Dodaj do ulubionych

Zmarła Susan Sontag

    • Gość: ja Re: Zmarła Susan Sontag IP: *.sasiedzi.pl 29.12.04, 00:00
      Ponieważ wykazałeś niebywały potencjał intelektualny, byłbym Ci wdzięczny za
      jeszcze kilka równie światłych myśli.
    • Gość: Melasa Do: murarza IP: 80.51.194.* 29.12.04, 00:00
      Murarze powinni murować a nie mędrkować. I dłonie nie przywykłe do klawiatury i
      umysł nie tęgi, a i czytając nie wiedzą za bardzo co i oczym; mieszać beton,
      kłaść cegły i gumofilce wzuwać na nogi ; ot co.....
      • Gość: Mazen Re: Do: murarza IP: *.nyc.biz.rr.com 29.12.04, 01:19
        Nie zgadzam sie, Melasa...glos "Murarza" to glos ludu niby prostego, ale ten wlasnie prosty lud tworzy glowna tkanke naszego czlowieczenstwa. Piszemy: "Murarz przemowil", a w domysle: "przemowil swiat caly".
      • Gość: murarz Re: Do: murarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 12:50
        Gość portalu: Melasa napisał(a):

        > Murarze powinni murować a nie mędrkować. I dłonie nie przywykłe do klawiatury i umysł nie tęgi, a i czytając nie wiedzą za bardzo co i oczym; mieszać beton,
        > kłaść cegły i gumofilce wzuwać na nogi ; ot co.....

        Szmaciany Redaktorze, który ocenzurowałeś (usunąłeś) tekst prostego człowieka, murarz ci to zapamięta. Prosty człowiek nie używał wulgaryzmów (nie jest lewakiem), cóż więc spowodowało, że cichcem usunięto jego wypowiedź? Ot, to taki przyczynek do "wolności wypowiedzi" w gazetce.
        Melaso, dziękuję ci za wysoce "entelektualną" recenzję. Jesteś widać perfekcjonistą, proszę jednak nie odbieraj mi chleba - murarz nie miesza betonu lecz piasek z wodą i cementem. Z tego tworzy się beton. A prościej, językiem zrozumiałym dla ciebie - betonem nazywamy również inny rodzaj MELASY intelektualnego lewactwa.
    • Gość: Konrad Re: Zmarła Susan Sontag IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.04, 00:02
      to dobranoc "światowe" ćwoki co własną matkę obszczekają aby przypodobać się
      pseudointelektualistom o lewicowych poglądach ( bo tylko tacy istnieją ). Az
      prosi sie o grupową terapię psychodynamiczną na tym i innych forach bo
      resentymenty aż iskrzą . A to nic innego jak zaburzone związki z obiektem ( dla
      zainteresowanych wyjaśnienie w podręcznikach i leksykonach psychoanalizy)
    • Gość: wudz znowu trzeba wstydzic sie za katolikow... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 00:07
      czy kiedys wyrosna im mozgi??
      • Gość: bolek Re: znowu trzeba wstydzic sie za katolikow... IP: *.ne.client2.attbi.com 29.12.04, 00:31
        Watpie. Chyba miedzy Odra i Bugiem klimat temu nie sprzyja. Dosc przerazajacy
        jest poziom naszych rodakow. Im wiecej czytam te dyskusje tym mniej za Polska
        tesknie. Strach ogarnia
      • Gość: perhydrol [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 00:36
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: ghost Re: znowu trzeba wstydzic sie za katolikow... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.12.04, 02:39
        znowu trzeba wstydzic sie za katolikow...
        nie za katolików, tylko za komunistów
      • Gość: jj Re: znowu trzeba wstydzic sie za katolikow... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 08:40
        Za jakich katolików? to tak jakbym powiedział komentujac teksty leppera, że
        znów musze się wstydzic za Polak
      • Gość: perhydrol Re: znowu trzeba wstydzic sie za katolikow... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 10:52
        Gość portalu: wudz napisał(a):

        > czy kiedys wyrosna im mozgi??
        Wczoraj skomentowalem to, ze w/w opinia jest faszystowska. Usluzny cenzor z GWna wycial mi to. To taki obiektywizm GWniany. Wolno tylko kopac Polakow, katolikow. A od lewakow rece precz. Ale coz mozna zadac od gazety prowadzonej prze trockiste Michnika
    • dr.krisk [...] 29.12.04, 00:20
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • dr.krisk Dlaczego wątek znajduje się na forum "Kultura"? 29.12.04, 00:28
      Zważywszy na specyficzną elegancję licznych wypowiedzi (łącznie z naszym
      uroczym autorem wątku), ociekających wręcz nienawiścią do zmarłej, proponuję
      przenieść te wypowiedzi na nowe forum: "Kloaka". Tam wasze miejsce, panowie i
      panie. Będzie to pierwsze polskojęzyczne forum fekalne. Taplajcie się do woli.
      KrisK
      • Gość: bolek Bravo dr.krisk IP: *.ne.client2.attbi.com 29.12.04, 00:36
        Pozno sie juz robi w kraju nadwislanskim i forum chyba juz padnie. I dzieki
        bogu!!! Przeczytalem wybiorczo pare listow i zgadzam sie calkowicie. KLOAKA!!!!
      • Gość: miejsce_dla_SS ! Re: KLOAKA to b.dobre miejsce dla dzieł Sontag ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 17:12
        Popieram twoją myśl, kloaka to odpowiednie miejsce dla literackiego dorobku
        przeciętnej grafomanki Susan Sontag.
        • Gość: meerkat Re: KLOAKA to b.dobre miejsce dla dzieł Sontag ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 23:57
          Cecha to "tfurczosci" Zontek
          mierny poziom-sluzny watek! ;-)))
    • Gość: JWW PRZECZYTAŁEM... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 00:38
      ... te szambowate opinie i jest mi po prostu wstyd, że umiem czytać.

      jww (jw@wolodzko.com)
      • Gość: monadina Re: PRZECZYTAŁEM... IP: *.aster.pl 29.12.04, 01:41
        W zasadzie poziom postów tu pobił wszystkie rekordy, więc nie powinienem
        dotykać klawiatury, ale że akurat ostatnio czytałem Sontag...

        Dzieło każdego pisarza (to samo można mówić o innych artystach, naukowcach
        itd.) to zbiór różnych tekstów, myśli, z których każdy może wybrać niekóre dla
        siebie, a inne odrzucić. Np. "Choroba jako metafora" zwłaszcza w pierwszej
        części o gruźlicy i raku to znakomita krytyka przesądów i mitów kulturowych,
        psychologicznych, pseudonaukowych, jakie wiązano z powszechnymi, często
        śmiertelnymi, ciężkimi chorobami. Porusza rzeczy zupełnie oczywiste, a przecież
        nie ma prekursorów w literaturze, może poza pracami francuskiego filozofa
        Foucaulta. Tyle ze S pisała to w okresie, kiedy sama chorowała na raka, co
        dodaje temu autentyczności, no i właśnie jest mniej polityczna niż np.
        Foucault... Napisała więc przynajmniej jeden klasyczny tekst i jego wartość nie
        zależy od tego, jakie poglądy w ogóle prezentowała, jak i kiedy je zmieniała
        itd. Zgadzam się poza tym, że Sontag w wielu miejscach schodziła na manowce
        płytkiej politycznej poprawności, ale życzyłbym choćby takiej płycizny polskim
        pseudoprawicowym ćwierćinteligentom.

        Poza tym - nie licząc okresu stalinowsko-żdanowowskiego, który nie ma nic
        wspólnego z zachodnią awangardową sztuką o lewackich konotacjach (a nawet z
        wczesną sowiecką sztuką "zaangażowaną") lewica coś wyraźnie bardziej - i to dla
        mnie przykre - jest otwarta na przeciwny obóz, jeżeli chodzi o sztukę. Może
        dlatego miała tu więcej do powiedzenia... Poglądy faszystowskie Pounda nie
        przeszkadzały w tym, że był ceniony też przez lewackich krytyków na Zachodzie
        za nowatorstwo w ramach poezji, a pisarzom żydowskiego pochodzenia - Hellerowi
        czy Ph. Rothowi nie przeszkadzało w Celinie, którym się inspirowali, że ten
        ostatni nawoływał w swoich paszkwilach do antysemickich pogromów. Po prostu
        widzieli w nich uniwersalne wartości literackie, które wykraczały poza kwestie
        światopoglądu politycznego autorów. Tak samo jak muzykom żydowskiego
        pochodzenia nie przeszkadzało na ogół inspirować się antysemitą Wagnerem - był
        to po prostu wielki kompozytor (zakaz grania Wagnera w Izraelu - pomysł raczej
        ortodoksów i prawicy spod znaku Likudu) został powszechnie wyśmiany i
        skrytykowany przez żydowskich muzyków z całego świata.

        Natomiast u polskich pseudo-prawicowych kabotynów widzę zboczenia polegające na:

        - ocenianiu sztuki wyłącznie poprzez pryzmat przynależności politycznej autora
        (niezaleznie nawet, czy jego sztuka w cześci albo w całości porusza problemy
        polityczne)
        - Obsesyjnym tropieniu "lewactwa" na zasadzie "kto nie z nami, ten przeciw
        nam", do którego to lewactwa zalicza się często wszystko, co nie odpowiada
        konkretnej prawicowej doktrynie autora (niekiedy prawicowej w dość wątpliwy
        sposób).
        - w ślad za powyższymi metodami - każdy, komu mozna przypisać "lewactwo" jest a
        priori bezwartościowy niezależnie od oceny merytorycznej jego dokonań pod
        innymi względami (ale chyba dla tych prawicowców nie ma innych względów niz
        polityka). Skądinąd większość autorów postów może "rozgrzeszać" brak
        jakichkolwiek kompetencji do wypowiadania się na tematy literatury, nauki,
        sztuki, a skądinąd i polityki.

        Nie jestem za ścisłym rozgraniczaniem twórczości i światopoglądu osobistego
        autora i wybaczaniem wszystkich "grzechów" faktem stworzenia genialnych dzieł
        (skądinąd biedna Susan ani specjalnie genialna - zwłaszcza w całości - nie
        była, ani specjalnie wiele poza "grzeszkami" political corectness nie mozna jej
        zarzucić) - to byłoby przegięcie w drugą stronę. Ale sprowadzanie sztuki,
        filozofii czy nauki do polityki - to barbarzyństwo o czysto sowieckim
        rodowodzie. Wyjątek mozna uczynić dla dzieł z założenia wyłącznie
        propagandowych,pozbawionych innych płaszczyzn odbioru niż doraźna publicystyka
        polityczna, ale takich - u wartościowych artystów- znalazło by się niewiele,
        nawet u ludzi wyznających skądinąd poglądy skrajne.

        Jednak mieszanie kogoś z błotem za często przesadzaną zresztą lewicową
        biografię, niezależnie od tematyki dzieł w prosty sposób przypomina złowieszcze
        praktyki z czasów towarzysza Żdanowa, gdzie w każdym dziele - nie wprost
        fanatycznie bolszewickim - dopatrywano się "burżuazyjnego
        odchylenia", "formalizmu", "Mienszewictwa" i temu podobnych. Słysząc na
        polskich forach internetowych "lewak" mam wrażenie, że słyszę "renegat", "Wróg
        klasowy" - tylko z - pozornie - przeciwnej strony. Czysty bolszewizm
        intelektualny!!!

        Zresztą oprócz podziału "lewica/prawica" jest jeszcze fundamentalny fenomen
        głupoty - a to, po której stronie barykady stoi, to już kwestia czasu i
        miejsca. Nasi radykałowie, którzy przeżyli część życia w szarej rzeczywistości
        socrealu, a drugą część w trochę bardziej pstrokatej postkomunie, ze
        zrozumiałych względów mają buntownicze przegięcie na prawo. Ludzie o
        identycznej mentalności, ale urodzeni po przeciwnej stronie żelaznej kurtyny
        machali w latach 60 portetami towarzysza Mao.

        Nigdy dość pogardy dla czegoś takiego!
        • Gość: antylewak A na koniec uwaga natury socjologicznej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 01:53
          Wszystkim narzekającym na poziom wypowiedzi zamieszczanych tutaj przez
          "polactwo", radzę przejrzeć posty np. na Yahoo. Nie sądzę, żeby znacząca część
          ich autorów miała coś wspólnego z Polską.

          W porównaniu z tamtejszymi trollami my to pikusie.
        • Gość: meerkat bushevik Partei Genosse, Freitag Genosse, Sontag Genosse.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 02:13

          "Najwybitniejsza amerykańska intelektualistka zmarła w wieku 71 lat"

          Ten naglowek napisany przez intelektualYste o IQ przegrzebka mowi sam za siebie.

          Gdybym ja, bushevik i faszysta wyrzucony w mlodosci z Ku-Klux-Klanu za
          "prawicowy ekstremizm" (tak stwierdzil w akcie ekspulsji sam Wielki Czarodziej),
          po smierci -mam nadzieje nie rychlej!- Ann Coulter napisal, ze"zmarla
          najwybitniejsza amerykańska intelektualistka", to by mnie zaden prawdziwy
          konserwatywny, prawicowy mysliciel amerykanski nigdy wiecej na salony nie
          wpuscil, nawet kuchennymi drzwiami, bo przeciez takiego kmiota w zagnojonych
          gumiakach z ktorych sloma wylazi wstyd....

          DOBRE LUDZIE Z OPOCZNA!

          Susanne Sontag byla znana i bardzo wplywowa propagandystka socjalizmu i
          gospodarki centralno-nakazowej w USA przez ponad CWIERC WIEKU! [FAKT!]

          Na oczy- skadinad w mlodosci piekne- przejrzala dopiero-tak, tak!-mocno po
          wprowadzeniu stanu wojnnego w PRL, bo zaczela kumac, ze system, ktory dlawi
          autentyczny ruch i zwiazek KLASY<ROBUTNICZEJ>[korekto debili:nie poprawiaj!]
          nie moze byc wielbionym przez nia- jak wczesniej przez innych "uzytecznych
          idiotow": Sartre'a, de Beauvoir, Milosza, Tuwima, Szymborska, Brechta, itd.-
          ustrojem SPRAWIEDLIWOSCI SPOLECZNEJ!!!!
          EUREKA!!! Jak cie ktos w morde regularnie bije i kosci lamie, to moze cie
          jednak - wbrew wszelkim pozorom -nie tak bardzo kocha?! ;-))))))))))))))))))))

          [Poza tym komunizm stal sie juz niemodny, a moda byla dla niej rownie wazna co
          dla wybitnego 'litewskiego poety polskojezycznego' z Berkeley, Czeslawa M. ;-))]

          Sontag, Dimanche, Sunday, Nedela, (jak sie zwal, tak sie zwal) byla po prostu
          trzeciorzedna lewicowa intelektualistka, ot, taka jak Angela Davies, J.K.
          Galbreith czy Naum Chomsky.[czy ktos ich jeszcze pamieta lub traktuje POWAZNIE?]

          [Na odmiane taki Tuwim, ktory, jak celnie zauwazyl Barabczak, <z nienawisci do
          sanacji skonczyl na "Balu w UB"> byl poeta GENIALNYM!
          Podonie jak genialnym malarzem byl komunizujacy Picasso]

          Niczego wybitnego z ZADNYCH pozycji NIGDY nie napisala ani PRZED Olsnieniem,
          ani PO nim - po prostu Bozia talentu wielkiego nie dala! :-(((

          Shaul [Szawel], jak sie w Pawla przemienil i uczynil z malej zydowskiej sekty
          WIELKAOGOLNOSWIATOWA RELIGIE( ku cierpieniu milionow przyszlych heretykow), to
          zdolalto uczynic, nie wskutek natchnienia Duchem Swietym, ale dlatego, ze byl
          facetem WYBITNIE INTELIGENTNYM, a w eseistyce i epistolografii- wrecz GENIALNYM
          (vide chociazby "Listy do Koryntian").

          Geniuszem byl Albert Camus, i dlatego, w przeciwienstwie do przyglupa Sartre'a,
          przejrzal na oczy, kiedy tylko dowiedzial sie, ze cala ekonomia sowiecka opiera
          sie na PRACY NIEWOLNICZEJ zeslancow na Archipelag GULAG!

          Podobnie stalo sie po wizycie w ZSRS z Orwellem, ktory przeciez w mlodosci byl
          autentycznym brytyjskim socjalista!

          Mlodziutki Mrozek, chlopski syn prawie niepismiennej rodziny, debiutowal
          reportazami z budowy Nowej Huty, ktore byly autentyczna apoteoza komunizmu
          (ot, takie "Piece Magnitogorska"), ale podobnie jak male kocieta, szybciutko
          przejrzal na oczy, bo Bozia (Jahwe, Budda, Zoroaster, Zeus) dala mu
          WIELKIEJ KLASY UMYSL!!!

          Stare amerykanskie powiedzenie mowi, ze:

          TEN KTO MA 20 LAT I NIE JEST KOMUNISTA- NIE MA SERCA!

          TEN KTO MA 40 LAT I JEST KOMUNISTA - NIE MA MOZGU!

          Nasza Sontag zorientowala sie, ze jest jej na gwalt potrzebny przeszczep mozgu
          jesli ma sie zalapac na nowy "trynd" (bo lubiAla byc na fali, podobnie jak
          Milosz)- GRUUUUBO po 50tce!

          Jesli kogos tak ZAPOZNIONEGO W ROZWOJU nazywa sie <intelektualista>, to dlaczego
          nie nazwac nim takze Wladyslawa Gomulke, Nikite Chruszczowa, Mieczyslawa Moczara
          (w koncu wydal poczytna ksiazke, oprocz wielu kolegow), Jerzego Putramenta, nie
          mowiac juz o <tfurcy> wielkosci Norwida, Zenonie Kliszce.

          DOBRE LUDZIE Z OPOCZNA!

          Ta wezta se na WSTRZYMANIE!

          Jesli dyzurna propagandystka -taka amerykanska Wisia Szymborska z lat 50tych
          (a czytali wy, czytali te peany Wiski do komunizmu?)- jest <intelektualistka>,
          to kim, przepraszam, byli i sa: Gombrowicz, Orwell, Camus, Koestler, Ionesco,
          Mrozek, Steinbeck, Borghes, Beckett, Herbert, Podhoretz i Fukuyama?!

          Bo jesli ONI byli i sa "najwybitniejszymi intelektualistami" swoich krajow, to
          kim jest przepraszam, Ms. Sontag, i co przyznanie jej tak poczesnego miejsca w
          pantonie amerykanskich "intelektualistow" swiadczy o bogatwie kultury
          amerykanskiej?!
          [Jakbysmy zadnego Thoreau, Emersona, Twaina, Faulknera, Steinbecka czy
          Huntingtona nie mieli!]

          Ach, koncze, bo ZAL ZA DOOPE SCISKA! :-(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
        • Gość: M swietnny komentarz, monadina.. IP: *.student.harvard.edu 29.12.04, 04:58
          ... naprawde sporo sie nauczylem. Mialem te same intuicje od dawna, ale ty
          swietnie to ujales, szczegolnie ten kawalek o sprowadzeniu wszystkiego do
          polityki jako bolszewizmie intelektualnym. Bardzo ciekawe i zrownowazone.

          Czesto sie zastanawiam, czy warto sie wypowiadac na tych kloacznych forach, bo
          przeciez glupcow i tak sie nie przekona, ale jesli inteligentny komentarz (taki
          jak Twoj) daje troche otuchy tym z nas zupelnie przygnebionym poziomem
          lajdactwa, tepoty i agresji na forum, to moze czasem warto...
          • Gość: piotr w wieku lat 71 zmarla IP: *.nwrk.east.verizon.net 29.12.04, 05:53
            Ludzie, opamietajcie sie:

            -ponad 50 tysiecy ofiar w Azji
            -wojna w Iraku
            -wygrane wybory w Ukrainie

            a wam sie chce pluc na martwa kobiete, kimkolwiek byla albo nie byla

            Smutne.
            • Gość: meerkat- bushevik Re: w wieku lat 71 zmarla ( o 50 lat za pozno!)... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 14:30
              Ona nie <martwa> Piotrze; ona "WIECZNIE ZYWA", podobnie jak jej mentor ULJANOW!;-)
        • Gość: Paskuda Smierc czlowieka i przykra manifestacja IP: *.ns.aliant.net 29.12.04, 05:57
          zacietrzewienia politycznego...

          Przylaczam sie do Zniesmaczonych. Jednak smierc czlowieka winna zobowiazywac
          wypowiadajacych do pewnej klasy zachowania-pisania. Meritum sprawy - ocena
          zamknietego juz dorobku moze byc sprawa dyskusyjna i zgoda na to, nie musimy
          sie zgadzac, ale tym razem jest to forma zegnania zmarlej.

          Tym bardziej cenie glosy takie jak dr Krisk, czy Monadina, Melasa i innych
          (Monadina jak zwykle wspanialomyslny i nie zalujacy czasu dla bliznich - wyrazy
          respektu i nadzei, ze sie nie zmienisz).

          Meerkat znowu szokuje - poplataniem celnosci wiedzenia z jakas slepawa
          gloryfikacja wlasnego punktu widzenia (wybacz!)
          I
          zastanawiam sie jak jest mozliwy taki czasem celny krytycyzm w wielu sprawach i
          kompletny brak krytycyzmu wobec wlasnych slusznosci?



          Cenie Susan Sontag za Jej udzial w tworzeniu "nowej wrazliwosci", co nie
          oznacza, ze zgadzam sei ze wszsytkim co napisala. Jej radykalizm jest dla mnie
          wiele razy nie do przyjecia, i razi mnie politycznosc jej wielu tekstow, a
          jednak uznaje ze jest jednym z waznych XX wiecznym glosow "dialektyki
          wyzowlenia" --a wiec przedstwiwcielka tej spolecznej, politycznej i estetycznej
          krytyki(postmodernistycznej) , ktora odegrala znaczaca(dominujaca) role w
          kulturze drugiej polowy XX wieku. To uznaje jako fakt. Mysle, ze za 100 alt
          podobnie bedzie Jej dorobek widziany, co wiecej podejrzewam, ze bedzei on
          nabieral raczej wiekszego niz mniejszego znaczenia.

          Nie zgadzam sie z wieloma postmodernistycznymi prycypiami, w tym z Susan
          Sontag, ale to nie przeszkadza mi uznac dorok Zmarlej za znaczacy.





          • Gość: Meerkat Chomsky jr <Paskuda> = duzo lepszy niz <maruda>! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 14:16
            Wybacz <Paskudo> ale swoim nickiem przypomniales mi potwornie upierdliwa
            <marude>, ktora na instrukcje mocodawcow z Lubianki sprawdza tu pilnie kto
            lewakow i komuchow sekuje i stara sie za wszelka cene, acz nieudolnie, ustalic
            ich ustalic ich tozsamosc (podejrzewam, ze placone ma od nicka).
            [no i co< marudo>, skad ja dzisiaj pisze, bo chyba nie z RP?!:-))) ]

            "Meerkat znowu szokuje - poplataniem celnosci wiedzenia z jakas slepawa
            gloryfikacja wlasnego punktu widzenia (wybacz!)
            I
            zastanawiam sie jak jest mozliwy taki czasem celny krytycyzm w wielu sprawach i
            kompletny brak krytycyzmu wobec wlasnych slusznosci?"

            Proste, <paskudo>! Ja jestem po prostu ucielesnieniem <advocatus diaboli>, jesli
            adwokat taki nie zostalby w katolickiej Polsce natychmiast spalony na stosie
            przez dewotki z Radia Maryja i LPR.
            [stad ochrona mojego IP:odwazny to ja jestem, ale samobojca jeszcze nie!:-)))]

            Punkt widzenia mam tylko jeden: POZBAWIONY PARALAXY!

            A poniewaz moze sie ona zmieniac, to kazdego ranka, przy goleniu wspomniana,
            nigdy sie nie tepiaca brzytwa Okhama- wartosc owej paralaxy wyostrzam na nowo.
            Jak dotad nigdy orientacji nie stracilem i nigdy -podobnie jak w latach 1969-72
            w Wietnamie, gdzie sluzylem 10 x dluzej niz senator Kerry (OCHOTNICZO!)- nigdy
            nie chybilem celu, nawet warunkach ograniczonej widocznosci!

            Jak ktos przegina pale za bardzo w prawo, to ja w lewo odginam.
            A jak w lewo- to w prawo.

            Tak sie akurat sklada, ze na tym forum dominuja przeginacze lewaccy.

            No to ja im NAPALMEM, DIOKSYNA, "W", Rummy'm o "degeneratach ze Starej Europy", itp.

            Kiedy natomiast, sporadycznie, zaczynaja tu dominowac jakies prawiczki ( excuse
            the pun!) zwlaszcza ze szkoly sp. ksiedza Trzeciaka (vide porazajacy glebia
            intelektu jego "Mesjanizm a sprawa polska") to ja wtedy z drugiej.

            Bo najwazniejszy jest w zyciu BALANS i UMIAR, i dlatego, tak jak potrzebny jest
            "Catcher in the Rye", tak niezbedny jest 'agent provocateur', usuwajacy co
            rano zbedna szczenine brzytwa Ockhama.

            capisce?

            all the best and keep your pecker UP!

            meerkat
          • Gość: Meerkat Chomsky jr <Paskuda> = duzo lepszy niz <maruda>! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 14:20
            Wybacz <Paskudo> ale swoim nickiem przypomniales mi potwornie upierdliwa
            <marude>, ktora na instrukcje mocodawcow z Lubianki sprawdza tu pilnie kto
            lewakow i komuchow sekuje i stara sie za wszelka cene, acz nieudolnie, ustalic
            ich ustalic ich tozsamosc (podejrzewam, ze placone ma od nicka).
            [no i co< marudo>, skad ja dzisiaj pisze, bo chyba nie z RP?!:-))) ]

            "Meerkat znowu szokuje - poplataniem celnosci wiedzenia z jakas slepawa
            gloryfikacja wlasnego punktu widzenia (wybacz!)
            I
            zastanawiam sie jak jest mozliwy taki czasem celny krytycyzm w wielu sprawach i
            kompletny brak krytycyzmu wobec wlasnych slusznosci?"

            Proste, <paskudo>! Ja jestem po prostu ucielesnieniem <advocatus diaboli>, jesli
            adwokat taki nie zostalby w katolickiej Polsce natychmiast spalony na stosie
            przez dewotki z Radia Maryja i LPR.
            [stad ochrona mojego IP:odwazny to ja jestem, ale samobojca jeszcze nie!:-)))]

            Punkt widzenia mam tylko jeden: POZBAWIONY PARALAXY!

            A poniewaz moze sie ona zmieniac, to kazdego ranka, przy goleniu wspomniana,
            nigdy sie nie tepiaca brzytwa Okhama- wartosc owej paralaxy wyostrzam na nowo.
            Jak dotad nigdy orientacji nie stracilem i nigdy -podobnie jak w latach 1969-72
            w Wietnamie, gdzie sluzylem 10 x dluzej niz senator Kerry (OCHOTNICZO!)- nigdy
            nie chybilem celu, nawet warunkach ograniczonej widocznosci!

            Jak ktos przegina pale za bardzo w prawo, to ja w lewo odginam.
            A jak w lewo- to w prawo.

            Tak sie akurat sklada, ze na tym forum dominuja przeginacze lewaccy.

            No to ja im NAPALMEM, DIOKSYNA, "W", Rummy'm o "degeneratach ze Starej Europy", itp.

            Kiedy natomiast, sporadycznie, zaczynaja tu dominowac jakies prawiczki ( excuse
            the pun!) zwlaszcza ze szkoly sp. ksiedza Trzeciaka (vide porazajacy glebia
            intelektu jego "Mesjanizm a sprawa polska") to ja wtedy z drugiej.

            Bo najwazniejszy jest w zyciu BALANS i UMIAR, i dlatego, tak jak potrzebny jest
            "Catcher in the Rye", tak niezbedny jest 'agent provocateur', usuwajacy co
            rano zbedna szczenine brzytwa Ockhama.

            capisce?

            all the best and keep your pecker UP!

            meerkat
            • Gość: Paskuda Re: <Paskuda> = duzo lepszy niz <maru IP: *.ns.aliant.net 30.12.04, 06:21
              Dzieki za obszerna odpowiedz. Podziwiam ogien argumentacji , zaangazowanie,
              pasje mowienia...i czas, ktory niewatpliwie masz, nawet na wiklanie nawet we
              bzdurki, niekiedy. Wiekszosc Twoich wypowiedzi to raczej zastanawiajaca
              rubryka czynow swobodnego (postmodernistycznego?) artysty, niz pozycja
              advocatus diaboli stosujacego brzytwe Ockhama. O umiarze i balansie to juz
              pewnie zartujesz na dobre. Brykasz i swawolisz. Ot co!

              Czaru ujmuje cie jedank zdarzajaca sie wulgarnosc i ciagle podejrzewam Cie nie
              tylko o brak klarownosci duchwej (wybacz retoryke) , a niekiedy wrecz cynizm.
              Moze sie myle, moze to moj grzech malej wiary.


              Cale to podsumowanie w intencji naprowadzenia Twojej zadziwiajacej energii i
              ostrosci widzenia na "lepsza droge", bo ja jestem z tych prostych i
              szczerych dusz,

              ktore wychowane na dialogach Sokratesa uznaja/doceniaja mozliwosci parallax,
              ale trzecim uchem chwytaja baRDZIEJ cudacznosc niz CUDOWNOSC Sokratesa -zycia
              i dziela,i wielu jego nastepcow. W kazdym razie daleko mi do mniackiej wiary w
              w drogocennosc sokratejczykow, do ktorych pewnie i siebie zaliczasz.

              Tym samym, tym co udrecza mnie
        • Gość: Ka Monadina DZIEKI IP: *.mpips.gov.pl 29.12.04, 12:48
          Wielkie dzieki dla Monadina i tych kilku osob, ktore umialy zachowac poziom i
          innych czegos nauczyc nie plujac na przeciwnikow. Nie wahajcie sie pisac, nie
          dajcie nas zalac ta kloaka! Jestesmy tu i czytamy Was, nawet jesli nie
          umieszczamy zadnego komentarza.
          A swoja droga to niesamowite, jak wielu ludzi nie umie wypowiedziec dwoch zdan
          bez zrownywania reszty swiata z blotem! Skad to przekonanie o wlasnej swietej
          nieomylnosci? I przy tym maja wielkie aspiracje, przemawiaja, jakby stanowili
          boska wykladnie swiata, a juz na pewno maja sie za intelektualistow... co za
          bieda! Jedyne, co mi przychodzi do glowy, to ze inteletkualistow w Polsce
          wybito, tak jak kiedys Hiszpanie zamordowali 96% rdzennej ludnosci w podbitych
          krajach.
          Ludzie!! Uczcie sie sztuki dyskusji!! Sa tu posty o zenujacym poziomie, a
          jednak z dobrymi checiami mozna sie uprzec, zeby znalezc w tym belkocie pare
          jakichs blyskow mysli, wiec domyslam sie, ze nie pochodza od zupelnych ciolkow.
          To tak, jakby szympans probowal porozumiec sie z reszta swiata uzywajac 20
          wyuczonych pojec, probuje, probuje i przy wielkim samozaparciu czlowieka moze
          udda mu sie cos z tego wylapac. Zal mi tych ludzi, bo sa ograniczeni wlasnym
          brakiem wychowania, a pewnie nie brak im checi, zeby byc kims...
          Przypomnial mi sie pewnien rysunek, ktory widzialam dawno temu w ktorejs z
          gazet: maluczki czlowieczek, polaczek, stoi zamyslony i mowi "Walesa... caly
          swiat pada przed nim na kolana, przyznaja mu nagrody, wita krolowa angielska,
          ale dopiero JA odkrylem, jaki z niego palant".
          Troche pokory, maluczcy.
        • Gość: obżydliwa_SS ! Re: Obsmarowanie błotem - czytaj "In America" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 17:16
    • dr.krisk Cóż za finezja!!! Jaki dowcip!!! 29.12.04, 00:44
      Cóż za konstrukcja logiczno-semantyczna.... ciekawe jaki umysł wypłodził ów
      post? I ile właściciel owego organu mocno się natrudził?
      • Gość: Oczytany Meerkat Chwycil sie raz krisk za glowe i una mu w recach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 02:34
        zostala.

        CHOR WUJOW: Nooooji co?!

        KORYFEJ: NOOO JI NIC!

        [po chwili milczenia, jeden z wujow, tyn z Berklejowki]

        To musi w recach byl mocny!

        KORYFEJ: Za to w GLOWIE slaby!

        [po chwili milczenia, inny z wujow, tyn z Uljanowki]

        A moze by my tak te Zuzanke do Nobla dla Alfabetow wytypowali?

        [inny wuj, z Jedwabniowki]

        Yiii tam, Yioyks!

        [kmiot z Uljanowki]

        Ale szanse by miala, bo by jej punkty za pochodzynie dali...


        Chor Wujow: Eeetam, Iiiitam!
        (siegaja po mala czerwona ksiazeczke Zuzanki i pograzaja sie w lekturze)

        [scena oparta na motywach "Indyka" Mrozka
        Copyright: Meerkat Publishers 2004]
    • Gość: Mazen Re: ZMARŁA JAKO SONTAG - URODZONA JAKO SUSAN ROSE IP: *.nyc.biz.rr.com 29.12.04, 01:07
      Podoba mi sie to zdanie o lizaniu rzemykow jej butow. Czyzby kolega liberal mial sklonnosci do fetyszowania?
    • Gość: Janek Nie udawaj Meerkata. On, to nie mozliwe. IP: *.sympatico.ca 29.12.04, 02:12
      • Gość: Janek CENZOR! SCAM SUCKING PIG KASUJE MOJE POSTY. IP: *.sympatico.ca 29.12.04, 22:31
    • Gość: ghost Re: Zmarła Susan Sontag IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.12.04, 02:45
      głupiś Jako. To że jesteś komunistą nie znaczy że jestes Żydem i odwrotnie. Nie
      wmówisz mi chyba że Jaruzelski jest Żydem. Alo Mieczysław F. Rakowski.
      • Gość: max Re: Zmarła Susan Sontag IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 10:59
        Gość portalu: ghost napisał(a):

        > głupiś Jako. To że jesteś komunistą nie znaczy że jestes Żydem i odwrotnie. >Nie wmówisz mi chyba że Jaruzelski jest Żydem. Alo Mieczysław F. Rakowski.

        Ha, ha, M.F. Rakowski tak nie jest żydem, jak M. Curie Sklodowska nie byla kobieta.
    • Gość: remus wspaniała, mądra osoba! Szkoda, bo IP: 81.210.69.* 29.12.04, 08:12
      mądrości na tym świecie to szukaj z świeczką w dłoni. I nie ma się co
      przejmować to brudną pianą buractwa znad Wisły.
      • Gość: Rotenschwanz Re: Zostaw trochę łez dla Michnika. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 22:57
    • Gość: ryszard Re: Zmarła Susan Sontag IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.12.04, 10:12
      co za strata dla ludzi myslacych , poszukujacych nawet jesli z jej pogladami
      sie niezgadzajacych ...
    • Gość: bem [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 11:03
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: wb64 Re: Zmarła Susan Sontag IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 11:08
      A czytałeś może "Zestaw ..." "krytyku"?
    • Gość: borsuk Szambo po horyzont IP: *.acn.waw.pl 29.12.04, 12:03
      Oczywiście w powodzi szamba, jaka się tu wylała, pomniejszy szambonurek w
      rodzaju Oczytanego Meerkata może robić za merytorycznego i wyrafinowanego
      krytyka. A zniesmaczeni wychodzą na misjonarzy w burdelu.

      Słowo daję, myślałem, że nic już mnie na tym forum nie zaskoczy.
    • Gość: Yorick Hieny cmentarne znowu żerują! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.04, 12:09
      Uszanowalibyście śmierć człowieka. Niech spoczywa w pokoju.
      • Gość: Meerkat Hamlet Re: Hieny cmentarne znowu żerują! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 14:28
        " Uszanowalibyście śmierć człowieka. Niech spoczywa w pokoju."

        To tak sie Zuzia sprawie pokoju i demokracji w bloku sowieckim zasluzyla?! ;-))))

        P.S. Hey, Yorick! Where are you hailing from?
        I would have sworn I've recognized your scull (the brainless one) at the cemetery!
    • Gość: joris Re: Zmarła Susan Sontag IP: *.dsl.support.nl 29.12.04, 13:04
      Przeciez byla Zydowka rozsadnie mieszkajaca z dala od komunizmu - musiala byc
      jedna z najwybitniejszych - z samego zalozenia.
      • Gość: Poznaj_SusanSontag Re: Zmarła Zuzia Niedziela - z domu Rosenblatt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 16:22
        Dziadkowie Susan Rosenblatt emigrowali do USA z terenów Polski. Więc była
        zobligowana do napisania czegoś szkalujacego wielkich Polaków.
        Chociaż przerastało to jej możliwości pisarskie, uciekła się do plagiatu.
        Przepisała żywcem fragmenty czterech wcześniej napisanych książek o Helenie
        Modrzejewskiej, dodała trochę zmyślonych brudów, aby obsmarować błotem wielką
        aktorkę i Henryka Sienkiewicza.
        I tak powstała "nadzwyczajna" ksiązka "In America" - po prostu hołd złożony
        polskiej kulturze. "Hołd inaczej".
        Poniżej news o plagiacie w orginale:
        - - -
        "..at least 12 passages in Ms. Sontag's 387-page book that were similar to
        passages in four other books about Modjeska. They were presented without credit
        or attribution
    • Gość: God Susan Sontag is dead IP: *.227.136.137.Dial1.Denver1.Level3.net 29.12.04, 17:31
    • Gość: ao Re: Zmarła Susan Sontag IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 18:13
      do antylewaka:
      gdyby nie lewicowcy, tacy prostacy jak ty dalej siedzieliby w kopalniach i
      fabrykach i nie braliby udziału w publicznej dyskusji. największą skazą
      komunizmu było oddanie władzy ludziom niezdolnym do intelektualnego wysiłku.
      tylko głupota ciemnej masy jest mnie w stanie przekonać do prawicowego
      konserwatyzmu i jak tak na nią patrzę, to może faktycznie demokracja to
      poroniony pomysł ;)

      PS dla kretynów: ";)" - ten emotikon oznacza przymrużenie oka. moja wiara w
      ludzkość i wolną myśl jest wciąż nieugięta.
    • Gość: Sandra Susan Sontag - kolejna ofiara niewiedzy IP: 80.51.249.* 29.12.04, 18:29
      "Jej odpowiedzią na własne cierpienie był esej "Choroba jako metafora"
      opublikowany w 1978 roku. Esej ten "Newsweek" nazwał najbardziej wyzwalającą
      lekturą dwudziestego wieku. Sontag zaapelowała w nim o to, żeby choroby nie
      traktować jako metaforycznej kary za niewłaściwy tryb życia - tylko po prostu
      jako chorobę"


      Skoro tak sądziła, to nic dziwnego że zmarła. Tak się składa, że choroba
      jest "nagrodą" za nasze czyny. Więc z całym szacunkiem dla pracy tej kobiety,
      ale jest tak, że najzwyczajniej w świecie zapracowała sobie na nowotwór.
      Miała sporo wiedzy, ale tej o funkcjonowaniu człowieka, Świadomości nie
      posiadała czego dowodem jest jej śmierć.
      pozdrawiam
      SANDRA

      www.rozmowy.all.pl
      • Gość: taak Re: Susan Sontag - kolejna ofiara niewiedzy IP: *.arcor-ip.net 29.12.04, 21:24
        Gość portalu: Sandra napisał(a):

        > "Jej odpowiedzią na własne cierpienie był esej "Choroba jako metafora"
        > opublikowany w 1978 roku. Esej ten "Newsweek" nazwał najbardziej wyzwalającą
        > lekturą dwudziestego wieku. Sontag zaapelowała w nim o to, żeby choroby nie
        > traktować jako metaforycznej kary za niewłaściwy tryb życia - tylko po prostu
        > jako chorobę"
        >
        >
        > Skoro tak sądziła, to nic dziwnego że zmarła.

        Sandro zycze ci zeby spotkal cie kara za to co piszesz moze byc rak
        carcinoma - najgorsza forma , zebys potrzebowala morfiny co godzine

        Tak się składa, że choroba
        > jest "nagrodą" za nasze czyny.

        To niech bedzie nagroda za twoje slowa.

        Więc z całym szacunkiem dla pracy tej kobiety,
        > ale jest tak, że najzwyczajniej w świecie zapracowała sobie na nowotwór.


        Tak jak ty sobie zasluzylas !Katoliczko!

        > Miała sporo wiedzy, ale tej o funkcjonowaniu człowieka, Świadomości nie
        > posiadała czego dowodem jest jej śmierć.

        Bedziesz zdychac dlugo i powoli , doznasz kazdego bolu ...
        > pozdrawiam

        Nie masz co pozdrawiac - to w co wierzysz dosiegnie cie .
        Jestes nastepna ktora zaplaci za ignorancje , balbochwalczosc
        i zadowolenia z powodu cierpienia ktorego doznali inni .
        Bedziesz odchodzila w najkoszmarniejszych mekach - tak ci dopomoz Bog
        Ty hieno.Przeklinam ciebie i to co twoim potomstwem bedzie .Amen.
        > SANDRA
        >
        > www.rozmowy.all.pl
        • Gość: taak Re: Susan Sontag - kolejna ofiara niewiedzy IP: *.arcor-ip.net 29.12.04, 21:40
          Sandro ty szmato - przykro mi
          Moja klatwe , a przeklinam cie z calego serca
          mozesz oslabic w osrodku dla umierajacych dzieci , na raka.
          Sprobuj towarzyszyc smierci dziecka odchodzacego bo chore na raka.
          Sprobuj mu glupia szmato wytlumaczyc ze na to zasluzylo .
          Ze na takie ku...y nie ma lekarstwa....
          • Gość: Melasa Do: taak, monadiny, dr.kirka i kilku innych LUDZI IP: *.18.akron.wroc.pl 29.12.04, 22:29
            Bez emocji szanowni forumowicze. Wiem, że kloaka jaką tu spotkać można jest
            porażająca, podobnie jak poziom intelektualny gros uczestników tego mitingu
            nienawiśći, głupoty i zezwierzęcenia (czy GW czytają takie bydlątka ? A może
            to - i to mi się wydaje bardziej prawdopodobnym - ci główni "wypowiadacze" z
            tego forum to frustraci i śledzienniki ?). Zwracam się do Was z podziękowaniem,
            żeście w sposób ludzki i godny starali się wesprzeć mnie w walce z tym
            porażającym buractwem. Ale uważam, że swą powinność trzeba czynić i nieść
            kaganek w ten ciemny, głupi i bezdennie prymitywny motłoch. Jedna choć
            niewielka, choć malutka refleksja wzbudzona w zakutym i skołtunionym umyśle -
            sic?! warta jest tego. Paryż jednak wart jest mszy. Pozdro - LUDZIE, bo to
            przecież brzmi dumnie. Reszta - jest milczeniem, jak śmierć KAŻDEJ osoby.
        • Gość: marekone Re: Susan Sontag - kolejna ofiara niewiedzy IP: 80.51.249.* 30.12.04, 16:00
          Dobrze jest obdarzać siebie i innych tym co jest najlepsze. A najlepsza jest
          Wiedza o tym jakie myśli, słowa i uczynki względem siebie i innych stanowią,
          czy człowiek jest swoim wybawicielem czy zabójcą. Można i trzeba pouczać innych
          z Miłością w sercu i intencją aby sobie pomogli. Nikt nie jest uprawniony do
          publicznego wyzywania innych, bo najpierw swoją belkę trzeba zobaczyć w swoim
          oku a potem dopiero szukać źdźbła u innych. Bez względu na stany psychiczne :
          sympatie i antypatie do czynów człowieka, każdy ma to na co ciężko pracuje ,
          zdrowie czy tez chorobę. Jest bez znaczenia czy jest artystką czy pisarką, czy
          robotnikiem czy przedsiębiorcą. O zdrowiu czy choroie nie decyduje zawód, lecz
          posiadana świadomość i Wiedza o tym, co unicestwia a co ratuje ( zbawia ) . O
          tym sobie jeszcze nie przypomniał autor impertynencji pod adresem Sandry, który
          sądzi naiwnie,że rzucone klątwy i wypowiedziane przez niego słowa będą dla
          niego samego nieszkodliwe. To co i jak myślisz, mówisz i czynisz sprawia to,
          jaki i gdzie jesteś oraz dokąd zmierzasz... Składam noworoczne serdeczne
          pozdrowienia, w szczególności Sandrze, oraz wszystkim czytelnikom. Tym którzy
          już znaleźli i tym co ciągle szukają Wiedzy. " Szukajcie a znajdziecie" . marek


      • Gość: monadina Re: Susan Sontag - kolejna ofiara niewiedzy IP: *.aster.pl 29.12.04, 22:56
        Coś chyba raczej Sontag dobrze sobie radziła z tym rakiem, skoro mając prognozę
        życia 6 miesięcy w chwili diagnozy przeżyła 25 lat...A ksiązkę "Choroba czyli
        metafora" polecam różnym Sandrom. Niektóre przykłady są miażdżące, choćby
        powszechnie znane wierzenia, że gruźlicę wywołuje smutek, melancholia i
        przewrażliwienie. Co pewnie brało się z powszecnie znanych i też prymitywnie i
        sentymentalnie interpretowanych życiorysów zmarłych na gruźlicę artystów typu
        Chopin. Jakby nie pamiętano, że statystycznie częściej niż artyści padali na
        nią raczej mało melancholijni robotnicy fabryczni. Oczywiście potem niejaki
        Robert Koch odkrył, że to choroba zakaźna...W sumie dzisiaj cały czas nie wiemy
        wielu podstawowych rzeczy o raku - chorobie, która dla wielu jest dokładnie
        takim samym symbolem ciężkiego, wyniszczającego cierpienia, jakim sto lat temu
        z kawałkiem była znacznie wtedy częstsza i nieuleczalna gruźlica. Stąd
        pojawiające się od czasu do czasu mity, że winna jest psychika, Sontag pokazała
        że te mity są niemal przekopiowane z mitów na temat gruźlicy, choć choroba jest
        zupełnie inna, a ze różnice w wyobrażeniach wynikają nie z różnic między
        medycznym obrazem choroby, a zmian w mentalności między XIX wiecznym a XX
        wiekiem - np. pojęcie "walki z chorobą" powstało zdaniem Sontag pod wpływem
        używania metafor
        "wojennych" w innych dziedzinach życia (np. polityki, biznesu itd.). Z tymi
        wszystkimi mitami Sontag rozprawiła się znakomicie. Sama twierdziła, że
        racjonalne podejście do choroby i napisanie eseju zamiast np. pamiętnika swoich
        cierpień pomogło jej wytrzymać psychicznie w okresie, kiedy w zasadzie sama
        myślała pod wpływem lekarzy, że to już "wyrok".
        • Gość: Sandra Re: Susan Sontag - kolejna ofiara niewiedzy IP: 80.51.249.* 30.12.04, 14:32
          Witaj, miło mi, że w Twoim tekście nie znalazłam na siebie słowa na "k" na "s"
          etc.
          Po co innym ta agresja?
          Ech....nevermind...
          Chociaz moze wsopmne iż to co dajemy wraca do Nas, ja oferuję ludziom chęć
          dyskusji na temach mechnizmów które rządza naszym Światem, przedstawiam metody
          radzenia sobie z chorobą, a dokładnie - zapobiegania jej...
          Co do ksiązek, tej ktora polecasz akurat nie czytalam, ale owego czasu
          studiowalam rozne lektory na temat chorob, biografie chorujacych, ciekawą
          księgą są "Śmiertelni Nieśmiertelni" Kena Wilbera.
          Nie uwazam by choroby byly wywoływane przez melancholie, smutek....mysle ze
          depresje, smutki sa juz efektem chorób.
          Natomiast dysponuję Wiedzą, która jak sie okazuje jest dosyć unikalna. Znajduje
          sie w fragmentach an stronie www.rozmowy.all.pl
          Jeśli ktos tam wejdzie, poswieci kilka minut i poczuje ze cos w tym jest, to
          jest mnie w stanie zrozumiec i byc partnerem do dyskusji. Nie jestem osoba,
          ktora chce mieć racje, bo jest tak, że racja już jest i można się po niej
          opowiadać po niej lub byc jej przeciwnym.
          Tutaj na forum panuje straszny tłok, zapraszam do rozmowy na e-maila:
          sandra@namyslow.com
          Skopuije sobie Twoja wypowiedz i pzreanalizuje, bo we wszsytkim jest zawsze
          choc iskra Prawdy.

          Co do wczesniejszych postow, a propo klątw, gróźb, tak jak powiedzialam - to co
          dajemy, to do nas wraca, dlatego pozdrawiam i życze wszsytkiego dobrego i
          zapewniam, że spełnianie sie klątw mi nie grozi ;-)
          By tak się działo, należy mieć moc. Osoba wypisująca tu na mnie groźby jej nie
          ma.

          SANDRA
          • Gość: taak Re: Susan Sontag - kolejna ofiara niewiedzy IP: *.arcor-ip.net 30.12.04, 20:08
            Gość portalu: Sandra napisał(a):

            > Witaj, miło mi, że w Twoim tekście nie znalazłam na siebie słowa na "k"
            na "s"
            > etc.

            Przyznaje unioslam sie , po przeczytaniu tylu roznych ,,ech

            > Po co innym ta agresja?

            Czasami porcja zdrowej agresji moze nie jest najgorszym wyjsciem.
            Czasmi warto sie wsciec.



            > Ech....nevermind...
            > Chociaz moze wsopmne iż to co dajemy wraca do Nas, ja oferuję ludziom chęć
            > dyskusji na temach mechnizmów które rządza naszym Światem, przedstawiam
            metody
            > radzenia sobie z chorobą, a dokładnie - zapobiegania jej...

            A zaczynasz od obskurnego stwierdzenia ze SS zapracowala sobie na ta chorobe ?
            Ze brakowalo jej swiadomosci ? Wscieklam sie bo mam przed oczami cierpienia
            dzieci o ktorych w zaden sposob nie mozna powiedziec ze sobie zapracowaly.
            Przypomina mi dosc obskurne plebejskie gadanie o "karze boskiej"

            > Co do ksiązek, tej ktora polecasz akurat nie czytalam, ale owego czasu
            > studiowalam rozne lektory na temat chorob, biografie chorujacych, ciekawą
            > księgą są "Śmiertelni Nieśmiertelni" Kena Wilbera.

            Ken Willber jest czlowiekiem ktory bardzo trudzil sie o integracje
            wielu nurtow psychologi i nie tylko- sam chyba nie robil zadnych badan .
            Nie polecalabym specjalnie bez podstawowego wyksztalcenia psychologicznego
            a szczegolnie braku solidnych informacji z psychologi rozwojowej ,
            poznawczej , osobowosci.

            > Nie uwazam by choroby byly wywoływane przez melancholie, smutek....mysle ze
            > depresje, smutki sa juz efektem chorób.

            To takze dosc obskurny poglad . O to co wywoluje choroby i kiedy
            co sie musi na siebie nalozyc , co zaistniec, co moze wplynac itd
            Nie jest jasne . Cykl zycia , procesy , sytuacja - jesli znasz wiecej niz jedna
            pozycje Kena
            Wilber-a to nie jest ci obce krag ktory przedstawial jak sytuacja polityczna
            wplywa na socjalna , na polityke, filozofie itd...a ta na czlowieka i
            spolecznosc w ktorej istnieje.


            > Natomiast dysponuję Wiedzą, która jak sie okazuje jest dosyć unikalna.
            Znajduje
            >
            > sie w fragmentach an stronie www.rozmowy.all.pl

            Wiedza unikalna - to takze brzmi obskurnie i nie zaprasza do zainteresowania
            sie.

            > Jeśli ktos tam wejdzie, poswieci kilka minut i poczuje ze cos w tym jest, to
            > jest mnie w stanie zrozumiec i byc partnerem do dyskusji. Nie jestem osoba,
            > ktora chce mieć racje, bo jest tak, że racja już jest i można się po niej
            > opowiadać po niej lub byc jej przeciwnym.
            > Tutaj na forum panuje straszny tłok, zapraszam do rozmowy na e-maila:
            > sandra@namyslow.com
            > Skopuije sobie Twoja wypowiedz i pzreanalizuje, bo we wszsytkim jest zawsze
            > choc iskra Prawdy.
            >
            > Co do wczesniejszych postow, a propo klątw, gróźb, tak jak powiedzialam - to
            co
            >
            > dajemy, to do nas wraca,

            Wlasnie to co napisalas o "zapracowaniu sobie" mialo do ciebie wrocic.

            dlatego pozdrawiam i życze wszsytkiego dobrego i
            > zapewniam, że spełnianie sie klątw mi nie grozi ;-)

            Mowie twoja wypowiedz o zasluzeniu sobie - oburzyla mnie.
            SS nie miala swiadomosci ? I dlatego ze jej nie mial przezyla z rakiem 25 lat ?


            > By tak się działo, należy mieć moc. Osoba wypisująca tu na mnie groźby jej
            nie
            > ma.
            >

            Moc , mozna wierzyc ze sie posiada lub nie .
            Ty nie masz zadnej mocy proponujesz unikatowa "wiedze"
            Ja widze cos innego .
            • Gość: Sandra Susan Sontag - kolejna ofiara niewiedzy IP: 80.51.249.* 30.12.04, 20:42
              Witam serdecznie,

              Co do zachęcanie, zniechęcania do wiedzy, która jest zaprezentowana m.in. na
              stronie /www.rozmowy.all.pl - nie zachęcam nikogo! Przekazuje
              informacje, że istnieje Wiedza, o której jak narazie mało osób wie.
              Jeżeli ktoś chce do niej dotrzeć [a chce ten kto szuka], to dotrze. I nie
              będzie sie "usprawiedliwiał" tym, iż czyjeś zachęty brzmiały obskórnie.
              Faktycznie mój wstęp dla niektórych mógł zabrzmieć niefortunnie, ale inni nie
              zwrócą na to uwagi uwagi i wynajdą w zdaniach to co dla nich jest istotne.
              [Gdybym miała coś poprawić w poście to nie napisałabym "Wiedza unikalna", bo
              brzmi zbyt wieloznacznie.]

              Faktem jest to, że na wszystko trzeba sobie zapracować. Jeżeli tak piszę to nie
              dlatego że pałam nienawiścią do ludzi i karmie się ich cierpieniem, śmiercią.
              Wręcz przeciwnie. Za każdym razem jak słysze o czyjejś śmierci robi mi się
              smutno i myślę "dlaczego ludzie nie chcą słuchać? dlaczego ludzie nie chcą
              sobie pomóc? dlaczego nie człowiek nie wyciąga wniosków?". Na dobrą sprawę
              każdy z nas ma kogoś chorującego, odchodzącego w rodzinie...
              Ja także pracuję, ale bynajmniej nie na swoją śmierć. By tak pracować należy
              studiować Wiedzę, która obejmuje m.in. takie tematy:

              1.Dlaczego człowiek jest swoim zabójcą ?
              2.Budowa świadomości
              3.Muzyka w społeczności
              4.Najważniejsze jest Prawo !
              5.Kształtowanie stanów Miłości. Inteligencja
              6.Kreacja życia i rola mężczyzny
              7.Budowa i działanie rozumu
              8.Wprowadzenie dotyczące snu i sieci
              9.Bariery gatunkowe
              10.Świadomość bez ciała
              11.Przyczyny występowania chorób nowotworowych.
              12.Systemy połączeń Świadomości
              13.Małżeństwo.
              14.Proces programowania energii kształtu
              15.Instrumenty wykonawcze zjawisk paranormalnych
              16.Życie Świadomości w trakcie snu
              17.Zagadnienie korpuskularnego charakteru budowy materii świata
              18.Kanały energetyczne i zasady przekazywania informacji
              19.Niewyjaśnione dotychczas naukowo zjawisko spalania
              20.System kontroli Prawa przez Enigmę Ziemi
              21.Wytwarzanie lekarstwa na entropię Wszechświata
              22.Mechanizmy warunkujące o śmierci
              23.Co umożliwia przedłużanie życia – Karma
              24.Mechanizm tworzenia stanów psychicznych
              25.Jak obca świadomość staje się ziemska


              Tak jak napisał u góry marekone:
              "(...)najlepsza jest Wiedza o tym jakie myśli, słowa i uczynki względem siebie
              i innych stanowią, czy człowiek jest swoim wybawicielem czy zabójcą(...)"


              pozdrawiam
              życze spokojnego i zdrowego roku 2005
              SANDRA
              • Gość: taak Re: Susan Sontag - kolejna ofiara niewiedzy IP: *.arcor-ip.net 30.12.04, 21:27
                Sandro .
                Mimo wszystko mimo wszystko .
                Nie podoba mi sie ze "reklame" "wiedzy"
                ktora wydaje ci sie panaceum
                robisz - zrobilas tak bardzo niefortunnie
                nawiazujac do smierci SS.
                Nie podoba mi sie to .
                Piszesz wprawdzie ze cierpisz gdy inni odchodza -ale masz wyjasnienie bo nie
                jest
                innym dostepna wiedza ktora ty posiadasz ?.Gdy slysze , czytam cos takiego
                to budzi sie we mnie oburzenie .

                Ja robie bledy takze, niemniej jednak jestem przekonana
                ze obskurnosc pisac nalezy z u a nie obskornosc -tak na marginesie.
                I nie zlosliwie - to w ramach doskolenia sie ;-)
                • Gość: Sandra Susan Sontag - kolejna ofiara niewiedzy IP: 80.51.249.* 02.01.05, 19:43
                  Witam w Nowym Roku,

                  Zatem, jaka jest Twoja propozycja Wiedzy? Jestem osoba poszukującą, albo jak
                  wiadomo, kto szuka ten znajduje. Mnie moje poszukiwania wychodza na dobre.
                  Nie mam w sobie żadnego rozdrażnienia czy też żalu jesli kogos nie interesuje
                  lub zniechęca moja propozycja Wiedzy, której frgmenty sa na stronie Rozmów III
                  Millennium lecz co w takim razie jest godne uwagi, co otrzymało "niespartaczoną"
                  reklamę? Które informacje spodowuję, że będę doświadczała zdrowia, równowagi,
                  dostatku?
                  SANDRA

                  "(...)Niesienie pomocy ludziom chorym, którzy nie moga sobie sami pomóc, wydało
                  mi się po prostu zajęciem szczególnie praktycznym dla kogoś, kto jest zdrów. A
                  ja zawsze byłam zdrowa."


    • Gość: Esmeralda Re: Zmarła Susan Sontag IP: *.onlink.net 29.12.04, 19:18
      dla pejsiatych z GW kazdy pejsiaty jest wybitnym...... w zaleznosci co
      robil.Szkoda ze nie pisza o wybitnych mordercach narodu polskiego, wybitnych
      klamczuchach,wybitnych zlodziejach, wybitnych przekretach, wybitnych
      lapowkarzach.
      • Gość: ao do esmeraldy Re: Zmarła Susan Sontag IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 12:01
        jeśli masz jakiś problem z GW to czemu, na miłość boską, ją czytasz?? czemu
        wchodzisz na jej stronę? czemu komentujesz??

        a wam wszystkim obsmarkanym zapieklonym antysemitom powiem tylko, że współczuję
        waszym dzieciom, bo rozumiem że Brzechwa ani Tuwim nie wchodzą w grę, a
        dzieciakom waszym będzie wolno czytać tylko ponure nowelki Konopnickiej i
        nudnawe wynurzenia o krasnoludkach? :) oj nie dla nich Ptasie Radio, oj nie dla
        nich Lokomotywa ni Kaczka Dziwaczka...
        • Gość: taak Re: Zmarła Susan Sontag IP: *.arcor-ip.net 30.12.04, 12:18
          Gość portalu: ao do esmeraldy napisał(a):

          > jeśli masz jakiś problem z GW to czemu, na miłość boską, ją czytasz?? czemu
          > wchodzisz na jej stronę? czemu komentujesz??
          >

          Bardzo dobrze niech sobie wchodza.
          Mysle ze tzw inteligencja robi sporo bledow.
          Jednym z nich jest ignorowanie takich .
          Innym nie "brudzenie" sie .
          A potem szarogesza sie rozni ,olekse, lepery, gietrychy ,rydzyki ..."bata" na
          nich nie ma
          Glowacki , i jescze dwaj panowie dyskutowali o inteligentach na lamach Polityki
          nie tak dawno.
          Ja mysle ze zbyt dbaja o forme a nie o tresc .
          Do takich jak wyzej trzeba mowic jezykiem ktory tacy jak ci wyzej
          uzywaja i "walic" po lbach ich wlasnymi "pomyslami" , "argumentami" .
    • Gość: Yanko Re: Zmarła Susan Sontag IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 20:41
      Nikt nikomu nie nakazuje kochac Susan Sontag. Majestat smierci powinien
      wykluczac wszelkie ideologiczne "wycieczki". Jesli jej smierc bedzie inspirowac
      do dyskusji na argumenty, do zarliwych, ale uczciwych personalnie i ideowo
      sporow, bedzie to znaczyc, ze jej mysl (chocby i kontrowersyjna) ma okreslona
      wartosc. Sceptykom polecam "Zestaw do smierci" i "O fotografii".
    • Gość: Sceptyk Sontag Michnikiem amerykańskich lewaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 21:31
      Dlaczego każdego lewaka nazywacie intelektualistą, gdy Rosjanie uważają ich
      tylko za "pożytecznych idiotów" Kto ma rację?
    • dr.krisk Kloaka wzbiera..... 29.12.04, 22:42
      Zastanawiam się, dlaczego wątki dotyczące śmierci znanych osób zwabiają chmary
      obszczymurów, pragnących popisać się swoim chamstwem i głupotą. Pamiętam
      kretyńskie wpisy na forum Kraj po śmierci mecenasa Wende, Jacka Kuronia,
      Czesława Miłosza.....
      Pewnie istnieje jakieś wytłumaczenie socjologiczno-psychologiczne. Może
      powoduje tymi nieszczęsnikami (bo to prawdziwe nieszczęscie być takimi żółcią
      nabrzmiałymi kretynami) zwykła nienawiść do wszystkiego co ich przerasta?
      Sądzę, że doskonale wiedzą jacy są marni i mali, ale chcą choć w ten pokraczny
      sposób zamanifestować swoje istnienie. Pałuby słomiane...
      Czytając te ich głupoty próbuję sobie wyobrazić, kim są te byty pokraczne.
      Usiłuję zrozumieć motywy ich postępowania oraz pokrętny bieg ich myśli.
      Obrzydzenie bierze....
      KrisK
      • Gość: Melasa Do:dr.Kriska. IP: *.18.akron.wroc.pl 29.12.04, 22:51
        Nie staraj się zrozumieć. Bo to irracjonalne. Dziwnym jest tylko to, iż te
        same "bydlątka" (to za J.Szwejkiem - pardon za cytat odnoszony bądź co bądź do
        ludzi) tak dużo jednocześnie prawią o miłości, sumieniu i godności. Myślę, iż
        masz rację. A poza tyytm większość to narcyzy (w swoim własnym mniemaniu
        tytani, a w rzeczywistości mentalne karły i intelektualne grepsy). Śledzienniki
        i zawistniki, a tu, w skrytośći internetu, który ich mimo wszystko kreuje (im
        się tak wydaje, mogą pohasać, pokrzyczeć - bo gdzie indziej to mru, mru...)
        pokazują swe buractwo. Trudno. Pozdro. Melasa
        • dr.krisk Jednakże zrozumieć chciałbym! 29.12.04, 23:02
          Gość portalu: Melasa napisał(a):

          > Nie staraj się zrozumieć.
          Interesuje mnie jednak, dlaczego ludzie dobrowolnie wybierają taki los:
          anonimowego chama i durnia. Do czego im to jest potrzebne? Czy jest im z tym
          dobrze, czy raczej unikają swego wzroku w lustrze? Jak żyje się z takim
          ładunkiem złej woli i nienawiści do świata? Dlaczego jest ich tak wielu?
          Niestety, nie jestem doktorem od ludzi ale od martwej materii inżynieryjnej.
          Ale sądzę, że syndrom "anonimowego chama" zasługuje na baczniejsze przyjrzenie
          się.
          Pozdrawiam - KrisK
          • Gość: meerkat CHAM sie CHAMEM odciska! :-(((((((((((((((((((((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 00:01
            "sądzę, że syndrom "anonimowego chama" zasługuje na baczniejsze przyjrzenie
            się.
            Pozdrawiam - KrisK "

            Hej! <KrisK>!

            to twoje PRAWDZIWE nazwisko?

            czy tez jestes moze po prostu tylko takim wlasnie "anonimowym chamem"???! ;-)))
          • Gość: Melasa Do: dr. kriska IP: *.18.akron.wroc.pl 30.12.04, 09:14
            Myślę iż wynika to z kompleksow, jednostkowych i zbiorowych.Czytając
            polskojęzyczne fora internetowe (mam taką możliwość iż mogę czytać - i to
            czynię od czasu do czasu - po niemiecku i rosyjsku : np. intelegenckie
            czasopisma Die Zeit czy Itogi porównywalne z naszą POLITYKĄ czy GW)to biorąc
            dużą dozę tolerancji i odpowiednie paralele ilość świństw i kloaki na polskich
            jest o wielke większa niż na tamtych. Myślę, iż jest to wynik jednak
            znaczniejszej dozy stratyfikacji społecznej w tamtych zbiorowościach. Co
            inteleigenckie, "hochkultur" - to jest już samo przez się...Nie oznacza to, że
            byłbym za bantustanizacją kultury czy ścisłymn jej rozgraniczaniem (to zawsze
            jest poniżające i pachnie apartheidem) ale czytając niektore posty na tym
            forum - mimo iż jestem odporny i "gruboskórny" na buractwo - nóż się otwierał w
            kieszeni. Świadczy to też iż nasza polska kultura oraz dyskurs publiczny -
            który prowadzi każde społeczenstwo obywatelskie ze sobą samym - jest na
            strasznie niskim poziomie. Każdym. Nie dziwota, że w parlamencie reprezentują
            nas takie indywidua...To emanacja nastrojów i stanu świadomości tego narodu.
            Przecież Pęczaki, Gruszki, Giertychy, Strąki, Długosze czy Dochnale to
            lustrzane odbicie "antylewaków", "westów" czy "magow". Smutno lecz prawdziwie.
            Nastąpiła bantustanizacja i bolszewizacja umysłów, a na dodatek upowszechnienie
            kultury - a z tym jest tak jak z małpą której się dalo brzytwę; ucięłą sobie
            nos. I tak samo jest z "kikami", "Konradami" czy "icchakami" - muszą wylać swą
            żółć, bo nic innego nie potrafią. A kompleksy najłatwiej rozładować anonimowo.
            Mimo wszystko pozdro i najlepszego w Nowym Roku.Miło czasami spotkać bratnią
            duszę, których jak widać po tym smutnym forum nie brakuje.
      • Gość: Icchak Re: Kloaka wzbiera..a ty "drKrisk" ją przepełniłeś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 22:55
        Proszę nie dolewaj swego g... bo zacznie z kloaki Forum GW wypływać
        • dr.krisk A może ty mi odpowiesz? 29.12.04, 23:05
          Patrz - mój post wyżej. Interesują mnie informacje z pierwszej ręki, a ty się
          pierwszy zgłosiłeś...
          KrisK
      • Gość: taak Re: Kloaka wzbiera..... IP: *.arcor-ip.net 30.12.04, 06:06
        dr.krisk napisał:

        > Zastanawiam się, dlaczego wątki dotyczące śmierci znanych osób zwabiają
        chmary
        > obszczymurów, pragnących popisać się swoim chamstwem i głupotą. Pamiętam
        > kretyńskie wpisy na forum Kraj po śmierci mecenasa Wende, Jacka Kuronia,
        > Czesława Miłosza.....

        Tez pamietam i mysle ze nie jest niespodzianka ,to co ma miejsce.
        Mysle ze na "obszczymurkow" trzeba reagowac nie obrazaniem sie, nie
        przemilczaniem
        , nie ma co dyskutowac a "walic" trzeba z "grubej rury"
        i ta sama "amunicja" poczestowac .

        > Pewnie istnieje jakieś wytłumaczenie socjologiczno-psychologiczne. Może
        > powoduje tymi nieszczęsnikami (bo to prawdziwe nieszczęscie być takimi żółcią
        > nabrzmiałymi kretynami) zwykła nienawiść do wszystkiego co ich przerasta?


        Ja nie wiem tez sie glowie ,mysle ze to brak rozumienia , brak empatii.
        Z ta nienawiscia to mogloby sie zgadzac -
        Ludzie czesto nienawidza gdy sie boja.

        > Sądzę, że doskonale wiedzą jacy są marni i mali, ale chcą choć w ten
        pokraczny
        > sposób zamanifestamunicjaować swoje istnienie. Pałuby słomiane...

        A moze bezmyslnie powtarzaja to czym ich "nakarmiono".Nie tak dawno
        jakas taka na forum broniaca "zycia poczetego" opowiadala
        o tym ze plod to zycie ktory jest najwieksza wartoscia dla niej
        i wszystko jedno w jakiej sytuacji dochodzi do zaplodnienia .
        Ani gwalt ani ekscesy w rodzinie nie byly dla niej powodem do aborcji.
        Pod warunkiem ze nie dotyczylo to jej samej . Wystarczylo
        zeby jej wskazac zeby siebie sobie wyobrazila zgwalcona i
        zaplodniona zeby sie "uspokoila "...Nie wiem skad brak wyobrazni
        i brak wspolodczuwania ?

        > Czytając te ich głupoty próbuję sobie wyobrazić, kim są te byty pokraczne.
        > Usiłuję zrozumieć motywy ich postępowania oraz pokrętny bieg ich myśli.
        > Obrzydzenie bierze....
        > KrisK

        Ja juz nie staram sie sobie wyobrazac. Nie wiem skad sie biora najrozniejsze
        tresci ktore przerazaja wprost .
        Mysle ze tlumaczenie nic nie daje -mysle ze walic trzeba prosto z mostu
        czasami brutalnie ,
        zeby dotrzec do wyobrazni ...wstrzasnac , nie wiem..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka