atomowy
17.08.05, 07:56
Czy ten pan kiedyś zmądrzeje?
Gdy było pismo od Jaruckiej (ta fałszywka) mówił, że jest to kluczowy i wazny
dokument. Dlaczego dla prawnika wazna jest kserokopia? Dziwne. Kiedy okazało
się, że to jednak jest sfałszowane pismo od razu Wasserman węsze gdzieś
indziej. Brawo! Teraz doamaga się przepływów finansowych. Co jeszcze? Może
jaeszcze Wassermanowi Cimoszeiwcz ma pisać kiedy sypia z żoną, a kiedy nie?
Ta komisja jest tak wiarygodna, że hej!
No cóż. Niech Wasserman żyje w swoim przekonaniu, ale niech nie pokazuje się
już w mediach.
PS.
Wczoraj myślałem, że Miodowicz odfrunie z radości gdy pokazywał dokument
Jaruckiej. A tutaj taki cios... prosto w nos.