Gość: Cezary Szpla
IP: *.idea.pl
28.03.05, 20:55
Nazwa jest myląca ale tak tą potrawę w naszej rodzinie nazywamy. To co
P.Adamczewski nazywa kremem jest tak naprawdę rzadkim sosem, rozcieńczonym
wodą. potrawa nie jest zupą ale śledziami w sosie i podaję się ją na płaskim
talerzu z gorącymi kartoflami, ugotowanymi na sypko, odparowanymi. Śledzie do
niej to nie są takie z torebki w oleju ale solone z beczki, kupowane w małych
prywatnych sklepikach, śledzie te nazywane są mleczakami , nie są patroszone
a wokresie świąt zawierają ikrę bądź mlecz służące do zrobienia sosu.