Dodaj do ulubionych

Stary i (nie) jary

IP: *.chello.pl 13.05.05, 10:53
O czym jest ten tekst? Że starzy rockmani są żenujący i można się z nich
wyśmiewać? Czy że są "starzy ale jarzy"? Rolling Stonesi cacy, a Ginger Baker
be i "ma problemy z rękami"? Wygląda to na artykuł wg massmedialnej zasady
"najpierw teza, potem dopasować fakty".
Obserwuj wątek
    • Gość: kwak Re: Stary i (nie) jary IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.05.05, 11:32
      Ja osobiście byłam na koncercie Queen + Paul Rodgers w wiedniu. I dziadkowie
      daja niezłego czadu na żyow. Roget Taylor na perkusji wymiata jak w latach 70 i
      według wielu opini jest gwiazda trasy koncertowej bo oprócz grania także śpiewa
      i to siedząc za perkusją, chociaż czasami od niej wstaje aby zaśpiewac klasyki
      typu Radio gaga czy These are a days....... A Brian nadal wie jak się gra na
      gitarze :) A Paul Rodgers mimo problemów z gardłem dobrze daje sobie z
      wymagajacymi fanami queen wykonując takie klasyki jak Under pressure czy a kind
      of magic oraz The show must go on a najlepiej pzryjmowana na koncertach piosenką
      jest jego piosenka All right now. We wrzesniu ukaże się dvd z zapisem koncertu
      zagranego w anglii i wszyscy bedą mogli się przekonac jak bardzo jarzy sa ci
      stasi panowie :) I jak jak mówie It's rock'n'roll!!!!!!! I zapraszam na
      www.fanklub.queen.pl
      • Gość: queenman Re: Stary i (nie) jary IP: 83.238.67.* 13.05.05, 11:43
        W słowach autora tekstu wyczuwam nutke ironi, zjeżdżajac troche Queen. Facet
        chyba na koncercie nie był bo gdyby sie na nim zjawił nie pisałby takich głupot
        o zespole. W zdecydowanej większości ludzie, ktorzy byli na ktorymkolwiek
        koncercie z tegorocznej trasy mowią ze było "zajebiście".

        Pozdrawiam wszystkich serdecznie
    • Gość: Andrew Re: Stary i (nie) jary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 14:21
      Co to kurde jest?! Jeśli chodzi o Queen to ten artykuł to stek bzdur. Queen i
      Paul Rodgers pokazują światu jak gra się prawdziwego rock'a a autor wyjeżdża tu
      ze stwierdzeniem o niszczeniu własnej legendy?! To jest kontynuacja tej
      legendy. Wspaniała kontynuacja. Bo Queen to nie tylko Freddie Mercury. On już
      nie żyje, nie ma Go wśród nas ale czy to znaczy, że Brian i Roger nie mogą
      używać nazwy, na którą pracowali tyle lat?
      Ciekawy jestem czy szanowny autor tego artykułu był, na którymś z koncertów
      tegorocznej trasy Queen i Paula Rodgersa. Jak zwykle pewnie artukuł został
      napisany na podstawie hipotez autora. Ostatnio w mediach panuje na to moda...
      A dlaczego Brian i Roger to robią? Bo to kochają, po prostu!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka