Dodaj do ulubionych

Michalkiewicz

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 15:01

17 lutego uczestniczyłem w programie telewizyjnym „Co z tą Polską?”,
prowadzonym przez red. Tomasza Lisa w Polsacie. Program poświęcony był Radiu
Maryja, a pretekstem stał się list Lecha Wałęsy, ogłoszony w „Gazecie
Wyborczej” po emisji audycji w telewizji TRWAM z udziałem Krzysztofa
Wyszkowskiego. Audycja ta była poświęcona lustracji i Krzysztof Wyszkowski en
passant powiedział tam, że Lech Wałęsa w 1971 roku był współpracownikiem SB,
a potem przestał. Były prezydent w odpowiedzi nazwał współpracowników
RM „psycholami”, wyraził przypuszczenie, że ojciec Rydzyk i ojciec Król są
nasłani „przez szatana”, odgrażał się, że zablokuje wszelkie wpłaty z
zagranicy i zapowiedział rozesłanie do biskupów specjalnych listów, żeby
położyli kres „sianiu nienawiści”.

Wątek „nienawiści” powrócił również w programie „Co z tą Polską”, a
eksploatowany był przede wszystkim przez pana Frasyniuka. Nienawiść, jak
wiadomo, jest w Unii Europejskiej zakazana, gdyż „wszyscy ludzie będą
braćmi”. Ale zanim to nastąpi, trzeba trochę popracować, o czym przypomina
Janusz Szpotański: „by człowiek był człowieka bratem, trzeba go wpierw
przećwiczyć batem”. Przećwiczyć batem trzeba oczywiście nienawistników, to
rozumie się samo przez się, a któż zrobi to lepiej niż ludzie nienawidzący
nienawiści? No dobrze, to jasne, ale jak odróżnić nienawistnika od brata? To
proste jak drut; nienawistnikiem jest ten, co ma odmienne poglądy od naszych.
Dlatego zwalczanie nienawiści jest korzystne podwójnie; dostarcza duchowej
satysfakcji z moralnej wyższości nad batożonym, a ponadto pomaga tępić
odmienne poglądy bez potrzeby wdawania się w czasochłonne i - powiedzmy sobie
szczerze - często daremne polemiki. Że metodę tę opanował pan Frasyniuk - to
nic dziwnego. Wszak jest przewodniczącym Unii Wolności, która w
nieprzejednanym stosunku do nienawiści z pewnością nie pozwoli wyprzedzić się
nikomu. Okazało się jednak, że i pan prezydent Wałęsa też już podciągnął się
w tej sztuce i odtąd będzie już nienawistników dźgał nieubłaganym palcem w
chore z nienawiści oczy. W tej sytuacji tylko patrzeć, jak zostanie
reaktywowane Ministerstwo Miłości, bo już widać, że bez niego daleko nie
zajedziemy.

Nie zajedziemy, tym bardziej że nienawiść jest zaledwie jedną z ogólnych
ludzkich przywar i to chyba wcale nie najważniejszą. Wydaje się, że gorszą
plagą jest ksenofobia i faszyzm, a już nie ma nic gorszego, jak antysemityzm.
Na przykład pewien pan z ław dla publiczności dowodził, że na antenie Radia
Maryja mówiło się o Żydach, co jest dowodem antysemityzmu. Ale o Żydach mówi
się, a właściwie pisze w każdym numerze „Gazety Wyborczej”, więc czyżby i
ona...? Wprost strach pomyśleć, to zupełnie nieprawdopodobne. No dobrze, ale
co w takim razie robić? Nie pisać ani nie mówić o Żydach? To chyba też źle,
bo czyż można wyobrazić sobie gorszy antysemityzm od takiego, który polegałby
na zaprzeczaniu istnienia narodu żydowskiego? Od razu widać, że to niełatwa
sprawa; „i nie miłować ciężko - i miłować”. Na podstawie własnych doświadczeń
mogę powiedzieć, że antysemityzm może manifestować się w kilku postaciach. Po
pierwsze - w postaci krytyki. Kto krytykuje Żydów, naraża się na zarzut
antysemityzmu. Po drugie - w postaci spostrzegawczości. Na przykład pan
Krzemiński i pani Datner oskarżyli o antysemityzm osoby utrzymujące, że
komunizm został wymyślony przez Żydów, a przez wielu z nich również
propagowany. Wreszcie antysemitą można zostać za zwyczajne, nawet
nieświadome, skomplikowanie jakichś żydowskich interesów. To są sprawy
powszechnie znane i jeśli o nich wspominam, to tylko dlatego, że dzięki panu
red. Lisowi uświadomiłem sobie społeczną i polityczną funkcję tych wszystkich
oskarżeń.

Obserwując, jak krząta się, by jakoś podbudować oskarżenie Radia Maryja o
antysemityzm, przypomniałem sobie, jak to bywało za pierwszej komuny. Wtedy
nikomu nie przychodziło do głowy oskarżanie kogoś o antysemityzm, bo jeśli
chciało się kogoś zgubić, to wystarczyło oskarżyć go o kontrrewolucję, a
jeśli tylko pogrążyć - to o wrogość do socjalizmu. Oczywiście takich oskarżeń
nie należało pisać na Berdyczów, tylko wysyłać w postaci donosów albo do
tubylczego Braciszka Mniejszego, albo - w sprawach większej wagi - wprost do
sowieckiego Wielkiego Brata. Teraz nastąpiło odwrócenie sojuszy i mamy już
całkiem innych Braciszków Mniejszych i innego Wielkiego Brata, którzy mają
też całkiem inne upodobania i idiosynkrazje. Czym innym możemy się im
podlizać i czym innym podpaść. Wszystko wskazuje na to, że za antysemityzm
się podpada. Mniejsza już o to, czy dlatego, że ogon wywija psem, czy z
jakichś innych, zagadkowych przyczyn, dość - że ta okoliczność przesądza o
rosnącej popularności oskarżeń o antysemityzm. Nie bez pewnego zaskoczenia
zauważyłem, że nawet przewielebny ks. Sowa z Radia Plus raczej unikał
oskarżania ojca Rydzyka, dajmy na to o herezję, natomiast o antysemityzm -
bardzo chętnie. Pewnie sam rozumie, że po Soborze Watykańskim II trudno już w
ogóle mówić o jakichś herezjach, a poza tym kogo to obchodzi? Natomiast
antysemityzm - aaa, to całkiem inna sprawa; prawie tak samo, jak oskarżenie o
kontrrewolucję za Stalina. Toteż kiedy ludzie już zorientowali się, czym to
pachnie, to za żadne skarby nie przyznają się do tego, co im tam naprawdę w
duszy gra, tylko będą „świergolić” z takiego klucza, jak Wielki Brat lubi.

W rezultacie sytuacja dojrzewa do reaktywacji Ministerstwa Prawdy, bo cóż tu
mieć jeszcze jakieś złudzenia na temat autentyczności, kiedy tematy tabu
mnożą się niczym króliki? Dzisiaj młodzież już się pewnie takimi głupstwami
nie bawi, ale za moich czasów był tzw. flirt towarzyski w postaci gotowych
dialogów rozpisanych na kartach, wyciąganych na chybił trafił. Tylko patrzeć,
jak Ministerstwo Prawdy sporządzi takiego gotowca, ot, choćby na użytek debat
telewizyjnych, które w tej sytuacji staną się poprawne w każdym calu, niczym
za pierwszej komuny „Tele-Echo” z niezapomnianą Ireną Dziedzic, u której
rozmówca, dla lepszego wrażenia, musiał nauczyć się uzgodnionych odpowiedzi
na pamięć. Tego właśnie nam potrzeba dla przywrócenia jedności moralno-
politycznej narodu, jaka panowała za Stalina, a nawet jeszcze za Gierka.
Wtedy takie Radio Maryja było nie do pomyślenia i nikt w tresurze nie
przeszkadzał, dzięki czemu masy, a zwłaszcza dzieci, bez zastrzeżeń wierzyły
we wszystkie legendy, czy to o Konstantym Rokossowskim, czy o
Karolu „Walterze” Świerczewskim, bohaterze walterowców. Dlaczego teraz nie
mogłyby uwierzyć w Lecha Wałęsę i prof. Geremka? Czyż to w końcu nie wszystko
jedno w co się wierzy, skoro i tak wszyscy ludzie będą braćmi

Stanisław Michalkiewicz
Obserwuj wątek
    • anyab1 Re: Michalkiewicz 23.02.05, 16:26
      Pewnie tym felietonem pan Michalkiewicz chce się trochę podbudować, bo u Lisa
      wypadł bardzo cieniutko.


      • Gość: Preslaw Re: Michalkiewicz IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.05, 18:47
        Ja jednak nie trawie Michalkiewicza, choć wiele racji jest w tym jego
        felietonie. Ale nie o to chodzi. Niby to ma być, jak mi się zdaje , tekst
        przeciwko urawniłowce, a tak naprawdę staje się dość żalosnąobroną Radia
        Maryja, które szerzy nienawiść i oczwyiści atakaiem na Michnika, Wyborczą,
        Geremka. Stałe obsesje Michalkiewicza. I ten język, po ktorym poznać okaleczoną
        w poczuciu wartości. A może ja przesadzam, ale nie mogę, bo on
        w kółko jedno i to samo.
      • Gość: krzywyryj Czy anyab1 to secundo voto anyab,mojej ulubienicy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 19:23
        • anyab1 Re: Czy anyab1 to secundo voto anyab,mojej ulubie 23.02.05, 20:42
          tak - secundo veto :)
          • Gość: krzywyryj Miło mi. Ale Euklides w to nie wierzy i ma rację. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 21:55
            • anyab1 Istnieją geometrie nieeuklidesowe 24.02.05, 10:15

              • Gość: krzywyryj Istnieje też demokracja socjalistyczna.I co z tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 11:24
                ,ozdobo tego forum ?
                • anyab1 Piernik i wiatrak 24.02.05, 11:38
                  Ja uważam, że nie istnieje demokracja socjalistyczna - bo albo demokracja albo
                  socjalistyczna. Jednak ni jak nie mogę z tego faktu wyciągnąć wniosku, że nie
                  istnieją również geometrie nieeuklidesowe. Ale może coś przeoczyłam - będę
                  wdzięczna za podanie pełnego toku rozumowania.
                  • Gość: krzywyryj Tak. Przeoczyłaś; przeoczyłaś mianowicie to, że... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 11:57
                    1.Ja nie napisałem, że nie istnieje geometria nieeuklidesowa.
                    2.Postawiłaś grubą krechę pod odkryciami uczonych (aktywnych jeszcze naukowo dzisiaj), którzy przez ponad 50 lat wbijali w łeb maluczkim swoją teorię o wyższości "demokracji socjalistycznej" nad demokracją. Aktywni aktualnie wyznawcy tej teorii: L.Wałęsa, Frasyniuk,......................................................................................................................................................................................................
                    • Gość: ina Re: Tak. Przeoczyłaś; przeoczyłaś mianowicie to, IP: w3cache.* / *.2-0.pl 24.02.05, 12:09
                      Jasne, Walesa, Michnik, Frasyniuk, Kiszczak, Jaruzelski, Piotrowski do jednego
                      wora. Bo rok 89 nam sie wszystkim przysnil, Harry Potter przylecial na Nimbusie
                      2000 i zrobil demokracje.
                    • anyab1 Re: Tak. Przeoczyłaś; przeoczyłaś mianowicie to, 24.02.05, 12:53
                      Gość portalu: krzywyryj napisał(a):

                      > 1.Ja nie napisałem, że nie istnieje geometria nieeuklidesowa.
                      Jak rozumiem zgadzamy się, że zdanie "Euklides tak nie uważa i ma rację" jest
                      bez sensu.
                      • Gość: krzywyryj Chodziliśmy do różnych szkół. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 13:37
                        ------------------------------------------------------------------------------
                        Ciało puszczone raz w ruch, puszcza się dalej samo.
                        • anyab1 To dość prawdopodobne 24.02.05, 13:52
                          A Ty do której chodziłeś?
                          • Gość: krzywyryj Do jedynie słusznej. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 14:14
                            --------------------


                            Ciało puszczone raz, puszcza się dalej; i ono w to wierzy.
                            • anyab1 To musiało być straszne 24.02.05, 15:39
                              W mojej przekazywali rzetelną wiedzę (w szczególności o geometriach :)) i
                              uczyli, że nie ma jedynie słusznych poglądów.
                              • Gość: krzywyryj Cierpienie uszlachetnia. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 15:57
                                -----------------------------------

                                Rum tak się ma do rumaka jak koń do koniaka; i oni w to wierzą.
                                • Gość: Preslaw Re: Cierpienie uszlachetnia. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.02.05, 22:32
                                  Wczoraj w trkacie przerzucania kanałów telewizyjnych natrafiłem w TV TRWAM na
                                  wypowiedź St. Michalkiewicza, ktory o Radiu Maryja powiedział między innymi, że
                                  jest niezależne. Nie powiedział tylko od czego jest niezależne, z pewnością
                                  jednak od wielu rzeczy za wyjątkiem obsesji ojca dyrektora. Czyżby istniała
                                  zbieżność jego obsesji z obsesjami Michalkiewicza?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka