Dodaj do ulubionych

TOK FM : Agora i Polityka

07.06.05, 14:12
Obydwie redakcje jako właściciele radia TOK FM nie publikują ale realizują
swoją wizję polityczną w mózgach swoich czytelników i słuchaczy.
W porządku. Można jak nie pasuje włączyć na inny kanał lub nie kupować.
Jednak chodzi o to aby ten wybór wogóle jakiś był.
Ostatnio Polityki, Wyborczej i SLD z PeDe nie chce sie słuchać imc Dworak -
Prezes TeVPe, no to jest be .
Jak to dobrze, że Włodzimierz Czarzasty nie oddał Agorze części TVP lub rynku
telewizyjnego. Świat wirtualny miałby jeszcze większe zasięg a wybór byłby
coraz mniejszy.
Obserwuj wątek
    • dr.kidler Re: TOK FM : Agora i Polityka 07.06.05, 14:14
      predator13 napisał:

      > Obydwie redakcje jako właściciele radia TOK FM nie publikują ale realizują
      > swoją wizję polityczną w mózgach swoich czytelników i słuchaczy.

      Czy Twoje posty na tym forum sa elementem tej wrazej taktyki?
      • predator13 Re: TOK FM : Agora i Polityka 07.06.05, 14:15
        Żarcik OK ale może tak merytorycznie ?
        • dr.kidler Re: TOK FM : Agora i Polityka 07.06.05, 14:25
          predator13 napisał:

          > Żarcik OK ale może tak merytorycznie ?

          Hm...sadzilem ze zart za zart, - nie uznalem piewszego postu za merytoryczny!
          - Przepraszam.

          Dlaczego Czarzasty mialby przeszkadzac Wyborczej w przejeciu rynku, skoro
          wedelug Ciebie Wyborcza i tak dziala w tej samej druzynie co SLD, a Dworak nie
          chce ich sluchac?
          Nasuwa mi sie wytlumaczenie, ze Czarzasty to czlowik LPR-u umieszczony w
          Ordynackiej, ale nie bede sie az tak mocno upieral.
          • Gość: PARTIA Re: TOK FM : Agora i Polityka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.05, 00:47
            Partia „Gazeta Wyborcza” idzie na wybory
            ... czyli - bój to ich będzie ostatni. Mam taką nadzieję.

            Bo GW to nie tylko gazeta, najbardziej poczytna, opiniotwórcza, świetnie
            redagowana oraz najbogatsza w Polsce. To wielki koncern medialny z
            wydawnictwami, darmowymi gazetami, tygodnikami (podobno) rozgłośniami
            radiowymi, portalami internetowymi i planami na telewizję. Ale to też nie
            wszystko.

            Gazeta Wyborcza to w moim mniemaniu nie zarejestrowana, ale realnie działająca
            partia polityczna. Jawnymi przybudówkami tej partii, przyjmijmy krótszą nazwę –
            Agora – są Unia Demokratyczna ( UD/PD ), SDPL, część SLD. Agora jest partią
            rządzącą lub współrządzącą w Polsce od kilkunastu lat. Jej szef, oczywiście też
            nieformalny był przezywany wiceprezydentem. Partia ta uzurpowała sobie władzę
            nie tylko formalną poprzez agenturę wpływu, czy ludzi na stanowiskach. Partia
            ta kształtowała „nowego człowieka” na obraz i podobieństwo swoje.

            To Agora pisała, na które filmy należy chodzić, a na które nie warto. To ona
            lansowała określone ksiązki, czasopisma, poglądy a prawomyślnym pisarzom
            przyznawała najwartościowsze nagrody. To na jej łamach mogli znaleźć oparcie
            marginalni, ale hałaśliwi krzykacze z kręgów feministycznych, homoseksualnych,
            pseudoekologicznych, popaprani wolnościowcy w koszulkach z napisem „nie
            płakałem po Papieżu” albo „mam okres”. To ona z jednych polityków czyniła mężów
            stanu a drugim przypinała łatkę faszysty i stawiała do kąta. To na jej łamach
            należało używać poprawnego słowa Rom, choć cyganić ludzi można było do woli.

            I co się stało ? Dlaczego uważam, że zbliża się ostatni bój tej Partii ?
            Najbardziej prawdopodobna odpowiedź to, że jak ma się prawie wszystko to chce
            się zagarnąć całość.

            Tak zapewne planował jej szef otwierając puszkę Pandory pod nazwą Komisja
            Rywina. Pod pretekstem walki z korupcja chciał pokonać przeszkodę na drodze do
            władania rynkiem medialnym w Polsce. A kto ma w dzisiejszym świecie media ten
            ma władzę, więc trzeba było zrobić ten ostatni krok. Tyle, że był to strzał we
            własną stopę. Kolejne komisje sejmowe zaczęły odsłaniać metody sprawowania
            władzy tej partii i związanego z nią towarzystwa.

            Zdegustowany (?) Wielki Demiurg udał się na emigrację pod pretekstem naprawy
            zdrowia. Przysyła z niej łzawe i przydługie eseje, które nawet przez jego
            wyznawców ze środowiska „Krytyki Politycznej” określane są jako nudne.
            Zgrzybiałym tak jak ja ludziom, pamiętającym jeszcze czasy PRL-u, ta metoda
            sprawowania władzy wydaje się znajoma. Wtedy też, na transparentach (obecnie na
            pierwszej stronie GW) bił w oczy napis DEMOKRACJA, ale prawdziwe wpływy, władza
            i pieniądze były ( i są nadal ) od zaplecza, za żółtymi firankami sklepów
            dla „wypróbowanych towarzyszy”.

            Trzeba jednak było cos robić, boć przecież „władzy raz zdobytej, nie oddamy
            nigdy”. Zaczęło się wmawianie publice istnienie rozsądnego i
            niezagospodarowanego wyborczego środka elektoratu. Dyżurni psychologowie i
            zaprzyjaźnieni socjologowie, uzasadniali jego istnienie w sposób naukowy. Potem
            oczywiście te zdrowe jądro narodu, otrzymało jedynie słuszną ofertę polityczną
            do „wyboru” – Partię Demokratyczną. Ale niestety tym razem jądro nie kupiło
            oferty i poszło do domu. I pewnie tam zostanie.

            Tymczasem GW ujawniała różne afery, w które zamieszane były konkurencyjne
            sitwy. I wtedy nastąpił drugi strzał w stopę. Gazeta ujawniła aferę związaną z
            przeciekiem policyjnymi i z CBŚ. Okazało się to być nieprawdą. I tu towarzystwo
            pokazało jeszcze raz mentalność Kalego. Jak my bujamy to OK, jak nas bujną to
            już nie bardzo. Gazeta wydała swoich informatorów. Złamała dziennikarski kodeks
            honorowy.

            A tymczasem PD nadal pod 5-cio procentową kreską sejmową. Sytuacja robi się
            coraz bardziej nerwowa.

            Nie kupuję GW wyborczej od lat, bo dość miałem Trybuny Ludu w młodości i
            związanego z tym prania mózgu.

            Pamiętam jednak jak po pierwszy nr Gazety Wyborczej ( jeszcze wtedy z winietką
            Solidarności- z narodem rzecz jasna i opinią publiczną ) stałem w zakręcanej
            kolejce do kiosku Ruchu, przyszły tylko dwa egzemplarze.

            Nie wiem, kiedy znowu kupię Gazetę, żeby nie mieć wrażenia, że finansuję partię
            polityczną szkodzącą Polsce?

            • Gość: słuchacz Re: TOK FM : Agora i Polityka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 12:43
              Najgorsze że autyzm poglądowy jest nieuleczalny,kto myśli inaczej tego ustami
              miernot
              dziennikarskich:Gawryluk,Ziemkiewicz,Zaremba,Ejchman,Skowroński,Kolenda,natychmi
              ast się dołuje,mistrzowie czarnego PR nazywani są komentatorami-Wołek-
              matołek.Kto z otwartym umysłem poprze przemądrzałych i zamkniętych w sobie jak
              sekta ''demokratów"ala AGORA.
          • dr.kidler Re: TOK FM : Agora i Polityka 21.06.05, 07:23
            Gość portalu: PARTIA napisał(a):

            > Partia „Gazeta Wyborcza” idzie na wybory
            > ... czyli - bój to ich będzie ostatni. Mam taką nadzieję.

            Ten przydlugachny tekst duzo wyjasnia na temat przyczyn gazecianej histerii LPR-
            owcow, ale w dalszym ciagu nie wyjasnia dlaczego Czarzasty miałby przeszkadzac
            Wyborczej w przejeciu rynku.
            Zgodnie Wasza i rydzykowa logike powinien wlasnie jej pomagac.
            • Gość: doctor [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.05, 11:07
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Geremek Re: TOK FM : Agora i Polityka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.05, 14:21
        > > Obydwie redakcje jako właściciele radia TOK FM nie publikują ale realizuj
        > ą
        > > swoją wizję polityczną w mózgach swoich czytelników i słuchaczy.
        >
        > Czy Twoje posty na tym forum sa elementem tej wrazej taktyki?

        Jego nie, ale twoje jak najbardziej.

    • Gość: spółka Re: TOK FM : Agora i Polityka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.05, 01:17

      Mikołaj Chodorkowski, bezpośrednio przed swym aresztowaniem w roku ubiegłym,
      sprzedał większość posiadanych przezeń akcji "Jukosu" Jakubowi Rotszyldowi, co
      wskazuje, że jedna z najpotężniejszych grup finansowych na świecie nie tylko
      organizowała nie tak dawną "prywatyzację" byłego Związku Radzieckiego, ale
      także przygotowywała dzisiaj już zapomnianą "pierestrojkę". Do tych
      organizatorów pierestrojki należała nie tylko Fundacja Sorosa (w Polsce zwana
      Fundacją Batorego), ale także Funacje Carnegie oraz Forda, ktore są bardzo
      blisko zwiazane z Sorosem (pisala o tym kilka lat temu polska "Trybuna").
      Te "siostrzane", wobec Fundacji Sorosa, Fundacje wciąż posiadają swe siedziby w
      Moskwie, a jeśli chodzi o samego George Sorosa, to według informacji Instytutu
      Schillera, pracuje on dla grupy
      bankowej właśnie Rotszylda, która to grupa prowadzi interesy, między innymi,
      angielskiej rodziny królewskiej.

      W ten sposob walka z "żydowską supremacją" w sektorze bankowym ( a zatem, w
      sposób automatyczny, także z żydowską supremacją w mediach, jako że co
      istotniejsze środki masowego przekazu są własnością banków), sprowadza się do
      problemu wyzwolenia nie tylko Rosji, ale także Europy oraz Stanów
      Zjednoczonych, z monstrualnego bankowego pasożyta. Ta "Istota Najwyższa", która
      zachowuje się jak nieruchawy robak zwany tasiemcem, od ponad już dwóch stuleci
      wysysa soki życiowe Cywilizacji Zachodu, dawniej zwanej Cywilizacją Łacińską.
      Ten ślepy "robak", w sposób organiczny popycha "społeczeństwo obywatelskie",
      które na zewnątrz robi wrażenie bogatego, ale od wewnątrz jest zupełnie
      podporządkowane usadowionemu w nim obcemu organizmowi, w kierunku wysiłków na
      rzecz kolonizacji przez banki całej dostępnej
      dla ekonomii planety
    • Gość: wyborca Re: TOK FM : Agora i Polityka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.05, 01:54
      Wybiórcze informacje

      "Wyborcza" z 20 czerwca, informując o kazaniu ks. abp. J. Michalika podczas
      Mszy św. na placu Piłsudskiego wieńczącej III Krajowy Kongres Eucharystyczny
      ("Arcybiskup o Paradach Równości"), napisała, że odnosząc się do tzw. parady
      równości, ks. abp. określił ją jako "smutny spektakl" i przejaw "chorego
      myślenia".

      "Wyborcza" przemilczała jednak fragment tego kazania nawiązujący do niedawnych
      słów Papieża Benedykta XVI: "Słyszę opinie, że Pasterze Kościoła nie zabierają
      głosu w sprawie niedawnych warszawskich wydarzeń. Zabierają, tylko trzeba tego
      głosu słuchać". Na kilka dni przed tym smutnym spektaklem Ojciec Święty
      Benedykt XVI mówił na Lateranie podczas sympozjum poświęconego rodzinie: "Różne
      są formy rozkładu małżeństwa w naszych czasach: wolne związki, małżeństwa na
      próbę i wreszcie PSEUDOMAŁŻEŃSTWA OSÓB TEJ SAMEJ PŁCI. Są one wyrazem
      anarchicznej wolności, błędnie mylonej z prawdziwą wolnością człowieka.
      Rodzinie grożą dziś piętrzące się trudności i niebezpieczeństwa, dlatego
      potrzebna jest jej ewangelizacja i wsparcie".
      Czyżby "Wyborcza" uznała te słowa Ojca Świętego za przejaw "faszyzmu", z którym
      tak zaciekle walczy w ostatnich czasach?

      Adam Hojda

    • Gość: miro Re: TOK FM : Agora i Polityka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.05, 02:28
      Przemilczany skandal

      Młodzi dziennikarze TV Trwam nakryli ekipę TVN i dziennikarzy GW na gorącym
      uczynku.

      Sfilmowali czatujących w krzakach reporterów oraz ujawnili scenariusz mającego
      powstać reportażu. Wynikało z niego, że iście ubeckimi metodami chciano
      skompromitować Radio Maryja i ojca Rydzyka.

      W scenariuszu były zalecenia, aby podszywać się za polonusów z Kanady lub
      studentów piszących prace magisterską na temat ojca Rydzyka w celu zdobycia
      kompromitujących informacji. Zalecano filmowanie wyłącznie drogich samochodów i
      inwigilowanie z ukrycia gości odwiedzających rozgłośnię oraz Wyższą Szkołę
      Kultury Społecznej i Medialnej. Doszło również do bezprawnego wtargnięcia na
      teren prywatny. Wynika z tego, iż z góry założono tezę i charakter tej
      medialnej manipulacji. Padł kolejny rozkaz, że trzeba opluć i zniesławić to
      niezależne medium.

      Zbliżają się wybory i doroczny zjazd słuchaczy Radia Maryja na Jasnej Górze.
      Spadkobiercy IV departamentu SB od których roi się w TVN i GW przystąpili do
      kolejnego ataku. Każdy, kto próbuje podważyć obowiązujący monopol na
      kształtowanie opinii społecznej jest niszczony stalinowskimi metodami.
      Liberalne media planują kolejną akcję rodem z PRL-u. Fabrykowanie kłamstw to
      główna specjalność Michnika i spółki. Dziennikarstwo TVN i Gazety Wyborczej
      sięgnęło dna.
      www.naszdziennik.pl

      • Gość: towarzysz Re: TOK FM : Agora i Polityka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.05, 02:33
        Towarzystwo z "Wyborczej"

        Terenem, na ktorym szczegolnie mocno usadowilo sie drugie pokolenie
        stalinowskich rodzin, jest prasa. Szefem najwiekszej w Polsce gazety jest
        przeciez Adam Michnik, syn przedwojennego komunisty Ozjasza Szechtera i autorki
        zaklamanych podrecznikow do historii, Heleny Michnik, a takze brat
        ubeckiego "sedziego", Stefana Michnika. Redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej"
        wspiera jego zastepczyni, Helena Luczywo, corka innego KPP-owca, a po wojnie
        kierownika wydzialu w KC PZPR, Ferdynanda Chabera. Drugim zastepca Michnika byl
        do niedawna dzis prowadzacy "Rozmowy Dnia" w programie Warszawskiego Osrodka
        Telewizyjnego (WOT) Ernest Skalski, syn Jerzego Wilkera-Skalskiego i Zofii
        Nimen-Skalskiej, przedwojennych komunistow, ktorzy pozniej pracowali w
        Komendzie Wojewodzkiej MO w Krakowie. Jerzy Urban napisal o nim: Pochodzenie
        Skalskiego z rodzicow-aparatczykow - zgodnie z dominujaca regula - musialo go
        zaprowadzic w koncu do opozycji (J. Urban, Alfabet Urbana, Warszawa 1990).

        Czolowym publicysta "GW" jest Konstanty Gebert, podpisujacy swoje teksty jako
        Dawid Warszawski, a od niedawna takze redaktor naczelny zydowskiego
        miesiecznika "Midrasz". Ojciec Geberta, Boleslaw, byl po wojnie ambasadorem PRL
        w Turcji, a matka, Krystyna Poznanska-Gebert, w latach 1944-1945 organizowala
        Wojewodzki Urzad Bezpieczenstwa Publicznego w Rzeszowie.
        • Gość: wprost Re: TOK FM : Agora i Polityka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.05, 08:25
          TVN postanowiło dołożyć o. Rydzykowi i jego TV Trwam. Fajtłapy TVN-owcy
          zasadzili się na o. Rydzyka w krzakach i mieli sfilmować co lepsze fury i
          szukać haka na redemptorystę.
          Tymczasem sami zostali wypatrzeni i podsłuchani przez TV Trwam, która ujawniła
          manipulację. Co zrobiło TVN? Przeprosiło? Skąd, oburzyło się, że stało się
          celem ataku. Nie zawiodła też 'Gazeta Wyborcza', która o nagonce na Rydzyka
          poinformowała pod tytułem 'Trwam poluje na TVN'. Jasne, a Słońce krąży wokół
          Ziemi".
          ("Wprost", 3 lipca 2005, Zalewski & Mazurek, Z życia opozycji)

    • Gość: jutro Re: TOK FM : Agora i Polityka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.05, 09:58
      "GW" lustruje, ale nie chce być lustrowana
      O ile jednak kiedyś to były jedynie przypuszczenia, to dziś na jaw wychodzą
      rzeczy szokujące. Oto redaktor Lesław Maleszka, od początku oddelegowany przez
      redakcję "GW" do zwalczania i ośmieszania zwolenników lustracji, okazał się
      tajnym i świadomym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa PRL. Jako
      TW "Ketman" przez kilkanaście lat donosił za pieniądze na swych ideowych i
      organizacyjnych przyjaciół. Po 1989 roku, jakby nic się nie stało, zaczął
      odgrywać rolę autorytetu moralnego, odsądzając od czci i wiary tych, którzy
      chcieli oglądać ubeckie teczki. Ileż w to wkładał pasji, jak zaciekle walczył!
      Miał przy tym, oczywiście, nieograniczone zaufanie kierownictwa swej redakcji.
      Gdy prawda wyszła na jaw (całkowicie przypadkiem) "TW "Ketman" został
      przesunięty do drugiej linii, nie tracąc etatowej pracy w "Wyborczej". Wszak
      oddanych przyjaciół nie zostawia się w biedzie.
      Niedawno okazało się, że jeden z głównych doradców Michnika w sprawie
      lustracji, człowiek także kreowany do odgrywania roli autorytetu moralnego,
      członek tzw. Komisji Michnika, czyli ekipy, która na początku lat 90-tych przez
      wiele tygodni swobodnie buszowała w archiwach Służby Bezpieczeństwa, także był
      tajnym i świadomym współpracownikiem SB. Chodzi o prof. Jerzego Holzera, który
      dość często pojawia się na łamach tej gazety.
      To wszystko może zwiastować wierzchołek góry lodowej, bo przecież nic nie
      wskazuje na to, że to już koniec sensacji. Przy tym wszystkim jest rzeczą
      zastanawiającą, że "GW" nie jest przeciwna lustracji w ogóle. Co to, to nie -
      jej kierownictwo bardzo lubi lustrować innych, o ile są to jej zdeklarowani
      przeciwnicy lub ludzie dla niej zbędni. Od wielu miesięcy np. "GW" notorycznie
      lustruje rodzinę Giertychów. Roman, jako przywódca Ligi Polskich Rodzin, jest
      zbyt młody, aby mieć coś na sumieniu. "GW" wzięła się więc za jego ojca oraz...
      dziadka. W ten sposób lustracja w tym wykonaniu obejmuje aż trzy pokolenia (jak
      lustracja "aryjska" w III Rzeszy). I nic tejże "Gazecie" nie przeszkadza, że
      Maciej Giertych już przed laty dokładnie opisał swe "przygody" z SB. Obecnie ma
      status pokrzywdzonego, nadany mu przez Instytut Pamięci Narodowej. Jako jedyny
      z czołówki polityków ujawnił publicznie zawartość swej teczki, wzywając do tego
      innych. Nikt z redakcji "Gazety" do dziś się na to nie zdobył.
      Gdy trwało nerwowe poszukiwanie księdza, o którym uprzejmie doniósł prezes IPN
      Leon Kieres, "Gazeta" na wszelki wypadek rzuciła podejrzenie na sędziwego
      księdza Mieczysława Malińskiego, podając go z imienia i nazwiska, jako agenta
      SB. Nie miała wtedy żadnych skrupułów i dała dowód, że lustrację traktuje po
      prostu jako prymitywne narzędzie walki politycznej, co wszelkie jej wywody o
      zabarwieniu pseudomoralnym całkowicie kompromituje.

      Łuczywem po oczach
      Na tle sprawy premiera Marka Belki, który ewidentnie skłamał w zeznaniach
      złożonych przed komisją sejmową ds. Orlenu, że nigdy nie podpisał żadnej
      współpracy z SB a następnie mętnie mataczył, "Gazeta" podniosła kolejne larum.
      Przy okazji w nieudolną obronę wzięty został Lech Wałęsa. Helena Łuczywo w
      komentarzu z 23 czerwca napisała o "twórcach ubeckich teczek", wymieniając ich
      nazwiska: "jakże dumni mogą być ze swych kontynuatorów Bierut i Radkiewicz,
      Gomułka i Moczar". Dziwnym trafem opuściła w tej wyliczance Bermana, Fejgina,
      Różańskiego czy Brystygierową. Ponadto zapomniała o tych, którzy mieli
      największy wpływ na ostatnią dekadę istnienia PRL i do dziś odciskają swe
      złowieszcze piętno: o Jaruzelskim i Kiszczaku. Ale to są dla "Gazety" ludzie
      honoru, jakże więc ich tu wyliczać?
      W dodatku Łuczywo popisuje się nie lada erudycją, twierdząc, że "w latach
      stalinowskich publikowano często oszczercze artykuły na temat prześladowanych
      żołnierzy Armii Krajowej, księży czy też polityków i pisarzy emigracyjnych".
      Nie stać jej jednak na wysnuwający się stąd wniosek, że ktoś taki proceder
      uprawiał i ktoś powinien za to ponieść odpowiedzialność. Ale w ten sposób
      wracamy do zagadnienia dekomunizacji, czyli do tego, co Łuczywo zdecydowanie
      potępia i odrzuca... W dodatku Łuczywo nie chce pamiętać "dyskusji",
      rozpętywanych co chwila w jej gazecie o "antysemityzmie" i "zbrodniach",
      popełnionych przez AK. Wiele z tych artykułów było spreparowanych, argumenty
      naciągane, a rozumowanie - wybiórcze. Może nie aż tak, jak w latach
      stalinowskich, ale gra nie była czysta.

      • Gość: Gabi Re: TOK FM : Agora i Polityka IP: *.acn.waw.pl 07.07.05, 10:21
        doctor
        PARTIA
        słuchacz
        Geremek
        spółka
        wyborca
        miro
        towarzysz
        wprost
        jutro

        Sam ze sobą gadasz ?



        • Gość: mike Re: TOK FM : Agora i Polityka IP: *.pke.pl 07.07.05, 12:30
          gabi te same zachowania co dr.kidler, czy ta sama osoba?
          • dr.kidler Re: TOK FM : Agora i Polityka 07.07.05, 13:04
            Gość portalu: mike napisał(a):

            > gabi te same zachowania co dr.kidler, czy ta sama osoba?

            Idioto z Jaworzna - jezeli masz omamy, to zglos sie do lekarza psychiatry,
            ktory tu sie tak ostro reklamowal.
            • Gość: mike Re: TOK FM : Agora i Polityka IP: *.pke.pl 07.07.05, 13:31
              nie obrażaj, bądź czujny
          • Gość: Gabi Re: TOK FM : Agora i Polityka IP: *.acn.waw.pl 07.07.05, 14:34
            Nie!!! Jak zachowuje się dr.kidler ?


            • Gość: doctor Re: TOK FM : Agora i Polityka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 14:59
              kilderzachowuje się jak facet,którego uwiera moherowy beret i który wbrew
              zaleceniom nie pije waleriany
              • dr.kidler Re: TOK FM : Agora i Polityka 07.07.05, 21:56
                Gość portalu: doctor napisał(a):

                > kilderzachowuje się jak facet,którego uwiera moherowy beret i który wbrew
                > zaleceniom nie pije waleriany

                Wdze ze ci dali do celi komputer.
                To znaczy ze nie jestes jakis tam hackier, tylko zwykly oszust - podszywacz i
                szuja.!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka