią drugoplanową, której nie przystoi w żaden sposób przyćmiewać blaskiem mężczyzn - bohaterów właściwych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tulipanna Finał "Millennium" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.09, 09:37 Pierwszy tom trylogii jeszcze trzyma w napięciu, choć finał mocno rozczarowuje. Drugi jest już po prostu śmieszny-bohaterka jest kimś w rodzaju Lary Croft, tylko że brzydsza, chudsza i niesympatyczna. Aha, no i te opisy jak to ciągle nie je, tylko ćmi papierosy, a jak już je to marchew. Oto jak autor wyobraził sobie "alternatywną młodzież". Postaci papierowe, nazwiska idiotyczne - jak kto ze Wschodu to musi byc "Zalachenko", jak z NRD to jakiś tam ... mann. Nie kupuję ani pomysłu,ani wykonania. Wallander jednak rules :) Odpowiedz Link Zgłoś
imbirimbi Finał "Millennium" 27.10.09, 17:26 Według mnie trylogia Larssona to naprawdę świetna lektura, niepozbawiona co prawda wad, ale ja akurat przymykam na to oko, bo podoba mi się fabuła... Ale dwie rzeczy w tych książkach mnie wnerwiają: jakieś takie dziwaczne tłumaczenie części pierwszej oraz ewidentny product placement,który w wielu miejscach drażni szczególnie (np. szczegółowe opisy modelu laptopa Salander itd...). Ciekawe, ile autor zgarnia, za umieszczanie takich reklam. Ale tak, jak powiedziałem - fabuła wynagradza takie "smaczki". Odpowiedz Link Zgłoś
hajota Re: Finał "Millennium" 27.10.09, 18:32 imbirimbi napisał: >Ciekawe, ile autor zgarnia, za umieszczanie takich reklam. Autor nie zgarnia, autor nie żyje od paru lat... Odpowiedz Link Zgłoś
anka-is-me Finał "Millennium" 31.10.09, 08:51 wg mnie trylogia jest po prostu srednia. ostatnia czesc zamowilam z Newsweeka z onestep czyhajac na cos swietnego i porywajacego a tu taka zbitka :( no coz nie mozna miec w zyciu wszystkiego, mimo wszystko fanka pozostaje nadal Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mira Zamek z piasku, który runął, Larsson, Stieg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.09, 10:15 Filmu nie widzialam, ale książka bardzo mi się podoba. Chociaż faktycznie nieraz troszkę nierealistyczna. Ale realizmu mamy aż nadto w wiadomościach. A swoją drogą ciekawi mnie jaką książkę chwalą Ci, którzy tu tak krytycznie oceniali trylogię Larssona. Chętnie poczytam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MMM Zamek z piasku, który runął, Larsson, Stieg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.09, 09:14 DLACZEGO SKANDYNAWSCY PISARZE SĄ LEPSI OD POLSKICH?! KIEDY BĘDZIE PORA NA PORĘ AFORYZMU?! CZYTAJ SENTENCJE: wwwiercioch.blog.onet.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wujek z USA Zamek z piasku, który runął, Larsson, Stieg IP: *.ny325.east.verizon.net 29.09.10, 17:37 Narracja na bardzo wysokim poziomie, fabula dla drugoklasistow. Trzeba byc niepelnosprawnym umyslowo doroslym, zeby przez to perzejsc. Żenada roku. Odpowiedz Link Zgłoś
anatras3 Zamek z piasku, który runął, Larsson, Stieg 01.10.10, 11:26 Uważam, że siła tej trylogii polega na jej optymizmie w dobrych ludzi, którzy pomimo wielu przeciwności potrafią ratować innych będących w nieszczęściu. Cała trylogia jest o kilku osobach, którzy chcą wyprowadzić Elizabeth Salander na właściwą drogę. To taki "Poemat pedagogiczny", tylko, że nie Makarenki. Znamienne są słowa Salander na końcu trzeciej części trylogii o tym, że nareszcie Mikaela Blomquista będzie traktować "normalnie". Odpowiedz Link Zgłoś