sredni4
07.07.05, 17:11
Władze Izraela chcą, by Stany Zjednoczone zapłaciły za wycofanie żydowskich
osiedli ze Strefy Gazy i likwidację 4 osad na Zachodnim Brzegu Jordanu.
Koszty tej operacji rząd Ariela Szarona oszacował na 2 mld USD.
Na rozmowy do Waszyngtonu w tej sprawie mają się udać w przyszłym tygodniu
przedstawiciele izraelskiego rządu - poinformowała wczoraj Agencja Associated
Press. Żydzi uważają, że władze USA powinny zapłacić za przeniesienie
izraelskich baz wojskowych i stworzenie warunków do wzniesienia osiedli na
Pustyni Negew, gdzie ma trafić większość z 9 tys. osadników ewakuowanych ze
Strefy Gazy. Ewakuację Izraela z tej przyszłej palestyńskiej enklawy ma
zabezpieczać 45 tys. żołnierzy i policjantów.
Izrael obawia się podczas tej operacji ataków ze strony palestyńskich
radykalnych organizacji. Jak na razie ma jednak większy problem z żydowskimi
osadnikami, z których część toczy niemal uliczne bitwy z żołnierzami,
sprzeciwiając się opuszczeniu Gazy.
Państwo żydowskie zobowiązało się w ubiegłym roku do oddania jej Autonomii
Palestyńskiej. Przygotowania do tej operacji trwają od dłuższego czasu.
Władze palestyńskie szkolą specjalne oddziały policji, które mają przejąć
kontrolę w tej enklawie i zapobiegać atakom na terytoria izraelskie