Gość: Filozof
IP: *.net81-64-36.noos.fr
04.02.04, 21:04
Recenzja filmu przypomina relacje Tadeusza Sobolewskiego z Cannes w zeszlym
roku, kiedy krytyk filmowy obrzydzil polskim widzom film Lars von
Triera "Dogville". Teraz jest podobnie: juz przed premiera filmu dowiadujemy
sie od red. Sobolewskiego, ze do kina pojsc nie warto.
Recenzent broni sie przed pesymizmem wszelkimi sposobami. Szkoda, bo zawsze
mozna bylo polecgac na jego ocenach.
A moze sie myle? Trzeba pojsc do kina, zeby sie przekonac, co z tym kozlem.