operissima
22.06.04, 21:07
W 1990 roku nic się dla Trzech Tenorów "nie zaczęło", jak pisze J. Hawryluk,
dając, nie pierwszy raz zresztą, dowód swej wiedzy o operze. Każdy z trzech
wielkich śpiewaków mógłby wówczas zakończyć karierę, tak wielkie było już ich
znaczenie w świecie opery i ich dokonania w tej dziedzinie. A cały smaczek
koncertu w Termach Karakalli polegał na tym, że spotkało się na scenie trzech
największych, trzech RYWALI. To była rzecz absolutnie niecodzienna.