witekjs Re:____________Mayflower - Concorde_______________ 22.08.02, 09:58 Jak sie okazało zapomnieliśmy, że to nie czasy Mayflower, lecz Concorde kilka razy tam i spowrotem lecącego. Moze to i dobrze ale wcale nie jestem tego pewny. Czasem chciałoby się, jak ci purytanie ze statku, nową kolonię założyć i od wspomnień powoli uwolnić się. Wiem, wiem, że to nie te czasy. Pomarzyć chyba mogę sobie tutaj, bez szkody dla kogokolwiek? Pozdrawiam Wszystkich.Witek Odpowiedz Link Zgłoś
limakty Dzień dobry 22.08.02, 12:05 Tymi słowami chciałbym Was przeprosić i prosić o przebaczenie -Tych , którym zrobiłem kiedyś krzywdę swoim "niewyparzonym jęzorem".Często zastanawiałem się jak do Was dołączyć,czy będziecie mi wstanie wybaczyć moje drugie Ja.Rozmawiałem na privie z moim forumowym Przyjacielem , jaką formę ma to przybrać.Dołączyć pod innym nickiem,w rzeczywistej ( nie udawanej) postaci? NIE.Kto ma odwagę żle czynić,powinien mieć odwagę stanąć twarzą w twarz z tymi których obraził i wyraźnie to wypowiedzieć.Nie chcę kręcic - chcę być sobą-Tu z Wami. Jestem LIMAK.Ten sam, ale juz nie taki sam. Zohydziło mnie Forum-Aktualności i postanowiłem je opuścić.To forum juz umarło i ja się w nim nie mieszcze.Brakowało mi na nim ludzi których rozmowy dawały mi ukojenie,nawet jak nie brałem w nich udziału.Chcę być z Wami jeśli mnie zaakceptujecie i przebaczycie dawne "grzeszki!". Czy pozwolicie mi przyłaczyc się do Was?Jeśli NIE-odejdę w pokorze. LIMAK Ps.Poczta na limakty@...nie jest czynna z powodu wirusów które często otrzymywałem od znanych mi "przyjaciół". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ladyhawk Obiecany export - to do tete bylo IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.08.02, 14:09 Autor: Gość: nurni IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl Data: 22-08-2002 01:17 + odpowiedz na list + odpowiedz cytując -------------------------------------------------------------------------------- Tete nie moge sobie odmowic by nie wpisac tu kilku slow watek jak widze lekko zarzygany wpisami zawianych? upiorow ale liczy sie tylko pierwszy post ................................. serdecznosci jakich nie umiem przekazac zwlaszcza gdy bardzo chce do zobaczenia gdzie indziej nurni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kunce Re: Obiecany export - to do tete bylo IP: *.chello.pl 22.08.02, 14:19 ech, nie mogą żyć bez kwietnych wątków. Nawiedzają je myślą, mową i uczynkiem, pod byle pretekstem. Zwłaszcza ci, do których już prawie nikt się nie odzywa. Odpowiedz Link Zgłoś
tyu bym zapomniał... 22.08.02, 14:40 Gość portalu: kunce napisał(a): > ech,nie mogą żyć bez kwietnych wątków. Nawiedzają je myślą, mową i uczynkiem, > pod byle pretekstem. > Zwłaszcza ci, do których już prawie nikt się nie odzywa. Bym zapomniał - jak to czasmi piszą moi roztargnieni byli wrogowie. Do tych ciasteczek wezmę sobie resztkę kawy "Anatol". Mam nadzieję, że nie szarogęszę się zbytnio? Tak - dzbanek już umyty... O! Witaj - tym razem tutaj - Panno Kunko! Piszesz: "myślą, mową i uczynkiem". Czemuż nie zaniedbaniem, prawda ;) ?! Swoją drogą - spróbuję sprawdzić, co Nurni miał na myśli. Na razie - wstępnie podejrzewam, że Lady trafiła trochę kulą w płot cytując fragment o tym zarzyganiu. Mnie też - nawet całkiem niedawno - ktoś zarzygał wątek... Czyżby ta sama osoba? Miejcie się dobrze! I - w drogę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ladyhawk Tyu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.08.02, 15:18 > > Swoją drogą - spróbuję sprawdzić, co Nurni miał na myśli. Na razie - wstępnie > podejrzewam, że Lady trafiła trochę kulą w płot cytując fragment o tym > zarzyganiu. > Mnie też - nawet całkiem niedawno - ktoś zarzygał wątek... Czyżby ta sama osoba > ? > > Miejcie się dobrze! > I - w drogę. Tyu, za Twoim posrednictwem chce prekazac jeszcze jedna rzecz kwietnym: piszcie sobie, co chcecie i gdzie chcecie. wznosiliscie burdy w aktualnosciach. Manifestacyjnie przeniesliscie sie tutaj. A tam to ten, to tamten - po partyzancku wpada, zostawia niesmaczny post jak substancje fizjologiczne i wraca do okopu. Beda zwroty. Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Lady - wciąż szkoda, że Hawk... 22.08.02, 16:36 Gość portalu: ladyhawk napisał(a): > Tyu, > za Twoim posrednictwem chce prekazac jeszcze jedna rzecz kwietnym: > piszcie sobie, co chcecie i gdzie chcecie. wznosiliscie burdy w aktualnosciach. > > Manifestacyjnie przeniesliscie sie tutaj. A tam to ten, to tamten - po > partyzancku wpada, zostawia niesmaczny post jak substancje fizjologiczne i > wraca do okopu. > Beda zwroty. Lady, 1. Burdy? Czy czytujesz np. teksty Twego, od niedawna wielkiego, przyjaciela i wspólnika Perły? Zwłaszcza te, w których pada mój nick? Jak JE określisz? 2. Manifestacyjnie? A CÓŻ wg Ciebie O TYM ŚWIADCZY?! Gdybyś napisała "konspiracyjnie" byłabyś bliska prawdy. To,że Helga wyśledziła i "doniosła uprzejmie komu trzeba" nie dowodzi, jak sądzę, manifestacyjności. 3. A czemużby miał nie wpadać? Ostatecznie - stamtąd pochodzimy! Szereg spraw zostało do zakończenia. Prosi się raczej pytanie: po co wpadają TUTAJ takie osoby, jak Perła, Helga i - wybacz - Ty? 4. "Niesmaczny post jak substancje fizjologiczne". Właśnie coś takiego - opis swoich wymiotów, na jej życzenie ręką Perły misternie skreślony - zostawiła niedawno w moim wątku o "Groszkach i jabłkach na moście w Avignon" moja była, a Twoja obecna przyjaciółka Miriam. Te właśnie wymioty miałem na myśli w poprzednim poscie. Zwroty z TEJ strony już zatem BYŁY. Konkretnie - zwróciła gofra. Bliższy opis - tamże. Odpowiedz Link Zgłoś
limakty Re: Obiecany export - to do tete bylo 22.08.02, 14:50 Gość portalu: kunce napisał(a): > ech, nie mogą żyć bez kwietnych wątków. Nawiedzają je myślą, mową i uczynkiem, > pod byle pretekstem. > Zwłaszcza ci, do których już prawie nikt się nie odzywa. Rozumie,że nie akceptujesz mojego postu i mojej osoby-to Twój wybór.LIMAK nigdy nie pada na kolana,ale potrafi spojrzeć ostro w twarz. Uszanuję Twój wybór.Mogłem tu wejść przez okno pod innym nikiem,ale wszedłem normalnie drzwiami z otwartą przyłbicą. Limak nie jest anemiczną roślinką,potrafi być mocno wyrosniętym dębem i żadna wichura go nie złamie.Nawet Ty. Nie padnę na kolana , oj nie.LIMAK jest obecny też w innych portalach i tam tez z nim rozmawiają...więc trochę pokory Kunce- nie jestes pępkiem świata. Ale akceptuje Twój wybór, domniemując przeniesienie Twojej fascynacji na lukę i siedem. LIMAK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kunce Re: Obiecany export - to do tete bylo IP: *.chello.pl 22.08.02, 14:56 limakty napisał: > Rozumie,że nie akceptujesz mojego postu i mojej osoby-to Twój wybór.LIMAK nic podobnego! nie tworzę granic i kordonów (poza tym nie ja tu rządzę). Mój aluzyjny post nie odnosił sie do Ciebie, Limaku. W żaden sposób nie czuj sie sekowany przez mnie. Powiem krótko: witaj! Odpowiedz Link Zgłoś
limakty Re: Obiecany export - to do tete bylo 22.08.02, 15:01 Gość portalu: kunce napisał(a): > limakty napisał: > > > > Rozumie,że nie akceptujesz mojego postu i mojej osoby-to Twój wybór.LIMAK > > nic podobnego! > nie tworzę granic i kordonów (poza tym nie ja tu rządzę). Mój aluzyjny post nie > > odnosił sie do Ciebie, Limaku. W żaden sposób nie czuj sie sekowany przez mnie. > Powiem krótko: witaj! Miło mi.Może źle to odebrałem.Witaj Kunce.Jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Do Kamila 22.08.02, 16:20 Kamilu! Jako licencjonowany przez licencjonowanego lubelskiego licencjodawcę (nadążasz, mam nadzieję?) znawca kobiet - potwierdzam prawdziwość tego, co pisze Kunce. Jej wcześniejsze słowa były skierowane do Lady Hawk - niegdyś miłej M(ałgosi), obecnie - wspólniczki mojego "plutonu egzekucyjnego" M+P, tudzież zawziętej tępicielki Carminy. Niestety. A Ty - jestem przekonany - będziesz tu miłym gościem. Jak każdy, kto przychodzi w dobrej wierze. tyu Odpowiedz Link Zgłoś
limakty Re: Do Tyu 22.08.02, 16:54 tyu napisał: > Kamilu! > Jako licencjonowany przez licencjonowanego lubelskiego licencjodawcę (nadążasz, > > mam nadzieję?) znawca kobiet - potwierdzam prawdziwość tego, co pisze Kunce. > > Jej wcześniejsze słowa były skierowane do Lady Hawk - niegdyś miłej M (ałgosi), > obecnie - wspólniczki mojego "plutonu egzekucyjnego" M+P, tudzież zawziętej > tępicielki Carminy. > Niestety. > > A Ty - jestem przekonany - będziesz tu miłym gościem. Jak każdy, kto przychodzi > > w dobrej wierze. > tyu Żle odebrałem Kunce i nieporozumienie sobie wyjaśniliśmy.Jest mi z tego powodu bardzo miło.Pamiętasz, odradzałem Ci zejście z forum-aktualności ( bo tam poza paroma osobami nie ma z kim rozmawiać), a sam przyłączyłem do Was.Tam nawzajem młócą sieczkę te same osoby ( z małymi wyjątkami).To mi obrzydło. Mogę tylko pogratulować Carminie,pięknego odskoku w przestrzen kosmiczną.Chociaż wiesz ,że lubie politykować i szkoda mi troche tego "niepełnego" rozstania z tym forum. Tam Kurnos (czytałeś?) zostawił swój testament,brutalny,ale prawdziwy w jego odczuciu.Jest to rozprawa jego z samym sobą i tą bandą potworków.Teraz juz tylko oni panują w tym zwierzyńcu.W tym wątku już są wszystkie potwory , brakuje tylko ich "stwórców" i animatorów-M+P. Może ta M(gosia)została zaczarowana przez M+P w głupia, bezwolną wykonawczynie poleceń animatorów?Pamiętasz D_nutkę?Czy to było inaczej?Teraz sie błąka po F-A i przylepia do kogo popadnie.Broniłem ją ( tak jak Ty),ale tego nie potrafiła docenic-trudna rada jej wola-jak wiesz zaprzestałem.Oni jej teraz wtykaja ile można , a ta zanurza sie coraz głębiej w otchłani wiernopoddańczych ukłonów.Odczarujmy M(ałgosie)-ale czy ona sama tego chce? A teraz? Teraz bym się zanurzył w zimnym potoku górskim i tak trwał w zapomnieniu tego co było, ufny jemu , że zmyje ze mnie odium bytu w niebycie .Umarłem po to , by ZMARCHWYWSTAĆ. LIMAK Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Przemoczony mały elf i motyl z poczwarki 22.08.02, 14:29 Witajcie znowu! Co ja widzę? Straszycie małe elfy kryjące się po zaroślach? Chwalicie jelenie na rykowisku? Przeistaczacie pyskaczy w istoty miłe, spragnione ludzkiej, przyjaznej rozmowy? To ostatnie to o Limaku, oczywiście. Dla mnie jego obecny język, to żaden szok. Tak - i tylko tak - rozmawiamy ze sobą chyba od ponad roku. Myślę, że i dla Was okaże się równie miłym czlowiekiem, jak dla mnie. A co do elfów (a może raczej: do Elfa, a jeszcze bardziej raczej - do Eli F. , bo będzie to próba wyjaśnienia jej przyczyn incydentu). Hihiii (ale również - uwaga! - heheee), to odgłosy wydawane m.in. przez Helgę i jej... (hm - jak to ująć, żeby nie użyć słowa "pacynka") i jej drużynę. Nie należy ona raczej do najszaleńszych fanek "kwietnych", więc odgłos - normalna sprawa - skojarzył się źle... W przyszłości, bo obawiam się, że nie będzie to ostatnia wątpliwość tego rodzaju, proponuję mym kwietnym Przyjaciołom rozwiązanie - sprawdzone dawno temu, a nawet w Księgach opisane: "poznacie ich po owocach". Myślę, że jeśli "owoce" będą nasączone trucizną, nie trzeba będzie długo czekać na dowody. Czy nie za długo nudzę? No to teraz, wreszcie, mam pytanie konkretne: czy macie jeszcze trochę tych ciastek z dziurką? Czeka mnie długa droga - tam, gdzie mgły ponure widnokrąg zasnuwają, a jechać przecież trzeba... Ale wrócę znowu, jeśli pozwolicie. O - jest! A nawet drugie. Dzięki i - żegnajcie. Nie, nie tak. Do rychłego, miłego zobaczenia! Teraz już lepiej. tyu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Haszcz Haszczowisko bez "c" IP: *.wroclaw.tpnet.pl 22.08.02, 16:28 Czesc Hrabio Towarzyszu Paysan! Pardonnez-moi mon certain generalization denomer votre nome. How savoir-viwre? Kurde jak to bedzie po francusku z pamieci ? Qu'est ce qu'il y a ce qe'il est comme ca va savoir vivre? Czy cóś.Quelque chose. I basta! Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Hrabia Mon TYU Christo do... 22.08.02, 16:46 Gość portalu: Haszcz napisał(a): > Czesc Hrabio Towarzyszu Paysan! > > Pardonnez-moi mon certain generalization denomer votre nome. > > How savoir-viwre? Kurde jak to bedzie po francusku > z pamieci ? Qu'est ce qu'il y a ce qe'il est comme ca va savoir vivre? > Czy cóś.Quelque chose. > I basta! Nu - jesli ja dlia Was towariszcz, tak ja Wam priamo, po-raboczieski: Priwiet Wam, Towariszcz Hasz(cz), ot wsiech grafow... tylko czego? No, dobrze, niech będzie: ot wsiech grafow niezawisimoj Rossiji! ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # Tako se zowie Limak! Towariszcz Hrabia .To akcept IP: *.wroclaw.tpnet.pl 22.08.02, 18:10 Odpowiedz Link Zgłoś
carmina Witajcie w konstelacji! Nurni, limakty :) 22.08.02, 21:18 Alez wieczór mam fantastyczny, wciąż mamy ochote mowic sobie dzien dobry i dobranoc, bajdurzyc po swojemu, jakze ja lubie te leciutkie rozmowy o niczym. Tumisiu, moze herabtki, kunce, czy masz jakąs względnie całą filiżankę, perli, jak smakuje ciatko z dziurką na bałtyckiej plazy, tete, czy moze masz ochote na kokosowego Liptona? :) Właśnie tak. Odpoczynek po długim dniu. No , oczywiscie, ten Anatol jest dla Tyu :) Specjalnie dla niego zasadziłam gryke jak snieg białą, i tylko tam latały moje posłuszne pszczoły. Efekt - wymarzony, a własciwie jedyny słuszny dodatek do wzmiankowanej kaffffci. Tyu, przyjacielu, czy możesz nie rozpraszać się na jakies zaczepkowe zaczepki? Plz Zwłaszcza, ze dotarli do nas i dobrzy ludzie: nurni i limakty :) Bardzo się cieszę. Ostatnio wyjątkowo cenię sobie stare, dobre znajomosci. I chęć beztroskiego pisania. Kulturalnie. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kunce a planety szaleją, szaleją... IP: *.chello.pl 22.08.02, 21:54 dziekuję, Carmino, za kawę. Dziś wyjatkowo pozostane przy tym cudownie chłodnym napoju, który mam w szklance. To cudownie działająca mikstura wg przepisu Bustersa Keatona. Jego ulubionym lekarstwem na kaca było surowe jajko w szklance zimnego piwa z dodatkiem ketchupu. Zupełnie dobre w smaku. Wczorajszy wieczór spędzony z Zarządem Związku Zbieraczy Drutu Kolczastego z Kansas przeciągnął sie aż do świtu. Dyskutowaliśmy drobiazgowo wydanie polskiej edycji "International Barbed Wire Gazette". Dyskutowaliśmy i dyskutowalismy... a dziś mam podkrążone oczki... my, hobbyści, gotowi jesteśmy do największych poświęceń dla pasji. (Tete, a od kogo te piekne róże?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Perła do Kunce jest IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.02, 22:00 Kunce, mam nadzieję, że nie masz mi za złe ostatnich postów naszych. Pisałas dziwnie, a ja dostosowałem sie to atmosfery wytworzonej przez Ciebie. Jeżeli żal masz, to przepraszam, przepraszam oczywiście. Perła Odpowiedz Link Zgłoś
carmina Maanam - śmieja, sie smieja, sie smieja 22.08.02, 22:47 Czas od pięt mnie cicho zjada.... Jednak teraz... Jest juz późno Piszę bzdury Kot zapedzil mysz do dziury Kochani, lepiej odmeldowuje sie i odpływam w odlegle gwiazdozbiory. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EUROMIR A PROPOS BŁEDNEJ RECEPTURY IP: *.polbox.pl / *.piekna.pl 24.08.02, 17:08 Najdroższa Kunce, podana przez Ciebie (publicznie) receptura drinku Bustersa Keatona - drinka na kaca, jest nieco okaleczona, gdyz niekompletna i poprzez to w najwyższym stopniu błędna - skoro nie nadaje sie do zastosowania. Zapomniałaś - czyżby przez wrodzone Ci roztargnienie? - o następujacych, a brakujacych i niezbednych przecie w Twoim przepisie ingriedensach : (1) angostura (na dwa żółtka - nie wiecej aniżeli 100g) (2)łorczester (w formie sosu) (3)sól (4)pieprz (5)cztery krrrople tabasco Piszę o tym będac wyjątkowo rozeżlony.(Za humor mój oczywiście przepraszam). Otóż wyobraż Sobie, iż któregoś ranka, po jednej z naszych (wyjątkowo) zakrapianych kolacji (zakładam, że nie wzielaś ze sobą na spotkanie samochodu), podaję Ci rano /w zastępstwie Alberta/, do łóżka - te obrzydliwe, surowe jajka (z chrzanem i białkiem),o kórych z takim apetytem mówisz. A fe - moja Droga. Twój - na zawsze : Euromir PS Słuchy mnie doszły, iż kogoś nowego pożadasz. Naturalnie nie będac malostkowy,wybaczam Ci wielkodusznie wszelkie zdrady i wiarołomność (czy zauważylaś jak ostatnio nikczemnie rzadko mówi się na te tematy?) ps do PS Cóż z Panem Borsukiem ? Czy nie czas, aby się odezwał. A mila (amerykańska) Pani Mag? ps nr II do PS Całe me młodzieńcze życie (pomiedzy powstaniami : listopadowym, a styczniowym) marzyłem, aby kiedyś opublikować kiedyś, coś wartościowego na Forum Kultura. Moje rzeczowe dopełnienie receptury Porannego Piekła (to nazwa drinku), nie zasluguje oczywiscie,(ze względow formalnych), na stwierdzenie, iż spelniłem - i to jeszcze przed śmiercią - wyznaczony sobie cel. Najważniejsze, (sądzę) iz jestem na dobrej drodze. Pozdrawiam oczywiscie nie tylko Pannę Kunkę, ale Wszystkich Rozsądnych Ludzi Dobrej Woli, ktorzy spotkali się w tym wątku. Euromir Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # Prosze siebie, nie czepiaj sie nawet kultu./nt IP: *.wroclaw.tpnet.pl 23.08.02, 07:17 Odpowiedz Link Zgłoś
limakty Carmino, dziękuję za miły wieczór. 23.08.02, 07:32 Miałem wczoraj ogromną tremę wchodząc nieproszony na Wasze tet a tet przy herbatce osłodzonej zapachem białej gryki.Milczałem-to tak z zażenowania-widząc siebie wśród miłych mi ludzi,których nie zawsze potrafiłem dostrzec w swej niepokorze.Milczałem,milczałem....słuchałem zagłębiając sie w słowa których już dawno nie dane było mi dostrzec. Ogarnęła mnie senność.Śniłem?Marzyłem?Odnalazłem siebie? Obudził mnie rano lakki chłód,koło mnie stałaś Ty Carmino...a może mi się zdawało...jednak czułem Twoje ciepło...zapach białej gryki. Tyu spoglądał zazdrosnie , patrząc w moje myśli.Obok Nigo stała Kunce i radośnie patrzała mi w oczy.Dzień dobry, Kunce-powiedz co teraz myślisz?Zobacz straciłem tyle czasu szukając Ciebie-szukając Was. Czuję , że odium F-A odlatuje w niebyt.Umarłem żeby ZMARCHWYSTAĆ. Słońce radośnie nas wita.Ono tez usmiecha się do mnie. LIMAK carmina napisała: > Alez wieczór mam fantastyczny, wciąż mamy ochote mowic sobie dzien dobry i > dobranoc, bajdurzyc po swojemu, jakze ja lubie te leciutkie rozmowy o niczym. > Tumisiu, moze herabtki, kunce, czy masz jakąs względnie całą filiżankę, perli, > jak smakuje ciatko z dziurką na bałtyckiej plazy, tete, czy moze masz ochote na > > kokosowego Liptona? :) Właśnie tak. Odpoczynek po długim dniu. > No , oczywiscie, ten Anatol jest dla Tyu :) Specjalnie dla niego zasadziłam > gryke jak snieg białą, i tylko tam latały moje posłuszne pszczoły. Efekt - > wymarzony, a własciwie jedyny słuszny dodatek do wzmiankowanej kaffffci. Tyu, > przyjacielu, czy możesz nie rozpraszać się na jakies zaczepkowe zaczepki? Plz > Zwłaszcza, ze dotarli do nas i dobrzy ludzie: nurni i limakty :) Bardzo się > cieszę. Ostatnio wyjątkowo cenię sobie stare, dobre znajomosci. I chęć > beztroskiego pisania. > Kulturalnie. ;) > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Perła do Towarzystwa tu jest IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.02, 22:04 Piszecie sobie kwietnie i dobrze. To Wasza sprawa jest. Ale prosiłbym abyście zwrócili uwagę tyu i LIMAKOWI, aby nie wycierali sobie buźki tu, osoba moją i nie tylko. Bo do interwencji zmuszony bedę. pozdrawiam Towarzystwo i dziękuję za zrealizowanie prośby mojej Perła Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kunce Re: do Perły tu jest IP: *.chello.pl 22.08.02, 22:24 miło mi usłyszeć słowo przepraszam, choć nie ja oberwałam najbardziej. Zreszta uczciwue będzie przyznać, że z pełną swiadomością parodiowałam Wasze wypowiedzi wiedząc, że Was rozwściecze. Dlatego pisałam "dziwnie" - nie mogłam sobie odmówic pokazania Waszych górnolotnych i napuszonych wypowiedzi (unoszenie sie nad przesłaniem słów papieża, własna szlachetność i wspaniałość) w zderzeniu z fontanną okrutnych uszczypliwości wobec dawnych przyjaciół. Szkoda, że nie zrozumiałes tego, co chciał powiedziec Borsuk. Bez Twojej zgody też pisalibyśmy co chcemy, ale przyjmuję to jako deklarację chęci neutralnego współżycia Aktualności z Kulturą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Perła do Kunce ponownie jest IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.02, 23:06 Mógłbym napisać na post Twój, ze ja... etc. Ale nie napisze tego. Napiszę tylko: BARDZO mi zależy abyś do mnie nie miała żalu żadnego. OK? Perła Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kunce nie mam żalu do nikogo, Perło IP: *.chello.pl 22.08.02, 23:32 a to co sobie myślę i jakie reakcje wywołują (a wywołują różnorakie) Twoje wejścia i wyjścia, to nie jest temat dla tego wątku. Może kiedyś, w innym miejscu, o tym pomówimy? może, bo zaciekawiło mnie, dlaczego zależy Ci, żebym nie miała żalu? Ale nie tutaj. Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Perła Re: nie mam żalu do nikogo, Perło IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.02, 23:42 Gość portalu: kunce napisał(a): > a to co sobie myślę i jakie reakcje wywołują (a wywołują różnorakie) Twoje > wejścia i wyjścia, to nie jest temat dla tego wątku. > > Może kiedyś, w innym miejscu, o tym pomówimy? może, bo zaciekawiło mnie, > dlaczego zależy Ci, żebym nie miała żalu? > Ale nie tutaj. Dobranoc. Niestety Kunce, tego nigdy nie dowiesz się. Ani tutaj ani gdzie indziej też, chyba że... ale nie odemnie zależy to. Perła Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Perła kapłanka Carmina jest? IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.02, 22:50 po poście Twym zagrałem na pianinie Chopina Tobie. To z Sonaty fortepianowej b- moll op. 35 jest. Lento maestoso grałem właśnie. To rok 1839 był. W Nohant oczywiście. Choć marsz w 1837 roku skomponowany był. Zadziwia mnie jedynie Twój wyraz do skłonności do tragizmu właśnie. G.S. wolną kobietą jednak była. Ale ciepłą. Czego życzę Ci również właśnie. W najdzikszych myślach swych, nie widzę Cię jednak na Majorce, jak w burzy okropnej, pod górę idziesz, z dziećmi do klasztoru, do celi, do opoki, do Niego, do domu, do życia, do szaleństwa, do nirwany. A On nieprzytomny, rozgorączkowany, o spojrzeniu wariata, deszczowo gra... Nic nie rozumiesz Carmino. Widzę, że pospolitość w modzie jest. Helga rację ma. Wy coś ćpacie chyba właśnie. A to ogłupia strasznie. Perła Odpowiedz Link Zgłoś
carmina Re: kapłanka Carmina jest? 22.08.02, 23:58 Gość portalu: Perła napisał(a): > po poście Twym zagrałem na pianinie Chopina Tobie. To z Sonaty fortepianowej b- > moll op. 35 jest. Lento maestoso grałem właśnie. To rok 1839 był. W Nohant > oczywiście. Choć marsz w 1837 roku skomponowany był. Zadziwia mnie jedynie Twój > > wyraz do skłonności do tragizmu właśnie. G.S. wolną kobietą jednak była. Ale > ciepłą. Czego życzę Ci również właśnie. W najdzikszych myślach swych, nie widzę > > Cię jednak na Majorce, jak w burzy okropnej, pod górę idziesz, z dziećmi do > klasztoru, do celi, do opoki, do Niego, do domu, do życia, do szaleństwa, do > nirwany. A On nieprzytomny, rozgorączkowany, o spojrzeniu wariata, deszczowo > gra... > Nic nie rozumiesz Carmino. Widzę, że pospolitość w modzie jest. > Helga rację ma. Wy coś ćpacie chyba właśnie. A to ogłupia strasznie. > > Perła > Po moim poscie Pan grasz na pianinie? Dziwaczne. Pan sie katujesz muzyką pokutnie chyba. A ja i tak nie poszcze. Poza tem, tego się nie gra na pianinie. Nie wiesz pan o tem? Najdziksze mysli pana dosc histeryczne. Dziwaczne pomysły. Rozedrgana maniera. A tak w ogóle to dziwne, ze pan tu za nami przychodzisz. Po co? Dlaczego? Ja nie wiem. Zegnasz sie, potem wracasz, droge zastępujesz mnie i moim przyjaciołom, ultimatum wpisujesz, po to, by za chwilę tęsknie szeptać pod gwiazdami. I histeryzowac na temat zwiazków z Nohant. Cos dziwnego bardzo. Labilnosc. Ale jak masz pan łzawy nastroj to pisz pan sobie o szeptach, czemu nie. Tylko nie pieniacz sie, przecziez cos zadeklarowales? Remember? A Carmina kapłanka? Nawet ładnie, nie powiem. Niestety pudło. A teraz dobranoc. Spokoju zycze. Sobie. Tu :) Carmina Odpowiedz Link Zgłoś
witekjs Re: kapłanka Carmina jest? 23.08.02, 07:17 Kiedyś myślałem, że On jest tylko, po prostu zły.Teraz już tak nie myślę. Pozdrawiam Cię Carmino.Witek Odpowiedz Link Zgłoś
perla_ Witek jest 23.08.02, 10:26 witekjs napisał: > Kiedyś myślałem, że On jest tylko, po prostu zły.Teraz już tak nie myślę. > Pozdrawiam Cię Carmino.Witek Rok czasu! Tyle czekam cierpliwie, aż Witek napisze coś innego niz tylko: ble, ble, ble. I doczekałem się. Tak trzymaj Witek! Perła ps. zapomniałeś pozdrowić "serdecznie" Odpowiedz Link Zgłoś
perla_ Re: kapłanka Carmina jest? 23.08.02, 10:23 carmina napisała: > > Po moim poscie Pan grasz na pianinie? Dziwaczne. Pan sie katujesz muzyką > pokutnie chyba. A ja i tak nie poszcze. > Poza tem, tego się nie gra na pianinie. Nie wiesz pan o tem? O tym wiem właśnie. Fortepian był, kiedyś... A zresztą, głównie na cmentarzu to gra się. > > Najdziksze mysli pana dosc histeryczne. Dziwaczne pomysły. Rozedrgana maniera. > > A tak w ogóle to dziwne, ze pan tu za nami przychodzisz. Po co? Dlaczego? To wielka tajemnica jest. Nie mogę zdradzić jej. > Ja > nie wiem. Zegnasz sie, potem wracasz, droge zastępujesz mnie i moim > przyjaciołom, Słownictwo Twe, ubogie co prawda, żywo real przypomina. Powiedz sobie to tysiąc razy: "Perła zastępuje drogę mi". Może wtedy załapiesz absurd ten. Carmino, ty przed komputerem jesteś. Przypominam tylko. > ultimatum wpisujesz, po to, by za chwilę tęsknie szeptać pod > gwiazdami. Owszem, czy złego widzisz coś w tym? >I histeryzowac na temat zwiazków z Nohant. Cos dziwnego bardzo. > Labilnosc. > > Ale jak masz pan łzawy nastroj to pisz pan sobie o szeptach, czemu nie. Tylko > nie pieniacz sie, przecziez cos zadeklarowales? Remember? Remember? Toż Ty nie jesteś królem Karolem gdy na szafocie stał. Wszystko Ci się pomyliło Carmino. > > A Carmina kapłanka? Nawet ładnie, nie powiem. Niestety pudło. > > A teraz dobranoc. Spokoju zycze. Sobie. Tu :) > spokój to będziesz miała jak agresji tłumionej wyzbędziesz się. Perła Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Perła IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 10:28 perla_ napisał: > carmina napisała: > > > > > Po moim poscie Pan grasz na pianinie? Dziwaczne. Pan sie katujesz muzyką > > pokutnie chyba. A ja i tak nie poszcze. > > Poza tem, tego się nie gra na pianinie. Nie wiesz pan o tem? > > O tym wiem właśnie. Fortepian był, kiedyś... A zresztą, głównie na cmentarzu to > > gra się. > > > > > Najdziksze mysli pana dosc histeryczne. Dziwaczne pomysły. Rozedrgana mani > era. > > > > A tak w ogóle to dziwne, ze pan tu za nami przychodzisz. Po co? Dlaczego? > > To wielka tajemnica jest. Nie mogę zdradzić jej. > > > > > Ja > > nie wiem. Zegnasz sie, potem wracasz, droge zastępujesz mnie i moim > > przyjaciołom, > > Słownictwo Twe, ubogie co prawda, żywo real przypomina. Powiedz sobie to tysiąc > > razy: "Perła zastępuje drogę mi". Może wtedy załapiesz absurd ten. Carmino, ty > przed komputerem jesteś. Przypominam tylko. > > > > > ultimatum wpisujesz, po to, by za chwilę tęsknie szeptać pod > > gwiazdami. > > Owszem, czy złego widzisz coś w tym? > > > > >I histeryzowac na temat zwiazków z Nohant. Cos dziwnego bardzo. > > Labilnosc. > > > > Ale jak masz pan łzawy nastroj to pisz pan sobie o szeptach, czemu nie. > Tylko > > nie pieniacz sie, przecziez cos zadeklarowales? Remember? > > Remember? Toż Ty nie jesteś królem Karolem gdy na szafocie stał. Wszystko Ci > się pomyliło Carmino. > > > > > > A Carmina kapłanka? Nawet ładnie, nie powiem. Niestety pudło. > > > > A teraz dobranoc. Spokoju zycze. Sobie. Tu :) > > > > > spokój to będziesz miała jak agresji tłumionej wyzbędziesz się. > > Perła Perła, nie czujesz, że ośmieszony po raz kolejny zostałeś. Grubiaństwem i chamstwem tego nie pokryjesz. Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Perła Hiacynt lizusem jest IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.02, 11:37 Hiacynt, daruj sobie takie poddańcze teksty. Carmina jakby napisała: "łubu dubu", to ty też, powiedziałbyś, że ośmieszyła mnie. Perła Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Perła, źle służy ci kultura IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 11:49 Gość portalu: Perła napisał(a): > Hiacynt, daruj sobie takie poddańcze teksty. Carmina jakby napisała: "łubu > dubu", to ty też, powiedziałbyś, że ośmieszyła mnie. > > Perła Każdy może ocenić sam, czy się ośmieszyłeś: Perła: po poście Twym zagrałem na pianinie Chopina Tobie. To z Sonaty fortepianowej b- moll op. 35 jest. Lento maestoso grałem właśnie. To rok 1839 był. W Nohant oczywiście. Choć marsz w 1837 roku skomponowany był. Zadziwia mnie jedynie Twój wyraz do skłonności do tragizmu właśnie. G.S. wolną kobietą jednak była. Ale ciepłą. Czego życzę Ci również właśnie. W najdzikszych myślach swych, nie widzę Cię jednak na Majorce, jak w burzy okropnej, pod górę idziesz, z dziećmi do klasztoru, do celi, do opoki, do Niego, do domu, do życia, do szaleństwa, do nirwany. A On nieprzytomny, rozgorączkowany, o spojrzeniu wariata, deszczowo gra... Nic nie rozumiesz Carmino. Widzę, że pospolitość w modzie jest. Helga rację ma. Wy coś ćpacie chyba właśnie. A to ogłupia strasznie. ---------------------------------------------------------- Pozostawiłem twój wczorajszy grubiański list pełen insynuacji bez komentarza, Dobrze uczyniłem, oto perełka dawania prztyczków w stylu carminowym: Po moim poscie Pan grasz na pianinie? Dziwaczne. Pan sie katujesz muzyką pokutnie chyba. A ja i tak nie poszcze. Poza tem, tego się nie gra na pianinie. Nie wiesz pan o tem? Najdziksze mysli pana dosc histeryczne. Dziwaczne pomysły. Rozedrgana maniera. A tak w ogóle to dziwne, ze pan tu za nami przychodzisz. Po co? Dlaczego? Ja nie wiem. Zegnasz sie, potem wracasz, droge zastępujesz mnie i moim przyjaciołom, ultimatum wpisujesz, po to, by za chwilę tęsknie szeptać pod gwiazdami. I histeryzowac na temat zwiazków z Nohant. Cos dziwnego bardzo. Labilnosc. Ale jak masz pan łzawy nastroj to pisz pan sobie o szeptach, czemu nie. Tylko nie pieniacz sie, przecziez cos zadeklarowales? Remember? A Carmina kapłanka? Nawet ładnie, nie powiem. Niestety pudło. A teraz dobranoc. Spokoju zycze. Sobie. Tu :) Carmina ----------------------------------------------------------------- Zbierało ci się na myśli, zbierało przez godzinę, i wykrztusiłeś zaledwie "łubu dubu". Myślę Perła, że źle służy ci kultura. Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
limakty Do tych co depczą kwiaty. 23.08.02, 11:01 Powitałem słońce i radośnie wyciągnąłem mu ręce na spotkanie.Wracam-kwiaty zdeptane.Leży aster , georginia, chryzantema...wszystko zdeptane stopami "ambitnych" salonowców, którym prywata przysłoniła oczy. Oni przestali widziec otaczające ich piękno i niechęć otoczenia do ...poległ nawet hiacynt zanurzony w perłowej masie sjketiW.Pytam - dlaczego wchodzicie do ogrodu i niszczycie nasze kwiaty?Może lepiej zostańcie na klepisku (F-A) zoranym , "galbatymi" lemieszami, odejdźcie tam - tam znajdziecie "lukę" dla swoich niezdrowych ambicyjek.Dajcie żyć innym zgodnie z rytmem z natury, a Carminowe serce z wdzięczności wam zaśpiewa słoneczny hymn zagubionych.A może kwiaty powstaną? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # TowarzyszuHrabio nie poznaje.Jak dlugo tak bed?/nt IP: *.wroclaw.tpnet.pl 23.08.02, 11:18 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tumisia Kalejdoskop forumowy. IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 23.08.02, 11:29 Ja tez chodzę po forum i sobie rózne rzeczy czytam,ale ten post tam to nie Tete pisała , bo jakas kreska jest dodatkowa.Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
limakty Re: Kalejdoskop forumowy.do Tumisi 23.08.02, 11:52 Gość portalu: Tumisia napisał(a): > Ja tez chodzę po forum i sobie rózne rzeczy czytam,ale ten post tam to nie > Tete pisała , bo jakas kreska jest dodatkowa.Pzdr. Skąd wiedziałas , że to mój wpis?Wyczucie?Mój post był bezosobowy i dotyczył tych którzy prezentują podobne poglądy.A kreseczkę przy Tete zauważyłem. Pozdrawiam serdecznie Kamil Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tumisia Re: Kalejdoskop forumowy. IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 23.08.02, 12:03 Ale który wpis?Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
limakty Re: Kalejdoskop forumowy. 23.08.02, 12:07 Gość portalu: Tumisia napisał(a): > Ale który wpis?Pzdr. Zgadnij ? Ale załużmy , ze takiego nie było. Kamil Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tumisia Re: Kalejdoskop forumowy. IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 23.08.02, 12:18 Z zakładami to jest tak ,że mozna przegrać.Ja nie lubie przegrywać,ale nie jestem mściwa.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
limakty Re: Kalejdoskop forumowy. 23.08.02, 13:11 Gość portalu: Tumisia napisał(a): > Z zakładami to jest tak ,że mozna przegrać.Ja nie lubie przegrywać,ale nie > jestem mściwa.Pozdrawiam. Tumisiu,ale mi się zgubiłaś...nie dostrzegłem Cię bo skryłas się za moją erratą.Ja też nie lubię przegrywać,ale dlaczego od razu byc mściwym.Jesteśmy na kwietnej łączce i to słowo tu nie pasuje.Siądź koło mnie i opowiadaj o przestworzach, w których czas,płeć i poglądy nie mają znaczenie.Chcesz ? Przytul się do mnie i milczmy w zapomnieniu. Kamil Odpowiedz Link Zgłoś
limakty Re: Kalejdoskop forumowy.-errata 23.08.02, 12:08 Gość portalu: Tumisia napisał(a): > Ale który wpis?Pzdr. bąd poleciał Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # Re: Tadeuszu .............(spojrz na daty! nt IP: *.wroclaw.tpnet.pl 09.09.02, 07:55 Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Melduję posłusznie... 23.08.02, 15:59 ...że to znowu ja. Dzięki za kawę, Carmino! I - za wszystko. Szczegóły - jak to ostatnio u mnie - potem. Kiedy potem - nie wiem. :(( Ale wiem, że będzie. Przy okazji - czy ktoś z państwa nie widział Hiacynta? Mam do niego ważną sprawę... Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk Zwracam sie do Was, kwietni 23.08.02, 16:57 Moi Drodzy, Zwracam sie do Was z pytaniem, a wlasciwie z prosba o porade. Otoz Hiacynt nieustepliwie lazi za mna po calym forum, komentujac listy, ktore pomieszczam. Ja tych komentarzy nie czytam, ale domyslam sie, ze nie sa mi przychylne. Podkreslam, ze to nie jest dyskusja miedzy Hiacyntem a mna, lecz moje dyskusje z innymi uczestnikami Forum, do ktoych Hiacynt jedynie maniakalnie wtraca swoje komentarze pod moim adresem. Ja mu tym samym sie nie rewanzuje. Hiacynt sobie pisze tu, w dziale Kultura, przeze mnie nie niepokojony. Zapytuje sie zatem Was jakie jest Wasze zdanie w tej kwestii.. 1. Czy powinienem zaakceptowac istniejacy stan rzeczy, czyli sytuacje, w ktorej Hiacynt mnie co chwila atakuje, a ja mu sie nie rewanzuje, poniewaz nie chce zaklocac spokoju Waszej rozmowy? Ale jesli tak, to dlaczego? 2. Czy powinienem raczej odplacac mu pieknym za nadobne i zaczac odwiedzac ten dzial w celu zlosliwego komentowania postow Hiacynta, tak jak to on mnie robi? Zanaczam, ze najprawdopodobnniej wywola to kolejna 'wojne'. 3. Czy tez moze powinenem uznac Hiacynta za osobe nie w pelni odpowiedzialna za swoje postepowanie i kompletnie zignorowac tak jego pisanie, jak i caly ten 'problem'. Tak jak sie czyni w stosunku do osob dotknietych pewnymi przypadlosciami? Prosilbym Was o wyrazenie swej opinii w tej sprawie. Byc moze przyjda Wam do glowy jeszcze jakies inne rozwiazania (na przyklad wplyniecie przez Was na Hiacynta, aby przestal molestowac mnie moralnie). Z checia bym sie z niemi zapoznal. Jakies wyjscie z tej sytuacji musi sie znalezc. Podkreslam, ze chcialbym te sprawe rozstrzygnac polubownie. I mam cale tony cierpliwosci. Ale tez nie sadze, ze powinienenm sie zgodzic na to, co ma miejsce obecnie. Bez jakiegos - dla mnie zrozumialego - uzasadnienia, czemu mam istniejacy stan rzeczy zaakceptowac. sceptyk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kunce Sceptyku, także prośba IP: *.chello.pl 23.08.02, 17:19 Sceptyku, zacznę od tego, iż uważam, że konflikt między Tobą a Hiacyntem toczy się w sposób, który uchybia obu Panom. Mam o Was obu zbyt wysokie mniemanie, by bez przykrości patrzeć na to, jak do starej urazy każdym słowem wypowiedzianym w swoją stronę dodajecie nowe powody do wzajemnego żalu. Dlatego myślę, że Twoja propozycja czegoś w rodzaju wzajemnej opcji ignore jest w tej chwili jedyną, jaka nie tyle rozwiąże konflikt, co zapobieże jego eskalacji. Jednak jest i do Ciebie prośba. Dotyczy "pazernych" czyli Twojego (może nieformalnego) otoczenia. Nicki i klony nicków, które w tej chwili tworzą paczkę Twych klakierów, nie są usatysfakcjonowane wycofaniem się większości kwietnych na nowe forum (część osób, w tym i ja, bywa na różnych forach, inni definitywnie opuścili Aktualności). Otóż klaka, która w Aktualnościach lubi udawać Twój hufiec, stale nęka tu kwietnych (rzuć okiem wyżej), usiłując, tak jak kiedyś, siać niezgode i przeszkadzać w "herbatkach". Wiem, że nie popierasz takich działań. Uważam, że byłoby wyjątkowo stosowne, a przy tym i wielkoduszne wobec nieszkodliwych przecież uchodźców, gdybyś zapowiedział swym... hm... przyjaciołom, że wyłączysz ich ze swoich spraw (w jakimś sensie honorowych) jeśli będą sie zachowywać jak ciury i rzezimieszki, bo ich takie zachowanie przynosi wprost ujmę Tobie. Wiem, że nie zależy Ci, jak tamtym, na takim dokuczeniu kwietnym, by w efwkcie zrezygnowali z forum GW. Dlatego wierzę w porozumienie także w tej sprawie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Sceptyku, jesteś jak dziecko IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 17:37 sceptyk napisał: > Ja mu tym samym sie nie rewanzuje. Hiacynt sobie pisze tu, w dziale Kultura, > przeze mnie nie niepokojony. 1. Przecież w dziale aktualności ciągle mnie zaczepiasz. Jakże więc we dziale kultura mam tobie odpowiadać? 2. Czy to jakaś odpowiedzialnośc zbiorowa? Szantażujesz "kwietnych" ? przeczytałem list Kunce. Jest to proste wyjście z sytuacji. Od dzisiaj w żadnej polemice nie użyjesz mojego nicka, a ja twojego. Jeżeli w sprawie Sceptyk - Stoik, doszukam się alogiczności, tak jak ostatnio się dzieje, to o tym napiszę, bez używania twojego nicka. Cóż ty na to? Hiacynt ps. jak dziecko napisalem w tytule, gdyż tutaj przyleciałeś poskarżyć się na mnie, i jeszcze to twoje zdanie o rewanżowaniu się :)) Dobrze, że nie napisałeś TO ON ZACZAŁ :) Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kunce Hiacyncie i Sceptyku! IP: *.chello.pl 23.08.02, 17:47 Proszę Was obu: przyjmijmy, że list Hiacynta składa sie tylko z tych kilku zdań, i Ty, Sceptyku, do tych zdań ewentualnie sie odnieś. Pozdr x 2 >>przeczytałem list Kunce. Jest to proste wyjście z sytuacji. Od dzisiaj w żadnej polemice nie użyjesz mojego nicka, a ja twojego. Jeżeli w sprawie Sceptyk - Stoik, doszukam się alogiczności, tak jak ostatnio się dzieje, to o tym napiszę, bez używania twojego nicka. Cóż ty na to? Hiacynt<< Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Kunce :)) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 18:18 Gość portalu: kunce napisał(a): > Proszę Was obu: > przyjmijmy, że list Hiacynta składa sie tylko z tych kilku zdań, i Ty, > Sceptyku, do tych zdań ewentualnie sie odnieś. > > Pozdr x 2 > > >>przeczytałem list Kunce. Jest to proste wyjście z sytuacji. > Od dzisiaj w żadnej polemice nie użyjesz mojego nicka, a ja twojego. > Jeżeli w sprawie Sceptyk - Stoik, doszukam się alogiczności, tak jak ostatnio > się dzieje, to o tym napiszę, bez używania twojego nicka. > > Cóż ty na to? > > Hiacynt<< Kunce Muszę jedno zdanie dodać. Dzisiaj Sceptyk brzydko napisał o Tete, i byłem zmuszony zareagować. Przecież jestem znany z tego, że jestem reakcjonistą. Prośba więc do Sceptyka, by w dziale aktualności, nie pisał bez wyraźnej potrzeby o kwietnych Paniach. Nie rozwijam pozdrawiam serdecznie Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
miriamfirst Hiacynt 23.08.02, 21:13 Za często wspominałes moje imię w swoich hm... postach. Zostaw mnie, proszę. M., Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Re: Miriam IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 21:21 miriamfirst napisała: > Za często wspominałes moje imię w swoich hm... postach. Zostaw mnie, proszę. > > M., możesz podać JEDEN przykład Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
miriamfirst Re: Hiacynt 23.08.02, 21:40 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > miriamfirst napisała: > > > Za często wspominałes moje imię w swoich hm... postach. Zostaw mnie, prosz > ę. > > > > M., > > > możesz podać JEDEN przykład > > Hiacynt :) Nie będę ci przykładała. Ani mi się śni! Nie pisz - i już. Miriam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Re: Miriam IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 21:50 miriamfirst napisała: > Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > > > miriamfirst napisała: > > > > > Za często wspominałes moje imię w swoich hm... postach. Zostaw mnie, > prosz > > ę. > > > > > > M., > > > > . > > możesz podać JEDEN przykład > > > > Hiacynt > > :) Nie będę ci przykładała. Ani mi się śni! Nie pisz - i już. > > Miriam Odpowiem na swoje pytanie. Ostatni raz użyłem Twojego nicka, gdy zakładałem wątek "Aktualności22____znaki czasu", w kórym zebrałem wasze nocne rozmowy z pożegnalnego wątku Borsuka. Było to 16 sierpnia. Od tamtego listu, ani razu nie wspomniałem twojego imienia. Masz mylne wyobrażenie o używaniu przeze mnie twojego nicka, czy nawet sugerowania przeze mnie, że o tobie piszę. Hiacynt ps. być może? być może? ! nie będę sprawdzał, użyłem po waszej rozmowie w wątku pożegnalnym Tete, w zbiorczym liście twojego nicka. Ale nie sądzę. Odpowiedz Link Zgłoś
carmina Re: Hiacynt 23.08.02, 21:25 Ojej, a zaraz jeszcze bedzie "Pozdro", a niedługo moze z Burano. LOL Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kunce nareszcie spokojny wieczór IP: *.chello.pl 23.08.02, 21:49 uff, wsadziłam moich drogich zbieraczy drutu kolczastego w samolot. Przez parę dni było z nimi cudnie, ale nawet przyjemności nie można konsumować w nadmiarze. Teraz posiedzę sobie troche przy kominku (dreszcze - jak zawsze po zarwanej nocy) i wypyje z filiżanki...co? no właśnie, Hiacyncie, Carmino, czy macie jakieś magiczne zioła cudownie pieszczące wątpia (ach, ci zbieracze z Kansas, jakież piekielne drinki potrafia robić nie wiadomo z czego). A tu moja ukochana, wyszczerbiona filiżanka, pusta... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Kunce________moje magiczne zioła IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 21:55 Gość portalu: kunce napisał(a): > uff, wsadziłam moich drogich zbieraczy drutu kolczastego w samolot. Przez parę > dni było z nimi cudnie, ale nawet przyjemności nie można konsumować w > nadmiarze. Teraz posiedzę sobie troche przy kominku (dreszcze - jak zawsze po > zarwanej nocy) i wypyje z filiżanki...co? no właśnie, Hiacyncie, Carmino, czy > macie jakieś magiczne zioła cudownie pieszczące wątpia (ach, ci zbieracze z > Kansas, jakież piekielne drinki potrafia robić nie wiadomo z czego). > A tu moja ukochana, wyszczerbiona filiżanka, pusta... Moje magiczne zioła to mocna herbata. Ale, mam też :) na czarną godzinę, malinówkę, górali pienińskich kryształowej przeźroczystości samogon 65%-wy :)) - trzykronie pędzony :) Absolut kurant i w zapchu i w smaku się "chowa" pozdrawiam wieczornie Ciebie i wszystkich przy telewizorach, tj. monitorach :) Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kunce Re: Kunce________moje magiczne zioła IP: *.chello.pl 23.08.02, 22:03 żadnych alkoholi - nie dziś, proszę. Niech będzie herbata, gorąca i mocna. Obejrzałam sobie dość dokładnie, wiszący w galerii portret Kementyny Szalonej. Ma niesamowityy wyraz oczu. I dość niezwykły strój. Czym zasłużyła na przydomek? (acha, jeśli lubicie spieszczać imiona przyjaciół, to pod tym dachem mówcie na mnie Kunka... Drogi Euromir, to on mi wymyślił to piękne imię. A okrutny profesor wywozł go gdzieś na Bali...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt gorąca i mocna, bez czego ?? bez cytryny IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 22:07 Gość portalu: kunce napisał(a): > żadnych alkoholi - nie dziś, proszę. Niech będzie herbata, gorąca i mocna. > Obejrzałam sobie dość dokładnie, wiszący w galerii portret Kementyny Szalonej. > Ma niesamowityy wyraz oczu. I dość niezwykły strój. Czym zasłużyła na przydomek > ? > (acha, jeśli lubicie spieszczać imiona przyjaciół, to pod tym dachem mówcie na > mnie Kunka... Drogi Euromir, to on mi wymyślił to piękne imię. A okrutny > profesor wywozł go gdzieś na Bali...) Droga Kunko :) gorącao i mocna, bez cytryny :) chociaż, na wieczorne jesienne rozmowy, może być sokiem malinowym słodzona mam nadzieję, że Szanowny Euromir zawita do nas, pomimo tego, że tylko komentował rozmowy kwietne :) z Mag amerykańską Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wild literówka... IP: *.net.bialystok.pl / 10.102.11.* 23.08.02, 22:08 Gość portalu: kunce napisał(a): > Kementyny "L" lyyy! :)-> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Max IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 22:10 Gość portalu: wild napisał(a): > Gość portalu: kunce napisał(a): > > > Kementyny > > "L" lyyy! :)-> max, czy zaglądając do wątków kwietnych, mógłbyś się Max kreślić, jak za dawnych dobrych czasów? pewnie nie :( tak sobie tylko pomyslałem Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wild.cow.boy Yaahoooo <PSTRZ!!!> <PSTRZ!!!> IP: *.net.bialystok.pl / 10.102.11.* 23.08.02, 22:21 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > Gość portalu: wild napisał(a): > > > Gość portalu: kunce napisał(a): > > > > > Kementyny > > > > "L" lyyy! :)-> > > max, czy zaglądając do wątków kwietnych, mógłbyś się Max kreślić, > jak za dawnych dobrych czasów? > > pewnie nie :( > > tak sobie tylko pomyslałem > > Hiacynt no wiesz to ewolucja z małpeczki cyrkowej w kapitała.piteka.in.tropa.w! :) darwin.w tak wymyślił... Odpowiedz Link Zgłoś
carmina Max Kolanko? Super ! :))))) /ntxt/ 23.08.02, 22:26 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > Gość portalu: wild napisał(a): > > > Gość portalu: kunce napisał(a): > > > > > Kementyny > > > > "L" lyyy! :)-> > > max, czy zaglądając do wątków kwietnych, mógłbyś się Max kreślić, > jak za dawnych dobrych czasów? > > pewnie nie :( > > tak sobie tylko pomyslałem > > Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kunce Re: literówka... IP: *.chello.pl 23.08.02, 22:11 Gość portalu: wild napisał(a): > Gość portalu: kunce napisał(a): > > > Kementyny > > "L" lyyy! :)-> czyżby ktoś mnie ścigał? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wild Re: literówka... IP: *.net.bialystok.pl / 10.102.11.* 23.08.02, 22:18 Gość portalu: kunce napisał(a): > Gość portalu: wild napisał(a): > > > Gość portalu: kunce napisał(a): > > > > > Kementyny > > > > "L" lyyy! :)-> > > czyżby ktoś mnie ścigał? nie raczej nie tamten Pan juz chyba nie wróci... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kunce Re: literówka... IP: *.chello.pl 23.08.02, 22:19 do licha! jakże to tak: nie wróci? Odpowiedz Link Zgłoś
mr.hell oo a tym razem nie było litrówki... bleh bleh ]:O) 23.08.02, 22:36 Gość portalu: kunce napisał(a): > do licha! jakże to tak: nie wróci? Pani Kuncowska! znooowu? ]:O>- Wszak ze mnąś na Łysej Górze Robiła o duszę zapisy; Cyrograf na byczeJ skórze Podpisalaś ty, i bisy Miały słuchać twego rymu; Ty, jak dwa lata przebiegą, Miałaś pojechać do Rzymu, By cię tam porwać jak siak. Już i siedem lat uciekło, Cyrograf nadal nie służy?? ];O>> Odpowiedz Link Zgłoś
wojcd Re: Kunce________moje magiczne zioła 24.08.02, 12:46 Gość portalu: kunce napisał(a): > ... pod tym dachem mówcie na mnie Kunka Milo to slyszec Kunko. Tylko nie strasz, ze poznasz kulturalnego przez Hasza. Hasz bedzie u kandydatatow sprawdzal czy znaja historie powszechna, logike i czy znaja smaki trunkow. To bardzo trudne dla kandydata. Pozdrawiam serdecznie pod dachem Wojciech Odpowiedz Link Zgłoś
carmina Re: nareszcie spokojny wieczór ...uhum :)) 23.08.02, 22:04 Gość portalu: kunce napisał(a): > uff, wsadziłam moich drogich zbieraczy drutu kolczastego w samolot. Przez parę > dni było z nimi cudnie, ale nawet przyjemności nie można konsumować w > nadmiarze. Teraz posiedzę sobie troche przy kominku (dreszcze - jak zawsze po > zarwanej nocy) i wypyje z filiżanki...co? no właśnie, Hiacyncie, Carmino, czy > macie jakieś magiczne zioła cudownie pieszczące wątpia (ach, ci zbieracze z > Kansas, jakież piekielne drinki potrafia robić nie wiadomo z czego). > A tu moja ukochana, wyszczerbiona filiżanka, pusta... Czy...czy Ci zbieracze drutu zabrali swoje zbiory ze sobą? Jak to kolczasto brzmi. Wiem, wiem, to trzeba uczcic, pomyslny start tego samolotu, obciazonego przeciez ponad miare, nie dosc, ze zbieraczami to jeszcze żelastwem. Kunce, do ulubionej , wyszczerbionej filizanki wlewam właśnie gorącą czekoladę. Bardzo mleczną. Goracą. Aromat lewituje. Oczywiscie przynosze i dla Was, jak na pastelu Liotarda " Dziewczyna z czekoladą" , muzeum Drezeńskie. Sama schludność czekoladowa. Pozdro C:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt nareszcie upojny wieczór ...uhum :)) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 22:13 carmina napisała: > Czy...czy Ci zbieracze drutu zabrali swoje zbiory ze sobą? > Jak to kolczasto brzmi. Carmino, jeżeli tak się opijemy przed snem czekolady gorącej z herbatą, czy też odwrotnie, to mogą nas męczyć jakieś koszmary taki mamy upojny wieczór :) Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
carmina no nie tak, nieeeee 23.08.02, 22:30 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > carmina napisała: > > > > Czy...czy Ci zbieracze drutu zabrali swoje zbiory ze sobą? > > Jak to kolczasto brzmi. > > > Carmino, > > jeżeli tak się opijemy przed snem czekolady gorącej z herbatą, > czy też odwrotnie, to mogą nas męczyć jakieś koszmary > > taki mamy upojny wieczór :) > > Hiacynt My podzielimy sie na grupy dwie: czekoladowa i teinowa. Koszmary to juz byly, teraz luz bluz :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt o poranku Carmino IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 22:33 carmina napisała: > My podzielimy sie na grupy dwie: czekoladowa i teinowa. > Koszmary to juz byly, teraz luz bluz :) O poranku będę czekoladowy, teraz jestem dilmahowy Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
carmina Hiacyncie nie musisz sie zastanawiac..... 23.08.02, 21:51 miriamfirst napisała: > Za często wspominałes moje imię w swoich hm... postach. Zostaw mnie, proszę. > > M., ______________________________________________________________ To jest mania. Ale za to jaka , Boszszsz.... Nie wiem, jak to się fachowo, medycznie okresla. Odwrotna projekcja? "Imię moje", "Zostaw mnie prosze" ...malenkie deja vu : www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=2677313 I tyle :) Pozdro dla @ll z Burano :)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tumisia Re: Hiacyncie nie musisz sie zastanawiac..... IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 23.08.02, 22:27 Ja piję wodę dla ochłody.Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Tumisiu IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 22:31 Gość portalu: Tumisia napisał(a): > Ja piję wodę dla ochłody.Pzdr. polecam staropolankę polanicką naturalnie niegazowaną :) pozdro wieczorne Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tumisia Woda. IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 23.08.02, 22:35 A ja pije nałęczowiankę niegazowaną z cytryną.Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt hadwao IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 22:38 Gość portalu: Tumisia napisał(a): > A ja pije nałęczowiankę niegazowaną z cytryną.Pzdr. polecam staropolankę, tylko dobrze schłodzoną, spróbuj Tumisiu plzzzzzz, czy coś ostatnio analizujesz ?? Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tumisia Poproszę o...... IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 23.08.02, 23:03 pytanie pomocnicze,bo nie wiem o co chodzi?Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Re: Poproszę o...... IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 23:07 Gość portalu: Tumisia napisał(a): > pytanie pomocnicze,bo nie wiem o co chodzi?Pzdr. dawno, dawno temu, gdy mnie chwilowo nie bylo na forum, pisałaś, że na forum nic się nie dzieje i że chyba zagłębisz się w analizie (rynkowej? jakiś podręcznik? ekonomia? ) nie wiem :)) to ta moja pamięć do słów :) Tumisiu, mogę łatwo odszukać wątek :) dobrej nocy życzę Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tumisia Re: Poproszę o...... IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 23.08.02, 23:18 Tak,to pewnie chodziło o rynkową analizę , to mnie ciekawi troszeczkę.Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt ________________________________________1 tydzień IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 22:30 carmina napisała: > Zafascynowana migotaniem niedogonionych przyjaciół podążyłam bardzo > kulturalnie, lekko zmieniwszy kurs Dragonii. Długo nie wiedziałam gdzie się > podziały tłumy ich, tłumy ich. Teraz jestem tu, spokojna trajektoria, > wyliczenia trafne. I wysyłam w cyber-space lekkie rozbłyski, zajączki > przemkną po monitorach, pancerz lekki jak maska Lema, niezmordowany. I > wszystko jasne, tak myślę. Słonecznie się zrobiło. Złociste słońce, ciepłe podmuchy wiatru, lśnienie wody i zieleń lata. Myśli jeszcze burzą się i pienią. ale ...... Tydzień całkiem udany. Perli zbyt rzadko mruga :( trzeba ją obmrugać może akacjuje ???? Hiacynt ps. wyślemy ekspedycję kulturaną :) Odpowiedz Link Zgłoś
carmina Ekspedycja karna? 23.08.02, 22:38 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > Złociste słońce, ciepłe podmuchy wiatru, lśnienie wody > i zieleń lata. Myśli jeszcze burzą się i pienią. > ale ...... > > Tydzień całkiem udany. > > Perli zbyt rzadko mruga :( trzeba ją obmrugać może akacjuje ???? > > Hiacynt > > > ps. wyślemy ekspedycję kulturaną :) No to chyba myslisz o karnym desancie ...tttttammmm, ćććććććć..... Pomysł jednak spox: jak ktos bedzie niegrzeczny , zostanie wyekspediowany karnie na poszukiwanie i oswobodzenie jeńców uwikłanych aktualnie. Co za los, co za straszny los ;( C :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt List lśniący :) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 23:12 carmina napisała: > Pomysł jednak spox: jak ktos bedzie niegrzeczny , zostanie wyekspediowany > karnie na poszukiwanie i oswobodzenie jeńców uwikłanych aktualnie. Co za los, > co za straszny los ;( > > C :))) jutro nie karnie, a na ochotnika, wyślę się w liście lśniącym za Perli brakuje obrazów jej mysli, pucli miniaturowych w mozaice słów, wykroję trochę czasu i mignę dobranoc @LL Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
carmina Juzzzzzz? No to ....sennosci moc 23.08.02, 23:16 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > carmina napisała: > > > Pomysł jednak spox: jak ktos bedzie niegrzeczny , zostanie wyekspediowany > > karnie na poszukiwanie i oswobodzenie jeńców uwikłanych aktualnie. Co za l > os, > > co za straszny los ;( > > > > C :))) > > jutro nie karnie, a na ochotnika, wyślę się w liście lśniącym za Perli > brakuje obrazów jej mysli, pucli miniaturowych w mozaice słów, > wykroję trochę czasu i mignę > > dobranoc @LL > > Hiacynt > Kochane snoby kulturalne Dobrano-C :) Migotliwie Odpowiedz Link Zgłoś
_helga Re: Ekspedycja karna? Zapraszam:))))))) 23.08.02, 23:27 carmina napisała: > Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > > > Złociste słońce, ciepłe podmuchy wiatru, lśnienie wody > > i zieleń lata. Myśli jeszcze burzą się i pienią. > > ale ...... > > > > Tydzień całkiem udany. > > > > Perli zbyt rzadko mruga :( trzeba ją obmrugać może akacjuje ???? > > > > Hiacynt > > > > > > ps. wyślemy ekspedycję kulturaną :) > > > No to chyba myslisz o karnym desancie ...tttttammmm, ćććććććć..... > Pomysł jednak spox: jak ktos bedzie niegrzeczny , zostanie wyekspediowany > karnie na poszukiwanie i oswobodzenie jeńców uwikłanych aktualnie. Co za los, > co za straszny los ;( > > C :))) Dzisiaj zrobilam wala z pani Hiacynty. Niewykluczone, ze jutro tez cos wymysle, Carmino:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Perła a może ODWYK właśnie IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.02, 00:19 _helga napisała: > > Dzisiaj zrobilam wala z pani Hiacynty. Niewykluczone, ze jutro tez cos wymysle, > > Carmino:) > Odpowiedz Link Zgłoś
_helga Re: a może ODWYK właśnie 24.08.02, 01:43 Gość portalu: Perła napisał(a): > _helga napisała: > > > > > Dzisiaj zrobilam wala z pani Hiacynty. Niewykluczone, ze jutro tez cos > wymysle, > > > > Carmino:) > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Cóż ci pozostało Perła? IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 24.08.02, 09:35 Gość portalu: Perła napisał(a): > Hiacynt sam z siebie wała robi tu. Carmina wała robi z kwietnych też. Lady_hawk > twierdzi, i że Carmina to trzy postacie są. Męskie do tego. Ja nie wnikam w > orientację niczyją. Ale te ich kawki smaczne ponoć, herbatki... ciasteczka... > Helgo, ja z początku myślałem, że zły ogląd sytuacji masz. Teraz racje > przyznaje Ci. Oni naćpani są. Dla nich forum CMENTARZ, lub forum NIEMYTE DUSZE > potrzebne jest. A jacy napuszeni są! Różowe obłoki widzą tu. Jak myślisz, > marycha to jest, czy kompocik aż? Bo o LSD nie podejrzewam ich. Za skąpi są, bo > > to drogi specyfik chyba jest. > > Perła Perła, Prawda jest naga. Dla ciebie bolesna. Czy aż tak jest źle? Czy aż tak nieszczęsny jesteś? Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Godzina duchów minęła 24.08.02, 01:28 Dobrej nocy, Przyjaciele! Widzę, że tuż po północy z forum CMENTARZ jakieś NIEMYTE DUSZE przywlekły się tutaj. Dusze obsesjonatów, usiłujące straszyć porządnych ludzi - których największym grzechem jest picie herbaty lub kawy i częstowanie nią przyjaciół. Na szczęście - godzina duchów minęła. Śpijcie spokojnie! Różowe obłoki już wkrótce pojawią się nad naszymi głowami. Ale na razie - gwiazdy migocą. Może na jednej z nich jest nasza Perli? Dobrej nocy Wam wszystkim! tyu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joseph Re: Lśnienie w Konstelacji Smoka IP: 149.156.12.* 24.08.02, 08:27 Co PANI pani carmino ćpa, pojakich używkach napisała Pani te brednie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kunce joseph w Konstelacji Smoka IP: *.chello.pl 24.08.02, 09:34 pełną wiedzę o używkach (wraz z możliwością nawiązania bardzo interesujących kontaktów) znajdziesz na forum Zdrowie, podforum Uzaleznienia. W tej konstelacji cyberprzestrzennej bawimy sie słowami, bo to lubimy. I tworzymy klimaty, bo to tez lubimy. Jeśli i Ty to lubisz, posiedź z nami, jeśli nie - ruszaj z Bogiem. Tak czy owak - miłej zabawy życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joseph Re: joseph w Konstelacji Smoka IP: 149.156.12.* 24.08.02, 15:12 Wiedzę posiadam, ale nie używam. Nie mam nic przeciwko waszemu piprzeniu, tylko powinno się ono odbywać na innym forum bo z kulturą ma niewiele wspólnego. Proponuję też by wzorem Witkacego podawać po czym pieszecie te posty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kunce Re: joseph w Konstelacji Smoka IP: *.chello.pl 24.08.02, 15:14 spełniam prośbę josepha: ostatnie 2 posty - po kawie bezkofeinowej, gorzkiej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kunce joseph - i jeszcze jedno IP: *.chello.pl 24.08.02, 15:26 może wstąpisz do wątku hasza "aktualnie pragnę kultury...", gdzie gwarzymy sobie luzno o pojęciu kultury. Wydaje sie, że masz definicję z dość ostro wyznaczonymi granicami, co kulturą jest, a co nie jest. Ciekawa będę ja poznać. W moim rozumieniu wirtualne "saloniki literackie", cyberprzestrzenne spotkania "kawiarnianej inteligencji" są kontynuacją tradycji kulturalnej pewnych środowisk. Od wieków tego typu spotkania stanowiły formę autoprezentacji ich uczestników i rozwoju. Ale - jak podkreślam - nie wszystkie środowiska ten typ obcowania z kulturą kultywowały, dlatego może sie zdarzyć, że ktoś zareaguje zdziwieniem, a bardziej sfrustrowani nawet agresją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koliber Re: joseph w Konstelacji Smoka IP: 149.156.12.* 24.08.02, 16:06 Picie kawy bezkofeinowej jest bez sensu. Kawę pije się dla smaku, jak i zawartej w niej kofeiny. Tak jak alkohol pije się dla smaku i rauszu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: perli Patelnia parmeńska IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 24.08.02, 14:53 Dziękuję za lśniące liściaste struktury nieiglaste pamięci:)) przeniknęły do nieskończonego niebytu- beznetu (czy jakoś tak :) No tak złomp mi się sypie, procesory wylatują stadnie ( jak jakieś ubociki czy co ? ) wraz z dyskami zatwardziałymi miękko lądując w okolicach strefy nieagresji suszarki do zagubionych postów . Złomp tylko cicho mruczy " sorry, sorki "- w trakcie tego sypania i to wszystko na co go w tej chwili stać. Teraz wplotłam to to wszystko w jakąś pajęczynę z lin nadbrzeżnych ale przy następnym tajfunie to to pewnie pofrunie tam gdzie pieprz kwitnie. Tylko tak się teraz zastanawiam co też oznacza to Pp w tytule? A już wiem. Josephie !! Właściwie Kunka już wskazała Ci drogę. Tak czy siak a pamiętam to doskonale kiedyś spotkałam sobie brednie. Tak sobie szła bredząc coś pod brednym nosem. Kiedy uświadomiłam sobie, że to moja brednia tak biernie bredzi sobie spacerując po ulicach pełnych pustki to dotarło do mnie tylko nie wiem skąd, iż doskonałość moja ( w ty bredzeniu znaczy się ) jest jak przysłowiowy kalarep w sokowirówce na niebotycznych łobrotach. Tak więc bredzenie to moja specjalność jak to mówią na niepewnym zapleczu pewnej kuchni, gdzie podają przypalone posty na teflonowej płaszczyźnie wklęsłej jednej takiej patelni parmeńskiej. To są prawdziwe brednie zapewniam Cię. Czyż nie !? ( a nie miało być na odwrót ?! ) Pozdrawiam serdecznie Przyjaciół perli tak, tak wiem miganie :) to też moja specjalność ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kunce perli! jesteś Salvadorem Dali słowa.....n/t IP: *.chello.pl 24.08.02, 15:06 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt do Perli o kradzieży i sieł IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 24.08.02, 16:01 Gość portalu: perli napisał(a): > tak, tak wiem miganie :) to też moja specjalność ! Droga Perli moja jarzębina kąpie czerwień w słońcu codziennie tak czyni o tej porze w dzień słoneczny a mnie ciągle cośktoś kradnie myśli dla ciebie cieszę się że migasz ale Perli aż tak bardzo to nie migaj .... się :))) Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koliber Re: Lśnienie w Konstelacji Smoka IP: 149.156.12.* 24.08.02, 15:38 A może by na odwyk, póki nie jest za późno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kunce josephie obecnie kolibrze IP: *.chello.pl 24.08.02, 15:51 dziękuję za dobrą radę, choć wiem, że nie płynie za szczerego serca. Jeśli to wszystko, co masz do powiedzenia o swoim rozumieniu kultury, to życzę miłego popłudnia. I obcowania z kulturą - jakkolwiek ją rozumiesz. Żegnam, teraz sobie idę na "Dzień świra". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koliber Re: josephie obecnie kolibrze IP: 149.156.12.* 24.08.02, 15:58 Tylko kolibrze. Dzień Świra to dobry film, życzę dobrej zabawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koliber Re: josephie obecnie kolibrze IP: 149.156.12.* 24.08.02, 16:00 A joseph posłużył się prowokacją, co chyba nie powinno w tym wątku szokować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kunce Re: josephie obecnie kolibrze IP: *.chello.pl 24.08.02, 16:05 prowokacja josepha nie szokuje. Zajrzyj wieczorem (albo kiedyś) - może pogadamy o "Swirze"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EUROMIR PANNO KUNKO MOJ POST ... NIECO WYŻEJ (NT) IP: *.polbox.pl / *.piekna.pl 24.08.02, 17:45 Odpowiedz Link Zgłoś
tyu O! PAN EUROMIR PRZYSZEDŁ JUDZIĆ! WITAMY! 24.08.02, 18:26 Widzę, że coraz nas tu więcej. Jakiś Józef Ko... bynajmniej nie ...nrad Korzeniowski. (A może nie Józef? Albo nie Konrad? Albo i Józef i Konrad? Dwaj - czy dwa w jednym?) Ale ten ...liber (libero?) nawet pasuje do kontekstu i formatu. I Perli mignęła znowu łączem znad zwałów złompów. I Panna Kunka z tak charakterystycznym dla siebie wdziękiem nieodmiennie połączonym z nieskazitelnymi manierami - niezależnie od tego, na jakie bzdury zmuszona jest odpowiadać. I inni... wciąż inni... A co tu robi Pan Euromir? Tu - to znaczy w moim tytule, nie w dziale Kultura. W dziale może sobie robić, co chce, ja jestem dyskretny. I czemu judzi? Ano - z tego samego powodu, z jakiego JA z Jego uprzejmego pozwolenia judziłem w jego tytule, choć treść postu dość nijak do tytułu się miała. Wolno judzić mnie - wolno jemu. Ostatecznie mamy demokrację. Witaj wśród nas, Panie Euromirze! Pana serwetka tyu A - czemu serwetka? Kto zgadnie? Odpowiedz Link Zgłoś
_helga STAWIAM 300 EURO PRZECIWKO TYU !!!!! 24.08.02, 20:55 www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=2771844&a=2780457 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kunce Euromir redivivus! IP: *.chello.pl 24.08.02, 21:21 Euro Najdroższy! Huragan sprzecznych uczuć w mym serduszku szaleje. A to radość niesłychana, że oko Twe raczyło wreszcie zwrócić się w ma stronę i wpomniałeś na swą kompletnie wdrożoną do posłuszeństwa Kunkę (nadal - formalnie - pannę). Ale i lęk oraz wstyd niebywały, że rozgniewałam mimowolnie (aż twardo Kunce! do mnie zawołałeś), przechwalając się na głos, iż poznałam tajniki niektórych Twych znakomitych receptur (osobiście przez Ciebie sprawdzanych, udoskonalanych i uszlachetnianych stale, by nie tylko ich medyczne działanie, ale i smak były bez zarzutu). Tak, prechwalałam się nie mając Twej zgody. Bo czym taka skromna prowincjuszka światu zaimponuje, czym naiwne dziewcze bez doświadczeń towarzystwo zadziwi? Tylko czerpiąc ze skarbnicy Twych doświadczeń i przygód prawdziwie błysnąć mogę. A że ostatnio nie słałeś mi listów, które bym na wieczorkach paniom czytać mogła, musiałam troche pozmyślać. Tak jak i o tych nocach z zarządem Związku Miłośników Drutu Kolaczstego... żadnych balang do switu nie było, ot, jedno robocze spotkanie, godzinka między 17 a 18... Ty przeciez wiesz, jak powściągliwa jestem w korzystaniu ze światowych rozrywek (chyba że na Twoje, Luby, polecenie gdzieś tam się wybiorę) a alkoholu to w ogóle nie piję. Ulegle ściskam, jeśli mi wolno. Kunka (wdrożona) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wild swetry "kolczatki"? IP: *.net.bialystok.pl / 10.102.11.* 24.08.02, 22:11 Gość portalu: kunce napisał(a): > Ulegle ściskam, jeśli mi wolno. Kunka (wdrożona) hm no nie wiem czy Mr. mi pozwoli! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kunce Re: swetry 'kolczatki'? IP: *.chello.pl 24.08.02, 22:17 drogi wildzie, poproś Mr Hella, żeby sie teraz tu troszke mniej kręcił, przynajmniej wtedy, gdy Euromir przychodzi na kolację. Bo po co mego Drogiego Narzeczonego na stres narażać? Pam Hell, jak to mówią, jest "chłop łowny", to znaczy "mowny" powiedziec chciałam, a wiec Euromir może (zupełnie niepotrzebnie) być o niego zazdrosny. Ach, Drogi E. wie, jak lubię literatów i innych dewiantów! Do zobaczenia później - to przekaż miłemu Panu H. Pa,pa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Perła do Helgi o tyu jest IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.02, 22:09 Helgo, nie licz, że tyu zakład podejmie. Zarówno nick, i pisanie jego świadczy, iż gminu pochodzi, a chamy honoru nie mają przecież (to z Nikusia Dyzmy jest, jakby co oczywiście). Poza tym, gdyby tyu miał zapłacić tylko jednego euro za każde kłamstwo jakie napisał tu, to wszyscy z którymi pisał bogaci by byli. Gdyby tyu wypłacalny był oczywiście. Perła Odpowiedz Link Zgłoś
_helga Re: do Helgi o tyu jest 25.08.02, 00:46 Gość portalu: Perła napisał(a): > Helgo, nie licz, że tyu zakład podejmie. Zarówno nick, i pisanie jego świadczy, > > iż gminu pochodzi, a chamy honoru nie mają przecież (to z Nikusia Dyzmy jest, > jakby co oczywiście). Poza tym, gdyby tyu miał zapłacić tylko jednego euro za > każde kłamstwo jakie napisał tu, to wszyscy z którymi pisał bogaci by byli. > Gdyby tyu wypłacalny był oczywiście. > > Perła To czemu po prostu nie przeprosi ?!! Odpowiedz Link Zgłoś
kontrolant Re: do Helgi o tyu jest 25.08.02, 01:05 _helga napisała: > Gość portalu: Perła napisał(a): > > > Helgo, nie licz, że tyu zakład podejmie. Zarówno nick, i pisanie jego > świadczy, > > > > iż gminu pochodzi, a chamy honoru nie mają przecież (to z Nikusia Dyzmy je > st, > > jakby co oczywiście). Poza tym, gdyby tyu miał zapłacić tylko jednego euro > za > > każde kłamstwo jakie napisał tu, to wszyscy z którymi pisał bogaci by byli > . > > Gdyby tyu wypłacalny był oczywiście. > > > > Perła > > > To czemu po prostu nie przeprosi ?!! > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tete dzień dobry i upalny w Konstelacji Smoka IP: *.telan.pl 25.08.02, 09:45 W cieniu zamkowej baszty mogę spokojnie odczytać pozostawione notatki. Zafascynowało mnie Perliste mignięcie o bredzącej bredni i postach well done :)) Pan Euromir ! ileż to dni, tygodni raczej ...i zawsze piękna gardenia w butonierce. Pięknie rozpoczęty męski pojedynek w sąsiedztwie. Wprawdzie teraz w nieco innym kierunku dyskusja podążyła ale może wróci do meritum ...? Mnóstwo cienia tu jest i wygodnych foteli z wikliny, świeżo parzona kawa i herbata, wachlarz wód mineralnych z nałęczowianką (bez bąbli ale za to z cytryną) na czele. Może prasówka z całego tygodnia ? :)) Może pogawędka leniwa ? :)) A może tylko przyglądanie się obłokom zgrabnie wymijającym zamkowe wieże ? :)) Pachnie melon i gruszki ; śliwki we wszystkich odcieniach ; winogrona właśnie wyniesione z chłodnej spiżarni ... pozdrawiam Was serdecznie :)) tete Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk Od Sceptyka - z podziekowaniami 25.08.02, 14:27 Szanowni Panstwo, Zwrocilem sie z zapytaniem, co mam robic wobec agresywnych atakow Hiacynta na mnie w Dziale Aktualnosci. Atakow noszacych zreszta wszelkie znamiona proby zaszczuwania mnie i molestowania moralnego. Spodziewalem sie odpowiedzi. Odpowiedz dostalem jedynie od Kunce. No i oczywiscie ustosunkowal sie do mego zapytania Hiacynt. W dwoch postach. Jak bym to sie jego pytal. Gospodyni watku zachowala milczenie. Podobnie jak i inni, zwiazani z ta grupa od dawna. Kunce pisze, ze konflikt miedzy Hiacyntem i mna toczy sie w sposob, ktory nam uchybia. I ze proponuje opcje wzajemnego ignore. Niestety, jest to nieporozumienie. Ja, biedny sceptus, nie przyszedlem tu wyprosic badz wyblagac u uczestnikow tego watku i u samego Hiacynta zazegnania konfliktu. W tym celu zwrocilbym sie do osob bezstronnych. Ja sie tu zwrocilem z zapytaniem, co mam robic w sytuacji, kiedy Hiacynt lazi za mna wszedzie po Forum, a ja mu sie tym nie odwdzieczam, bo nie chce - w mysl jakichs tam moich zasad – zaklocac tego watku. Innymi slowy, zapytywalem sie, jaka jest opinia 'kwietnych' na temat istniejacej asymetrii miedzy zachowaniem Hiacynta a moim i co proponujecie wobec tej asymetrii. Nastepnie dostalem propozycje czegos w rodzaju sprzedazy wiazanej, ze uzyje tego zwrotu. Wedlug tej propozycji mam sie sklocic z nickami, ktore czasami (ale nie zawsze) jakos tam odganiaja Hiacynta ode mnie na Aktualnosciach. I zostac sam wobec agresji Hiacynta (bo nie mam najmniejszych watpliwosci, ze mu ta obsesja na moim punkcie nie minie). Hmm, przemysle te propozycje. Dodatkowo chcialbym wyjasnic, ze nie jestem przywodca zadnej grupy. Nie mam najmniejszego wplywu na to co pisza inni. Mnie nawet moje dzieci nie sluchaja, a co mowic o doroslych i pyskatych forumowiczach. Ponadto nie mam takich ambicji. Za grosz. Jestem, prosze Szanownych Panstwa, indywidualista. Wolnym czlowiekiem. Zreszta pisalem juz o tym. Nikt mi nie dyktuje co mam pisac. Kieruje sie wlasnym sumieniem i etyka. A skoro nie pozwalam nikomu sobie dyktowac zachowania na Forum, to nieetycznym (i kompletnie nierealistycznym) z mojej strony byloby wymaganie od innych, aby pisali, badz nie pisali, pod moje dyktando. Ponadto chcialbym zwrocic uwage, ze sojusze na Forum tworza sie i rozpadaja, w zaleznosci od sprawy. To jedynie u Was, kwietnych, jest taka sytuacja, ze nie ma u Was zadnych wewnetrznych polemik i dyskusji. Ale nie rozciagajcie Waszej sytuacji na calosc Forum, bo tak na Forum nie ma. Zreszta dobrze o tym wiecie. Hiacynt, nadety caly i napuszony, oraz niepytany, dyktuje warunki. Nadmieniam, ze on czuje sie jak ryba w wodzie w takich sytuacjach. Dyktowac warunki, ustawiac innych, umoralniac. Waaadza. Otoz Hiacynt obiecuje, ze bedzie wyszukiwal "alogicznosci" w moich tekstach i interweniowal. Ale nie uzyje mojego nicka. To ladnie z jego strony. Dam hipotetyczny przyklad: Hiacynt sie wpisuje pod moim tekstem, gdzies tam, i pisze (po obowiazkowym cytacie mojej wypowiedzi): powyzszy tekst napisal chyba idiota, kretyn, swinia etc. To skonczony DUPEK. Faktycznie, nick moj nie pada. Chcialbym jeszcze jednom rzecz podniesc, bo wiem, rze Hiacynt czyta to, co tu (a i gdzie indziej tesz) pishe. Otusz hcialbym wyjas0 (nic), rze poniewasz nie urzywam polskih czcionek, niekiedy, dla jasnosci i shibkosci zrozumienia textu przez czytelnikow, uzywam 'fonetycznej pisowni', o ile takie dziwactwo moze istniec. I tak czasem napisze o kims, ze jest glombem (a nie glabem), ze pewien owad lub nieprzystojne zachowanie to jest bonk, a nie bak, wysylam kogos do konta, a nie do kata (choc moze bym i chcial) etc. Hiacynt z lubosciom i chwalebnom systematycznosciom wyszukuje te mojom 'fonetycznom pisownie' i sie strashnie, z triumfem wlasciwym polinteligentom, natrzonsa z myh buenduf ortograficznyh. No, niech mu bendzie. Dla mnie to kolejne zrudlo smiehu na Forum. Dodatkowo wyjasniam, rze w zasadzie buenduf ortographicznykh nie robie. I nigdy nie robilem. Hodz' sie mogom zdarzyc'. 3 to sprawa oczytania w dziecinstwie i mlodosci w polonczeniu z pamieciom wzrokowom, 3 morze jakies inne elementy whodzom w gre? Nie wiem. Ale mam to. pozdrawiam sceptyk PS. W liscie ponizej pomieszczam pare tekstow Hiacynta z ostatnich dni, pod moim adresem. Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk Pare przykladow agresji Hiacynta 25.08.02, 14:30 Na wszelki wypadek przytocze pare przykladow tekstow Hiacynta pod moim adresem z czwartku i piatku, by za daleko nie chodzic. W tym watku, powyzej: Hiacynt: Sceptyku, jestes jak dziecko. Nastepnie Hiacynt dodaje w swoim kolejnym liscie, jak to brzydko pisalem o Tete. I on musial zareagowac. Fakty. W watku " Apel do rozsadnych z tego Forum" napisal cos falszywy nick _tete. Sformulowalem pare uszczypliwych uwag, bo tekst tego wymagal. Rowniez o K52 i o Doku, jako ze i oni tez sie wypowiedzieli. Po kilkudziesieciu minutach zorientowalem sie w oszustwie i napisalem sprostowanie, przepraszajac zainteresowanych. Na to przychodzi Hiacynt, rowno w dwie godziny po moim poscie z przeprosinami i uznaniu bledu. Hiacynt pisze (tuz pod moja errata z przeprosinami), m.in.: KULTURALNEGO___BONCZKA ____PUŚCIŁ_______SCEPTYK Gość: Hiacynt, 23-08-2002 13:54 (…) Kolejny raz Sceptyk udowadnia, że jest zwykłym DUPKIEM. nie wystarczą ogólne słowa przeprosin, że się pomylił, że komuś uwierzył. Sceptyk chciał wykorzystać podle sytuację i sam się znalazł w szambie swych pomówień. Hiacynt ps. Sceptyku, cóż to jest ten twój "bonczek"? pamietam jak za ortografa forumowego chciałeś robić Na ten tekst zareagowal nawet Doku, bynajmniej nie moj serdeczny przyjaciel. Komentujac slowa Hiacynta > Nasz Sceptyk jest strasznie pamiętliwy. Gdziekolwiek może to wyciera > sobie gębę moim nickiem. Napisal: Ale w tym wątku tego nie zrobił, ty żałosny frustracie Po czym dodala jeszcze mirabell, nick absolutnie mi nie znany Hiacynt!! opamietaj sie czleku! Cos mi sie zdaje, ze masz manie przesladowcza na temat Sceptyka. No i nie masz racji w tym przypadku! Jeszcze garsc innych przykladow. W watku; Sceptyk KAPUŚ?___________do krzyś52 Hiacynt (dopisujac sie do mego postu do Jaskiego, slowa nie ma w nim o Hiacyncie, kwietnych etc.), zamieszcza swoj post: • ___________________sceptylek pisze o współżyciu Gość: Hiacynt, 23-08-2002 00:35 (…) teoria i praktyka Sceptyka, jesteś hipokrytą Hiacynt ---------- W tym samym watku Hiacynt zaczepia mnie po raz drugi. Bez najmniejszej podstawy. Ja nie odpowiadam. Nastepny przyklad. Pod moja odpowiedzia do Tyu wpisal sie Hiacynt: przecież i to i to już nazwano sceptylku KOMPLEKSY SCEPTYLKA CHAMSTWO sCEPA HIPOKRYZJA SCEPTYUKA Pod moim listem do Stoika wpisuje sie Hiacynt ___________dawanie wyrazu swojemu zdziwienie sCepa Ten list Sceptyuka po raz kolejny dowodzi słuszności moich spostrzeżeń. Potok słów, czyli słowopotok Sceptyka, które niczego nei wnoszą. Pyta się mój wątpliwy czepialski bohater, jak ma to wszystko rozumieć? W tym własnie tkwi sęk. Chyba tego jest za dużo jak na Sceptylka. Hiacynt I tak dalej, i tak dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kunce Re: Od Sceptyka - z podziekowaniami IP: *.chello.pl 25.08.02, 17:39 Drogi Sceptyku, aby odnieść się w sposób rzetelny do Twojego listu, skorzystam z metody, która pozwoli analizować poszczególne fragmenty i odnieść się do nich wprost. Mam nadzieję, że nie uronie nic z ducha listu, a sprawę posuniemy do przodu. ) Szanowni Panstwo, ) ) Zwrocilem sie z zapytaniem, co mam robic wobec agresywnych atakow Hiacynta na ) mnie w Dziale Aktualnosci. Atakow noszacych zreszta wszelkie znamiona proby ) zaszczuwania mnie i molestowania moralnego. Spodziewalem sie odpowiedzi. Sceptyku, gdyby "kwietni" wiedzieli, co robić z agresywnymi atakami, które w ich odczuciu maja znamiona molestowania i zaszczuwania, to w tej chwili świetnie bawiliby się na forum Aktualności. Niestety, ich juz tam nie ma. A to oznacza, że akspertami w tej sprawie nie są. Mogą Ci - z dobrego serca - poradzić jedynie - zrób tak jak my. ) Odpowiedz dostalem jedynie od Kunce. No i oczywiscie ustosunkowal sie do mego ) zapytania Hiacynt. W dwoch postach. Jak bym to sie jego pytal. Gospodyni watku ) zachowala milczenie. Podobnie jak i inni, zwiazani z ta grupa od dawna. Większość osób z Konstelacji Smoka nie bywa już na forum Aktualności, a wiec nie zna spraw, o których piszesz. Ja, Tyu (akurak obecny nieregularnie) kilka innych nicków, które tu spotkasz, bywamy na obu. Ale nie gospodyni tego wątku, od której oczekiwałeś odpowiedzi. Wysunęłam propozycje, którą Hiacynt zaakceptował (nie jest ubezwłasnowolniony, a więc wcześniej wypowiedział sie we własnej sprawie). Prosiłam go o wycofanie sie z części tej wypowiedzi i w imię spokoju przystał na to. Wykonał znaczący gest. Przyjęcie opcji ignore przez obie strony oznacza, że nie będzie już postów, które stanowią źródło Twojego niepokoju i pytań kierowanych tutaj. Sceptyku: czy chcesz, żeby takich postów nie było? jeśli tak, przyjmij zaproponowaną opcję. czy może chcesz, żeby takie posty były, i abyś - wzorem swego najbliżdzego otoczenia - mógł np. przenosić je nam tutaj i "wrzucać' w środek rozmowy? ostatnio taki los podzielił post nurnirgo, napisany w wątku tete. Twoi uznali, że maja prawo wskazywać już wszystkim, gdzie ich posty powinny być zamieszczane. ) ) Kunce pisze, ze konflikt miedzy Hiacyntem i mna toczy sie w sposob, ktory nam ) uchybia. I ze proponuje opcje wzajemnego ignore. Niestety, jest to ) nieporozumienie. Ja, biedny sceptus, nie przyszedlem tu wyprosic badz wyblagac ) u uczestnikow tego watku i u samego Hiacynta zazegnania konfliktu. W tym celu ) zwrocilbym sie do osob bezstronnych. Ja sie tu zwrocilem z zapytaniem, co mam ) robic w sytuacji, kiedy Hiacynt lazi za mna wszedzie po Forum, a ja mu sie tym ) nie odwdzieczam, bo nie chce - w mysl jakichs tam moich zasad – zaklocac ) tego ) watku. Innymi slowy, zapytywalem sie, jaka jest opinia 'kwietnych' na temat ) istniejacej asymetrii miedzy zachowaniem Hiacynta a moim i co proponujecie ) wobec tej asymetrii. Napisałam Ci juz, że kwietni nie maja opinii, bo nie funkcjonuja na forum, gdzie dochodzi do konfliktu. Opinie na ten temat na pewno mają pazerni. Oni już pokazali, wrzucając posty nielubianych przez siebie osób nam w środek rozmowy, jak jeszcze można nam dokuczyć. Oni bywaja na obu forach. Nie rozumiem, dlaczego moja opinia jest mniej obiektywna niz innych piszących tutaj. Moja opinia i propozycja na pewno wynika z ogromnej życzliwości do Ciebie. I wszyscy tu, wiedząc o tym, przyjeli ja w milczeniu, nie zarzucając mi, że jestem nieobiektywna czy zbyt wyrozumiała wobec osoby, która (niestety) zaangażowała się w tępienie ich. ) ) Nastepnie dostalem propozycje czegos w rodzaju sprzedazy wiazanej, ze uzyje ) tego zwrotu. Wedlug tej propozycji mam sie sklocic z nickami, ktore czasami ) (ale nie zawsze) jakos tam odganiaja Hiacynta ode mnie na Aktualnosciach. I ) zostac sam wobec agresji Hiacynta (bo nie mam najmniejszych watpliwosci, ze mu ) ta obsesja na moim punkcie nie minie). Hmm, przemysle te propozycje. Odwrotna kolejność zdarzeń. Hiacynt i Ty przyjmujecie do wiadomości fakt, że wzajemnie dla siebie nie istniejecie. Unikacie sie. Nicki - jak to nazywasz - odganiające Hiacynta nie będa Ci już do odganiania potrzebne. Ponieważ jednak nicki te zaangażowałeś do spraw, które powszechnie nazywa sie tu honorowymi, możesz poprosić je by przestały nękać wątki Carminy wizytami czyli zajmować się tzw. rozpirzaniem. Jeśli któś jest w Twojej sprawie honorowej, musi trzymać pewien pozion - własnie etyczny. I o zwrócenie uwagi na te oczywiśtość prosiłam. ) ) Dodatkowo chcialbym wyjasnic, ze nie jestem przywodca zadnej grupy. Nie mam ) najmniejszego wplywu na to co pisza inni. Mnie nawet moje dzieci nie sluchaja, ) a co mowic o doroslych i pyskatych forumowiczach. Ponadto nie mam takich ) ambicji. Za grosz. Jestem, prosze Szanownych Panstwa, indywidualista. Wolnym ) czlowiekiem. Zreszta pisalem juz o tym. Nikt mi nie dyktuje co mam pisac. ) Kieruje sie wlasnym sumieniem i etyka. A skoro nie pozwalam nikomu sobie ) dyktowac zachowania na Forum, to nieetycznym (i kompletnie nierealistycznym) z ) mojej strony byloby wymaganie od innych, aby pisali, badz nie pisali, pod moje ) dyktando. Ponadto chcialbym zwrocic uwage, ze sojusze na Forum tworza sie i ) rozpadaja, w zaleznosci od sprawy. To prawda, jest grupa, której jedynym spoiwem jest dokuczanie Carminie i jej przyjaciołom. W grupie tej jest nick, który na forum - jak twierdzi - pojawił sie jakieś 2-3 tyg, temu, a więc nie ma powodów by byc stroną w zamierzchłym konflikcie, oraz tzw. pacynka starego nicka, czyli nowy nick, ktory pojawił sie tylko po to, by ogłosić gdzie ukryli sie kwietni i zachęcać do nekania ich. Ta grupa, z braku stażu forumowego, stara sie być z Toba blisko i korzystać z Twojegoautorytetu na forum. Przez to powstało wrażenie - jak to określił Euromir - iż popadłeś w złe towarzystwo. )To jedynie u Was, kwietnych, jest taka ) sytuacja, ze nie ma u Was zadnych wewnetrznych polemik i dyskusji. Ale nie ) rozciagajcie Waszej sytuacji na calosc Forum, bo tak na Forum nie ma. Zreszta ) dobrze o tym wiecie. Są, Ale zdecydowanie więcej jest empatii i zrozumienia wynikłego z wzajemnych upodobań. ) ) Hiacynt, nadety caly i napuszony, oraz niepytany, dyktuje warunki. Nadmieniam, ) ze on czuje sie jak ryba w wodzie w takich sytuacjach. Dyktowac warunki, ) ustawiac innych, umoralniac. Waaadza. Otoz Hiacynt obiecuje, ze bedzie ) wyszukiwal "alogicznosci" w moich tekstach i interweniowal. Ale nie uzyje ) mojego nicka. To ladnie z jego strony. Dam hipotetyczny przyklad: Hiacynt sie ) wpisuje pod moim tekstem, gdzies tam, i pisze (po obowiazkowym cytacie mojej ) wypowiedzi): powyzszy tekst napisal chyba idiota, kretyn, swinia etc. To ) skonczony DUPEK. ) Faktycznie, nick moj nie pada. Hiacynt nie dyktuje warunków. To ja zaproponowałam coś, na co Hiacynt sie zgodził. ) ) Chcialbym jeszcze jednom rzecz podniesc, bo wiem, rze Hiacynt czyta to, co tu ) (a i gdzie indziej tesz) pishe. Otusz hcialbym wyjas0 (nic), rze poniewasz nie ) ) urzywam polskih czcionek, niekiedy, dla jasnosci i shibkosci zrozumienia textu ) przez czytelnikow, uzywam 'fonetycznej pisowni', o ile takie dziwactwo moze ) istniec. I tak czasem napisze o kims, ze jest glombem (a nie glabem), ze pewien ) ) owad lub nieprzystojne zachowanie to jest bonk, a nie bak, wysylam kogos do ) konta, a nie do kata (choc moze bym i chcial) etc. Hiacynt z lubosciom i ) chwalebnom systematycznosciom wyszukuje te mojom 'fonetycznom pisownie' i sie ) strashnie, z triumfem wlasciwym polinteligentom, natrzonsa z myh buenduf ) ortograficznyh. No, niech mu bendzie. Dla mnie to kolejne zrudlo smiehu na ) Forum. Dodatkowo wyjasniam, rze w zasadzie buenduf ortographicznykh nie robie. ) I nigdy nie robilem. Hodz' sie mogom zdarzyc'. 3 to sprawa oczytania w ) dziecinstwie i mlodosci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kunce ucięło mi IP: *.chello.pl 25.08.02, 17:54 cz.II niestety, ucięło mi ostatnią część postu. Pisałam w niej o tym, że i ja robie błędy ort. i literówki, zwłaszcza gdy w pośpiechu i ze zmęczenia nie mam siły dokładnie sprawdzić tekstu. Pisałam o tym, że Helga "prawnik" wytykała mi to publicznie, a nawet poświęciła wysmiewaniu mnie oddzielny wątek. O dziwo, reakcja forumowiczów - w wiekszości takich, po których wogóle nie spodziewałabym sie, że zajmą stanowisko w tej sprawie - była nadzwyczaj pozytywna. Nawet Krzys powiedział Heldze, że posunęła sie za daleko. Tobie także dziekuję - jakże łagodnie napomniałeś Helgę, mówiąc że mam prawo pisać tam, gdzie sobie życzę. Sceptyku, jeszcze raz powtarzam - opcja ignore gwarantuje, że nie ma postów, a wiec nie ma problemów z postami. Zachęcam Cie do rozważenie mojej propozycji bez uprzedzeń w sercu. Pozdrawiam gorąco życząć Ci miłego wieczoru (mój zapowiada się świetnie) z wyrazami sympatii - Panna Kunka Odpowiedz Link Zgłoś
_helga Dziekuje za kolejny tekst na moja czesc w tym watk 25.08.02, 21:45 bardzo mi milo ze ludzie tyle o mnie pisza. Kunce, byc moze masz bardzo dobre mniemanie o sobie, a byc moze nawet i zasluzone. Niemniej twoje literowki nie spowodowalyby ze watek na twoja czesc zalozylam, tylko wasze bardzo niesmaczne zabawa w pogrzeby i kostnice oraz twoj udzial w tej zabawie i sposob, w jakim wzielas w niej udzial. Twoj blad ortograficzny zasluzyl sobie zaledwie na kasliwa uwage. Nic bowiem zabawniejszego, jak osoba zabawiajaca sie w "literata", ktora nad wlasna ortografia nie panuje, a za to poczucie wyzszosci takie posiada z powodu uprawiania rzeczonej zabawy, ze poucza innych. Zreszta wasza powyzsza "literatura" tez zawiera pare smiesznych bledow. Bardzo sie ciesze z tego ze ludzie maja o tobie dobra opinie. ja cie znam wylacznie z pogrzebowych watkow i stad moja opinia o tobie nie musi byc miarodajna. Jesli tak duzo jednak o moralnosci etyce i dobrym smaku rozprawiasz, to ci powiem, ze akurat teraz nosze prawdziwa zalobe po bardzo bliskiej osobie. Na forum jest jeszcze jedna osoba z prawdziwa zaloba. No to teraz sobie przemysl wasze "zabawy" w tym kontekscie. Zycze wam serdecznie, zebyscie nie musieli wylewac lez nad prawdziwymi trumnami. Bez odbioru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tete niesmaczne zabawy IP: *.telan.pl 25.08.02, 23:45 _helga napisała: "wasze bardzo niesmaczne > zabawa w pogrzeby i kostnice oraz twoj udzial w tej zabawie i sposob, w jakim > wzielas w niej udzial. (...) > > Bardzo sie ciesze z tego ze ludzie maja o tobie dobra opinie. ja cie znam > wylacznie z pogrzebowych watkow i stad moja opinia o tobie nie musi byc > miarodajna. Jesli tak duzo jednak o moralnosci etyce i dobrym smaku > rozprawiasz, to ci powiem, ze akurat teraz nosze prawdziwa zalobe po bardzo > bliskiej osobie. Na forum jest jeszcze jedna osoba z prawdziwa zaloba. No to > teraz sobie przemysl wasze "zabawy" w tym kontekscie. Zycze wam serdecznie, > zebyscie nie musieli wylewac lez nad prawdziwymi trumnami. > Helgo wątek Borsuka - można było odwiedzić lub nie ; on zatytułował go jak chciał ale kto zrobił sobie zabawę z jego wątku ? www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=2695381&a=2695381 O zważaniu na cudze emocje pisałam wielokrotnie - i właśnie Ty zwróciłaś mi uwagę, żeby nie mylić realu z wirtualem (tylko bardziej obcesowo). Nie sądzę aby osoba przeżywająca utratę kogoś bliskiego poczuła się lepiej w związku z tym, że ktoś dowcipkuje na temat śmierci, pogrzebu, stypy. A z wątku Borsuka cyrk zrobiły konkretne nicki. Wystarczy przejrzeć posty. Mój wątek Pożegnanie z Magią - to także przykład specyficznego poczucia humoru - smacznego czy niesmacznego - wpisujących się forumowiczów. I któż z niego "pogrzeb" zrobił ? www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=2720810&a=2720810 Do niewłaściwych osób kierujesz pretensje. Ale tak już jest na forum, że wielokrotnie powtarzane - zaczyna żyć własnym życiem. tete Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kunce dobrywieczór Tete, czy raczej dobryśrodeknocy? IP: *.chello.pl 26.08.02, 00:08 Twoje sugestie okazały sie bardzo słuszne. Działo przedstawiające jelenia na rykowisku (pamietasz, te pełne ekspresji buraczkowe plamy z pyskiem diabła tasmańskiego , jakby porwane prze trąbę powietrzną) powiesiłam, jak radziłaś, w południowej galerii. Świtnie się komponuje z wczesnymi pracami Theriona, dlatego umieściłam go między martwą naturą ze śledziem a autoportretem z załącznikiem nr 3. Jeśli nabędę jakieś nowe interesujące dzieło sztuki znowu poproszę Cie o radę. Masz świetne wyczucie przestrzeni i barwy, oraz dobre rozeznanie w tym przestronnym gmaszysku( je jeszcze nie poznałam wcale zachodniego skrzydła, o piwnicach i lochach nie wspominając). Dobranoc. Jeszcze tylko łyk ciepłej miety z mej ukochanej filiżanki. Odpowiedz Link Zgłoś
_helga Re: niesmaczne zabawy 26.08.02, 02:11 Za przeproszeniem tete. Oraz wszyscy. Borsuk ZYJE. Jest ZYWYM FACETEM. Ja mu zycze stu lat zycia. Tobie Tete oraz pozostalym tez. WIRTUALNE POGRZEBY, WIRTUALNE KOSTNICE, WIRTUALNI NIEBOSZCZYCY, WIRTUALNE KONDUKTY ZALOBNE TURLAJACE SIE PRZEZ FORUM ORAZ WIRTUALNE WYCIE NAD WIRTUALNYM GROBEM TO JEST BARDZO NIESMACZNA ZABAWA. POWIEM WIECEJ. CHAMSKA. Do kurwy nedzy:( Helga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kunce Re: Dziekuje za kolejny tekst na moja czesc w tym IP: *.chello.pl 26.08.02, 00:40 Helgo, przyjmij szczere wyrazy współczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
_helga Re: Dziekuje za kolejny tekst na moja czesc w tym 26.08.02, 02:22 Gość portalu: kunce napisał(a): > Helgo, przyjmij szczere wyrazy współczucia. Ok. Dziekuje. Proponuje zapomniec co bylo i wiecej do tego nie wracac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Szanowna Panno Kunce oraz mili niezainteresowani IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.08.02, 21:34 Szanowna Kunce Ponownie Sceptyk nie odpowiedział na Twój list i można się spodziewać, że za kilka dni pojawi się ponownie w tym wątku i wyleje nań , swoje nowe żale. Być może napisze, że jego bardzo agresywnie ignoruję. Sceptyk pisze, że moje pisanie nosi znamiona próby zaszczuwania jego przeze mnie. Aż swierzbi mnie pióro, aby zacytować słowa tegoż samego Sceptyka, przecież nie tak dawno pisał: „ Zauwaz, ze pojecie zaszczuwania istnieje tylko w ustach kwiecistych. Nikt inny na Forum tego nie uzywa, a listow sa wszak setki tysiecy. Ponadto cechuje ich nadwrazliwosc, brak dystansu do wlasnej osoby i do tego co pisza.” Ale tego nie uczynię. Jak pisał Sceptyk o mnie podczas mojej nieobecności na forum? Cham, świr, dureń, kłodzki idiota, krętacz, oraz co mi bardzo ubliża „prokurator i policjant”. Kiedyś napisał do mnie, bym się od niego za przeproszeniem panno Kunko „odpie...” i innym razem , że się do niego przy ..... . I bynajmniej nasza „wrażliwość” niczego nie wykropkowała. Ja nigdy w stosunku do niego tak brzydkiego słowa nie użyłem. Wspomnę, że nasz delikatny nick założył na mój temat trzy wątki, w tym jeden bardzo obraźliwy. Pisze Sceptyk w tytule swego listu - przykłady mojej agresji. I jakiż przykład podaje? Otóż odczuł moją agresję, gdy napisałem: „Sceptyku, jesteś jak dziecko” :))) bez komentarza Gdybym zacytował co Sceptyk pisał jeszcze o forum, dopiero wówczas doceniłabyś Panno Kunko komizm zaistniałej sytuacji. Jeszcze dwa słówka, co prawda dosyć długie panno Kunko. Pierwsze krótsze. Sceptyk napisał : „Otoz Hiacynt obiecuje, ze bedzie wyszukiwal "alogicznosci" w moich tekstach i interweniowal. Ale nie uzyje mojego nicka. To ladnie z jego strony. Dam hipotetyczny przyklad: Hiacynt sie wpisuje pod moim tekstem, gdzies tam, i pisze (po obowiazkowym cytacie mojej wypowiedzi): powyzszy tekst napisal chyba idiota, kretyn, swinia etc. To skonczony DUPEK. „ Najpierw odnośny fragment mojego listu: „Jeżeli w sprawie Sceptyk - Stoik, doszukam się alogiczności, tak jak ostatnio się dzieje, to o tym napiszę, bez używania twojego nicka.” Nie będę się czepiał tego, że widzę oczywistą różnicę w moim sformułowaniu – doszukać się, a Sceptyka zwrocie, że będę „wyszukiwał”. Ty panno Kunko chyba tę różnicę dostrzegasz, ale nie wymagam tego od Sceptyka. Nie mniej, przecież wyraźnie napisałem, że o SPRAWIE Stoik – Sceptyk napiszę, a nie że będę wyszukiwał alogiczności w jego tekstach. Nie zamierzam analizować listów Sceptyka, tylko zabrać głos w sprawie! Czy była to manipulacja? Czy tylko nieumiejętność operowania słowem przez mojego milusińskiego? (sorki Sceptyku, teraz dopiero ugryzłem się w język) Druga sprawa dłuższa, znacznie ważniejsza. Sprawa listu o Tete. Ale to w następnym liście Pozdrawiam Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Szanowna Kunce, drugie i zarazem ostatnie słówko IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.08.02, 22:09 Szanowna Kunce Gdy mnie nie było na forum przez dwa tygodnie, Sceptyk bardzo często pisał obraźliwie o mnie – zwroty cytowane na początku listu. Porównajmy moje pieszczotliwe Sceptylek, z jego „kłodzki idiota” czy „świr”. Ja pisząc o nim – pisałem w czasie jego obecności. Do cego zmierzam. Otóż gdy mnie nie było, Sceptyk bardzo brzydko „polemizował” z Tete. Jest to moje widzenie sprawy, ale jeżeli przykładowo mężczyzna pisze do kobiety, iż ta "pieprzy", to chyba nie jestem zbytnio "przewraźliwiony". Zdaje się, że Tete troszeczkę przytarła noska Sceptykowi, niespodziewanie dla niego samego i ten, tak długo to rozpamiętuje. Sceptyk napisał w swojej skardze na mnie: ---------------------------------------------------------- Nastepnie Hiacynt dodaje w swoim kolejnym liscie, jak to brzydko pisalem o Tete. I on musial zareagowac. Fakty. W watku " Apel do rozsadnych z tego Forum" napisal cos falszywy nick _tete. Sformulowalem pare uszczypliwych uwag, bo tekst tego wymagal. Rowniez o K52 i o Doku, jako ze i oni tez sie wypowiedzieli. Po kilkudziesieciu minutach zorientowalem sie w oszustwie i napisalem sprostowanie, przepraszajac zainteresowanych. Na to przychodzi Hiacynt, rowno w dwie godziny po moim poscie z przeprosinami i uznaniu bledu. Hiacynt pisze (tuz pod moja errata z przeprosinami), m.in.: ----------------------------------------------- A jak było naprawdę. Ala napisała "Zróbmy taką prosta w sumie rzecz-IGNORUJMY PRZYGŁUPA krzysia52 (...) nie podnośmy jego postów i fałszywa Tete tak to skomentowała: "Zastanow sie o co prosisz. Jesli nie ma zainteresowania w tym co on pisze to twoj post niebylby potrzebny. Ja jego postow nigdy nie czytam ale nigdy nie bede namawiac do zadnych bojkotow. " Sceptyk pisze, że sformułował parę uszczypliwych uwag pod adresem Tete. Jak wyglądały te „uszczypliwe uwagi” : „Otoz Tete nie przeszkadza absolutnie fakt, ze Krzys52 (popularnie Kretynem52 tu znany), pomiescil na forum dziesiatki postow z tytulem 'Zdjac te GOWNO ze sciany'. Gowno - to oczywiscie krzyz, symbol wiary chrzescijanskiej i niejako naszej cywilizacji srodziemnomorskiej. Symbol, za ktory wiele osob oddalo swe zycie. I wciaz sa jeszcze na swiecie za to mordowani. A wiec takie okreslenie kolezance Tete absolutnie nie przeszkadza. Ona to wyniosle ingnoruje. A niech sobie bedzie napisane, ze Krzyz to Gowno. Mnie to nie obchodzi, zdaje sie mowic Tete. Niech jednak pani sprobuje, Alu, napisac w jakims watku Tete cos zlego na wirtualne muszki badz takiz wirtualny krzew jarzebiny, o ktorych ona glownie pisuje. Przekona sie pani wtedy, Alu, jaki moze byc gniew kobiety (zakladam, ze Pani jest spokojna). Oraz kulturalnych przyjaciol tej kobiety. Bo Ci panstwo sa kulturalni. Badz sami sie za takich uwazaja.” Bardzo Sceptyk się rozpisał, prawda? Potem stwierdził, że Tete to nie _Tete i napisał: „Zainteresowane osoby przepraszam za nieporozumienie.” Jakoś nie mogło mu przejść przez klawiaturę: Tete przepraszam za swoją pomyłkę - a nie nieporozumienie swoją drogą. Oczywiście w tym liście Sceptyk pisze o kulturze kwietnych – nie mógł przepuścić takiej okazji. Cóż ja napisałem w odpowiedzi na jego list, który nazywa agresywnym: „Falszywa Tete napisała o listach K52: "Zastanow sie o co prosisz. Jesli nie ma zainteresowania w tym co on pisze to twoj post niebylby potrzebny. Ja jego postow nigdy nie czytam ale nigdy nie bede namawiac do zadnych bojkotow" Od tych słów daleka jest droga, by komukolwiek imputować, jak czyni to Sceptyk, iż ten ktoś uważa:: "A niech sobie bedzie napisane, ze Krzyz to Gowno. Mnie to nie obchodzi, zdaje sie mowic Tete." Nasz Sceptyk jest strasznie pamiętliwy. Gdziekolwiek może to wyciera sobie gębę moim nickiem. Ale to mu nie wystarcza. Teraz podle rozpisuje się na temat Tete. NIe może przeboleć, iż natarła mu uszu. Kolejny raz Sceptyk udowadnia, że jest zwykłym DUPKIEM. nie wystarczą ogólne słowa przeprosin, że się pomylił, że komuś uwierzył. Sceptyk chciał wykorzystać podle sytuację i sam się znalazł w szambie swych pomówień. „ Agresywnie nazwałem Sceptyku dupkiem. Gdy on mnie świrem idiotą kłodzkim, durniem, itd. Szanowna Kunce Mogę powtórzyć to co już napisałem, a do czego Sceptyk się nie odniósł. Wzajemna opcja ignore. Zdaje się, że Sceptykowi przychodzi to z dużym trudem, gdyż już co najmniej dwukrotnie pisał zaczepnie o kwietnych. Te listy napisałem tylko dlatego, że lubisz Sceptyka. Czyli robię o dla Ciebie Kunce :)) pozdrawiam Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elaf Re:ZALSNILAM I ZGASLAM :( nigdy wiecej ... IP: 213.39.132.* 26.08.02, 01:20 Musialam, wiem - przepraszam, ze zaklocam porzadek ... Dla Carminy z Burano - PRZEPRASZAM, ze zaklocilam Twoj porzadek, ale ... Naprawde klonem nigdy nie bylam, lubie po prostu czytac Twoje teksty i pewnie dlatego glupio wyszlo :( PRZEPRASZAM. Wiekszymi literami nie idzie ... Nie odezwe sie wiecej, bo wstyd mi. Elaf Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # Kunce, Euromir i ja. Nawet nie trojkat! IP: *.wroclaw.tpnet.pl 26.08.02, 08:52 Tylko kolo przyjaciol! Bez kantow, katow i co tez wazne rogow! ################################################ "PS Słuchy mnie doszły, iż kogoś nowego pożadasz ps do PS Cóż z Panem Borsukiem ? Czy nie czas, aby się odezwał. A mila (amerykańska) Pani Mag? Pozdrawiam Wszystkich Rozsądnych Ludzi Dobrej Woli, ktorzy spotkali się w tym wątku. Euromir ################################# Ja tez! Iluż ich zostalo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: perli Poniedziałkowy zawrót głowy ! :) IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 26.08.02, 10:49 Plaża poniedziałkowo kawę pije. Spragnieni morza czekają na pociągi na stacji Koniec Wakacji. Zabiorą ze sobą zapach fal. I jantary wtopione w srebro na wieki. Bursztynowe słońca. fale nie wygasły raczej Takiej ilości falości nie można zgasić no...ale oczywiście mogę się mylić ! :) Drogi Hiacyncie moje myśli też podkradane! nieustannie to powinno być karalne karygodne kradzieże i jakby nieświadome tego podkradania a co do migania :) to zgadzam się z Tobą jarzębinowy zawrót głowy gotowy ! :) Salvadore w Dali ! :) Zapewniam Cię Kunko, że niegodnam nawet wąsów Mistrzowi tapirować! Latarkę już mam Tyu ! :) Będę migać do Ciebie latarniowo Jeśli w tej górzystości jeszcze jesteś to muszę poprosić o sierpniową cierpliwość. Wrześniowe miganie już czeka na jesienność. Poproszę kilka tiketów tu de plum ! :) Tete We wszystkich możliwych odcieniach. Pozdrawiam serdecznie Wszystkich Ludzi Dobrej Woli perli Panie Profesorze Haszu ! :) liczy Pan na pewno lepiej niż ja to wyliczanie to śniadanie? czy zamiast porannych tostów? ..ale, ale .. przepraszam co to za dział ! :) mat.-fiz.? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt słoneczna telepatia Perli :) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 26.08.02, 11:01 Gość portalu: perli napisał(a): > Drogi Hiacyncie > moje myśli też podkradane! nieustannie > to powinno być karalne > karygodne kradzieże i jakby nieświadome tego podkradania > a co do migania :) > to zgadzam się z Tobą > jarzębinowy zawrót głowy gotowy ! :) Drga Perli wysłałem swój list i zobaczyłem Twój :) natychmiast znalazłem pytanie w sobie czy gdzieś na drodze nie znalazłaś obrazów mych myśli? gnane wiatrami płyną bielą po niebie może w słońcu błękitem zalśnią pochycony obraz pochwycę i wyślę enterem bo bardzo chcę Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AndrzejG Re: Kunce, Euromir i ja. Nawet nie trojkat! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.08.02, 14:29 Gość portalu: # napisał(a): > Tylko kolo przyjaciol! > > Bez kantow, katow i co tez wazne rogow! > ################################################ #-u to że to nie trójkat wychodziło mi z praw matematyki ale że tu tyle dam to zmilczę Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mag Re: Kunce, Euromir i ja. Nawet nie trojkat! IP: *.duke-energy.com 26.08.02, 22:39 Gość portalu: # napisał(a): > Tylko kolo przyjaciol! > > Bez kantow, katow i co tez wazne rogow! > ################################################ > > "PS > Słuchy mnie doszły, iż kogoś nowego pożadasz > ps do PS > > Cóż z Panem Borsukiem ? Czy nie czas, aby się odezwał. A mila (amerykańska) > Pani Mag? > > > Pozdrawiam Wszystkich Rozsądnych Ludzi > Dobrej Woli, ktorzy spotkali się w tym wątku. > > Euromir > ################################# > Ja tez! Iluż ich zostalo? > Mam nadzieje, ze ja tez naleze do tej figury geometrycznej :) Bardzo mnie dlugo nie bylo (duzo pracy, a w koncu zasluzone wakacje !!!), ale jestem spowrotem. Niestety, nie na dlugo, bo po raz kolejny zmieniam klimat (motto: I don't know where I'm going but I can't wait to get there). Jeszcze do konca tygodnia bede sie pojawiac. Ale obiecuje, ze wroce i to pod tym samym nikiem :))). Pozdro dla WSZYSTKICH !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Dzień Słoneczny :)) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 26.08.02, 10:53 carmina napisała: > Jedno jest pewne juz teraz: nie przegra tu nikt z kratesem, bo nikt grać o > nic nie chce, a myśl niecierpliwa zerwać się może bezkarnie na jak długo > zechce. serdzecznie pozdrawiam, wszyskich kwietnych, kwietnym życzliwych i tych, którymi dobra wola kieruje, a którzy zaglądają do kwietnych wątków Hiacynt ps. czytam :)) i czytam :(( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tumisia Re: Dzień Słoneczny :)) IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 26.08.02, 15:04 To ja dziękuję za pozdrowienia.Od rana poszukuję czegos optymistycznego.Pozdrawiam . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Wieczór spokojny :)) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 26.08.02, 21:54 Znikam w lekturze - Dziennik kwarantanny dobrej nocy życzę Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tete sennik (dla panny Kunki) IP: *.telan.pl 27.08.02, 00:32 Klementyna Szalona (ta z portretu) wodzi wzrokiem za każdym przechodzącym. Rudawy warkocz upięty w koronę, blada ascetyczna twarz i kurczowo zaciśnięte palce. Bezsenne noce spędzała na wyobrażaniu sobie snów, które mogłaby śnić. W senniku jej autorstwa roi się od baśniowych postaci. Czy śnią się takie sny ? Klementyna wielokrotnie próbowała wywołać upragniony sen. Ale nie pomagało ani wpatrywanie się w gwiaździste niebo ani tajemnicze napary jej pomysłu. Sen - jeśli nadchodził - to bez snów, pusty jak wydmuszka. Tymczasem inni śnili do syta. Przy śniadaniu - opowiadali sobie co ciekawsze obrazy i próbowali znaleźć w nich sens. A Klementyna mogła jedynie spisywać cudze sny. Którejś nocy - zniknęła. Może udało jej się wreszcie wejść w swój sen ... Zaprzyjaźniony malarz namalował jej portret - niejako z pamięci. Być może wyglądała zupełnie inaczej. Wodzi za nami wzrokiem tu ... a tam - we śnie przechadza się w ogrodzie. dobranoc, :)) tete Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Burek i mleko IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.08.02, 06:58 > Znikam w lekturze - Dziennik kwarantanny Zapomniałem dodać - Dziennik kwarantanny napisał Tomasz Burek, niezależny krytyk literacki. O stopniu jego niezależności zaświadcza któyś stopień przemilcznia. Jarzębina wczoraj kąpiąca się w słońcu spowita jest mlekiem. Świat zamarł nierealnością. Niebawem powtórnie wstanie dzień wraz ze mgłą. Tete, ja nie pamiętam swoich snów, od dawiem dawna. Ale wiem, że mam :) pozdrawiam mg-liście Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper Przemilczanie. IP: 2.4.STABLE* / 10.1.1.* 27.08.02, 15:12 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > > > Znikam w lekturze - Dziennik kwarantanny > > Zapomniałem dodać - Dziennik kwarantanny napisał Tomasz Burek, > niezależny krytyk literacki. O stopniu jego niezależności zaświadcza > któyś stopień przemilcznia. A nie uważasz, że stopień przemilczania może także świadczyć o niskiej jakości ? Bardzo łatwo powiedzieć - jestem przemilczany, bo jestem niezależny. Trudniej przyznać się - jestem przemilczany, bo jestem słaby, bo nie mają o czym mówić. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mag Popularnosc IP: *.duke-energy.com 27.08.02, 16:26 Gość portalu: snajper napisał(a): > Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > > > > > > Znikam w lekturze - Dziennik kwarantanny > > > > Zapomniałem dodać - Dziennik kwarantanny napisał Tomasz Burek, > > niezależny krytyk literacki. O stopniu jego niezależności zaświadcza > > któyś stopień przemilcznia. > > A nie uważasz, że stopień przemilczania może także świadczyć o niskiej > jakości ? Bardzo łatwo powiedzieć - jestem przemilczany, bo jestem niezależny. > Trudniej przyznać się - jestem przemilczany, bo jestem słaby, bo nie mają o > czym mówić. > > Pozdrawiam. Howdy ! Tak samo, jak popularnosc nie jest wyznacznikiem wysokiej jakosci. Przyklad: Popularnosc Politykow Populistycznych :) Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Mag zmienia Amerykę :)) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.08.02, 17:40 Gość portalu: Mag napisał(a): > Howdy ! > Tak samo, jak popularnosc nie jest wyznacznikiem wysokiej jakosci. Przyklad: > Popularnosc Politykow Populistycznych :) > Pzdr Mag, gdzieś mi migneło zdanie, że zmieniasz Amertykę :) Czy tak? pozdrawiam Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mag Re: Mag zmienia Amerykę - chyba nie :) IP: *.duke-energy.com 27.08.02, 18:10 Za duzo mi przypisujesz, Hiacyncie, jam nie tak wplywowa :) Zmieniam tylko klimat z goracego i wilgotnego na goracy i suchy. Fraktalnie oczywiscie, machajac skrzydlami motyla; no, moze nie, prozaicznie jade 1200 km na zachod. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt ______przecież wiem :) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.08.02, 18:19 Gość portalu: Mag napisał(a): > Za duzo mi przypisujesz, Hiacyncie, jam nie tak wplywowa :) Zmieniam tylko > klimat z goracego i wilgotnego na goracy i suchy. Fraktalnie oczywiscie, > machajac skrzydlami motyla; no, moze nie, prozaicznie jade 1200 km na zachod. gra słów :) nie wyobrażałem sobie, że z Austin tak łatwo, można na zachód pojechać 1200 km i może być tam gorąco i sucho? Myślałem, że na środku oceanu się znajdziesz :)\ Arizona? Nowy Meksyk?? uchyl rąbka tajemnicy pozdrawiam Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mag Dalej jak na Syberie nas nie zesla :) IP: *.duke-energy.com 27.08.02, 19:21 Nie Austin, tylko Houston, a 1200 km na zachod od Houston, wzdluz autostrady I- 10 jest... no, spojrz na mape. OK, jeszcze Teksas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Austin i Houston :)) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.08.02, 19:29 Gość portalu: Mag napisał(a): > Nie Austin, tylko Houston, a 1200 km na zachod od Houston, wzdluz autostrady I- > 10 jest... no, spojrz na mape. OK, jeszcze Teksas. Ok. Półtorej godziny za Austin masz góry :) kórwe zachwalałaś :) szczególnie noce pod gwiaździstym niebem pamietam mieszkasz w Hoston. czyli pozostaniesz Mag Teksańską :)) Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Re: Austin i Houston :)) sorki za literówkę :)) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.08.02, 19:32 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > Gość portalu: Mag napisał(a): > > > Nie Austin, tylko Houston, a 1200 km na zachod od Houston, wzdluz autostra > dy > I- > > 10 jest... no, spojrz na mape. OK, jeszcze Teksas. > > Ok. Półtorej godziny za Austin masz góry :) które zachwalałaś :) szczególnie noce pod gwiaździstym niebem pamietam mieszkasz w Hoston. czyli pozostaniesz Mag Teksańską :)) Hiacynt ps. przepraszam, piszę wszystkimi palcami i zbyt szybko jak widać powyżej :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mag Re: Austin i Houston :)) IP: *.duke-energy.com 27.08.02, 20:16 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > kórwe zachwalałaś :) Ha, ha, ha, tej pisowni jeszcze nie widzialam :))) > czyli pozostaniesz Mag Teksańską :)) Jak najbardziej, choc Rio Grande (po meksykanskiej stronie granicy nazywaja to Rio Bravo) u stop bedzie szemrac ! Tylko tam czesciej po hiszpansku sie komunikuja niz po angielsku (to juz bardziej TexMex niz Tex). Nie szkodzi, jeden jezyk wiecej :) A i moja ulubiona tequila tansza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tumisia Re: Austin i Houston :)) IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 27.08.02, 20:25 Mag, odnalazłaś się na dobre? A u nas też przeprowadzka na forum.Robimy miejsce dla nowych na Aktualnościach i nie wiem co z tego wyniknie,ale wszyscy się bardzo starają,ale jak długo wytrzymają i nerwy nie popuszczą?Pozdrawiam serdecznie. P.S.A czy na giełdzie w USA juz kupowane są znowu akcje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mag do Tumisi IP: *.duke-energy.com 27.08.02, 20:44 Odnalazlam sie tylko do piatku; pozniej sie na chwile odlacze, ale nie na dlugo; wkrotce znow sie podlacze, bo jakos trzeba na chleb zarobic. A gielda - zaczekaj sekunde, to sprawdze. ... Juz jestem spowrotem: niestety :( Glowne wskazniki (Dow, Nasdaq, S&P i papiery wartosciowe) poszly w dzisiaj dol. Moze jeszcze troche odrobia - zostala im jakas godzina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tumisia Re: do Mag IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 27.08.02, 20:52 Ja te wskażniki też mam gdzie oglądać, ale myślałam o nastrojach ludzi.Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mag Re: do Tumisi IP: *.duke-energy.com 27.08.02, 21:24 Nastroje sa raczej smutno-cyniczne. Notabene, pracuje dla firmy produkujacej i sprzedajacej energie (roznoraka) i odlamki z afery Enron i ska na nas tez polecialy, aczkolwiek moja firma wyszla obronna reka. Po poczatkowym spadku akcji ich wartosc poszla spowrotem w gore. Jednakowoz w ubieglym tygodniu zwolnionych zostalo z pracy ponad 30 traderow energii, bo ludzie kupujacy energie przestraszyli sie tego, co stalo sie w Kalifornii (zmiennosc cen na tzw. spot market)i rzucili sie na gwarantujace cene i dostawy dlugoterminowe kontrakty. Z garazu mojej firmy odjechaly te ich Porscha, Corvette'y i Mercedesy. I nikt za nimi lzy nie uroil. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Burek______Michnik_________________Czego się boję? IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.08.02, 17:34 Gość portalu: snajper napisał(a): > Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > > > Znikam w lekturze - Dziennik kwarantanny > > Zapomniałem dodać - Dziennik kwarantanny napisał Tomasz Burek, > > niezależny krytyk literacki. O stopniu jego niezależności zaświadcza > > któryś stopień przemilcznia. > A nie uważasz, że stopień przemilczania może także świadczyć o niskiej > jakości ? Bardzo łatwo powiedzieć - jestem przemilczany, bo jestem > niezależny. Snajperze jednak Burek jest zbyt niezależny. Wykładał na TKN. Odszukałem dla Ciebie wywiad z nim i jego fragment wklejam. Według mnie, trudno w Polsce o uczciwą krytykę literacką. Wszelkie nagrody służą promowaniu "swoich" autorów. Przykładowo nagroda literacka NIKE, która zatraciął swój literacki charakter całkowicie, i stałą się już na etapie kandydatur nagrodą quasipolityczną. pozdrawiam Po zjeździe ożywiły się kontakty, wzajemne poznawanie się, pismo „Orientacja", wcześniej związane z pasywną cyganerią „Hybryd", przeszło w inne ręce, jego redaktorami bądź współpracownikami zostali „aktywiści" — Karasek, Markiewicz, Krynicki, Barańczak... Oni nawiązywali do tradycji polskiej awangardy przedwojennej, peiperyzmu, surrealizmu, ekspresjonizmu. Co istotniejsze — pismo było podminowane tym wszystkim, co się stało w 1968 roku. Ja się z tym literackim ruchem okołomarcowym solidaryzowałem i „Orientację" współredagowałem, bliski mi też był krąg studentów zwany komandosami. Między 1966 a 1968 poznałem osobiście Michnika, piliśmy sobie wtedy z ust, on czytał wszystko, co ja gdzieś pisałem, ja interesowałem się nirn. Przez niego poznałem kilkoro ludzi z tego kręgu. To się tak przeżywało, że historia, wreszcie, po martwocie lat 60., ruszyła, że zaczęło się dziać to, co sobie wyobrażałem w tych moich różnych konstrukcjach intelektualnych, że na scenę dziejów wkroczył nie robotnik, ale student, inteligent. Była to więc dalsza faza rewizjonizmu. Marcuse, trockizm, włoska grupa R Manifesto krytyczna wobec biurokracji wszystkich partii komunistycznych... Myśmy to odczuwali tak, że rewolucja się zinstytucjonalizowała, że to, co było zwycięską rewolucją socjalizmu realnego przyniosło wiele szkód, opisywanych nie w kategoriach terroru, ale systemu biurokratycznego, który znieprawił wszystko. Myśmy za głęboko zresztą nie drążyli pod kątem, jak ma wyglądać inna Polska, wiadomo były tylko, że trzeba obalić to, co nas tutaj przeżera. Identyfikowałem się całkowicie z komandosami, wystarczała mi świadomość, że to są świetni, fajni ludzie, którzy nie mogą w gomułkizmie wytrzymać. Jak ich w 1968 wyłowiono, zidentyfikowano, że to Żydzi, potomkowie tych czy tamtych, to było to dla mnie kompletnym szokiem, ogromną krzywdą i niesprawiedliwością im wyrządzoną. Oni byli jakąś nadzieją, bo to nie byli „tylko" poeci, ale politycy, intelektualiści-rewolucjoniści. CM: Rewolucjoniści realni, żywi, młodzi, organizujący instytucje... W tym czasie podtrzymywałem z nimi więzi towarzyskie, z mojej przynajmniej strony serdeczne, zwłaszcza z rodzicami Adama Michnika, do których chodziłem, korespondowałem z Adamem, gdy był w więzieniu, zeznawałem w jego sprawie na Rakowieckiej. Powiedziałem wówczas o nim, że jest to jeden z najszlachetniejszych i najbardziej rozumnych ludzi w Polsce. To było w tym samym czasie, gdy ktoś o wiele im bliższy, ich mistrz, Andrzej Mencwel mówił coś zupełnie innego, co podkreślam, nie by sugerować, że zachowałem się wówczas lepiej, ale by uwydatnić fakt kompletnego z nimi utożsamienia się, w czym zresztą wielką rolę odgrywała odraza do moczaryzmu. Adam Michnik był człowiekiem bliskimi jeszcze w stanie wojennym. Moje rozejście z nim nastąpiło w okolicach roku 90., kiedy spytał mnie w jakiejś rzadkiej już między nami rozmowie, bo on odgrywał wtedy znaczną rolę polityczną, czego się boję. Odpowiedziałem, że komunizmu, na co on mnie wyśmiał mówiąc, że tego nie ma i nigdy nie będzie. Dokładnie nie umiałem mu tego wytłumaczyć, bo system leciał istotnie w gruzy, ale bałem się mentalności komunistycznej, tego PRL, który schodził wówczas na inną płaszczyznę, po którym pozostały mniej lub bardziej zakamuflowane układy interesów, postawy, poglądy i ludzie, wciąż operatywni, funkcjonujący we wszystkich środowiskach. Odczuwałem wówczas wielki niepokój, że to jeszcze nie koniec, że będziemy mieli z tym jeszcze wielkie kłopoty. Michnik powiedział, że dla niego głównym zagrożeniem jest nacjonalizm, ksenofobia, więc wszystkie polskie strachy. Zobaczyłem wtedy, że on się nie nauczył wielu rzeczy, nawet lekcji Cywińskiego do końca nie wziął, że była ona dla niego na jakimś etapie, owszem, przydatna, ale do lojalności nie zobowiązywała. Później on publicznie się rzucił na mnie, gdy napisałem w ankiecie dla „Pulsu" o Jaruzelskim, wypowiadając się w duchu, w jakim zresztą wypowiedziała się większość uczestników owej ankiety, że to postać straszna, że o żadnej rehabilitacji nie może być mowy i że stan wojenny był zbrodnią. Adam Michnik skomentował moją wypowiedź słowami, których ja z kolei nie chcę tu już ani przytaczać ani komentować. CM: To jest bardzo charakterystyczne dla sposobu perswazji stosowanego przez Adama Michnika, to pytanie—nie jak ma wyglądać Polska, co trzeba zrobić, ale czego się Pan boi — budowanie tożsamości swojego środowiska przez wspólnotę strachu. Być może tak. Michnik to jest przecież szachista polityczny. Kiedyś miałem go za człowieka bardzo ideowego i nie widziałem w nim nic więcej niż ideowość, widocznie za słabo go znałem. Ci, którzy go obserwowali bardziej krytycznie mieli sporo zastrzeżeń, że jest ambicjonerem, graczem, trudno w nim odróżnić to, co jest ideowością i szlachetnością, od tego, co jest chęcią odgrywania roli pierwszego amanta historii. W późnych latach 80. postrzegałem go coraz bardziej jako „szachistę". Ktoś zauważył, że Adam musi wygrać każdą partię, a jak nie wygrywa, to po prostu kopie szachownicę, zwalając ją ze stołu. Tak trzeba widzieć jego poczynania za kulisami wydarzeń i działalność w „Gazecie Wyborczej" w latach 90. — on nie pozwala polskiej szachownicy stać i partneromgrać. Uprawia perfidną dywersję przeszkadzając w ukonstytuowaniu się sceny politycznej na normalnych demokratycznych zasadach. CM: Ponieważ każda gra wynikająca naturalnie z układu sił społecznych, tradycji, eliminowałaby go na daleki margines. W tym sensie te jego szachy są podporządkowane jakiemuś dającemu się ściśle zdejlnio-wać konstruktowi ideowemu sięgającemu aż do fanatyzmu. On musi przebudować to społeczeństwo, żeby pozostać w jego centrum. On się boi Polaka-katolika, chociaż wydawało się w pewnym momencie, iż przyznał mu wiele racji i zasług. Jeśli się poważnie pojmuje swoje rzemiosło intelektualne, to musi się uznać, że w skali błędów, które popełniły różne formacje polityczne w XX w., błędy, które się kiedyś wyolbrzymiało jako błędy endeckie czy zachowawcze, są niczym w stosunku do błędów bardzo szlachetnej w swoich ideałach formacji lewicowych postępowców. Lęk Michnika przed nacjonalizmem czy ksenofobią polską jest albo manipulacją, albo błądzeniem we mgle, albo aberracją. Są oczywiście jakieś marginesy życia politycznego nie dające się wyeliminować ni wyperswadować, ale daleka jest droga od ich istnienia do zamieniania ich w centralne zagadnienie intelektualne i praktyczne. ------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper Burek boi się Michnika. ;)) IP: *.acn.waw.pl 28.08.02, 00:25 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): ) Snajperze ) ) jednak Burek jest zbyt niezależny. Wykładał na TKN. Odszukałem dla Ciebie ) wywiad z nim i jego fragment wklejam. Według mnie, trudno w Polsce o uczciwą ) krytykę literacką. Wszelkie nagrody służą promowaniu "swoich" autorów. ) Przykładowo nagroda literacka NIKE, która zatraciął swój literacki charakter ) całkowicie, i stałą się już na etapie kandydatur nagrodą quasipolityczną. Trudno mi wypowiadać się o jego twórczości krytycznej. W przytoczonym fragmencie wywiadu prezentuje swoje spojrzenie na Michnika, bardzo różne od mojego. Czy jego antymichnikowość ma świadczyć o niezależności ? O niezależności od Michnika na pewno. ;)) Ale można być zależnym od tylu innych autorytetów. Zresztą czy z niezależności krytyka wynika, że jest to krytyk dobry, że potrafi właściwie ocenić analizowane utwory ? Raczej nie. ) Po zjeździe ożywiły się kontakty, wzajemne poznawanie się, pismo „Orientacja", ) wcześniej związane z pasywną cyganerią „Hybryd", przeszło w inne ręce, jego ) redaktorami bądź współpracownikami zostali „aktywiści" — Karasek, Markiewicz, ) Krynicki, Barańczak... Oni nawiązywali do tradycji polskiej awangardy ) przedwojennej, peiperyzmu, surrealizmu, ekspresjonizmu. Co istotniejsze — pis ) mo było podminowane tym wszystkim, co się stało w 1968 roku. Ja się z tym ) literackim ruchem okołomarcowym solidaryzowałem i „Orientację" ) współredagowałem, bliski mi też był krąg studentów zwany komandosami. ) Między 1966 a 1968 poznałem osobiście Michnika, piliśmy sobie wtedy z ust, ) on czytał wszystko, co ja gdzieś pisałem, ja interesowałem się nirn. ) Przez niego poznałem kilkoro ludzi z tego kręgu. To się tak przeżywało, ) że historia, wreszcie, po martwocie lat 60., ruszyła, że zaczęło się dziać to, ) co sobie wyobrażałem w tych moich różnych konstrukcjach intelektualnych, ) że na scenę dziejów wkroczył nie robotnik, ale student, inteligent. ) Była to więc dalsza faza rewizjonizmu. Marcuse, trockizm, włoska grupa ) R Manifesto krytyczna wobec biurokracji wszystkich partii komunistycznych... ) Myśmy to odczuwali tak, że rewolucja się zinstytucjonalizowała, że to, co było ) zwycięską rewolucją socjalizmu realnego przyniosło wiele szkód,opisywanych nie ) w kategoriach terroru, ale systemu biurokratycznego, który znieprawił wszystko ) Myśmy za głęboko zresztą nie drążyli pod kątem, jak ma wyglądać inna Polska, ) wiadomo były tylko, że trzeba obalić to, co nas tutaj przeżera. ) Identyfikowałem się całkowicie z komandosami, wystarczała mi świadomość, ) że to są świetni, fajni ludzie, którzy nie mogą w gomułkizmie wytrzymać. ) Jak ich w 1968 wyłowiono, zidentyfikowano, że to Żydzi, potomkowie tych ) czy tamtych, to było to dla mnie kompletnym szokiem, ogromną krzywdą i ) niesprawiedliwością im wyrządzoną. Oni byli jakąś nadzieją, bo to nie ) byli „tylko" poeci, ale politycy, intelektualiści-rewolucjoniści. ) ) CM: Rewolucjoniści realni, żywi, młodzi, organizujący instytucje... ) ) W tym czasie podtrzymywałem z nimi więzi towarzyskie, z mojej przynajmniej ) strony serdeczne, zwłaszcza z rodzicami Adama Michnika, do których chodziłem, ) korespondowałem z Adamem, gdy był w więzieniu, zeznawałem w jego sprawie na ) Rakowieckiej. Powiedziałem wówczas o nim, że jest to jeden z ) najszlachetniejszych i najbardziej rozumnych ludzi w Polsce. To było w tym ) samym czasie, gdy ktoś o wiele im bliższy, ich mistrz, Andrzej Mencwel mówił ) coś zupełnie innego, co podkreślam, nie by sugerować,że zachowałem się wówczas ) lepiej, ale by uwydatnić fakt kompletnego z nimi utożsamienia się, w czym ) zresztą wielką rolę odgrywała odraza do moczaryzmu. ) Adam Michnik był człowiekiem bliskimi jeszcze w stanie wojennym.Moje rozejście ) z nim nastąpiło w okolicach roku 90., kiedy spytał mnie w jakiejś rzadkiej już ) między nami rozmowie, bo on odgrywał wtedy znaczną rolę polityczną, czego się ) boję. Odpowiedziałem, że komunizmu, na co on mnie wyśmiał mówiąc, że tego nie ) ma i nigdy nie będzie. I czyż nie miał racji ? Mozna jeszcze powiedzieć - i nigdy nie było. ) Dokładnie nie umiałem mu tego wytłumaczyć, bo system ) leciał istotnie w gruzy, ale bałem się mentalności komunistycznej, tego PRL, ) który schodził wówczas na inną płaszczyznę, po którym pozostały mniej lub ) bardziej zakamuflowane układy interesów, postawy, poglądy i ludzie, wciąż ) operatywni,funkcjonujący we wszystkich środowiskach. Odczuwałem wówczas wielki ) niepokój, że to jeszcze nie koniec, że będziemy mieli z tym jeszcze wielkie ) kłopoty. Ale to nie są układy intersów komunistycznych, to są układy interesów bezprzymiotnikowe. Są one wszedzie i zawsze. Były, są i zawsze będa. ) Michnik powiedział, że dla niego głównym zagrożeniem jest nacjonalizm, ) ksenofobia, więc wszystkie polskie strachy. Zobaczyłem wtedy, że on się nie ) nauczył wielu rzeczy, nawet lekcji Cywińskiego do końca nie wziął, że była ) ona dla niego na jakimś etapie, owszem, przydatna, ale do lojalności nie ) zobowiązywała. ) Później on publicznie się rzucił na mnie, gdy napisałem w ankiecie dla „P ) ulsu" ) o Jaruzelskim, wypowiadając się w duchu, w jakim zresztą wypowiedziała się ) większość uczestników owej ankiety, że to postać straszna, że o żadnej ) rehabilitacji nie może być mowy i że stan wojenny był zbrodnią. Adam Michnik ) skomentował moją wypowiedź słowami, których ja z kolei nie chcę tu już ani ) przytaczać ani komentować. ) ) CM: To jest bardzo charakterystyczne dla sposobu perswazji stosowanego przez ) Adama Michnika, to pytanie—nie jak ma wyglądać Polska, co trzeba zrobić, ale ) czego się Pan boi — budowanie tożsamości swojego środowiska przez wspólnotę ) strachu. ) ) Być może tak. Michnik to jest przecież szachista polityczny. Kiedyś miałem go ) za człowieka bardzo ideowego i nie widziałem w nim nic więcej niż ideowość, ) widocznie za słabo go znałem. Ci, którzy go obserwowali bardziej krytycznie ) mieli sporo zastrzeżeń, że jest ambicjonerem, graczem, trudno w nim odróżnić ) to, co jest ideowością i szlachetnością, od tego, co jest chęcią odgrywania ) roli pierwszego amanta historii. Szachista polityczny też może być szachistą ideowym. Wszak jedno nie wyklucza drugiego. ) W późnych latach 80. postrzegałem go coraz ) bardziej jako „szachistę". Ktoś zauważył, że Adam musi wygrać każdą partię, a ) jak nie wygrywa, to po prostu kopie szachownicę, zwalając ją ze stołu. Ciekawe jakie kopnięcie miał na myśłi. Ja jakoś żadnego przypomnieć sobie nie mogę. ) Tak trzeba widzieć jego poczynania za kulisami wydarzeń i działalność w „Gaze ) cie Wyborczej" w latach 90. — on nie pozwala polskiej szachownicy stać i ) partnerom grać. Uprawia perfidną dywersję przeszkadzając w ukonstytuowaniu się ) sceny politycznej na normalnych demokratycznych zasadach. No, to już całkowicie gołosłowne, a co najgorsze, całkowicie niesprawiedliwe zarzuty. Michnik jako wróg demokracji, Michnik jako dywersant uniemozliwiający stabilizację )sceny politycznej na normalnych demokratycznych zasadach( ? Jakimiż to sposobami jednej osobie udało się takich rzeczy dokonać ? No i kiedy (i co) to było ? ) CM: Ponieważ każda gra wynikająca naturalnie z układu sił społecznych, ) tradycji, eliminowałaby go na daleki margines. W tym sensie te jego szachy są ) podporządkowane jakiemuś dającemu się ściśle zdejlniować konstruktowi ideowemu ) sięgającemu aż do fanatyzmu. On musi przebudować to społeczeństwo, żeby ) pozostać w jego centrum. Pytający też ma jak widać swoje donrze określone poglądy. BTW, kto ten wywiad przeprowadzał i dla jakiego pisma ? Michnik - legendarny opozycjonista, którego )każda gra wynikająca naturalnie z układu sił społecznych, tradycji, eliminowałaby go na daleki margines( ??? Co za brednie. To niby kog Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper Re: Burek boi się Michnika. ;)) cz 2 IP: *.acn.waw.pl 28.08.02, 00:29 Michnik - legendarny opozycjonista, którego >każda gra wynikająca naturalnie z układu sił społecznych, tradycji, eliminowałaby go na daleki margines< ??? Co za brednie. To niby kogo ta gra na szczyty miałaby wprowadzić ? Pseudoopozycjonistów, którzy krzyczeć zaczęli, gdy odwaga już staniała ? Michnik niczego nie musi przebudowywać. Był przez lata w centrum uwagi społeczeństwa i władzy, gdy był opozycjonistą. Był w centrum, gdy tworzyliśmy ustrój demokratyczny. Jest w centum i teraz, jako redaktor jednej z najbardziej wpływowych gazet. > On się boi Polaka-katolika,chociaż wydawało się w pewnym momencie, iż przyznał > mu wiele racji i zasług. Jeśli się poważnie pojmuje swoje rzemiosło > intelektualne, to musi się uznać, że w skali błędów, które popełniły różne > formacje polityczne w XX w., błędy, które się kiedyś wyolbrzymiało jako błędy > endeckie czy zachowawcze, są niczym w stosunku do błędów bardzo szlachetnej w > swoich ideałach formacji lewicowych postępowców. Tylko że jedno nam juz nie grozi, a drugie - jak najbardziej. > Lęk Michnika przed nacjonalizmem czy ksenofobią polską jest albo manipulacją, > albo błądzeniem we mgle, albo aberracją. Jest jak najbardziej uzasadnionym lękiem, który podziela wiele osób. Czy drogę do Unii może nam zagrodzić nasza lewicowość, czy też raczej właśnie ksenofobia podszyta nacjonalizmem, aby już innych izmów nie wymieniać. ;)) > Są oczywiście jakieś marginesy życia > politycznego nie dające się wyeliminować ni wyperswadować, ale daleka jest >droga od ich istnienia do zamieniania ich w centralne zagadnienie intelektualne > i praktyczne. Nacjonalizm i ksenofobia nie jest niestety jedynie marginalnym niebezpieczeństwem. Chyba jedynie populizm jest od nich bardziej groźnym zjawiskiem. Pozdrawiam Cię Hiacyncie z Ciemnogrodu ! ;))) PS. Czy nie uważasz, że nasza dyskusja bardziej pasuje do wątku rozpoczętego przez Tyu ? ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt przemilczanie bronią IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 28.08.02, 08:27 Gość portalu: snajper napisał(a): > Trudno mi wypowiadać się o jego twórczości krytycznej. W przytoczonym > fragmencie wywiadu prezentuje swoje spojrzenie na Michnika, bardzo różne od > mojego. Czy jego antymichnikowość ma świadczyć o niezależności ? O > niezależności od Michnika na pewno. ;)) Ale można być zależnym od tylu innych > autorytetów. Zresztą czy z niezależności krytyka wynika, że jest to krytyk > dobry, że potrafi właściwie ocenić analizowane utwory ? Raczej nie. Przyznasz chyba, że niezależność jest warunkiem koniecznym bycia dobrym krytykiem. Tomasz Burek, to jeden najlepszych polskich krytyków literackich. Ten wywiad odszukałem i wkleiłem tylko po to, by nie było wątpliwości, że ktoś z takimi poglądami i jednocześnie takim życiorysem jest przemilczany. Na łamach Gazety Wyborczej nie ma polemiki z takimi poglądami. Dlaczego? Ostatnio o dziwo ukazał się wywiad na łamach GW (tego dnia gdy pisałem do Tyu o dekomunizacji), w którym Śpiewak broni dekomunizacji. Chyba idzie nowe :) > Szachista polityczny też może być szachistą ideowym. Wszak jedno nie wyklucza > drugiego. Tutaj krótko. Michnik nie twierdzi, ze jest politykiem. > No, to już całkowicie gołosłowne, a co najgorsze, całkowicie niesprawiedliwe > zarzuty. Michnik jako wróg demokracji, Michnik jako dywersant > uniemozliwiający stabilizację )sceny politycznej na normalnych > demokratycznych zasadach( ? Tutaj trzeba sięgnąć do historii. Może będzie okazja. Z różnych źródeł mam wiedzę, jak scenę polityczną wyobrażał sobie Michnik po okrągłym stole. Bardzo mało demokratycznie. > Pytający też ma jak widać swoje donrze określone poglądy. BTW, kto ten wywiad > przeprowadzał i dla jakiego pisma ? Rozmowę przeprowadzili Cezary Michalski i Maciej Urbanowski w 1998 roku, dla dwumiesięcznika Arcana, dawna podziemna krakowska Arka. > To niby kogo ta gra na szczyty miałaby wprowadzić ? > Pseudoopozycjonistów, którzy krzyczeć zaczęli, gdy odwaga już staniała ? Snajperze, wielu opozycjonistów zostało zepchniętych na margines. > Michnik niczego nie musi przebudowywać. Był przez lata w centrum uwagi > społeczeństwa i władzy, gdy był opozycjonistą. Był w centrum, gdy tworzyliśmy > ustrój demokratyczny. Jest w centum i teraz, jako redaktor jednej z > najbardziej wpływowych gazet. Michnik ma swoją wizję Polski. Właśnie gdy bedzięmy pisali o pojednaniu, trzeba bedzie najpierw odpwowiedzieć na pytanie. Jaka ma być Polska? Co nas łączy, a co nas dzieli. > Tylko że jedno nam juz nie grozi, a drugie - jak najbardziej. > Jest jak najbardziej uzasadnionym lękiem, który podziela wiele osób. Czy > drogę do Unii może nam zagrodzić nasza lewicowość, czy też raczej właśnie > ksenofobia podszyta nacjonalizmem, aby już innych izmów nie wymieniać. ;)) Jestem zwolennnikiem wejścia do Unii Europejskiej i głównym argumentem jest ten, byśmy w końcu wyszli z kręgu wpływów Rosji, chociaż nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jak potoczy się historia. Ten krok trzeba według mnie uczynić. Ale nie można mówić o polskiej ksenofobii czy naszym nacjonalizmie, nie porównując tychże z popdobnymi w innych krajach. Ostanio wiele się mówi o antysemityzmie Francuzów. Znam badania GW, które jednoznacznie wskazują, że ksenofobia jest dużo większa w Czechach, na Węgrzech i bodajże na Litwie. (kraje skąd pochodzą wyniki badań) Analiza tychże wyników przez GW była zdumiewająca. Gdzieś je mam. Podobnie jak wyniki ostatnich badań przeprowadzonych na zlecenie GW o polskim antysemityzmie i ich analiza wybiórcza. > Nacjonalizm i ksenofobia nie jest niestety jedynie marginalnym > niebezpieczeństwem. Chyba jedynie populizm jest od nich bardziej groźnym > zjawiskiem. Widzę zagrożenie populizmem, ale wynika to z oderwania się naszych "elit". Nie można oceniać zachowania robotników w Szczecienie w oderwaniu od realiów życia w Polsce w ostatnich latach. > PS. Czy nie uważasz, że nasza dyskusja bardziej pasuje do wątku rozpoczętego > przez Tyu ? ;)) Tak, myślę, że tam będzie okazja porozmawiać. Temu służyć miał tamten wątek. Tak na marginesie. Mogę powiedzieć, że jestem michnikologiem. Kiedyś napisałem, że w polemice ze mną, Michnik by zginął od własnych słów :) Ale Michnik w takich przypadkach zwykł mawiać: anachronizm. :)) Bardzo wygodne, bardzo wygodne. > Pozdrawiam Cię Hiacyncie z Ciemnogrodu ! ;))) pozdrawiam Snajperze Hiacynt z Ciemnogrodu czarny reakcjonista Odpowiedz Link Zgłoś
d_nutka Re: przemilczanie bronią -lśnienie w konstelacji 28.08.02, 11:03 Kiedys podziękowałam Kirowi, Euromirowi i Stoikowi za piękną polemikę. Nie odnoszę się do przedstawianych racji,bo mam jeszcze swoje niezmienione zdanie. Teraz dziękuję Panom. Snajperowi i Hiacyntowi. d. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper Milczenie w konstelacji ? IP: 2.4.STABLE* / 10.1.1.* 28.08.02, 14:12 d_nutka napisała: > Kiedys podziękowałam Kirowi, Euromirowi i Stoikowi za piękną polemikę. > Nie odnoszę się do przedstawianych racji,bo mam jeszcze swoje niezmienione > zdanie. > Teraz dziękuję Panom. > Snajperowi i Hiacyntowi. > d. Masz swoje niezmienione zdanie ? Toż to warunek konieczny jakiejkolwiek polemiki. Nie można polemizować, własnego zdania nie mając. Włącz się. :)) Nie dziękuj teraz, to jeszcze nie koniec. Zaraz rzucimy się sobie do gardeł i na forum Kultura popłynie pierwsza krew. ;))) Pozdrawiam serdecznie. PS do Hiacynta. Odpowiem Ci na spokojnie nocą. Teraz czasu mi starcza jedynie na doskok na Forum. A temat wymaga spokoju i zastanowienia. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper Milczenie w konstelacji ? IP: 2.4.STABLE* / 10.1.1.* 28.08.02, 14:16 d_nutka napisała: > Kiedys podziękowałam Kirowi, Euromirowi i Stoikowi za piękną polemikę. > Nie odnoszę się do przedstawianych racji,bo mam jeszcze swoje niezmienione > zdanie. > Teraz dziękuję Panom. > Snajperowi i Hiacyntowi. > d. Masz swoje niezmienione zdanie ? Toż to warunek konieczny jakiejkolwiek polemiki. Nie można polemizować, własnego zdania nie mając. Włącz się. :)) Nie dziękuj teraz, to jeszcze nie koniec. Zaraz rzucimy się sobie do gardeł i na forum Kultura popłynie pierwsza krew. ;))) Pozdrawiam serdecznie. PS do Hiacynta. Odpowiem Ci na spokojnie nocą. Teraz czasu mi starcza jedynie na doskok na Forum. A temat wymaga spokoju i zastanowienia. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper Milczenie w konstelacji ? IP: 2.4.STABLE* / 10.1.1.* 28.08.02, 14:16 d_nutka napisała: > Kiedys podziękowałam Kirowi, Euromirowi i Stoikowi za piękną polemikę. > Nie odnoszę się do przedstawianych racji,bo mam jeszcze swoje niezmienione > zdanie. > Teraz dziękuję Panom. > Snajperowi i Hiacyntowi. > d. Masz swoje niezmienione zdanie ? Toż to warunek konieczny jakiejkolwiek polemiki. Nie można polemizować, własnego zdania nie mając. Włącz się. :)) Nie dziękuj teraz, to jeszcze nie koniec. Zaraz rzucimy się sobie do gardeł i na forum Kultura popłynie pierwsza krew. ;))) Pozdrawiam serdecznie. PS do Hiacynta. Odpowiem Ci na spokojnie nocą. Teraz czasu mi starcza jedynie na doskok na Forum. A temat wymaga spokoju i zastanowienia. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper O Michniku i pewnym krytyku. ;))) IP: *.acn.waw.pl 29.08.02, 03:36 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > Przyznasz chyba, że niezależność jest warunkiem koniecznym bycia dobrym > krytykiem. Wcale nie jestem pewien. Czy są w ogóle krytycy niezależni ? Każdy ma swojego redaktora, sponsora. Każdy gdzieś swoje prace publikuje. Każdy jest od kogoś zależny. Krytyk może być dobry, albo zły. Uczciwy, albo nieuczciwy. Ale nawet krytyk nieuczciwy może być dobrym krytykiem. Krytyk ocenia twórcę, lecz kto oceni krytyka ? Twórcę oceni czas. Dopiero on definitywnie odsieje ziarno od plew. A wtedy okaże się także, który z krytyków miał rację. > Tomasz Burek, to jeden najlepszych polskich krytyków literackich. Kto tak twierdzi ? I dlaczego tak uważa ? > Ten wywiad odszukałem i wkleiłem tylko po to, by nie było wątpliwości, > że ktoś z takimi poglądami i jednocześnie takim życiorysem jest przemilczany. > Na łamach Gazety Wyborczej nie ma polemiki z takimi poglądami. Dlaczego? Bo nie watro polemizować z poglądami fałszywymi w sposób oczywisty. Zgadzanie się z poglądem, że Michnik >musi przebudować to społeczeństwo, żeby pozostać w jego centrum< świadczy o jakże fałszywym widzeniu świata przez Burka. Michnik od lat JEST w centrum społeczeństwa. Czy jako mityczny opozycjonista, czy jako redaktor opiniotwórczej gazety. Zresztą trudno, aby w GW ukazywały się polemiki z każdym, kto tylko powie cokolwiek o Michniku. > Ostatnio o dziwo ukazał się wywiad na łamach GW (tego dnia gdy pisałem do Tyu > o dekomunizacji), w którym Śpiewak broni dekomunizacji. Chyba idzie nowe :) Widocznie uznano to za ważny głos w dyskusji i danu mu miejsce w numerze, > > Szachista polityczny też może być szachistą ideowym. Wszak jedno nie wyklu > > cza drugiego. > > Tutaj krótko. Michnik nie twierdzi, ze jest politykiem. Bo nie jest sensu stricto. Natomiast polityką zajmuje się większość z nas. Choćby głosując w wyborach. > > No, to już całkowicie gołosłowne, a co najgorsze, całkowicie niesprawiedli > > we zarzuty. Michnik jako wróg demokracji, Michnik jako dywersant > > uniemozliwiający stabilizację )sceny politycznej na normalnych > > demokratycznych zasadach( ? > > Tutaj trzeba sięgnąć do historii. Może będzie okazja. Z różnych źródeł mam > wiedzę, jak scenę polityczną wyobrażał sobie Michnik po okrągłym stole. > Bardzo mało demokratycznie. Co Michnik sobie WYOBRAŻAŁ ? Jeśli będziesz takich argumentów używał, to marnie widzę Twoje szanse w naszej dyskusji. ;))) Wyobrażenia przeciwko czynom ? Hiacyncie !!! > > Pytający też ma jak widać swoje dobrze określone poglądy. BTW, kto ten wyw > > iad przeprowadzał i dla jakiego pisma ? > > Rozmowę przeprowadzili Cezary Michalski i Maciej Urbanowski w 1998 roku, dla > dwumiesięcznika Arcana, dawna podziemna krakowska Arka. Z tego co czytałem, to jest to prawicowe czasopismo, które Michnika i jemu podobnych szacunkiem nie darzy. Widać to w tym wywiadzie. > > To niby kogo ta gra na szczyty miałaby wprowadzić ? > > Pseudoopozycjonistów, którzy krzyczeć zaczęli, gdy odwaga już staniała ? > > Snajperze, wielu opozycjonistów zostało zepchniętych na margines. Jak zwykle. Dobrze że głowy zachowli na karku. ;)) Nie wiesz, że rewolucja pożera swe dzieci ? A ci, co dziś krzyczą, to wcale nie ci odsunięci. To ci, którzy czekali, aż się sytuacja wyklaruje, aby bezpiecznie u boku zwycięzcy stanąć. > > Michnik niczego nie musi przebudowywać. Był przez lata w centrum uwagi > > społeczeństwa i władzy, gdy był opozycjonistą. Był w centrum, gdy tworzyli > > śmy ustrój demokratyczny. Jest w centum i teraz, jako redaktor jednej z > > najbardziej wpływowych gazet. > >Michnik ma swoją wizję Polski. Właśnie gdy bedzięmy pisali o pojednaniu, trzeba > bedzie najpierw odpwowiedzieć na pytanie. Jaka ma być Polska? > Co nas łączy, a co nas dzieli. Każdy ma jakąś swoją wizję. I każdy stara się ją zrealizować. Nie, nie każdy. Część interesuje się jedynie właśną osobą i własną przyszłością. Ale nie Michnik. > > Tylko że jedno nam juz nie grozi, a drugie - jak najbardziej. > > Jest jak najbardziej uzasadnionym lękiem, który podziela wiele osób. Czy > > drogę do Unii może nam zagrodzić nasza lewicowość, czy też raczej właśnie > > ksenofobia podszyta nacjonalizmem, aby już innych izmów nie wymieniać. ;) > ) > > Jestem zwolennnikiem wejścia do Unii Europejskiej i głównym argumentem jest > ten, byśmy w końcu wyszli z kręgu wpływów Rosji, chociaż nie jesteśmy w stanie > przewidzieć, jak potoczy się historia. Ten krok trzeba według mnie uczynić. > Ale nie można mówić o polskiej ksenofobii czy naszym nacjonalizmie, nie > porównując tychże z popdobnymi w innych krajach. Ostanio wiele się mówi o > antysemityzmie Francuzów. Znam badania GW, które jednoznacznie wskazują, że > ksenofobia jest dużo większa w Czechach, na Węgrzech i bodajże na Litwie. > (kraje skąd pochodzą wyniki badań) Analiza tychże wyników przez GW była > zdumiewająca. Gdzieś je mam. Podobnie jak wyniki ostatnich badań > przeprowadzonych na zlecenie GW o polskim antysemityzmie i ich analiza > wybiórcza. > > > Nacjonalizm i ksenofobia nie jest niestety jedynie marginalnym > > niebezpieczeństwem. Chyba jedynie populizm jest od nich bardziej groźnym > > zjawiskiem. > > Widzę zagrożenie populizmem, ale wynika to z oderwania się naszych "elit". To bardzo łatwe sformułowanie. Zbyt łatwe, aby było prawdziwe. Ale to chyba temat na osobną dyskusję. ;)) > Nie można oceniać zachowania robotników w Szczecienie w oderwaniu od realiów > życia w Polsce w ostatnich latach. No nie, i jeszcze Szczecin !!! ;)) Krótko: zachowanie robotników wynika nie z realiów życia w ostatnich latach, a z nawyków kilkudziesięciu lat życia w komunie. Przyzwyczajenia, że zakład jest po to, abym miał gdzie pracować. > > PS. Czy nie uważasz, że nasza dyskusja bardziej pasuje do wątku rozpoczęte > > go przez Tyu ? ;)) > > Tak, myślę, że tam będzie okazja porozmawiać. Temu służyć miał tamten wątek. > Tak na marginesie. Mogę powiedzieć, że jestem michnikologiem. Kiedyś napisałem > że w polemice ze mną, Michnik by zginął od własnych słów :) > Ale Michnik w takich przypadkach zwykł mawiać: anachronizm. :)) A czy zdania prawdziwe w konkretnych warunkach historycznych zachowują swą wartość po przewrocie ? Chyba nie zawsze. Stąd być może to określenie - anachronizm. > Bardzo wygodne, bardzo wygodne. > > > Pozdrawiam Cię Hiacyncie z Ciemnogrodu ! ;))) > > pozdrawiam Snajperze > > Hiacynt z Ciemnogrodu > czarny reakcjonista > > > Odpowiedz Link Zgłoś
d_nutka Re: O Michniku i pewnym krytyku. ;))) 29.08.02, 08:09 Gość portalu: snajper napisał(a): ) Gość portalu: Hiacynt napisał(a): ) ) ) Przyznasz chyba, że niezależność jest warunkiem koniecznym bycia dobrym ) ) krytykiem. ) ) Wcale nie jestem pewien. Czy są w ogóle krytycy niezależni ? Każdy ma swojego ) redaktora, sponsora. Każdy gdzieś swoje prace publikuje. Każdy jest od kogoś ) zależny. Krytyk może być dobry, albo zły. Uczciwy, albo nieuczciwy. Ale nawet ) krytyk nieuczciwy może być dobrym krytykiem. ) ) Krytyk ocenia twórcę, lecz kto oceni krytyka ? Twórcę oceni czas. Dopiero on ) definitywnie odsieje ziarno od plew. A wtedy okaże się także, który z krytyków ) miał rację. Snajperze! Czy nie poszedłeś za daleko? to,że krytycy,nawet najlepsi, są od kogoś,czegoś zależni nie powinno przesłaniać zasady,że najlepiej gdyby byli niezależni. To po pierwsze. A po drugie. Jak zaczniemy oceniać zbyt powaznie krytyka, to w dalszej konsekwencji zaczniemy oceniać krytyka krytyka i tak dalej,co aktualnie się odbywa. Ja myślę, ze ocena krytyka powinna być pośrednia poprzez "odrzucanie" krytykowanej postawy,zdania,opinii,opcji itd. Często w dyskusjach,prawie zawsze,gubi się to co najistotniejsze na początku i zamiast dyskutować z postawioną tezą następuje prezentacja nie tylko własnej opinii,to akurat w dyskusji jest pożądane, ale moim zdaniem nie najważniejsze. Moim zdaniem,jeśli dyskusje prowadzi się nie tylko dla samej przyjemności dyskutowania i poprzez dyskusję zaprezentowania siebie,a dyskusja ma temati cel,to należy trzymać się tematu i celu dyskusji.Czyli odsiewać ziarno od plew. ) Bo nie watro polemizować z poglądami fałszywymi w sposób oczywisty. Zgadzanie ) się z poglądem, że Michnik )musi przebudować to społeczeństwo, żeby pozostać ) w ) jego centrum( świadczy o jakże fałszywym widzeniu świata przez Burka. Michni ) k ) od lat JEST w centrum społeczeństwa. Czy jako mityczny opozycjonista, czy jako ) redaktor opiniotwórczej gazety. I takie stwierdzenie dla mnie jest zamknięciem poruszonego wątku tematycznego fałszywej oceny widzenia świata przez Michnika.Jeśli jest się redaktorem największej gazety w Polsce nie można jednocześnie uważać,że Michnik nie jest w centrum społeczeństwa.Chyba że Panu Michnikowi zamarzyło się być bardzej w centrum decyzyjnym bezpośrednim.W pewien sposób w tym innym centrum też jest,tylko mniej na świeczniku. ) ) ) Szachista polityczny też może być szachistą ideowym. Wszak jedno nie ) wyklu ) ) ) cza drugiego. Nie wyklucza. Na pewno. To kwestia natury szachisty. Tylko ze szachista ideowy więcej ryzykuje. ) ) ) No, to już całkowicie gołosłowne, a co najgorsze, całkowicie niespraw ) iedli ) ) ) we zarzuty. Michnik jako wróg demokracji, Michnik jako dywersant ) ) ) uniemozliwiający stabilizację )sceny politycznej na normalnych ) ) ) demokratycznych zasadach( ? ) ) ) ) Tutaj trzeba sięgnąć do historii. Może będzie okazja. Z różnych źródeł mam ) ) ) wiedzę, jak scenę polityczną wyobrażał sobie Michnik po okrągłym stole. ) ) Bardzo mało demokratycznie. ) ) Co Michnik sobie WYOBRAŻAŁ ? Jeśli będziesz takich argumentów używał, to marnie ) ) widzę Twoje szanse w naszej dyskusji. ;))) Wyobrażenia przeciwko czynom ? ) Hiacyncie !!! O czynach też można mieć wyobrażenie jeśli czyn ma pobudki,a prawie każdy czyn je ma jeśli nie jest odruchem bezwarunkowym. ) ) ) ) To niby kogo ta gra na szczyty miałaby wprowadzić ? ) ) ) Pseudoopozycjonistów, którzy krzyczeć zaczęli, gdy odwaga już staniał ) a ? ) ) ) ) Snajperze, wielu opozycjonistów zostało zepchniętych na margines. Jak zwykle-to fakt, ale czy naprawdę jak zwykle nie do uniknięcia? Jeśli tak, to po co ta cała zabawa w ideowość.Dla zmyłki mas? ) ) Jak zwykle. Dobrze że głowy zachowli na karku. ;)) Nie wiesz, że rewolucja ) pożera swe dzieci ? A ci, co dziś krzyczą, to wcale nie ci odsunięci. To ci, ) którzy czekali, aż się sytuacja wyklaruje, aby bezpiecznie u boku zwycięzcy ) stanąć. TAK ) ) ) ) Michnik niczego nie musi przebudowywać. Był przez lata w centrum uwag ) i ) ) ) społeczeństwa i władzy, gdy był opozycjonistą. Był w centrum, gdy two ) rzyli ) ) ) śmy ustrój demokratyczny. Jest w centum i teraz, jako redaktor jednej ) z ) ) ) najbardziej wpływowych gazet. ) ) ) )Michnik ma swoją wizję Polski. Właśnie gdy bedzięmy pisali o pojednaniu, tr ) zeba ) ) bedzie najpierw odpwowiedzieć na pytanie. Jaka ma być Polska? ) ) Co nas łączy, a co nas dzieli. To ważne jeśli nie najważniejsze na początek. Ale jak ustalić warunki początkowe z nadszarpniętym zaufaniem do wszystkich? Kto powinien je wyznaczyć? I najważniesze. Jak zrealizować? ) ) Każdy ma jakąś swoją wizję. I każdy stara się ją zrealizować. Nie, nie każdy. ) Część interesuje się jedynie właśną osobą i własną przyszłością. Ale nie ) Michnik. I nie tylko On. ) ) ) drogę do Unii może nam zagrodzić nasza lewicowość, czy też raczej wła ) śnie ) ) ) ksenofobia podszyta nacjonalizmem, aby już innych izmów nie wymieniać ) . ;) Droga do Unii? A co to takiego? Nowa droga do czegoś tam? Nowe obiecanki? A czas pracuje. Dla niektórych bardzo owocnie finansowo-znaczeniowo. Czy są jeszcze tacy co się nabierają na te plewy? Niestety są. I inni to wykorzystują. GW też. ) ) ) ) ) ) ) Jestem zwolennnikiem wejścia do Unii Europejskiej i głównym argumentem jes ) t ) ) ten, byśmy w końcu wyszli z kręgu wpływów Rosji, chociaż nie jesteśmy w st ) anie ) ) przewidzieć, jak potoczy się historia. Ten krok trzeba według mnie uczynić ) . Jesteśmy w stanie dużo przewidzieć,ale o tym nikt nie chce mówić. I rozumiem dlaczego co niektórzy nie mówią. A powinni pomimo wszystko. Przez szacunek dla Obywatela. ) ) Ale nie można mówić o polskiej ksenofobii czy naszym nacjonalizmie, nie ) ) porównując tychże z popdobnymi w innych krajach. Można mówić i powinno się mowić bez porównań,że u sąsiadow też... trawa bardziej zielona. ) ) ) Nacjonalizm i ksenofobia nie jest niestety jedynie marginalnym ) ) ) niebezpieczeństwem. Chyba jedynie populizm jest od nich bardziej groź ) nym ) ) ) zjawiskiem. TAK Zresztą populizm napędza nacjonalizm i ksenofobię. ) ) ) ) Widzę zagrożenie populizmem, ale wynika to z oderwania się naszych "elit". Moim zdaniem nie wynika z oderwania elit,a wprost przeciwnie.Elity wykorzystują populizm. Zresztą elity,jak sama nazwa wskazuje z natury rzeczy są oderwane. ) ) Nie można oceniać zachowania robotników w Szczecienie w oderwaniu od reali ) ów ) ) życia w Polsce w ostatnich latach. ) ) No nie, i jeszcze Szczecin !!! ;)) Krótko: zachowanie robotników wynika nie z ) realiów życia w ostatnich latach, a z nawyków kilkudziesięciu lat życia w ) komunie. Przyzwyczajenia, że zakład jest po to, abym miał gdzie pracować. Wynika z realiów. A dla robotnika najemnego zakład jest własnie po to.aby mógł gdzie pracować. I to jest fakt a nie przyzwyczajenie. ) A czy zdania prawdziwe w konkretnych warunkach historycznych zachowują swą ) wartość po przewrocie ? Chyba nie zawsze. Stąd być może to określenie - ) anachronizm. Zdania prawdziwe zawsze powinny zachowywać swoją wartość. To moim zdaniem uczy patrzenia historycznego na bieżące wydarzenia. ) ) ) Pozdrawiam Cię Hiacyncie z Ciemnogrodu ! ;))) ) ) ) ) pozdrawiam Snajperze ) ) ) ) Hiacynt z Ciemnogrodu ) ) czarny reakcjonista ) ) ) ) I ja Panów pozdrawiam d. jeszcze się politycznie nie nazwałam :))) ) ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # Najkrotsza recenzja opozycji koncesjonowanej IP: *.wroclaw.tpnet.pl 29.08.02, 08:24 Zamorduje prokuratorsko polska opozycje a na ich miejsce wstawie brata - piewce i obronce moich nastepcow. Wtedy fejginiatka beda pic smietanke a Fegin przy nich dozyje 100-ki. Serwatke zas sie sprzeda Francuzom albo Niemcom. No a maslo sie kupi z bliskiego wschodu. Odpowiedz Link Zgłoś
wojcd Re: O Michniku i pewnym krytyku. ;))) 29.08.02, 12:16 d_nutka napisała: > Droga do Unii? > A co to takiego? > Nowa droga do czegoś tam? Wlasnie. Dlaczego nie przedstawiono nam dwoch modeli. Jeden - korzysci bycia w UE i drugi - korzysci bycia poza UE. Dopiero ich porownanie stanowi o SWIADOMYM WYBORZE. Obserwujemy bicie piany. Nalezy wejsc do UE. Dlaczego? Bo to lepiej. Dlaczego lepiej? Lepiej i juz. Wojciech Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper Re: O Michniku i pewnym krytyku. ;))) IP: 2.4.STABLE* / 10.1.1.* 29.08.02, 14:36 wojcd napisał: > Wlasnie. Dlaczego nie przedstawiono nam dwoch modeli. > Jeden - korzysci bycia w UE i drugi - korzysci bycia poza UE. > Dopiero ich porownanie stanowi o SWIADOMYM WYBORZE. > Obserwujemy bicie piany. Nalezy wejsc do UE. Dlaczego? > Bo to lepiej. Dlaczego lepiej? Lepiej i juz. A czy nie sądzisz, że to przeciwnicy UE powinni nam alternatywę przedstawić ? Że to oni powinni nas oszołomić świetlaną perspektywą, wspaniałą przyszłością jak nas czeka po odrzuceniu oferty akcesji ? Że powinni nas przekonywać, jak to nam będzie dobrze poza UE ? Abyśmy w referendum zagłosowali na NIE, aby móc realizować ich wariant przyszłości ? A oni jedynie nas straszą. Do tego średnio inteligentny człowiek widzi fałsz ich starchów. Bo wszak żadne z państw UE nie starciło niezależności. Żadne nie stało się rynkiem zbytu. Dlaczego nie proponują nam alternatywy ? Nie potrafią ? A może nie ma sensownej alternatywy ? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
wojcd Re: O Michniku i pewnym krytyku. ;))) 29.08.02, 15:13 Gość portalu: snajper napisał(a): > A czy nie sądzisz, że to przeciwnicy UE powinni nam alternatywę przedstawić ? > Że to oni powinni nas oszołomić świetlaną perspektywą, wspaniałą przyszłością > jak nas czeka po odrzuceniu oferty akcesji ? Że powinni nas przekonywać, jak to > > nam będzie dobrze poza UE ? Abyśmy w referendum zagłosowali na NIE, aby móc > realizować ich wariant przyszłości ? A oni jedynie nas straszą. Do tego średnio > > inteligentny człowiek widzi fałsz ich starchów. Bo wszak żadne z państw UE nie > starciło niezależności. Żadne nie stało się rynkiem zbytu. Dlaczego nie > proponują nam alternatywy ? Nie potrafią ? A może nie ma sensownej alternatywy > ? > > Pozdrawiam. Snajper rozmawialem kiedys z czlowiekiem, ktory robil prognoze rozwoju informatyki w Polsce. Mowil mi, ze najwieksza trudnoscia bylo nie liczenie, lecz znalezienie MODELU dla rozwoju informatyki. Po wielu trudach znalezli MODEL. Byl to model wziety z medycyny, dokladnie model rozwoju epidemii. Ustawienie kraju na nowe tory jest bardzo powaznym przedsiewzieciem. Wiec naturalne jest moje pytanie - wg jakich MODELI bedzie przebiegal rozwoj Polski w UE i poza UE. Firmy produkujace gume do zucia konstruuja modele strategii rozwoju. A tu nie ma MODELI rozwoju kraju. Przeciez to nie jest POWAZNA ROZMOWA. Pozdrawiam Wojciech Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper Re: O Michniku i pewnym krytyku. - do d_nutki. IP: 2.4.STABLE* / 10.1.1.* 29.08.02, 16:19 d_nutka napisała: > Snajperze! > Czy nie poszedłeś za daleko? > to,że krytycy,nawet najlepsi, są od kogoś,czegoś zależni nie powinno > przesłaniać zasady,że najlepiej gdyby byli niezależni. > To po pierwsze. I tu się zgadzamy. Lepiej, żeby krytyk nie miał nad sobą szefa, sponsora, nie był zobligowany układami towarzyskimi. Lepiej aby tak samo lubił wszystkich twórców, aby nie musiał się martwić gdzie swoją krytykę wydrukuje. Lepiej. Czy dużo jest tak niezależnych krytyków ? I czy przemilczanie krytyk świadczy a niezależności ? ;)) > I takie stwierdzenie dla mnie jest zamknięciem poruszonego wątku tematycznego > fałszywej oceny widzenia świata przez Michnika.Jeśli jest się redaktorem > największej gazety w Polsce nie można jednocześnie uważać,że Michnik nie jest > w centrum społeczeństwa.Chyba że Panu Michnikowi zamarzyło się być bardzej w > centrum decyzyjnym bezpośrednim.W pewien sposób w tym innym centrum też > jest,tylko mniej na świeczniku. Mnie się wydaje, że on swoje miejsce wybrał świadomie. Nie startował w wyborach, nie ubiegał się o stanowiska na świeczniku. Zresztą była to dość popularna postawa wśród intelektualistów opozycyjnych. Oni NIE CHCIELI iść do polityki, uważając ją za... zbyt brudzącą. > ) ) ) Szachista polityczny też może być szachistą ideowym. Wszak jedno nie > ) ) ) wyklu cza drugiego. > > Nie wyklucza. > Na pewno. > To kwestia natury szachisty. > Tylko ze szachista ideowy więcej ryzykuje. Ale i dużo więcej może wygrać. To jest gra o inną stawkę. > ) Co Michnik sobie WYOBRAŻAŁ ? Jeśli będziesz takich argumentów używał, to > ) marnie widzę Twoje szanse w naszej dyskusji. ;))) Wyobrażenia przeciwko > )czynom ? Hiacyncie !!! > > O czynach też można mieć wyobrażenie jeśli czyn ma pobudki,a prawie każdy czyn > je ma jeśli nie jest odruchem bezwarunkowym. Mnie chodziło o to, że Hiacynt chce przeciwstawić zamiary Michnika jego czynom. Stanowisko: zrobił dobrze, ale według Ygrekowskiego chciał źle, jest nie do obrony. > ) ) ) To niby kogo ta gra na szczyty miałaby wprowadzić ? > ) ) ) Pseudoopozycjonistów, którzy krzyczeć zaczęli, gdy odwaga już staniała ? > ) ) > ) ) Snajperze, wielu opozycjonistów zostało zepchniętych na margines. > > Jak zwykle-to fakt, ale czy naprawdę jak zwykle nie do uniknięcia? > Jeśli tak, to po co ta cała zabawa w ideowość.Dla zmyłki mas? Skoro historia pokazuje, że zawsze dotąd tak było... A po co ta cała zabawa ? Bo jeśli walczy się dla idei, np o demokratyczny ustrój Polski, to nie jest ważne, czy w tym nowym ustroju zajmie się eksponowane miejsce. Wygraną jest zmiana ustroju. Dlatego Gwiazda czy Walentynowicz powinni być zadowoleni z tego co zostało osiągnięte. Choć rewolucja ich pożarła. > ) ) ) drogę do Unii może nam zagrodzić nasza lewicowość, czy też raczej właśn > ) ) ) ie ksenofobia podszyta nacjonalizmem, aby już innych izmów nie wymieniać > > Droga do Unii? > A co to takiego? > Nowa droga do czegoś tam? > Nowe obiecanki? > A czas pracuje. > Dla niektórych bardzo owocnie finansowo-znaczeniowo. > Czy są jeszcze tacy co się nabierają na te plewy? > Niestety są. > I inni to wykorzystują. > GW też. To nie obiecanki. Komunizm był zawsze za horyzontem. UE jest za miedzą. :)) > ) ) Ale nie można mówić o polskiej ksenofobii czy naszym nacjonalizmie, nie > ) ) porównując tychże z popdobnymi w innych krajach. > > Można mówić i powinno się mowić bez porównań,że u sąsiadow też... > trawa bardziej zielona. Dokładnie tak. :)) > ) ) ) Nacjonalizm i ksenofobia nie jest niestety jedynie marginalnym niebez > ) ) ) zpieczeństwem. Chyba jedynie populizm jest od nich bardziej groźnym > ) ) ) zjawiskiem. > > TAK > Zresztą populizm napędza nacjonalizm i ksenofobię. > > ) ) Widzę zagrożenie populizmem, ale wynika to z oderwania się naszych "elit". > >Moim zdaniem nie wynika z oderwania elit,a wprost przeciwnie.Elity wykorzystują > populizm. Zresztą elity,jak sama nazwa wskazuje z natury rzeczy są oderwane. Bardzo trafne. :)) Czy elita może być nieoderwana ? > ) ) Nie można oceniać zachowania robotników w Szczecienie w oderwaniu od reali > ) ) ów życia w Polsce w ostatnich latach. > ) > ) No nie, i jeszcze Szczecin !!! ;)) Krótko: zachowanie robotników wynika nie > ) z realiów życia w ostatnich latach, a z nawyków kilkudziesięciu lat życia w > ) komunie. Przyzwyczajenia, że zakład jest po to, abym miał gdzie pracować. > > Wynika z realiów. > A dla robotnika najemnego zakład jest własnie po to.aby mógł gdzie pracować. > I to jest fakt a nie przyzwyczajenie. Z realiów może wynika ich zachowanie, ale postawa, która która takie zachowanie umożliwia ma swe korzenie w czasach komuny. Wyjaśnię. Bieda i bezrobocie jest oczywiście tym zapalnikiem, który wyzwala protest. Ale postulaty i metody protestu już wynikają z przyzwyczajeń z czasów komuny, gdy nie było ważne jakim kosztem się produkuje, ważna była ilość produkcji. Gdy o sile zakładu stanowiła ilość pracowników, a nie wielkość generowanego zysku. > ) A czy zdania prawdziwe w konkretnych warunkach historycznych zachowują swą > ) wartość po przewrocie ? Chyba nie zawsze. Stąd być może to określenie - > ) anachronizm. > > Zdania prawdziwe zawsze powinny zachowywać swoją wartość. > To moim zdaniem uczy patrzenia historycznego na bieżące wydarzenia. Chyba jednak nie. Za komuny zdanie - łamanie prawa nie zawze jest czymś nagannym, było prawdziwe. W państwie prawa jego prawdziwość znika. > I ja Panów pozdrawiam > d. > jeszcze się politycznie nie nazwałam :))) Bo to nie takie proste. Skrajności nazwać dość łatwo, lecz pomiędzy nimi jest taka gama możliwości beznazwowych... Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt krótko_______________niezastąpiony OCR IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.02, 08:13 Gość portalu: snajper napisał(a): > Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > > > Przyznasz chyba, że niezależność jest warunkiem koniecznym bycia dobrym > > krytykiem. > > Wcale nie jestem pewien. Czy są w ogóle krytycy niezależni ? Każdy ma swojego > redaktora, sponsora. Każdy gdzieś swoje prace publikuje. Każdy jest od kogoś > zależny. Krytyk może być dobry, albo zły. Uczciwy, albo nieuczciwy. Ale nawet > krytyk nieuczciwy może być dobrym krytykiem. Nie kady ma redaktora czy sponsora. NIe każdy jest zależny. > > Tomasz Burek, to jeden najlepszych polskich krytyków literackich. > > Kto tak twierdzi ? I dlaczego tak uważa ? Ja tak twierdzę i nie tylko ja. Gdu będziesz stawiałtakie pytania rozmowę rozwleczemy dygresyjnie. > > Na łamach Gazety Wyborczej nie ma polemiki z takimi poglądami. Dlaczego? > > > Bo nie watro polemizować z poglądami fałszywymi w sposób oczywisty. Kto uzna jaki pogląd jest fałszywy w sposób oczywisty? Snajperze, właśnie na naszych oczach, w XX wieku, szczególnie w naszej cześci Europy większość poglądów z gruntu fałszywych, stało się prawdziwymi. > Czy jako mityczny opozycjonista, czy jako redaktor opiniotwórczej gazety. Piszesz i Michniku mityczny opozycjonista. Ważne jest o co walczył, podobnie jak Kuroń, Geremek. Są źródła. > > Zresztą trudno, aby w GW ukazywały się polemiki z każdym, kto tylko powie > cokolwiek o Michniku. Nie chodzi o polemikę z kimś, kto coś złego powiedział o Michniku. Chodzi o polemikę z odmiennymi poglądami, które są niewygodne. Dlaczego się mówi GAzeta Wybiórcza? Czy nie bez przyczyny? > > Ostatnio o dziwo ukazał się wywiad na łamach GW (tego dnia gdy pisałem do > Tyu > > o dekomunizacji), w którym Śpiewak broni dekomunizacji. Chyba idzie nowe : > ) > Widocznie uznano to za ważny głos w dyskusji i danu mu miejsce w numerze, Nie. Michnik jak pisze to pisze. Trawestacja słów Michnika o kimś innym. > > Tutaj trzeba sięgnąć do historii. Może będzie okazja. Z różnych źródeł mam > > > wiedzę, jak scenę polityczną wyobrażał sobie Michnik po okrągłym stole. > > Bardzo mało demokratycznie. > > Co Michnik sobie WYOBRAŻAŁ ? Jeśli będziesz takich argumentów używał, to marnie widzę Twoje szanse w naszej dyskusji. ;))) Wyobrażenia przeciwko czynom ? > Hiacyncie !!! Wyobrażał sobie scenę polityczną, ale po prostu przegrał. Porozmawiamy. Napisałem (chyba do Wojciecha), że pewnych faktów nie zna, bo sąwłaśnie przemilczane. Przykąłdowo, czy wiesz, że pomysłodawcą KOR-u był Macierewicz? Tenźe. Antoni :)) > > > > Pytający też ma jak widać swoje dobrze określone poglądy. BTW, kto te > n wyw > > > iad przeprowadzał i dla jakiego pisma ? > > > > Rozmowę przeprowadzili Cezary Michalski i Maciej Urbanowski w 1998 roku, d > la > > dwumiesięcznika Arcana, dawna podziemna krakowska Arka. > > Z tego co czytałem, to jest to prawicowe czasopismo, które Michnika i jemu > podobnych szacunkiem nie darzy. Widać to w tym wywiadzie. Piszących łączy stosunek do katolicyzmy. Różni autorzy piszą. Krakowskie, więc to o czymś mówi. No i jest kontynuacją Arki. > > Snajperze, wielu opozycjonistów zostało zepchniętych na margines. > > Jak zwykle. Dobrze że głowy zachowli na karku. ;)) Nie wiesz, że rewolucja > pożera swe dzieci ? A ci, co dziś krzyczą, to wcale nie ci odsunięci. To ci, > którzy czekali, aż się sytuacja wyklaruje, aby bezpiecznie u boku zwycięzcy > stanąć. MOże nie rewolucja, a rewolucjoniści. Na pewno Michnik, Kuroń , Modzelewski byli rewolucjonistami, chcieli naprawiać komunizm i zbawiać świat. Musiałbyś mi podać nazwiska tych opozycjonistów, którzy ponoć stali z boku. > >Michnik ma swoją wizję Polski. Właśnie gdy bedzięmy pisali o pojednaniu, tr > zeba > > bedzie najpierw odpwowiedzieć na pytanie. Jaka ma być Polska? > > Co nas łączy, a co nas dzieli. > > Każdy ma jakąś swoją wizję. I każdy stara się ją zrealizować. Nie, nie każdy. > Część interesuje się jedynie właśną osobą i własną przyszłością. Ale nie > Michnik. Bardzo trudno to rozgraniczyć. Fakty i czyny muszą świadczyć. > > Nie można oceniać zachowania robotników w Szczecienie w oderwaniu od reali > ów > > życia w Polsce w ostatnich latach. > > No nie, i jeszcze Szczecin !!! ;)) Krótko: zachowanie robotników wynika nie z > realiów życia w ostatnich latach, a z nawyków kilkudziesięciu lat życia w > komunie. Przyzwyczajenia, że zakład jest po to, abym miał gdzie pracować. Snajperze. Co mają zrobić ludzie którzy przez pięć miesięcy pracują i nie otrzymują pensji? Gdy są to matki samotnie wychowujące dzieci? Co im poradzisz? Konkretnie. Odddać sprawę do sądu? > > Tak na marginesie. Mogę powiedzieć, że jestem michnikologiem. Kiedyś napis > ałem > > że w polemice ze mną, Michnik by zginął od własnych słów :) > > Ale Michnik w takich przypadkach zwykł mawiać: anachronizm. :)) > > A czy zdania prawdziwe w konkretnych warunkach historycznych zachowują swą > wartość po przewrocie ? Chyba nie zawsze. Stąd być może to określenie - > anachronizm. Niemniej są to słowa Michnika. Trudno mówić o anachronizmie "kilkuletnim" mimo wszelkich mozliwych przewrotów. Ocenimy na przykładach. Pomoże nam OCR :) pozdrawiam Hiacynt ps. moze w koncu dzisiaj uda mi się zebrać myśli, ale mamy czas Odpowiedz Link Zgłoś
d_nutka Re: krótko_______________niezastąpiony OCR 29.08.02, 12:17 nie wiem co to OCR. ale do meritum wracając. Czy matematyk Hiacynt może napisać że "jeśli jakiś poglad jest z gruntu falszywy to po jakimś czasie staje się prawdziwy?" Dowód-historia 20 wieku. Hiacyncie-wybacz,ale nie rozumiem. Czy to jest zdanie matematyka czy filozofa czy polityka czy finansisty czy gracza( w dudy )?:)))) d. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Do Danutku o Linkotach i do Snajpera o źródłach IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.02, 13:13 d_nutka napisała: > nie wiem co to OCR. OCR to program do rozpoznawania tekstu. Danutko, na forum są linkoci, którzy gdy podasz im jakąś informację, proszą o link. Znaczna częśćich wiedzy pochodzi z sieci. Ja nie używam sieci do zbierania informacji, czy zdobywania wiedzy - od tego mam książki i prasę. Szczerze powiem, że wiedza linkotów - bez obrazy - jest bardzo powierzchowna. Może kiedyś, gdy sieć się rozwinie, zmienię o nich zdanie. > ale do meritum wracając. > Czy matematyk Hiacynt może napisać że "jeśli jakiś poglad jest z gruntu > falszywy to po jakimś czasie staje się prawdziwy?" > Dowód-historia 20 wieku. > Hiacyncie-wybacz,ale nie rozumiem. > Czy to jest zdanie matematyka czy filozofa czy polityka czy finansisty czy > gracza( w dudy )?:)))) > d. Danutko przecież przez pięćdziesiąt lat żyliśmy w jedynie słusznym ustroju, jednej słusznej ideologii, jednej słusznej ekonomii itd. itp Poglądy przeciwstawne, nieprawomyslne, fałszywe stały się prawdziwymi. Przecież w Polsce mamy samych demokratów :) pozdrawiam Hiacynt ps. z dużą przyjemnością przeczytałem Twój list do Snajpera Snajperze Jakie źródła uznasz za wiarygodne. Z wielką przyjemnością będę cytował Michnika, ale jeżeli powołam się na książkę Kaczyńskiego, w której pisze jak "wyobrażał" sobie kształt polskiej demokracji Michnik (jedna partia łącząca całą opozycję tudzież Kwaśniewskiego), to co z tym uczynisz? pozdrawiam Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper Do Hiacynta o źródłach. IP: 2.4.STABLE* / 10.1.1.* 29.08.02, 16:32 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > Snajperze > > Jakie źródła uznasz za wiarygodne. Z wielką przyjemnością będę cytował > Michnika, ale jeżeli powołam się na książkę Kaczyńskiego, w której pisze > jak "wyobrażał" sobie kształt polskiej demokracji Michnik(jedna partia łącząca > całą opozycję tudzież Kwaśniewskiego), to co z tym uczynisz? Bardzo trudno ocenić wiarygodność opisu czyichś wyobrażeń. No bo co ktoś zrobił, to wiemy. Ale co sobie wyobrażał ? Od wyobrażenia do czynu droga jakże daleka. Droga ? Wiele dróg. Wyobraźmy sobie państwo sprawiedliwe i opiekuńcze. Ileż jest dróg prowadzących do niego. Ileż jest dróg prowadzących i niedoprowadzających do niego. Na kilku już byliśmy. I co nam oceniać trzeba ? Wyobrażenie, drogę do wyobrażenia, czy cel rzeczywiście osiągnięty ? ;))) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper Do Hiacynta. IP: 2.4.STABLE* / 10.1.1.* 29.08.02, 17:31 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > Nie kady ma redaktora czy sponsora. NIe każdy jest zależny. Odpowiem Ci tak jak d_nutce. I tu się zgadzamy. Lepiej, żeby krytyk nie miał nad sobą szefa, sponsora, nie był zobligowany układami towarzyskimi. Lepiej aby tak samo lubił wszystkich twórców, aby nie musiał się martwić gdzie swoją krytykę wydrukuje. Lepiej. Czy dużo jest tak niezależnych krytyków ? Czy Burek jest tak niezależnym krytykiem ? > > > Na łamach Gazety Wyborczej nie ma polemiki z takimi poglądami. Dlaczego? > > > > Bo nie watro polemizować z poglądami fałszywymi w sposób oczywisty. > > Kto uzna jaki pogląd jest fałszywy w sposób oczywisty? Snajperze, właśnie na > naszych oczach, w XX wieku, szczególnie w naszej cześci Europy większość > poglądów z gruntu fałszywych, stało się prawdziwymi. Logika uzna. Skoro ktoś JEST w centrum, nie można mu zarzucać, że podstępnie chce się do tego centrum wślizgnąć. > > Czy jako mityczny opozycjonista, czy jako redaktor opiniotwórczej gazety. > > Piszesz i Michniku mityczny opozycjonista. Ważne jest o co walczył, podobnie > jak Kuroń, Geremek. Są źródła. O wolność, o demokrację, o wolny rynek, i o parę innych rzeczy. Nie tylko on zresztą. Także Macierewicz, Walentynowicz, Gwiazda, Szaniawski, Dziewanowski, Bujak, Celiński i wielu, wielu innych. > > Zresztą trudno, aby w GW ukazywały się polemiki z każdym, kto tylko powie > > cokolwiek o Michniku. > > Nie chodzi o polemikę z kimś, kto coś złego powiedział o Michniku. Chodzi o > polemikę z odmiennymi poglądami, które są niewygodne. Dlaczego się mówi GAzeta > Wybiórcza? Czy nie bez przyczyny? Ja tak nie mówię. A dlaczego się mówi Radio MaRyja ? Bo się go nielubi. Podobnie jest z G Wybiórczą. A polemiki z innymi poglądami są obecne. > > > Ostatnio o dziwo ukazał się wywiad na łamach GW (tego dnia gdy pisałem do > > > Tyu o dekomunizacji), w którym Śpiewak broni dekomunizacji. Chyba idzie n > > > owe :) > > > Widocznie uznano to za ważny głos w dyskusji i danu mu miejsce w numerze, > > Nie. Michnik jak pisze to pisze. Trawestacja słów Michnika o kimś innym. Nie rozumiem. To chyba dobrze, że udostępnili swoje łamy odmiennym poglądom ? > > > Tutaj trzeba sięgnąć do historii. Może będzie okazja. Z różnych źródeł mam > > > wiedzę, jak scenę polityczną wyobrażał sobie Michnik po okrągłym stole. > > > Bardzo mało demokratycznie. > > > > Co Michnik sobie WYOBRAŻAŁ ? Jeśli będziesz takich argumentów używał, to > > marnie widzę Twoje szanse w naszej dyskusji. ;))) Wyobrażenia przeciwko > > czynom ? Hiacyncie !!! > > Wyobrażał sobie scenę polityczną, ale po prostu przegrał. Porozmawiamy. > Napisałem (chyba do Wojciecha), że pewnych faktów nie zna, bo sąwłaśnie > przemilczane. Przykąłdowo, czy wiesz, że pomysłodawcą KOR-u był Macierewicz? > Tenźe. Antoni :)) Być pomysłodawcą, a działać z otwrtą przyłbicą, gdy w każdej chwili mogli posadzić lub scieżkę zdrowia zafundować, to co innego. Ale np Olszewski w KORze działał. > > > Snajperze, wielu opozycjonistów zostało zepchniętych na margines. > > > > Jak zwykle. Dobrze że głowy zachowli na karku. ;)) Nie wiesz, że rewolucja > > pożera swe dzieci ? A ci, co dziś krzyczą, to wcale nie ci odsunięci. To ci, > > którzy czekali, aż się sytuacja wyklaruje, aby bezpiecznie u boku zwycięzcy > > stanąć. > > MOże nie rewolucja, a rewolucjoniści. Na pewno Michnik, Kuroń , Modzelewski > byli rewolucjonistami, chcieli naprawiać komunizm i zbawiać świat. > Musiałbyś mi podać nazwiska tych opozycjonistów, którzy ponoć stali z boku. Och, choćby Krzaklewski, Buzek, prawie cała >wierchuszka< AWS, obecnej Solidarności. > > Każdy ma jakąś swoją wizję. I każdy stara się ją zrealizować. Nie, nie każdy > > Część interesuje się jedynie właśną osobą i własną przyszłością. Ale nie > > Michnik. > > Bardzo trudno to rozgraniczyć. Fakty i czyny muszą świadczyć. To porównaj karierę, a raczej pęd do władzy niedoszłego prezydenta Krzaklewskiego i Michnika. Fakty i czyny świadczą. > > > Nie można oceniać zachowania robotników w Szczecienie w oderwaniu od reali > > > ów życia w Polsce w ostatnich latach. > > > > No nie, i jeszcze Szczecin !!! ;)) Krótko: zachowanie robotników wynika nie > > z realiów życia w ostatnich latach, a z nawyków kilkudziesięciu lat życia w > > komunie. Przyzwyczajenia, że zakład jest po to, abym miał gdzie pracować. > > Snajperze. Co mają zrobić ludzie którzy przez pięć miesięcy pracują i nie >otrzymują pensji? Gdy są to matki samotnie wychowujące dzieci? Co im poradzisz? > Konkretnie. Odddać sprawę do sądu? Podjąć decyzję. Albo rezygnują ze swojej obecnej pracy, zakład podają do sądu i szukają sobie innego zatrudnienia. Albo z nadzieją, że przyjdą lepsze czasy próbują ratować swój zakład, ale wtedy nie strajkują, nie biją prezesa. > > A czy zdania prawdziwe w konkretnych warunkach historycznych zachowują swą > > wartość po przewrocie ? Chyba nie zawsze. Stąd być może to określenie - > > anachronizm. > > Niemniej są to słowa Michnika. Trudno mówić o anachronizmie "kilkuletnim" > mimo wszelkich mozliwych przewrotów. Ocenimy na przykładach. > Pomoże nam OCR :) Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt ___________do Snajpera o pędzie do władzy Michnika IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.02, 21:57 Gość portalu: snajper napisał(a): "Bardzo trudno ocenić wiarygodność opisu czyichś wyobrażeń. No bo co ktoś zrobił, to wiemy. Ale co sobie wyobrażał ? Od wyobrażenia do czynu droga jakże daleka. Droga ? Wiele dróg. Wyobraźmy sobie państwo sprawiedliwe i opiekuńcze. Ileż jest dróg prowadzących do niego. Ileż jest dróg prowadzących i niedoprowadzających do niego. Na kilku już byliśmy. I co nam oceniać trzeba ? Wyobrażenie, drogę do wyobrażenia, czy cel rzeczywiście osiągnięty ? ;)))" Snajperze napisałem, jak sobie wyobrażał kształt demokracji, to nie znaczy jaką miał koncepcję. Może to znaczyć, że podejmował róźne kroki, by swoją koncepcję urzeczywistnić. W takim, przypadku również mówimy - jak sobie wyobrażał demokrację. Prawda? Dysponuję świadectwami, co czynił Michnik by po stronie solidarnościowej powstała tylko jedna partia, między innymi słowami Jarosława Kaczyńskiego - jednego z najzręczniejszych politwyków tamtego okresu i Zdzisława Najdera, przewodniczącego Komitetu Obywatelskiego. Dlatego pytałem się Ciebie, co z takimi źródłami uczynisz? Czy zbędziesz je słowami - są to przeciwnicy polityczni Michnika, nie są dla mnie wiarygodni? --------------------------------------------------------- Hiacynt: (Michnik) Wyobrażał sobie scenę polityczną, ale po prostu przegrał. Porozmawiamy.Napisałem (chyba do Wojciecha), że pewnych faktów nie zna, bo są właśnie przemilczane. Przykładowo, czy wiesz, że pomysłodawcą KOR-u był Macierewicz? Tenźe. Antoni :)) Snajper: Być pomysłodawcą, a działać z otwrtą przyłbicą, gdy w każdej chwili mogli posadzić lub scieżkę zdrowia zafundować, to co innego. Ale np Olszewski w KORze działał. -------------------------------------------------- Otóź Snajperze. Pisząc być pomysłodawcą, a działać z otwartą przyłbicą to co innego sugerujesz, że Macierewicz nie działał? Dodatkowo by wzmocnić swoje słowa podajesz przykłąd "działacza" Olszwewskiego. Jesteś w błędzie, niezawinionym przez siebie - pozostajesz pod zbyt wielkim wpływem GW :) Dajesz przykład Olszewskiego, który działał w KORze, czyli dodatkowo akcentujesz brak działąń ze strony Macierewicza. Kilka faktów. Otóż zwróć uwagę, że ja napisałem o Macierewiczu - pomysłodawca. Nie napisałem twórca, gdyż mógłbyś się "przyczepić" słowa "twórca". Oto cytat z Dziennika Mariana Brandysa - męża Haliny Mikołajskiej ( w dzienniku są podane inne smaczne fakty - na przykład o Kuroniu. "Milicja aresztowała członka KOR-u Antoniego Macierewicza (ten młody naukowiec iberysta był rzeczywistym twórcą koncepcji korowskiej) i jedenastu studentów, znajdujących się w jego mieszkaniu." To była młodzieź z tzw. Czarnej Jedynki. Za Leksykonem Opozycji Politycznej Dariusza Cecudy podaję: "Czarna Jedynka - środowisko harcerskie, działające w szczepie harcerskim w Liceum im. Tadeusza Rejtana w Warszawie, z którego wywodziło się paru członków KOR. Z "Czarną Jedynką" wiąże się bezpośrednio "Gromada Włóczęgów" (krąg starszych), skupiająca instruktorów i harcerzy z "Czarnej Jedynki", zarówno tych którzy już ukończyli liceum, jak i tych, którzy jeszcze się uczyli. Z tego środowiska wyszli Piotr Naimski i Antoni Macierewicz - członkowie KOR; Urszula Doroszewska, Ludwik Dorn, Maciej Gugulski - redaktorzy GŁOSU; Marek Barański - Towarzystwo Kursów Naukowych. "Gromada Włóczęgów" stworzyła zasadniczy zrąb ekipy organizującej pomoc dla robotników "Ursusa" po czerwcu 1976 r." Macierewicz ze swoimi studentami, stworzy zasadniczy zrąb pomocy dla robotników. Kuroń w tym czasie był w wojsku w Białymstoku, a Michnik został członkiem KOR-u dopiero w maju 1977 roku. Gdzie można się o tym dowiedzieć? Czy to nie jest przemilcznie? Czy czytałeś co pisała Wyborcza z okazji 25 rocznicy założenia Komitetu Obrony Robotników? czy wiesz dlaczego odszedł z KOR-u jeden z założycieli Wojciech Ziembinski? Więc Snajperze, już wiesz, że z "otwartą przyłbicą" pobłądziłeś? > Och, choćby Krzaklewski, Buzek, prawie cała >wierchuszka< AWS, obecnej > Solidarności. Snajperze, Krzaklewski działałw opozycji, działał w pierwszej Solidarności. NIe mogę napisać co robił, ale czytałem. MOżesz mi wierzyć. Wiem co Buzek robił na I zjeździe Solidarności, nie mógł być człowiekiem z nikąd. Ale nie jestem o nim dobrego zdania. > > Bardzo trudno to rozgraniczyć. Fakty i czyny muszą świadczyć. > > To porównaj karierę, a raczej pęd do władzy niedoszłego prezydenta > Krzaklewskiego i Michnika. Fakty i czyny świadczą. Piszesz o pędzie do włądzy. Cóż powiesz gdy zacytuję Kuronia? Co Kuroń sądzi o Michniku? Jeżeli chodzi o pęd do władzy, to Michnik znajdzie się w pierwszym szeregu. Nie mogę się wystrzelać :)) > > Co mają zrobić ludzie którzy przez pięć miesięcy pracują i nie > >otrzymują pensji? Gdy są to matki samotnie wychowujące dzieci? >> Co im poradzisz? > > Konkretnie. Odddać sprawę do sądu? > > Podjąć decyzję. Albo rezygnują ze swojej obecnej pracy, zakład podają do sądu i szukają sobie innego zatrudnienia. Albo z nadzieją, że przyjdą lepsze czasy > próbują ratować swój zakład, ale wtedy nie strajkują, nie biją prezesa. Snajperze, bardzo teoretycznie to widzisz. Optymistycznie. Pozdrawiam serdecznie Snajperze. Hiacynt ps. ciągle dygresyjnie piszę, a Tyu czeka na tezy, najlepiej myśli mi się reakcyjnie, ale na cóż tu zareagować :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper O pędzie do władzy Michnika - do Hiacynta. IP: *.acn.waw.pl 29.08.02, 22:43 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > Snajperze > napisałem, jak sobie wyobrażał kształt demokracji, to nie znaczy jaką miał > koncepcję. Może to znaczyć, że podejmował róźne kroki, by swoją koncepcję > urzeczywistnić. W takim, przypadku również mówimy - jak sobie wyobrażał > demokrację. Prawda? > Dysponuję świadectwami, co czynił Michnik by po stronie solidarnościowej > powstała tylko jedna partia, między innymi słowami Jarosława Kaczyńskiego - > jednego z najzręczniejszych politwyków tamtego okresu i Zdzisława Najdera, > przewodniczącego Komitetu Obywatelskiego. > Dlatego pytałem się Ciebie, co z takimi źródłami uczynisz? > Czy zbędziesz je słowami - są to przeciwnicy polityczni Michnika, > nie są dla mnie wiarygodni? Dążenie do skupienia całej opozycji (a nawet więcej) w jednej partii, to nic nagannego. Wielu polityków dąży do scalenia swojej części sceny politycznej w jeden organizm. Lewicy to się udało, prawicy, poza chwilowym sukcesie Krzaklewskiego - nie. Czy taka koncepcja zaprzecza ideałom demokracji ? Na pewno nie. Co zrobię ze źródłami ? Na pewno ich machnę na nie ręką, jeśli tylko będą obiektywnie opisywać rzeczywistość. > --------------------------------------------------------- > Hiacynt: > (Michnik) Wyobrażał sobie scenę polityczną, ale po prostu przegrał. > Porozmawiamy.Napisałem (chyba do Wojciecha), że pewnych faktów nie zna, > bo są właśnie przemilczane. Przykładowo, czy wiesz, że pomysłodawcą KOR-u > był Macierewicz? > Tenźe. Antoni :)) > > Snajper: > Być pomysłodawcą, a działać z otwrtą przyłbicą, gdy w każdej chwili mogli > posadzić lub scieżkę zdrowia zafundować, to co innego. > Ale np Olszewski w KORze działał. > -------------------------------------------------- > > Otóź Snajperze. Pisząc być pomysłodawcą, a działać z otwartą przyłbicą to co > innego sugerujesz, że Macierewicz nie działał? Dodatkowo by wzmocnić swoje > słowa podajesz przykłąd "działacza" Olszwewskiego. Jesteś w błędzie, > niezawinionym przez siebie - pozostajesz pod zbyt wielkim wpływem GW :) > Dajesz przykład Olszewskiego, który działał w KORze, czyli dodatkowo > akcentujesz brak działąń ze strony Macierewicza. > Kilka faktów. Otóż zwróć uwagę, że ja napisałem o Macierewiczu - pomysłodawca. > Nie napisałem twórca, gdyż mógłbyś się "przyczepić" słowa "twórca". > Oto cytat z Dziennika Mariana Brandysa - męża Haliny Mikołajskiej (w dzienniku > są podane inne smaczne fakty - na przykład o Kuroniu. > > "Milicja aresztowała członka KOR-u Antoniego Macierewicza (ten młody naukowiec > iberysta był rzeczywistym twórcą koncepcji korowskiej) i jedenastu studentów, > znajdujących się w jego mieszkaniu." > > To była młodzieź z tzw. Czarnej Jedynki. > Za Leksykonem Opozycji Politycznej Dariusza Cecudy podaję: > "Czarna Jedynka - środowisko harcerskie, działające w szczepie harcerskim > w Liceum im. Tadeusza Rejtana w Warszawie, z którego wywodziło się > paru członków KOR. Z "Czarną Jedynką" wiąże się bezpośrednio > "Gromada Włóczęgów" (krąg starszych), skupiająca instruktorów i harcerzy z > "Czarnej Jedynki",zarówno tych którzy już ukończyli liceum, jak i tych, którzy > jeszcze się uczyli. Z tego środowiska wyszli Piotr Naimski i Antoni > Macierewicz- członkowie KOR; Urszula Doroszewska, Ludwik Dorn, Maciej Gugulski > - redaktorzy GŁOSU; Marek Barański - Towarzystwo Kursów Naukowych. > "Gromada Włóczęgów" stworzyła zasadniczy zrąb ekipy organizującej pomoc dla > robotników "Ursusa" po czerwcu 1976 r." > Macierewicz ze swoimi studentami, stworzy zasadniczy zrąb pomocy dla > robotników. Kuroń w tym czasie był w wojsku w Białymstoku, a Michnik został > członkiem KOR-u dopiero w maju 1977 roku. Gdzie można się o tym dowiedzieć? >Czy to nie jest przemilcznie? Czy czytałeś co pisała Wyborcza z okazji 25roczni > cy założenia Komitetu Obrony Robotników? czy wiesz dlaczego odszedł z KOR-u > jeden z założycieli Wojciech Ziembinski? > Więc Snajperze, już wiesz, że z "otwartą przyłbicą" pobłądziłeś? Biję się w piersi. :)) Tak to jest, gdy pisze się z pracy ufając własnej, jakże zawodnej pamięci. A Olszewskiego wspomniałem, abyś nie myslał, że tylko tzw katolewicę w KORze widzę. > > Och, choćby Krzaklewski, Buzek, prawie cała >wierchuszka< AWS, obecnej > > Solidarności. > > Snajperze, Krzaklewski działał w opozycji, działał w pierwszej Solidarności. >NIe mogę napisać co robił, ale czytałem. MOżesz mi wierzyć. Wiem co Buzek robił > na I zjeździe Solidarności, nie mógł być człowiekiem z nikąd. Ale nie jestem > o nim dobrego zdania. Może i działał. Podobnie jak i pozostałe 11 milionów członków. ;)) Istotne jest, że zachowuje się jak twórca Solidarności, a twórców traktuje jak kandydatów na członków. I nie tylko Maryjan. To jest zawłaszczanie tego, czym solidarność była. > > > Bardzo trudno to rozgraniczyć. Fakty i czyny muszą świadczyć. > > > > To porównaj karierę, a raczej pęd do władzy niedoszłego prezydenta > > Krzaklewskiego i Michnika. Fakty i czyny świadczą. > > Piszesz o pędzie do włądzy. Cóż powiesz gdy zacytuję Kuronia? > Co Kuroń sądzi o Michniku? Jeżeli chodzi o pęd do władzy, to Michnik > znajdzie się w pierwszym szeregu. Nie mogę się wystrzelać :)) To zacytuj. Do stanowisk politycznych nie kandydował. > > Podjąć decyzję.Albo rezygnują ze swojej obecnej pracy, zakład podają do sądu > i szukają sobie innego zatrudnienia. Albo z nadzieją, że przyjdą lepsze czasy > > próbują ratować swój zakład, ale wtedy nie strajkują, nie biją prezesa. > > Snajperze, bardzo teoretycznie to widzisz. Optymistycznie. To nie teoria. To są jak najbardziej praktyczne rozwiązania. A sedno jest takie: skoro ktoś decyduje się pracować mimo niewypłacania pensji, to niech nie mają pretensji, że nie ma pensji. Bo to jest ICH decyzja, decyzja aby pracować bez wunagrodzenia. > Pozdrawiam serdecznie Snajperze. > > Hiacynt > > ps. ciągle dygresyjnie piszę, a Tyu czeka na tezy, najlepiej myśli mi się > reakcyjnie, ale na cóż tu zareagować :)) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt praca IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.02, 23:08 Gość portalu: snajper napisał(a): > Dążenie do skupienia całej opozycji (a nawet więcej) w jednej partii, to nic > nagannego. Wielu polityków dąży do scalenia swojej części sceny politycznej w > jeden organizm. Lewicy to się udało, prawicy, poza chwilowym sukcesie > Krzaklewskiego - nie. Czy taka koncepcja zaprzecza ideałom demokracji ? Na > pewno nie. > > Co zrobię ze źródłami ? Na pewno ich machnę na nie ręką, jeśli tylko będą > obiektywnie opisywać rzeczywistość. Snajperze nma starcie próbę stworzenia nowego Frontu Jedności Narodowej trudno nazwać budowaniem demokracji. Tym bardziej, że Kwaśniewski biegał po ZCŚ, uradowany, że znajdzie się w jednej partii z Michnikiem. Ale co to znaczy - źródła obiektywnie opisujące rzeczywistość :) > Biję się w piersi. :)) Tak to jest, gdy pisze się z pracy ufając własnej, jakże > > zawodnej pamięci. > > A Olszewskiego wspomniałem, abyś nie myslał, że tylko tzw katolewicę w KORze > widzę. Wiem, dlaczego Olszewskiego wspomniałeś. > > > > Och, choćby Krzaklewski, Buzek, prawie cała >wierchuszka< AWS, > obecnej > > > Solidarności. > > > > Snajperze, Krzaklewski działał w opozycji, działał w pierwszej Solidarnośc > i. > >NIe mogę napisać co robił, ale czytałem. MOżesz mi wierzyć. Wiem co Buzek r > obił > > na I zjeździe Solidarności, nie mógł być człowiekiem z nikąd. Ale nie jest > em > > o nim dobrego zdania. > > Może i działał. Podobnie jak i pozostałe 11 milionów członków. ;)) Istotne > jest, że zachowuje się jak twórca Solidarności, a twórców traktuje jak > kandydatów na członków. I nie tylko Maryjan. To jest zawłaszczanie tego, czym > solidarność była. Ja krzaklewskiego pozytywnie odbieram, był skuteczny. Jednak to dzięki niemu AWS wygrał wybory. Natomiast za to, co było potem, obwiniam przede wszystkim Buzka. Gdy odsunięto Krzaklewskiego okazało się, że właśnie Buzek był wielkim nieporozumieniem. Początkiem końca rządów AWS było odejście Walendziaka, gdy wygrała z nim spóldzielnia z tw. Tomaszewskim na czele. > > Piszesz o pędzie do włądzy. Cóż powiesz gdy zacytuję Kuronia? > > Co Kuroń sądzi o Michniku? Jeżeli chodzi o pęd do władzy, to Michnik > > znajdzie się w pierwszym szeregu. Nie mogę się wystrzelać :)) > > To zacytuj. Do stanowisk politycznych nie kandydował. Władza, to nie tylko stanowiska. Michnik Postawił na Kwaśniewskiego, a tymczasem Miller pokrzyżował im szyki. Zobaczymy. > To nie teoria. To są jak najbardziej praktyczne rozwiązania. A sedno jest > takie: skoro ktoś decyduje się pracować mimo niewypłacania pensji, to niech > nie mają pretensji, że nie ma pensji. Bo to jest ICH decyzja, decyzja aby pracować > bez wunagrodzenia. Powtórzę. Bardzo teoretycznie to widzisz, jak powinno być. Jest bezrobocie, nie ma pracy. Nie można ryzykować i zrezygnować z jedynej pracy, gdy ma się rodzinę. Ludzie się czepiają każdej nadziei. Odejść i co dalej? Uważam, że nie masz racji. Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper O pracy, demokracji i Michniku. IP: *.acn.waw.pl 31.08.02, 20:25 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > Snajperze > > nma starcie próbę stworzenia nowego Frontu Jedności Narodowej trudno nazwać > budowaniem demokracji. Demokracja polega na tym, że każdy może próbować budoawać partię jaka mu się zamrz. Czy tę możliwość chcesz Michnikowi zabrać ? Czymże innym była AWS, jak nie PFJN (Prawicowym Frontem JN) ? Z parytetami, podziałem stanowisk i całym tym komunistycznym sztafażem. > Tym bardziej, że Kwaśniewski biegał po ZCŚ, uradowany, > że znajdzie się w jednej partii z Michnikiem. Ale co to znaczy - źródła > obiektywnie opisujące rzeczywistość :) Niekłamiące. :)) > Ja krzaklewskiego pozytywnie odbieram, był skuteczny. Jednak to dzięki niemu > AWS wygrał wybory. Natomiast za to, co było potem, obwiniam przede wszystkim > Buzka. Gdy odsunięto Krzaklewskiego okazało się, że właśnie Buzek był wielkim > nieporozumieniem. Początkiem końca rządów AWS było odejście Walendziaka, gdy > wygrała z nim spóldzielnia z tw. Tomaszewskim na czele. No to tu także się różnimy. Owszem skupienie partyjek w AWS było jego zasługą. Lecz nietety później zmarnował to, co przedtem zdobył. Jego zakulisowe rozgrywki personalne, wlaki we własnym obozie, niepohamowany pęd do prezydentury... > > > Piszesz o pędzie do włądzy. Cóż powiesz gdy zacytuję Kuronia? > > > Co Kuroń sądzi o Michniku? Jeżeli chodzi o pęd do władzy, to Michnik > > > znajdzie się w pierwszym szeregu. Nie mogę się wystrzelać :)) > > > > To zacytuj. Do stanowisk politycznych nie kandydował. > > Władza, to nie tylko stanowiska. Michnik Postawił na Kwaśniewskiego, a > tymczasem Miller pokrzyżował im szyki. Zobaczymy. Miller pokrzyżował im szyki ? A co im pokrzyżował, bo dla mnie jest to nowina. > > To nie teoria. To są jak najbardziej praktyczne rozwiązania. A sedno jest > > takie: skoro ktoś decyduje się pracować mimo niewypłacania pensji, to niech > > nie mają pretensji, że nie ma pensji. Bo to jest ICH decyzja, decyzja aby > > pracować bez wunagrodzenia. > > Powtórzę. Bardzo teoretycznie to widzisz, jak powinno być. Jest bezrobocie, > nie ma pracy. Jest bezrobocie, ale nie znaczy to, że nie ma pracy. Ni ema pracy dla wszystkich. Dla większości praca jest. Każdy może się starć aby znaleźć się w tej większości. > Nie można ryzykować i zrezygnować z jedynej pracy, gdy ma się rodzinę. Przecież skoro nie płacą, to tak jakby się pracy nie miało. Prawda ? > Ludzie się czepiają każdej nadziei. Odejść i co dalej? Aaaaa, skoro czepiają się nadziei i DECYDUJĄ się zostać w zakładzie, który nie płaci, to niech potem o tej swojej DECYZJI pamiętają. > Uważam, że nie masz racji. Ja oczywiście uważam inaczej. ;)) > Hiacynt Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt o różowych i czerwonych do Snajpera :) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.02, 22:05 Gość portalu: snajper napisał(a): > Demokracja polega na tym, że każdy może próbować budoawać partię jaka mu się > zamrz. Czy tę możliwość chcesz Michnikowi zabrać ? Czymże innym była AWS, jak > nie PFJN (Prawicowym Frontem JN) ? Z parytetami, podziałem stanowisk i całym > tym komunistycznym sztafażem. Gdy powstał AWS było SLD, PSL, UW, UPR i wiele innych mniejszych partii. Nie da się tego porównać z zakulisowynmi działaniami Michnika i Geremka, którzy na bazie Solidarności chcieli zbudować jedną partię, o zabarwieniu lewicowym. Kaczyński to uniemożliwił. > > Władza, to nie tylko stanowiska. Michnik Postawił na Kwaśniewskiego, a > > tymczasem Miller pokrzyżował im szyki. Zobaczymy. > > Miller pokrzyżował im szyki ? A co im pokrzyżował, bo dla mnie jest to nowina. Jak to? Przecież Unia Wolności wspólnie z SLD miała rządzić. Wynik wyborów, zwycięstwo Millera i jego bardzo silna pozycja w SLD pokrzyżowały plany Kwaśniewskiego. Deficyt czasu uniemożliwia chwilowo sięgnięcie do źródeł. pozdrawiam Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper O koalicjach i innych sprawach do Hiacynta. IP: *.acn.waw.pl 05.09.02, 02:14 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > Gdy powstał AWS było SLD, PSL, UW, UPR i wiele innych mniejszych partii. > Nie da się tego porównać z zakulisowynmi działaniami Michnika i Geremka, > którzy na bazie Solidarności chcieli zbudować jedną partię, o zabarwieniu > lewicowym. Kaczyński to uniemożliwił. Zanim jakakolwiek partia powstanie, niezbędne są zakulisowe działania. Konwent Katarzyny pamiętasz ? Tak więc w zakulisowości nie widzę nic zdrożnego. W dążeniach do skupienia sił demokratyczno-restytucyjnych w jednej partii też nic złego nie ma. Jest to do dziś marzeniem wielu polityków. Nieliczni mieli szanse to marzenie spełnić. Wydaje mi się, że jednym z nich był Michnik. Inną taką postacią był Mazowiecki. Tak więc nadal nie widzę nic złego w chęciach Michnika. Tam, gdzie Ty widzisz wraże knowania, ja widzę najnormalniejszą działalność polityczną. > > > Władza, to nie tylko stanowiska. Michnik Postawił na Kwaśniewskiego, a > > > tymczasem Miller pokrzyżował im szyki. Zobaczymy. > > > > Miller pokrzyżował im szyki ? A co im pokrzyżował, bo dla mnie jest to > > nowina. > > Jak to? Przecież Unia Wolności wspólnie z SLD miała rządzić. Wynik wyborów, > zwycięstwo Millera i jego bardzo silna pozycja w SLD pokrzyżowały plany > Kwaśniewskiego. Deficyt czasu uniemożliwia chwilowo sięgnięcie do źródeł. Piszesz, że wygrana SLD pokrzyżowała plany Kwaśniewskiego. Czy w planach K. była przegrana SLD ? W takim razie jakoś nie widziałem, aby starał się te plany realizować. Nieudacznik z tego naszego prezydenta. Starał się, aby jego partia wybory przegrała, a tu klęska, partia wygrywa. No i jak Kwaśniewski teraz wygląda ? Hiacyncie, sojusz UW z SLD byłby na pewno dla Polski korzystniejszy, niż sojusz SLD z PSL. Co zresztą na każdym kroku obecnie widać. Czy dla celów ambicjonalnych gotów jesteś źle Polsce życzyć ? ;))))) Co na to odpowiesz ? Pozdrawiam. > > Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
limakty Na moście w Avignon... 27.08.02, 11:28 Podjechałem złotym rydwanem na skraj mostu...był piękny ciepły wieczór,a gwiazdy mydlanym uśmiech baraszkowały z leniwym księżycem. Dostrzegłem dostojne ciemne zarysy wielu znanych mi ludzi,poruszających się w takt znanej mi melodii:-"...tańczą panowie,tańczą panie na moście..."O jest Tyu wpatrzony w oczy Carminy...Tete, co Ty taka zazdrosna o niego...Tyu nie zerkaj okiem na Nią zza pleców Carminy ...a Ty Kunce?Czy jest miejsce na moją osobę...czyzby Tyu zaklepał wszystkie tańce.Mariuszu, widzisz w dali te dwa cienie zbliżające się w potwornym dygocie?Zgadnij kto to jest? Most w Avignon żyje swoim namiętnym tańcem...tylko upiory stoją z boku naciskając fałszywe klawisze. Swit, tylko on... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plastuś.w na jagody! <:) IP: *.net.bialystok.pl / 10.102.11.* 27.08.02, 14:31 Świat jak z bajki – a prawdziwy!! Długo na to czekać trzeba, Aż się wicher ukoleba, Aż drożyny mech wygładzi, Aż nas dzięcioł poprowadzi, Aż się w dziuplach pośpią sowy, Aż zadrzemie dziad borowy, Aż obeschną w trawach rosy, Aż utkają dywan wrzosy. Wtedy – niech się co chce dzieje, Dalej, dzieci! Idźmy w knieje! ................................................ Żeby tylko, chowaj Rozumie, Nie napotkać gdzie ślimaka... Jak nic drogę zajść nam może, A to straszny zawadiaka! Płaszcz zwinięty ma na grzbiecie, Różki stawia na widecie. Wali tego cała rota: – Raz, dwa, trzy, i marsz, piechota! A nad nimi lecą osy, Grają, trąbią wniebogłosy, Aż się echa w boru gonią... Nie zaczepiaj, bo pod bronią! Zaraz brzęk się ozwie krótki, Do ataku brzęk pobudki, Zaraz idą na bagnety... Utnie która?– Gwałtu, rety! A tam siedzi we fortecy Pająk, co ma krzyż przez plecy I krzyżakiem się nazywa: Bestia sroga a złośliwa! Myślisz – nic,, a tu zasadzka: Jak nie chwyci cię znienacka, Jak nie zwiąże w łyka, w sznury, To nie poznasz własnej skóry. I choć nic cię nie zaboli, Wziętyś, bratku, do niewoli! Co krok strachy, co krok trwogi... Z wojskiem ciągną marudery Gąsienice w poprzek drogi; A od głównej gdzieś kwatery Adiutanty złotem świecą, Na motylich skrzydłach lecą, Aż im z czubów idzie para: – Lewo w tył, i – naprzód, wiara! ................................................ Zanim dojdziem, zanim staniem, Pod borowych szumów graniem, Nim na roścież, się otworzy Świat borowy, nasz, a boży, Posłuchajcie, jak w poranek Na czernice, na jagody Szedł do boru mały Janek, Jakie w boru miał przygody Ledwo ranne słonko wstało, Patrzcie tylko, już jest w lesie! Między sosny idzie śmiało, Dwie krobeczki w ręku niesie; Kapelusik wziął czerwony, Żeby go się bały wrony, A choć serce mu kołata, Nic nie pyta! kawał chwata! – Na bok, tarnie i wikliny! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # Rozpirzam pierzyny damomDmucham puszystym puch.Dl IP: *.wroclaw.tpnet.pl 27.08.02, 14:33 Wszystko dla pierza Pani dla pierza! Odpowiedz Link Zgłoś
limakty Re: Na moście w Avignon... 27.08.02, 14:35 Świt zamazuje bladym kolorem twarz leniwego miesiąca, gwiazdki figlarnie wskakują w uśmiechnięte usta tego leniwca. Jeszcze tylko ostatnie takty melodii.Widze w dali Perli,Tumisie,Snajpera,Ele...tak kończy się subtelne kołysanie ludzkiej beztroski.Nadchodzi czas pychy , walki, osobistych przepychanek...nadchodzio czas świtu.Teraz most w Avignon posiadły w swoje władanie potwory skrecające się konwulsyjnie w chocholim tańcu. Most w Avignon czeka na mój złoty rydwan , którym podwiozę wieczorem wypełniającą go niezkazitelną miłość. Odpowiedz Link Zgłoś
carmina Ależ sobie (l)śnicie.....:) 27.08.02, 21:53 Rozbłyski jak race świetlne, dzieki nim trafiłam z plątaniny Bardzo Waznych Spraw ( czytaj: eh, real :) ). Trzeba było się przedzierać, las taki gęsty, ciemniejący jakby z całą premedytacją za szybko. Puchacz. Trzask suchej gałązki...Już poczułam dreszcz jak z Blair Witch Project....ojjjej...i wtedy dostrzegłam śwatełko migotliwe. Taka zwykla mała swieczka na oknie, ogarek nieledwie... A potem doszedł mnie gwar Kulturalny. I przypomniałam sobie, że bardzo lubię tu się znaleźć. A im bardziej nie mogę tym bardziej tu zdążam. Na razie ide poczytać biuletyn kulturalny Monsieur Hasza. A potem...chyba...kotki dwa :) C Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Dobrej nocy :)) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.08.02, 22:37 carmina napisała: > Rozbłyski jak race świetlne, dzieki nim trafiłam z plątaniny Bardzo Waznych > Spraw ( czytaj: eh, real :) ). Trzeba było się przedzierać, las taki gęsty, > ciemniejący jakby z całą premedytacją za szybko. (...) I przypomniałam sobie, że > bardzo lubię tu się znaleźć. Cztery dni sobie Carmino przypominałaś :), i cztery dni się przedzierałaś do nas. Oki, BWS ciebietrzymało. Dobrej nocy życzę. I zapamiętaj drogę :)) Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
carmina Re: Dobrej nocy :)) 27.08.02, 22:41 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > Cztery dni sobie Carmino przypominałaś :), i cztery dni się przedzierałaś do > nas. Oki, BWS ciebietrzymało. Dobrej nocy życzę. I zapamiętaj drogę :)) > > Hiacynt Dziekuję, przyjacielu, zapamiętam na pewno. Jednak....nie gaście tej malej swieczki, ok? Tak na wszelki :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tete Re: Dobrej nocy :)))))) IP: *.telan.pl 27.08.02, 23:16 Nie gaście !!! Mnie także się przyda małe światełko... Przez kilka dni będę w zaklętych bezinternetowych rewirach. pozdrawiam Was dobra i nocnie, tete Odpowiedz Link Zgłoś
carmina Cicho cicho cichuteńko 28.08.02, 22:06 Będę czekać tu Teteńko. :) Wszyscy chyba kotki dwa. Szare. Bure. Senność ma :). A las BWS wciąż gęstnieje, coraz bardziej przypomina mi ten stuuuuuumilowy. I im bardziej weń wnikam tym bardziej gęstnieje. Coś już kiedyś tak brzmiało, podobnie. Rum-tum-tum, tra-la-bum. Serdecznie pozdrawiam. Świeczka lśni na swoim miejscu. Zawsze. A wątek niech sobie łagodnie, łagodnie osiada. Carmina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Wolno, wolno, kulturalnie :) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 28.08.02, 22:26 carmina napisała: > Będę czekać tu Teteńko. :) > Serdecznie pozdrawiam. Świeczka lśni na swoim miejscu. Zawsze. A wątek niech > sobie łagodnie, łagodnie osiada. > > Carmina Carmino, spójrz na datę ostatniego wątku na tej stronie - 21.08.02, 14:02 czyli opadanie wątku trwa TYDZIEŃ to nie to co na info dnia :) mimo BWS zawsze zdążysz dobrej nocy :)) Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
carmina Re: Wolno, wolno, kulturalnie :) 28.08.02, 22:32 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > Carmino, > spójrz na datę ostatniego wątku na tej stronie - 21.08.02, 14:02 > czyli opadanie wątku trwa TYDZIEŃ > to nie to co na info dnia :) > > mimo BWS zawsze zdążysz > > dobrej nocy :)) > > Hiacynt > Jakze miło widzieć Cię Hiacyncie. Jak zawsze spox, jak zawsze optymistycznie jak tylko sie da. Tak, ja też myślę, ze zdążę. Staram się. papatki C:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cytat Re: Wolno, wolno, kulturalnie :) IP: *.domain.name / *.collegesaintsacrement.qc.ca 29.08.02, 05:00 jak walniesz jakis cytat prokurator hiacynt to watek nie padnie dale do roboty bedzie kultura oszuscie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # Z prokuratorem z domain.name / *.collegsaintsacre? IP: *.wroclaw.tpnet.pl 29.08.02, 08:33 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sala Re: Lśnienie w Konstelacji Smoka IP: *.toya.net.pl 29.08.02, 22:53 A gdyby kopciuszek mial tlf...Dostal w prezencie od wrożki. To gdy ksiaze powtarzal ten sam blad... Mimo prosb. To zadzwonilby czy nie ? qnce? Odpowiedz Link Zgłoś
_byk muszę___________________________ do TYU 30.08.02, 12:31 Gazeta.pl > Forum > Aktualności Piątek, 30 sierpnia 2002 Aktualności czy znacie tego Pana? Autor: Gość: siedem IP: *.tgory.pik-net.pl Data: 30-08-2002 11:59 + odpowiedz na list 5040 klubkonfidenta.wizytowka.pl • czy znacie tego Pana? Gość: siedem, 30-08-2002 11:59 • tak , to kretyn siedem_____nt - _byk, 30-08-2002 12:00 • Re: tak , to kretyn siedem_____nt - gini, 30-08-2002 12:04 • Re: czy znacie tego Pana? - bykk, 30-08-2002 12:05 • Re: czy znacie tego Pana? - _byk, 30-08-2002 12:08 • :) /nt/ - galba, 30-08-2002 12:06 • dzięki za uśmiech galba, ale czy ci oni darują_nt - _byk, 30-08- 2002 12:11 ______________________________________________________________ Re: czy znacie tego Pana? Autor: bykk@NOSPAM.gazeta.pl Data: 30-08-2002 12:05 + odpowiedz na list Siódemka.czy to ten po prawej,z tyu,o kurwa nie, z tyłu?:))) Ładnie wygląda,co od niego chcesz?:) pozdrawiam hej! _______________________________________________________________________ ..a tak broniłeś tego przygłupa krakowskiego... Odpowiedz Link Zgłoś
tyu NIE TUTAJ, BYKKU !!! 30.08.02, 15:08 Bykku! Słusznie odgadłeś, że zaglądam tu czasami i że Twój post przeczytam. Ale - NIE KORESPONDUJMY NA TE TEMATY TUTAJ! Jeśli zdecydowałeś się odbyć długą drogę z Aktualności aż tu - zajdź do mnie, do wątku, w którym proponuję Hiacyntowi wybór szpady. Tam będzie odpowiedź. Pozdrawiam Ciebie, Gospodynię i wszystkich "lśniących". tyu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # do Snajpera z pretęnsjąm jak nigdy! IP: *.wroclaw.tpnet.pl 30.08.02, 15:30 Piszesz kalke wybiorczej: "A czy nie sądzisz, że to przeciwnicy UE powinni nam alternatywę przedstawić ? Że to oni powinni nas oszołomić świetlaną perspektywą, wspaniałą przyszłością jak nas czeka po odrzuceniu oferty akcesji ? Że powinni nas przekonywać, jak to nam będzie dobrze poza UE ? Abyśmy w referendum zagłosowali na NIE, aby móc realizować ich wariant przyszłości ? A oni jedynie nas straszą. Do tego średnio inteligentny człowiek widzi fałsz ich starchów. Bo wszak żadne z państw UE nie starciło niezależności. Żadne nie stało się rynkiem zbytu. Dlaczego nie proponują nam alternatywy ? Nie potrafią ? A może nie ma sensownej alternatywy ? Pozdrawiam." Dla agenta Wiatra, oplacanego za klamstwa moimi nieprzekupnymi pieniedzmi ograniczyles swoj rozum do funkcji koto-obrotu! Wstyd i hanba! Biora ma uczciwa forse i zamiast przedstawic uczciwa analize niechcianego przeze mnie, za moja krwawice, niuczciwy ciemniak, madremu opowiada korzysci w stylu: "jak wejdziemy do "Unii do Moich" to "Moi z Uni" nie pozwola "mi" Ciebie wiecej oszukiwac o okradac"! I w dodatku wylecza wszystkie horoby, ktore ja tak pielegnowalem. Czy panstwa w Unii nie zaluja? Jestes pewny? Przeanalizuj wszystkie utracone stanowiska negocjacyjne za ... obiecane stanowiska w Brukseli zarzadzanej z Berlina! Potem KURWA ( ops... kultura)pomysl, wykorzystujac logike nabyta w szkole a potem dopiero obracaj kota za ogon - jesli Ci nie wstyd przede mna! Chce do unii bez dyktatu, 200,000 aktow prawnych po 1000 stron. Bez doplat, socjalistow, ziomkostw, .... i sympatykow naszych komunistow!I po wyplaceniu kontrybucji wojennej, uznaniu konstytucyjnym granic nie z 37, przeproszenia przesiedlonych Polakow, zaplacenia za zabitych rodzinom, za fabryki. mosty... i za pol terytorium na Wschodzie i za sprzymierzenie sie ze oprawca Polakow zydokomuna do dzisiaj: vide wspolny szpieg jakich wielu sowiecko-hitlerowski - Reich Ranicki Pozdrawiam rozezlony jak malo kiedy... Nie f Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sala A ja cos Wam zadedykuje..(M.Hemar) IP: *.toya.net.pl 30.08.02, 15:07 Fantazja - Marian Hemar ----------------------- W drodze do Budapesztu Dwadziescia cztery godziny Zatrzymal sie w stolicy Zachodniej Ukrainy, We Lwowie Tak ja tu czytam. Tak zwie sie stolica Lwiw Patrze w okno Na tarczy Nieruchomego księżyca Widze jak na ekranie, W dodatku PAta w kinie- Minuta po minucie, Godzina po godzinie- Przez ksiezycowy telstar Odbity migotliwie Przebieg calej wizyty W tej stolicy.We Lwiwie. Widze - na Dworcu Glownym Na frontowym peronie Lezy czerwony dywan Wzdluz toru, na betonie, Tam mniej wiecej,gdzie ma sie Zatrzymac lśniący wagon Salonki,przed dywanem Ustawione w paragon Blyszczace polkoszulki. Odswietne garnitury I togi profesorskie I oficerskie mundury, I robotniczy kaszkiet Przy barankowej czapie A już Puf Puf - nadjezdza Już puf-puf parą sapie Lokomotywa iskrami Blyska się i dymem chrząka, A za nią -wiwiat! wiwat! Sto lat ! Sto lat! - salonka I we własnej osobie Ta postać - mała jak żywa Ruchliwa, uśmiechnięta - To on przyjechał do Lwiwa ! Orkiestra gra,grzmią wiwaty, Lokomotywa dymni Wychodzą z dworca On pierwszy Tłum za nim.Ja za nimi. Oni limuzynami Dworcową - i w Sapiechy A w szpalerach dokoła Oklaski,krzyki,uśmiechy - A ja za nimi. Oni Kawalkadą sowiecką Wkoło kościoła Elżbiety I już suną Gródecką Na dół - I Kazimierzowską I dookoła teatru Skręcili - a ja w górze, Jakby mną podmuch wiatru Obrócił niby listkiem Z lwowskich topól czy klonów Za nimi już jadą Przez ulicę Legionów Mijają polac Mariacki Objeżdzają dookoła - Mickiewicz nic nie widzi bo patrzy na Anioła, Z Aniołem coś rozmawia Przelotem tylko,przytomnie, Kiedy ja go w powietrzu Mijałem - mrugnął do mnie. W hotelu George'a,w hallu, Rojnie, gwarno jak w ulu, Zajechali prze dhotel Wchodzą do westybulu On pierwszym, a po bokach Dookoła, z każdej strony Jego świta.A z tyłu. JA niezauwaźżony Na pierwszym piętrze pokoje Z balkonem przez pół frontu Z różową tapetą w sypialni, Z zieloną łazienką. On tu Wytchnie po trudach drogi W tej wannie się wymoczy W tej pościeli,w tym łóżku Zmruży znużone oczy Pamiętam tę sypialkę I w różowej tapecie Pamiętam drzwi do łazienki Pokrowiec na bidecie I nad zieloną wanną Poręcz ze szkła i chromu JA znam ten apartament Ja tu jestem jak w domu. Kiedy Ratusz zadzwonił Z bliska, przez plac Mariacki Kiedy po kilkui wódkach I po tłustej kolacji Miły gość, przybysz luby, Drogi ruski batiuszka Zdjął buty i skarpetki I spodnie..i do łóżka Położył się..i ziewnął Poczuł, że zaraz zaśnie. Przeciągnął się.I czekał. I nie mógł zasnąc.Własnie. Przewracał się z boku na bok I coś jakby go gniotło Jakby mu się na szyi Pętlą ciężką zaplotło. Jakby mu coś skrzeczało Czy szeptało mu do uszu Nie spał. Właśnie wybiła Dwunasta na Ratuszu Jakby go zmora nie zmora JAkby zgaga nie zgaga, Zrobił światło i zażył Magnezji.Nie pomaga. Zgasił światło.Wybiła Pierwsza.Wybiła druga. Leży w gorącym łóżku, Oczami w ciemność mruga. Jakby pies sapał z bliska, W ciemnośc.Co u czarta? Zrobił światło.Żadnego Psa nie ma.Wybiła czwarta. W mroku przebłyskiwały Zielonkawym fosforem Jakieś słowa okropne. Próbował je z uporem Desperackim odczytać - Wsiąkały w czarne ściany. Łóżko jechało w górę I w dół.Nie był pijany- Trzeźwy był-przestraszony Coś sie skradało z kąta Ku łóżku - miało źrenice Skośne.Wybiła piąta. Swit malarz pokojowy W zmętniałe okna chlusta I chlapie siną farbką Z Ratusza wybiła szósta Leży i patrzy w sufit Spojrzeniem osowiałem Nie wie dlaczego nie spał? Toi ja mu spać nie dałem. Jam mu do ucha szeptał I krtań mu ściskałem nagą. Ja byłem jego zmor. JA byłem jego zgagą. Ja byłem jego strachem Kotem i psem i strachem Fosforem go straszyłem, Mane -Tekel-Faresem. To ja się napracowałem Jak diabeł w rumuńskiej dojnie,< By onm nie mógł spać smacznie, By nie mógł spać spokojnie W tym pokoju, w tym łóżku I na tym materacu, I w tym hotelu starym U Mariackiego placu, Ażeby on nie mógł zasnąć Ani na pół godziny W tym Lwiwie...W tej stolicy Zachodniej Ukrainy. Odpowiedz Link Zgłoś
d_nutka Re: Lśnienie w Konstelacji Smoka-Carmino WYBACZ 30.08.02, 16:34 Carmino WYBACZ! W tak pięknym poetycko przyjaznym wątku tyle niepoetycko kwietnych wpisów. Ale tak to bywa,gdy na SALONY wpraszają się niespodziewani goście o kulturze techno-mat-fiz-chemio-psycho-logo-naturo itd. itp. monstra z kolstelacji błysków i lśnień polityczno-gospodarczo-społeczno-naprawczo-de_mag_logiczno dyskusyjnych-itd.itp. Carmino WYBACZ! Wybacz mi! d. Ale jak Konstelacja Smoka,to zaplatala się i smoczyca. Odpowiedz Link Zgłoś
carmina Danutka :) 30.08.02, 18:31 d_nutka napisała: > Carmino WYBACZ! > W tak pięknym poetycko przyjaznym wątku tyle niepoetycko kwietnych wpisów. > Ale tak to bywa,gdy na SALONY wpraszają się niespodziewani goście o kulturze > techno-mat-fiz-chemio-psycho-logo-naturo itd. itp. monstra z kolstelacji > błysków i lśnień polityczno-gospodarczo-społeczno-naprawczo-de_mag_logiczno > dyskusyjnych-itd.itp. > Carmino WYBACZ! > Wybacz mi! > d. > Ale jak Konstelacja Smoka,to zaplatala się i smoczyca. Danutko Czesc! Nie mam Ci nic do wybaczenia. Cieszę się, gdy piszecie. Jakzeby inaczej? No, moze z wyjatkiem roztrzasań stosunków polsko-zydowskich - za dużo tego było na F-A. Ale szczesciem chyba i pozostali przyjaciele mają też juz przesyt " w tym temacie". Podobnie jak w kwestii wojen, od których udało nam się - można juz powiedzieć, ze skutecznie - ucieć. Pozdrófka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady_hawk No, nie moge sie powstrzymac! To jest LŚNIENIE! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.08.02, 21:34 > Danutko > Czesc! > Nie mam Ci nic do wybaczenia. Cieszę się, gdy piszecie. Jakzeby inaczej? No, > moze z wyjatkiem roztrzasań stosunków polsko-zydowskich - za dużo tego było na > F-A. Watkow kwietnych te spory nie dotykaly. Czyzbym sie nie mylila?!!! Ale szczesciem chyba i pozostali przyjaciele mają też juz przesyt " w tym > temacie". Ten temat bedzie zywy, jak dlugo Polska bedzie trwala. Gdyby usunac z polskiej kultury wplywy tworcow z pochodzeniem zydowskim, lub zydostwem zainspirowanych - to kto by zostal? Moczar ,Macierewicz i nieduzo juz. Podobnie jak w kwestii wojen, od których udało nam się - można juz > powiedzieć, ze skutecznie - ucieć. wojny byly wasze. od poczatku do konca. > Pozdrófka > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Re: No, nie moge sie powstrzymac! IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.08.02, 21:41 Gość portalu: lady_hawk napisał(a): > > > Danutko > > Czesc! > > Nie mam Ci nic do wybaczenia. Cieszę się, gdy piszecie. Jakzeby inaczej? N > o, > > moze z wyjatkiem roztrzasań stosunków polsko-zydowskich - za dużo tego był > o > na > > F-A. > > Watkow kwietnych te spory nie dotykaly. Czyzbym sie nie mylila?!!! > > Ale szczesciem chyba i pozostali przyjaciele mają też juz przesyt " w tym > > temacie". > > Ten temat bedzie zywy, jak dlugo Polska bedzie trwala. > Gdyby usunac z polskiej kultury wplywy tworcow z pochodzeniem zydowskim, lub > zydostwem zainspirowanych - to kto by zostal? Moczar ,Macierewicz i nieduzo juz > . > > Podobnie jak w kwestii wojen, od których udało nam się - można juz > > powiedzieć, ze skutecznie - ucieć. > > wojny byly wasze. od poczatku do konca. > > > Pozdrófka > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady_hawk nie, nie :-)))))) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.08.02, 21:50 > > > no i hawku popuściłeś > > Hiacynt Hiacynto, przeczytaj uwaznie. To Carmina popuscila. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper Hiacynt, z marami rozmawiasz ? ;))) (n/t) IP: *.acn.waw.pl 31.08.02, 16:29 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > Gość portalu: lady_hawk napisał(a): > > > > > > Danutko > > > Czesc! > > > Nie mam Ci nic do wybaczenia. Cieszę się, gdy piszecie. Jakzeby inacz > ej? N > > o, > > > moze z wyjatkiem roztrzasań stosunków polsko-zydowskich - za dużo teg > o był > > o > > na > > > F-A. > > > > Watkow kwietnych te spory nie dotykaly. Czyzbym sie nie mylila?!!! > > > > Ale szczesciem chyba i pozostali przyjaciele mają też juz przesyt " w tym > > > temacie". > > > > Ten temat bedzie zywy, jak dlugo Polska bedzie trwala. > > Gdyby usunac z polskiej kultury wplywy tworcow z pochodzeniem zydowskim, l > ub > > zydostwem zainspirowanych - to kto by zostal? Moczar ,Macierewicz i nieduz > o > juz > > . > > > > Podobnie jak w kwestii wojen, od których udało nam się - można juz > > > powiedzieć, ze skutecznie - ucieć. > > > > wojny byly wasze. od poczatku do konca. > > > > > Pozdrófka > > > Odpowiedz Link Zgłoś
tyu To nie lśnienie, to Twoja nieznajomość słownika 30.08.02, 23:20 Gość portalu: lady_hawk napisał(a): > Tyu, zydostwo to brzmi dumnie. Dla ciebie to obrazliwe slowo? Ciekawe.... Nie dla mnie, Lady, nie dla mnie. Nie ja to wymyśliłem. "Słownik Języka Polskiego" podaje dwa znaczenia tego słowa: jako ogół cech przypisywanych narodowi żydowskiemu (w takim sensie, jak np. - przez analogię - polskość. Wtedy są to określenia neutralne, choć dla patriotów tego, czy tamtego narodu mogą brzmieć dumnie) oraz jako - używane zazwyczaj POGARDLIWIE - określenie na ogół Żydów, naród żydowski. W związku z czym - ja nigdy nie używam tego słowa w drugim znaczeniu. Wolę pisać po prostu: Żydzi. tyu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady_hawk od dzisiaj jestes dla mnie pan Tfu. Tyu -no more/n IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.08.02, 15:15 tyu napisał: > Gość portalu: lady_hawk napisał(a): > > > Tyu, zydostwo to brzmi dumnie. Dla ciebie to obrazliwe slowo? Ciekawe.... > > > > Nie dla mnie, Lady, nie dla mnie. Nie ja to wymyśliłem. > > "Słownik Języka Polskiego" podaje dwa znaczenia tego słowa: jako ogół cech > przypisywanych narodowi żydowskiemu (w takim sensie, jak np. - przez analogię - > > polskość. Wtedy są to określenia neutralne, choć dla patriotów tego, czy > tamtego narodu mogą brzmieć dumnie) oraz jako - używane zazwyczaj POGARDLIWIE - > > określenie na ogół Żydów, naród żydowski. > W związku z czym - ja nigdy nie używam tego słowa w drugim znaczeniu. Wolę > pisać po prostu: Żydzi. > > tyu Odpowiedz Link Zgłoś
tyu ??? - to do Lady Hawk 31.08.02, 19:31 Lady Hawk napisała: od dzisiaj jestes dla mnie pan Tfu. Tyu - no more. Nie rozumiem, ale przyjmuję do wiadomości. I nadal żal mi dawnej M(ałgosi), bezpowrotnie już chyba straconej. I nadal nie rozumiem galopującego rozwoju choroby nienawiści, atakującej organizm Lady Hawk. I nadal uważam się za tYu, bez względu na Twoje fobie. tyu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper !!! - to do Tyu. IP: *.acn.waw.pl 31.08.02, 20:30 tyu napisał: > Nie rozumiem, ale przyjmuję do wiadomości. > I nadal żal mi dawnej M(ałgosi), bezpowrotnie już chyba straconej. > I nadal nie rozumiem galopującego rozwoju choroby nienawiści, atakującej > organizm Lady Hawk. Zastanawiasz się nad wirusem niezawiści, który opanował l_g ? A pamiętasz jak się pojawiła l_g ? Pojawiła się, aby Małgosia mogła oddać swoje M Miriam. Widocznie dostała coś w zamian. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady_hawk Re: ??? - to do Lady Hawk IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 11:12 Wybacz mi tego pana Tfu, przepraszam Cie za to! Moze sie jakos to wszystko dobrze i sympatycznie pouklada tutaj i tam w Forum i w realu. Lady _hawk tyu napisał: > Lady Hawk napisała: od dzisiaj jestes dla mnie pan Tfu. Tyu - no more. > > Nie rozumiem, ale przyjmuję do wiadomości. > I nadal żal mi dawnej M(ałgosi), bezpowrotnie już chyba straconej. > I nadal nie rozumiem galopującego rozwoju choroby nienawiści, atakującej > organizm Lady Hawk. > I nadal uważam się za tYu, bez względu na Twoje fobie. > tyu Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Re: Lśnienie w Konstelacji Smoka - D_nutko WYBACZ 30.08.02, 19:57 d_nutka napisała: > Carmino WYBACZ! > W tak pięknym poetycko przyjaznym wątku tyle niepoetycko kwietnych wpisów. > Ale tak to bywa,gdy na SALONY wpraszają się niespodziewani goście o kulturze > techno-mat-fiz-chemio-psycho-logo-naturo itd. itp. monstra z kolstelacji > błysków i lśnień polityczno-gospodarczo-społeczno-naprawczo-de_mag_logiczno > dyskusyjnych-itd.itp. > Carmino WYBACZ! > Wybacz mi! > d. > Ale jak Konstelacja Smoka,to zaplatala się i smoczyca. Otóż że tak powiem - ośmielę się mieć zdanie odrębne od zdania D_nutki. Rzadkie, ale prawdziwe. Moim zdaniem - humanista, to nie ten, kto nie zna się na technice, fizyce, matematyce itp itd i kto ma dwie lewe race - tylko ten, kto ma pewne priorytety, prezentuje pewną hierarchię wartości. Technika ma służyć dobru człowieka, a nie człowiek ma być niewolnikiem techniki, która go przytłacza. Można być filologiem, historykiem, etnologiem itd - a nie być humanistą - i można być z wykształcenia "technokratą", czy "ścisłowcem", a nawet, o zgrozo! - politologiem-dziennikarzem - i humanistą być. Że to oczywiste? Ty też tak uważasz? A - to przepraszam. Dobrej nocy humanistom wszelkich zawodów! tyu Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Lśnienie itd - suplement 30.08.02, 20:07 tyu napisał: ... > Moim zdaniem - humanista, to nie ten, kto nie zna się na technice, fizyce, > matematyce itp itd i kto ma dwie lewe ręce - tylko ten, kto ma pewne > priorytety, prezentuje pewną hierarchię wartości. Technika ma służyć dobru > człowieka, a nie człowiek ma być niewolnikiem techniki, która go przytłacza. > Można być filologiem, historykiem, etnologiem itd - a nie być humanistą - i > można być z wykształcenia "technokratą",czy "ścisłowcem",a nawet,o zgrozo! - > politologiem-dziennikarzem - i humanistą być. > > Że to oczywiste? Ty też tak uważasz? > A - to przepraszam. > > Dobrej nocy humanistom wszelkich zawodów! > tyu W ramach poltycznej (tfu!) poprawności (hm...): nie jestem przeciwnikiem ludzi o dwu lewych rękach. Każdy człowiek jest obdarzony przyrodzoną wolnością i ma naturalne prawo mieć takie ręce, jakie zechce. Ja TEŻ mam dwie lewe! Co prawda - ja jestem leworęczny... ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
d_nutka Re: Lśnienie w Konstelacji Smoka - Tyu 30.08.02, 21:45 tyu napisał: > > > Otóż że tak powiem - ośmielę się mieć zdanie odrębne od zdania D_nutki. > Rzadkie, ale prawdziwe. > > Moim zdaniem - humanista, to nie ten, kto nie zna się na technice, fizyce, > matematyce itp itd i kto ma dwie lewe race - tylko ten, kto ma pewne > priorytety, prezentuje pewną hierarchię wartości. Technika ma służyć dobru > człowieka, a nie człowiek ma być niewolnikiem techniki, która go przytłacza. > Można być filologiem, historykiem, etnologiem itd - a nie być humanistą - i > można być z wykształcenia "technokratą", czy "ścisłowcem", a nawet, o zgrozo! - > > politologiem-dziennikarzem - i humanistą być. > > Że to oczywiste? Ty też tak uważasz? > A - to przepraszam. > > Dobrej nocy humanistom wszelkich zawodów! > tyu Drogi Tyu! Ja tez tak uważam z wyjątkiem zaliczenia technokratów do humanistow. Chyba że znaczenie tego słowa rozumiem inaczej. Dwie lewe ręce? Ale jak stukają! :))) d. Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Lśnienie.. D_nutce macham na dobranoc LEWĄ ręką! 30.08.02, 23:10 d_nutka napisała: > tyu napisał: > > > > > > > Otóż że tak powiem - ośmielę się mieć zdanie odrębne od zdania D_nutki. > > Rzadkie, ale prawdziwe. > > > > Moim zdaniem - humanista, to nie ten, kto nie zna się na technice, fizyce, > > matematyce itp itd i kto ma dwie lewe race - tylko ten, kto ma pewne > > priorytety, prezentuje pewną hierarchię wartości. Technika ma służyć dobru > > człowieka,a nie człowiek ma być niewolnikiem techniki,która go przytłacza. > > Można być filologiem, historykiem, etnologiem itd - a nie być humanistą - > > i można być z wykształcenia "technokratą",czy "ścisłowcem",a nawet,o zgrozo! > > - politologiem-dziennikarzem - i humanistą być. > > > > Że to oczywiste? Ty też tak uważasz? > > A - to przepraszam. > > > > Dobrej nocy humanistom wszelkich zawodów! > > tyu > > Drogi Tyu! > Ja tez tak uważam z wyjątkiem zaliczenia technokratów do humanistow. > Chyba że znaczenie tego słowa rozumiem inaczej. > Dwie lewe ręce? > Ale jak stukają! > :))) > d. Dzięki! A "technokraty" użyłem oczywiście jako skrótu myślowego - w sensie "człowieka z wykształceniem technicznym, inżyniera". Technokrata dosłownie - jako ktoś nie widzący człowieka spoza techniki - budzi w nas obojgu chyba te same uczucia. Ale - idźmy spać z uczuciami bardziej pozytywnymi. Dobranoc! tyu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: d_nutka Re: Lśnienie.. D_nutce macham na dobranoc LEWĄ rę IP: *.pl / *.pl-net.pl 30.08.02, 23:20 Spać z pozytywnymi myślami po tym co o mnie wypisuje ten rzep Perła w konstelacji smoka? Chyba sobie przyjacielu kpisz ze mnie! Ale odmachuję przyjaźnie nie tylko tobie. d. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: d_nutka Re: Lśnienie.. D_nutce macham na dobranoc LEWĄ rę IP: *.pl / *.pl-net.pl 30.08.02, 23:23 Gość portalu: d_nutka napisał(a): > Spać z pozytywnymi myślami po tym co o mnie wypisuje ten rzep Perła w > konstelacji smoka? > Chyba sobie przyjacielu kpisz ze mnie! > Ale odmachuję przyjaźnie nie tylko tobie. > d. Jestem tak wkurzona,że pomyliłam wątki. On ,ten rzep, uczepił się mnie w wątku o Hiacyncie ze szpadą. Chyba tym razem nie pomyliłam,ale nie mam pewności. Zaraz sprawdzę, jak zdążę przed godz.00.00 d. Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Lśnienie.. D_nutce wciąż macham na dobranoc 30.08.02, 23:28 Gość portalu: d_nutka napisał(a): > Gość portalu: d_nutka napisał(a): > > > Spać z pozytywnymi myślami po tym co o mnie wypisuje ten rzep Perła w > > konstelacji smoka? > > Chyba sobie przyjacielu kpisz ze mnie! > > Ale odmachuję przyjaźnie nie tylko tobie. > > d. > > Jestem tak wkurzona,że pomyliłam wątki. > On ,ten rzep, uczepił się mnie w wątku o Hiacyncie ze szpadą. > Chyba tym razem nie pomyliłam,ale nie mam pewności. > Zaraz sprawdzę, jak zdążę przed godz.00.00 > d. Zaraz i ja tam skoczę, ale morał - ten sam, co przed chwilą. Trzymaj się! Odpowiedz Link Zgłoś
tyu I to był błąd D_nutko! 30.08.02, 23:26 Gość portalu: d_nutka napisał(a): > Spać z pozytywnymi myślami po tym co o mnie wypisuje ten rzep Perła w > konstelacji smoka? > Chyba sobie przyjacielu kpisz ze mnie! > Ale odmachuję przyjaźnie nie tylko tobie. > d. To po co czytasz rzepów? Od jutra rób to, co ja! Mniejsza o szczegóły. Dobranoc! ;) tyu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt kult. oświat. Hiacynt poleca ____galaretę moralną IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.09.02, 08:50 Ponieważ Sceptyk był tak łaskaw, iż nawiedził parę razy ten wątek, skarżąc się na mnie, pozwalam sobie wkleić mój list sprzed kilku minut. Wyjaśnia on użycie przeze mnie zwrotów, które Sceptyk uznał za przykłady mojej agresji wobec niego. Jest okazja, by napisać skąd się wzięły. Jednocześnie ukazują we wałściwych proporcjach poziom agresji obu stron. ---------------------------------------- Uważny czytelnik zauważy nieprawdopodobną wręcz przemianą Sceptyka. Gdybym chciał napisać w jego poetyce, napisałbym, że wchodzi bez wazeliny za (przeproszeniem oczywiście) każdemu w dupę. Dwa listy polecam uwadze forumowiczów. Pierwszy to fragment skargi Sceptylka. Na kogo? jakżeby na mnie :) Fragmenty listu Sceptyka z którym powędrował na kulturę: Pare przykladow agresji Hiacynta Autor: sceptyk@NOSPAM.gazeta.pl Data: 25-08-2002 14:30 + odpowiedz na list Na wszelki wypadek przytocze pare przykladow tekstow Hiacynta pod moim adresem z czwartku i piatku, by za daleko nie chodzic. W tym watku, powyzej: Hiacynt: Sceptyku, jestes jak dziecko. (...) Nastepny przyklad. Pod moja odpowiedzia do Tyu wpisal sie Hiacynt: przecież i to i to już nazwano sceptylku KOMPLEKSY SCEPTYLKA CHAMSTWO sCEPA HIPOKRYZJA SCEPTYUKA Pod moim listem do Stoika wpisuje sie Hiacynt ___________dawanie wyrazu swojemu zdziwienie sCepa Ten list Sceptyuka po raz kolejny dowodzi słuszności moich spostrzeżeń. Potok słów, czyli słowopotok Sceptyka, które niczego nei wnoszą. Pyta się mój wątpliwy czepialski bohater, jak ma to wszystko rozumieć? W tym własnie tkwi sęk. Chyba tego jest za dużo jak na Sceptylka. I tak dalej, i tak dalej. ----------------------------------------------------------- ----------------------------------------------------------- Sceptyk podał przykłady mej agresji. Napisałem: KOMPLEKSY SCEPTYLKA CHAMSTWO sCEPA HIPOKRYZJA SCEPTYUKA Skąd się wzięła ta moja "agresja". Oto list naszego kulturalnego Sceptylka do Tyu, z moim komentarzem. List z wątku "Rękawica Sceptyka ...!! " ---------------------------------- • przecież i to i to już nazwano sceptylku Hiacynt 23-08-2002 00:21 sceptyk do Tyu: Z jakich 'niemal z zaswiatow' oszolomie udajacy inteligenta? Ze Ci sie udalo pare razy wyjechac na Slowacje, to kazdy dalszy wyjazd, prowincjuszu, jest w 'zaswiaty'? mój komentarz: KOMPLEKSY SCEPTYLKA Sceptyk o Tyu: Dokonuje wyczynu'. Co Ty za brednie wypisujesz? W zeszlym roku laczylem sie z Malawi, Botswany i Namibii, komuszku. Wchodzac do kafejki i placac pol dolara.Kto Ci blaznie w prisiudach odmawia prawa 'po temu'? A ten moj dwu-postowy list do Ciebie sprzed kilkunastu godzin, oszuscie forumowy, to o czym jest? O odmawianiu? Skad te slowo 'Judzi!!' wziales, nieporadny przekrecie? Przepros, komunisto, i sie wytlumacz z tej blazenady, jaka wyprawiasz. A nie pyskuj. I to przepros nie mnie, ale Forum, tych co sie zaangazowali w te sprawe, wierzac w Twoja pisanine. Rekawica podjeta... Dobre sobie. A przyzwoitosc odjeta. mój komentarz: CHAMSTWO sCEPA Sceptyk dalej do Tyu: Mnie nie przepraszaj. Juz za pozno. Od polakierowanych prostakow, jakim sie okazales, tego nie wymagam. Od samego poczatku watku obelgami we mnie rzucasz, partyjny cwaniaku. Nie umiesz uczciwie postepowac, galareto moralna? To sie chociaz nie odszczekuj. I napisz mi cos o honorze, dowcipasie. Do spolki z p. Hiacyntem vel boaaa. A na koniec pozdrowcie sie. Koniecznie serdecznie. mój komentarz: HIPOKRYZJA SCEPTYUKA --------------------------- -------------------------- nasza bidula forumowa, pisząca że ją zaszczuwam, bez najmniejszego powodu napisała w liście do Tyu: - wypisujesz brednie - błazen w prisiudach - oszust forumowy - (Tyu to) - nieporadny przekręt - oszołom udający inteligenta - przyzwoitość odjęta - napisz coś o honorze - nie odszczekuj się - Przepros, komunisto, i sie wytlumacz z tej blazenady - polakierowany prostak - partyjny cwaniak i przesmaczne: Nie umiesz uczciwie postepowac, galareto moralna? ------------------------- Kultura Tyu jest powszechnie znana. Ten stek obelg Sceptyka pod jego adresem , skwitowałem trzema zwrotami: Nazwałem Sceptyka - Sceptylkiem, gdy szczylkiem się okazywał, Sceptyukien - gdy ignorancję swą ujawniał oraz sCepem, gdy jego chamstwo sięgało zenitu. Sceptyk poleciał na kulturę, by kwietnym na moją AGRESJĘ się poskarżyć, nasza hipofrytka forumowa. To, że Tyu był w partii, nie daje ci żadnego prawa Sceptylkowo, by go w taki sposób obrażać. Tyu nie ukrywa swoich lewicowych poglądów. Musiał to wszystko znosić, gdyż Stoika reprezentował. Jesteś wyjątkowym palantem Sceptylku. Czy można porównać poziom MOJEJ AGRESJI i z prawdziwą AGRESJĄ SCEPA zawartą w wielu jego listach. czy ja się skarżę na Sceptylka :) Hiacynt ps. Sceptyku, cały czas jestem obok. Coraz bardziej kulturalnym się stajesz. Pracuję nad tobą chłopcze. Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Tyu do Hiacynta :))) 03.09.02, 09:29 Hiacyncie! Czytałeś może "trójgłos": Witka, Snajpera i mój w sąsiednim wątku - tym "naszym" - odpowiedź na dylematy D_nutki? Zabrzmiał on wyjątkowo zgodnie, przy czym najbardziej przypadło mi do gustu określenie Snajpera o bezcelowości "przeszczekiwania się z psem". Może uda Ci się doprowadzić Scep(tyk)a do stanu "nie-psa", czego Ci życzę. Jest na to spora szansa: zauważyłem, że np. ze Stoikiem potrafi już rozmawiać tonem całkiem-całkiem... Cokolwiek jednak wyjdzie - dziękuję Ci za opinię o mnie i wstawiennictwo, tutaj i "tam". Nie pierwsze i - na ile Cię znam - zapewne nie ostatnie. tyu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Hiacynt do Tyu o reagowaniu i szczekaniu :))) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.09.02, 09:42 tyu napisał: > Hiacyncie! > Czytałeś może "trójgłos": Witka, Snajpera i mój w sąsiednim wątku - > tym "naszym" - odpowiedź na dylematy D_nutki? > Zabrzmiał on wyjątkowo zgodnie, przy czym najbardziej przypadło mi do gustu > określenie Snajpera o bezcelowości "przeszczekiwania się z psem". > > Może uda Ci się doprowadzić Scep(tyk)a do stanu "nie-psa", czego Ci życzę. > Jest na to spora szansa: zauważyłem, że np. ze Stoikiem potrafi już rozmawiać > tonem całkiem-całkiem... > Cokolwiek jednak wyjdzie - dziękuję Ci za opinię o mnie i wstawiennictwo, tutaj > > i "tam". > Nie pierwsze i - na ile Cię znam - zapewne nie ostatnie. > tyu Tyu Zawsze byłem reakcjonistą. Teraz czekam na odzew :) Przypomnę Sceptykowi jak w twoim wątku obrażał nieobecnego Stoika i sam zobaczy jak teraz jest milutki, żeby nie napisać, jak się wdzięczy. Niestety nie miałem czasu zajrzeć do Waszego wątku. Jeżeli chodzi o przeszczekiwanie się z psem, to macie rację. Lecz czasmi ktoś musi to zrobić. Wiesz, że jeżeli pies wyczuje strach, jeszcze bardziej szczeka, ale już nie warczy :) Czasami jednak trzeba reagować, mnie jest łatwiej. Dlatego też reaguję. pozdrawiam Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
tyu ...i tyu do Hiacynta o w/w czynnościach :)) 03.09.02, 09:55 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > Tyu > > Zawsze byłem reakcjonistą. Teraz czekam na odzew :) A ja komuchem - a co, nie wolno? ;)) Akcja zrodziła reakcję. Zatem w TYM wypadku mnie przypadła rola reakcjonisty... > Przypomnę Sceptykowi jak w twoim wątku obrażał nieobecnego Stoika > i sam zobaczy jak teraz jest milutki, żeby nie napisać, jak się wdzięczy. > Niestety nie miałem czasu zajrzeć do Waszego wątku. Naszego, Hiacyncie, naszego! Czyli - Twojego, mojego i... szpady. > Jeżeli chodzi o przeszczekiwanie się z psem, to macie rację. Lecz czasmi ktoś > musi to zrobić. Wiesz,że jeżeli pies wyczuje strach,jeszcze bardziej szczeka, > ale już nie warczy :) Czasami jednak trzeba reagować, mnie jest łatwiej. > Dlatego też reaguję. Czasami trzeba - to fakt. Z reagowaniem agresora na "huknięcie" (to nadal taka metafora, rozumiemy się) - też prawda, znamy to obaj z autopsji. Poza tym - TEN przypadek uważam za ewentualnie uleczalny... ;)) > pozdrawiam > > Hiacynt I wzajemnie! tyu Odpowiedz Link Zgłoś
d_nutka Re: ...i tyu do Hiacynta o w/w czynnościach :)) 03.09.02, 12:02 tyu napisał: > Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > > > Tyu > > > > Zawsze byłem reakcjonistą. Teraz czekam na odzew :) > > A ja komuchem - a co, nie wolno? ;)) Tyu! Proszę,nie bądź aż tak samokrytyczny bo licho nieśpi i ktoś to weźmie zbyt poważnie,tym bardziej,ze są argumenta. > Akcja zrodziła reakcję. Zatem w TYM wypadku mnie przypadła rola reakcjonisty... I nie tylko tobie Tyu. > > > > Przypomnę Sceptykowi jak w twoim wątku obrażał nieobecnego Stoika > > i sam zobaczy jak teraz jest milutki, żeby nie napisać, jak się wdzięczy. > > Niestety nie miałem czasu zajrzeć do Waszego wątku. > > Naszego, Hiacyncie, naszego! Czyli - Twojego, mojego i... szpady. Nie tylko waszego. Czy z prawami autorskimi ni przesadzasz Tyu? Tu kazdy kto się wpisze jest współautorem. Więcej docenienia dla innych autorów :))) > > > Jeżeli chodzi o przeszczekiwanie się z psem, to macie rację. Lecz czasmi k > toś > > musi to zrobić. Wiesz,że jeżeli pies wyczuje strach,jeszcze bardziej szcze > ka, > > ale już nie warczy :) Czasami jednak trzeba reagować, mnie jest łatwiej. > > Dlatego też reaguję. > > Czasami trzeba - to fakt. Z reagowaniem agresora na "huknięcie" (to nadal taka > metafora, rozumiemy się) - też prawda, znamy to obaj z autopsji. Odszczekiwanie-metafora? Ale jakże codzienna,że już nie metaforą jest. > Poza tym - TEN przypadek uważam za ewentualnie uleczalny... Który Przypadek? Może jaśniej? > ;)) > > > pozdrawiam > > > > Hiacynt > > I wzajemnie! > tyu :))) i ja wzajemnie d. Odpowiedz Link Zgłoś
d_nutka Re: ...i tyu do Hiacynta o w/w czynnościach :)) 03.09.02, 12:09 Tyu! Pewnie po kilku dyskusjach ze mną odniosłeś wrazenie,że "czepiam się" słów. To prawda, ale mam na to uzasadnienie. W słowach często,bardzo często, ukryty jest jak to się mówi? "diabeł tkwi w szczególach", a słowo to najmniejszy szczegół w rozmowie. I po co potem iść dalej jeśli inaczej rozumiemy słowa? :)))) d. Odpowiedz Link Zgłoś
tyu i tyu do D_nutki o czepianiu się słów, czyli cz.2 03.09.02, 12:39 d_nutka napisała: > Tyu! > Pewnie po kilku dyskusjach ze mną odniosłeś wrazenie,że "czepiam się" słów. > To prawda, ale mam na to uzasadnienie. > W słowach często,bardzo często, ukryty jest jak to się mówi? > "diabeł tkwi w szczególach", a słowo to najmniejszy szczegół w rozmowie. > I po co potem iść dalej jeśli inaczej rozumiemy słowa? > :)))) > d. D_nutko! Ja to wrażenie odniosłem już KILKA MIESIĘCY TEMU! ;)) I ono trwa. Ale przecież do tej pory potrafiliśmy sobie wszystko wyjaśnić, a to znaczy, że problemu nie ma. Owszem - czasami nawet ciekawe jest takie wyjaśnianie sobie różnych spraw i dochodzenie do wniosku, że - jak zwykle - myślimy b. podobnie i tylko słowa się różnią... :))))))))) tyu Odpowiedz Link Zgłoś
tyu ...i tyu do Hiacynta o w/w :)) D_nutce, cz.1 03.09.02, 12:33 d_nutka napisała: > tyu napisał: > > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > > > > > Zawsze byłem reakcjonistą. Teraz czekam na odzew :) > > > > A ja komuchem - a co, nie wolno? ;)) > > Tyu! > Proszę,nie bądź aż tak samokrytyczny bo licho nieśpi i ktoś to weźmie zbyt > poważnie,tym bardziej,ze są argumenta. Teoretycznie masz rację, choć ostatnio NAWET Maksio mnie o to nie męczy. O opinie niewidzialnych nie dbam... Ale - rzeczywiście - nie każdy ma podobne poczucie humoru. Poza tym taki ze mnie komuch, jak z Hiacynta Ciemnogrodzianin i to też miałem na myśli. > > Akcja zrodziła reakcję. Zatem w TYM wypadku mnie przypadła rola > reakcjonisty... > > I nie tylko tobie Tyu. Owszem - widzę, że z kolei Ty reagujesz. "Reakcja lawinowa"? ;) > > > Niestety nie miałem czasu zajrzeć do Waszego wątku. > > > > Naszego, Hiacyncie, naszego! Czyli - Twojego, mojego i... szpady. > > Nie tylko waszego. > Czy z prawami autorskimi ni przesadzasz Tyu? > Tu kazdy kto się wpisze jest współautorem. > Więcej docenienia dla innych autorów :))) Dobrze, marudo! NIE WYŁĄCZNIE Hiacynta i mojego! > > Odszczekiwanie-metafora? > Ale jakże codzienna,że już nie metaforą jest. Może jednak kiedyś przyjdą lepsze dni? > > Poza tym - TEN przypadek uważam za ewentualnie uleczalny... > > Który Przypadek? > Może jaśniej? > > > ;)) Jak to który? Sceptyka! Ale - ćśśśśśśśś. Nie zapeszajmy! > > > pozdrawiam > > > > > > Hiacynt > > > > I wzajemnie! > > tyu > > :))) i ja wzajemnie > d. To i ja jeszcze raz - też wzajemnie. tyu Odpowiedz Link Zgłoś